| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Tom, Rozdzial
1004 2, IV | wolnymi nie byli od trosk i ciężarów? A potem, dziecię wsi, rozłączenia 1005 2, I | Podniesienie tego małego ciężaru sprawiło mu znać zmęczenie, 1006 2, II | wyliczał dochody swe i wydatki, ciężary obarczające Korczyn, starania 1007 2, I | przypatrywać się im długo; z ciężkością wielkim kluczem spichrz 1008 1, III| wysoka i silna postać jego cięższą jeszcze stała się niż wprzódy. ~- 1009 2, II | śliczne pantofle wyszyję! ja ciocię co dzień tak wycałuję... 1010 3, I | kogoś, w kogo by już uderzył cios bolesny i wszystkie jego 1011 1, V | zajście było dla Justyny ciosem zrazu, który wtrącił ją 1012 3, I | kogoś, kto możliwość takiego ciosu jeszcze z daleka spostrzega 1013 3, II | abyś wizytę pożegnalną ciotce oddał. Otóż, wiesz dobrze, 1014 2, III| ciotka?~- E! jaki tam smak w ciotczynej wieczerzy! Ja tu przyszedłem 1015 2, II | płakała, obu dłońmi przy ciskała serce, które biło tak, że 1016 3, I | uczuć, z ustami drżącymi od cisnących się na nie słów i zawsze 1017 2, IV | na stole stał, o ziemię cisnąłem i roztłukłem, siostrę, małą 1018 2, II | owszem, mnóstwo wyrazów cisnęło mu się na usta, które kilka 1019 1, II | czarnymi i w twarz Kirły cisnęły płomienie gniewu. Na nikogo 1020 2, II | porozmawiać. Wytłumaczę cl zagadkę mego złamanego życia, 1021 3, I | francuskiej arystokracji: Claretiego, Craven etc., etc.~Przed 1022 3, I | Zygmunta:~- Tiens, tiens! Clotilde! pokaż mi tę książkę, którą 1023 2, IV | ziemia i drzewa powieją cmentarnymi woniami jadłowcu i pleśni, 1024 2, IV | zwycięskie sztandary; po cmentarzach płonęły pochodnie żałobnych 1025 2, IV | zmieszane z tym wilgotnym i cmentarze przywodzącym na pamięć zapachem, 1026 1, VI | drogocenności siodeł aż ćmiło się w oczach. Za nimi jechali 1027 1, IV | uśmiechem i rozkosznie ustami cmokając odparł ojciec Justyny.~- 1028 3, II | Niech pan Franciszek tego cmokania zaprzestanie, a po ludzku 1029 3, II | czerwoną jej rękę z głośnym cmokaniem ust całował.~- Niech pan 1030 2, II | wymówił, nie dosłyszawszy, cmoknęła bledziutkimi wargami tak, 1031 3, III| znak potwierdzenia z cicha cmoknęli, głowami kiwając. Jeden 1032 3, I | namawiano, rozpowiadano o cnotach i zaletach konkurenta, o 1033 2, I | już wina Rózi, do której codzienne sprzątanie mieszkania należało. 1034 1, V | dziś widziała wysuwającą i cofającą drobne nóżki z niewymowną 1035 1, VI | wypadkiem jakby rozsypane cofały się w głąb lub wysuwały 1036 1, IV | Kuzynko - zaczął - czy nie cofniesz tych słów, które tylko co 1037 2, IV | rozgorzałymi oczami i o krok za nią cofnięty, rękę ku nim wyciągnął, 1038 3, II | oburzoną... oh, comme je te connais, ma petite, chére maman!... 1039 2, V | domu córeczki szukał, a córeczka jak w wodę wpadła. Gdzie 1040 3, III| Chowaj, matko pieska:~Masz córeczkę ładną,~To ci ją ukradną!~ 1041 2, V | chciał... Po całym domu córeczki szukał, a córeczka jak w 1042 3, III| gdzie i ja twoje, moja córko, dnia dzisiejszego wyprawuję. 1043 2, I | ulepszyć, synom i młodszym córkom staranne wychowanie zapewnić 1044 3, III| chwalebne gody małżeńskie córze swej wyprawiał, on rękami 1045 3, II | inni uczyniliście wszystko, coście uczynić mogli, aby mi dać 1046 3, IV | jestem, to prawda... lecz cóżem winien temu, że natura zamiast 1047 3, I | arystokracji: Claretiego, Craven etc., etc.~Przed tą szafką, 1048 1, III| były istotnie w Korczynie cudne trawniki i osobliwe kwiaty, 1049 1, II | czeczotka. Świat cały stał w cudnej pogodzie jak czara nalana 1050 3, III| jeszcze niż przedtem:~- Cudnie te jarzębiny czarne włoski 1051 3, IV | wspaniałej talii i takich oczu cudnych, jak żyję, nie widziałem!~ 1052 3, II | Ileż nadziei, ileż jej cudownych marzeń i namiętnych modlitw 1053 3, I | mówiła o nadzwyczajnym, cudownym szczęściu, jakim takie zamążpójście 1054 3, IV | o przywłaszczeniu sobie cudzej własności przejść ci, mój 1055 1, IV | towarzystwie osamotnioną cudzoziemką, nauczycielką młodszych 1056 2, IV | chleba, dachu, surduta z cudzych rąk wyglądać, utopiłby się 1057 1, I | domu odprawić, a sam i w cudzym faetonie poparadować, i 1058 1, IV | szczebiotała mu po francusku: cumme quoi przed dwoma laty męża 1059 2, II | zaczęli ku Niemnowi. Mars cwałował przed nimi.~- A gdzież Sargas? - 1060 3, III| zagrodzie zjeżdżały się bryczki, cwałowali jeźdźcy, pieszo dążyli mieszkańcy 1061 3, IV | konno brzegami ściernisk cwałowało; ostatni jechał wóz wyładowany 1062 2, IV | w której od dzieciństwa ćwiczył ją ojciec, ani lekcje udzielane 1063 2, III| szare wizerunki opadała na ćwieczku zawieszona mała korona cierniowa. 1064 3, IV | srebrnej czasem jeszcze ćwierkało coś, szeleściło i wnet milkło.~ 1065 2, III| tkniętego jeszcze zboża; owady ćwierkały, czasem przelękniony ptak 1066 1, V | napełniało mnóstwem szelestów, ćwierkań, fruwań, brzęczeń, świegotów 1067 2, V | się musiały na całą izbę ćwierkania świerszczy. W kącie samotna, 1068 3, II | ogromnemu, ogłuszającemu ćwierkaniu świerszczy w przydrożnych 1069 3, I | doznał, było parokrotne ćwiknięcie giętką laseczką rosnących 1070 2, V | przyczyny tak ją nazwał, że Cyganie zawsze swojego konia we 1071 2, I | nią chodziła, wzięła swoją cygańską cerę razem ze swymi czarnymi 1072 3, III| śmiercią mam umierać!~- Jak koń cygański okryła się blachami i myśli, 1073 2, V | bransoletami tańcząc dzwoniła, cygańskim koniem ją nazwał. Dla tej 1074 1, IV | Korczyński, którzy znać cygar palić nie chcieli, bo na 1075 1, IV | Kończyli picie likierów, palili cygara i gwarnie rozmawiali. Wprzódy 1076 1, IV | krewnych częstując ich tam cygarami. W jednym z rogów salonu, 1077 1, VI | wysoko tam kwitły błękitne cykorie, śniegiem bielały puszyste 1078 3, III| gdzieniegdzie sterczały nagie łodygi cykorii, ciemną czerwienią iskrzyły 1079 2, I | przebiegła n1u błyskawica cynizmu, gdy odpowiedział:~- Z kim? 1080 2, II | fałszem jest i potwarzą na cywilizację rzucaną. Córki jego nie 1081 2, II | wyższości majątkowej, rodowej, cywilizacyjnej. Mową płynną i monotonną 1082 2, II | chociaż-by z ujmą. Człowiek cywilizowany nie może doświadczyć większej 1083 3, II | może. Jest on człowiekiem cywilizowanym i posiada potrzeby zaszczepione 1084 2, II | wzglę-dne. Jesteśmy ludźmi cywilizowanymi, a cywilizacja stwarza w 1085 2, IV | mocne wonie smoły, jałowcu, cząbrów, zmieszane z tym wilgotnym 1086 2, IV | wonie jadłowca, smoły i cząbru, kiedy Jan i Justyna stanęli 1087 2, IV | rzadka usiewały liliowe cząbry i brunelki, białe krwawniki, 1088 1, VI | dzików i wilków, w gałęziach czaiły się drapieżne jastrzębie 1089 3, III| proszę na Niemen, bo już czajki i czółna przygotowałem... 1090 3, II | wysokich butach i zgrabnej czapeczce, szedł śmiało i szerokimi 1091 1, II | stał w cudnej pogodzie jak czara nalana błękitem i złotem. ~- 1092 3, II | zaczynał.~- Języka - mówił - w czarce nie moczyłem i much po drogach 1093 3, III| były kroplą przepełniającą czarę wzruszenia obecnych, których 1094 3, III| powolnego wychylania niedużych czarek miodu i piwa, znacznym był 1095 1, V | bliska widziany powiał na nią czarem ciszy i świeżości.~- Śliczna 1096 3, III| a do maczania języków w czarkach niewstrętliwi. Zza Niemna 1097 1, III| wpółgorzko.~- Jaki tam czarnoksiężnik! - odparł. - Życie to, moja 1098 1, III| dotknęła różdżka jakiegoś złego czarnoksiężnika... Machnął ręką i zaśmiał 1099 3, III| baraniej pieczeni gościł w Czarnolesiu. Gdziekolwiek zaśmieli się, 1100 2, IV | przed sobą spływającą po czarności jodeł szeroką, ruchomą, 1101 3, V | szkolnych bluzach i śniade, czarnowłose, czteroletnie dziecko. Benedykt 1102 1, IV | prawie czarodziejstwem, a tą czarodziejką, która go różdżką swoją 1103 2, IV | przelewającej się wody. Co to było? Czarodziejska kaskada jakaś przez rozrzewnioną 1104 3, IV | powracającą falą wiary, nadziei, czarodziejskich i bohaterskich snów o nowych 1105 2, II | lada dzień złoty owoc z czarodziejskiej jabłoni szczęścia spłynie 1106 1, IV | znajomych. Było to prawie czarodziejstwem, a tą czarodziejką, która 1107 3, II | poezji kołyszący się, Zygmunt czarował ją zawsze i nie tylko ją 1108 1, VI | chwili twarz młodej kobiety. Czarowne marzenia grobowiec ten budzić 1109 3, I | że znajdzie, jeżeli nie czary, ornamenty i posągi, to 1110 3, II | upojony kąpała się w tym czarze, i tę drugą, prawie dziecinną 1111 2, V | rozwodzić się nad starymi czasami!~Słów tych jeszcze nie domówił, 1112 1, III| przyszła pora wypłacenia czasowo ustanowionych podatków, 1113 3, I | nie odebrałaś mu dotąd ani cząsteczki... ani kropelki... ani iskierki... ~ 1114 3, I | każdej piersi ludzkiej tkwi cząstka duszy świata niewidzialnymi 1115 3, IV | szukać przypadającej nań cząstki szczęścia, nie używał ich 1116 1, VI | rozsianych po żółtej jego czaszce, a twarz jego bezzębna, 1117 1, II | Burknęła... chrząknęła... czchnęła i na dół poleciała... a 1118 3, II | pasożyt, pieczeniarz, błazen, czciciel złotego cielca, hipopotaurus, 1119 1, II | zanosiła się od krzyku czeczotka. Świat cały stał w cudnej 1120 2, V | już obie rozgadały się jak czeczotki. Suknie im krawiec szyje, 1121 2, V | pomalowaną zdobiła szkatułka z czeczotkowego drzewa z ukośnie stojącym 1122 2, II | razem wymagać było można! Czegoż ten gagatek więcej od losu 1123 3, IV | A co? skąd przychodzisz? czegożeś taki rozgrzany i zmęczony?~ 1124 2, III| co pod laskiem na mnie czekają, i tu zaszedłem dla obaczenia, 1125 3, IV | prawda?~- Tak, ojcze!~- Czekajże więc!~Z tymi słowami ku 1126 2, V | siedziałaś i na królewicza nie czekałaś? Papcio cały dzień sam grał, 1127 3, III| natura na nim posiała i co czekało tylko promienia, powiewu, 1128 3, III| zbawienia duszy słówka tego czekam: czy pani wierzy?~Uczuła, 1129 2, I | w drugiej kuchnia i izba czeladna. W głębi sieni wielki zamek 1130 3, III| i nogą może zaczepiony czepek Giecołdowej na ucho jej 1131 1, III| dzikich, które na ścierniach czepiają się ludzkiej odzieży. Wprawdzie 1132 2, IV | zwój muślinu uwolnił od czepiających się go kolców i błyskawicznie 1133 1, V | przemówił.~Ale w tejże chwili za czepiającym się już płotu pługiem przyskoczył 1134 1, I | drabiny ciemnymi rękami albo czepiały się wzajem swych ramion 1135 3, III| kornetach lub nowożytniejszych czepkach, często nawet w prostych 1136 3, II | wyniosła kobieca głowa żałobnym czepkiem okryta chyliła się na pierś, 1137 3, III| ogniściej znad rzędu kornetów i czepków ścigał ją wzrokiem Janek, 1138 2, IV | lub granatową czarnością czernic. Kilka minut milczeli. Justyna 1139 3, IV | że kiedy wszyscy mnie czernili i wyśmiewali, pan Jan, który 1140 3, II | tego samego co on źródła czerpać siłę, męstwo, moralną wielkość? 1141 2, II | jakiejkolwiek moralnej podniety. Czerpała je niekiedy w usposobieniach 1142 2, V | one drewnianymi łyżkami czerpały gęsty, biały chłodnik, z 1143 3, III| spokojności, jedno od drugiego czerpiąc pocieszenie w przyjaźni 1144 1, IV | przypadające w ostatnim dniu czerwca, zjeżdżała się do Korczyna 1145 3, III| ale w zmroku dostrzegła czerwień jarzębin strojących głowę 1146 2, V | zaczerwieniwszy się, jak to ona czerwieni się zawsze, za język siebie 1147 1, VI | Pod sosnami i gruszą coś czerwieniało, błękitniało i bielało; 1148 2, III| gałązki na ręku Justyny czerwieniła się szrama od draśnięcia 1149 2, IV | krzakami i śród niskiej trawy czerwieniły się i żółciły grzyby najszczególniejszych 1150 2, IV | śnieżnymi piersiami na jej czerwonawym i żółtym tle migocąc i szybko 1151 1, I | wstęgą tkwiącą w niej warstwą czerwonego marglu. Na świetnym tym 1152 1, III| szerokimi krokami; gruby i do czerwoności ogorzały kark nisko pochylał. 1153 2, I | wiedzieć ile razy na dzień je czesać, zawsze wszystkie do góry 1154 1, II | przybory do golenia się i czesania służące.~- Wszystko gotowe, 1155 1, II | co działo się w innych częściach domu, dość jeszcze nowe. 1156 3, V | swoją sumkę, którą Justysi częściami tylko będę mógł spłacać...~ ~ 1157 2, I | spory sad owocowy, prostym częstokołem ogrodzony, bez dróg i upiększeń 1158 3, III| stryjecznych Jadwigi papierosami częstował.~W tej samej prawie chwili, 1159 1, IV | sąsiadów swych i krewnych częstując ich tam cygarami. W jednym 1160 1, IV | Bóg trójcę lubi! - zawołał częstujący i przed starym, którego 1161 1, IV | zdaje się, zwijam się, tak częstuję, karmię, poję, zapraszam, 1162 2, I | przedmiotu rozmowy, ale zarazem z częstym wahaniem się głosu mówiła:~- 1163 3, IV | znikają nie używane do ruchu członki ciała; jak stopniowo zmierzch 1164 1, IV | Jak wysoce poważali ją członkowie jej rodziny, świadczył o 1165 3, I | obniżającymi godność i wartość człowieká. Do ascetyzmu skłonna, zbytków 1166 3, V | Benedykt dziwnie jakoś czmychnął, coś zamruczał, na siostrzenicę 1167 3, III| pani... moja złota! swoim czółenkiem... własnym, tym samym, które 1168 1, II | jednym miejscu rybackie czółenko kręto prześlizgiwało się 1169 1, VI | wypisanym, tysiącznym pięćsetnym czterdziestym dziewiątym...~Na zachodzie, 1170 1, II | przybyła do nas, miała lat czternaście, a w tym wieku już są przyzwyczajenia, 1171 1, V | owdowiałego ojca wraz z czternastoletnią córką do Korczyna zabrał. 1172 1, IV | dwudziestoletniego syna i czternastoletniej córki gospodarstwa.~Justyna 1173 2, I | najmłodszy jej dzieciak, ta czteroletnia Bronia, która jak cień za 1174 3, V | bluzach i śniade, czarnowłose, czteroletnie dziecko. Benedykt i Witold 1175 1, V | nie zrobił! Znać dudka z czubka! - sarknął znowu kosarz.~- 1176 2, IV | najmniejszą szkodę albo ubligę do czubów się biorą lub do sądów ciągną. 1177 2, II | zapomniała o sobie i ze współ czuciem gorącym, z gorliwością nieopisaną 1178 3, I | swej większy do nich pociąg czująca. Ale w długie zimowe wieczory 1179 3, I | bogatej kobiety, ile istoty czującej, że sercem, myślą, smakiem 1180 3, III| własnych losach i żyłach czujący. Był to lud ogorzały, w 1181 2, V | zdaje się, że u ludzi wiele czujących i raz już nadmiar zasmęconych 1182 2, I | tej lub tej kobiety pociąg czujemy... Rozumiesz? pociąg, czyli 1183 1, II | bogactwa chronionego przez czujne i niestrudzone starania 1184 2, V | a zarazem słabiej. Jak czujni wartownicy na rozległej 1185 1, IV | starannością świadczącą o czujnych i czynnych głowach i rękach 1186 3, II | twoim zbliżeniu się do mnie czułam, że wszystko wraca... wszystko, 1187 3, III| świata przybył, nie taką czulibyśmy gorzkość. Cudzy, to cudzy! 1188 2, III| do mnie przyrodził się... czuły i taki romansowy...~Ciemną. 1189 3, IV | zerwawszy niskim ukłonem i czułym wejrzeniem ją witał.~- Czy 1190 3, III| szerokością bar i obfitością czupryn tak przenoszący wszystkich, 1191 3, III| Domuntowie zaś z odkrytymi czuprynami biegiem ku Jaśmontowi wracali, 1192 3, III| rękawiczce po złocistej czuprynie przeciągnął i głosem tak 1193 3, I | przy jej boku, pod jej czuwającym okiem, wzrość musi czysty 1194 2, II | sypiała. Ale zaledwie długim czuwaniem zmęczona połknęła parę codziennych 1195 2, IV | mknęło drugie, trzecie, czwarte; rybacy to uciekali do domów 1196 2, V | poniosła się jeszcze za czwartego!~Justyna zapytywała go o 1197 2, I | wolno, bo z promocją do czwartej klasy na wakacje przyjechał. 1198 1, VI | przeznaczenie dało bojarkę, czwartemu bobrowniczkę, piątemu pszczelarkę, 1199 3, II | łby pochylające; u drzwi czworaka i wrót stajni stały gromadki 1200 3, V | z siebie nie wydając na czworakach naprzód stanęła, potem całkiem 1201 3, II | folwarcznemu dziedzińcowi na czworaki wskazał.~- Wszak nie myślisz 1202 3, II | Niemen, pomiędzy jednym z czworaków a stajnią, na tle czerwonych 1203 3, IV | pełnymi... skarg!~- Na kogo? czyich? - zapytał Benedykt.~- Ludzkich... 1204 3, III| spleśniałą mapę, którą Fabian na czyimś strychu w jakiejś spróchniałej 1205 3, III| swojej siermiężki uczuł czyjąś rękę i zaraz mu przed oczami 1206 3, IV | więc o co chodzi? więc czyjaż w tej sprawie wina?~Witold 1207 3, III| uczuł się pochwyconym w czyjeś ramiona. Był to Witold, 1208 3, V | głowę się schwycił.~- Nie czyń tego! Zaklinam cię! Nie 1209 3, I | zewnątrz ruchliwością i czynami, lecz ku wewnętrznemu życiu 1210 3, II | mimowolny! bo myślałam, że czynię jak najlepiej... Zamykałam 1211 2, IV | rzucił i tonem przedmiotowo czynionej uwagi rzekł:~- Piękne drzewa! 1212 3, II | głębokim wyrzutem samej sobie czynionym dodała: - Nie wiem, słowo 1213 1, III| ognistooka; wesoła i wiecznie czynna, tak mu dam napełniała krzątaniem 1214 3, II | dobrego zamążpójścia życząc, czynnie doń dopomagać czasu ani 1215 3, I | czynny przyjmował udział, tym czynniejszy, że ona po szczerze i gorliwie 1216 3, II | Pierwszą po przyjściu do domu czynnością Elżusi było zdjąć trzewiki. 1217 2, III| wierzę... Nauka ludzkim czynnościom przyświeca...~Mówił z widocznym 1218 3, I | rządach majątku bratowej czynny przyjmował udział, tym czynniejszy, 1219 1, IV | świadczącą o czujnych i czynnych głowach i rękach zaoszczędzone 1220 3, I | i natchnionych przez nie czynów. On, przy jej boku, pod 1221 3, IV | czy dla takiego rezultatu? Czyś mógł przewidzieć... spodziewać 1222 2, III| ołtarza, przed którym staną czyści i szczerzy, aby potem przez 1223 2, V | kraciaste, nakrapiane, z czystej i z lnem pomieszanej wełny. 1224 1, IV | wykonywała z precyzją i czystością świadczącą o znacznej muzycznej 1225 3, II | krainie ideałów wyżsi i czystsi od świata?...~Tchu mu zabrakło; 1226 3, I | jej był nad tłum wyższy, czystszy, doskonalszy. Tam rosną 1227 2, V | coraz wzmagającym się i czystszym głosem opowiadającego starca 1228 2, II | pani Emilii umieszczona i czytającej Teresie przyświecająca. 1229 2, V | brzmiący i biegle po francusku czytający głos kobiecy:~- "Znalazłszy 1230 3, II | i ja kiedyś tyle książek czytałem i mądrości zjadałem, oddziwić 1231 1, III| miasteczkom, razem niekiedy czytali, razem...~Benedykt, wysmukły 1232 2, IV | tańczą, czasem czytają. Czytaliby więcej i częściej, ale te 1233 2, II | Tej nocy książkę, którą czytały, była podróż po Egipcie. 1234 3, III| pani jak w otwartej książce czytam...~Zaczął jej znowu coś 1235 2, IV | dziwy..,~- Razem o nich czytywać będziemy. Czy dobrze?~Wszystkie 1236 3, I | innej słyszał wprawdzie i czytywał nieraz, ale nie żywił dla 1237 2, II | Codziennie do późna Teresa czytywała głośno powieści, pamiętniki, 1238 3, II | których kiedyś tak wiele czytywaliśmy razem!...~Nagle z wybuchającym 1239 2, IV | udzielała jej pani Emilia, ani czytywane wspólnie z kochanym człowiekiem 1240 2, IV | ćwierkaniem wzniosła się chmura czyżów i trzynadli, krasnoskrzydła 1241 2, II | niemal wyraz tej książki był d1a niej niby zmartwychwstającym 1242 1, I | gorące jej żary letnie i d2ikie polne powiewy nadały temu 1243 2, II | przyzwyczajenia, dążenia, tak, dą-że-nia, które są naszym życiem, 1244 1, VI | a gdzie podtenczas stał dąb taki stary, co może i tysiąc 1245 3, IV | najlepiej echa słyszeć się dają - odpowiedział Jan i jakby 1246 3, III| kształtnych rozpoznawać się dający, i Łozowiccy z Soroczyc, 1247 3, I | pięknym pokojem z oknami dającymi tyle i takiego światła, 1248 2, II | rozrzewnienia. Gniew przemógł.~- A dajcież mi święty pokój! - rozległ 1249 2, III| ludźmi i radach, które pan dajesz. Ot, wczoraj Walenty przyszedł 1250 1, II | Tereniu, droga moja... dajże mi płaszcz, rękawiczki, 1251 2, II | to ja jej lekarstwa nie dałam! Która godzina, Justynko? 1252 3, II | wzrok podniósł na syna.~- Dałeś mi lekcję obchodzenia się 1253 1, I | ani pomyśleć o tym nie dali mazgajowi temu... Cha! cha! 1254 1, I | szelestu, zbliżenie się jego dałoby znać o sobie przez unoszący 1255 3, I | przychylnie zachęcano do dalszej pracy. Powodzenie obrazka 1256 1, IV | brzegu ganku gospodyni domu dalszy pochód gości~swych zatrzymywała. 1257 1, II | zaczął i zawahał się z dalszym mówieniem. Ogarnęła go widoczna, 1258 1, II | jego przebaczą mu nawet damy, ponieważ jest artystą. 1259 1, VI | żołędziach hodowali, i od tego dane im było brzydkie przezwisko 1260 3, II | przekonywał matkę o konieczności dania Leoni więcej fizycznego 1261 1, V | w imię Andrzeja, prosi o danie jej w nim udział. Gdy wymawiała 1262 1, VI | napój przybiegały jelenie, daniele i sarny, które ze stad wielkich 1263 2, V | Każdemu jednakże stworzeniu dany jest zmysł ratowania się 1264 2, II | którą... Dlaczego każdej nie danym jest spotkać na drodze swego 1265 3, III| zniechęceniem ręką rzucił:~- Daremne gadanie! Pan Korczyński 1266 3, II | popielata, czy czerwona, jest darmozjadem i niczym więcej... Jeżeli 1267 1, I | praca około zdobywania jej darów, gorące jej żary letnie 1268 1, II | Jedną, no ta już bym każdemu darował bo stara i zła; ale druga.... 1269 3, III| najeżył.~- Niechaj mnie darowanym będzie – zawołał - że przed 1270 2, III| arystokrat, to może swoje darowywać, ale my biedne mrówki, które 1271 2, V | Marteczka sobie zdobyła!" Darzeccy wyśmiewali, ten błazen Kirło 1272 1, IV | Benedykta, pani Jadwidze Darzeckiej, całkiem do brata niepodobnej, 1273 3, V | pewno pozwolenia swego nie dasz! Pan dobrodziej opiekunem 1274 1, VI | zsuniętymi na tył głowy daszkami starych czapek. Na każdym 1275 2, III| zasnął stojąc czy co? snopy dawaj! hrabia!~- Julek! - po kilku 1276 2, I | niej przy obiedzie. Dopóki dawałem jej to i owo do zrozumienia, 1277 2, I | się z kupcami, którzy jej dawali po osiemnaście rubli za 1278 1, VI | bajeczny nieledwie rozrost dawało roślinnym tłumom wyściełającym 1279 1, V | zwierząt coraz wyraźniej dawały się słyszeć. U brzegu kończącego 1280 3, V | rozdrażnienia. Benedykt o dawaniu podobnych rad bratowej słuchać 1281 3, IV | którego przecież długo mu nie dawano. Panna młoda z pomocą matki 1282 3, IV | nie wybije! Zmiękło serce Dawida, gdy o Jonatanie w żałość 1283 3, III| krytykując, a kiedy niekiedy dawnemu przyjacielowi z doświadczenia 1284 3, II | Starzyński ze Starzyn, mąż dawniejszej pani Jerzowej... A to Alżusi 1285 2, III| jej mową ziemi. Nie darmo dawny jej kochanek wspominał o 1286 2, V | lip przebiegała ku rzece dążąc; stary człowiek w grubej 1287 2, I | się kilku chłopów do dworu dążących. Kirłowa na ganku stojąc 1288 3, I | łączyła się w uczuciach i dążeniach, które młodość jego napełniły, 1289 3, I | się jego i szczęścia, ale dążeniem jej i celem życia jest to, 1290 3, II | materialistyczne zasady albo dążności mógł podejrzywać. Ale w 1291 2, I | które znowu ona wcale nie dba. Wtem potknęła się i jak 1292 1, VI | Insze o takie rzeczy nie dbają i w biedzie, w zasępie pamięci 1293 1, III| na służbie dobrze stoją. Dbajże i ty o to, abyś dla urojonej 1294 1, V | związku. O majątek mniej dbała chociaż i pod tym względem, 1295 3, V | zimę układając, ale nie dbałam o to. "Po co mam leczyć 1296 2, I | Gdybyś był głupcem, nie dbałbyś o nic i do końca hulałbyś 1297 2, V | życiu spotka, bynajmniej nie dbałem pewnym będąc, że wszystko 1298 3, III| że wszyscy tu zgromadzeni dbali wielce o to, aby odzienie 1299 2, III| zlepieni jesteśmy i o to tylko dbamy, co tyczy się mułu tego, 1300 3, I | w których udział wzięła, dbanie o wygody, zbytki poczytywała 1301 2, III| wykwintność niezmiernie dbano. Kobiety dłużej niż zwykle 1302 1, VI | szły ogromne, by stada koni dęba stających albo szklane góry 1303 3, III| że z ziemi wyrastał las dębów. Gdziekolwiek żywo i tłumnie 1304 1, VI | Ale za to byli tacy, co w dębowych lasach żyjąc trzody świń 1305 3, V | tego życia, na które się decydujesz...~- Poznałam je z bliska 1306 2, II | soi-meme,~C'est se voir a tour dédaigné et trahi...~Tym razem wiersze 1307 1, V | trudno... A co to był za defekt, o tym jeden Pan Bóg wiedzieć 1308 3, II | upada. Czuję w sobie okropną degrengoladę ducha... Prawdziwie i głęboko 1309 3, II | dla uniknięcia ostatecznej degrengolady ducha koniecznie potrzebuje?~ 1310 3, I | lekkomyślnej wietrznicy ani deklamacją rozromansowanej gęsi, ale 1311 1, VI | sprawiedliwie zatwierdzi dekret, który zaraz chcę tu ogłosić".~ 1312 3, III| czasy mają swój czas, a w dekretach boskich tak zapisano, aby 1313 3, III| naigrawać się albo na gańbę dekretować jej nie powinien i jeżeli 1314 3, IV | miał prawo gniewać się i dekrety na mnie wydawać, ujął się 1315 2, V | rozumni jesteśmy na to i za delikatni, ale wyśmiejem cię, tak 1316 3, II | mnie stosowniejszą... bo delikatniejsza, staranniej wychowana i 1317 1, I | zda się, ale drobniejszym, delikatniejszym, z zielonością tak łagodną, 1318 3, I | dążenia swego męża. Żona demokraty i patrioty, była mu ona 1319 3, IV | szerokich zarysach kreślił demokratyczne idee i teorie, od których 1320 1, III| jutrzenki i tęcze. Duch demokratyzmu równającym pługiem orał 1321 2, V | tylko najdroższa pani nie denerwuje się, nie płacze, bo znowu 1322 3, II | się, zaraz mię nudzi... Ca dépasse toute idée, jaki ja mam 1323 3, IV | jarzmem głową jedną bruzdę depcąc inne dostrzegać przestawał; 1324 2, II | wszystkie przeszkody łamie i depcze, której się nic oprzeć nie 1325 2, IV | powstała i nie chcąc znać deptać Mogiły obchodziła ją dokoła 1326 3, I | srodze, że gdyby była mogła, deptałaby siebie własnymi stopy, że 1327 3, I | wymówił:~- Do widzenia! Ne déraisonnez pas, ma mignonne! Za kilka 1328 2, II | szarego płótna ze skórzanymi deseniami...~- Nie cierpię płóciennych... 1329 3, IV | rozbitek chwyta i ściska jedyną deskę ze strzaskanego statku pozostałą. 1330 3, II | mi to bardzo, j'en suis désolé, ale ja tych uczuć i przekonań 1331 2, V | chwyciwszy o przyczyny tego despektu, który mnie od niej spotykał, 1332 1, II | zawołał nagle i z komiczną desperacją zwracając się do pani domu - 1333 2, V | już i wyperswaduję sobie, desperację odpędzę i dzień, drugi jak 1334 1, IV | jak desperatka.~Uczucia desperacji może nie doświadczała, ale 1335 2, II | mówił Kirło - jest to desperat lamentujący nad ruinami 1336 1, IV | usposobieniem, wygląda jak desperatka.~Uczucia desperacji może 1337 2, V | ode mnie uciekła. I sama desperowała, a jednakowoż nie chciała... 1338 2, III| samo jak po tamtym, Jerzym, desperowałam, ale kiedy rok ubiegł, zdarzył 1339 3, III| żadna wcale moda ani żaden despotycznie nakazujący zwyczaj. Na sukniach 1340 3, I | wybrednym, z otaczającymi często despotycznym i wzgardliwym; że na koniec, 1341 3, III| pył, po niedawno spadłych deszczach, nie podnosił się z ziemi; 1342 3, I | rysunków cieni, złotych deszczów pomiędzy liśćmi, świateł 1343 2, I | dziedzińcu topoli włoskich; deszczowe chmury szybko biegły jedną 1344 1, III| tylko o wszystkie warunki detalicznie rozpytać i żeby mi pozwalali, 1345 3, IV | dopiero zwykłym sobie ruchem determinacji ręce w tył zakładając z 1346 2, II | viens de m'incliner, madame, devant vous, ~Mon orgueil tout 1347 2, I | des perdrix nie było nigdy dewizą moją. Dla zmiany widać, 1348 3, II | żyje jeszcze i w Rzymie na dewocji siedzi... bardzo zacna matrona... 1349 1, III| Jeść mi się zechciało diabelnie!~Tej nocy jeszcze bratu 1350 3, III| uwity nie z pereł ani z diamentów, ale z zielonej mirty, znak 1351 3, II | twarzy świeciły jak czarne diamenty, poznać można było, że nie 1352 2, I | dodała: - Ce que femme veut, Dieu le veut. Francuszczyzna 1353 3, I | fille sans naissance et sans distinction... une rien du tout... Nie 1354 1, VI | nieprzerwanie przecież, dł1lga i blada jego ręka przesuwała 1355 2, II | Dwadzieścia dziewięć lat mam, dlaczegóżbym więc uwierzyć nie mogła, 1356 3, II | qui me monte á la gorge i dławi mię jak globus histericus 1357 3, II | ale nie mogła. W gardle ją dławić zaczęło, nogi chwiały się 1358 1, V | rozpaloną głowę, w gardle uczuła dławienie żalu, a na podniebieniu 1359 3, II | daremnie tłumiła oddech i dławiła się powstrzymywanym kaszlem: 1360 3, I | śmiecia; do choroby prawie dławiły ją zapachy obór i stajen. 1361 3, V | koniec, Benedykt kładąc dłońí na pochylonej przed nim 1362 3, III| drewienkiem począł w zębach dłubać, zupełnie tak jak najpierwsze 1363 1, VI | przybycie szerokiej równinie, długiemu Niemnu i aż zaniemeńskim 1364 3, III| niesilny! Oni by je chciwie w długoletnie dzierżawy brali, synów swoich 1365 2, III| okręcił.~- Dużoś nażęła? Długoś żęła? Czy naprawdę żąć umiesz? 1366 3, III| często widywał; jeden nad długością upłynionego czasu zastanawiał 1367 1, VI | zaludnić i nasz ubogi, ale długowieczny ród ufundować...~Powolny 1368 2, IV | złą drogą my poszli, tylko dłuższą. Teraz trzeba nam ciągle 1369 1, III| nerwowym śmiechem, potem dłuższym, a potem tak długim i ustać 1370 2, IV | cicho jeszcze i z lekka dmąc w jedną stronę; chmury kłębiącą 1371 2, III| sama na paluszek swój nie dmucha, kiedy znowu do roboty bierze 1372 2, III| zrobiona.~Szkoda, że jak dmuchnąć, rozleci się zaraz na wszystkie 1373 2, III| z wodą i stała przy nim dnem do góry przewrócona szklanka, 1374 2, II | stoję dobrze, tak, bardzo do-brze. Jednak równowaga ich trochę 1375 2, II | doskonałego, tak, wy-kwint-ne-go i do-sko-na-łe-go! Prawda? Szwagier sam pewno 1376 2, II | twoich interesach... tak jak do-tąd czyniłem...~- Za co ci, 1377 1, VI | w potrzebie z siebie nie dobędzie. Prawda i to, że wiele rzeczy 1378 3, IV | koniec z jednym zwojem nie dobielonego płótna pod ramieniem a dwoma 1379 3, II | wyrażeń chłopu zrozumiałych dobierając, z łatwością zdradzającą 1380 3, II | przehorowałam, i ot... czego dobiłam się!..~- Mruczydło z imości - 1381 3, III| trzymając ciągnął dalej, a coraz dobitniej i głośniej:~- Teraz bierz 1382 3, III| słów drużbanta, które też dobitniejsze jeszcze i uroczystsze niż 1383 1, IV | niby prawem naturalnego doboru. Pomimo bowiem wielkich 1384 1, IV | wzorowo zagospodarowanych dobrach... Teraz skończyłem W szkole 1385 3, III| niejaką trudnością. Na koniec dobrało się ich dwanaście, z pierwszym 1386 3, II | est pas mon fait. Jest się dobraną parą lub się nią nie jest. 1387 3, III| opuścili! Bardzo układnie i dobranymi wyrazami mówić zaczęła, 1388 2, III| i nie! Daj Boże każdemu dobremu tak żyć i tak umrzeć, choćby 1389 3, V | jest, prawie bratem i... dobroczyńcą nawet, bo wiesz? czemużbym 1390 3, III| rozsadzaliby na tych dzierżawkach, dobroczyńcę swego błogosławiąc i wiernie 1391 2, V | poetyczną i w sile swej dobroczynną Cererę, która na drabiniastym 1392 1, IV | obwiązanym gardłem; ani tego dobrodusznego, głupowatego starca, który 1393 1, II | teraz z pełną zmieszania dobrodusznością i błękitne jak turkusy oczy 1394 3, II | drzewa dłużej! My z panem dobrodziejem nie od dzisiaj znajomi... 1395 1, V | panu Benedykcie druga jej dobrodziejka. Zobaczywszy dziewczynkę, 1396 3, II | być zacnym. Proszę panią dobrodziejkę naprzód postąpić... z ukontentowaniem 1397 2, I | przyzwyczajeniami w tej chwili walczyła dobrodziejstw od nikogo przyjmować nie 1398 2, II | wszelka była prawdziwym dobrodziejstwem, więc niecierpliwie dowiadywać 1399 3, III| próbowali zgodnym słowem, dobrowolną umową te sporki zakańczać, 1400 3, I | wymierzonym. Nieraz chęć życia w dobrowolnym, surowym ubóstwie przybierała 1401 2, III| zagorzały. Na widok szkody dobru jego wyrządzanej powaga 1402 2, I | czego mogła, a zresztą niech dobrymi gospodyniami będą! Ale synów 1403 3, III| taki cienki głos z siebie dobywać? W zamian kruczowłosy Osipowicz 1404 1, VI | naszej powszechnej chleb dobywając. Szmaty ziemi, by Chrystusowe 1405 2, II | pokoju przy szczupłym świetle dochodzącym tu zza opuszczonej sztory 1406 3, IV | prawie odgłos z zewnątrz nie dochodził, a przy głośnym czytaniu 1407 1, III| teraz, ani rozumiała, ani dochodziła. Dość, że od lat już kilku 1408 3, III| jaki mnie wprędce spotka, doczekał! Wesele! wesele! Pewno, 1409 1, VI | Cecylia wprędce rodzonych doczekali się pomocników. Sześciu 1410 3, IV | Pan Bóg, pięknego plonu doczekamy... - przebijał się powolny, 1411 2, IV | stanowiskach wysokich sił i odwagi dodają. Namyślała się więc, wahała, 1412 3, II | myślą:~"Prochem jesteś!" z dodatkiem: "Zanim jeszcze w proch 1413 3, I | żadnych: ani ujemnych, ani dodatnich. Po prostu: nie myślał o 1414 3, II | swojej ubogiej chacie i wnet dodawał, że mu o jej ubóstwo bynajmniej! 1415 1, II | widocznie także nic od dawna nie dodawano i nie wznoszono, ale tylko 1416 2, III| chwilowym gniewem, gdy jednej dogadywała, że żnie powoli, i na wyścigi 1417 3, I | nie mogło takiego, co by dogadzało jego estetycznym i towarzyskim 1418 3, I | przypatrywała się chciwie i z bólem, dogadzanie zachciankom własnym i zgromadzanie 1419 3, IV | koniec wstał z fotelu i przy dogasającej na biurku lampie przed oknem 1420 2, I | plecia ogrodów warzywnych doglądać musi, i pomocną jej być 1421 1, III| drugiej połowy uczyni wszelkie dogodności i ustępstwa, ale pieniądze 1422 3, III| mają. Obydwom tedy stronom dogodziłby taki kompromis i Bóg to 1423 2, V | że kto wiele ściga, mało dogoni. Dobranoc państwu! Zdrowia 1424 2, II | próbował jeszcze ciotkę dogonić i do zamiaru swego namówić. 1425 2, I | Dziewka od dzieży zbiega dogoniła, który z pogardą eskortę 1426 1, IV | i słońce jeszcze silnie dogrzewało, przejmowała ją obawą. Ruchem 1427 3, III| przez dwa lata jak krowy ich doił, aż na koniec terminu uchybił, 1428 1, VI | dzikie jabłka, gotowała rybę, doiła bawolicę, którą on rychło 1429 2, V | żęłam, nie płełam i krów nie doiłam... bo co się tyczy gotowania 1430 2, V | wśród grubych okruch nie dojedzony kawał razowego chleba.~- 1431 1, IV | te... a i Zygmuś znowu dojeżdżać zaczyna... dawne dzieje... 1432 3, II | szezlongu w istotnych i dojmujących męczarniach. Straszna gadzina 1433 2, V | a Antolkę widać było z dojnicą w ręku prędko przez sień 1434 3, IV | który z nich sobie trzodę dojnych krów chce uczynić; oni na 1435 2, III| wysokiej ściany nadniemeńskiej, dojrzałe zboża płynęły gorącożółtą 1436 3, II | śliwowym gajem, łankiem dojrzałego owsa i zagonami warzywa, 1437 3, I | zabawek, ukazywały się roboty dojrzalszego wieku z dalekich krajów 1438 3, IV | tylko dorosły teraz i tak dojrzały, jakby każdy rak przez niego 1439 1, IV | radami, a czasem i osobistym dojrzeniem tego i owego...~Teraz, gdy 1440 2, III| złotawą płowość zaczynającego dojrzewać żyta; jej bujna, roztargana 1441 3, IV | w takich pytaniach dusze dojrzewają prędko!...~Teraz w szerzej 1442 3, I | dla niego. W zamian rósł i dojrzewał w absolutnej pewności, że 1443 2, IV | zboże już na polu prawie dojrzewało i gdzieniegdzie żąć je zaczynali, 1444 1, VI | stronach do słońca wystawionych dojrzewały żółte, ogromne dynie. Ptastwo 1445 3, IV | W upale cierpień prędko dojrzewamy!~Wpół ze zdumieniem, wpół 1446 2, IV | praca, żaden plon i żadna dokądkolwiek prowadząca droga nie przywodziła 1447 3, III| panną młodą na czele swego dokazawszy pierzchnęła w strony różne; 1448 3, II | Pan Michał nie wiadomo co dokazuje, a lepiej powiedziałby, 1449 2, III| zmęczony, te aż tu jeszcze dokazywać przyszedł?~- Ja okropnie 1450 2, V | związanym krawatem. Nie dokazywał jak wczoraj, ale owszem, 1451 3, I | swych zgromadzała liczne i dokładne wiadomości. Pajęczych robótek 1452 3, II | odpowiedziała - o filozofii dokładnego wyobrażenia nawet nie znam. 1453 3, I | zdawała ona z tego przed sobą dokładnej sprawy, jakkolwiek wiedziała 1454 1, IV | kolej podawania wszystkiego, dokładność i szybkość usługi. Zapewne 1455 1, II | chodu swego i pedantycznej dokładności, z jaką spełniała rzecz 1456 3, V | góry nogami wywrócą i cudów dokonają... a!~Smutek przyćmił mu 1457 1, II | wiejskiego rzemieślnika dokonane sklejenia i naprawy, a drogą 1458 3, III| dziadunia. Zaraz bowiem po dokonaniu postępku z kamieniem, cała 1459 3, I | odkładając. Przed tym nie dokończonym, lecz już dość wyraźnym 1460 3, IV | wszystkie dotąd widziane...~Nie dokończywszy czytania Benedykt rzucił 1461 2, V | trudniej jej takich wypraw dokonywać jak na przykład jemu, który 1462 2, I | jakby znakomitego odkrycia dokonywała, rzekła:~- Kuzynie! jeżeli 1463 3, II | w oddaleniu, ale ramiona dokonywały gwałtownych gestów i długie 1464 2, II | doglądała froterowania posadzek dokonywanego przez kredensowego chłopca, 1465 3, II | świecie w dziedzinie agronomii dokonywanych.~- Do diabła! - zawołał 1466 3, I | tym stole, pod jej okiem dokonywanymi. Gdzieniegdzie zaledwie, 1467 2, I | to i owo własnymi rękami dokonywując, żale swe wypowiadała dwom 1468 2, V | waszym leczeniem i z waszymi doktorami. Idź spać! Dobranoc!~Wymówiwszy 1469 3, V | które ani hrabinami, ani doktorkami zostać nie mogą, dobry to 1470 1, III| łagodna, nie tylko nikomu nie dokuczając, ale cienia przykrości nigdy 1471 3, III| ofuknął. Nikt mu też nie dokuczał ani go nie niepokoił; ludzi 1472 1, IV | Planami i wszystkimi dokumentami dowieść mogę...~Zapalać 1473 3, IV | palcem wodził, ze starych dokumentów wyjątki czytał, mówił, dowodził. 1474 1, III| dziedzicznego swego Korczyna dokupił drugi, równej wartości folwark. 1475 1, VI | życie i szczęście! Przeklęta dola, która człowiekowi daje 1476 3, IV | przechadzający się człowiek przy dolatujących z dołu pierwszych dźwiękach 1477 3, II | Najlżejszy szmer ucha jej nie dolatywał; nie czuła też twardości 1478 1, IV | Wprzódy nieco do salonu dolatywały z rozmowy ich niektóre słowa, 1479 2, III| które znać sprawiały mu dolegliwą przykrość, bo ilekroć wśród 1480 2, V | królewno, jeżeli z góry na dolinę zstąpisz, to my cię ani 1481 3, II | sali znajdującej się na dolnym piętrze domu Klotylda grała 1482 1, VI | wzdymającą się falą spadało aż ku dołowi. U samego szczytu światło 1483 2, IV | pokazał. A potem jeszcze dołożył: "Obydwóch nie ma!" i spytał 1484 2, IV | piersi sobie pokazałem. I dołożyłem jeszcze: "Obydwóch nie ma!" 1485 1, IV | Moja Marynia to taka domatorka, że ją od gospodarstwa i 1486 2, V | jednocześnie, gdy stary słów tych domawiał, na uboczu nieco stojąca 1487 1, III| i na długie miesiące o Dominiku zapominał. Teraz jednak 1488 1, V | odwróciła się ku szaremu domkowi, nie opodal od zagrody Anzelma, 1489 3, III| lampą świeciła z góry tym domostwom i tym ludziom, a promienie 1490 2, V | a u stołów kilka krzeseł domowej widać roboty, niedawno sporządzonych, 1491 2, IV | atmosferze trosk i klęsk domowymi ścianami ogrodzonych; dojrzewała 1492 3, III| przybyli, jak trzy lwy, trzej Domunci, tutejszej Jadwigi stryjeczni, 1493 3, III| ci ją ukradną!~I ogromny Domunt, znowu z malutką Siemaszczanką, 1494 3, III| mierzone bary, przy ogromnych Domuntach prawie małym wyglądał przenosząc 1495 2, V | poznać w niej tę Jadwiśkę Domuntównę, która bosa i rozczochrana, 1496 3, IV | przetworzyła. Zresztą, w domysłach tonąć nie potrzebował. Jak 1497 3, IV | oczami wpatrywał się w ojca domyślając się istoty i natury tej 1498 2, IV | się pod obłokami. Dawno domyślał się, że nie była ona szczęśliwą; 1499 1, V | posępności oczu Benedykta. Domyślała się także czegoś, czegoś 1500 1, VI | Myśl, dotąd jej obca, błysk domysłu przebiegły jej przez głowę. 1501 1, VI | w tej porze, kiedy mu to doniesienie zrobionym było, bawił się 1502 1, VI | ludzie, którzy samemu królowi donieśli, jakie to dziwy dzieją się 1503 2, V | ciszę zmąciło przeciągłe, donośne pianie koguta, które rozległo