| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] byli 38 bylismy 1 byliz 1 bylo 501 byloby 21 byloz 3 byly 104 | Frequency [« »] 558 tylko 516 tym 507 jego 501 bylo 491 jeszcze 443 moze 422 czy | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances bylo |
Tom, Rozdzial
1 1, I | zarysach rozpoznać można było dwór obszerny i w niewielkiej 2 1, I | urodzajnej równinie czuć było najpiękniejszy dla wiejskiej 3 1, I | rosnących na wzgórzach borków. Było to przyczyną ich spóźnienia 4 1, I | chorągiew. Z dala to tylko widać było, że jedna z tych kobiet 5 1, I | aż prawie do kostek widać było dwie duże i płaskie stopy 6 1, I | w delikatności cery czuć było także manierę i cieplarnię. 7 1, I | i zamyślonej twarzy nie było, jakkolwiek rozjaśniało 8 1, I | jeszcze mała byłaś, bo było to właśnie wtedy, kiedy 9 1, I | pewno... Co tam! Jakże to było z tą cholerą?~Zaczęły iść 10 1, I | mówiła znowu:~- Ot, jak było. Z kościoła wracałam, tak 11 1, I | stronach jej jeszcze nie było, ale ludzie lękali się, 12 1, I | przezroczystym, że rozpoznać w niej było można zgrabny faeton, ciągnięty 13 1, I | odpowiedzi poznać można było, że panna Justyna mówić 14 1, I | jaskrawymi barwami ubrań. Było im tak ciasno, że siedziały 15 1, I | razem. W tym gwarnym ogródku było tak ciasno, że woźnicy zabrakło 16 1, I | spojrzeniu dostrzec można było, że oczy woźnicy~błękitne 17 1, II | wysadzanego, ogrodu. Dalej widać było u jednego z krańców ogrodu 18 1, II | aby o tym wiedzieć, trzeba było dowiadywać się z bliska, 19 1, II | kosztownych kwiatów i roślin nie było tu nigdzie, ale też nigdzie 20 1, II | coś psuło i naprawianym było, w którym widocznie także 21 1, II | woli wspomnieć tu trzeba było o tych, którzy sadzili te 22 1, II | kształtu i gatunku ich wnosić było można, kupionymi były przed 23 1, II | zielonych roślin. Widać było wyraźnie, że od lat dwudziestu 24 1, II | wykwintnej kobiety, Wszystko tu było miękkie, ozdobne i wbrew 25 1, II | kawałkowi cukru. Widocznym było, że ludzie ci byli dla niej 26 1, II | pozostawała w cieniu, a widać było tylko postać męską, wysoką, 27 1, II | zalotnej pozy. Jednak widać było, że cierpiała naprawdę; 28 1, II | więcej wyczytać nie można było nad troskę i prawie ponure 29 1, II | stanął, dokładnie obejrzeć było można powierzchowność jego 30 1, II | rzutu oka poznać w nim można było człowieka bardzo światowego, 31 1, II | przez chwilę milczeli. Czuć było, że w zadusze tego pokoju 32 1, II | przygryzać go zaczął. Widocznym było, że Różyc nie wiedział dobrze, 33 1, II | Chwilami rozpoznać można było, że w górnej części domu 34 1, II | odpoczywała ani minuty, a nie znać było na niej strudzenia. Chrząkała, 35 1, II | głosy zmieszały się. Słychać było huczenie Marty, śmiech podlotka, 36 1, II | zapytał:~- Cóż tam takiego było?~Kirło znowu filuternym 37 1, II | aby w takim domu... nie było komu wody podać i surduta 38 1, III| tamującym, społeczeństwo było wodą stojącą, pełną zarazków 39 1, III| znaczeniu tego wyrazu można było stosować do niej nazwę dziewoi. 40 1, III| okoleniu najbliższym zadrzemało było i tylko przez sen niekiedy 41 1, III| nimi. Hej! byłoż tam wtedy, było ruchu i tłumu w tym niskim, 42 1, III| ani razu słychać tu nie było od dawnego czasu, od owego 43 1, III| nadprzyrodzonymi: tak niezmiernie innym było to, co nastąpiło po nim... 44 1, III| Dwanaście lat minęło było od owego osierocenia po 45 1, III| był Benedykt. Teraz dość było jednego rzutu oka, aby poznać, 46 1, III| delikatnych rysów poznać można było, że czyniła w tej chwili 47 1, III| a teraz, w czasie żniw, było ono wilgotnym od potu, od 48 1, III| ziemi i wszystkiego, co było na nich. Ogarniało ją coś 49 1, III| ją niekiedy. Szczęściem było dla niej jedynym, że lubiła 50 1, III| starań i środków. Takim było jej istotnie nędzne życie...~ 51 1, III| W głosie jego słychać było trochę łez i więcej powściąganego 52 1, III| bardzo. Zawsze lepiej by ci było z taką pensją i czystym 53 1, III| pamiętam, jak i mnie smutno było po swojej stronie i jak 54 1, III| zrobię, aby ci tu dobrze było. Choć wiele ja zapomniał, 55 1, III| kwaśne, bo dobre, a wczoraj było niedobre...~Korczyński pochylił 56 1, III| popłynęli, grzyby zbierali i tak było wesoło, wesoło...~Grube 57 1, III| wąsach Korczyńskiego nie było takiego miejsca, którego 58 1, III| całym Korczynie słychać go było. Kiedy go do nauki napędzano, 59 1, III| takie kąty, że go wynaleźć było trudno, a gdy mała siostra 60 1, III| jej osłabieniu spodziewać było można, i odeszła. Wtedy 61 1, III| wszystkim, co na niej jest i było. Usiewał co rok dwieście 62 1, IV | tak dawna, że zmienić go było nie podobna bez uchybienia 63 1, IV | dworze, tak i tutaj widać było obfite pozostałości dawnych 64 1, IV | rodzinie Darzeckich znać było niepospolite w tych stronach 65 1, IV | stołów zwyczajnym im nie było, że jeśli i znali kiedyś 66 1, IV | twarzy i przybieranych pozach było coś marzącego i jakby nałóg 67 1, IV | pierwszy rzut oka można było poznać studenta. Średniego 68 1, IV | bardzo piękne, choć widać było, że barwę ich i blaski przez 69 1, IV | patrzała w przestrzeń, można było zgadnąć, że czuła się zupełnie 70 1, IV | nie odgadywał. Widocznym było, że obojętna dla wszystkiego, 71 1, IV | ciężkich zarysów i że można mu było prawie policzyć wszystkie 72 1, IV | głowie stanęły. Ot, jak było. Przed dwoma jakoś miesiącami 73 1, IV | lękliwych ruchów poznać można było, że od wszelkich towarzyskich 74 1, IV | natchnionym artyście aniby poznać było podobna tego smakosza i 75 1, IV | poddawał się drwinom znajomych. Było to prawie czarodziejstwem, 76 1, IV | muzycznej wprawie, ale nie widać było po niej najlżejszego miłego 77 1, IV | podnoszącą się piersią. Widać było, że głos jego ją upajał 78 1, IV | zaczynam!~W głosie jego było tyle goryczy i żalu, że 79 1, IV | śmieszyć przestał. Znać było, że tę rozrywkę namiętniej 80 1, V | cętkami bławatków usiane. Było coś tajemniczego i pociągającego 81 1, V | i szczęśliwi, że im żyć było łatwo; teraz zaś życie stało 82 1, V | pragnienia. Tak przecież nie było. Miał drugą jeszcze namiętność. 83 1, V | kibić niewieścią. Można było nawet uczynié to spostrzeżenie, 84 1, V | żonaty. ~Całe to zajście było dla Justyny ciosem zrazu, 85 1, V | niej została niżeli miłość. Było ono także ostrą strzałą, 86 1, V | dotknęła jej ręki. Cóż to było? Podobała mu się? Widziała 87 1, V | Kimże więc była? Jakim było jej miejsce i znaczenie 88 1, V | spływał wyraz ulgi. Widać było, że powoli o sobie i troskach 89 1, V | się po ciszy polnej nie było nic smutnego; owszem, brzmiało 90 1, V | wyraźnie rozpoznać można było nutę piosnki zaczynającej 91 1, V | osiodławszy?~Jaworu tam nie było, ale u stóp gruszy polnej 92 1, V | znacznej odległości widać było długą i szaro stąd wyglądającą 93 1, V | kroków spostrzec już można było, że uczuł się zdziwionym. 94 1, V | dojrzała siła. Znać w nim też było wielką żywość i mówność 95 1, V | dworze bal...~- Niewesoło mi było na tym balu i wolałam iść 96 1, V | że wyoranie morga ziemi było dla niego tym samym prawie, 97 1, V | bose nogi. Z dala już widać było bławatkowy szafir jej oczu, 98 1, V | prosto i prędko, można by ją było porównać do ogromnej, silnej 99 1, V | lata o najemników trudno było, to, aż śmiech powiedzieć, 100 1, V | jak małe dziecko... ~Czuć było, że zbliżali się do wsi 101 1, V | niziutkiego opłotku widać było świron ż wystającym i na 102 1, V | ogrodu słyszeć już można było rozmowę, którą prowadził 103 1, V | regularnym profilu poznać można było, że nie miał więcej jak 104 1, V | ukłonu, jaki jej oddał, znać było, że dworne obyczaje nie 105 1, V | lęka się przeziębienia...~Było w nim coś obojętnego i przymuszonego, 106 1, V | i gościnnym, czuć w nim było dzikie boczenie się od ludzi 107 1, V | powierzchowności łatwo można było odgadnąć jedną z tych strasznych 108 1, V | iskry. Po Justynie znać też było, że w tej zagrodzie, napełnionej 109 1, V | Justynę patrząc. Widocznym było, że pragnął być tu i tam,~- 110 1, V | wyprocesowaliśmy to, co nam odebrane było, potem zbudowaliśmy ten 111 1, V | Jednak w głębi tego człowieka było coś, co falą smutku czy 112 1, V | Justyna spuściła oczy. Było w nim znowu coś niechętnego 113 1, V | się jej w tej chwili, że było to bardzo, niezmiernie dawno. 114 1, V | stawać się zaczynało, niż było wprzódy. W szczelinach płotu 115 1, V | przed Justyną stanęła. Widać było, że gdyby ją brat nieco 116 1, V | się Elżunia. ~- A warto by było rozumu troszkę nabrać, kiedy 117 1, V | do wojska służyć...~Czuć było, że ten, kto słowa te nucił, 118 1, V | Znać pierwszą jej myślą było pożegnać tych ludzi i odejść. 119 1, V | czy żałości. Łatwo można było odgadnąć, że pomimo zdrowia 120 1, VI | nawet jednego obłoczka nie było. Szafirowe w środku, bladło 121 1, VI | świrnów i stodół, pełno było niskich leszczyn, zdziczałych 122 1, VI | Wszystko to związane z sobą było podwójną siecią płotów i 123 1, VI | Cecylia! Aha! Jan i Cecylia! Było to w starych czasach, w 124 1, VI | będzie...~Ale Anzelmowi pilno było do celu wycieczki. Z grzecznym 125 1, VI | sprawę im zdawał. Słychać tam było wykrzyki jego :~- Bóg mnie 126 1, VI | przyśpieszał. Z ruchów jego widać było, że trwożnie boczył się 127 1, VI | pomiędzy zamożniejszymi znać było różnice dostatku i pomyślności. 128 1, VI | dostatku i pomyślności. Znać było, że ziemia, ta jedyna podstawa, 129 1, VI | niewidzialny stąd jeszcze Niemen. Było to tak, jakby z powierzchni 130 1, VI | ogromną szczelinę rozłamało, było gwałtowne ramię wielkiej 131 1, VI | przepadające. W rozpadlinie czuć było zbliżanie się do miejsc 132 1, VI | brzóz, ale w tej głębi nie było ich prawie. Krynica warczała, 133 1, VI | mruczy, liść szeleści... ~Było to niewyraźne echo przynoszące 134 1, VI | spadzistą równinę. Trzeba było tylko trochę wzrok podnieść, 135 1, VI | błękitniało i bielało; trzeba było wejść pomiędzy drzewa, aby 136 1, VI | ich twarzy, po znać można było smak i robotę odległych 137 1, VI | mori ~Tylko nazwiska nie było tam żadnego. Z bezimiennego 138 1, VI | znowu będzie tak samo, jak było przed trzema przeszło wiekami, 139 1, VI | trzema przeszło wiekami, jak było w tej porze dalekiej, gdy 140 1, VI | Istotnie, po Anzelmie widać było, że walczyć zaczynał z ogarniającą 141 1, VI | gałęzie ożynowego krzaku.~- Było to w starych czasach, w 142 1, VI | kondycji, i to tylko można było poznać i z mówienia ich, 143 1, VI | przywędrowali, zarówno niewiadomym było. Kiedy spotykający ich podczas 144 1, VI | Szukamy puszczy!" Widać było ze wszystkiego, że bali 145 1, VI | i piękność. Ale jak tam było z ich początkiem wszystko 146 1, VI | wolnych. O uprawianie ziemi było im bynajmniej; ogrody mieli, 147 1, VI | rzadko gdzie zobaczyć można było i to przy miastach, a w 148 1, VI | hodowali, i od tego dane im było brzydkie przezwisko świniarów, 149 1, VI | pozostawać. Może już tak im było przeznaczone, ażeby właśnie 150 1, VI | Podtenczas - zaczął znowu - nie było na tym miejscu żadnego kawałka 151 1, VI | by lilie. Ale krótko tego było, bo pracując ciężko, w niewygodach 152 1, VI | byłoby trudno. Wszystko tu było nie tak, jak teraz, ale 153 1, VI | stad wielkich łatwo ubijać było; u góry żył lud wiewiórek, 154 1, VI | sobie budowały. A trzeba było tylko wędę, sieć albo oszczep 155 1, VI | to doniesienie zrobionym było, bawił się polowaniem w 156 1, VI | śliwach liścia widać nie było za czerwonością i liliowością 157 1, VI | górę podnosił i słychać było, jak szeroko i głośno oddychał. 158 1, VI | umilkłego Anzelma widać było dwoje ludzi siedzących blisko 159 1, VI | smętnie i tęskno...~Widać było, że zgarbił się znowu i 160 2, I | zielonych ramach, widać było zza drzew pasące się na 161 2, I | do aksamitnych kołpaków. Było to miejsce ciche, skromne 162 2, I | otoczenia od razu wnieść było można, że wśród średniej 163 2, I | znajdowała się od dworku, łatwo było zgadnąć, że kiedyś do Olszynki 164 2, I | spiżarnię. Za starą szafą widać było drabiniaste schodki na strych 165 2, I | pokojach mieszkalnych cicho było zupełnie i tylko czasem 166 2, I | mruczenie, z którego można było odgadnąć pracowicie uczące 167 2, I | tołubka, spod którego widać było tylko brzeg perkalowej spódnicy. 168 2, I | atrament włosami i oczami. Było to w jej rodzinie pod każdym 169 2, I | Żadne z jej dzieci, gdy było małym, tak stale i nieustannie 170 2, I | ziemi. Jak tam przecież było, to było z córkami, ale 171 2, I | Jak tam przecież było, to było z córkami, ale co robią 172 2, I | sobą zamykając. Słychać było, że mówiła tam z gniewem 173 2, I | trochę rękami i ustami. Widać było po niej, że to srogie mentorstwo, 174 2, I | bramą i dziedzińcem widać było ogród warzywny, na którego 175 2, I | zaciętością; słychać ją było na, całym dziedzińcu i aż 176 2, I | Za nim, na ganku, widać było zieloną, złotym galonem 177 2, I | dawno u nas nie byłeś!~Widać było, że cieszyła się istotnie, 178 2, I | drzwi, przez które widać było sypialny pokój z dwoma usłanymi 179 2, I | siedziało na jajach. Niesposób było w takiej ciasnocie zachować 180 2, I | jakby w jednym człowieku było dwóch ludzi...~Różyc w rękę 181 2, I | się jak ognia...~- Trzeba było powiedzieć tak od razu. 182 2, I | toujours des perdrix nie było nigdy dewizą moją. Dla zmiany 183 2, I | Lękam się, aby znowu nie było to coś złego, i kazałam 184 2, I | milczała i myślała. Widać było, że perspektywa przedstawiona 185 2, I | prędko, jakby pilno jej było pozbyć się tego przedmiotu 186 2, I | Próbował znowu żartować, ale było coś rozpaczliwego w geście, 187 2, I | Niedbale machnął ręką. Widać było, że śpieszył bardzo z odjazdem 188 2, I | zupełnie ustał, powietrze było chłodne jeszcze, ale ciche 189 2, I | którego rzadkich pni widać było pstrą trzodę na przeciwległym 190 2, I | właścicielką. Po prostu, trudno jej było w tej chwili stać na miejscu. 191 2, I | trochę cerze jego twarzy znać było długą już i wytężoną pracę 192 2, I | wytężoną pracę książkową. Znać było w tym młodzieńcu dziecię 193 2, II | w sali jadalnej słychać było ożywioną rozmowę i nawet 194 2, II | widmo czegoś, co niegdyś było żyjącym, znanym, może drogim.~- 195 2, II | stłumionego jej głosu czuć było jakieś wewnętrzne warczenie.~- 196 2, II | wnętrzu spiżarni słychać było wiele naraz odgłosów:. śmiech, 197 2, II | Wszystko, co o nim czytała, było tak nowym, uderzającym wyobraźnię, 198 2, II | zerwało wołanie pani Emilii. Było ono tak żałosne, że prawie 199 2, II | kroków uderzenia jego słyszeć było można. Oprócz tego wszystkiego. 200 2, II | usłyszeć, co mówiła, trzeba było ucho do ust jej przykładać. 201 2, II | kolei w siostrę. Widać też było, że przysłuchiwał się pilnie 202 2, II | do której by wychodzić było można prosto z jadalnej 203 2, II | sprawienie im tej przyjemności było prawdziwą potrzebą mego 204 2, II | powierzchowności sądząc nie widać było, aby Korczyński przyznawał 205 2, II | ten sposób, że można go było wziąść za siadający posąg. 206 2, II | skoro tego stanowczo żądano, było jego bardzo naturalnym i 207 2, II | zamyślił się, że przypuścić było można, iż na chwilę o szwagrze 208 2, II | wszystkiego dobrego razem wymagać było można! Czegoż ten gagatek 209 2, II | jego wiedzy. Wszystko to było przyczyną, dla której wobec 210 2, II | patrząc zapytał Witold.~Było to pytanie, którego Benedykt 211 2, II | zadyrygował Witold i widać było, że go znowu coś w serce 212 2, II | przebiegała, można by ją było wziąść za istotę nieprzytomną; 213 2, II | Kirło mówili, że mnie w nich było do twarzy...~- Cóż to? czy 214 2, II | dziś do prania oddać jej było trzeba; najmniejszej uwagi 215 2, II | za miłością. Miłości jej było trzeba, miłości! miłości! 216 2, II | się o nią zaczęła. Widać było także, iż wieść, którą oznajmić 217 2, II | wysłowiania się Kirły widać było, że rzecz tę uważał za bardzo 218 2, II | ostrego spojrzenia widać było, że cieszyła się naprawdę. 219 2, II | Kirłę przywiezionej wiele było prawdy. W czasie ostatnich 220 2, II | młodego pana zaprawione było tym uszanowaniem i tą badawczością, 221 2, II | przyszłości? Chwilami widać było, że przez własne myśli czuła 222 2, III| w pole, dla każdego więc było to wystąpienie publiczne, 223 2, III| stojącego jeszcze zboża widać było kilka żwawo zwijających 224 2, III| lat pięćdziesiąt można ją było po sądzić tylko z powodu 225 2, III| do pomocy stanie". Jemu było wtedy lat dwadzieścia, a 226 2, III| zawołał. - Jeszcze tego nie było, żeby mnie kto do czego 227 2, III| wóz rzucać zaczął, łatwo było uwierzyć w to, że dumę i 228 2, III| snopów do zbierania nie było, stojąc na tym kłosistym, 229 2, III| O góro...~Strwożone może było jej serce, bo głos jej zemdlał 230 2, III| zmęczonym ręku. Draśnięcie było niewielkie i kilka tylko 231 2, III| Starzyńska,~Istotnie, widać było z dala ogromnego rudego 232 2, III| śpiesznie i zaraz odejdzie. Ale było to tylko mgnienie oka, po 233 2, III| szczekania psów. Słychać było głuche postękiwania kobiet 234 2, III| drodze kwiatów. Słychać było cienkie głosy dzieci wybiegających 235 2, III| wszystko, co do czynienia było: kosił, grabił, sadził, 236 2, III| w którego sieni słychać było śmiejące się głosy i huk 237 2, III| Przez drzwi otwarte widać było kuchnię dość obszerną, w 238 2, III| podobnym lamentem puchacza. Było to już więcej niż znieść 239 2, III| i poradzić się także nie było u kogo. Toteż i dowiaduję 240 2, III| żarnach mleć potrzeby nie było, i różne tam insze myśli 241 2, III| palcami silnie - trudno było odgadnąć, czy w radości 242 2, III| żadnej w rozmowie ich nie było. Mężczyzna trzymał w ręku 243 2, III| człowiekowi nad życie miłym było. Jak pani myśli, panno Justyno, 244 2, III| długie i posępne. Dość dziwną było rzeczą, jak ta twarz młodzieńcza 245 2, IV | i wonne posłanie z liści było istotnie wygodnym; przykrywała 246 2, IV | fantastycznego. Wziąść by go można było za bajecznego mieszkańca 247 2, IV | witał nadpływających. Widać było zresztą, że takim samym 248 2, IV | czerwonawą ścianą widać było stojące rzadkie zboża, tu 249 2, IV | już przebyli. Podobnym to było do jeziora, z jednej strony 250 2, IV | ziarnka rozróżnić w nim było można. Bór niechętnie jakby 251 2, IV | do krańca tej pustki nie było nic prócz pomarszczonych, 252 2, IV | przejechali, i już ich widać nie było. Wieczór zrobił się, majowy. 253 2, IV | rzędem rosną. Nie dużo nas było, może osób kilka, bo inni 254 2, IV | i spod lip naszych widać było cień jakiś wstępujący pod 255 2, IV | Jan.~To, co jej ukazywał, było rozległą polaną czy łąką 256 2, IV | lasem polanie gier tych nie było. W górze zaokrąglał się 257 2, IV | otaczało ją, pogrążonym było w staraniach, w pracach, 258 2, IV | nad tym grobem, wiecznie było cicho i samotnie. Świat 259 2, IV | przelewającej się wody. Co to było? Czarodziejska kaskada jakaś 260 2, IV | spuszczała powieki. Znać w niej było nieśmiałość, która w wyrazie 261 2, IV | mówić mu zaczęła o tym, co było największą męką jej życia 262 2, IV | położeniu i otoczeniu nie było dla jej sił i chęci miejsca 263 2, IV | z których najważniejszą było wspólne z nim granie. Zresztą, 264 2, IV | Czyż on wie, dlaczego tak było? Może i nikt na świecie 265 2, IV | jego dla niej przyjaźni było to, że smętek i ubolenie 266 2, IV | i pod paprociami słychać było pośpieszny szelest owadów; 267 2, IV | prawie jak ryba...~Widać było po niej, że lękać się przestała. 268 2, IV | a dziobem je porąc. Nie było samotnym; przed nim, w ten 269 2, IV | się mgle deszczowej widać było rybaków spokojnym krokiem 270 2, IV | i z dołu dostrzec można było w napełnionych światłem 271 2, IV | uśmiechu na twarzy jego nie było. W przemoczonej koszuli, 272 2, IV | może zaszkodzi?~Ale dość było jednego na nią spojrzenia, 273 2, IV | barwy, Ze dwadzieścia ich było; wyglądały jak napowietrzne 274 2, V | część jego twarzy i widać było spod niego tylko bladoróżowe, 275 2, V | wyrzeźbionym otoczonego widać było ciemnawą sionkę, w której 276 2, V | kuchenki, gwarno w niej było i wesoło. Antolka przed 277 2, V | że prawie ich widać nie było, otworzyły się po cichu 278 2, V | grubego kołnierza widać było koszulę u szyi tasiemką 279 2, V | odpoczywa.~Dwóch ich tylko było i siostra, która do zaniewickiej 280 2, V | sposobie jedzenia widać było od dzieciństwa nabieraną 281 2, V | więcej, a Antolkę widać było z dojnicą w ręku prędko 282 2, V | wybiegającą. Słońce zaszło już było od pół godziny; świetlicę 283 2, V | mnie odniosło. Co dawniej było - obrzydło; co bawiło i 284 2, V | do niego się udałem. Nie było mnie wtenczas więcej nad 285 2, V | Widać, że przeznaczonym było, aby wszystkie miody i trucizny, 286 2, V | że tylko na nie plunąć było warto. Perswadować chciałem 287 2, V | głupia i to mi też tajnym nie było, że miłym okiem na mnie 288 2, V | Najstarszy był... pięciu nas było... ja najmłodszy, a Franuś 289 2, V | może mnie dziesięć lat było, a jemu dwadzieścia, kiedy 290 2, V | mówiła dlatego, że trudno jej było wydobyć głosu ze wzburzonej 291 2, V | prawie tchu odwieść nie było można. Śnieg też często 292 2, V | tam, gdzie go wprzód nie było, ni to drzewniana figura 293 2, V | tego i widzieć nie można było, bo śniegu nasypało się 294 2, V | synowcowi nie uczynił. Widać było jednak, że zmarkotniał, 295 2, V | pomagał.~Spod topoli widać było długi szlak Niemna, z jednej 296 2, V | zaczęły, rozpoznać można było, że były to płomienie rozniecone 297 2, V | nich ludzi wciąż podsycane. Było ich ze dwadzieścia. W głębokim 298 2, V | przyćmiewając. W powietrzu jej nie było, nie było też na przestrzeniach 299 2, V | powietrzu jej nie było, nie było też na przestrzeniach rozdzielających 300 2, V | wylatywały z wody. Może było ich tyle, ile ziarn piasku 301 2, V | widzialną długość zajęły. Cicho było wszędzie: pod niebem, w 302 2, V | roje nadniemeńskich muszek. Było to brzęczenie nieustanne, 303 2, V | wpół otwartych widać nawet było część pokoju w błękitne 304 2, V | drzwi szeroko otwarte widać było gabinet pana domu obficie 305 2, V | uwypuklała się ciężko i ponuro. Było coś smutnego i bardzo poważnego 306 2, V | sztywne jej ciało podobnym było do spowitej mumii; żółta 307 2, V | żywości i popędliwości czuć było w jej mówieniu niezwykły 308 2, V | niedobra! Uf!~Łatwo odgadnąć było można, że pragnęła, aby 309 2, V | na teatrze odegranego nie było. Była to sobie rzecz ordynarna, 310 2, V | gdzie jej nie posieją. Było to wieczne głupstwo... moje 311 2, V | w bokach zeprą!" Ot, jak było! Nie przeszkadzali, nie 312 2, V | mu i nie do śmiechu wtedy było i może nie tak prędko, jak 313 2, V | milczały. Potem słychać było znowu szept pytający:~- 314 2, V | Wszystko to pogrążonym było w przezroczystym zmroku; 315 3, I | jej serce, rękę i majątek było wielu; wybrała z nich najmniej 316 3, I | zbudowany. Od razu poznać było można, że wzniósł go był 317 3, I | zawieszone. Niemna tu nie było, ale rzeczka przebiegając 318 3, I | dalekiej perspektywie widać było z okien górnego piętra osowieckiego 319 3, I | ołtarza odchodziła, czuć było skupienie się, rozmyślanie, 320 3, I | Potem, kiedy Andrzeja nie było już na ziemi, a krąg jej 321 3, I | powierzchowności wyczytać było można energię nie wylewającą 322 3, I | ale w jej głosie nie czuć było płaczu, wyprostowana kibić 323 3, I | nigdy. Rażącym to w niej nie było, bo w zupełnej harmonii 324 3, I | domu osowieckim? Można to było odgadnąć z najbliższego 325 3, I | świętości żadnych tu nie było. Na ścianach, z wyjątkiem 326 3, I | rzucał na papier i płótno. Było to małe muzeum z niezmierną 327 3, I | tej czci pamiątek znać tu było także żywe zajmowanie się 328 3, I | po którą schylać się nie było warto; wobec zapałów i poświęceń, 329 3, I | ufryzowanych włosów. Dziecko było istotnie bardzo ładnym, 330 3, I | nadaremnymi. To, co usłyszał, nie było kaprysem lekkomyślnej wietrznicy 331 3, I | i sąsiadów. Rzeczą więc było nie tylko naturalną, ale 332 3, I | najwymowniejszym ze swatów było jej własne serce, które 333 3, I | tryumfem matce oznajmionym było prawdy, a ile złudzenia 334 3, I | dwunastoletniego dziecka nie było możebnym. Od razu i niezłomnie 335 3, I | usterek technicznych, czuć było pracowicie wybijającą się 336 3, I | niewieściej nie widać teraz było ani szczęścia, ani spokoju. 337 3, I | znikła. Zamyślenie jej nie było pogodną kontemplacją rzeczy 338 3, I | wzruszenia, którego doznał, było parokrotne ćwiknięcie giętką 339 3, I | jej pleców poznać można było, że gwałtownie zapłakała. 340 3, I | i wszystko ucichło.~Tak było od dawna, więcej niż od 341 3, I | więcej niż od roku; tak było ciągle. Dlaczego? Nieskończoną 342 3, I | kolumny skrzyżowanych można było wyczytać, że z uczuciem 343 3, I | wyższości nad wszystkim, co było na ziemi, opierał je o ziemię. 344 3, I | Ale to, na co patrzała, było tylko pacholęcymi próbami, 345 3, I | pędzla - nic osobliwego. I było to już wszystko, oprócz 346 3, I | na stole dziennika. Widać było, że twierdzące odpowiedzi 347 3, I | fantazję kierowaną. Pełno tu było blasków i zmroków, rozłożonych 348 3, I | dążył. Stanął i patrzał. Było to zupełnie to samo, co 349 3, I | Wszystko tu, na tej ziemi, było takie biedne, marne, prozaiczne; 350 3, I | zajmowanie się tymi okopami, było to, że więcej mając fizycznego 351 3, I | i oddychał, że trzeba mu było gór, skał, mórz, puszcz, 352 3, I | portret ręką męża wykonany było od dnia zaręczyn z Zygmuntem 353 3, I | dziecinnym jej figlowaniu czuć było zaczynające rozdzierać się 354 3, I | od lat dwudziestu kilku, było uczenie wiejskich dzieci. 355 3, I | wsiach najbliższych pełno było dorosłych już teraz ludzi, 356 3, I | siebie, że obowiązkiem nie było. Ale te dzieci czysto, na 357 3, I | się z Andrzejem w tym, co było jego najukochańszą ideą. 358 3, I | wybornie, że cierpienie jej było dotkliwe i nie zasłużone. 359 3, I | dokładnie, ale już spostrzegała, było grubą ciemnością zachodzącą 360 3, II | tego krzyku nie można tu było rozróżnić, ale czuć w nim 361 3, II | rozróżnić, ale czuć w nim było groźby i obelgi. Witold 362 3, II | zapytał:~- Co to, ojcze?~Nie było już na nim ani śladu wesołości 363 3, II | dokoła, lecz w pobliżu nie było nikogo. Na usta Witolda 364 3, II | wieczerzy miał odjechać, było to tylko towarzystwo domowe. 365 3, II | zadowoleniem, że można by go było posądzić o szczycenie się 366 3, II | zgadnąć; najpewniej przesady było niemało, ale i prawdy wiele. 367 3, II | do łóżka biegała i trudno było zgadnąć, czy rozgniewaną 368 3, II | niegdyś znajomi! Ale kiedy to było! I... krótko to było! A 369 3, II | to było! I... krótko to było! A teraz... po co? czy po 370 3, II | wstydliwe zagadnęła:~- Jakże to było? Skąd się to wzięło? Czego 371 3, II | przerobić się na chłopów?~Było to tak. Dziś, dużo jeszcze 372 3, II | jest psem, aby ją można było wypędzać! Bardzo słusznie. 373 3, II | srebrnych kropel. Wszystko tu było tak prawie, jak u Anzelma 374 3, II | zasadzone! Wczas już by było znacznemu gościowi zarekomendować 375 3, II | siebie, to wdzieje... byle było co do gęby włożyć!~Elżusia 376 3, II | do domu czynnością Elżusi było zdjąć trzewiki. Boso teraz 377 3, II | jak kto siedzi. Widocznym było, że Fabian pochwałami synom 378 3, II | zmarszczył, widać w nim było naturę pełną cech z sobą 379 3, II | kilka minut potem widać go było z fuzją na ramieniu, z czarnym 380 3, II | czuli, że to ich zetknięcie było zupełnie zewnętrznym, że 381 3, II | tylko...~Istotnie, widać było po nim, że gotów był w tej 382 3, II | wyrzutów. Ale nie uczynił tego. Było w nim coś, co nakazywało 383 3, II | modulacje, ale widać też było, że wszystko, o czym mówił, 384 3, II | czarne diamenty, poznać można było, że nie różaną wodę bynajmniej 385 3, II | ukłon i wyszedł z pokoju.~Było już po zachodzie słońca, 386 3, II | pokoju matki wchodził. Czuć było, że to dziecko, które tam, 387 3, II | spojrzenia poznać można było, że w drodze z Korczyna 388 3, II | nieszczęśliwych?~W głosie jej czuć było trochę drżenia, gdy odpowiedziała:~- 389 3, II | Andrzejowej. Czuć w nim było zdejmującą ją niewysłowioną 390 3, II | Justynę? Czyżby to uczucie było przyczyną tak prędkiego 391 3, II | jeszcze czas jakiś, ale trudno było zgadnąć, czy pani Andrzejowa 392 3, II | rąk i drżenia rysów widać było nieznośną mękę, która bolesne 393 3, III| Miała wcale inną postać, bo było to święto wesołe i rześkie 394 3, III| ulatniającej się żywicy, czuć było naokół jeden tylko mocny, 395 3, III| wołania oraczy; widać także było szybko posuwające się pługi, 396 3, III| tylko i ułamkowo rozpoznawać było można granice zagród i ich 397 3, III| koronkowe gałęzie drzew widać było rozłożone na trawach brunatne 398 3, III| bucznym sobiepanem.~Naturalną było rzeczą, że na weselu Bohatyrowiczówny 399 3, III| dążyła.~Widocznym zresztą było, że wszyscy tu zgromadzeni 400 3, III| wielce o to, aby odzienie ich było weselu przystojne, ale że 401 3, III| rzadki, oblicza zorane. Widać było, że życie, jakie wiedli, 402 3, III| ze trzysta rubli można by było za niego zapłacić i że pochodził 403 3, III| Zwykłego jej umeblowania nie było dziś ani śladu, lecz każdy 404 3, III| nią poruszenia uczynić mu było nie podobna. Dalej plecami 405 3, III| śród niej słychać tylko było, niby podmuchy wielkiego 406 3, III| i aż w ogrodzie słychać było, mówić zaczął:~- Oto jest 407 3, III| rzewnymi łzami, bo jakież by to było serce tej pięknej panny, 408 3, III| głośnych oddechów słychać nie było, z takim wytężeniem oczekiwali 409 3, III| minut nic więcej słychać nie było, jak tylko szlochania, całusy, 410 3, III| teraz groźno stawać, a drogo było do procesu tego sąsiadów 411 3, III| smętnych rozmyślań dziś było. Wieczór zbliżał się, nadchodziła 412 3, III| delikatności kształtów i rysów znać było ubóstwo i pracę. Zresztą, 413 3, III| wszelkiego konowała lepiej!~Widać było, że aż trząsł się i do panny, 414 3, III| stryjeczną, i z dala widać było, jak przyjacielsko z dziewczyną 415 3, III| kilka minut słychać nie było. Starzyńska w rozpaczy drogą 416 3, III| jak to obowiązkiem jego było - stanął i do tańca ją zaprosił, 417 3, III| wrota stodoły zalegającym było niemało. Raz Adam, który 418 3, III| Julek nie brał. Gdzie mu tam było, leniwemu i gapiowatemu, 419 3, III| go nie niepokoił; ludzi było wielu i bez jednego łatwo 420 3, III| należy, związanym jeszcze nie było? O zaręczynach nikt nie 421 3, III| ogromną turniurę zaopatrzoną. Było to arcydzieło krawca z najbliższego 422 3, III| bacznie na nią patrząc odkryć było można, że wrzała wewnątrz 423 3, III| tak piękną panną miło by było tańczyć aż do końca świata. 424 3, III| wyszła na pole, ale więcej było takich, którzy wyrzekając 425 3, III| a Jadwiśką nigdy nic nie było, że nic jej nigdy nie oświadczałem 426 3, III| jego pannę, nie wiadomym było, dość że w mgnieniu oka 427 3, III| podnosili głosy. Najwięcej było takich, którzy je ganili 428 3, III| Obuchowiczom w to tylko było grać! Jakkolwiek sami przedtem 429 3, III| Tak, tak to kiedyś było! - głową z wysokim grzebieniem 430 3, III| stara panna.~- Tak, tak to było! - potwierdził Anzelm.~Potem 431 3, III| służył?~- A tak, tak to było! Wieczny smutek! - szepnęła.~- 432 3, III| zawieszała?~- Tak, tak to kiedyś było... - powtórzyła.~- Tak, 433 3, III| jakieś ptaszę polne,~Nie było, nie było, matko, szczęścia 434 3, III| ptaszę polne,~Nie było, nie było, matko, szczęścia tobie,~ 435 3, III| żywymi ludźmi, poznać można było tylko z ich oczu ścigających 436 3, III| Zatrząsła głową:~- Tak, tak to było!~Od skrętu rzeki dochodziły 437 3, III| W głosie jego słychać było wzruszenie, a pomimo że 438 3, III| pootwieranych okien gorąco było jak w łaźni; na trzech stołach 439 3, III| oka rozpoznać tam można było tylko postacie siedzące 440 3, III| zmarszczki, bruzdy, wyżłobienia. Było to pokolenie, po którym 441 3, III| się gruba chmura. Prawdą było - i Fabian nie zaprzeczał 442 3, III| już za pługiem chodzić. Było jednak, jak było. Bóg nie 443 3, III| chodzić. Było jednak, jak było. Bóg nie opuszczał, a ludzie 444 3, III| ubraniu jego poznać można było - nie tylko podobały się 445 3, III| Jednemu Fabianowi trudno było do równowagi ducha powrócić 446 3, IV | zamyśleniu. Zamyślenie to czuć było w miarowym, monotonnym stąpaniu 447 3, IV | tak że go wcale widać nie było, i stał dość długo. Zapewne 448 3, IV | O, jak to dawno, dawno było, kiedy te dźwięki i te słowa 449 3, IV | serce...~Stanął znowu.~Nie było, nie było,~Matko, szczęścia 450 3, IV | Stanął znowu.~Nie było, nie było,~Matko, szczęścia tobie...~ 451 3, IV | długie westchnienie:~- Nie było szczęścia... o, tak, nie 452 3, IV | szczęścia... o, tak, nie było szczęścia...~Wszystko się 453 3, IV | Jak tam, tak i tu czuć było życie twarde, samotne, z 454 3, IV | napełnionej, nic tu więcej nie było. Na ścianach tylko wisiało 455 3, IV | i nie uczynił... Co to było? Brat... syn... A! brat! 456 3, IV | chciał przeczytać. I wtenczas było tak samo. Wyjmował spod 457 3, IV | się przekonał, że tak nie było. Swoja krew, swój ból, swoja 458 3, IV | dawno nie widzianym bratem, było świetne wydanie za mąż najstarszej 459 3, IV | żadnego brata. Trzech ich było, on jeden pozostał. Cóż? 460 3, IV | odsłonił, zdawać się mogło, że było ono także miejscem męczarni 461 3, IV | Witold!~Wejście syna było dla ojca niespodzianką.~- 462 3, IV | dlaczego? Ha! gdybyż to można było wszystkie czarne mary i 463 3, IV | wieżę? a?~Ile w tych słowach było bezdennego smutku, Witold 464 3, IV | natury, jaśnieć powinno było nieskazitelną świeżością 465 3, IV | wpatrzył się w syna. Tak; było to istotnie dziecię dnia 466 3, IV | purpurowych kielichów Łatwo było poznać, że ta rozmowa z 467 3, IV | niemało, nie mało nas takich było! Śmiech bierze na wspomnienie! 468 3, IV | rozkładał i zapytywał:~- Cóż było robić? co było robić? Mówiono, 469 3, IV | zapytywał:~- Cóż było robić? co było robić? Mówiono, wołano, 470 3, IV | zaprzeczenia samemu sobie wolno mu było z miłością przycisnąć się 471 3, IV | zaprzeczenia samemu sobie wolno mu było ze czcią całować te ręce, 472 3, IV | piorunującego wspomnienia trzeba było na to, aby z jednego z nich 473 3, IV | kosztem i staraniem zastawione było. Fabian pozbywszy się na 474 3, IV | przetykany, lecz który - czuć to było - zaraz, zaraz utonąć miał 475 3, IV | pracy.~Na podwórku ożywienie było największe. Zaprzęgano tam 476 3, IV | najstarszego obowiązkiem było wieźć za orszakiem weselnym 477 3, IV | sprzeczek. Nie tak to łatwo było wszystkich w porę i w należytym 478 3, IV | ten z tą jechać żądał; tu było za ciasno, tam niewygodnie... 479 3, IV | się, innych widać jeszcze było zwolna rozchodzących się 480 3, IV | przystanął zrazu i widać było, że słowa stryja wyrozumieć 481 3, IV | Tarczy słonecznej widać nie było, bo kryła ją płachta złota 482 3, IV | srebra i fioletu. Wszystko to było ŕruchome, niby żywe, płynęło, 483 3, IV | nimi z dala nawet dostrzec było można krwistą rdzawość usychających 484 3, IV | zaczynali, wszystko nie było tym, o czym mówić pragnęli - 485 3, IV | odwracały się w inną stronę. Było to tak, jakby oczekiwali, 486 3, IV | przytłumionym głosie jego czuć było, że drżał.~- La! la! la! - 487 3, IV | la, la!~Znowu jednak nie było to tym, o czym mówić chcieli.~- 488 3, IV | odpowiedziało, tak wołanie było ciche i tak prędko na jej 489 3, V | szepnął gość - aby jej lekko było pod sufit skakać...~Leonia 490 3, V | ją zapraszał. Widocznym było, że dla tej kobiety miał 491 3, V | obecnych wodziła.~Widocznym było, że wolałaby przed mniejszą 492 3, V | znacznie kompanią mówić. Nie było jednak rady. Wszyscy obecni 493 3, V | a przeszłość... no! co było, a nie jest, nie pisze się 494 3, V | niemało namów i wpływów trzeba było na to, aby go do tego kroku 495 3, V | żartuje!~Pani żartuje!~Widać było jednak po Justynie, że nie 496 3, V | widniej, jaśniej, weselej było!...~Benedykt wstał Wąsa 497 3, V | Istotnie, Kirłowej pora było wracać do domu, gdzie ją 498 3, V | niczym z im rozmawiać nie było można.~- Idźże do niego 499 3, V | na skrzypcach grał. Okno było otwarte; błękitne oczy grającego 500 3, V | nas tu dwoje pracujących było! Niepotrzebna! A cóż ja