Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Eliza Orzeszkowa
Nad Niemnem

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
swani-tkani | tkliw-ukaza | ukazu-utkwi | utona-wizyt | wjezd-wydec | wydek-wysta | wyste-zakas | zakat-zasyl | zasyp-ziolk | ziryt-zwrac | zwroc-zzyl

      Tom, Rozdzial
12041 3, III| twarz i wyfiokowaną głowę swani Giecołdowej, na zadarty 12042 3, III| wiedzieć, że nie powinnaś być swarna, marnotrawna, języczna ani 12043 1, VI | się od wszelkich gwarów i swarów. Na hałasującą gromadkę 12044 3, III| Fabianowej, na trawiasty surdut swata Starzyńskiego, na żółtą 12045 2, V | prędko zaczęła własne córki swatać, a czy ja odżałowałam i 12046 3, I | mieszająca się Darzecka za swatostwami przepadała zawsze. Benedykt 12047 2, II | się też od niej, że swoje swatostwo na dobrą już drogę wprowadziła.~ 12048 3, I | Ale najwymowniejszym ze swatów było jej własne serce, które 12049 3, IV | jaśniejszej chwili wytrysnąć swawolą i śmiechem, nie rozglądają 12050 3, I | wspominać jakąś rozmowę, swawolę, słowo, uśmiech małego Zygmunta. 12051 3, IV | istota ludzka młodziutka, swawolna, skacząca i ze szczebiotem, 12052 2, I | pokrycie skromnych sprzętów swawolni jej synowie poplamili piaskiem 12053 1, III| świeże usta jego syna. Był to swawolnik i wisus, jakich mało; nie 12054 3, II | koniecznie być tylko motylem na swawolnych i niestałych skrzydłach 12055 3, III| ślubu córkę.~- Bogiem Ojcem świadczę się - wołał - że gorzko 12056 3, II | Starzyńskiego nie zdawała się świadczyć, aby miał on sobie bardzo 12057 1, IV | członkowie jej rodziny, świadczył o tym lękliwy nieledwie 12058 2, II | znalazł, a które raz jeszcze świadczyło o jego wyższych, niepospolitych 12059 2, V | przejmowała. To potwierdzenie świadectwa, które tyle już razy wydawało 12060 3, I | ciemnościach, chlubą poniżonych, świadectwem życia pozornie umarłym. 12061 1, II | cacko? prawda?~Wzywany na świadectwo mężczyzna nie odpowiadał. 12062 3, IV | budzi w nas jasną i wczesną świadomość powszechnego bólu świata 12063 3, I | nie mdlała, nie wybuchała, świadomości i powściągliwości poruszeń 12064 3, IV | szukały fartucha, ale go przy świątecznej sukni nie znalazłszy z najbliższego 12065 3, II | odwiedzin narzeczonego stał się świątecznym. Spostrzegłszy Justynę do 12066 3, II | ma chére maman, z tymi światłami, cieniami, słodyczami, truciznami 12067 3, I | pospolite, ubogie, blade. Światłocienie w tych olchach wprawdzie 12068 2, III| swoją oddał... Niechże mu światłość Twoja niebieska, o Boże 12069 2, II | ucywilizowane kobiety, ale światowe sroki, które w swoich ptasich 12070 1, II | można było człowieka bardzo światowego, przez fizyczną może słabość 12071 1, II | tysiącu... trochę więcej...~Światowemu i do wszystkiego przyzwyczajonemu 12072 2, IV | jakim człowiek w progu świątyni przemawia. - Może pięć lat 12073 3, II | Jutro obydwa wstaniemy o świcie, maszynę do kowala zawieziemy, 12074 1, II | Kirło śmiał się; małe, świdrujące jego oczki coraz ostrzej 12075 1, VI | u skłonów, na zachodzie świecąc ogromną tarczą słoneczną, 12076 3, I | rogów pokoju śliczna szafka świecąca zza szkła różnobarwną oprawą 12077 2, III| przysadzistej Elżusi, z dala świecącej jaskrawą różowością swego 12078 2, IV | kryształowych kroplach drgających i świecących na każdym źdźble trawy i 12079 3, IV | jak chusta a kroplami potu świecącym czołem. Z wyciągniętą ku 12080 2, IV | okolicy, z gankami swymi, świecącymi oknami i dymiącymi kominami, 12081 2, V | przed wszystkimi jeden cel świecił. Nas do tej festyny nie 12082 2, III| obrazu wychylał się pęk palm święconych; na szare wizerunki opadała 12083 2, IV | Ptastwo ze zdwojoną żywością świegotało i gałęzie napełniły się 12084 2, II | ładnych główek po ptaszęcemu świegotały:~- Najmodniejsze teraz pantofelki 12085 1, V | ćwierkań, fruwań, brzęczeń, świegotów zlewających się w nieustanny, 12086 2, III| wysokie malwy. Ogród był pełen świegotu ptastwa i zapachu kwitnącej 12087 1, III| i jodeł nazywało się ono Świerkowym; teraz powszechnie i we 12088 1, V | Czy Fabianu język tak świerzbi, że przyszedł tu nie w czas 12089 2, IV | świętym Janie, a może i około świętej Anny, bo zboże już na polu 12090 1, VI | znieśli i przemogli, Bogu świętemu wiadomo, dość że znieśli 12091 1, VI | pozostawione przez słońce pasy świetliste; zmrok sunący od wschodu 12092 3, II | rozpalonymi skrzydły, a świetlistymi pasami przerzynały umysł. 12093 1, II | pierwszy rzut oka wrażenie świetności.~Z tymi wszystkimi szczegółami 12094 1, IV | nastąpiło znowu kilka par świetnych. Różyc prowadził strojną 12095 1, II | kiedy oficjaliści i parobcy świętują, najbardziej pilnować trzeba, 12096 3, I | portretów i jednego daleko świeższego, który nad ozdobnym kominkiem 12097 2, II | razu zmęczoną twarz jej od świeżył, usiadła na łóżku i oświadczyła, 12098 1, IV | zbyt wielkimi i niezupełnie świeżymi rękawiczkami.~- O, mój Boże! - 12099 1, VI | dębowych lasach żyjąc trzody świń na żołędziach hodowali, 12100 1, VI | przyswojonego bawoła, karmną świnię i co tam zresztą kto miał. 12101 3, II | to także, powiem prawdę, świństwo. Człowiek, który na świecie 12102 3, III| siedzieć wonno, ale głodno!~Pod świrnem zaś świeciła biała suknia, 12103 1, VI | w pobliżu domów stojące świrny z wystającymi i na kilku 12104 3, III| silną i zręczną ręką rzucony świsnął, przeleciał i tylko szyję 12105 1, V | wiatry, nie te, co w polu świszczą, ale te, co przez drogę 12106 2, II | swoich bliskich, tak, dla swo-ich blis-kich...~- Procenty 12107 3, III| pewność mieliśmy...~Witold, w swobodnej zrazu postawie na stole 12108 2, I | jej przecież, z początku swobodny i trochę rubaszny, topniał 12109 2, II | Artyście trzeba wrażeń, swobody, ciągłych widoków piękna... 12110 3, II | głowy przyszło sielankowymi swoimi pomysłami matkę męczyć?~ 12111 2, II | Witold - że jest to pyszałek, sybaryta, egoista, nie dbający o 12112 1, IV | wyróżniającego się lekkim cedzeniem sylab i przymieszką francuskich 12113 3, II | kierował się ku dwom czarnym sylwetkom przez narzędzie rolnicze 12114 3, II | nie, przedstawiło jakiś symbol i uderzyło jej w oczy jakimś 12115 3, I | godziny klęcząc przed krzyżem, symbolem męczeństwa za ideę poniesionego, 12116 2, III| gorącożółte tło bez ładu i symetrii osypał kroplami różnych 12117 2, IV | ze swoją żoną i ze swoim synkiem; stała też tam panna Marta, 12118 2, III| chacie wszystko zrobię, i synkowi na pomoc przybiegnę! Wiele 12119 3, I | macierzyńsko obejmowała synową, głowę jej do piersi tuliła 12120 2, V | zupełnie wyzdrowiał? czy z synowcem w zgodzie żyje?~Długo obie 12121 1, IV | się i stroić... Ona także synowczykowi poduszeczki pod boki podkładała 12122 3, II | na przywieziony ze szkoły synowski księgozbiór - wcale nieduży - 12123 2, V | Jak muchy padną w boju syny ludzkie..." A w drugim miejscu 12124 1, IV | Korczyńskiego podobnych, zdawały się sypać iskry i tryskać płomienie. 12125 1, III| z błękitnych oczu iskry sypał, potężnym barytonem tysiąc 12126 3, III| porównał do brylantów ognie sypiących, i naprawdę zapatrzył się 12127 1, V | piersi, a przed oczami iskry sypiącymi świat może zakręcił się 12128 2, II | sąsiedniego pokoiku, w którym sypiała. Ale zaledwie długim czuwaniem 12129 2, I | jadalnia, w której teraz sypiali chłopcy i kilka kur siedziało 12130 1, III| otrzymywane od męża, okleiła swą sypialnię papierem błękitnym, a gabinet 12131 1, VI | z brylantowego pióra sypnęły się gwiazdy. ~"Kto ty, starcze? - 12132 2, II | Żeby to panna Marta tego syrka dała z kminkiem i szyneczki.., 12133 2, II | gospodarstwem rolnym; o różnych systemach gospodarskich we Francji, 12134 1, II | może słabość łagodnego i z systemem nerwowym chorym. Gdy stanął 12135 1, V | marzenia pożerały jej czas i do syta karmiły myśli t serce. Gdy 12136 1, VI | i zasępu najedli się do sytości; że wiele razy od upału 12137 1, IV | zamierzał koniec położyć sytuacji dla niego przykrej, zwrócił 12138 2, II | szaleństwo, tak, przyznaję to, sza-leń-stwo - powiozłem, je wszystkie 12139 1, VI | że za panami z gardłami i szabelkami na sejmiki i sejmy ciągnęli. 12140 1, IV | konie siadają, oficerowie szable przypasują... już zaraz 12141 2, II | sali, plecami o bufetową szafę oparta, wielka i trochę 12142 2, IV | w rzece, która popłynęła szafirem i złotem, a nad nią z sunących 12143 3, I | mórz, puszcz, gorących szafirów niebieskich, nagich modeli, 12144 2, IV | piersią i długimi skrzydły szafirową czarnością połyskującymi 12145 2, V | wełnianej materii tak jaskrawo szafirowej, że patrząc na nią oczy 12146 3, I | dracen.~Zbliżając się do szafki z książkami Zygmunt spojrzał 12147 2, IV | wiosłem o wodę uderzył. Wicher szalał, ciemne chmury pod niebem 12148 3, I | zwykle powściągliwa, w głębi szalała prawie z radości i dumy. 12149 2, I | zimny wiatr przez dzień cały szalejący zupełnie ustał, powietrze 12150 1, II | sama owijać się ciepłym szalem, wsuwać na ręce trochę podarte 12151 2, II | pokoiki.., ja znowu popełniłem szaleństwo, tak, przyznaję to, sza-leń-stwo - 12152 3, II | cię widzieć i nieraz jak szalona ku brzegowi rzeki biegłam... 12153 3, V | motywy, pod których wpływem szalonego tego kroku dokonać postanowiłaś. 12154 3, IV | najniebezpieczniejsze, skupione w sobie szały; przy tym ruchem powolnym, 12155 2, I | zielonej, pozłacanymi taśmami szamerowanej kurcie. Poznała karetę i 12156 1, II | umyci...~Wtem zza pleców szamoczącego się i już widocznie udręczonego 12157 3, II | gwałtownych gestów i długie wąsy szamotały się u piersi. Naprzeciw 12158 1, II | wschodów zbieganie, potem szamotanie się jakieś, mocowanie, dwa 12159 3, III| towarzyszkę, którą ci daję, szanował i we wszystkim jej był pomocny, 12160 3, II | Szaleńcem! - powtórzył - bardzo szanownym zresztą,.. ale do najwyższego 12161 3, I | przez delikatność uczuć szanującą uczucia i tajemnice choćby 12162 2, V | i powiększył; dorodny i szanujący go chłopak; łagodna i gospodarna 12163 3, V | jeżeli ty mnie lubisz i szanujesz, leczyć się muszę, aby jak 12164 3, III| swoim przeciwku, ale go tam szarańcza weselna opadła pod przewodnictwem 12165 2, III| i cały odziany w grube, szarawe płótno; kobieta w ciemnej, 12166 2, IV | oprócz białości piasku i szarawej różowości wrzosów, żadnego 12167 2, II | Najmodniejsze teraz pantofelki z szarego płótna ze skórzanymi deseniami...~- 12168 1, V | kobiecina odwróciła się ku szaremu domkowi, nie opodal od zagrody 12169 1, I | purpurowymi usty i wielkimi, szarymi oczami śmiało wystawiała 12170 2, I | zawstydzony, w kształcie ukłonu szasnął przed gościem nogami, z 12171 1, VI | drugiego, a od kolorów ich szat i drogocenności siodeł 12172 3, I | wróciła wdową, w czarnych szatach, których już nigdy zdjąć 12173 3, III| Salomonem przepowiadała, że szatan, zaraziciel dusz ludzkich, 12174 1, IV | krzyczała, dla zebrania szczątków karafki na ziemi przysiadła 12175 3, III| ciemną czerwienią końskich szczawiów, z zaroślami psich języczków, 12176 3, III| się bujne kity końskiego szczawiu, drobne puchy kotków i żółknące 12177 1, V | siedzieć obok wystrojonej i szczebiocącej narzeczonej hrabiego, znowu 12178 3, II | lekkim fruwaniu i ptaszęcym szczebiocie Teresy. Daremnie Marta na 12179 2, I | zaleca do mężczyzn, nie szczebiocze...~- Otóż to - raz jeszcze 12180 1, IV | szafirowe oczy do niego znowu szczebiotać zaczęła. ~Tak utworzyły 12181 1, IV | obnażonych śnieżnych ramion, szczebiotała mu po francusku: cumme quoi 12182 1, II | pomiędzy płytami; w klonach szczebiotały szczygły, gwizdała wilga, 12183 2, I | chwilą wyliczyłaś. Kokietek, szczebiotek, histeryczek, prawdziwych 12184 3, I | i rozumiała, ale żadnego szczebla prowadzącej ku nim drabiny 12185 3, I | jego życia, a zapewne i szczeblem ku dziełom większym. Po 12186 3, V | błękitnych oczach, z plastrem na szczęce, a jesiennym kwiatkiem w 12187 3, I | słuchał z rozkoszą, każdy szczegół własnej osoby i codziennego 12188 1, II | świetności.~Z tymi wszystkimi szczegółami sprzeczała się atmosfera 12189 1, III| Anzelm Bohatyrowicz...~Na szczególne spojrzenie i szczególniejszy 12190 3, V | tym narzeczonym Justynki w szczególności. Opiekunem jej jestem, a 12191 1, III| będąc tchórzem i nie mając szczególnych do sybarytyzmu skłonności 12192 3, II | niektóre z opowiadanych szczegółów już znały; innych słuchały 12193 1, VI | czapek. Na każdym dziedzińcu szczekał lub bawiąc się z dziećmi 12194 2, III| meczenia owiec, turkotu kół i szczekania psów. Słychać było głuche 12195 3, IV | plastrem okrywającym dolną szczękę, śnieżną i łabędzich kształtów 12196 3, IV | leczniczym plastrem oblepionej szczęki. Erotyczne tęsknoty i marzenia 12197 1, V | zaczynało, niż było wprzódy. W szczelinach płotu zaświecił jeszcze 12198 1, VI | miejscu ziemię na ogromną szczelinę rozłamało, było gwałtowne 12199 1, V | czołem tym umieszczone przez szczeliny zaglądać musiały do wnętrza 12200 2, IV | jednaki ptak się lęgnie. Szczenięta od jednej psicy urodzone 12201 3, I | zaletach konkurenta, o jego szczerych i gorących dla młodej wdowy 12202 2, I | otwartym, i poproszę, abyś mię szczerzej uważała za krewnego swego, 12203 2, III| przed którym staną czyści i szczerzy, aby potem przez długie 12204 2, III| odkrzyknął wiozący snopy.~- Szczęśliwemu i aniołowie ku pomocy stają! 12205 3, II | pozycji, który nieraz w szczęśliwszych krajach czułem przybite 12206 1, III| kiedykolwiek nie porwały się ze szczętem. Lękał się też wielu innych 12207 1, III| ugrzęźnięcia. Ale istnienie takich szczudeł w pewnych warunkach gruntu 12208 1, III| przekształciły się w proste szczudła użyteczne tylko do chodzenia 12209 1, III| dziś pływałem... on złowił szczupaka... .wie tatko, na sznur... 12210 1, VI | drżeniu rąk jego i całej szczupłej, zwiędłej postaci. Nie mógłby 12211 3, IV | ziemi żelaza; jak stopniowo szczupleją, tracą siłę i znikają nie 12212 3, III| obecnych niewiast mniejszymi i szczuplejszymi były przybyłe z dwoma braćmi 12213 1, V | warkocz do pasa spadał po szczupłych i gładkich jej plecach, 12214 1, II | powiedzieć, kto przyjedzie?~I szczupłymi ramionami swymi z dziecinną 12215 3, II | można by go było posądzić o szczycenie się tym pokrewieństwem. 12216 3, II | nie taił tego, że się nim szczycił. Tym razem przecież mówił 12217 1, III| przysypane przemieniają się w szczypawki, które przy lada poruszeniu 12218 1, VI | podstaw a zwężającego się ku szczytowi krzyża, na którego czerwonym 12219 1, VI | pieści,~Strumyk mruczy, liść szeleści... ~Było to niewyraźne echo 12220 2, III| podnoszone snopy. W tym szeleście i w tych szmerach postacie 12221 3, IV | czasem jeszcze ćwierkało coś, szeleściło i wnet milkło.~Jan patrzał 12222 2, IV | nieśmiertelniki i zeschłe igły jodłowe szeleściły pod jej stopami. On szelest 12223 1, V | które napełniało mnóstwem szelestów, ćwierkań, fruwań, brzęczeń, 12224 2, III| monotonnemu, nieustannemu szelestowi, jaki wydawały łamiące się 12225 3, III| lebiody, złociły się suche szelestuchy, puszczą rosły chwoszczaje, 12226 2, II | miłemu ptakowi wiosny. To szelestuszka o liściach prawie złotych 12227 2, II | jakby była złotawą gałązką szelestuszki, powoli, z namysłem - 12228 2, V | gałęziach drzew przebiegły szeleszczące dreszcze, ciszę zmąciło 12229 2, III| podobnież nowej czapce, z szelkami skrzyżowanymi na śnieżnej 12230 2, III| czarnych spodni, których szelki ciemnymi liniami przerzynały 12231 1, V | nawet na świętą Wolę Bożą szemrał za to, że go bezczynnym 12232 3, I | mostków, wdzięcznie nad szemrzącą rzeczułką zawieszonych, 12233 2, III| na wozy wydawały głuche, szemrzące stuki... Od ziemi oblanej 12234 2, III| się cichym, w głębi piersi szemrzącym śmiechem.~- Rączki już nadmiar 12235 1, IV | zalotnymi minkami coś do niego szepcąc uprowadziła go na stronę. 12236 3, IV | powracająca fala!~Były w tym szepcie groza i - zachwycenie.~Potem 12237 2, II | ale czegóż ty, Julek, tak szepczesz i chowasz się za śçianę?...~ 12238 3, IV | obok których przebiegał, szepnąć:~- Szyk panna! Dalibóg, 12239 2, II | rozerwie, coś miłego jej szepnie, jakimś wzruszeniem rozgrzeje.~ 12240 2, III| jednak; bo i teraz niektóre szeptały pomiędzy sobą, że może Fabian 12241 2, IV | sąsiadkami, co do niej z szeptami przybiegły, po cichu lamentowała. 12242 2, II | mówił, głos zniżał prawie do szeptu, co mowę jego podobną czyniło 12243 3, II | Jak tchórz uciekniesz z szeregów zwyciężonych... jak samolub 12244 3, II | pospolitą świecą, wodzem, nie szeregowcem. Widać zbłądziłam, ale ty 12245 3, I | szczęścia kształcą się prości szeregowcy; on, wzorem ojca, stać się 12246 1, IV | swą narzeczoną dowcipną szermierkę ignorował zupełnie; dwaj 12247 3, III| ziemi nie przeszkadzało szerokiemu rozleganiu się pieśni śpiewanych 12248 2, III| kaftan sobie taki luźnieńki, szerokieńki włożysz i jak zaweźmiem 12249 1, VI | litościwie jakby zarzucał na nią szerokolistne gałęzie. Zaduch, brud, nędza 12250 3, III| innych kartach. Z wysokiej, szerokolistnej, puszystej dla oka a twardej 12251 1, III| zaostrzania wzroku przez szerokość dostrzeganych widnokręgów, 12252 3, III| tutejszej Jadwigi stryjeczni, szerokością bar i obfitością czupryn 12253 2, IV | duże, niepokalanie białe, szerokoskrzydłe, z dziobami i nogami ognistej 12254 3, III| właściciela), kark miał wygięty i szerść aksamitną. Prawie galopem 12255 3, IV | ostrych grotów i coś wyższego, szerszego nad własny interes osłaniała 12256 1, II | jak księżniczka i zła jak szerszeń.~- Zauważyłem to właśnie 12257 1, I | koniec! - powtórzyła i wnet szerszymi jeszcze jak wprzódy krokami 12258 1, VI | wieków. Składał się on z sześciokątnego, grubego u podstaw a zwężającego 12259 2, III| dźwięcznym, nieposkromionym, szesnastoletnim chichotem śmiała się Antolka.~- 12260 2, III| i ja nie pozwolimy jej w szesnastu latach za mąż wychodzić. 12261 1, III| łóżka przenosząc się na szezlong i z szezlonga na łóżko, 12262 1, I | powozu; wolał więc swoje szkapiny do domu odprawić, a sam 12263 2, I | świat, na którym rosną takie szkaradztwa i takie trucizny! Wolę już 12264 2, II | gałąź psianki. Ten liść szkarłatny jest więdniejącą lebiodą, 12265 2, V | czerwono pomalowaną zdobiła szkatułka z czeczotkowego drzewa z 12266 3, I | fotografowana, rysowana, szkicowana, malowana, twarz Zygmunta. 12267 1, I | które przecież posiadało szkielet tak rozrosły i silny, że 12268 1, VI | chudości tych figur, ze szkieletowej długości ich członków, z 12269 3, III| szyi szpilka z błyszczącym szkiełkiem u wędrownego przekupnia 12270 2, V | przy glinianym dzbanku i szklance z zielonawego szkła leżał 12271 2, III| dnem do góry przewrócona szklanka, a dalej, przy samej ścianie, 12272 1, II | ujęła jedną ręką kryształową szklankę, drugą proszek zamknięty 12273 2, II | śmiech, całusy, brząkanie szklanych naczyń. Widocznie w fortecy 12274 1, IV | Za otwartymi na oścież szklanymi drzwiami stała wysoka ściana 12275 1, IV | małymi dziećmi to jak ze szkłem ostrożności trzeba... ale 12276 3, III| po szlaku rzeki, wiosłami szkliste tonie roztrącając i krzesząc 12277 3, III| mąciło; woda je srebrnie od szklistej powierzchni odbijała, echa 12278 3, IV | pod długimi wąsami, oczy szklisto wpatrywały się w przestrzeń. 12279 3, II | że podłogi błyszczą jak szkło, i to jest bardzo ładnie. 12280 2, II | Szkoda, tak, nieodżałowana szko-da. Ale inaczej być nie może... 12281 1, IV | robić wolę niż do takich szkód dopuszczać! Od garnituru 12282 3, II | szczęśliwe powodzenie robi szkodliwe ubezpieczenie. Może Pan 12283 1, V | człowieka przez pole idącego szkodliwy wiatr obejmie i rumatyzmu 12284 3, II | ale do najwyższego stopnia szkodliwym...~- Boże! Boże! Boże!~- 12285 3, III| głupi jesteśmy, to znów od szkodników i złodziejów on nas wyzywał. 12286 3, II | zmniejszają się przy każdej szkodzie uczynionej przez nieoświeconą 12287 2, I | przeszłorocznej podartej bluzce szkolnej co sił uciekając i w ucieczce 12288 1, IV | starszy od niego kolega szkolny, student tak jak i on, syn 12289 1, III| żyli przodkowie? Nie byliż szlachcicami, obywatelskimi synami? nie 12290 1, II | ale jeden z tych starych, szlacheckich dworów, w których niegdyś 12291 1, III| kiedyś pergaminy i przywileje szlacheckie, ale przez zbieg okoliczności 12292 3, IV | wymyśliliście wszystkie szlachetne uniesienia i wzniosłe idee, 12293 1, IV | wyrastał, usubtelniał się, szlachetniał. Niewielka i pękata postać 12294 3, II | wiara jej w geniusz i w szlachetność syna... Wydało się jej nawet, 12295 2, V | bo dobry jest, rozumny, szlachetny i tyle tylko jego winy, 12296 3, V | Justynki! Jakże pięknym, szlachetnym, wzniosłym jest postąpienie 12297 1, V | Bohatyrowiczami ma, przeze mnie ma. Ja szlachtę do niego namówił, ja adwokata 12298 1, III| tych tam... różnych swoich szlafroczków obejść się nie możesz, a 12299 3, II | zdrowa, w ładnym, letnim szlafroczku, przyszła dziś do stołu; 12300 3, V | gabinetu ukazał się Orzelski. Szlafrok na sobie miał, w pasie sznurem 12301 2, III| czerwone blaski słońca długimi szlakami kładły się na puszystym 12302 3, III| szlochania, całusy, a wśród szlochań i całusów zaczynane, urywane, 12303 3, III| słychać nie było, jak tylko szlochania, całusy, a wśród szlochań 12304 1, I | Piechotą, proszę pani, szłyśmy... a on nas napędził, tośmy 12305 2, V | Tymczasem Antolka i Elżusia stół szmatą płótna starły i w przeciągu 12306 2, III| wcześnie zaoranych małych szmatach pola. Zresztą, wszędzie, 12307 1, I | ręku pęk roślin, a druga szmatę białego płó1.na; z bliska 12308 1, VI | powszechnej chleb dobywając. Szmaty ziemi, by Chrystusowe szaty, 12309 2, III| W tym szeleście i w tych szmerach postacie żniwiarek, różnobarwne, 12310 3, I | płynęły do tego pokoju potoki szmerów i woni, dłuższe niż kiedy 12311 1, I | Gromadami na drogach, a sznurami na miedzach szły wiejskie 12312 1, IV | ruchem palców igrając ze sznurkiem od binokli, z drgającym, 12313 3, II | proszę!~Fabianowa zaś usta sznurując dygała i w wyciągającą się 12314 3, III| czasem. Potem zleciał tu duch Szopena. Skąd, jakimi drogi, na 12315 2, I | Konie były w angielskich szorach, na koźle siedział brodaty 12316 3, III| pomimo załzawionych oczu szorstka kępa wąsów poruszyła mu 12317 1, VI | usta swe przyłożyła do szorstkiego rękawa jego kapoty. ~- Dziękuję! - 12318 2, III| jaśniała twarz Fabiana, szorstkim wąsem zjeżona i parą małych, 12319 1, VI | piątemu pszczelarkę, a szósty handlując rybami, do których 12320 3, I | płonące. Kiedy w dwudziestym szóstym roku swego życia rozstawała 12321 2, V | taka była! Może komu taka szparkość i języczność upodobać się 12322 2, V | na pannę spojrzał: nie! Szpetna ona nie była ani głupia 12323 3, I | kształtami i rysami zawsze szpetni, a siermięgi ich czy kożuchy 12324 3, I | jest szpetnością, a wszelka szpetność budziła w nim obrzydzenie. 12325 3, I | w rozpacz. Otyłość jest szpetnością, a wszelka szpetność budziła 12326 3, I | zawsze fizyczną albo moralną szpetotą. Od tego wychowawczego planu, 12327 1, IV | źrenicach.~- Cóż? Strach mnie do szpiku kości przejął... lecą! to... 12328 3, III| złoto i srebro udających szpilek, kolczyków, bransolet. Szła 12329 3, III| pierścionek na palcu, a u szyi szpilka z błyszczącym szkiełkiem 12330 2, V | wstążkami i błyszczącymi szpilkami upstrzona. Błyszcząca, bardzo 12331 2, III| Justyny czerwieniła się szrama od draśnięcia sierpu pochodząca. 12332 3, II | stwardniałymi trochę dłońmi i kilku szramami od ostrza sierpa pochodzącymi.~- 12333 2, III| bór odwieczny i brylantami szronów okryte ściany parowu dźwiękami 12334 2, IV | kładnąc po drzewach śniegi i szrony zmieniają je w marmurowe 12335 1, II | starych, kiedyś kosztownych sztachet topole, kasztany i lipy 12336 1, II | zabudowań wznosiła się nad sztachetami gęsta zieloność starego 12337 1, II | naprawianiem, oczyszczaniem. Sztachety psuły się tu po wielekroć, 12338 3, I | cichutko, zbliżyła się do sztalug i odchylając zawieszone 12339 3, I | znajdowało się rzeczy różnych: sztalugi z rozpiętym i białą firanką 12340 2, IV | czołach nieśli zwycięskie sztandary; po cmentarzach płonęły 12341 1, V | papierówki... kalwinki... sztetyny ... a tam ten gaik cały 12342 3, IV | okiennica była zamkniętą i gruba sztora zapuszczoną; do zamkniętego 12343 3, IV | zamknąć okiennice i zapuścić sztorę!~Po dwóch minutach okiennica 12344 3, II | bulwarach, gry w ruletę i sztosa, głośne przygody z najgłośniejszymi 12345 1, V | rublów, co ze mnie na różne sztrafy wycisnął... Nie zlęknę się 12346 3, II | wybuchliwą otwartość znał, więc sztuczną skrytość coraz więcej raniącym 12347 1, IV | niej coraz trudniejszym; sztuczne podniecenie, które z rana 12348 3, I | raz jeszcze w ich umysłach sztucznemu wydęciu i powiększeniu uległy. 12349 3, I | opowiadające. To i drugie sztucznie wydęło rozgłos imieniu młodego 12350 3, I | on sam, ani jego matka o sztuczności tej nie wiedzieli nic, a 12351 3, I | estetyczne ubranie i zna się na sztukach pięknych. O innej słyszał 12352 2, I | układzie ust... Tylko...szturmem jej wziąść nie można... 12353 1, IV | którzy w czasie obiadu szturmowali przelotnymi, ale znaczącymi 12354 3, I | i skruchy, a dusza niby sztyletem niewysłowioną tęsknotą przebita 12355 2, V | leżała Marta. W półcieniu sztywne jej ciało podobnym było 12356 2, III| wyglądająca żona Fabiana, w sztywnej chustce osłaniającej głowę 12357 2, II | coraz bledszą, rysy jej sztywniały, oczy gasły, kilka razy 12358 3, II | stawała się coraz zimniejszą i sztywniejszą. Na koniec cicho, ale stanowczo 12359 3, V | chwilę żurnalową poprawność i sztywność utracił. Justyna odejść 12360 1, V | wyrastał z trawy szereg sztywnych malw, nieco na prawo pszczoły 12361 2, II | mierzonymi kroki, ale nad ich sztywnymi postaciami, rogi gorsetów 12362 3, II | dzieciom odejmuje, a pełną szufladę w komodzie ma asygnatek...~ 12363 3, III| tego za dudka,~Kto posażnej szuka!~Ale krakowiak już się kończył 12364 2, V | pocieszenia sobie jakiego szukaj, ażeby woli boskiej nie 12365 3, III| spuszczając ku ziemi żeru szukające swe dzioby. U skraju ściernisk, 12366 3, III| i ludzkiej przyjaźni też szukający...~- Bóg mię ubij na ciele 12367 1, IV | swój kapelusz... kapelusza szukam - ze zmieszaniem i drżącymi 12368 1, VI | przyczyny wędrują, mówili: "Szukamy puszczy!" Widać było ze 12369 1, III| go przygryzał. Po długim szukaniu i kilkakrotnym wołaniu usłyszał 12370 2, III| najemnice wziął, żną, szumi, i basta!~- Hej! z drogi! - 12371 3, I | wąską, bystrą, wiecznie szumiącą rzeczką zawieszone. Niemna 12372 2, III| ludzkich, na cały ten łan szumiący upadającymi kłosami rozległ 12373 2, IV | milczące, poważnym, lekko szumiącym lotem popłynęły dalej, dalej, 12374 2, IV | rozeszły się szepty ludzkie szumienie wiatru naśladujące. W tej 12375 2, IV | W tej cichości i w tym szumieniu posłyszeli my jednakże na 12376 1, II | przepłynęła, to cicha, to szumna, lecz nieubłaganie unosząca 12377 3, III| twarzy tancerki schyloną, szumnie i dumnie dokoła toku taneczny 12378 2, IV | tryumfalnych, wesołych szumów, których najlżejsze echo 12379 2, II | nader uprzejmie dodał: - Szwagierek przynajmniej na ciężkie 12380 3, II | o Renie, Dunaju, Alpach, szwajcarskich jeziorach, Adriatyckim Morzu... 12381 3, I | monetek wpółzatartym herbem Szwecji opatrzonych, a Darzecki 12382 1, III| pobliżu Niemna rozsiane okopy szwedzkie! Najognistszym z braci Korczyńskich 12383 2, II | pałasz i kilka monetek ze szwedzkimi napisami.~- Zadziwiająco 12384 3, II | okien o małych i mętnych szybach, na widok wchodzącego do 12385 1, II | dachem gontowym i jasnymi szybami okien nie miał wcale pozoru 12386 1, III| palców. Ona też odwróciła się szybciej daleko, niżby się tego po 12387 1, II | Marty, śmiech podlotka, szybką mowę młodzieńca, spazmatyczne 12388 1, IV | wargi Różyca sprowadziło szybki, ironiczny uśmiech. Ale 12389 2, IV | podnosząc widziała jednak kilka szybkich, zmartwionych, troskliwych 12390 1, IV | wszystkiego, dokładność i szybkość usługi. Zapewne już i na 12391 3, I | pojechał! - zawołała.~Z szybkością strzały przebiegła parę 12392 3, III| nogę kulejący, kobieta do szybszego chodu napędzała go wielką 12393 2, V | były jak w głowę wstawione szyby. Jedną rękę miał opuszczoną, 12394 3, II | otwartego okna stojącej, szyciem zajęta, przyjazny wzrok 12395 2, II | wielką, gderliwą i często szyderską kobietą, która ich tu całowała, 12396 3, I | kobiecy, trochę ostry i szyderski, przemówił:~- Czy słyszałeś 12397 1, II | tak, że łzy nabiegły do szyderskich, ognistych jej oczu. Teresa, 12398 3, IV | ze swoim mężem, głośno i szydersko dowodziła, że wszystkie 12399 2, V | piękności szkodzi? - z trochą szyderstwa sprzeciwiał się Jan.~Stary 12400 2, V | folwarkiem, ogrodem zarządzałam, szyjąc przy tym odzienie dla siebie 12401 3, III| barwami świata iskrzyły się na szyjach fantazyjnie związane chustki 12402 2, V | które na sobie miały, kto je szył, czy w święta je tylko noszą 12403 3, I | pozostających od czytania szyła odzież dla rodzin ubogich, 12404 2, III| wełny wytkane spódnice. Szyły też nowe kaftany i bardzo 12405 2, V | sąsiada nawiedzić". "Może pana Szymona?" zapytuję, bo już wiem, 12406 2, II | syrka dała z kminkiem i szyneczki.., bo bifsztyk u nas robią 12407 1, I | młodych paproci, młodziutkimi szyszkami okryte gałązki sośniny. 12408 2, IV | przyśpieszył.~Suche, czarne szyszki pod stopami ich zatrzeszczały, 12409 3, IV | wybuchnął Benedykt. - Oni, jak tabaka w rogu ciemni, wierzą każdemu 12410 3, I | włosach jej powiódł i z tabureta biorąc kapelusz wymówił:~- 12411 2, III| przeczytał Witold.~- Pan Tadeusz... Niech pan spojrzy na 12412 1, VI | Niemen teraz stał żółtawą taflą i jasne smugi rozciągnięte 12413 3, II | pokrewieństwem. Zresztą sam nie taił tego, że się nim szczycił. 12414 3, V | bardzo źle ze mną bywało, taiłam się z tym jak grzechem śmiertelnym... " 12415 1, V | zawstydzenia, wybuchała mu tajemna, lecz nie dająca utaić się 12416 3, III| głośne współubolewania i tajemne śmiechy Ale on na zostawiane 12417 3, IV | się w nim rzeczy posępne i tajemnicze. Czy przejmujące go z kolei 12418 1, V | bławatków usiane. Było coś tajemniczego i pociągającego w tej ścieżce 12419 2, V | rzeźby i zarazem widmową tajemniczością odrzynały się od ciemnego 12420 3, II | złoty kobierzec, a mnóstwem tajemniczych i ruchliwych świateł napełniało 12421 3, V | z tryumfującą postawą i tajemniczym wyrazem twarzy przez salon 12422 2, II | nie odpowiadał nic, tylko tajemniczymi gestami ręki i głowy przyzywał 12423 3, II | majątkowy kłopot, a na serce tajemny i niespodziewany smutek. 12424 2, II | smutnego życia. W głębokich tajnikach swej myśli była też przekonaną, 12425 3, IV | senatora, a tymczasem i tajny sowietnik wstydu tobie nie 12426 3, III| błękitne oczy utkwione w nią z tajoną, nieśmiałą tkliwością. Przypomniały 12427 1, VI | najpierwej chatę, czyli takąż numę bez pieca i komina, 12428 1, III| gorącego jego oddechu.~- Takem się zmęczył, moja Emilciu - 12429 2, III| ku zbożu pannę, w sukni z takiegoż perkalu, jak ten, z którego 12430 3, I | syna opowiedzieć mogło. Takież samo zamiłowanie w zgromadzaniu 12431 3, III| wąsów naprzód wysuwając. Takiż sam frasunek, pomimo zresztą 12432 1, VI | wygaśnięcia swego używać i takowe wykonywać. Nobilituję was 12433 3, II | pieszczotami, rozumkiem, taktem swawolnego ptaszka w gniazdku 12434 2, I | patrzała na mnie. Zmieniłem taktykę i zacząłem z tonu obiektywnego... 12435 1, V | synem swoim, znalazła tal: malutką i położeniem w 12436 3, V | niepospolitych zdolności ani talentów nie mam i tylko tyle rozsądną 12437 2, I | Bronia. Za nią Rózia wniosła talerz pięknych malin i miałki 12438 2, V | nabierając sobie na gliniane talerze jajecznicy i kwaśnego mleka. 12439 1, II | pan Różyc powie! Cukierek! Talia zgrabna, twarzyczka śniada, 12440 3, IV | Dalibóg, takiej wspaniałej talii i takich oczu cudnych, jak 12441 1, IV | wprost do Korczyna... a tamci jeszcze nie wyjechali... 12442 1, V | Można wrócić krótszą drogą, tamtędy... między owsem trzeba iść 12443 1, II | przykład zasmucający... Moje tamtejsze majątki dla mnie stracone...~- 12444 3, IV | ściśnięcie się serca oddech tamujące. Po zbladłym czole dłonią 12445 1, III| rozpęd wzroków i ruchy ramion tamującym, społeczeństwo było wodą 12446 2, V | tak się u nich zebranie z tańcami nazywa) w broszce i kolczykach 12447 3, III| łagodnie muskało te głowy tańcem i śpiewem rozgrzane. Pod 12448 3, III| boki współtancerzy uwagą, tancerkami jak piórkami wywijając, 12449 3, III| je nasyci!~Po czym zaraz tancerkę swoją jak piórko dokoła 12450 3, III| ładnie tańczy. Istotnie, tancerz był z niego ochotny i zgrabny, 12451 3, III| Więc lekko na ramieniu tancerza zwieszona, z półuśmiechem 12452 3, III| zgrabniejszą, ale miała w tańcu większą od tamtych powagę 12453 2, V | a złotnymi bransoletami tańcząc dzwoniła, cygańskim koniem 12454 2, IV | drzew, które u góry rosły, tańczące z radości wróble, szczygły 12455 3, III| Kiedy niekiedy tylko na tańczący tłum spoglądał kogoś w nim 12456 3, III| i to na latarnie, to na tańczących patrząc, białe zęby w nieustającym 12457 3, III| ja markotny jestem i nie tańczę? Przed panią jedną to wypowiem, 12458 3, III| polkę zamienił kontredans tańczony skocznym i przyśpieszonym 12459 3, III| szumnie i dumnie dokoła toku taneczny korowód prowadził.~- Owszem! 12460 1, III| blasku oczami. Wieczorów tanecznych nikt nie wydawał wtedy, 12461 1, II | musiała, zastąpiła zupełnie tania i pospolita. Obicia na ścianach, 12462 1, IV | podstarzałych materiach i tanich błyskotkach; mężczyźni ogorzali, 12463 3, II | smakosza sącząc z kieliszka tanie francuskie wino, które na 12464 3, III| cały przy tobie staniał i tanieje,~Serce me za tobą pójdzie 12465 3, III| niemocen jesteś! - wołali. - Tanio tobie przychodzi teraz groźno 12466 2, V | morderowego koloru, ale tańszą...~O strojach mówić zaczęły. 12467 2, I | tysiące rocznej pensji, tantiema od zwiększających się dochodów 12468 2, III| pobielanymi ścianami. Drewniany tapczan z siennikiem, poduszką i 12469 1, VI | mnóstwo obrzydłych żab, tarakanów, wężów i jaszczurek. I rzeka 12470 3, III| przyjacielem i bratem...~- Z dobrym targ dobry! - huknął ktoś spod 12471 3, II | ciało zwycięsko opierało się targającej nim rozpacznej burzy. Przed 12472 2, IV | je wiosłem woda rwała i targała; pobladła więcej jeszcze 12473 2, IV | nawet go za ręce i odzież targali, on nic. Raptem na mnie 12474 2, I | dziedzińcu i w kuchni. Targowała się z kupcami, którzy jej 12475 3, III| po czemu u nas czupryny targują!~Wojnę miłującym Obuchowiczom 12476 2, I | związywanie u trzewików tasiemek, które były przyczyną upadku. ~- 12477 2, V | widać było koszulę u szyi tasiemką związaną, wysoki próg przestąpił. 12478 2, I | Bronia, ze swymi utrapionymi tasiemkami od trzewików, które ciągnęły 12479 2, IV | rękami za głowę złapał się, tasiemkę od dzwonka tak mocno targnął, 12480 1, I | ozdobie zapewne zieloną taśmą oszytej. Niedbale w ogorzałych 12481 3, I | jej ani słyszeć. Pociągnął taśmę dzwonka i lokajowi, który 12482 3, I | przychodził mu na myśl ani Tasso wielką pieśń swoją snujący 12483 1, III| zatupało.~- Tateczku, żeby tateczko wiedział, jak to dobrze 12484 3, V | tobie weźmie i pięknych tatuażów pożałujesz... Zdecydowałaś 12485 3, II | trzyma, a drugi w biurze...~- Taż baba, też koła! - mruknął 12486 1, VI | gałęzie. Zaduch, brud, nędza tchnęły z otwartej sionki, w której 12487 3, IV | do grobu, do ostatniego tchnienia wdzięcznym ci będę, żeś 12488 3, II | tylko ja oczy zamknę... Jak tchórz uciekniesz z szeregów zwyciężonych... 12489 1, III| bogatym nie był... Nie będąc tchórzem i nie mając szczególnych 12490 2, V | osobliwego, romansowego, jak na teatrze odegranego nie było. Była 12491 3, I | pomimo niejakich usterek technicznych, czuć było pracowicie wybijającą 12492 1, VI | się w nich przeglądało, tęczami nalane. Jak oni to wszystko 12493 1, V | rozbłysły i w twarzy Jana jak w tęczy utkwiły. Kiwnęła ku niemu 12494 2, III| mógłby jej pozazdrościć, parą tęgich koni kierując, starała się 12495 2, I | robić? - rzekł -- kiedy tego- żadną już miarą nie chcesz... 12496 1, II | rubaszną.~- Ale co się tyczy tegorocznych urodzajów - rozpoczął znowu 12497 3, I | i nieznanej zabłąkanego.~Teka, którą niósł pod ramieniem, 12498 3, I | ramieniem trzymał sporą tekę rysunkową, u drugiego zwieszała 12499 2, II | poświęcenia...~Długo na temat ten fantazjując nie zauważyła 12500 1, IV | bo mu brakuje natchnień i tematów więc pewno oboje wkrótce 12501 3, II | których młody człowiek czerpał tematy do opowiadania ojcu o różnych 12502 1, II | po cienkich ustach.~- Z temperamentem dziewczyna... - dodał.~Kirło 12503 3, I | niecierpliwością przypisywaną ognistemu temperamentowi, z fantastycznością za nieomylną 12504 2, I | upewniam cię, ma nawet wiele temperamentu...~- Passons! - powtórzyła 12505 2, II | wzrokiem. Dwa wybuchliwe temperamenty, dwie rozdrażnione dusze: 12506 1, IV | siedzących obywateli. ~- Temperatura podnosić się zaczyna - szepnął 12507 1, III| wygodnie. Ja uczciwie żyję (temuż to i w spekulacjach szczęścia 12508 3, V | gromadą przyjeżdżam, ale u Teofila dwa dni bawiliśmy wszyscy 12509 3, II | owe sześćset tysięcy przez Teofilka straconymi zostały. Powtarzał 12510 1, II | zaświadczy... Co, panie Teofilu? cukierek? cacko? prawda?~ 12511 3, II | różnice zachodzą pomiędzy teorią a praktyką, rzeczywistością 12512 1, IV | głowę masz tak napełnioną teoriami, że wygłaszać je potrzebujesz 12513 2, I | ściskała.~- Dziękuję ci, Teosiu - zaczęła - bardzo dobry 12514 3, III| inszych, wcale inszych niż teraźniejsze czasach, troje jej dzieci 12515 1, V | własne i dla swej marnej teraźniejszości wzgardą zdjęta zlękła się 12516 3, I | także żywe zajmowanie się i teraźniejszością. Mnóstwo dzienników i nowych 12517 1, II | zaczął znowu - czy w teraźniejszych czasach ci nawet z nas, 12518 1, II | Panie Bolesławie! proszę Tereni nie dokuczać! Niech pan 12519 1, I | migreny albo globusa...~- A Terenia - podchwyciła panna - biegnie 12520 2, II | usłyszał? Niech Emilkę i Terenię leczy, bo one chore, a ja 12521 1, II | pocałować? co? No, panno Tereso, tak czy nie? jeżeli pani 12522 1, VI | krośna stukały i huczały terlice, przed domami na gałęziach 12523 3, III| że już ostatni przyszedł termin, w którym ten wieniec, przed 12524 1, III| chciała ściśle oznaczyć mi terminy wypłat...~Odpowiedziała, 12525 2, III| panna śliczna i taka po nim tęskliwa, że mnie, zdaje się, łój 12526 2, V | głęboko w sercu zasadzoną tęskliwość i boleść czułem, Gdyby człowiek 12527 2, III| słup nieruchomy i sennym, teskliwym wzrokiem w stronę Niemna 12528 1, VI | to dalej, to skoczne, to tęskne, pojedynczy, męski głos 12529 1, VI | obrócić się, to smętnie i tęskno...~Widać było, że zgarbił 12530 3, I | powiernik jej cierpień, tęsknot, pragnień, obaw i tego błysku 12531 2, V | kobiecy, słaby, łagodny, tęskny - czy możesz sobie przedstawić 12532 3, II | a uchem ciekawym, może tęsknym, łowiąc ostatnie szmery 12533 2, II | sobą podrzucając, z głośnym tętentem stóp przebiegła parę pokojów, 12534 3, I | oddalającego się w głębie boru tętentu konia lub znad boru ku niebu 12535 3, IV | mózgiem myślą, z sercem tętnią... one epopeją naszą, 12536 3, III| to u nich melancholia i tetryctwo w rodzie? Nieboszczyk jego 12537 3, III| białego muślinu i z kawałkiem tiulu, który jej od włosów 12538 1, III| lat tylu i z takim trudem tkał byt własny i przyszłość 12539 2, IV | ptastwa, z przędziwa, z tkania. Krów mają cztery, owiec 12540 2, V | wyniosła z niej tak wielki pęk tkanin, że uginała się pod jego 12541 2, V | kraciastą, domowego wyrobu tkaniną obita; naprzeciw znajdowało


swani-tkani | tkliw-ukaza | ukazu-utkwi | utona-wizyt | wjezd-wydec | wydek-wysta | wyste-zakas | zakat-zasyl | zasyp-ziolk | ziryt-zwrac | zwroc-zzyl

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL