Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Eliza Orzeszkowa
Nad Niemnem

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
wjezd-wydec | wydek-wysta | wyste-zakas | zakat-zasyl | zasyp-ziolk | ziryt-zwrac | zwroc-zzyl

      Tom, Rozdzial
14045 3, II | wąsa. Gdy na dziedziniec wjeżdżał, zobaczył odjeżdżający od 14046 2, III| chwili z drogi na ściernisko wjeżdżała Domuntówna. Przestrzeń paru 14047 2, V | nich żywność powoli w usta wkładali, powoli też i cicho przeżuwając, 14048 2, V | liści, którymi gospodynie wkładane do pieca pieczywo od zetknięcia 14049 1, II | się mu na piersiach jak wklęsła płócienna tarcza, Bolesław 14050 1, I | safandułą...~Tu się za wklęsłe usta swoje wielką ręką chwyciła. ~ 14051 2, V | opowiadał, wspominał.~Po wklęsłych, zwiędłych ustach Marty 14052 1, II | błyszczącymi oczami, ostrym nosem, wklęsłymi usty, tak starannie wygoloną, 14053 3, III| pływać! Panie Michale! Panie Władysławie! Panie Zaniewski! Panie 14054 1, VI | To jest Ładysiowa, czyli Władysławowa chata, tego samego Ładysia, 14055 2, IV | się przestała. Z siły jego wlała się w nią ufność. Ale w 14056 3, I | gorącą cześć i sympatię właścicielce ich okazując. Zamiary, które 14057 3, V | Z sąsiadem Korczyna, właścicielem kawałka ziemi w bohatyrowickiej 14058 3, I | stanowczych scen życia jego właścicielki.~Bardzo samotne i jednostajne 14059 2, III| równinie w chaos samym tylko właścicielom znany, a dla wszelkiego 14060 3, III| teraz wszystkich do swego właściwego domu i wzywał do zabawy, 14061 2, II | powiekami, palce swe ku właściwemu miejscu klawiatury kierowała, 14062 3, I | swe mający w najgłębszych właściwościach umysłu i charakteru tej 14063 1, V | zamachem rąk pługowi nadał właściwy kierunek, lejce podjął i 14064 1, IV | usta i siwe wąsy, wstał, właściwym sobie ruchem, wysuwającym 14065 1, VI | pszczół podobny, ciężko i własnoręcznie pracujący, w grubej odzieży, 14066 3, V | leciał; wiatr przez okno wlatujący podnosił mu i kołysał nad 14067 3, III| przepadnie...~Przez otwarte okna wlatywał do świetlicy szelest topoli, 14068 1, III| zboże spasają, na pastwiska włażą... Czyż mogę własności swojej 14069 1, III| koła gospodarstw wszelkich włażąc czyniły je podobnymi do 14070 1, III| Penelopy! Co wyjął kij jeden, właziło dwa; wyjął dwa, wyrastało 14071 3, III| zgłupiał. Namówiony, do procesu wlazł. Co teraz nastąpi? - nie 14072 2, IV | gabinetu pana Benedykta wleciałem i wprost przed jego nogami 14073 1, III| i na skrzydłach fantazji wleciało w wysoko gorejące płomię. 14074 1, III| białym, małym motylom, które wleciawszy przez otwarte okno dokoła 14075 1, I | spostrzegła starsza.~- No, wleczem się jak żółwie. Prędze, 14076 2, I | związać, zawsze rozwiążą się i wleką po ziemi za malutkimi nóżkami. 14077 1, IV | Justyna spotkała się z tym wlepionym w nią spojrzeniem, które 14078 1, IV | Wiedeń, Paryż, ale przekładał Włochy, gdzie wśród najpiękniejszej 14079 3, II | niedawno też rozpoczętą włóczkową robotę. Tuż przy niej, z 14080 3, II | niosła dwa kawałki kanwy włóczkowymi różami i floresami okryte.~- 14081 2, V | sama jedna jak mara nie włóczysz się po polach i lasach! 14082 3, III| chrzęstem po zoranej roli wlokące się brony i powoli, równo, 14083 1, VI | na szeroko rozkraczonych włokach położone wracały z pola, 14084 1, V | innego dla nasycenia ciężko wlokących się godzin i .dni; że w 14085 2, V | i białe piany toczący, z wlokącymi się w deszczowej zawiei 14086 2, III| zagłębienia, z dala od wszystkich, wlokła się smutnie uboga, samotna 14087 1, II | miała ani jednego siwego włosa, i jakkolwiek kibić jej 14088 3, I | trzydziestu laty używane, lśniące, włosiennicą lub spłowiałym dziś adamaszkiem 14089 3, IV | zimę napełniały stolicę. Włoska opera była szczytem doskonałości, 14090 2, I | rosnących na dziedzińcu topoli włoskich; deszczowe chmury szybko 14091 1, IV | płynnie i kwieciście mówił o Włoszech, Paryżu, Ostendzie i różnych 14092 2, II | będzie gniewał się na mnie?~- Włóż zaraz czapkę i mów głośno - 14093 2, II | przedpokoju, aby mu pomóc do włożenia płaszcza? Czy dlatego tak 14094 2, II | swój na ażurową pończoszkę włożony.~Darzecki powstał i odmawiając 14095 2, II | przypnie Leoni świeżą kokardę i włoży jej na nogi warszawskie 14096 3, II | byle było co do gęby włożyć!~Elżusia do ucha Justynie 14097 2, III| taki luźnieńki, szerokieńki włożysz i jak zaweźmiem się, to 14098 1, II | gościa i koniec wąsa do ust włożywszy przygryzać go zaczął. Widocznym 14099 1, IV | boki podkładała i geniusz wmawiała...~- Przez pamięć dla brata 14100 3, III| wcale; nie mógł dobrowolnie wmieszać się w gwary, w hałasy, w 14101 2, III| Bo to on prawdę mówi - wmieszała się stara podnosząc się 14102 3, II | pociągnęły.~Benedykt od chwili wmieszania się syna w scenę pomiędzy 14103 1, IV | dziesięcin wygonu ... ktoś w nich wmówił, że one do nich należeć 14104 3, V | Różyca!~Teresa wydawała się wniebobraną; Kirło na krześle siedząc, 14105 2, III| ona jemu bogatym wianem wniesie, razem ziemię złotymi 14106 3, IV | księgi padają! Rzeźwy wiatr wnika przez wpółotwarte okno W 14107 1, III| ziemi w grunt wielu pokoleń wnikają, uchroniły go od zarazków 14108 2, V | okna zapachy kwiatów i ziół wnikając z ogrodu napełniały po brzegi 14109 2, IV | wydobywało się i w nią wnikało niewidzialne płomię. Byłyżby 14110 1, III| głowy z wielkiego ogniska wniknął, część przyszłości przewidywał 14111 3, I | nie okupiła sobie prawa wniknięcia w krainę nieznaną i dosięgnięcia 14112 3, V | szczęściem pomiędzy nich je wniosę!... o! z jakim szczęściem 14113 2, I | posiadłością możliwie najmniejszą. Wniosek ten potwierdzała wieś chłopska 14114 3, III| wiele jeszcze różnych uwag i wniosków czynili do młodego słuchacza 14115 1, V | roboty człowiek patrzył, a wniwecz poszły; nie takimi nadziejami 14116 1, II | z kształtu i gatunku ich wnosić było można, kupionymi były 14117 3, I | niech Bóg broni, abym wnosiła niezgodę do rodziny, w którą 14118 3, III| Franusiu opowiadał, gdy wnuczka ku niemu przypadła i na 14119 1, V | prędko pomarli i jedną wnuczkę jemu zostawili. Całe tedy 14120 1, VI | przeto dzieciom twoim, wnukom i prawnukom, do najdalszych 14121 3, V | spotkanie jej wybiegli. W sieni woalkę z głowy odwijając i gromadkę 14122 2, I | lepsi, co się po prostu wódką upijają...~- Niesłychana 14123 1, VI | dawała tylko srebrnej strunie wodnej, cisza panowała tu nieskazitelna. 14124 2, IV | siedział śmiejący się wciąż wodny atleta.~- Czemu Sargasa 14125 2, IV | żywioł napastniczy i na wodnym bezdrożu niezawodne torował 14126 3, III| młodszych synów Fabiana wodze oddał, a sam do wnętrza 14127 3, IV | kształcił się w szkole wojennej wielki do wojskowości pociąg 14128 2, IV | z pokojem niżeli dwie z wojną. Lepiej z małego garnuszka 14129 1, IV | naczytałem się był wieczorem o wojnach takich, co były, , będą 14130 1, V | Korczyńskiego na wojnę chodził. Po wojnie ożenił się, już w późnym 14131 2, V | przy Napoleonie obydwa wojować poszli... Z pana Dominika 14132 2, IV | wracali do ognisk domowych, wojownicy, z chwałą na czołach nieśli 14133 3, I | obozowi nieprzyjacielskiemu z wojskiem swym podjeżdża, nim bitwę 14134 3, IV | szkole wojennej wielki do wojskowości pociąg czując. Potem kilkanaście 14135 2, V | dwóch starszych braci już w wojsku odsłużyło - rozgadała się 14136 3, III| wołając:~- Wolniej, państwo! wol-niej! Po porządku! po porządku!~ 14137 3, III| wstydliwie, to niecierpliwie wołające:~- Panie Jaśmont! Jaśmont! 14138 3, V | tęsknota, ponurość taka, że wolałabym czasem w grobie gnić! I 14139 1, V | Niewesoło mi było na tym balu i wolałam iść w pole - żywo też i 14140 3, IV | posiadał!" Serce w nim także wołało: "Mów! bo inaczej nie pęknie 14141 1, I | kwiaty, niektóre z nich wołały:~- Dziękujemy! dziękujemy 14142 3, II | chruścieli i melodyjnym wołaniem przepiórek do domu wracali, 14143 3, I | Czymże, jeżeli nie opasłym wołem, stać się może człowiek 14144 1, III| swe spędzili w atmosferze wolnej od zgniłych oddechów rozpusty 14145 1, VI | się sokolnikami, a inszych wolnością obdarował, aby tylko wszelkie 14146 1, VI | nazwanie bojarów, czyli ludzi wolnych. O uprawianie ziemi było 14147 3, II | na tej ziemi nie może być wolnym od usiłowań, walk, cierpień 14148 3, II | Orzelski, który niegdyś przez Wołowszczyznę przejeżdżał i pałacyk widział, 14149 1, II | pieniędzy nie marnują i jak woły pracują, zdołają... to... 14150 2, III| malwami i wieczornikami, w woniach rezedy i piłowiei dwoje 14151 3, III| grona jarzębin o puszystą i wonną ścianę uschłego zboża oparła 14152 2, IV | odpowiedziała.~Zielone i wonne posłanie z liści było istotnie 14153 1, VI | gęsto splątanych wiklin, wonnej piłowiei, krzaczastego żywokostu 14154 3, III| mnie przy Antolce siedzieć wonno, ale głodno!~Pod świrnem 14155 3, III| nastawili i pootwierali worki. Inszym łydki ze strachu 14156 2, IV | gdzie zagony jak groch w worku zmieszane, a okno w okno 14157 1, II | ramach. Podłogi były tam woskowane i błyszczące, niskie sufity 14158 1, VI | zwierząt albo troszkę miodu i wosku, albo przyswojonego bawoła, 14159 2, I | przybyli kupcy. ~Jednokonny ich wózek stał przy bramie; za bramą 14160 3, IV | Zaprzęgano tam do bryczek i wózków konie, a czynność spełniali 14161 2, III| pociągnął sam także ku wozowi odchodząc.~Wesoła baba wybuchnęła 14162 2, I | podskokach na dziedziniec wpada pana swego poprzedzając.~- 14163 2, II | widział z takim impetem wpadać! - ofuknęła stara panna. - 14164 3, III| i powolną, choć czasem i wpadającą w zapalczywość mowę, a jedną 14165 1, II | bliska, ale co w oczy od razu wpadało, to wielka usilność o zachowanie 14166 2, III| bliska widoki, prace, dzieje wpadały do tej wielkiej, ciemnej 14167 2, II | ty za raz w melancholie wpadasz... "Rozumiem!" Nic nie rozumiesz... 14168 2, II | nagie ciernie w rozmowę wpadły trzy panienki. Trzymając 14169 1, I | kilka grubych zmarszczek, z wpadłymi i kościstymi policzkami, 14170 2, II | zaszczebiotały: ~- Papciu! wujaszku! wpadłyśmy na wyborny, doskonały pomysł!~- 14171 2, III| ciekawością w twarz mówiącego wpatrując się przerwał Witold.~Zamyślony 14172 2, I | masz, kuzynko? - zapytał wpatrujący się w nią ciągle Różyc.~- 14173 3, IV | przekwitających twarzy, oczu od wpatrywania się w oblicze wiedzy przedwcześnie 14174 2, III| milczący i wzajemnie w siebie wpatrzeni.~- Może być - zaczął Witold - 14175 2, V | gorętszą wstęgę jutrzenki wpatrzona uchem łowiła kogucie piania, 14176 1, V | szyję. Zza łez widziała wpatrzone w nią litościwie szafirowe 14177 2, IV | nim przywiodła. Potem we wpatrzonych w niego jej oczach zamigotały 14178 2, IV | i z oczami w pana swego wpatrzonymi, czarny Sargas coraz głośniej 14179 2, I | rzekł - że nie wiem, na co wpierw odpowiadać. Nie chorowałem 14180 1, II | szare, błyszczące oczki jego wpiły się w delikatne policzki 14181 1, II | podczas rannej przechadzki wplątały się zielone igły i młodziutkie 14182 2, III| niepotrzebną, chwastem w kłosy wplątanym, uczyniła ruch do powstania. 14183 2, I | uczuła nagle, że w mowę jej wplątywać się zaczęły wyrażenia grube 14184 2, II | wróży dziewczętom. We włosy wpleciona, jeżeli rozkwitnie, ukochany 14185 2, II | bukietu gałązkę szczęścia i wplotła w czarny swój warkocz. 14186 1, III| zgodzie, a teraz do życia ich wpłynął pierwiastek, który z nich 14187 2, I | Był to jedyny grosz, który wpływał do jej kieszeni w miesiącach 14188 3, I | wszystkie na niego wywierane wpływy, przedtem już pierwiastkami 14189 3, II | na wschody; na wąskim i wpółciemnym korytarzyku oblały go fale 14190 1, II | opasać, ogoloną twarz swą z wpółdobrodusznym, a wpółzłośliwym uśmiechem 14191 2, III| Antolka wpółgołębie, a wpółdziewicze swe oczy z ciekawością niezmierną 14192 1, VI | siedział Jan i uśmiechał się wpółfiluternie, wpółtajemniczo.~- Stryj 14193 2, III| i syn, i matka. Antolka wpółgołębie, a wpółdziewicze swe oczy 14194 1, III| zaśmiał się wpółwesoło, wpółgorzko.~- Jaki tam czarnoksiężnik! - 14195 2, III| się mu na policzki. Witold wpółklęcząc na niskiej ławie, o ramę 14196 3, I | wszelkich wrażeń pozbawiony?~ ~Wpółleżąc na elastycznej kuszetce 14197 3, I | odpowiedziała.~Zygmunt wpółleżącą postawę na siedzącą zmienił.~- 14198 1, II | na pąsowym szezlongu we wpółleżącej postawie siedziała kobieta 14199 2, III| w oczach i uśmiechem na wpółotwartych ustach wsłuchując się w 14200 3, V | otarła i do Justyny zwrócona, wpółproszącym, a wpółzniecierpliwionym 14201 2, I | pociągnął, wpółzdumionym a wpółprzerażonym wzrokiem na krewną popatrzył 14202 3, III| szkłami osłaniał zaognione i wpółślepe oczy.~Podstarzałe lub stare 14203 1, VI | uśmiechał się wpółfiluternie, wpółtajemniczo.~- Stryj wie wszystko - 14204 3, II | Nazajutrz przed południem przez wpółuchylone drzwi pokoju Marty i Justyny 14205 1, III| Machnął ręką i zaśmiał się wpółwesoło, wpółgorzko.~- Jaki tam 14206 3, II | potok jego wpółzgryźliwej, wpółżałosnej mowy, głosem, który z dziwną 14207 3, II | zatrzyma...~Tak mówił Kirło i wpółżartobliwie, wpół z rzetelną admiracją 14208 3, I | kilkadziesiąt sczerniałych monetek wpółzatartym herbem Szwecji opatrzonych, 14209 2, I | ruchem w dół pociągnął, wpółzdumionym a wpółprzerażonym wzrokiem 14210 3, II | się na chwilę potok jego wpółzgryźliwej, wpółżałosnej mowy, głosem, 14211 1, II | swą z wpółdobrodusznym, a wpółzłośliwym uśmiechem ku twarzy jej 14212 3, V | zwrócona, wpółproszącym, a wpółzniecierpliwionym tonem zapytała:~- Cóż, Justynko?~ 14213 2, I | tych oględzinach w rozpacz wprawia. Wiesz dobrze dlaczego. 14214 3, I | duszą artysty i w ruch wprawiać mogąca, jeżeli tylko naprawdę 14215 3, I | wdzięk wesoły i pełen gracji wprawiał Zygmunta w zachwyt; pod 14216 3, I | najpewniej będzie otyłym. Myśl ta wprawiała go w rozpacz. Otyłość jest 14217 2, II | zbliżenie się do sąsiadki wprawiało, z westchnieniem i omglonymi 14218 3, II | więcej steranych w zdumienie wprawiały, Sodomę, Babilon i inne 14219 1, IV | świadczącą o znacznej muzycznej wprawie, ale nie widać było po niej 14220 2, IV | sam prawie dziób czółna wprawionej siedział, w wodę patrzał 14221 1, V | takiego rydza, w którego by wprawiono zadarty nos, kępkę sterczących 14222 1, I | spotkają i do familii swojej wprowadzą... bo i tak przecie krewną 14223 1, IV | bogatym i błyszczącym haftem wprowadzała do grona najpoważniejszych 14224 1, IV | spełnić... tylko... tylko że o wprowadzeniu reform czy ulepszeń w Wołowszczyźnie 14225 1, IV | jakie reformy i urządzenia wprowadzić pan zamierza w swojej Wołowszczyźnie. 14226 3, III| po kolana wysokie buty z wpuszczonymi w nie spodniami ujednostajniały 14227 2, II | do połowy prawie w usta wpychał i zębami zawzięcie przygryzał, 14228 1, IV | plecami świekry swej Klotylda wpychała koronki chusteczki w parskające 14229 3, IV | porywów i złorzeczeń, które wrą nam w piersiach! Młody jestem! 14230 3, I | które raz błysnąwszy nie wracają już nigdy, że w ambitnych 14231 2, IV | przeciwnego brzegu rzeki wracające pszczoły od czasu do czasu 14232 1, I | Otóż, kiedy mię chłopi wracający z kościoła zobaczyli tak 14233 1, I | ekonom, który jak raz wtedy wracał też z kościoła, i Bohatyrowicze, 14234 1, I | Ot, jak było. Z kościoła wracałam, tak jak i teraz, a śpieszyłam 14235 3, II | się w okolicy spotkali, wracałem właśnie z pola, gdzie mię 14236 1, I | Emilka wyrzeka pewno, że nie wracam, i zaczyna dostawać migreny 14237 2, I | i którą byś kochał...~- Wracasz do swego...~- I ciągle powracać 14238 3, IV | niego przeżyty w widokach i wrażeniach życia, na kształt ziarna 14239 2, I | ust zdradzający nadmierną wrażliwość i czułość. W ruchach jego 14240 3, V | bratowej słuchać nie chciał, wręcz odmawiał i synowca z powagą 14241 3, I | skromność usta jej zamykały. Wreszcie z płaczem prawie wybuchnęła:~- 14242 2, V | Aha! jesteś! przecież wróciłaś! O północy panienka ze spacerów 14243 3, IV | wyrastającym zeń drzewom wróciło chwilową świeżość niebo 14244 2, III| ujmują i ubiegłej wody nie wrócisz. Ale to jest prawda, że 14245 2, V | swojej siły i możności. Nie wróg ja jemu, aby mu w czym przeszkody 14246 1, V | gnieździe jego największych wrogów!...~Jan głowę w tył odrzucił 14247 3, IV | i dla siebie, bo w nią wrósł, i przez chmurną ambicję 14248 1, VI | wyżłobionych, korzeniami drzew i wrosłymi w ziemię kamieniami najeżonych 14249 2, III| Anzelm jak wryty stanął przed wrotami i z ręki daszek sobie nad 14250 3, III| posuwistych poskokach ku wrotom pobiegł; za nim skoczyli 14251 1, III| przyszłości zajrzał był wróżbiarz jaki, na całe gardło, na 14252 1, III| takich pewnych Korczyński wróżbiarzem nie był i wszystkiego, co 14253 2, II | ona szczęściem dlatego, że wróży dziewczętom. We włosy wpleciona, 14254 1, I | rożkami, których obfitość wróżyła urodzaj; niższe znacznie 14255 3, I | kosztowniejsi nauczyciele wróżyli mu przyszłość wielkiego 14256 2, I | Dziewczyna z nieckami jak wryta stanęła szeroko oczy i usta 14257 1, V | samotna i cicha, a w dole wrząca życiem niewidzialnym, które 14258 3, I | Ironia i złośliwość, które wrzały w niej przed chwilą, znikły 14259 2, IV | na miejsce tych ptasich wrzasków, które rozlegały się we 14260 2, III| krwistoczerwoną twarz swą odwracając wrzasnął:~- Z dopustu bożego durnie!~ 14261 3, III| wiadomo, że muchy gęściej na wrzodach siadać lubią jak na zdrowym 14262 2, IV | U stóp zarośli różowate wrzosy rozciągały daleko swe suche, 14263 3, V | jej gromadkę do bryczki wsadziwszy i pożegnawszy śpiesznie 14264 2, V | powtarzały jeden za drugim wschód dnia zwiastujące, tryumfalne 14265 2, V | fontanny. Wkrótce znad boru, we wschodniej stronie nieba, wychylił 14266 3, V | jadalną i kierowała się ku wschodom na górę prowadzącym, gdy 14267 3, IV | wody wypłynął ognisty sierp wschodzącego księżyca, prędko powiększał 14268 3, III| przygasać zaczynały przed wschodzącym u dalekiego skrętu rzeki, 14269 3, II | melancholii...~- Ależ to jest wściek... pardon! krańcowy idealizm! 14270 2, IV | rozsiane grusze i wierzby wściekle miotały się nad wysokim, 14271 1, III| wtedy pomiędzy Korczynem a wsią sąsiednią, noszącą nazwę 14272 3, I | dzieci. W obszernym dworze i wsiach najbliższych pełno było 14273 2, II | Zobaczył ojca na konia wsiadającego i zbiegłszy ze wschodów 14274 2, II | całusów panienek do powozu wsiadał.~Korczyński zawołał z ganku 14275 1, III| drzewa, na którym rosną, wsiąkają w siebie rozkładające lub 14276 1, III| po Niemnie ku oddalonym wsiom i miasteczkom, razem niekiedy 14277 3, II | ukochaną przez płot do sąsiadów wskakującą. Z podniesionym do góry 14278 1, II | Kobieta krótkim gestem wskazała go Kirle. ~- Oto jest Mars - 14279 3, IV | zawołał i pędem puścił się we wskazaną stronę.~Zaledwie na krawędzi 14280 2, IV | tyczące się obejścia i układu wskazówki i przestrogi, których często 14281 3, II | zrozumienia, z cicha pomrukiwał, wskazywanych mu części żniwiarki grubymi 14282 1, VI | utworzonej z lekkiej kurzawy na wskróś promieniami słońca przepojonej. 14283 3, III| jego spoczywające duchy wskrzesały i długimi westchnieniami 14284 3, IV | rycerze... apostoły... wskrzesiciele... górne marzenia... wielkie 14285 2, V | raz ożyć może. I ja też wskrzesłem, choć niezupełnie... niezupełnie, 14286 3, IV | pocieszać, uczyć, budzić, wskrzeszać? Co to sprawiło? Czy pochód 14287 2, IV | pierwszy raz wtedy po swoim wskrzeszeniu te miejsce zobaczył, przez 14288 3, III| niezgodnej przyjemności nastąpiło wskutek ruchu przez pierwszego drużbanta 14289 1, IV | Ostendzie i różnych innych wsławionych punktach Europy, za gospodarzem 14290 2, III| koniczyny i ukośnymi strzałami wślizgując się między gałęzie drzew 14291 2, V | Justyna w opowiadanie starca wsłuchana może złośliwych słów dziewczyny 14292 2, III| Witolda, ale w słowa jego cały wsłuchany usta w zdziwieniu otworzył 14293 2, III| na wpółotwartych ustach wsłuchując się w szepty ziemi uczyniła 14294 3, II | le sceau du pardon! Bądź wspaniałomyślną i zwróć mi swoje serce, 14295 3, V | być wziętą za żonę przez wspaniałomyślność i bohaterstwo, przez cud 14296 1, VI | wydawała z siebie pańską wspaniałość i piękność. Ale jak tam 14297 1, II | pozór dostatku i prawie wspaniałości. Wielkość zajmowanej przezeń 14298 3, I | dwór z pretensjonalną nieco wspaniałością zbudowany. Od razu poznać 14299 2, V | wyprostował się, obie ręce na kiju wsparł, czoło podniósł, ku sufitowi 14300 1, IV | ramieniu gospodarza domu wsparta, nieśmiała jakaś, prawie 14301 1, VI | wyrzeźbionymi strzałami, wsparte na rękach i w zamyśleniu 14302 2, V | oczy i głowę złożyła na wspartym o okno ramieniu, i marzyła 14303 1, VI | powyszczerbianej alei, którą wspięli się tutaj, leżał olbrzymi 14304 1, VI | zaczął iść dalej, a raczej wspinać się, na górę, po naturalnie 14305 2, II | zapomniała o sobie i ze współ czuciem gorącym, z gorliwością 14306 3, I | stołach rozrzucone wizerunki współczesnych pracowników: niejakiej sławy 14307 2, I | była, że znalazła w krewnym współczującego jej powiernika. Opowiadała 14308 1, V | szczerze i starannie. Na współkę z panem Benedyktem opłacała 14309 1, II | Jedną tylko cechę mieli wspólną: obaj wydawali się smutni. 14310 3, I | ona powiernicą, pomocnicą, wspólniczką, a jeżeli w pracy jego zbliżania 14311 2, I | którzy po trochu byli jej wspólnikami, bo obrabiali w Olszynce 14312 1, V | pomiędzy nami we wszystkim jest wspólność.~Mówiąc to dwoma skokami 14313 1, VI | już ostać przy nich dla wspólności i pomocy, ale Jan i Cecylia 14314 2, II | oboje, jakby jej ciężar wspólnych ich sił wymagał, z głowami 14315 1, V | wyprzężonych z pługa ulubieńców i współpracowników swych spokojny. Pobiegł 14316 3, III| raźnie, z wielką na boki współtancerzy uwagą, tancerkami jak piórkami 14317 1, I | najkorzystniejszym świetle wydać się współtowarzyszkom podróży. Był to mężczyzna 14318 3, III| sąsiadek wywołało głośne współubolewania i tajemne śmiechy Ale on 14319 3, II | niedostępnych, aby po nie sercem czy współudziałem sięgnąć mogła. Teraz idee 14320 2, II | grabowej altany, czytaj i wspominaj! Może we wspomnieniach choć 14321 1, III| w milczeniu to wszystko wspominała i myślała, pleczysty, ogorzały, 14322 3, III| chwilę swojej przeszłości wspominali, świat oblał się morzem 14323 1, V | której teraz prawie nigdy nie wspominano w Korczynie, lecz której 14324 1, V | trzeba iść... Jak sobie na to wspomni, gadziną staje... Jeszcze 14325 3, II | czcią imię twojego brata wspomniałem!...~Ciemny rumieniec od 14326 1, II | poezję wspomnień. Mimo woli wspomnieć tu trzeba było o tych, którzy 14327 2, II | czytaj i wspominaj! Może we wspomnieniach choć na chwilę dla ciebie 14328 3, V | Teresa pośpiesznie z fotelu wstać jej dopomogła i ku drzwiom 14329 1, III| Nazajutrz oboje z Martą wstali jak zwykle o piątej z rana 14330 2, V | wchodzącą Justynę powoli wstały, do progu podeszły, a gdy 14331 1, IV | które okrywały, dała znak wstania od stołu. Z najstarszego 14332 3, II | ostrożności i uwagi. Jutro obydwa wstaniemy o świcie, maszynę do kowala 14333 3, I | która w progi śmiertelnych wstąpić raczyła, z pozoru dumna 14334 1, VI | i tylko co na tron swój wstąpił. Koń był pod nim arabski, 14335 3, IV | Niemnem obaj na żółtą ścianę wstąpili i w borze zniknęli.~Przed 14336 1, IV | nie spostrzegała, a kiedy wstawać od stołu zaczęto, z dziecinną 14337 1, IV | około czterdziestu osób wstawało od stołu okrytego staroświeckimi 14338 1, IV | przechadzkę po ogrodzie, panie wstawały z kanap i fotelów, młodzież 14339 3, II | serwetą otarłszy, jakby do wstawania od stołu obie ręce o stół 14340 1, IV | do ojca, który na ogólne wstawanie od stołu nie zważając pilnie 14341 3, I | jej krewnym powierzył, o wstawienie się ich i pomoc jak o łaskę 14342 1, IV | przyjechała, za synem się wstawiła i wszelkie przeciwności 14343 2, V | a oczy były jak w głowę wstawione szyby. Jedną rękę miał opuszczoną, 14344 3, IV | wiszące u szyi końce żałobnej wstążeczki spadła, ale z głową spokojnie 14345 2, II | cerą, cała w muślinach, wstążkach, lokach, przypominała bladego, 14346 3, I | zieloną, przepasywały dwie wstęgi rzek zbiegających się ze 14347 3, II | Ale ta poezja jest tylko wstępem do wielkiej, wielkiej prozy... 14348 2, II | Istotnie też, na samym już wstępie przyjemnie rozczulił 14349 3, V | przebiegła i na wschody szybko wstępować zaczęła. Zniknęła już za 14350 1, II | dopomagał towarzyszowi, który wstępował na górę znacznie powolniej, 14351 1, VI | dwóch ludzi w ten sam sposób wstępujących na wysoki brzeg Niemna; 14352 2, V | uczuć boskich; myślałam, że wstępuję do raju wielkości, blasku, 14353 1, III| w coraz wzrastającym jej wstręcie do wszelkiego ruchu. Po 14354 1, V | bodajby to pragnienie we wstręt się zmieniło! A tu? cicho, 14355 3, II | wybornie o swoich własnych wstrętach i nieudolnościach. Po chwili 14356 3, I | brzydoty i pospolitości wstrętem napełniał. Umysłowego 14357 3, I | niegodnym uwagi, nawet brudnym i wstrętnym. Nad sobą widział tylko 14358 3, I | najprzyjaźniejszych uczuć, a drżąca od wstrętu obudzanego w niej przez 14359 1, I | jakieś wspomnienia czy wstręty opuściły w dół końce pąsowych 14360 3, IV | nadlatujący z oddali wicher wstrząsa głębiny lasów i tak przed 14361 1, III| twoje "kwiaty na piaskach", "wstrząsające błyskawice", "gwiazdy losu", " 14362 3, III| dłoniach poopierali, głowami wstrząsali, ten i ów rozwodził się 14363 3, II | miłością czy oburzeniem wstrząsnąć i natchnąć nie może? A ja 14364 3, III| koniec czupryną jak grzywą wstrząsnąwszy wyprostował się jak struna 14365 2, V | w rękę pocałował. Potem wstrząśnieniem głowy odrzucił z czoła opadłą 14366 3, III| i przez dzień cały choć wstrzemięźliwie popijane miód i piwo twarze 14367 3, V | jest! - sarknął.~Kirłowa wstrzęsła się, tak wyraz ten zabolał. 14368 2, II | mówiła ze wzburzeniem, ale wstrzymała się i tylko krztusiła się 14369 1, II | spostrzegła, że ten przewoźnik wstrzymawszy nieco ruch wiosła z podniesioną 14370 1, II | porwał, ale trwał krótko, bo wstrzymywała się z całej siły, i nagła 14371 2, II | uczucie nad nieśmiałość wstrzymywało go od mówienia. Powieki 14372 1, IV | szklane, z całej znać siły wstrzymywane łzy. Zarazem, ładną i 14373 3, V | uwierzyła; tysiąc daremnie wstrzymywanych uśmiechów na twarzy jej 14374 3, II | rozgorzałe i razem dziwnie jakby wstydliwe zagadnęła:~- Jakże to było? 14375 1, V | butność, kobieca prawie wstydliwość i męska dojrzała siła. Znać 14376 3, II | co kryje się pod ziemią i wstydzi się samej siebie. Powiedziałeś, 14377 2, V | jak w ogniu paliłam się we wstydzie. Nocami, bywało, płaczę 14378 3, III| rozpłakał się już rzewnie, ale wstydził się tej słabości, więc chustką 14379 3, IV | podnosząc zapytał:~- Cóż? wstydzisz się teraz? a?~- Nie, ojcze! - 14380 3, III| Siemaszczanki trzymając się pod ręce wsunęły się w grono wysokich i barczystych 14381 2, III| do połowy w rękawy kapoty wsunięte, splatały się palcami silnie - 14382 1, II | owijać się ciepłym szalem, wsuwać na ręce trochę podarte rękawiczki, 14383 2, IV | Chodźmy - rękę pod ramię mu wsuwając rzekła Justyna.~- Chodźmy - 14384 1, II | widocznie z każdym rokiem więcej wsuwał się w ziemię, lecz z dachem 14385 3, III| serca powiedziawszy Boga Wszechmogącego o błogosławieństwo i zesłanie 14386 3, II | poślubić tego już teraz wszechstronnie chudego milionera?~Mówił 14387 2, IV | więc kiedy do chaty naszej wszedłem, pan Benedykt i stryj z 14388 2, IV | podejmowały się znad boru chmury wszelakiego ptastwa i jak zwariowane, 14389 3, III| rozwodził się jeszcze nad wszelakimi trudnościami ogólnego ich 14390 3, I | ona może puklerzem przeciw wszelkiemu poniżeniu się i bodźcem 14391 1, II | objawiające śmiertelną obawę przed wszelkim żywszym i choćby odrobinę 14392 2, III| tatku, nie pozostanie! Wszyściutko dziś zeżniem! - zawołała 14393 1, V | Kiedyż jeszcze koniom nie wszystek owies zasypałem...~- To 14394 2, IV | szczyty nawet kruszy i wtłacza w padoły. W życiu jednostek 14395 2, V | brzegi całą świetlicę, a wtłaczające się przez nie gałęzie starej 14396 2, III| urywanymi akordami szmeru wtórować temu suchemu, monotonnemu, 14397 2, III| Bołtu-bołtu-bołtu! - śmiechowi jej wtórowało wyborne naśladowanie indyczego 14398 3, II | Justyna po parogodzinnym wtórowaniu na fortepianie ojcu do pokoju 14399 2, II | nuta, do której szukała wtóru. Znalazła go wkrótce; spod 14400 1, II | uszanowaniem i rozkoszą, wtórując im przymilonymi uśmiechami, 14401 1, IV | głośne żarty Kirły wraz ze wtórzącymi im śmiechami sąsiadów. Nie 14402 3, II | obrócił w kółko, potem przy wtórze śmiechu, łajania i kaszlania 14403 3, III| znanym, kochanym pieśniom wtórzyły.~Na wysokiej górze pod starymi 14404 2, III| lub odpowiedzi w rozmowę wtrącając. Parę razy jak w tęczę wpatrzony 14405 1, IV | dobrze, że nie lubię, aby kto wtrącał się do moich interesów... 14406 3, III| używał, po pas w biedę ich wtrącały i wielką gorzkością karmiły. 14407 3, II | rozczochraną czupryną lękliwie wtulała się w ramiona. Pośrodku 14408 2, II | chłopiec wielką swą głowę wtulił w ramiona i z gapiowatym 14409 2, II | tego samego zdania...~- Wujaszek mógłby już, doprawdy, nowe 14410 2, II | zaszczebiotały: ~- Papciu! wujaszku! wpadłyśmy na wyborny, doskonały 14411 2, II | wesołego sąsiada.~- Zapewne mam wujence. oznajmić przyjazd pana? - 14412 1, I | wnet spoważniała znowu.~- Wujenka jest naprawdę biedna z tym 14413 1, I | inne panny? Z łaski wuja i wujenki korzystaj, strój się, kiedy 14414 1, I | dumna jak księżniczka. Od wujostwa nic przyjmować nie chcesz, 14415 3, IV | nikt dojrzeć nie może: tych wulkanów żalu, obrazy, nadaremnych 14416 3, II | Cierpliwość w niebo wwodzi - wtrącił Starzyński.~- 14417 2, II | wykwintnego, doskonałego, tak, wy-kwint-ne-go i do-sko-na-łe-go! Prawda? 14418 2, III| na ojca powiedziałem, i o wybaczenie proszę - ze słabym też rumieńcem 14419 3, III| swoim nadaremnym kochaniem, wybaczyć jej trzeba, bo od dzieciństwa 14420 3, V | zarumieniona, kilka słów wybąknąć zdołała, we drzwiach stanęła 14421 2, II | teraz z największego kłopotu wybawić? Czemuż nie odpowiadasz?~ 14422 3, III| postaram się to jemu z głowy wybić!~Pod gruszą stojąc prawie 14423 3, III| rozstawiali i na środek toku wybiegając pilnie przyglądali się swoim 14424 2, V | przez sień na dziedziniec wybiegającą. Słońce zaszło już było 14425 1, V | końca dziedzińca zobaczyła wybiegającego zza góry kasztanka, a tuż 14426 2, II | ukryć uśmiech mimo woli wybiegający mu na usta. Bardzo jednak 14427 2, III| było cienkie głosy dzieci wybiegających na spotkanie matek, swawolne 14428 1, II | butelki z winem, co chwilę wybiegała, a powróciwszy, z brzękiem 14429 2, IV | Brzegiem rosły i ku środkowi wybiegały krzaki jadłowców twardymi 14430 2, I | i większa Rózia na ganek wybiegły. Okazało się, że więzień 14431 3, IV | całować te ręce, których nie wybieliły próżniactwo i zbytki. Przypomniał 14432 2, V | skąpiec dukaty ze skrzyni wybiera oglądając je i lubując się 14433 1, III| gnieździe przebywając. Dominik wybierał się w świat dla rozpoczęcia 14434 2, V | pamięci swojej umyślnie je wybieram, podobnie jak skąpiec dukaty 14435 2, I | za parę dni lub godzin, wybierze się w podróż naokoło świata 14436 3, V | pokochał, uleczy... klin klinem wybijać najlepiej... Szczęśliwym 14437 3, III| poskokach biegli, głośne hołupce wybijając i zgrabnie, gibko wyginając 14438 3, I | technicznych, czuć było pracowicie wybijającą się na wierzch zdolność. 14439 1, VI | gromadkę i spomiędzy których wybijał się donośnie zapalczywy 14440 1, II | roślinności, która tu i ówdzie wybijała się na powierzchnię kępami 14441 3, II | gwarną, z której najgłośniej wybijały się narzekania na brak łąk 14442 3, IV | nieprzyrodzonej śmierci nie wybije! Zmiękło serce Dawida, gdy 14443 3, III| spoważniał i spochmurniał. Jednak wybiwszy się z tłumu żwawym ruchem 14444 2, II | bramie dziedzińca pocwałował. Wybornym był jeźdźcem; wysoki, silny, 14445 3, I | półgodzinnym łechtaniu podniebienia wybornymi sosami i słodyczami uczuwało 14446 3, III| dwunastu utworzyli pośród drogi wyborową niby gromadę, odgłosami 14447 3, II | zarzucił - czyż przyjemności wyborowych towarzystw, piękności wspaniałej 14448 3, II | nieszczęściem wzniosłym wybrałabym drugie.~- Któż tu mówi o 14449 3, I | przypadająca mu w świecie rolna wybrańca. Jak promienie słońca skupiają 14450 3, I | Będzie on, wspólnie z garstką wybranych, światłem roznieconym w 14451 3, I | moralnej skazy, z duszą tak wybredną, aby wszelki cień brzydoty 14452 3, IV | twarde, samotne, z miękkich wybredności i wesołych uciech odarte. 14453 3, I | swój rozwiniętym, w gustach wybrednym, z otaczającymi często despotycznym 14454 2, IV | czółna stały już na piasku wybrzeża; w przerzedzającej się mgle 14455 2, V | Opowiedział, że nieraz idąc wybrzeżem rzeki albo przeprawiając 14456 3, II | życzliwość...~- A więc - wybuchając przerwał Benedykt - wynajdź 14457 3, III| przemawiające głosy, to w wybuchające co chwilę gwary. Pokazywano 14458 3, II | przed nim duszy, której wybuchliwą otwartość znał, więc sztuczną 14459 2, II | gorejącym wzrokiem. Dwa wybuchliwe temperamenty, dwie rozdrażnione 14460 3, I | dzieciństwa wiedzieli zresztą, że wybuchliwej żywości i wesołości nie 14461 3, II | obydwaj nie byli krewcy i wybuchliwi; gdyby nade wszystko nieustanne 14462 2, I | niepospolitej żywości i wybuchliwości, jakkolwiek w zmęczonej 14463 1, II | niedorosła, zgrabna panienka. Wybuchły pocałunki i zapytania; głosy 14464 1, I | gałęzi i kwiatów. Na wozie wybuchnęły śmiechy, dziewczęta chwytały 14465 2, V | głośniejszym śmiechem kto wybuchnie, w mojej głowie rozlega 14466 2, V | czegoś żałował. Ale Jan po wybuchnięciu śmiechem trochę zmieszany 14467 3, II | nie dając się unieść jej wybuchowi, jakby jej prawie nie słuchając 14468 1, VI | ówdzie rzucający w powietrze wybuchy śmiechów kobiecych, młodzieńczych, 14469 2, I | trudach pamięci i myśli wybujał jak młoda topól. giętka 14470 2, II | ja ciocię co dzień tak wycałuję... tylko proszę...~Marta 14471 2, IV | w spokojności niż morze wychłeptać ze zgryzotą. Cukru garścią 14472 3, III| niego i z gumna wyszła. Wychodząc niby burza, oddychała głośno, 14473 3, III| roztrącała, a wzrokiem ścigała wychodzącą też na otwarte powietrze 14474 2, V | kąta dość obszernego pokoju wychodzący. W kącie pokoju stało łóżko, 14475 1, IV | i cicho u mnie będzie... Wychodzę, zdaje się, na ganek, z 14476 3, V | widzisz... Justynka za maź wychodzi i jeżeli zgodzisz się... 14477 1, II | okno, jak i okna salonu, wychodziło na błękitniejący zza rzędu 14478 3, V | że odmówiłaś Różycowi, a wychodzisz za jakiegoś... jakiegoś.. 14479 1, IV | żałować już zaczyna, że wychowała syna w nadzwyczajnych pieszczotach, 14480 1, III| był przez czas jakiś jej wychowańcem. To zapewne, a może także 14481 3, II | myślał o tym. Krewnej i wychowanicy swej dobrego zamążpójścia 14482 1, V | nie czynił. Wprawdzie ten wychowaniec minionej minuty czasu, którego 14483 1, IV | posagowym swoim majątku, wychowaniu i pieszczeniu jedynaka wyłącznie 14484 1, IV | niż Zygmuś... on tak był wychowany... zresztą... artysta! Ale 14485 3, I | moralną szpetotą. Od tego wychowawczego planu, od tych względem 14486 3, II | ja wiem? Na Buszmanki was wychowują, to i wszystko na świecie 14487 2, I | wiedział wszystko: jak go wychowywali i jak pierwszą młodość swoją 14488 2, I | dokończył:~- Abym ponosił koszta wychowywania twoich synów, dopóki.., 14489 1, V | drżała na całym ciele, ręce wychudłe i jak wosk żółte załamując, 14490 1, V | go, wykwintnego pana, z wychudłym ciałem, chorobliwie drgającym 14491 1, IV | spracowanie czy zgryzoty wychudziły policzki i przedwczesnymi 14492 1, III| ławrach szkolnych trochę wychudzoną, więcej jeszcze do studenta 14493 2, II | uszy w pannie Teresie, że wychwalał dziś jej figurkę, oczy, 14494 3, II | Przyglądała się potem pantoflom, wychwalała je, do wielkiej nogi swej 14495 1, V | na skrzypcach pieściły i wychwalały wszystkie dostępne mu towarzystwa 14496 3, III| kundla spod nóg tańczącym wychwyciwszy, bez uśmiechu już, owszem, 14497 1, II | ramy białobrudnej chustki wychylająca się twarzyczka, drobna, 14498 3, III| zabawy, pomimo powolnego wychylania niedużych czarek miodu i 14499 2, I | że z właśnie kobietą wychylić możemy w pełnym tego słowa 14500 2, V | wschodniej stronie nieba, wychylił się różowy rąbek jutrzenki, 14501 1, II | przez nie ciekawie głowę wychyliła, a potem, z cienkim i uszczęśliwionym 14502 3, I | dostrzegała; ile razy przecież wychyliwszy się zza zieleni drzew przebywali 14503 3, II | że ku karafce rękę ona wyciąga, z pośpieszną, lecz i pełną 14504 2, V | otworzył, wóz drabiniasty wyciągać z niej zaczął. Młodziutka, 14505 3, II | usta sznurując dygała i w wyciągającą się ku niej dłoń Justyny 14506 1, VI | białym rękawie, troskliwie wyciągające się ku staremu. W pamięci 14507 1, III| grzecznie i jednej tylko z wyciągających się ku niemu rączek dotknął 14508 1, V | Nadobnego Jasia na brzeg wyciągajcie.~Pług posuwał się dość prędko; 14509 2, III| lepiej, che, che, che!~Pies wyciągał się i głowę w stronę rzeki 14510 2, III| jednostajnie często garbili się; wyciągali, poziewali. Czasem pies 14511 1, VI | przedzielonych ogrodami, sznurem wyciągało się w podłuż rzeki, a z 14512 2, V | czoło, którego zmarszczki wyciągnęły się jak ukośne promienie. - 14513 3, I | słodyczami uczuwało się potrzebę wyciągnięcia ciała na elastycznej kuszetce 14514 1, V | krewnej ucałował i ku niemu wyciągnięte, biedne, żółte ręce mocno 14515 2, IV | i tego tylko żałuje, że wycieczka ich dłużej nie trwała.~- 14516 3, IV | Zupełnie tak, jakby z kogoś wyciekł strumień krwi, a tylko tu 14517 2, V | całe późniejsze życie moje wyciekło. Korczyn! oj! i domyśleć 14518 3, II | złotawym, tylko co z plastrów wyciekłym miodem, a przy niej leżał 14519 3, III| prawie trzymała i chustką wycierała oczy, połę surduta narzeczonego 14520 3, IV | Zygmuś, lalką z żurnalu mód wyciętą i niedoszłym jakim artystą, 14521 3, I | do obrazka z żurnalu mód wyciętego, z giętką laską w ręku, 14522 2, II | postępowi znieruchomiają w nie wycinanych lasach; o zyskach, które 14523 1, VI | krwi ani potu z nikogo nie wyciskali. Bywało, że niektórzy z 14524 1, V | ze mnie na różne sztrafy wycisnął... Nie zlęknę się ja i przed 14525 1, II | połykaniu lekarstwa, ile jej ma wyćwiczona tancerka w przybieraniu 14526 1, VI | i surowym. Ale on prośbę wyczytał z jej oczu. Obejrzał się 14527 2, V | wszystkich tych oczach wyraźnie wyczytałam podziw i uwielbienie, którymi 14528 2, V | podobnej.~- W książce jednej wyczytałem: "Jak muchy padną w boju 14529 1, IV | mówił o różnych w gazetach wyczytanych przewidywaniach i kombinacjach. 14530 2, IV | i jęki podobne tym które wydają wiatry w ciasnych przestrzeniach 14531 2, V | otworzyć się one miały dla wydania słów gromiących albo gniewnego 14532 3, IV | widzianym bratem, było świetne wydanie za mąż najstarszej córki. 14533 1, IV | cokolwiek przez trafy losu wydartym nie zostało, ze starannością 14534 1, V | wspomnienia tych wszystkich wydarzeń i wzruszeń, które zazwyczaj 14535 1, IV | przed dwudziestu trzema laty wydarzonej straszliwej chwili, w której 14536 3, II | Ilekroć przewidywał, że wydarzyć się to może, na twarzy jego 14537 2, V | historię, co bratu Franciszku wydarzyła się w dwunastym roku... 14538 3, I | i rękę. I dlatego tylko wydarzyło się to raz jeden, że sposób 14539 1, IV | pragnęli ich wcale. On unikał wydatków i przeszkód w gospodarskich 14540 2, I | żniwach, które znacznego wydatku na robotnika potrzebują, 14541 2, II | starsze córki moje dorosły, wydawałem trochę za wiele, tak, za 14542 1, I | ramiona jej były szerokie i wydawałyby się bardzo silnymi, gdyby 14543 1, IV | sąsiada, który jej świetnego wydawania córki za hrabiego winszował, 14544 3, I | ich umysłach sztucznemu wydęciu i powiększeniu uległy. Dla


wjezd-wydec | wydek-wysta | wyste-zakas | zakat-zasyl | zasyp-ziolk | ziryt-zwrac | zwroc-zzyl

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL