| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Tom, Rozdzial
11541 1, V | tak ściśle z życiem natury spojonego, o którym Marta mawiała 11542 3, III| z tą ziemią jak z matką spojony i wszystkie pulsy jej życia 11543 2, IV | zaczęło, kiedy na stryja spojrzałem. Jezu drogi! jak on wyglądał! 11544 1, IV | gospodarstwa, bo kilka osób spojrzało na nią ciekawie i z zadziwieniem, 11545 2, II | kiedy na to... tamto... spojrzę i przypomnę sobie, zdaje 11546 1, III| świecie - punktu wyjścia dla spokojnego życia? Nie wszyscy postępkowi 11547 2, V | powiedział.~Długo milczała, potem spokojniej nieco niż wprzódy, od klęczącej 11548 2, I | jego wydawała się daleko spokojniejszą niż wprzódy; choć pociemniałą 11549 2, V | jadać zaczynali, a może i spokojniejszy, pewniejszy. Do tego, choć 11550 3, II | głowę, spuściła powieki i ze spokojnymi rysami syna czekała. W sali 11551 1, IV | byli z sobą dość blisko spokrewnionymi. Z właściwą sobie gracją 11552 1, III| ruchy ramion tamującym, społeczeństwo było wodą stojącą, pełną 11553 1, III| równającym pługiem orał społeczną glebę. Wyżyny, skruchą zdjęte, 11554 1, III| te dwa lata! Stojące wody społeczne zaszumiały, wzdęły się i 11555 2, IV | dość wysokiego stanowiska społecznego i zupełnej życiowej nicości, 11556 2, II | będącą niejako fundamentem społecznej budowy. Powinniśmy podtrzymywać 11557 3, I | pełnionych przez jej męża zadań społecznych. Jak tam, tak i tu zetknięcie 11558 3, I | pośrednictwem druku różnym społecznym drogom i przemianom, na 11559 3, V | ze krwi, ale i z ducha. Spólnikami i nawzajem pomocnikami sobie 11560 3, III| kieszeni na nas kapnął, toby i spólny dorobek, i spólna uciecha 11561 3, III| dwóch na Niemen pójdą. Teraz sporego kundla spod nóg tańczącym 11562 3, III| słowem, dobrowolną umową te sporki zakańczać, nigdy do tego 11563 2, III| zaledwie od rozpoczęcia się sporu minęło, gdy na ściernisku, 11564 1, VI | Jakuba i jego wnuczki na sporym podwórku rozpoczynała gwarna 11565 2, V | domku zajmującą, z trzema sporymi oknami, z których dwa były 11566 3, I | przemyślnie własnymi rękami sporządzała znaczne ilości różnorodnej 11567 2, V | domowej widać roboty, niedawno sporządzonych, bo nie pomalowanych, z 11568 2, III| twarz Jana od jej śmiechu sposępniała.~- Pani żartuje - opuszczając 11569 1, VI | co zechcesz, to nie masz sposobów ani wiadomości. Na zgubę 11570 3, I | mu na szyję. Ale on nie spostrzegając czy udając, że nie spostrzega 11571 3, II | ojca szacunek odbierał... Spostrzegałam go i potem pomiędzy ludźmi, 11572 3, I | wyjawioną troskę w niej spostrzegali.~Przed kwadransem zobaczyła 11573 2, II | powtórzył gość z ledwie spostrzegalnym i pierwszym, odkąd tu przybył, 11574 3, II | bezinteresowne! Ale teraz spostrzegam, że zachodzi konieczność 11575 2, I | mowie coś nieeleganckiego spostrzegłaś, prawda?- zapytał przybyły.~ 11576 3, II | może, bo ja słyszałem i sam spostrzegłem, rozsądek i dobre serce 11577 2, IV | pola rzucała. Oboje nie spostrzegli, że już znajdują się w lesie; 11578 3, III| rekomendacji, wiele osób spostrzegło, że na Justynę bystro popatrzywszy 11579 2, I | tryska z jej twarzy, gdy spostrzeże czarnego Marsa, który w 11580 3, I | urojenia, lecz z długich spostrzeżeń i uwag, które od czasu stałego 11581 1, V | Można było nawet uczynié to spostrzeżenie, że obie jego namiętności 11582 1, III| skłonności bynajmniej by się tym spostrzeżeniem nie przeraził, ale po nim 11583 3, I | pejzażyk przed kilku dniami spostrzeżony; uczuł w sobie dawno nie 11584 1, I | cię otwartymi ramionami spotkają i do familii swojej wprowadzą... 11585 1, II | Korczyńskiego, tego malarza, którego spotkaliśmy u Darzeckich?~- Pamiętam, 11586 1, II | zapytywała: kim były gracje spotkane w polu, a szczególniej ta... 11587 2, II | istotę nieprzytomną; jednak spotkanego lokajczyka zdyszanym głosem 11588 3, I | Wchodząc na wschody swego domu spotkanemu lokajowi rzucił krótki rozkaz:~- 11589 1, IV | ale u mnie jej pewno nie spotkasz...~Różyc śmiał się cicho.~- 11590 2, III| jej na twarz rozognioną i spotniałą, ale po całodziennym żęciu 11591 3, III| osiwiałe, czoła zarumienione i spotniałe, twarze barwą do rydzów 11592 3, IV | powiódł po rozognionej i spotniałej twarzy. Przybywał widać 11593 2, III| ruchem rękaw odzieży po spotniałym czole przesunęła lub odetchnęła 11594 2, V | tylko sierotka mały mnie spotyka i tuli się do opiekuna jedynego, 11595 1, IV | dziewczyny bałamucić? No, to spotykaj się z nią w swoim Wiedniu, 11596 3, IV | oczami pałający wzrok ojca spotykając odpowiedział:~- Twoja, ojcze!~- 11597 3, I | Leopardi, najniespodzianiej spotykające się z tym poetą - myślicielem 11598 1, VI | niewiadomym było. Kiedy spotykający ich podczas ludzie pytali 11599 1, III| zawsze przewidywała z daleka, spotykała z przestrachem i usiłowała 11600 3, II | nie szukając się z pozoru spotykali się jednak na każdym kroku, 11601 1, V | cokolwiek jego albo bliskich mu spotykało, zachowywał on zawsze wraz 11602 2, II | zapały i marzenia! Teraz spotykam istotę zimną i trzeźwą, 11603 3, II | rozpaczliwie w dół ciągnąc i spotykane osoby śpiesznie zapytując:~- 11604 3, IV | najobojętniejszym i bardzo dawno spotykanym człowieku, że wcale on dla 11605 1, I | Zaśmiała się, lecz wnet spoważniała znowu.~- Wujenka jest naprawdę 11606 1, I | to ani trochę nie wierzę. Spowiadałam się już z tego i raz nawet 11607 2, I | pytań zadałaś, moja droga spowiedniczko - rzekł - że nie wiem, na 11608 2, II | podobną czyniło do odbywanej spowiedzi. Była to spowiedź widocznie 11609 2, V | jej ciało podobnym było do spowitej mumii; żółta twarz majaczyła 11610 3, III| chłodnym strumieniem przygasło, spowolniało, jednak czymś silnie tknięte 11611 3, II | wysłać trzeba, ażeby nie spóźnić się...~Od dobrego już dziesiątka 11612 1, I | borków. Było to przyczyną ich spóźnienia się, tym więcej że jedna 11613 3, III| sam zapewne czuł, że się spóźnił - Kazimierz Jaśmont w jednym 11614 1, V | pobłyskiwała, zawołał:~- Adaś! a spóźniliście się z koniczyną, aá wstyd 11615 3, III| skrzydłach przelatywały spóźnione motyle, pszczoły nad łankami 11616 3, III| pochylił się nagle i te biedne, spracowane, zrozpaczone ręce mocno 11617 3, II | prawie barwy ogorzałą, od spracowania twardą. Trochę była zakłopotaną 11618 1, IV | znajdowały się takie, którym spracowanie czy zgryzoty wychudziły 11619 1, III| Korczynie, przy tym człowieku spracowanyn i nie mającym czasu ani 11620 3, II | pozostawania jego tutaj. Spragniony jest ideałów i wyższych 11621 3, III| przedstawić podjął się. Była to sprawa dawna, początkiem swoim 11622 3, II | co z najpowszedniejszymi sprawami związku nie miało. Chętnie 11623 2, I | Justyny, ale przysłowie sprawdza się często, Zresztą, najlepiej 11624 3, I | sprawdzić. Może zresztą sprawdzenie takie w stosunku do dwunastoletniego 11625 3, I | nią odkrycie to zgłębić i sprawdzić. Może zresztą sprawdzenie 11626 2, IV | rozżarzoną tarczę słońca, sprawiając tym w powietrzu zmienną 11627 2, V | także pociecha, którą mu sprawiał widok dorastającego sieroty 11628 2, I | kuzynko, że przyjazdem swoim sprawiam ci zawsze kłopot, i to mię 11629 2, III| kwiatami, z powietrznych ruchów sprawianych przez skrzydła ptasie i 11630 2, II | sprowadzić i lepsze dywany sprawić... - jednogłośnie przywtórzyły 11631 1, VI | pochwalicie, a przyszły sejm sprawiedliwie zatwierdzi dekret, który 11632 3, IV | kochać i ziemię, i lud, i sprawiedliwość, popełniacie błąd gruby 11633 3, IV | błąd gruby i grzech przeciw sprawiedliwości...~Zatrzymał się na chwilę; 11634 2, II | osób kosztowała wiele, ale sprawienie im tej przyjemności było 11635 3, V | już chyba święty Antoni sprawił!... - zadzwoniła Teresa.~- 11636 1, II | wyrazić nie zdoła wrażenia sprawionego przez propozycję Kirły na 11637 3, III| kaftanie, jeszcze na żniwa sprawionym, z rozczochraną kosą na 11638 3, I | panowania nad sobą, słuchając sprawozdań rządcy przypatrywać się 11639 1, II | bardzo żywo, może uważał to sprawozdanie za próżną dla siebie fatygę. 11640 3, IV | Dobrze niesie... jak na sprężynach!...~- Dziękuję. Dziadunia 11641 2, III| na tym kłosistym, żółtym, sprężyście pod. stopami jego uginającym 11642 2, III| nie wyglądała wcale mniej sprężystą i żwawą.~- O, ciężko! - 11643 2, III| rysy okrywała. Ale z ruchów sprężystych i trochę nawet nerwowych, 11644 2, I | tym od męża. Ale raz już spróbowałeś naszej i wiesz, że nie jest 11645 3, I | do studium z natury, ale spróbuje przenieść je na płótno potem, 11646 3, III| czyimś strychu w jakiejś spróchniałej skrzyni znalazł, a na której 11647 1, VI | odległych czasów. Krzyż był tak spróchniały, że rychłym upadkiem groził, 11648 1, IV | Jak ta Kirłowa zgrubiała i sprościała; o moja pani! a jaka z niej 11649 3, I | ku jednemu celowi praca sprowadza czasem jeden jakiś wysilony 11650 3, II | uszczęśliwieniem, które dziwne w niej sprowadzało zmiany: młodszą jakby, lżejszą, 11651 1, IV | nie mogli. Dawne stosunki sprowadzały im niekiedy odwiedziny krewnych 11652 3, II | sprzeczanie się z babami i sprowadzanie im nerwowych ataków?~- Szło 11653 2, II | pałac królewski do Korczyna sprowadził!~Darzecki zaś za odbiegającymi 11654 1, IV | procesem, o którym mowa sprowadziła mu na czoło zdwojoną ilość 11655 2, II | na wszystko... doktora sprowadzili... Benedykt tak zląkł się 11656 1, IV | na cienkie wargi Różyca sprowadziło szybki, ironiczny uśmiech. 11657 1, III| mgliste wspomnienia, które mu sprowadziły twarz i słowa Anzelma Bohatyrowicza. 11658 1, V | nieuchronne konieczności sprowadzonymi. Można by myśleć, że ukochana 11659 2, V | pośpiesznie naczynia ze stołu sprzątać zaczęły; potem Elżusia nie 11660 2, I | Rózi, do której codzienne sprzątanie mieszkania należało. Z pośpiechem 11661 2, V | ażeby woli boskiej nie sprzeciwiać się i marnie nie, ginąć". 11662 2, V | szkodzi? - z trochą szyderstwa sprzeciwiał się Jan.~Stary Jakub z wyrazem 11663 3, I | małżeństwa tego nie chciała, sprzeciwiała się mu, to prawda, przymusu 11664 2, I | zmuszał, owszem, rodzice sprzeciwiali się, familia odradzała i 11665 1, V | i zaorałem!- filuternie sprzeciwił się jeszcze Jan.~- Wiadomo! 11666 1, IV | Ciotkę miał za to - sprzeciwiła się pierwsza - tę Darzecką, 11667 1, III| odczytywał. Kilka razy chciał sprzeczać się z nim listownie, ale 11668 3, II | dalej:~- Ten gamuła Julek sprzeczał się że mną, że nie będę 11669 1, II | tymi wszystkimi szczegółami sprzeczała się atmosfera pokój ten 11670 1, I | zamian ruchy jej i gesty sprzeczały się z całością jej osoby 11671 3, II | teorii i idei należy także sprzeczanie się z babami i sprowadzanie 11672 2, I | krótkiej jeszcze z nimi sprzeczce prędko, z niejakim rozmachem 11673 3, IV | zaprosin, przywoływań, nawet sprzeczek. Nie tak to łatwo było wszystkich 11674 1, IV | kibici jej i ruchów dziwnie sprzeczne; użyła też paru wyrażeń 11675 1, II | ich postacie przedstawiły sprzeczność tak wielką, jak gdyby każdy 11676 2, III| tego zarzutu w dziwnej była sprzeczności z nieśmiałością, z jaką 11677 3, II | naturę pełną cech z sobą sprzecznych, którymi były: głębokie 11678 3, III| nie będzie, ostatnią krowę sprzeda, a jak Łazarz u bogaczowego 11679 1, III| tymczasem bank lub lichwiarze sprzedadzą nam Korczyn i wraz z dziećmi 11680 1, III| wszyscy postawiliście siebie. Sprzedaj Korczyn, a ja dam tobie 11681 2, IV | mógłby wziąść, gdyby ten las sprzedał, Ale ot, nie sprzedaje jakoś...~ 11682 3, II | zaczął. Mówił o tym, aby sprzedała Osowce, które były dziedziczną 11683 2, III| mówił. - Czy wy psu oczy sprzedali, żeby takie rozbójnictwa 11684 3, V | wydzierżawienia, jeżeli już nie sprzedania Osowiec i wyjechania z nim 11685 2, II | doradzał szwagrowi albo sprzedanie zaniemeńskiego lasu, albo 11686 2, I | merynosów, z których co roku sprzedawała mniej więcej dziesięć pudów 11687 2, I | którzy za tę cenę wełnę swą sprzedawali, przysięgała na dzieci, 11688 2, I | nabiału i warzyw, których sprzedażą w najbliższym miasteczku 11689 2, I | wyprawna jej toaleta stanowiła sprzęt dość osobliwy, i kosztowny. 11690 3, II | rozejrzała się po ścianach i sprzętach pokoju.~- Nic osobliwego - 11691 3, V | weźmiesz... Justynka zaś sprzyja mnie, lubi... ona zawsze 11692 3, III| ciemniejszą od nich rolę, której spulchnioną powierzchnię gęsto osiadywały 11693 2, V | obłoków i końce strzał swoich spuściły na drzewa, na trawę, na 11694 2, III| prawowitego za gonu nie spustoszyli !~Krew zalała mu czoło, 11695 2, IV | dołożył: "Obydwóch nie ma!" i spytał się mnie: "Zrozumiałeś?..." 11696 1, IV | Czego byś nie mógł? - spytało na raz ze śmiechem kilka 11697 2, III| pożartuje, ani zaśpiewa... a jak spytam się: "Co tobie takiego, 11698 1, VI | z rozkoszy i biała kora srebrniała na brzozach, Ale niżej słoneczny 11699 3, II | Chrystusowej szaty rzucisz za srebrnik, ażeby kupić sobie życie 11700 2, III| plecy.~- Albo i nie - ze srebrnym błyskiem oczu poprawił się - 11701 2, IV | jodeł szeroką, ruchomą, srebrzącą się wstęgę. Ruchomość jej 11702 2, III| przy blaskach księżyca srebrzących bór odwieczny i brylantami 11703 1, I | czasem śmiechy basowe lub srebrzyste, czasem płacze niemowląt 11704 2, II | wstecz przed nimi idąc chórem srebrzystych głosików zaczęły:~- Papciu, 11705 2, I | wnieść było można, że wśród średniej własności ziemskiej Olszynka 11706 1, II | wiedzieć o obywatelstwie średnim, takim na przykład jak ja, 11707 1, III| Stanisław Korczyński należał do średnio zamożnych obywateli. Potem 11708 3, III| świata przybłędy... nie sroce spod ogona wczoraj wyskoczyli... 11709 3, III| niecierpliwiły. Wcale nie dla tych sroczek mordowała się nad strojem 11710 2, II | chorą różnymi zaradczymi środkami, grzała dla niej wodę, ocierała 11711 2, I | Dotąd znajdowała źródła i środki, ale nie jest pewną, czy 11712 2, IV | nieśmiertelników. Brzegiem rosły i ku środkowi wybiegały krzaki jadłowców 11713 3, II | weszła panna Marta, taka sroga, ale ona nie zlękła się 11714 2, I | Widać było po niej, że to srogie mentorstwo, które zmuszoną 11715 1, III| wszystkiemu, wyrzucając mu zbytnią srogość i dla ich położenia niewzględność. 11716 3, III| prawił:~- Żebyż to my onegdaj srokom spod ogonów powylatywali 11717 2, V | gospodarzowi chaty postępował srożąc się coraz bardziej.~- Gdzie 11718 3, I | jej dotknąć przez obawç sroższego jej zaognienia, przez delikatność 11719 3, II | Kirłą!~- Jak ojca kocham! - srożył się jeszcze student. - Bo 11720 3, III| nikogo nie gnietli i nie ssali. Dla jakiejże przyczyny 11721 1, III| ogniu jak czerwone maki. ßrat Anzelma znowu, Jerzy, przyjaźnią 11722 1, III| dziesięciu i tylko o osiem od sta, choć wszyscy teraz dziesięć 11723 2, II | otoczeniu i stanowisku, tak, sta-no-wis-ku. Tę sumkę właśnie, o którą 11724 1, VI | skraj wysokiej, ku rzece staczającej się góry, czasem krańcami 11725 1, III| pełni przestróg i upomnień, staczał zażarte dysputy... Gorączką, 11726 2, V | żółtymi płyty i chyżo mknącym stadem czarnych czółen; potem jeszcze, 11727 2, III| głośno wykrzyknięte imię, stado wróbli podjęło się z krzykiem, 11728 3, I | niedołężna, oświecona, a stającej przed nią zagadki nie rozumiejąca, 11729 3, III| bywał, do tańca i różańca stający, osobliwie też w śpiewaniu 11730 1, VI | ogromne, by stada koni dęba stających albo szklane góry przez 11731 2, II | tym pomiędzy tymi oborami, stajniami, parobkami etc., etc. czuje 11732 3, II | owszem, wtedy dopiero stałam się dumną i lękałam się 11733 3, I | spostrzeżeń i uwag, które od czasu stałego osiedlenia się w Osowcach 11734 3, IV | znalazło takim, jakim się stałeś, i dlaczego straciłeś to 11735 2, III| tam, ówdzie szybko mignęły stalowe błyskawice sierpów. Zresztą, 11736 3, I | ludzkie w wyjątkowych tylko stanach ciała i ducha ulegają. Była 11737 3, III| gawronem z otwartą gębą stanąłem, aż wszyscy śmiać się ze 11738 2, II | współczucia ubolewaniem nad stanem jej zdrowia, a potem rozśmieszył 11739 2, I | na koźle siedział brodaty stangret i młody lokaj w zielonej, 11740 3, II | pięknymi końmi założony, ze stangretem w liberii. Na ganku zaś 11741 3, III| Świat mnie cały przy tobie staniał i tanieje,~Serce me za tobą 11742 2, V | Tu już dobre przy lepszym staniało. To i chwała Bogu! Owszem! 11743 2, IV | dziesięć, i pod okolicą staniem. Ulewy może i nie będzie 11744 3, II | będzie o tym, że u boku mego staniesz, cóż nas to obchodzi, nas, 11745 3, III| gorszyli ludzi. Staniewscy ze Staniewicz jaśnieli w tłumie wysokimi 11746 3, III| Boga i nie gorszyli ludzi. Staniewscy ze Staniewicz jaśnieli w 11747 3, III| Łozowiccy, a z nimi razem stanął Staniewski o wysokim czole, i tak może 11748 3, III| towarzystwie Zaniewskich i Staniewskich kozłami przy swoim stali 11749 3, III| objęcia błękitnookiej Cecylki Staniewskiej już przygotowanym niecierpliwie 11750 2, V | granatową barwą, w obcisłych stanikach i kolorowych kokardach u 11751 2, V | Dominik Korczyński, pana Stanisława, teraźniejszego dziedzica 11752 3, III| poczytywał, a o dziadku, Stanisławie, mówił jak o obecnie żyjącym 11753 3, IV | tym ruchem powolnym, a coś stanowczego w sobie mającym wyciągnął 11754 2, I | Kirłowa z wielką powagą i stanowczością rzekła:~- Nic z tego nie 11755 1, VI | Anzelm wyprostował się i stanowczym głosem przemówił:~- Pacenko 11756 3, IV | samą podstawę życia jego stanowiąc. W najuroczystszej nawet 11757 2, III| piaszczystej rozpadliny stanowiącej wejście do wielkiego parowu 11758 3, I | ten, który on posiadał, a stanowiący dziedzictwo piękne, do niej, 11759 1, II | skromnym, lecz dostatecznym, stanowił od lat kilku wspólne mieszkanie 11760 2, I | kotuchach kury, które przecież stanowisk swych nie opuszczając, z 11761 2, IV | do tych, którym rojenia o stanowiskach wysokich sił i odwagi dodają. 11762 3, I | dość wysokim towarzyskim stanowiskiem. Spodem płynęły szepty mniej 11763 3, V | teraz los świetny, wysokie stanowisko w świecie, a wyjść chcesz 11764 2, II | odpowiednią przyszłemu otoczeniu i stanowisku, tak, sta-no-wis-ku. Tę 11765 3, I | starożytnej Hellady lub Romy stąpa, jednak wyobrażał sobie, 11766 3, II | Daremnie Marta na palcach nóg stąpać usiłując najciszej, jak 11767 2, IV | gęsto paprocią obrosłe, stąpając najczęściej po miękkich 11768 2, V | operloną poranną rosą i stąpającego po niskiej trawie dziedzińca 11769 1, III| muskuły; pleczysty teraz był, stąpał ciężko, kark miał gruby 11770 1, V | wiadomości o tej ziemi, po której stąpała i której zjawiska, obrazy 11771 1, I | go dobrym truchtem koniki stąpały bez najlżejszego szelestu, 11772 1, IV | usłyszała za sobą szybkie stąpanie i z cicha wymówione swe 11773 1, III| odpowiedział:~- Życzenie twoje starać się będę spełniać jak najakuratniej. 11774 2, II | dawna robiła to zawsze sama, starając się jak najmniej usługi 11775 3, I | miłość skłaniać ją mogła. Starających się o jej serce, rękę i 11776 2, III| parą tęgich koni kierując, starała się przegonić wóz Jana, 11777 2, I | posażkiem długi opłacił, ja sama starałam się wyręczać go we wszystkim 11778 2, II | kuzynek swoich bawić się nie starałeś? One chyba żadnych jeszcze 11779 3, III| bo żeby nie wiadomo jak starali się, takich wielkich pieniędzy 11780 1, V | ja adwokata znalazł, ja staram się i zabiegam. Niech zna, 11781 1, III| usiłowała odegnać mnóstwem starań i środków. Takim było jej 11782 2, I | synom i młodszym córkom staranne wychowanie zapewnić Co za 11783 3, II | stosowniejszą... bo delikatniejsza, staranniej wychowana i wcale ładny 11784 2, II | może właśnie ten umizg i ta staranność o stanie się przyjemnym 11785 2, I | słychać? Może choć trochę starasz się przezwyciężać?...~Różyc 11786 1, VI | z głowy powiał nim przed starcami tak nisko, że aż z brylantowego 11787 1, VI | Więcej niźli stuletnie te starce. szli same przez się, niczyjej 11788 2, II | z przyczyn gwałtowności starcia, przygotowującego się zresztą 11789 3, IV | kształt siwych, brodatych starców całe mlecznymi, połyskliwymi 11790 3, III| mój mileńki, jedynieńki, stareńki dziaduńku!~Im więcej od 11791 3, II | raczej wszystko znosić niż stargać do reszty łączący go z ojcem 11792 1, V | przygarbionych pleców, mniej staro wyglądał on niż z daleka. 11793 1, II | sufity białe i czyste, drzwi staroświeckie, ciężkie, z błyszczącymi 11794 3, I | pokoju umieszczony i fotelami staroświeckiego kształtu otoczony. Pośród 11795 1, IV | wstawało od stołu okrytego staroświeckimi naczyniami z porcelany i 11796 3, I | wprawdzie, że tu nie po gruncie starożytnej Hellady lub Romy stąpa, 11797 3, I | od niechcenia przerzucał starożytnicze księgi, a rysowane na ich 11798 3, III| płotkach, szerokich polach, o starożytny grobowiec, o dwór korczyński, 11799 1, V | mgnieniu oka pozór daleko starszej, niż była istotnie. Tak 11800 3, III| stołku siedzącego i kilku starszymi ludźmi otoczonego. Właśnie 11801 2, III| prawie, jakby i jasne lato starzało razem z nimi... A to przekwitły 11802 3, III| Wieczny śmiech! Nie my jedne starzejemy...~On także wyrwał się z 11803 2, III| tylko była z dzieckiem. Ze Starzyńskim my jedne do drugiego chylili 11804 1, VI | przed domami myły domowe statki, albo po grzędach rwały 11805 3, IV | jedyną deskę ze strzaskanego statku pozostałą. Na tę pracę, 11806 3, I | szereg dni obaj wytrwale stawali nad wzgórzem, które kilkunastu 11807 2, III| i Jankowi za przykład stawiałam: "Nie bądź ty taki, synku! 11808 2, V | aby mu w czym przeszkody stawić lub go do czego przymuszać, 11809 1, III| zrazu, potem jeden z nich stawił się hardo zaprzeczając wszystkiemu, 11810 3, III| do mogiły samym sobą nie stawszy się nigdy. Ku niej one przybyły. 11811 3, IV | która wczoraj taką śliczną stążkę z szyi sobie zdjęła i przyjaciółce 11812 2, IV | najszczególniejszych kształtów lub woń stęchlizny z siebie wydając bielała 11813 3, III| Janek, zaśpiewał:~Koło domu steczka,~Chowaj, matko pieska:~Masz 11814 3, III| Zaniewszczanką, Adam Zaniewski ze Stefką Obuchowiczówną, Władysław 11815 2, IV | tylko kiedy niekiedy tak stękał, jakby w nim co pękało. 11816 2, III| zachichotała z mimowolnych stękań, które niekiedy wydzierały 11817 1, IV | Oj! te procesy! - stęknął pan Benedykt.~- Napłodziło 11818 2, I | Masz tobie - wstając stęknęła Kirłowa - godzinę temu przecież 11819 1, IV | to po prostu zgrubiała i sterana twarz kobiety jeszcze młodej, 11820 3, III| czasem drobne i delikatne, sterane miały twarze i powolną, 11821 3, III| z myślącymi oczami śród steranej twarzy, perswadował:~- Cóż 11822 3, IV | smyczki dotąd w powietrzu sterczące na struny opadły; z dźwiękami 11823 3, III| krochmalnymi garnirunkami sterczący kornet Fabianowej, na trawiasty 11824 3, III| miną, którego małżonka w sterczącym kwiatami kapeluszu i z długim 11825 1, II | małymi kończykami węzła sterczała nad ogromnym i widocznie 11826 3, II | napełniało gaj śliwowy, w którym sterczało kilkanaście starych ulów, 11827 3, III| ojcowskim z nosem do góry sterczeć?~Jak na komendę Franuś nagle 11828 1, II | złote w słońcu, a stojący u sterów płytnicy, w białej odzieży, 11829 1, VI | pozwężanymi wierzchołkami, stały sterty wszelkiego zboża; sto par 11830 2, IV | Ufała mu. Gdy stojąc u steru czółna, z brwią ściągniętą, 11831 1, VI | kiepkowanie ludzkie albo upadnie i stłucze się tak, jak wtedy...~Jan 11832 1, IV | Marta - kryształową karafkę stłukła! Otóż to wasza pomoc! Idź 11833 2, I | wazon z kwitnącą fuksją stłukli za bramę uciekał. Rozległy 11834 3, II | Nie! ty chcesz przemocą stłumić uczucia swoje! Dumną jesteś 11835 3, IV | tak prędko na jej ustach stłumił je pocałunek. Powoli uwalniając 11836 2, II | drogim.~- Justynal~Na dnie stłumionego jej głosu czuć było jakieś 11837 3, II | milczenie, które przerwał stłumiony głos pani Andrzejowej. Czuć 11838 3, II | mistrzów, rozmowa mająca stoczyć się na górze przejmowała 11839 1, III| od dnia, w którym znowu stoczył on z żoną krótką, ale dla 11840 3, II | grubymi łzami, które powoli stoczyły się po jej policzkach.~- 11841 2, III| najętego parobka układał w stodole snopy przez synowca z pola 11842 2, IV | garby i płaszczyzny pogięty stok góry. Upalne słońce osypywało 11843 2, IV | kształt podługowaty i łagodne stoki mający, niby wał, niby kurhan, 11844 3, III| zapomniane; rozumiał. Na brzegu stoła przysiadł, ramiona skrzyżował, 11845 3, III| stołkami otoczone. Pomiędzy stołami, w głębi dość ciasnej przestrzeni, 11846 1, VI | familii wszyscy długo żyją. ~Stolarskie narzędzie położył na stronie 11847 1, VI | się do Jana, który z kilku stolarskimi narzędziami w ręku z dala 11848 1, V | sadowniki, i pasieczniki, i stolarze... W biednym stanie inaczej 11849 3, IV | ostatnią zimę napełniały stolicę. Włoska opera była szczytem 11850 2, II | swe ręce małe i chude, na stolik opuściła i zamyśliła się. 11851 1, II | żelazne kanapki, krzesła i stoliki. Naprzeciw gospodarskich 11852 1, IV | położonym na stojącym przed nim stoliku, machinalnie bawiąc się 11853 3, III| przypadła i na rękach prawie ze stołka go podniosła.~- Chodźmy 11854 3, III| zastawione, a zydlami i stołkami otoczone. Pomiędzy stołami, 11855 2, I | proste, drewniane skrzynie i stołki, kosze , z łoziny uplecione, 11856 3, III| tancerki swoje ku ławom i stołkom albo przynajmniej ku ścianom 11857 3, II | pokojach wyśpiewywał: "Stołów, stołków obficie, i na ścianach obicie!" 11858 3, IV | nie będę siadała,~Jeszczem stołom, ławom nie dziękowała.~Dziękuję 11859 2, IV | obaczywszy puścił. Ja przez salę stołową i drugi jakiś pokój do gabinetu 11860 2, II | pogrążona w liczeniu sztuk stołowej bielizny, którą dziś do 11861 1, III| każe, czy będzie jadł w stołowym pokoju, czy kurczęta i mleko 11862 2, II | kwieciste pantofle obutych stopach, i wprost jej w twarz ostro 11863 2, II | laty na żądanie szwagra stopę ich podniósł, że za wielkie 11864 1, IV | przy szeregu wykwintnych stópek okrytych ażurowymi pończoszkami 11865 2, I | zrozumienie albo wysoki stopień zapału, co zdawało się uszczęśliwiać 11866 1, IV | małżeństwie czułość żony o wiele stopni przenosi czułość męża, że 11867 3, IV | jutrzenkach i ofiarnych stosach!"~Mówił, opowiadał, co stało 11868 1, III| znaczeniu tego wyrazu można było stosować do niej nazwę dziewoi. Zanadto 11869 3, I | zwątpienia wielkiego pesymisty stosował do siebie. Czytając o nicości 11870 3, II | Klotylda daleko jest dla mnie stosowniejszą... bo delikatniejsza, staranniej 11871 2, V | ci się pewno ktoś inny, stosowniejszy, ja ci sama wyswatam!" Nie 11872 2, II | podniosła się wtedy znad stosu bielizny, którą już przeliczyła, 11873 3, II | zwłokę nie pozwoli, ściśle stosując się tylko do litery prawa, 11874 2, II | Teresie mówił o Różycu, stosuje się w rzeczywistości do 11875 1, II | czego pan ostatnie słowa swe stosujesz?- zapytał.~Spod wypukłych 11876 2, II | nerwy. Z Kirłą łączył ją stosunek bardzo osobliwy. Był to 11877 3, I | zresztą sprawdzenie takie w stosunku do dwunastoletniego dziecka 11878 3, I | firanką osłoniętym płótnem, stosy tek, rysunków, szkiców, 11879 2, IV | zaraz wicher gałęzie z drzew strącać zacznie, a niejedne cieńsze, 11880 2, I | albo ja reszty majątku nie stracę.~Przy ostatnich wyrazach 11881 1, III| sto upałów go spali i sto strachów po nim przejdzie...~- Ja 11882 1, VI | nachodziły ich takie potrzeby i strachy, że inszym ludziom i pomyśleć 11883 3, II | ty, babo, rozum na drodze straciła?" A ona: "Niech jegomość 11884 3, IV | jakim się stałeś, i dlaczego straciłeś to wszystko, co je napełnia, 11885 2, V | Nie wytrzymasz, zdrowie stracisz, zgrubiejesz, schłopiejesz!" 11886 1, II | tamtejsze majątki są dla mnie stracone...~- Wiem o tym, ale to 11887 3, II | wieku i szczęścia ze świata strącony, twój ojciec... tam...~- 11888 3, I | na zawsze i nieodwołalnie straconym dlań zostało. Znowu więc 11889 3, II | sześćset tysięcy przez Teofilka straconymi zostały. Powtarzał pogłoski 11890 3, IV | że nie wiedziałeś? O ich strapieniach, opuszczeniu, niebezpieczeństwach... 11891 3, III| ciężkim z tej przyczyny strapieniu; niektórzy ponuro pomrukiwali, 11892 3, III| nastąpi, daj Boże!~Inni strapionych sąsiadów pocieszać usiłowali.~- 11893 3, IV | musiało, wodził po czole strapionym, udręczonym, nad rozgorzałymi 11894 2, I | się z najmłodszą siostrą strasząc ją niby tupaniem nóg i hukaniem 11895 1, IV | dwudziestu trzema laty wydarzonej straszliwej chwili, w której dowiedziała 11896 1, VI | niewygodach i niebezpieczeństwach straszliwych, prędko pociemniała na twarzy 11897 1, V | było odgadnąć jedną z tych strasznych chorób nerwowych, które 11898 1, III| straszną, a tylko to jest strasznym, co jej tu towarzyszy. Tam 11899 2, III| zwikłanych z sobą ciał ludzkich strasznymi krzykami buchający a ramionami 11900 3, II | czy po to, ażeby ludzi straszyć? jak upiór z tamtego świata 11901 1, III| żądał pieniężnej zapłaty za stratę, którą poniósł. Oni prosili 11902 2, V | drzewa, niby zaczarowane straże, stały w nieruchomości kamiennej, 11903 2, II | czarnego marmuru siedział na straży wyprostowany i nieruchomy, 11904 1, V | gniewliwy jak i ociec. Oni mnie streczno-streczni przychodzą, Fabiana Bohatyrowicza 11905 1, III| ojciec Benedykta. Pośród stref, na których, jak złotogłowy, 11906 3, IV | a gdy nadbiegł, mocno strofować go zaczęła. Potem Giecołdowa, 11907 2, I | się bardzo poważna, nie stroi się, nie zaleca do mężczyzn, 11908 2, II | jesieni znika z ziemi, którą stroiła. Czy podobna, aby ten słuszny, 11909 2, V | ja dziś, widziałam, jak stroiłaś się w muślinową sukienkę 11910 2, II | ubrana od Darzeckich... które stroją się...~W tej chwili na pochylonej 11911 2, V | koloru, ale tańszą...~O strojach mówić zaczęły. Justyna dopytywała 11912 3, III| dostrzegła czerwień jarzębin strojących głowę panny... Ta głowa 11913 3, III| sroczek mordowała się nad strojem przez dwie godziny, a ten, 11914 1, IV | złotych nogach; panie były strojne i mówiły wiele o zagranicy 11915 1, IV | bogato w aksamit i brylanty strojnej kobiecie, która rękę swą 11916 2, II | ale do sali wbiegł lekki, strojny, głośno śmiejący się podlotek 11917 1, IV | nabierała od wszystkich tych strojnych, ruchliwych i wesołych główek. 11918 3, III| pootwierały dziwiąc się jej strojowi. Aż w oczach miga, tak się 11919 1, VI | naprzód i ku górze, po stromych spadzistościach i łagodnych 11920 1, IV | gestykulując usunęli się na stronç, a Zygmunt Korczyński i 11921 3, I | znajdzie jaką kartkę albo na stronicach jaki wiersz, wyraz przez 11922 3, I | Może jednak pomiędzy jej stronicami znajdzie jaką kartkę albo 11923 3, IV | którego opis zajmował całą stronicę listu. Jeden książę, dwóch 11924 3, III| dzieci mają. Obydwom tedy stronom dogodziłby taki kompromis 11925 2, II | chorobą żony przelękniony i stroskany wysłał ją w pole z zapytaniem 11926 1, VI | jemu przypadło w udziale stróżować nad tą pamiątką, drogą zapewne 11927 1, VI | prastarych towarzyszy i stróży wsi, wiśniowe i śliwowe 11928 1, II | a nie znać było na niej strudzenia. Chrząkała, kaszlała, gderała 11929 2, V | żęła aż do skąpania się w strugach potu i snopy do gumna zwożąc 11930 3, I | z opadającymi na plecy strugami ufryzowanych włosów. Dziecko 11931 3, I | na ściganiu okiem nowych strumieni myśli i prac tego ogółu, 11932 1, V | jak opłatek przezroczystą strumieniami łez oblewając. Pan Benedykt 11933 1, VI | Luby wietrzyk trawę pieści,~Strumyk mruczy, liść szeleści... ~ 11934 3, II | z nimi. położyć się nad strumykiem i w dudkę gwizdać...~Słowa 11935 1, IV | morza rozkoszy i smutku ze strun skrzypiec lejąc się w jego 11936 1, IV | przymrużonymi smyczkiem po strunach powiódł.~Dźwięki muzyki 11937 1, VI | głosu dawała tylko srebrnej strunie wodnej, cisza panowała tu 11938 3, IV | gniewy napełniające to strute i chmurne serce wybuchały 11939 1, IV | nazajutrz chodziłem jak struty.~- Sen mara! - tonem pocieszenia 11940 2, IV | Urwał, zmieszał się strwożony, czy jej nie obraził, i 11941 2, III| spór w polu wybuchający strwożył był Justynę tak bardzo, 11942 3, I | dlatego...~I nie dokończyła. Strwożyła się czy też ogarnął ją wstyd.~- 11943 3, III| zaraz biegiem puścili się za stryjeczną, i z dala widać było, jak 11944 3, III| Domunci, tutejszej Jadwigi stryjeczni, szerokością bar i obfitością 11945 2, II | kołach arystokratycznych... stryjeczny brat mój, powiększywszy 11946 3, III| papierośnicę wydobywszy stryjecznych Jadwigi papierosami częstował.~ 11947 3, III| przechadzając się po drodze ze stryjecznymi Jadwigi rozmawiał i z rozmowy 11948 3, I | Musiałeś ją pożyczać stryjence, pannie Teresie czy...~Po 11949 3, I | słabym zdrowiu i dziwactwach stryjenki... częstych wizyt składać 11950 2, V | białą krepę obłoków i końce strzał swoich spuściły na drzewa, 11951 2, IV | lilie o ognistych łodygach i strzałach. Od stóp zielonej góry wzbiły 11952 3, III| urość w kwiat, kłos albo strzałę. Promień ten, powiew może 11953 3, IV | się powolny, poważny głos Strzałkowskiego.~Może tam Witolda ściskano, 11954 3, IV | i ściska jedyną deskę ze strzaskanego statku pozostałą. Na tę 11955 2, IV | powiał; topól zaszumiała i strząsnęła na nich krótką ulewę kropel. 11956 1, I | jak wielkie iskry; kilka strzech nowych mieszało złocistość 11957 3, II | topolami, które na jego strzechę i jedyny komin lać się zdawały 11958 1, II | a w wielu miejscach nowe strzechy i nowe pomiędzy drewnianymi 11959 1, I | jemu nakazywać? jaż jego strzeczna siostra! dla siostry szacunek 11960 3, I | rękę prowadzi pilnie go strzegąc od widoku i poznania wszelkiej 11961 1, II | połatane, stały prosto i dobrze strzegły dziedzińca i ogrodu. Stare 11962 3, III| jak harmata i kamieniami strzela!~- Dobry aniołeczek! Teraz 11963 2, IV | na świat błyskawice owe, strzelały z ziemi owe groty, staczały 11964 3, IV | doprowadzają... Boże miłosierny! ~Strzelbę, którą dziś sam w obecności 11965 1, VI | hardonosa służba i bystrookie strzelce. A łowczowie złotne trąby 11966 3, II | być nie mogą, w łeb sobie strzelę, ale od teorii nie odstąpię 11967 2, IV | się nad oczami, z których strzelił błysk zniecierpliwienia.~- 11968 2, III| złośliwe i pogardliwe wejrzenia strzeliły na obcisły i wyraźnie rogi 11969 2, V | odbicia gwiazd dymnymi, strzępiastymi obłokami przysłanianych, 11970 1, V | bez pamięci, sekretu nie strzyma... Przepraszam... dobranoc 11971 1, IV | się jego narzeczona; dwaj studenci, wraz z trzecim, który się 11972 1, IV | wszystkich tych przemów studentów słuchał ze spuszczonymi 11973 3, I | prób ołówka do szkiców, studiów, kopii, które w różnych 11974 1, III| dalekim, wielkim mieście studiował nauki prawne.~Benedykt skończył 11975 2, III| się wszyscy i ze cztery studnie w okolicy wykopali, toby 11976 1, VI | bijący w otaczające powietrze stugłośnym rozgwarem. ~Justyna szeroko 11977 2, V | całych dniach w instrument stukać to może i niemniejsza fatyga 11978 1, IV | gimnazjalnych bluzach i przeraźliwie stukającym obuwiu, z wiszącymi u boków 11979 2, III| przesiadywały nad brzegiem rzeki stukami pralników napełniając powietrze, 11980 2, IV | wszystkich stronach rytmiczne stukania żółn i dzięciołów, skądciś 11981 3, III| u krańca ogrodu gumnie. Stuknęły, skrzypnęły, na oścież rozwarły 11982 2, IV | wiosło, na które z głuchym, stuknięciem osiadła. Potem ostrożnie, 11983 2, IV | stronie piasków obróceni, stuków i grzmotów słuchali, co 11984 1, V | rozłożyste krzaki wieczorników. Stuletnia może sapieżanka gałęzie 11985 1, VI | rodzicielów. Więcej niźli stuletnie te starce. szli same przez 11986 2, III| drzewka. Za gęstym listowiem stuletniej sapieżanki dwa okna w błękitnych 11987 1, II | ogromne drzewa i żyli w tym stuletnim domu, o tej rzece czasu, 11988 1, I | polne wylewały ze swych stulistnych koron miodowe wonie, chwiały 11989 3, IV | zawołał:~- Jakby ciężar stupudowy spadł ze mnie, kiedy wszystko 11990 3, III| dzięcieliny trwożnie przypadały ku stwardniałym krawędziom zagonów. Jak 11991 3, II | pokazała mu obie ręce ze stwardniałymi trochę dłońmi i kilku szramami 11992 1, VI | i to, że wiele rzeczy i stworzeń podtenczas człowiekowi do 11993 3, IV | w te śnieżne, skrzydlate stworzonka. Coś mu one przypominały: 11994 3, II | gębie...~- Kogo Pan Bóg stworzył, tego nie umorzył, i koniec, 11995 3, IV | namiętnymi słowy. Natura nie stworzyła go milczącym i skrytym. 11996 2, I | głosu nabrała w ciągłej styczności ze służbą, z parobkami, 11997 3, II | kochać przestawała? Pierś jej stygła, jakby w niej zagasł jedyny 11998 2, IV | się mogło, byle rozgrzać stygnące dłonie a ochłodzić rozgorzałe 11999 3, III| Barania śmierć, wilcza stypa! - z goryczą zaśmiał się 12000 1, VI | Ona dygnęła znowu. ~- O subiekcję bynajmniej... proszę, bardzo 12001 1, VI | ukosa ku Janowi zerknęły.~- Subiekcji czynić nie chcemy - odpowiedział 12002 2, IV | tak zupełnie, tak nawet subtelnie zrozumianą, jak przez tego 12003 1, II | schodzić... wypiłem więc kawę z sucharkami, troszkę szynki zjadłem 12004 1, II | doskonale urządziła... i sucharki jej zawsze doskonałe... 12005 2, II | przy kawie, tylko troszkę sucharków zjadłem! Żeby to panna Marta 12006 2, IV | obłoków; żadnej woni oprócz suchego i krztuszącego pyłu, który 12007 2, III| akordami szmeru wtórować temu suchemu, monotonnemu, nieustannemu 12008 3, I | z nią nigdy!~- Owszem - sucho i ostro twierdziła młoda 12009 3, I | i tym samym co wprzódy, suchym, ostrym, ironicznym głosem 12010 2, II | mozaikowej posadzki i fresków na suficie chciała...~Gniewnej ironii, 12011 1, II | woskowane i błyszczące, niskie sufity białe i czyste, drzwi staroświeckie, 12012 3, II | innych, że weźmiesz po nim sukcesję!~Tym razem Witold, bardzo 12013 3, II | kiedy stracił ojca i w sukcesji wziął fortunę malutką, maluteńką, 12014 2, V | stroiłaś się w muślinową sukienkę i z pół godziny włoski sobie 12015 2, I | ciągów miała na sobie rodzaj sukiennego tołubka, spod którego widać 12016 2, III| drzewami Anzelm w grubej swej sukiennej kapocie i wielkiej baraniej 12017 2, I | młodziutka dziewczyna w sukiennym tołubku, na który spadał 12018 1, IV | udoskonalić...~Z tymi słowami w sukurs Witoldowi przybywał nieco 12019 3, V | obarczaj tak strasznie mego sumienia... Jak widmo zamordowanej 12020 3, I | sobie i ze spokojnym już sumieniem, jak łabędź niepokalany, 12021 3, II | wchodzenia w posiadanie tej sumki potrzebować nie będzie. 12022 2, IV | nieustannie przysłaniany sunącymi pod nim chmurami; w dole 12023 1, VI | cienie. W głębi, na dnie, sunął kręty, puszysty szlak łąki. 12024 2, I | otoczeniu mniejszych i lżejszych sunęła samym środkiem nieba; ostry 12025 3, III| i czółen sznurem a cicho sunęło po szlaku rzeki, wiosłami 12026 1, IV | million, on se sent un siécle sur le dos, n'est-ce pas? - 12027 1, VI | starzy i młodzi, w kapotach i surdutach, w wysokich butach i bosi, 12028 3, III| tużurki mieszały się tutaj z surdutami z białego płótna, obok szarych 12029 1, IV | tęsknoty i łzy. Przy tym surowc jej usta rozwarły się nieco 12030 1, I | śniade jej policzki; zarazem surowe jej i zamyślone, choć pełne 12031 3, II | źrenicach pana Benedykta; jednak surowo brwi zmarszczył.~- Cóż? 12032 3, I | modlitwę, zdradzające naturę do surowości względem siebie i może do 12033 2, II | porwała się z miejsca i kilku susami salę przesadziwszy wpadła 12034 3, II | najlepszych sposobach moczenia i suszenia lnu i o lnie mówiąc zupełnie 12035 3, II | już i nie mam po co głowy suszyć... w sołdaty za trzy miesiące 12036 1, VI | owocu; po zielonych trawach suszył się len i bieliły się sztuki 12037 3, III| obejścia się i poruszeń. W suto wygarnirowanych kornetach 12038 3, II | Józika Giecołda żonka swachą na Elżusinym weselu będzie, 12039 2, V | i jak postanowisz... Na swachę wykierowała się, ale nic 12040 3, IV | Panna młoda z pomocą matki i swań kończyła napełniać go skarbami,