Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Eliza Orzeszkowa
Nad Niemnem

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
mistr-najsz | najtr-nieru | nierz-ocien | ocier-okryj | okryl-palca | palen-pochm | pocho-pomag | pomal-powol | powoz-przek | przel-przyl | przym-rola | rolna-roztw | rozum-siost | sito-spojn | spojo-swan | swani-tkani | tkliw-ukaza | ukazu-utkwi | utona-wizyt | wjezd-wydec | wydek-wysta | wyste-zakas | zakat-zasyl | zasyp-ziolk | ziryt-zwrac | zwroc-zzyl

      Tom, Rozdzial
4506 3, III| Zagadka! Dość, że w nutę mistrza ubrane popłynęły słowa:~ 4507 1, IV | coraz mówić jej zaczął o mistrzach muzycznych, których grę 4508 2, IV | Nieszczęście rzadko bywa mistrzem dobrym, a pognębienie, jak 4509 3, II | utalentowanej uczennicy muzycznych mistrzów, rozmowa mająca stoczyć 4510 3, III| w których z dokładnością mistrzowskiej rzeźby występowały nierówności 4511 3, I | względem siebie i może do mistycyzmu usposobioną. Ktokolwiek 4512 3, I | sprawiała jej przejmującą, mistyczną rozkosz. Od dawna nieobecny 4513 1, II | na polu dwie gracje. Na mitologicznym tym wyrażeniu nacisk kładąc 4514 1, I | tylko zdarzy się okazja, mizdrz się do kawalerów, a może 4515 2, II | na przystrajającą się i mizdrzącą przed lustrem kobietę. Ale 4516 2, II | ona sama przystrajać się i mizdrzyć przestając splecione swe 4517 2, III| jednym ciągniętym przez mizernego konika ciężkim krokiem szedł 4518 2, III| osłaniającej głowę i część mizernej jej twarzy, prędko jednak 4519 3, II | wytryskająca jowialność.~- Łazarz mizerny - prawił - o bogaczowych 4520 2, V | zawiei żółtymi płyty i chyżo mknącym stadem czarnych czółen; 4521 3, II | Teresa.~Orzelski językiem mlasnął.~- Caca fortunka... caca... 4522 2, III| doradzasz, aby już na żarnach mleć potrzeby nie było, i różne 4523 1, VI | proszę do chaty wracać... Mleczko dziś na wieczerzę będzie 4524 3, IV | ulatuj!", i myśmy latali na mleczne drogi i w blaski jutrzenki, 4525 3, IV | dziecko twoje zginie na mlecznej drodze przyszłości, w blasku 4526 3, III| gdzieniegdzie na polnych krzakach mlecznie bielały płatki pajęczyny. 4527 3, IV | brodatych starców całe mlecznymi, połyskliwymi puchami obwieszone. 4528 2, I | Wielki Boże! trzy hładyszki z mlekiem zsiadłym na ławce ganku, 4529 3, IV | parobek żyto na nasienie młóci, jeszcze źle wymłóci, i 4530 3, III| rozdzielające zasieki z tokiem do młócki przeznaczonym młodsi synowie 4531 2, I | ku siedzącemu na płocie młodemu człowiekowi w myśliwskim 4532 3, III| do młócki przeznaczonym młodsi synowie Fabiana wdrapywali 4533 2, III| jak o lat blisko dziesięć młodszego od siebie Witoldka raz z 4534 2, III| naładowywania nimi wozu nieco młodszemu, lecz również pleczystemu 4535 2, II | Pan Darzecki przyjechał z młodszymi panienkami, Benedykt prosi, 4536 3, III| Mnóstwo rąk wyciągnęło się ku młodzieńcowi dłoń jego chcąc uścisnąć 4537 3, II | wesołości i szczęśliwego, młodzieńczego uniesienia, z jakim przed 4538 1, VI | słuchając tej popędliwej skargi młodzieńczej słucha samej siebie. Myśl, 4539 1, IV | zaczął głosem prawdziwie młodzieńczym i trochę więcej niż wypadało 4540 1, II | rękawiczki, zawiązywać na głowie młodziutkich ludzi: wysmukły, złotowłosy 4541 1, II | wplątały się zielone igły i młodziutkie gałązki sośniny.~Na Niemnie 4542 1, I | liście młodych paproci, młodziutkimi szyszkami okryte gałązki 4543 1, III| tego naszego ludu serce młotem biło. Ale cóż? Ciemnota 4544 2, III| klepisko; heblem, piłą, młotkiem i siekierą pracował około 4545 3, II | a potem była to na jej młyn wyborna woda. Uśmiechając 4546 2, III| pan zbudowanie spólnego młyna doradzasz, aby już na żarnach 4547 2, III| miotanych przez wicher skrzydeł młyńskich rozmachany. Żniwiarki z 4548 3, IV | zwracając się obu rękami jak młyńskimi skrzydłami zamachał. - Psom 4549 3, IV | pogrążył się z surowością mnicha i zapalczywością taką, z 4550 1, I | znacznie już stawał się mniejszy, na równinie, z dala od 4551 3, III| wszystkich obecnych niewiast mniejszymi i szczuplejszymi były przybyłe 4552 3, IV | otchłani myśli? Kto tak mniema, niech o to zapyta naszych 4553 3, IV | osłaniała albo osłaniać mniemała; że bez zaprzeczenia samemu 4554 1, VI | i potem, piersi jej dla mnogiego ludu otworzył, a przez to 4555 1, VI | gęstwinach skrywała się mnogość zajęcy, łasic i kun; w wodach 4556 1, II | potem szamotanie się jakieś, mocowanie, dwa głosy męskie, z których 4557 1, V | na darmo swego gardła nie mocuje! - wcale nie przestraszonym 4558 3, II | o najlepszych sposobach moczenia i suszenia lnu i o lnie 4559 3, II | Języka - mówił - w czarce nie moczyłem i much po drogach nie ścigałem, 4560 3, I | służących, którą Zygmunt nazywał modelem do Fryny i w której towarzystwie 4561 3, I | szafirów niebieskich, nagich modeli, fantastycznych draperii, 4562 1, I | panny: Marto i Justyno, módlcie się za nami!~Marta z rozżarzonymi 4563 3, IV | pokój ludziom dobrej woli! - modlił się Apostoł.~- A ja tak 4564 3, II | dziecko moje...~Tu białe ręce modlitewnym gestem na staniku żałobnej 4565 3, II | cudownych marzeń i namiętnych modlitw spłynęło!~Głowę podniósł, 4566 3, I | pośród trawnika wyrastającego modrzewia czoło o gruby pień jego 4567 3, II | nadawał miękkie, muzykalne modulacje, ale widać też było, że 4568 1, IV | wcale nie według ostatniej mody. Pomiędzy tymi kilkunastu 4569 3, III| pąsowej za cztery stanąć mogące, a z Siemaszek przybyli, 4570 2, II | dwadzieścia dwa lub trzy lata mieć mogącego, wielka, obrosła niezmierną 4571 1, VI | wypukłości, za siedzenia służyć mogących, miejscami siwym i brunatnym 4572 1, III| potem tak długim i ustać nie mogącym, że na kanapę z łoskotem 4573 2, IV | spoczywające w samotnych mogiłach prochy zapomnianych? Albo 4574 3, II | płakać umieją tylko nad mogiłami drogich sobie istot, czym 4575 3, V | cztery deski zbiją i na mogiłki sami poniosą... ot, czego 4576 3, I | jakby otrząśnięcia z siebie mogilnych prochów i wyjścia na świat 4577 2, V | zdrową, wesołą, zadowoloną, mogłabym tańczyć, nie tylko chodzić, 4578 3, V | wypadkiem poznać się z nim mogłaś?~Trochę smutny uśmiech po 4579 2, V | osiadł, bo to jedno jeszcze mogłoby go ze wszystkich jego nieszczęść 4580 3, III| mnie pozwolić przejść, bo z moimi braćmi przywitać się muszę...~ 4581 2, I | ganku, w sieni niecki z mokrą bielizną i zapach mydlin, 4582 2, I | fali wichru i deszczu, z mokrymi włosami, zziębłe ręce w 4583 2, III| żółte jak ogień, to kwiat mokrzycy, a ta gałązka, widzi pani, 4584 3, I | jednostajnym uwypuklało się kilka momentów stanowczych, do pewnego 4585 2, IV | jednostek i narodów bywają momenty taką miarą nieszczęść napełnione, 4586 2, V | chwały Francji otaczające monarchę, tak jak gwiazdy otaczają 4587 3, II | cackami, a oślepić drobną monetą czułości... Będziemy żyć 4588 3, II | otacza go sama pospolitość i monotonia. Idealistą zresztą będąc 4589 3, II | właśnie w tej tutejszej monotonii ginę, marnieję, przepadam...~ 4590 2, III| szmeru wtórować temu suchemu, monotonnemu, nieustannemu szelestowi, 4591 1, VI | brzmiał na wysokim stoku góry, monotonnością swą podobny do mruczącego 4592 2, III| powoli, lecz nieustannie, z monotonnymi ruchami, w których tkwiło 4593 3, II | płynie melancholia, qui me monte á la gorge i dławi mię jak 4594 2, V | książę de Luynes, książę Montmorency, książę Saint-Simon, książęta 4595 3, V | zgodę w małżeństwie i o moralność troskę swą wyrażasz?~Zmieszał 4596 1, IV | pod względem oświaty... moralności; ekonomicznego bytu?...~- 4597 2, V | sukniach bijących w oczy morderową i granatową barwą, w obcisłych 4598 2, V | drugą jeszcze mieć będzie, morderowego koloru, ale tańszą...~O 4599 3, III| Wcale nie dla tych sroczek mordowała się nad strojem przez dwie 4600 3, V | dokończyła:~- Teoś jest mor... morfi... Boże, jakże się to nazywa? 4601 3, V | zawsze zapominam!... mor... morfinistą!~Benedykt wielkimi oczami 4602 1, VI | CECYLIA, ROK l549,~memento mori ~Tylko nazwiska nie było 4603 1, I | sobie i złotą łopatą machała morowe powietrze przed sobą pędząc..." 4604 2, V | sobą chórem śnieżnych wron morskich i płochliwą gromadką atłasowych 4605 3, II | pobłogosławił, pożary i mory na bydło nawiedziły, na 4606 3, I | trzeba mu było gór, skał, mórz, puszcz, gorących szafirów 4607 1, VI | żądamy i o to waszą królewską mość upraszamy".~Wtedy król odwrócił 4608 2, III| nie miała wtedy na palcu mosiężnego naparstka, a w ręku kilku 4609 3, I | wdzięcznymi łukami wyginały się mostki nad wąską, bystrą, wiecznie 4610 3, I | na jednym z białych mostków, wdzięcznie nad szemrzącą 4611 3, II | skoczyć.~Długi wąs na palec motając i wzrokiem mijając twarz 4612 1, II | ujęta twarz. Korczyński motał wąs na palec i parę razy, 4613 3, IV | kilimkami własnej roboty, motkami uprzędzionych przez siebie 4614 2, III| i do bójki zrywający się motłoch ramionami wzruszywszy śpiesznie 4615 3, V | sferę... mieszasz się z motłochem dlatego, aby zniknąć dla 4616 3, II | musi koniecznie być tylko motylem na swawolnych i niestałych 4617 2, V | roje śnieżnych, malutkich motyli, które na skrzydłach z krepy 4618 3, IV | mnóstwo białych nadniemeńskich motylków, wzbijało się pod sufit, 4619 1, III| przestrzeń ku białym, małym motylom, które wleciawszy przez 4620 3, V | odgaduję cię, odgaduję wybornie motywy, pod których wpływem szalonego 4621 2, V | ich nie słyszy... Jan na mówiącą gniewne spojrzenie rzucił, 4622 3, I | Prędkim ruchem twarz ku mówiącej zwrócił.~- Za kogo? - rzucił 4623 2, III| jak ów Ładyś z chłopska mówiący a bujną, złocistą czuprynę 4624 2, V | popędliwości czuć było w jej mówieniu niezwykły niepokój. Nogami 4625 1, IV | Najbliżej stojącym osobom mówiłá, że doświadcza takiego uczucia, 4626 2, II | ześle, ha?~W sposób ten mówiłaby może więcej, ale do sali 4627 1, VI | strony przyszła para ludzi...~Mówiłby pewno dłużej, ale Jadwiga 4628 1, IV | miejsca, o których tylko co mówiliśmy, spaść na jakąś jałową i 4629 3, III| uścisnąć i mnóstwo głosów razem mówiło:~- My tu pana za pośrednika 4630 1, IV | nogach; panie były strojne i mówiły wiele o zagranicy i zabawach.~ 4631 2, V | A my o panience tylko co mówiłyśmy. O wilku mowa, a wilk tu. 4632 3, IV | odpowiadają! Ta, o której teraz mówimy, odpowiada: "Zrodziły mię 4633 2, III| mnie ojciec... no, ale nie mówmy już o tym! lepiej ja panu 4634 1, IV | zagadała jakaś żywa i mowna sąsiadka, jedna z tych, 4635 1, IV | rana uczyniło żywą i mówną, ustępowało przed znużeniem 4636 3, III| powiecie słynęła ambicja, mowność, tak do ochoczej zabawy, 4637 3, III| pomimo gościnności i zwykłej mówności każdy mógł poznać, że potajemnie 4638 2, V | niepospolicie ożywionym, mównym i każde ciekawe oko długo 4639 3, III| zaczęli, wtem za oknem, w mozaice mnóstwa z zewnątrz napełniających 4640 3, III| których skąpym świetle kipiała mozaika ludzkich kształtów i rysów. 4641 3, III| dopiero z tej zwikłanej mozaiki wyłaniały się i wyosobniały 4642 3, I | dwunastoletniego dziecka nie było możebnym. Od razu i niezłomnie uwierzyła 4643 1, IV | lekceważąco mówić! I panowie możecie tak obojętnie względem Lego 4644 2, II | kłuły W oczy, w serce i w mózg; ojciec zaś uczuwał ze strony 4645 3, IV | krwią krążą nam w żyłach, z mózgiem myślą, z sercem tętnią... 4646 3, I | rujnujący, ale na kogoś, kto możliwość takiego ciosu jeszcze z 4647 1, IV | wszelkie przypuszczenia o możliwości powtórnego wyjścia za mąż 4648 3, I | środków, które je czynią możliwym, stawało przed nią w postaci 4649 3, II | innego przywykłem... Nie możnaż z cywilizowanego człowieka 4650 1, IV | ludzie jak pan, młodzi i możni... dawać muszą inicjatywę... 4651 3, V | i myśli, zadanie życia, możność dopomagania komuś, pracowania 4652 1, IV | ojciec... nie jest dość możnym... nie posiada może dość 4653 2, III| nawet ciężki, całodzienny mozół zaczerwienić nie mógł okrywając 4654 3, I | że dla tego, co poniżej mozoli się, grzeszy i choćby z 4655 3, III| niżeli w świetne, skwarne, mozolne dni upłynionego już lata. 4656 3, I | nierozgrzanej ręki. Nicość pomysłów, mozolność, a przecież i niedokładność 4657 1, VI | że wiele razy od upału i mozołu skóra z rąk i z nóg im złaziła, 4658 1, VI | na każdą garść ziemi mrą z chciwości...~Czapkę na 4659 2, IV | odbywającą się grą jasnych i mrocznych geniuszów lasu.~Ale na otoczonej 4660 3, III| przejmował widok tego mrowiącego się przed nią ludu? Zapewne; 4661 2, III| przegonić się wozów, nad polem mrowiącym się gromadkami żniwiarzy, 4662 2, III| wypukłościami zżętych snopów mrowiły się drobne, ku ziemi schylone 4663 2, III| ruchom pracującego przed nią mrowiska ludzi, Ona także od dnia 4664 3, III| Kilka razy po wzburzonym mrowisku okiem wiodąc szerokimi barami 4665 3, III| przeniósł i przetrwał inne.~- I mrówka ma swój gniew! - pot z czoła 4666 3, IV | bezbrzeżnej litości nad maluczkimi mrówkami i kretami ziemi, że w ciemne 4667 1, VI | wiadomości. Na zgubę tylko małym mrówkom Bóg skrzydła daje!~Odwrócił 4668 1, V | przed zimowymi śniegami i mrozami, kiedy Jan wybiegł znowu 4669 1, VI | monotonnością swą podobny do mruczącego u dołu strumienia. Czasem 4670 2, II | tym głośno i coś po cichu mruczała. Ale tu dopędziła Leonia 4671 2, I | dolatywało z nich monotonne mruczenie, z którego można było odgadnąć 4672 3, II | czego dobiłam się!..~- Mruczydło z imości - sierdzisto przerwał 4673 3, III| tłumów powiekami prędko mrugała, aby spod nich łzy nie wypuścić, 4674 2, I | usta otwierając i żadne mrugania ani gesty gospodyni do mu 4675 2, II | przyjeżdża! - z figlarnym mruganiemi kręceniem głową odpowiedziała 4676 2, III| szczególnym ku Witoldowi mrugnięciem szepnął Anzelm, a potem 4677 3, III| ma gruby...~- Inaczej jak mruk do człowieka i nie zagada... 4678 3, III| wskoczyła. Dopóty go hrabią, mrukiem, gardzicielem i tetrykiem 4679 3, II | głowę z ramion wysunął i mrukliwie przemówił:~- Nie wytrącajcie, 4680 2, V | spuszczonymi oczami jak truśka mruknęła: "Morfina!" I niczego już 4681 3, III| zawsze pogrążony w sobie i mrukowaty, stryj na ciężką chandrę 4682 3, III| zapalonym papierosem, oczy mrużąc i na nikogo nie patrząc, 4683 3, I | cielistych kamaszach, spod mrużącej się trochę wzgardliwie powieki 4684 2, V | że patrząc na nią oczy mrużyć się musiały, z obcisłym 4685 3, II | w czarce nie moczyłem i much po drogach nie ścigałem, 4686 3, II | miodu napełniła się teraz muchami, siedzące i stojące osoby 4687 3, III| trawie wspólnie z żółtym Mucykiem, który u nóg swego pana 4688 1, V | Mucyk!... ,~- Daj pokój Mucyku! Kto to taki? Pani jakaś? 4689 1, VI | nieznajoma jeszcze była mularka. W Boga chrześcijańskiego 4690 2, V | podobnym było do spowitej mumii; żółta twarz majaczyła śród 4691 2, V | Oficer, tatku, oficer!" Mundur na sobie ten zmarznięty 4692 3, IV | gorzkich i zimnych na ciepłą murawę wyrzuciła!... Ale teraz, 4693 2, I | na wilgotnej i gładkiej murawie. Za rzadko rozstawionymi 4694 3, I | w wielkim dwupiętrowym, murowanym domu osowieckim? Można to 4695 3, II | starymi już ścianami, lecz murowanymi słupy i starannie utrzymywanym 4696 3, II | praktyka kurty kroi. Łbem muru nie przebijesz, a tych ludzi 4697 2, II | ja zdrowa, zdrowiuteńka, mury łamać mogę i żadnych doktorów 4698 2, IV | Twarz miał czarną jak u Murzyna i tylko oczami wilczymi 4699 3, II | Justyna za mąż wychodziła, musiałby jej oddać zlokowane na Korczynie 4700 3, I | posłańca i tu położyłam... Musiałeś pożyczać stryjence, pannie 4701 3, V | należelibyśmy do jednego świata, musielibyśmy spotykać się ze sobą... 4702 3, III| mirtu napojone łagodnie muskało te głowy tańcem i śpiewem 4703 1, V | świeże powiewy i łaskawie muskały jej włosy i szyję. Zza łez 4704 2, V | świateł i skrzydłami jaskółek muskaną; potem wzburzony, ponury, 4705 2, II | wszerz rozrosłego, ciężkiego, muskularnego, w krótką, szarą siermięgę 4706 1, III| rozrosły się mu kości i muskuły; pleczysty teraz był, stąpał 4707 3, V | z głową i twarzą białym muślinem owiniętą, podrastająca dziewczynka 4708 1, III| toaletę przyozdobiła puchem muślinów i koronek, etażerki napełniała 4709 2, I | starym tołubku i białej, muślinowej chustce na szyi! Do sieni 4710 2, IV | gorącym oddechem ucho jej musnął, na włosach uczuła dotknięcie 4711 3, I | polskich, zresztą zmysłowy Musset, tu i ówdzie Wiktor Hugo, 4712 2, II | wygrywając czyniła to widocznie z musu tylko i konieczności, a 4713 2, II | oblewał i zaprawiał oliwą i musztardą.~Justyna przy fortepianie 4714 3, II | Elżusia ustawicznie pędzała i musztrowała. Za to wszyscy inni, po 4715 3, II | zbliżającego się do zydla, musztrując go przy tym i niby wyśmiewając, 4716 3, II | rozkazywać narzeczonemu i do musztry go układać! Lękliwa była, 4717 3, II | niczym! Będziesz tylko moją muzą, moim natchnieniem, towarzyszką 4718 3, I | papier i płótno. Było to małe muzeum z niezmierną troskliwością 4719 1, V | ani honorów, ani pięknych muzyczek, ani wesołych asamblów nie 4720 1, IV | czystością świadczącą o znacznej muzycznej wprawie, ale nie widać było 4721 1, IV | jego wychodzących stary muzyk także wyrastał, usubtelniał 4722 3, III| początku tańców w kącie przy muzykantach stał z ramionami u piersi 4723 3, III| lekko mu się odkłoniła, ku muzykantom rękę wyciągnął i huknął:~- 4724 3, III| Muzyka! hej! słyszycie tam, muzykusy! Zaniewscy, hej! siadać 4725 2, I | zabierała się właśnie do mycia sałaty i skrobania marchwi.~- 4726 2, I | stołu, na którym sałatę myje, odzywa się do niej czasem, 4727 2, V | awantury... tragedie! Otóż mylisz się. Niczego osobliwego, 4728 1, VI | zielsko, albo przed domami myły domowe statki, albo po grzędach 4729 1, V | jak niezachwianie chowam w mym sercu miłość i wierność 4730 3, III| samodziałowej siermiędze i z myślącą twarzą, za stołem siedząc, 4731 3, I | przekonaniem i wolą kobiety myślącej i energicznej. Był to plan 4732 3, III| pogrążony w sobie i górnie myślący, jakimi byli jego ojciec 4733 3, III| do siermięgi podobnym i z myślącymi oczami śród steranej twarzy, 4734 3, II | wtedy na ciebie nie patrzał, myślałbym, że to stara Starzyńska 4735 3, III| inaczej o stroju aktorki myślały. Najwięcej je uderzał i 4736 3, IV | długo, ale potem przestał i myśleliśmy, że za wygraną dał, zapomniał. 4737 3, II | był? Wieczne dziwy! Czy myślicie przerobić się na chłopów?~ 4738 3, I | spotykające się z tym poetą - myślicielem bajki starego Dumasa i awantury 4739 3, I | pracowników: niejakiej sławy myślicieli, artystów i pisarzy krajowych, 4740 1, VI | Narzędzia do wszelakich robót i myślistw przynieśli z sobą albo różnym 4741 1, VI | nazywany. Zapalczywy był on myśliwiec i właśnie w tej porze, kiedy 4742 1, II | zjawił się .w progu pies myśliwski, ulubieniec pana domu, wielki, 4743 2, V | inszego myślał i żądał, jego myślom i żądaniom w poprzek nie 4744 2, IV | przemówił:~- Ani ptak, ani mysz... jak nietoperz!~W sposób 4745 2, IV | się jak nietoperz, ni to myszą przy samej ziemi biegającą, 4746 2, I | naturalnie, podobna do myszki wysunęła się Bronia. Różyc 4747 1, IV | pastwisko nie ukończył, a już n1i drugi o grunt pod leśnictwem 4748 2, I | śmiejących się ust przebiegła n1u błyskawica cynizmu, gdy 4749 2, I | bo takie zbieganie się dzień jeden robót kapitalnych 4750 1, V | wilgotną mgłą przyćmiłá chwilę roziskrzony blask 4751 1, V | rumatyzmu albo innej choroby go nabawi. A bywają i insze wiatry, 4752 3, III| Dość już my tu pobyli i nabawili się... czas nam we dwoje 4753 1, IV | uczę.., ogród warzywny i nabiał zupełnie już do mnie należą...~- 4754 2, I | miesiącach letnich nie licząc nabiału i warzyw, których sprzedażą 4755 3, II | znowu tak, mu łzy do oczu nabiegały. Fabian zaś nagle wzrok 4756 2, III| po ogorzałą szyję krwią nabiegła i z turkusowych jego oczu 4757 2, II | pomarszczone jej czoło nabiegło krwistym rumieńcem. Z tym 4758 2, I | słysząc mówiła dalej :~- Nabiera się przecież przyjaźni i 4759 3, V | według zwyczaju, którego nabierać zaczynał, własną, zaokrąglającą 4760 3, I | woni bijących w powietrze nabierające już kryształowej przejrzystości 4761 1, IV | przywiędłe usta, przez co nabierały charakteru obcej im może 4762 2, V | widać było od dzieciństwa nabieraną albo i z krwią dziedziczoną 4763 1, V | pożyczyć...~- Czy w garść wody nabierzesz? - flegmatycznie zapytał 4764 3, IV | dziś sam w obecności syna nabijał, z rąk mu wyrwał, na ścianie 4765 1, V | szanuje i do tego głowę sobie nabił...~Zamilkł widocznie czegoś 4766 1, V | odpowiedziała. - Wody w garść nie nabiorę, nie po wodę też przyszłam, 4767 2, III| Starzyńskiej zawsze gęba wiatrem nabita... Kiedyż to ja od pracy 4768 3, I | bogato oprawnej książki do nabożeństwa świętości żadnych tu nie 4769 1, I | go na ławce i przez całe nabożeństwo na nim siedziałam... Uf! 4770 3, III| wypowiadał bardzo budujące i nabożne modlitwy i upomnienia; potem 4771 3, III| głosem inne głosy przenosząc nabożnie wołał:~- Jezusa przed Bogiem 4772 1, V | warto by było rozumu troszkę nabrać, kiedy już tak jak prawie 4773 2, I | szorstkich dźwięków głosu nabrała w ciągłej styczności ze 4774 3, IV | ziemi, rósł nad miarę i nabrzmiewał. Przez pokój przyległy biegł, 4775 2, IV | stawało się większe, jakby nabrzmiewało jakąś z tonów bez słów uplecioną 4776 1, VI | przez komin wychodził; że nabyć u nich można niektórych 4777 1, III| najstarszego, Andrzeja, na folwarku nabytym osadzając i na tych dwóch 4778 3, I | nie przeszkadzają ciału nabywać kształtów prozaicznych? 4779 3, III| piastowania matki i ojca, ale nabywasz przyjaciela wiernego na 4780 3, II | parobkiem zachodzącą stał nachmurzony i silnie wąsa w dół pociągał. 4781 3, III| Podczas już myśli takie nas nachodzą, że wnuki albo może i dzieci 4782 3, IV | wszystkie inne, diabli wezmą, nachodziła mię taka rozpacz, żem nie 4783 1, VI | wszelakich jego rozkoszy nachodziły ich takie potrzeby i strachy, 4784 1, II | głowa boleć...~Pani Emilia nacierając skronie octem cichutko szepnęła:~- 4785 1, VI | To tylko jest pewne, że nacierpieli się oni nadmiar, głodu, 4786 2, II | ujście potokowi wartkiemu i naciskał grunt przepojony ogniem.~- 4787 1, II | krzyknęła Marta. - Alboż mało naczekałaś się jeszcze na nich? No, 4788 1, IV | Tak utworzyły się cztery naczelne pary, za którymi posunęło 4789 2, II | całusy, brząkanie szklanych naczyń. Widocznie w fortecy tej 4790 1, IV | okrytego staroświeckimi naczyniami z porcelany i kryształu 4791 1, IV | się ich człowiek na noc naczyta, to potem śnią mu się takie 4792 1, IV | Przed dwoma jakoś miesiącami naczytałem się był wieczorem o wojnach 4793 2, II | podróż po Egipcie. Tyle naczytały się razem o wszystkich krajach 4794 1, I | zawadiacką postawą stwierdzając nadaną im nazwę kozaków. Za tymi 4795 3, I | koniec, jako jedyny środek nadania mu hartu ciała, trzeźwiejszego 4796 1, VI | że przy chrzcie świętym nadano im imiona: Jan i Cecylia. 4797 3, IV | tych wulkanów żalu, obrazy, nadaremnych porywów i złorzeczeń, które 4798 3, III| smoła i ściga mię swoim nadaremnym kochaniem, wybaczyć jej 4799 3, I | tym kierunku pozostałyby nadaremnymi. To, co usłyszał, nie było 4800 1, III| postępkowi Korczyńskiego nadawali nazwę dziwactwa: byli i 4801 3, I | jest tylko środkiem do nadawania mu tych wytwornych przywyknień 4802 1, I | wyrazem goryczy i złośliwości nadawanym jej przez ostrość nosa i 4803 3, III| towarzystwie ogromnego Domunta nadbiegały, Marynię powierzywszy, ochotnie 4804 3, IV | Franuś! Franuś!", a gdy nadbiegł, mocno strofować go zaczęła. 4805 3, V | Witoldowi Justynę zawołać kazał.~Nadbiegła zarumieniona, niespokojna. 4806 1, II | zapewne dlatego czuję już nadchodzącą migrenę - odpowiedziała 4807 3, III| uprawę łubinu, spostrzegłszy nadchodzące kobiety rzucił się ku nim 4808 3, II | przestraszyły. Nie spostrzegła nadchodzącego Michała i zlękła się teraz 4809 1, III| zażywał. Może jeszcze cień nadchodzącej przyszłości dotykał czasem 4810 2, V | krzyżem począł, tu i matka nadchodzi. W śniegu brnęła, Ale, szła; 4811 3, III| od korczyńskiego dworu, nadchodziły dwie kobiety; jedna bardzo 4812 1, III| po powrocie wracały jej z naddatkiem wszystkie słabości i smutki. 4813 2, I | mogła cierpliwie czekać nadejścia gospodarzy, którzy po trochu 4814 2, III| gorliwie pracowała, ale wraz z nadejściem zwierzchnika swego gorliwość 4815 3, III| który okrutnie przez kogoś nadeptany wymykał się spośród tłumu 4816 3, III| a naprawdę już nawet i nadeszła, bo rzeźwy chłodek wieczoru 4817 3, III| rozweselenia Jadwigi, która nadęta i jak nieżywa poruszała 4818 3, III| wyróżniający się strój, nadętość i pochmurność panny u wielu 4819 1, IV | obcej im może kiedy indziej nadętości lub gapiowatości.~Za tymi 4820 1, V | gościa - zaczął z niejaką nadętością w głosie i wymowie, a oczki 4821 1, II | tutaj... Może choć na obiad nadjadą...~- A, prawda - z widocznym 4822 3, V | końmi do Różyca należącymi nadjechał Kirło. Przybywał widocznie 4823 2, III| drogi, hrabiowie!~Był to nadjeżdżający syn Fabiana, tęgi, rudawy, 4824 2, III| zwykle chmurny Adam. Za nim nadjeżdżało jeszcze kilka wozów, z których 4825 3, IV | wielkiej chwili ich życia. Tak nadlatujący z oddali wicher wstrząsa 4826 2, IV | Justynę spojrzał.~- Burza nadlatuje. Czy pani nie lęka się? - 4827 1, IV | tym z ironicznym uśmiechem nadmienił - najpiękniejsze swe pozostawił 4828 2, I | a zarys ust zdradzający nadmierną wrażliwość i czułość. W 4829 1, I | przetkaną szkarłatem ścianę nadniemeńską od wysadzanych srebrnymi 4830 1, VI | osłoniętego przed światem ścianą nadniemeńskiego parowu, przeszło trzy wieki 4831 2, III| drzewami do wysokiej ściany nadniemeńskiej, dojrzałe zboża płynęły 4832 2, I | Korczyn, o jakimś parowie nadniemeńskim i wcale pięknym przywiązanym 4833 1, V | rybacy, sieci zarzucajcie,~Nadobnego Jasia na brzeg wyciągajcie.~ 4834 2, IV | którym człowiek ten witał nadpływających. Widać było zresztą, że 4835 1, III| napełnionymi widzeniami prawie nadprzyrodzonymi: tak niezmiernie innym było 4836 3, II | zmieszana Antolka rezonem nadrabiając zawołała:~- Pan Michał nie 4837 2, III| skrzydła ptasie i powiewy nadrzecznych wiatrów. Czasem wspaniała, 4838 2, II | ludziom tego rodzaju sam nadskakiwać nie myślę, ale bolało mię, 4839 2, II | bolało, że ty, mój ojcze, nadskakiwałeś jemu i robiłeś się przed 4840 2, II | a nigdy nie zniżę się do nadskakiwania człowiekowi, którego nie 4841 3, II | on Justynie uprzejmość z nadskakiwaniem graniczącą, ani ku niej 4842 2, II | cicha poprawił Witold - ale nadskakującym, pokornym!~- Głupiś - rzucił 4843 3, II | się wykrzykniki: "Dziwne, nadspodziewane szczęście! cud prawdziwy 4844 3, III| sobie weseli. Gdy tedy już nadszedł ten dzień weselny, od całej 4845 3, III| kochanej kobiety zdrowie nadwerężał? Toż i u brata rączek na 4846 3, II | jego ratunkowemu planowi, nadwerężało w nim nawet zwykłą wykwintność 4847 1, V | położę i fortunkę swoją nadwerężę, może mnie głupie ludzie 4848 2, IV | wie jaka; człowiek się nią nadwerężyć nie może. Bywają czasy horowania 4849 3, III| wydmuchać! Piersi sobie pracą nadwerężył, że dla ciężkiego oddechu 4850 3, I | burzliwą, która o mało nie nadwerężyła na zawsze panującej w ich 4851 3, I | małego pani uniesienia i nadyma się, milczy, w książkę patrzy, 4852 1, III| uśmiechać się zaczął.~- Oj, ty, nadziejo moja!~Chłopczyk krzyknął, 4853 1, IV | znajdowało się na stole; nadzorowała przynoszenie półmisków, 4854 3, III| i zgrabny, dla tancerek nadzwyczaj dworny, i wszyscy tam prawie 4855 2, II | uczucia, które Różyca do tak nadzwyczajnego kroku skłaniać mogło.~- 4856 2, II | chora ruchem zmęczenia i nadzwyczajnej słabości osunęła się znowu 4857 1, IV | zaczyna, że wychowała syna w nadzwyczajnych pieszczotach, z dala od 4858 3, I | nieskończoność mówiła o nadzwyczajnym, cudownym szczęściu, jakim 4859 3, II | duszeniem w gardle. W nocy nagabywały z lekka żołądkowe kurcze, 4860 1, V | Głupstw, głupstw ociec nagadał! - krzyknęła wyskakując 4861 3, II | już mnie o nim Zofia tyle nagadała... ona krewna pana młodego 4862 3, IV | domyślam się, co ci tam nagadali! Skarżą się, że dobro ich 4863 2, V | nieśmiertelników i świeżych nagietek ubrany. Przez otwarte okna 4864 1, VI | się pod wetkniętą we włosy nagietką. Czasem pod ścianą domu 4865 1, VI | gaszty, wieczorniki, malwy, nagietki, żółte gwoździki, wysokie 4866 2, IV | wytryskiwały nikły nad okrągłymi, nagimi czołami pagórków. Ani drzewa, 4867 2, IV | prędko!~Ostatnie dwa wyrazy nagląco wymówił i wziąwszy rękę 4868 2, I | Chodząc, krzątając się, naglądając wszystkiego, a to i owo 4869 2, I | przechodząc do izby czeladnej naglądała prania bielizny, albo od 4870 3, III| brzmiała wówczas, gdy Rej z Nagłowic nad kuflem piwa i zrazem 4871 2, IV | grę promiennych jasności i nagłych przyciemnień. Tam gdzie 4872 3, I | Budowa ta, dość zimno i nago wyglądająca, miała przed 4873 2, V | wynagradza... za wszystko nagrodę sobie znajduję w tym, że 4874 3, III| zamyśla, bo mu już kawalerstwo nagrzewać zaczęło. Lat ma ze trzydzieści 4875 3, III| nie mam, to i nikt z niej naigrawać się albo na gańbę dekretować 4876 2, V | gdzie tego krzywdziciela i naigrawcę mojego ukrył... a jeżeli 4877 3, I | uszy bolą... Une fille sans naissance et sans distinction... une 4878 1, IV | pomyślałem... ~Szczere, naiwne, głębokie zdziwienie odbiło 4879 2, II | Bawiła łatwowierność i naiwność towarzyszki, jednak zaczęła 4880 3, II | pojechał... o dwie mile!...~Naiwny ten wykrzyk dziewczęcia 4881 2, II | najświetniejszego, tak, naj-świet-niej-sze-go. Na koniec, znasz dobrze, 4882 2, II | przyzna mu niezawadnie rację, naj-zu-peł-niej-szą ra-cję. Korczyński jednemu 4883 1, V | nadziejami karmił się, a najadł się trucizny... Każda rzecz 4884 2, II | ty, Tereniu, blekotu dziś najadłaś się, czy co? - burknęła 4885 1, V | dzieckiem jeszcze będąc. Najadłem się też w czasie niemało 4886 1, III| starać się będę spełniać jak najakuratniej. Proszę tylko, abyś chciała 4887 2, IV | górę; za jednym z nich, najbarczystszym i na burzę najobojętniejszym, 4888 1, IV | te Prusaki! bez Prusaków najbliżsi sąsiedzi ogryzą nas jak 4889 3, I | najpoziomszych, a może i najbrudniejszych instynktów, zwyczajów, pojęć, 4890 1, VI | tak długi, że końca jego najbystrzejsze oko dosięgnąć nie mogło, 4891 3, III| językowi milczenie nakazać. Do najbystrzejszych przy tym należąc niektóre 4892 3, I | była bezczynną, zachowywała najcharakterystyczniejszą cechę swojej powierzchowności: 4893 3, II | jeszcze, jak tylko mógł najcichszym głosem, przekonywał matkę 4894 3, II | przerwał Witold, jak tylko mógł najcierpliwiej; po czym parę minut jeszcze, 4895 1, IV | obie jej ręce i okrył je najczulszymi pocałunkami. Twarz jego 4896 2, V | potem jeszcze, po burzy, najczystszym błękitem i złotem płynący, 4897 1, VI | wnukom i prawnukom, do najdalszych pokoleń i samego wygaśnięcia 4898 2, IV | pasmem ciężkim i szarym, najdalszym wspomnieniem nie sięgała 4899 3, III| przyjaciół i znajomych, tobie, najdostojniejsza paro, jako wasz pierwszy 4900 3, I | pewności, że jest jednym z najdostojniejszych członków owej znanej mu 4901 1, IV | chłodnych. dumnych ust. Najdrobniejsza błyskotka nie ożywiała jej 4902 2, IV | drzewa, ani kwiatu, ani najdrobniejszego ziółka. Żadnego też dźwięku 4903 2, I | granicy, za którą już do najdrobniejszych ułamków ziemi spływała własność 4904 2, II | figlarnie głową kręcąc, najdrobniejszym swym kroczkiem z pokoju 4905 3, I | śmiertelnego łoża swoich najdroższych. Nie z większą boleścią 4906 2, V | ciemnego tła przestrzeni. Lecz najdziwniejszym i prawie fantastycznie wyglądającym 4907 1, VI | chłodu, strachu i zasępu najedli się do sytości; że wiele 4908 3, III| znaleźć nie mógł, a my w najem do niego iść nie zechcieli. 4909 2, III| kilka żwawo zwijających się najemnic Domuntówny i samą, to 4910 2, III| prawie! Ale ja sobie trzy najemnice wziął, żną, szumi, i 4911 2, III| przez dzień cały z pomocą najętego parobka układał w stodole 4912 1, VI | wrosłymi w ziemię kamieniami najeżonych wschodach. Szedł powoli, 4913 3, II | największy choćby idealista, najgenialniejszy artysta, przemienić się 4914 1, VI | gdzieściś, w kraju litewskim, w najgęstszej puszczy nad samym brzegiem 4915 2, IV | największą męką jej życia i co najgłębiej uczuwała na widok powszednich 4916 3, II | ludzi, takiej obelgi, w najgłębszej nawet skrytości myśli swej 4917 3, I | wyrozumowany, podstawy swe mający w najgłębszych właściwościach umysłu i 4918 3, I | walczyła z przyzwyczajeniami i najgłębszymi instynktami swymi - nie 4919 3, II | rozmowę gwarną, z której najgłośniej wybijały się narzekania 4920 3, II | sztosa, głośne przygody z najgłośniejszymi przedstawicielkami półświata, 4921 3, II | propozycję... non! moją najgorętszą prośbę...~Zawahał się przez 4922 3, I | szczęścia. Ziściły się jej najgorętsze pragnienia. Z ekstazą prawie 4923 2, II | jednej strony, a wyrażanie najgorętszego współczucia i uwielbienia 4924 1, V | podczas może być i wesoło. Najgorsza to jest rzecz, kiedy człowiek 4925 3, III| Trzy rzeczy na świecie najgorsze - z grzmotowym śmiechem 4926 2, V | Od tej pory zaczął się najgorszy czas jego życia. Tylko co 4927 1, IV | wszystkimi względami jak najgorzej... - z niedbałym uśmiechem 4928 1, V | przyśpieszył kroku i znowu najgroźniejszym swym głosem zawołał:~- Adaś! 4929 3, I | poprzestawać mogła na pożywieniu najgrubszym i najszczuplej wymierzonym. 4930 1, II | zwiędła jej twarz okryła się najjaskrawszym karminem; błękitne, niewinne 4931 2, V | największymi rozmiarami i najjaskrawszymi barwami jaśniał obraz jej 4932 1, IV | trochę, małe oczy błyszczały, najjowialniejszy w świecie uśmiech otwierał 4933 1, I | zalotność, dlatego aby w najkorzystniejszym świetle wydać się współtowarzyszkom 4934 3, IV | ściśnieniami rąk powitał, najkrótszymi ścieżkami śpiesznie ku dworowi 4935 3, II | właśnie Fabianowa opowiadała o najlepszych sposobach moczenia i suszenia 4936 2, III| którym pracowała jedna z najliczniejszych gromad mężczyzn i kobiet. 4937 1, II | od czego rumieniła się i najmilszym uśmiechem rozjaśniała jej 4938 3, I | stare sprzęty były jej najmilszymi; próbując samą siebie przekonała 4939 1, III| przeznaczał ojczysty Korczyn najmłodszemu ze swych dzieci, Benedyktowi, 4940 1, IV | Gospodarz domu w rozmowie tej najmniejszy przyjmował udział. Prawie 4941 2, I | żeby je sto razy na dzień najmocniej związać, zawsze rozwiążą 4942 2, II | ptaszęcemu świegotały:~- Najmodniejsze teraz pantofelki z szarego 4943 3, V | zgrabny koczyk, z którego w najmodniejszym płaszczu i fantazyjnym kapeluszu 4944 3, III| kilka wspólnie z sąsiadami najmował, aby choć czytać i pisać 4945 2, III| i szycia. Do kilkunastu najmozolniejszych dni w roku przygotowywano 4946 3, II | sprzyjała mu serdecznie i dla najnędzniejszej nawet istoty ludzkiej miała 4947 3, IV | źrenic, którym się objawiają najniebezpieczniejsze, skupione w sobie szały; 4948 3, I | Feuillet, pesymista Leopardi, najniespodzianiej spotykające się z tym poetą - 4949 3, V | pragnęłam! Ty, co przez dumę najniewinniej zażartować z siebie nie 4950 3, II | Wołowszczyzna, lekko licząc i na najniższą cenę ziemi warta jeszcze 4951 2, III| skrzynie i wydobywały z nich najnowsze i z najlepszym smakiem, 4952 3, IV | nas na te rzeczy zawsze najobojętniejszy... Za wiele i za wesoło 4953 3, III| strachu drżały. Ale właśnie najodważniejsi najuboższymi byli. Procesując 4954 1, III| rozsiane okopy szwedzkie! Najognistszym z braci Korczyńskich był 4955 2, I | tym, że sypialnia, nawet najozdobniejsza, nie powinna ukazywać się 4956 3, I | przedstawiał Andrzeja w porze najpełniejszego rozkwitu jego męskiej piękności, 4957 2, I | pewną tego, co mówisz?~- Najpewniejszą.~Zamyślił się, ręką powiódł 4958 1, IV | przekładał Włochy, gdzie wśród najpiękniejszej natury znajdowały się według 4959 1, I | urodzajnej równinie czuć było najpiękniejszy dla wiejskiej ludności moment 4960 3, II | jaka parantela. fiu! fiu! z najpiększymi familiami... panie dobrodzieju 4961 1, VI | tym dębem zbudowali sobie najpierwej chatę, czyli takąż numę 4962 3, I | energii. Po krótkim okresie najpierwszej młodości, w którym zdawało 4963 3, III| palił i herbatę pił jak najpierwszy arystokrat. Ot jak! Czemu 4964 2, I | cienkim, że podobnymi były do najpiskliwszych tonów jakiegoś zepsutego 4965 2, I | poczciwy chłopak i syn najpoczciwszego sąsiada! Znają się z sobą 4966 2, II | co ci, kochany szwagrze, najpokorniej wdzięczny jestem - przerwał 4967 3, I | Jak to! miałaby ona, jak najpospolitsza z niewiast, przerzucić się 4968 1, IV | wprowadzała do grona najpoważniejszych kobiet, ze zmieszanego jej 4969 3, II | milczeniu o wszystkim, co z najpowszedniejszymi sprawami związku nie miało. 4970 3, I | zmieszać z tłumem pełnym najpoziomszych, a może i najbrudniejszych 4971 2, II | krzyczał na służbę o jak najprędsze zaprzęganie koni i lecenie 4972 3, I | objęcia nowej, chociażby najpromienniejszej przyszłości rzucić się nie 4973 3, III| z pochyloną głową i jak najprostsza wiejska dziewczyna ze zbożowej 4974 1, IV | nie podobna bez uchybienia najprostszej przyzwoitości i narażenia 4975 2, III| takim, którego by żadne najprzeciwniejsze wiatry rozwiać nie mogły, 4976 3, I | zagadki nie rozumiejąca, pełna najprzyjaźniejszych uczuć, a drżąca od wstrętu 4977 3, I | Przewiduje na koniec jedną z najprzykrzejszych dla niego rzeczy: wieczorną 4978 1, V | Bohatyrowiczówna, Fabiana córka... najpuściejsza dziewczyna z całej okolicy...~- 4979 2, II | swym nosiła, przysmakami najrozmaitszymi karmiła, czasem tak pasła, 4980 2, III| najweselszą, najżwawszą i najrozmowniejszą ze wszystkich żniwiarek, 4981 2, III| osób należące i na traf w najróżniejsze kierunki rozsypane, a w 4982 2, V | dywany, kołdry mieniące się najróżnorodniejszymi barwami i wzorami, pasiaste, 4983 3, II | Nieprawdaż, moja najlepsza, najrozumniejsza mamo?~- Prawda. Ale do czego 4984 1, VI | się odwieczne grusze, albo najrzadsze i najwynioślejsze wyrastały 4985 2, V | stryjowi oznajmił, że idzie najrzeć, czy parobek dobrze w nieobecności 4986 2, I | jej przywarą, a zarazem i najsilniejszą ponętą...~Kirłowa była tak 4987 3, I | Bezwiednie, pomimo nawet najsilniejszego panowania nad sobą, słuchając 4988 3, I | bogatego i noszącego nazwisko najskromniejsze. Kochała, z ukochanym łączyła 4989 3, I | wolałaby o wiele poprzestać na najskromniejszej mierności niż troszczyć 4990 2, V | dostać się do mózgu, do najskrytszych myśli.~- Nie powiedział 4991 2, III| odkrzyknęła:~- Nie wyhodowałam, a najśliczniejsze ze wszystkich mam... Owszem!~ 4992 1, I | zagadnięty.~Jedna z dziewczyn, najśmielsza znać, przechylając się przez 4993 2, V | ja, choć najmłodszy, ale najśmielszy, przyskoczył i z bliskości 4994 3, I | płoche i odbierały nadzieję najśmielszym. Tym razem człowiek świeżo 4995 2, II | chwilę uważać nie przestał za najsprawiedliwszy, że procenty regularnie 4996 2, II | której przepływały fale uczuć najsprzeczniejszych: gniewu i rozrzewnienia. 4997 3, III| długich kapot, które nosili najstarsi, na kształt równo ociosanego 4998 3, IV | było świetne wydanie za mąż najstarszej córki. Za pułkownika wyszła. 4999 1, III| szczególną połączył się z najstarszym Korczyńskim. Szczególną 5000 2, II | że pragnę dla nich losu najświetniejszego, tak, naj-świet-niej-sze-go. 5001 3, II | piersi skrzyżowała.~- Jest to najświętsze ze wszystkich praw na ziemi... 5002 3, II | wyższych i niepodległych! Najświętszym prawem na ziemi jest miłość, 5003 2, IV | czerwieniły się i żółciły grzyby najszczególniejszych kształtów lub woń stęchlizny 5004 3, I | pierwszej nawet młodości i najszczęśliwszych chwilach wyniosła jej postać 5005 3, I | pożywieniu najgrubszym i najszczuplej wymierzonym. Nieraz chęć 5006 3, III| egzekucją siędzie, a kiedy najszumniejsi i najweselsi z biesiadników


mistr-najsz | najtr-nieru | nierz-ocien | ocier-okryj | okryl-palca | palen-pochm | pocho-pomag | pomal-powol | powoz-przek | przel-przyl | przym-rola | rolna-roztw | rozum-siost | sito-spojn | spojo-swan | swani-tkani | tkliw-ukaza | ukazu-utkwi | utona-wizyt | wjezd-wydec | wydek-wysta | wyste-zakas | zakat-zasyl | zasyp-ziolk | ziryt-zwrac | zwroc-zzyl

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL