| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] tega 2 tegi 3 tegich 1 tego 383 tego- 1 tegorocznych 1 tej 308 | Frequency [« »] 403 przez 393 mu 385 bo 383 tego 382 przed 382 sobie 375 go | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances tego |
Tom, Rozdzial
1 1, I | słupiaste topole. Dnia tego w słońcu ta piaszczysta 2 1, I | razem korzyści dla hultaja tego...~Justyna była widocznie 3 1, I | wierzę. Spowiadałam się już z tego i raz nawet absolucji od 4 1, I | powrozów. Gdyby nawet koła tego wiejskiego ekwipażu nie 5 1, I | siadali... mianowicie, ojciec tego Janka, Jerzy, i stryj jego, 6 1, II | usilność o zachowanie miejsca tego w porządku i całości. Jakaś 7 1, II | olejków i trucizn. W rogu tego pokoju na pąsowym szezlongu 8 1, II | wkrótce potem owdowiał. Od tego czasu oboje u nas mieszkają. 9 1, II | wszystkich, niestety, mieszkańców tego domu...~- Ależ nie! u wszystkich! 10 1, II | dobrodzieju, tysiączki będą z tego ślicznego Korczynka - zachęcony 11 1, II | Czuć było, że w zadusze tego pokoju wszystkim zrobiło 12 1, II | zdołają... to... tamto... tego...~Źrenice jego błyskały 13 1, II | swoje marzenia i od zbytku tego szczęścia stają się... nieszczęśliwymi... - 14 1, II | Zygmunta Korczyńskiego, tego malarza, którego spotkaliśmy 15 1, III| niedługiego odpoczynku. Oprócz tego znalazł w domu krewną swoją, 16 1, III| cztery i w pełnym znaczeniu tego wyrazu można było stosować 17 1, III| tam i huczały, w głębiach tego boru i na rozłogach tej 18 1, III| Kiedy Benedykt obudził się z tego snu swojej pierwszej młodości, 19 1, III| wkrótce wszelkiej roboty około tego zaniechać musiał, bo na 20 1, III| korzyści obiecywał sobie z tego na przyszłość, ale tymczasem 21 1, III| niemożność utrzymania nadal tego świetnego porządku rzeczy 22 1, III| ludożercę... Kiedyś mi do tego naszego ludu serce młotem 23 1, III| porównania. Myślała zapewne, że tego człowieka, który teraz obok 24 1, III| domu rodziców swych wśród tego wszystkiego wzrosła i nie 25 1, III| przynosił ż sobą ostry zapach tego znoju, który oblewa ciała 26 1, III| zależy Czyżbyś naprawdę tego ode mnie chciała?~- Ależ 27 1, III| zaprzeczyła kobieta - teraz już tego nie chcę... o nie! Każde 28 1, III| mgnieniu oka tę większą rybę. Tego dnia jednak czuł się więcej 29 1, III| zgryzionym. Przyczyniła się do tego w znacznej części owa rozmowa 30 1, III| postarał się wydobyć cię z tego nieznośnego położenia, w 31 1, III| jedyny sposób powstrzymania tego ptaszęcego szczebiotu, lecz 32 1, III| zrobić mu miał jaką różnicę; tego Korczyński najlżejszym ruchem 33 1, III| obejścia się, jaką dnia tego z nią przybrał, tak ją ujęła, 34 1, III| szybciej daleko, niżby się tego po jej osłabieniu spodziewać 35 1, III| gospodarstwa i interesów, tego używał Korczyński na polowanie 36 1, III| wyrazami: "To... tamto... tego..." Nie były one jego przysłowiem, 37 1, IV | pozostałości dawnych dostatków tego domu. Nic nowego, ale wszystko, 38 1, IV | twarzą, grzecznie słuchał tego ptaszęcego szczebiotu podtrzymując 39 1, IV | Teresę Plińską, która dnia tego już nie twarz, ale gardło 40 1, IV | chciała kiedy wyrwać się z tego zakątka i czas jakiś przepędzić 41 1, IV | Korczyński najmniej; przy tym u tego ostatniego w układzie włosów, 42 1, IV | pieszczotach, z dala od kraju i tego kawałka ziemi, na którym 43 1, IV | ho! Kiedyś był sławnym z tego... a i teraz jeszcze... 44 1, IV | się zupełnie na zewnątrz tego wszystkiego, co dokoła niej 45 1, IV | już o polityce. Przedmiotu tego dotknął pierwszy Darzecki, 46 1, IV | nie przyjmę ich tak, jak tego żądają... Co robić? Wola, 47 1, IV | czasem i osobistym dojrzeniem tego i owego...~Teraz, gdy w 48 1, IV | myślałam, że mi państwo tego za złe nie weźmiecie; ale 49 1, IV | ładną etażerkę. Właścicielka tego biednego stroju nie przedstawiałaby 50 1, IV | byłem w domu... Jak ty od tego czasu urosłaś...~- I ty, 51 1, IV | aniby poznać było podobna tego smakosza i zmysłowca, który 52 1, IV | obwiązanym gardłem; ani tego dobrodusznego, głupowatego 53 1, IV | wielka, całe długie już życie tego człowieka przenikająca namiętność.~ 54 1, IV | bywać tak często... jakbym tego potrzebował...~Oczy szeroko 55 1, IV | dość wyraźne zajęcie się tego ostatniego ubogą krewną 56 1, IV | dokończyła - nie przyjmie nigdy tego, co ty jej teraz ofiarować 57 1, V | widzieć jej nie mógł oprócz tego, kto nią szedł, a ten, kto 58 1, V | niż rozmyślnie uciekała od tego wszystkiego, co ją raniło, 59 1, V | pozostało Justynie z czasu tego, kiedy jej matka często 60 1, V | usłyszały tony skrzypiec. Pan tego domu powrócił, nie na długo. 61 1, V | sercu miłość i wierność dla tego bohatera mego. Niewidzialny 62 1, V | karmiły myśli t serce. Gdy tego pokarmu zabrakło, spostrzegła 63 1, V | sobie spojrzenia i zaczepki tego drugie go, wykwintnego pana, 64 1, V | gałęzie i wszystkie liście tego drzewa były złote. Oglądała 65 1, V | uzwyczajenia i od siły. Do tego i pługi teraz insze jak 66 1, V | ono wzejdzie, i nikt jemu tego zabronić nie może, bo choć 67 1, V | Jakuba bardzo szanuje i do tego głowę sobie nabił...~Zamilkł 68 1, V | tak wziął do serca, że od tego czasu troszkę zwariował. 69 1, V | kłótni żadnej nie ma. Tylko tego Adasia najwięcej teraz to 70 1, V | świata nie widzi, a do tego troszkę głupi. A siostrę 71 1, V | podtenczas biedy przecierpiał, tego i opowiedzieć trudno... 72 1, V | minione swe cierpienia. Z tego, co opowiadał, i nawet z 73 1, V | sposobem pochwyciła ona tego człowieka prostego i tak 74 1, V | gryzł go i przestraszał los tego chłopca, sieroty po bracie, 75 1, V | promień. Jednak w głębi tego człowieka było coś, co falą 76 1, V | tym świecie użyje. Może z tego wszystkiego Janek, dzieci 77 1, V | mile korzystać będą... Do tego - dodał - każdemu gniazdo 78 1, V | w dalekich krajach. Ona tego człowieka kiedyś bardzo 79 1, V | głuchy stuk, podobny do tego, jaki by sprawiła spadająca 80 1, V | kogo kwiatami rzuca, ten tego nie tylko zna, ale pewno 81 1, V | Korczyńskim wspominając, tego Fabian ze wszystkimi swymi 82 1, V | do śmierci nie daruję i tego, że mnie złodziejem przezwał, 83 1, V | schodzi, a dziewczyna i bez tego wieczerzę gotować będzie!~- 84 1, V | znowu przy każdym zbliżeniu tego człowieka, którego kiedyś 85 1, VI | które wszystkie u końca tego dnia pogody i pracy wysypywały 86 1, VI | my, panoczku, biedne bez tego wygonu! Oj, k a b to prawda 87 1, VI | czyli Władysławowa chata, tego samego Ładysia, co tam stał 88 1, VI | żadnego. Z bezimiennego tego grobowca, osłoniętego przed 89 1, VI | Nie śmiała prosić o nic tego nieznajomego człowieka, 90 1, VI | okiem. Całej pewności co do tego nie má, ale takie o nich 91 1, VI | niego hodowali sokoły, i od tego poszło, że nazywali się 92 1, VI | żołędziach hodowali, i od tego dane im było brzydkie przezwisko 93 1, VI | jak tutaj, nad brzegiem tego Niemna, i na tym właśnie 94 1, VI | białe, by lilie. Ale krótko tego było, bo pracując ciężko, 95 1, VI | teraz wcale ona nie ma. Do tego i lubości bywało tu nadmiar. 96 1, VI | się różnym niewiadomym do tego czasu dziełom i przemysłom. 97 1, VI | z sobą i nie wynikała z tego nikomu żadna obraza ani 98 1, VI | osiemdziesiąt albo może i więcej od tego dnia, kiedy Jan i Cecylia 99 1, VI | może i więcej przeminęło od tego dnia, kiedy Jan i Cecylia 100 1, VI | zaraz, że od Knyszyna do tego miejsca, o którym jemu rozpowiadali 101 1, VI | podziwiając i oczekując: co z tego będzie? A król ich zapytuje: ~" 102 1, VI | być, miłościwy panie! Sami tego żądamy i o to waszą królewską 103 1, VI | to, co bydlęciu! Orz dla tego, abyś jadł, buduj na to, 104 1, VI | noc już spłynęła, ale z tego wysokiego punktu oko mogło 105 2, I | ganku przynosiła. Miała dnia tego wiele zajęcia około trzech 106 2, I | dostał, Zlękła się była tego ogromnie. Na rok trzeci 107 2, I | Ale Kirłowa nie słyszała tego, co mówili. Zmieszała się 108 2, I | węzłów była splątała. Różyc i tego jej kłopotu zdawał się wcale 109 2, I | ziemi postawił. Podniesienie tego małego ciężaru sprawiło 110 2, I | na małego rozczochrańca tego, kuzynie - ze swym ponętnym 111 2, I | dziwne, okropne, z paskudnego tego świata, w którym żyłeś, 112 2, I | mi znaczne dozy narkotyku tego dla zmniejszenia bólów, 113 2, I | mogła wtedy nawet, kiedy tego chciała najbardziej.~- Jak 114 2, I | razu. Po co kłamać? I bez tego już pewno nakłamałeś w życiu 115 2, I | skromnym aż do ubóstwa tle tego domu, przypominając zarazem, 116 2, I | wychylić możemy w pełnym tego słowa znaczeniu kielich 117 2, I | słowem... ale passons, ty tego nie zrozumiesz... ta dziewczyna 118 2, I | stanowczością rzekła:~- Nic z tego nie będzie, mój drogi. Justyna 119 2, I | ją dobrze? jesteś pewną tego, co mówisz?~- Najpewniejszą.~ 120 2, I | wsłuchiwał się w odgłosy tego małego domu i odgadywał 121 2, I | pilno jej było pozbyć się tego przedmiotu rozmowy, ale 122 2, I | dla ciebie nie wynikłoby z tego układu nic dobrego... Jest 123 2, I | wiem, że nic by dobrego z tego nie wynikło... Nie chcę! 124 2, I | droga - zaczął - ty kochasz tego człowieka?~Spojrzała na 125 2, I | podołał i wyniknęłaby z tego szkoda dla twoich majątków... 126 2, I | rozporządzeń wydała i do tego pokoju pobiegła, w którym 127 2, II | ciociu, czyż ciocia dla nas tego nie zrobi? Kiedy my tak 128 2, II | przyprowadzimy... Czyż ciocia dla nas tego nie zrobi?...~Cieniutkimi 129 2, II | szczególnym połączeniem śmiechu i tego samego, co wprzódy, wewnętrznego 130 2, II | Czy ciocia nie zrobi tego, o co proszę?~Za drzwiami 131 2, II | podobał się pani Emilii do tego stopnia, że obudził w niej 132 2, II | słyszeć było można. Oprócz tego wszystkiego. kaszlała jeszcze 133 2, II | dodała - żeby wstążka tego samego koloru była co kokarda.~ 134 2, II | Egipcie, chora czytania tego słuchała w bezwładnej nieruchomości, 135 2, II | nieładnie wygląda... I ja jestem tego samego zdania...~- Wujaszek 136 2, II | Zresztą, mam córki i nikt mi tego za złe brać nie powinien, 137 2, II | mówić zaczął o tym, że długu tego ani na chwilę uważać nie 138 2, II | zastanowić się zechce, nie tylko tego nalegania i tych strat, 139 2, II | tysięcy i oddać je, skoro tego stanowczo żądano, było jego 140 2, II | Andrzeja... i to... tamto... tego... tych, którzy z nim razem... 141 2, II | to, co posiada, pragnie tego, czego nie ma...~Z tymi 142 2, II | bliźnich. Nie tylko ludziom tego rodzaju sam nadskakiwać 143 2, II | na krewnych !~Ale chłopak tego wykrzyku ojca może nawet 144 2, II | ciała. Z szerokich pleców tego wielkiego, niewinnie i gapiowato 145 2, II | zjadłem! Żeby to panna Marta tego syrka dała z kminkiem i 146 2, II | wicher wschody przebyła i do tego pokoju wpadła.~- Moja pani, 147 2, II | stanik przyozdabiać. Oprócz tego układała na głowie zrudziały 148 2, II | twarzy.~- No, no! dość już tego! - łagodnie dokończyła wiadomo, 149 2, II | wie? czy nie wyniknie z tego naprawdę ta dziwna niespodzianka, 150 2, II | przez się nie uczyniłby tego zapewne nigdy, ale żona 151 2, III| Anzelma znajdował się tuż obok tego, na którym pracowała rodzina 152 2, III| ja drugie. Co umarłym z tego, kiedy żyjącym w zasępie 153 2, III| korowaj piec! Chłopca i bez tego brud zjada, że go dopatrzyć 154 2, III| dzieciństwa lubili się... stryj tego tylko czeka, żeby pobłogosławić... 155 2, III| podnosząc zawołał. - Jeszcze tego nie było, żeby mnie kto 156 2, III| ludzi, Ona także od dnia tego, w którym po raz pierwszy 157 2, III| Anzelma i Jana, od wieczoru tego, w którym wraz z nimi wróciwszy 158 2, III| stara - bo to nie słuchaj tego, co te sroki kraczą! Taka 159 2, III| sobie pokroiłam, toby już tego i Bóg Przenajświętszy nie 160 2, III| jest prawie łajdak, i do tego jeszcze głupi, bez oczów, 161 2, III| go marnie zabito, chama tego! bodaj on na psa zszedł! ~ 162 2, III| krzyczał:~- Kto hrabia, dla tego pół zagona nic nie znaczy, 163 2, III| Adaś, Adaś! - wśród śmiechu tego wołał chyba ty na morzu 164 2, III| do takiego rozbójnictwa z tego wynikać nie powinna. Ale 165 2, III| aspirantem . Ale drugi... Tego drugiego poznał Anzelm wtedy 166 2, III| wewnętrznego pożaru bijącej.~- Pan tego wszystkiego uczy się teraz - 167 2, III| odpychać trzeba.~- Niech pan tego nie mówi, o! niech pan tego 168 2, III| tego nie mówi, o! niech pan tego nigdy przede mną nie mówi! - 169 2, III| Oni jedni tylko przyczynę tego znać mogli, jeżeli sobie 170 2, III| nią żenić się. Może co z tego i będzie, tylko nie zaraz, 171 2, III| troszkę i wstydno, że do tego czasu nigdy jej pani nie 172 2, III| nie odwiedziła...~Śmiałość tego zarzutu w dziwnej była sprzeczności 173 2, III| a nigdy - dodała - nigdy tego tak mocno nie uczułam jak 174 2, III| dbamy, co tyczy się mułu tego, czyli naszego ciała. Ale 175 2, IV | zamajaczy on przed oczami tego, kto tędy płynie. Czy pani 176 2, IV | piaskach, od których do tego miejsca i wiorsty nie będzie. 177 2, IV | palce u prawej ręki. Ni z tego, ni z owego skurczyły się; 178 2, IV | który wydawał się oddechem tego miejsca.~Stopy Justyny pogrążały 179 2, IV | bardzo ważne, bo ja tu, z tego pagórka, ostatni raz ojca 180 2, IV | zaczął - ale my wtedy z tego pagórka dwie godziny albo 181 2, IV | rozmawiali, i zrobił się z tego taki gwar, jak kiedy wiele 182 2, IV | rojów pszczół brzęczy. Do tego dwa konie osiodłane i pod 183 2, IV | rąk na ziemię wypuścił, tego momentu już nie pamiętam, 184 2, IV | stryj z sobą rozmawiali, a tego, co mówili, nie słyszałem. 185 2, IV | sobie zapomniała, i tylko tego nie czuć nie mogła, że serce 186 2, IV | prawie srebrny, podobny do tego, jaki wydaje łagodnie z 187 2, IV | stała się wobec człowieka tego, który szczelnie w szerokiej 188 2, IV | dotknęły; może na koniec z tego, że była bardzo dumną. Ci, 189 2, IV | walkę i biedę zabierać ojca, tego rozpieszczonego starca, 190 2, IV | subtelnie zrozumianą, jak przez tego człowieka, który do jej 191 2, IV | słyszał? nie powiedział tego wyraźnie, ale raz ręką gniewny 192 2, IV | patrzała na niego, ani słuchała tego, co śpiewał...~Owszem, widziała 193 2, IV | którą śpiewał, słyszała i od tego właśnie dnia zapamiętała 194 2, IV | wtenczas myślałem, że nigdy tego szczęścia nie dostąpię!~ 195 2, IV | ust go przycisnął. Justyna tego spostrzec nie mogła, tym 196 2, IV | Do nas też piękny kawałek tego lasu należy, to jest, nie 197 2, IV | zaprowadzony nie jest, powstają z tego kłótnie i niezgody. Las 198 2, IV | Korczyńskim też z racji tego lasu ciągłe wojny idą i 199 2, IV | ale Michałowi, który i bez tego by ją wziął, wielką tym 200 2, IV | zaufać mu potrafiła. Oprócz tego wydawał się on jej i samą 201 2, IV | wdzięczność nieskończona dla tego serca, które tak prosto 202 2, IV | zmokła, nie przeziębiła i tego tylko żałuje, że wycieczka 203 2, IV | plecy. Może sama nie czuła tego, że była w tej chwili zalotną. 204 2, V | tylko że panienka nie do tego stworzona!~- Ot, widzicie, 205 2, V | niezgoda jaka mogłaby z tego pomiędzy nami wyniknąć... 206 2, V | jeździła? a? - uważnego tego wzroku z niej nie spuszczając 207 2, V | Fabiana.~- A raz na zawsze tego jej wzbroniłem! - zawołał 208 2, V | cienkich palcach.~Dnia tego przecież Anzelm był niepospolicie 209 2, V | tylko i wątpliwość mam co do tego, czy osoba tak pięknie na 210 2, V | maleńki udziałek wziąłem, a z tego i całe późniejsze życie 211 2, V | gniew obrócić. Odżałować tego, co przeminęło, nie mogłem, 212 2, V | mogłem, nie gorszy może od tego, który w te czasy niektórzy 213 2, V | spokojniejszy, pewniejszy. Do tego, choć z pańskiej familii 214 2, V | rękę chwyciwszy o przyczyny tego despektu, który mnie od 215 2, V | ja go! znajdę bałamutnika tego, zwodziciela, złoczyńcę! 216 2, V | Szymon zaraz powie, gdzie tego krzywdziciela i naigrawcę 217 2, V | roziskrzały. Nie dosłyszała tego, co Jan do niej przed chwilą 218 2, V | lub też że sama lękała się tego, co mówiła.~- Aaaa! - nie 219 2, V | przyskoczył i z bliskości na tego człowieka popatrzywszy takoż 220 2, V | dziurach, a czy obuty był, tego i widzieć nie można było, 221 2, V | kolan dopiero wyrastał on z tego śniegu, zupełnie jak drzewniany, 222 2, V | Ale, szła; cościś ją do tego miejsca parło... Przyszła, 223 2, V | Justyna czwarty już raz dnia tego widziała go w coraz innej 224 2, V | może już kula dusi?...~Tego więc wieczoru pani Emilia 225 2, V | bo nikt też i prawa do tego nie miał. Sierotą byłam 226 2, V | na pole wywozi i pewno od tego bardzo śmierdzi!" I każdy, 227 2, V | zapomniał o tym, że brat tego, którego tak wyśmiewali, 228 2, V | Całą litanię wypowiadał tego wszystkiego, co ja robić 229 2, V | a to wiele znaczy.., dla tego wyrzec się wiele warto... 230 2, V | wyrzec się wiele warto... dla tego tylko, aby nie żąć i nie 231 2, V | szczęśliwą jak szczęście tego pięknego chłopca, który 232 3, I | utrzymywano, że do małżeństwa tego tylko miłość skłaniać ją 233 3, I | kształty i rysy. W duszę tego wielkiego, zbiorowego zjawiska 234 3, I | polegająca na zamiłowaniu tego, co czyste i piękne, jest 235 3, I | rację bytu ludzkości; że dla tego, co poniżej mozoli się, 236 3, I | Chrystusa. Zresztą, oprócz tego krucyfiksu i leżącej na 237 3, I | niemodnych.~Inne części tego domu starannie i wymyślnie 238 3, I | nowych strumieni myśli i prac tego ogółu, o który troszczyć 239 3, I | Na koniec dnia pewnego do tego samego pokoju wszedł więcej 240 3, I | mówił dalej, że panicza tego na przechadzkach guwerner 241 3, I | wszelkiej rzeczy do świata tego należącej; że jest on fizycznie 242 3, I | oświadczyła, że nie uczyni tego nigdy. Ona, ona miałaby 243 3, I | albo moralną szpetotą. Od tego wychowawczego planu, od 244 3, I | wyosobnionym, nie zdawała ona z tego przed sobą dokładnej sprawy, 245 3, I | perswazji. Nikt prawie zrozumieć tego nie mógł, aby kobieta podówczas 246 3, I | zmarłego Andrzeja nie tylko tego całopalenia od niej nie 247 3, I | radosną wieścią obdarzyć tego, kto na nią niecierpliwie 248 3, I | mogła ani wyrzucić z siebie tego, co tak głęboko zapadło 249 3, I | Co i jak mówiła, nigdy tego przypomnieć sobie nie mogła, 250 3, I | nieznaną i dosięgnięcia tego, ku któremu od tak dawna 251 3, I | poruszać się zdaje przez oczami tego, kto się weń długo wpatruje, 252 3, I | przemawiać nieraz zaczynała do tego, po kim strój ten nosiła. 253 3, I | Nikt, z ludzi nie słyszał tego, co ona mówiła i opowiadała 254 3, I | tęsknot, pragnień, obaw i tego błysku szczęścia, który 255 3, I | ludzi, żądna może usłyszenia tego, co o jej synie mówiono, 256 3, I | otwarte okna płynęły do tego pokoju potoki szmerów i 257 3, I | to już wszystko, oprócz tego jednego obrazka, który przed 258 3, I | słonecznego blasku, który tego dnia sierpniowego świetny, 259 3, I | początku jesieni. Pośród tego wszystkiego Zygmunt postępował 260 3, I | dążyć zaczął. Przyczyną tego szybkiego odwrotu była gromadka 261 3, I | aby miał on względem ludzi tego rodzaju nienawiść, niechęć, 262 3, I | był pewny, tak pewny, jak tego, iż żył i oddychał, że trzeba 263 3, I | zdawał się nawet nie słyszeć tego, co ona do niego mówiła, 264 3, I | jeszcze, a co do serca, tego nie odebrałaś mu dotąd ani 265 3, I | posażną jedynaczkę. Ale od tego czasu minęły dwa lata. Teraz 266 3, I | kuzyna, nad skojarzeniem tego małżeństwa pracuje, i od 267 3, I | Dianę, miałaby wyjść za tego młodego starca!...~Niedbale 268 3, I | Klotyldzie. Jednak o wystygnięciu tego uczucia wiedziała z większą 269 3, I | za żonę! Ona małżeństwa tego nie chciała, sprzeciwiała 270 3, II | odpowiedziała z cicha:~- Tego, co czuję, i tego, co myślę...~- 271 3, II | cicha:~- Tego, co czuję, i tego, co myślę...~- Brak przygotowania - 272 3, II | rozgniewany krzyk Benedykta. Słów tego krzyku nie można tu było 273 3, II | Wątpię. Ale ponieważ tego nie ma... nie ma... no, 274 3, II | go ktokolwiek w zajęciu tego punktu przy stole nie uprzedził. 275 3, II | pokrewieństwem. Zresztą sam nie taił tego, że się nim szczycił. Tym 276 3, II | choć dziesiątą część tego!~- Aha! pewno! - podchwycił 277 3, II | urządzi, gdy tylko właściciel tego zechce... a zechce wtedy, 278 3, II | głosem dokończył:~- Ale ja tego nie mówię do pana Różyca... 279 3, II | gardła, ale nie dokonał tego. Ręką machnął i dokończył:~- 280 3, II | dobrze, o kim mówię... No, za tego welinowego człowieka, jeżeli 281 3, II | przepadnij! A to przyczepski z tego Widzia! Uf! nie mogę!...~ 282 3, II | fortepianie ojcu do pokoju tego przyszła i w nadchodzący 283 3, II | nie. Powiedzieć, za nic tego przed nikim nie powie, ale 284 3, II | gospodarstwie... pani do tego nie przywykła i ja kiedyś 285 3, II | zgubiła... przy tym nie do tego urodziłam się... uzwyczajenia 286 3, II | że Giecołdówna jestem, tego Giecołda, co po dzierżawach 287 3, II | Niech pan Franciszek tego cmokania zaprzestanie, a 288 3, II | drogach nie ścigałem, a co z tego! Tyle tylko, żem duszę w 289 3, II | Kogo Pan Bóg stworzył, tego nie umorzył, i koniec, i 290 3, II | krytykę i przyganę! Jednak tego syna kochała! W dzieciństwie 291 3, II | przestał. Wielki żal do tego syna, który ani kochać nawzajem, 292 3, II | ponurym i rozjątrzonym, jak tego lata, w którym na głowę 293 3, II | oddalały się od siebie. Od tego wieczora, kiedy Benedykt 294 3, II | Bądźże łaskaw uważać mię od tego czasu za swego znajomego, 295 3, II | wyrzutów. Ale nie uczynił tego. Było w nim coś, co nakazywało 296 3, II | opowiadania ci o lądach i wodach tego świata...~Nie zmieniając 297 3, II | masz zamiar poślubić tego już teraz wszechstronnie 298 3, II | znowu zapytał:~- A ty sama tego prawa nie domyślasz się 299 3, II | Kochałam cię, kuzynie, do tego stopnia, że po latach niewidzenia 300 3, II | Bo nie, tyle żałowałam tego, co miałam kiedyś za najwyższe 301 3, II | się dumną i lękałam się tego, co mi się wydawało ostatnim, 302 3, II | zawstydzały ją i mieszały. On z tego jej zmieszania, z samych 303 3, II | mówiłeś? Ależ ty chyba sam tego nie rozumiesz! Jak to! Kogoś 304 3, II | duszyczkę, która teraz na dole tego domu tonęła w łzach i trwodze, 305 3, II | zmierzasz?~- Zmierzam naprzód do tego, aby ci, ma chére maman, 306 3, II | jej kolan.~- Następnie do tego, że przecież rzeczą jest 307 3, II | został na zawsze przykuty do tego kawałka ziemi, do tych stajen, 308 3, II | obór... que sais-je? do tego okropnego Jaśmonta, który 309 3, II | ambicji i potrzeb może wymagać tego ode mnie?~Ręce szeroko rozpostarł, 310 3, II | najprędzej wynurzyli się z tego morza pospolitości, nudy 311 3, II | przemówiła:~- Nie uczynię tego nigdy.~Porwał się z krzesła.~- 312 3, II | jednocześnie z nią mówił:~- Ależ ja tego wszystkiego nie znam... 313 3, II | dobrze. Czy nie możesz z tego samego co on źródła czerpać 314 3, II | rzuciła; że zbliżyć się do tego zbiorowiska, przestawać 315 3, II | bardzo wielka wina! Ale ja tego nie chciałam... Śmierci, 316 3, III| dwoje ufundują. Tylko że u tego tańca dwa końce. Podobno 317 3, III| mówić zaczęły, że to już od tego zależeć będzie, czy mu się 318 3, III| biegąca, takie płynne, a do tego i wierszami przyozdabiane. 319 3, III| głośno nie przyznałby się do tego, ale wszyscy z niepokojem 320 3, III| głowa na karku! Ale co z tego! Trzy dni wesela, a do śmierci 321 3, III| ziemia pochłonęła, nim koniec tego wesela nastąpi, daj Boże!~ 322 3, III| Czasowe to straty, marności tego świata, doczesność... znikomość...~ 323 3, III| a drogo było do procesu tego sąsiadów nie namawiać albo 324 3, III| zwierzęcia zna! Ot, gdybym tego konia z bliskości mógł obejrzeć, 325 3, III| niej w jasne barwy dnia tego ubrana Starzyńska i wpół 326 3, III| Jaś-mont!~Nic już innego prócz tego nazwiska przez kilka minut 327 3, III| którym przejmował ją widok tego mrowiącego się przed nią 328 3, III| wspomnienie zaniosło ją z tego tłumu w głębie zaniemeńskiego 329 3, III| Niemnem,~Kukaweczka kuka,~Mam tego za dudka,~Kto posażnej szuka!~ 330 3, III| doświadczałam... Co oni zechcą, tego i ja zechcę; jak każą, tak 331 3, III| dobrze, Maryniu? Czy chcesz tego? Dobrze?~U białej sukni 332 3, III| Niech jutro zginę, jeżeli do tego czasu prawdziwe kochanie 333 3, III| wiatry niżeli u nas, a do tego wiele też i od charakteru 334 3, III| Jak zbawienia duszy słówka tego czekam: czy pani wierzy?~ 335 3, III| zachichotała:~- Czemużbym pamiętać tego nie miała? Ale dlaczego 336 3, III| sporki zakańczać, nigdy do tego nie dopuszczał. I nie dla 337 3, III| wyratował się... A żąda tego, bardzo żąda, bo każdemu 338 3, III| gadanie! Pan Korczyński tego nie uczyni. A co jego nasza 339 3, III| lepiej wychodził, może by z tego i spólna korzyść wynikała. 340 3, III| a jakże! Cudzemu, a do tego i gardzicielowi, ciał naszych 341 3, III| dorobek, i spólna uciecha z tego wyniknęła. Alboż te kawałki 342 3, III| góry do głębokiego rowu z tego miejsca spłynie i pamięć 343 3, IV | wpółotwarte okno do pokoju tego naleciało mnóstwo białych 344 3, IV | temu, był wieczór bardzo do tego podobny, równie ciężki i 345 3, IV | nauki nie miał, nigdy bym do tego stopnia, na którym teraz 346 3, IV | pocieszyło, podźwignęło... do tego miejsca przykuło... Syn! 347 3, IV | zaczął - czyż ja kiedy tego pragnąłem, czyż wymagam 348 3, IV | kogokolwiek okradać chce... Do tego jeszcze nie doszedłem... 349 3, IV | Jakimkolwiek jestem, do tego jeszcze nie doszedłem... 350 3, IV | przedwcześnie znużonych i tego, czego nikt dojrzeć nie 351 3, IV | jakieś blade cienie po twarzy tego młodzieńca błądzące, mgły 352 3, IV | gwałtownym rzutem skoczyło od tego brata, który dumny, zadowolony, 353 3, IV | prawie obelg? Potrzebę tego ostatniego podszeptywało 354 3, IV | dziesiątki, ale dwie setki lat od tego czasu upłynęły, tak wszystko 355 3, IV | wesołe strony, nie uczynił tego. Mógł w lichych przysmakach 356 3, IV | Nie zgłupiałem przecież do tego stopnia, aby myśleć, że 357 3, IV | wszystkim będziesz, a kiedy tego lata zdawało mi się, że 358 3, IV | A ja tak mówię: że z tego zasiewku, da Pan Bóg, pięknego 359 3, IV | poszedł i więcej już dnia tego w okolicy się nie ukazał. 360 3, IV | tam przyjechać, gdzie od tego czasu wszystkie myśli moje 361 3, IV | nie kusi. Co zrobiło się, tego już nie odrobić, a łganiem 362 3, IV | się, spodziewam się, że tego dostąpię. Kiedy już takie 363 3, IV | zwariowany i rozum tracisz? Co z tego będzie? czy z tego co będzie?~ 364 3, IV | Co z tego będzie? czy z tego co będzie?~Mówił to z surowością, 365 3, IV | szepnęła Justyna.~- Z tego miejsca, gdzie my teraz 366 3, IV | wszystko proszę zawołać tego, kto dla pani miły!...~Pod 367 3, V | płaszcz, naśladujący te, które tego lata nosili Darzecki i Zygmunt, 368 3, V | wrażenia. Witold, który dnia tego po raz pierwszy młodziutką 369 3, V | przemówiła:~- Moi państwo! tego, z czym przyjechałam, w 370 3, V | który czyni, najlepiej tego dowodzi. Jestem pewna, że 371 3, V | wszystkim wiedząc zgodzi się tego biedaka wyratować i uszczęśliwić, 372 3, V | że go ten wielki świat do tego doprowadził i wielka fortuna 373 3, V | bo wiesz? czemużbym do tego przyznać się nie miała? 374 3, V | trzeba było na to, aby go do tego kroku nakłonić; domyślam 375 3, V | że może nie znasz dobrze tego życia, na które się decydujesz...~- 376 3, V | by to znać i wiedzieć. Z tego, co umiem, bez wahania i 377 3, V | osowiałym wzrokiem. Nie rozumiał tego, co zaszło, co dokoła niego 378 3, V | trochę spodziewałem się tego, ale tylko trochę, bo myślałem, 379 3, V | Zdecydowałaś się więc tego zacnego chłopca uszczęśliwić, 380 3, V | których wpływem szalonego tego kroku dokonać postanowiłaś. 381 3, V | się schwycił.~- Nie czyń tego! Zaklinam cię! Nie gub siebie 382 3, V | okazywać mi się nie chciało tego, co czułem. Alem ja wdzięczen 383 3, V | jąkając się odpowiedział:~- Tego sa... samego, który z bratem