| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] bydle 12 byk 1 byka 1 byl 209 byla 96 bylaby 3 bylabym 1 | Frequency [« »] 229 czy 223 nina 221 tego 209 byl 206 sobie 204 tylko 203 lecz | Tadeusz Dolega Mostowicz Kariera Nikodema Dyzmy IntraText - Concordances byl |
Rozdzial
1 1 | Żeby choć jaki przystojny był...~Zbliżył się tancerz.~ 2 1 | tramwajem. Chłopak wszakże tak był zajęty zbieraniem pozostałych 3 1 | odpowiedział. Już trzeci miesiąc był bez pracy, odkąd zamknięto 4 1 | Przyśpieszył kroku i po chwili był już przed hotelem.~Widział, 5 1 | wszelki wypadek Dyzma.~Raut był skończony. Wielu jego uczestników 6 1 | winowajcami tego stanu rzeczy był koniak i kilka kieliszków 7 2 | całą setkę. Ale cóż, pisarz był u siebie w kancelarii, osoba 8 2 | co o nim sądzić. Czy nie był zbyt obcesowy?... Czy go 9 2 | Pomimo wczesnej pory u Icka był tłok. Dorożkarze, szoferzy 10 3 | nadszarpnięty, lecz Dyzma był kontent z siebie.~Do szóstej 11 3 | wyglądać na żarłoka, a teraz był głodny. Lokaj zameldował, 12 3 | panowała cisza, lecz upał nie był dokuczliwy.~- Ładne urodzaje - 13 3 | obserwację. Widocznie tak był zaabsorbowany funkcją informowania 14 3 | przerwy. Nikodem bliski już był rozpaczy, gdy staruszek, 15 4 | i bezszelestny. Nastrój był nieco lepszy niż przy śniadaniu. 16 4 | jedynym rezultatem tej męki był silny ból głowy. Mgliste 17 4 | wcale nie wstanie z łóżka.~Był tak kontent z pomysłu, że 18 4 | odparł Nikodem.~- Pan był oficerem?~- Nie, zwykłym 19 4 | subtelnie zaznaczył. Czy może był pan ranny?~- Nie. Tylko 20 4 | o niej wspomnienia.~- To był najpiękniejszy okres mego 21 4 | jego żony i córki istotnie był wrogi. Ma się rozumieć, 22 4 | jakieś lekarstwa.~Dyzma był zupełnie zadowolony z siebie. 23 5 | i bezszelestny. Nastrój był nieco lepszy niż przy śniadaniu. 24 5 | jedynym rezultatem tej męki był silny ból głowy. Mgliste 25 5 | wcale nie wstanie z łóżka.~Był tak kontent z pomysłu, że 26 5 | odparł Nikodem.~- Pan był oficerem?~- Nie, zwykłym 27 5 | subtelnie zaznaczył. Czy może był pan ranny?~- Nie. Tylko 28 5 | o niej wspomnienia.~- To był najpiękniejszy okres mego 29 5 | jego żony i córki istotnie był wrogi. Ma się rozumieć, 30 5 | jakieś lekarstwa.~Dyzma był zupełnie zadowolony z siebie. 31 6 | wody, świeży ranek pełen był słońca.~Dyzma jechał do 32 6 | teczki nie zaklejoną kopertę. Był to list hrabiego Ponimirskiego 33 6 | Ponimirski~Charakter pisma był nieczytelny i Dyzma dobre 34 6 | gadania.~Właściwie mówiąc nie był jeszcze zdecydowany na pójście 35 6 | tym luksusowy wóz Dyzmy był gwarancją puszczenia dziś 36 6 | się świetnie.~Rzeczywiście był wesół i ożywiony, a tylko 37 6 | i po pół godzinie Wareda był gotów.~Wyszli do samochodu 38 6 | wyniośle Dyzma. Efekt jednak był niespodziewany. Rozczochrana 39 6 | świetlna. Kino. Jakże dawno nie był w kinie! Spojrzał na zegarek, 40 6 | wszedł i kupił bilet.~Film był niezwykle piękny i emocjonujący. 41 6 | ksiądz może mieć dzieci.~Film był tak czarujący, że Dyzma 42 6 | tłumy spacerujących. Wieczór był gorący i parny. Szedł pieszo 43 6 | Szofer odpowiedział, że był u swoich krewnych, że sam 44 6 | gdy przyszedł Ulanicki.~Był to człowiek ogromnego wzrostu, 45 6 | wygniecioną szmatę. Zły był na siebie, chociaż zdawał 46 6 | Łyskowie, pana Jurczaka, który był na cały powiat znanym pogromcą 47 6 | urodzony w Krakowie, podejrzany był o paserstwo; co uwidocznione 48 6 | takim razie postaram się, by był na pewno. To bardzo dzielny 49 7 | Rozdział siódmy~Był to obszerny gabinet w stylu 50 7 | wylaniem.~Fakt, że Ulanicki był z nim na "ty", od razu stworzył 51 7 | rolnictwie nie bardzo się znają, był bardzo ostrożny, by nie 52 7 | od Ulanickiego.~Minister był zachwycony i zacierał ręce. 53 7 | przecie mają trochę racji...~Był kontent z siebie. W hotelu 54 7 | nastroju spędził wieczór. Był w kinie, później po kolacji 55 7 | tytułowano panem profesorem, był głuchawy i to mocno. Toteż 56 7 | ministra tajemnicy, pułkownik był również poinformowany o 57 7 | później się dowiedział - był jednym z dygnitarzy policyjnych.~ 58 7 | Dopiero na Nowym Świecie był większy ruch. Przyczyniały 59 7 | efektem, którym sam przecie był zaskoczony.~Nikodem zdawał 60 7 | się dyrektor Olszewski. Był nieco zaspany i wyraźnie 61 8 | Do pokoju wpadł Kunicki. Był rozpromieniony i rozgestykulowany.~- 62 8 | opowiadaniem zaczekał na was...~Tak był przejęty, że dopiero teraz 63 8 | zaciskając piąstki.~Dyzma był wściekły. Cóż sobie myśli 64 8 | wyzywającą ironią:~- Ach, był pan łaskaw zauważyć to niezwykłe 65 8 | Nie zmęczył się, lecz że był nieco zadyszany, Nina zapytała:~- 66 8 | odgadła. Świetne!~Dyzma był kontent z efektu.~- Wie 67 8 | Wstydzę się tego... Gdybyś ty był bogaty!~- Może jeszcze i 68 8 | tarasie spotkali Kunickiego. Był uśmiechnięty i swoim zwyczajem 69 8 | rzekł - znałem. Dobry był kolega. Pani Nina milczała.~- 70 8 | Biedny Żorż!... Dwa lata był w domu obłąkanych... Trochę 71 8 | warto je zapamiętać.~Pawilon był małą willą w stylu odrodzenia, 72 9 | siebie w domu; Wprawdzie zły był trochę na Ninę za jej stanowczość, 73 9 | wypędzę ją z domu.~Stary był coraz bardziej poirytowany 74 9 | jak wnioskował Dyzma, zbyt był zajęty interesami i zbyt 75 9 | do siebie. Otwierając ją był przekonany, że to wiadomość 76 9 | przedziale pierwszej klasy Dyzma był sam. Kunicki bowiem dał 77 9 | Życiorys dla samego Dyzmy był niespodzianką. Dowiedział 78 9 | rozmawiał z dziennikarzami, był całkiem przytomny. Przecie 79 9 | złości. Przeciwnie, kontent był z tego, gdyż po przeczytaniu 80 9 | obiadu. Oprócz pani domu był Krzepicki i cherlawa panienka, 81 9 | trzymał na baczności, a że był otoczony ogólnym podziwem 82 9 | wykształceniu. Najswobodniejszym był w stosunku do Krzepickiego, 83 9 | dwóch kilometrów, a że ranek był piękny, przechadzka ta Dyzmie 84 9 | Niny były otwarte okna. Nie był tu jeszcze nigdy i z ciekawością 85 9 | oprawna w płótno. Zajrzał. Był to rękopis pisany ręką Niny. 86 9 | kilka kartek.~Pamiętnik był pisany bez podania dat. 87 9 | może rzeczywiście gdyby to był inny, równie zdrowy i normalnie 88 9 | jej szeroko otwartych oczu był tak wymowny, że Kunicki 89 9 | spacer samochodem. Wieczór był wyjątkowo piękny, a droga 90 9 | ożeni.~Najbardziej kontent był z tego, że nie połapała 91 9 | inteligencji. Widocznie jego system był bez zarzutu. Ale co do ożenku...~ 92 9 | ponownie wycałowany.~Zły był na siebie, że zabrakło mu 93 10| dzięki jego żelaznej ręce był podawany jako wzór sprawnej 94 10| niezwykłą. Jego gabinet był niedostępnym sanktuarium, 95 10| sąsiedniego pokoju, który był gabinetem Krzepickiego.~ 96 10| wrogi jakąś komisję i tam był taki Skowronek z okręgu, 97 10| nie usłyszał, że... Boczek był dość sprytny, by to spostrzec.~- 98 10| Boczka nienawiść i chociaż był pewien, że teraz go nie 99 10| wieczora pan prezes Dyzma był na fajfie u księstwa Roztockich, 100 10| witam, nareszcie pan prezes był łaskaw. Kiedyż, pułkowniku, 101 10| wyrwało się Nikodemowi. Był tak podniecony beznadziejnością 102 11| Mówiłam: niespodzianka.~Był zły i najeżał się wewnętrznie.~ 103 11| wina i koniaku, nastrój był niezwykle ożywiony, graniczący 104 11| Zakonu Szczęścia.~Dyzma był wściekły. Siedział z rękoma 105 11| przestraszył się. Na ogół nie był przesądny, lecz na wszelki 106 11| ręku papiery w kąt pokoju.~Był w szczerym kłopocie. Wszystko 107 11| kartki. Na ostatniej też był rysunek, na widok którego 108 11| siódmej zapukano do drzwi, był już gotów z postanowieniem.~ 109 11| lecz chociaż cały zlany był zimnym potem, cieszył się, 110 11| obiad jest podany.~Obiad był suty i wykwintny. Zastanowiło 111 11| zwlekał. Po kilku minutach był gotów. Szlafrok jak i pantofle 112 11| niskim, długim pokłonie.~Był to dużych rozmiarów pokój, 113 11| gwiazdą, pod którą nalepiony był napis wycięty z czerwonego 114 11| Dyzma przestał słuchać. Zbyt był zafrapowany oryginalnością 115 12| po większych pijaństwach.~Był tylko straszliwie osłabiony.~ 116 12| aż się przeraził: blady był jak płótno, pod oczyma wystąpiły 117 12| przyjechał. A najgorszy to był jeden nachał. Wymyślał i 118 12| pana prezesa, jakby pewien był, że pan go przyjmie. Czy 119 12| taki narwaniec... Zawsze był taki...~- Dobrze, panie 120 12| Wolskiej.~Kiedy jeszcze był mandolinistą w barze "Pod 121 12| nadeszła "dziewiątka".~ ~Cyrk był pełny. W ogólnym gwarze 122 12| cały cyrk:~- A g....!~Efekt był kolosalny. Z galerii podniósł 123 12| bohatera wieczoru.~Nikodem był zły na siebie.~- Miałem 124 13| ministrowi komunikacji.~Był to drobny brunet, zawsze 125 13| usprawiedliwiał tym, że tak już był zirytowany, że musiał "wygarnąć".~ 126 14| do ministerstwa. Pilchen był już w palcie i w kapeluszu, 127 14| wyraził gotowość pozostania.~Był już w kursie sprawy i oświadczył, 128 14| pociechą w tym względzie był brak panny Stelli, której 129 14| zwykłymi wyznaniami uczuć był długi ustęp, domagający 130 14| pierwszej zjawił się Kunicki. Był w doskonałym humorze i pełen 131 14| towarzyszył swemu szefowi.~Czerpak był to czterdziestoletni ruchliwy 132 14| Czerpakiem.~Nikodem w duchu pełen był podziwu dla sprytu Krzepickiego. 133 14| podszedł do okna. Słuchał. Był tak podniecony, że literalnie 134 14| bramie czekał nań Kunicki. Był zdenerwowany tak dalece, 135 14| cię mam, bratku.~Paszport był wystawiony na nazwisko Leona 136 14| kelner.~Następnym dokumentem był wyrok sądu krakowskiego, 137 14| do Warszawy, cały pokryty był błotem.~W chwili gdy Dyzma 138 14| Nikodema dokumentów.~Krzepicki był zachwycony. Zacierał ręce, 139 15| najbliższym przyjacielem generała był Terkowski. Toteż pomimo 140 15| Przedpokój literalnie zapchany był paltami, zaś z sąsiednich 141 15| w tłoku czarnych fraków, był Terkowski.~- Szlag by go 142 15| nowe środowisko...~- Pan był w Żegiestowie? - zapytał 143 15| niego samego.~Po części był z tego zadowolony, gdyż 144 15| dywany.~Toteż wieczorem był już tak zmachany, że chętnie 145 15| podczas wywoływania szatana, był mały incydent z Władzią. 146 15| któregokolwiek z prezesów.~Podobny był raczej trochę do wędzarni, 147 15| południu, gdy obudził się. Był piekielnie wyczerpany, w 148 15| zaczęły budzić się. W łazience był tłok. Jedna po drugiej żegnała 149 15| nie dziś.~Istotnie Dyzma był doszczętnie wyczerpany. 150 16| powinszowaniami.~I staruszek nie był samotny. W drugim rogu przedziału 151 16| ruchem, który w danym wypadku był raczej wynikiem profesjonalnego 152 16| zostaje Krzepicki.~Dyzma był zupełnie zadowolony.~Rozlokowawszy 153 16| teraz obchodzi?~- Jednak on był moim mężem...~- A ja ci 154 16| ja ci mówię, że nawet nie był. Zdziwiła się.~- Jak to 155 16| Zdziwiła się.~- Jak to nie był?~Zaczął jej wyjaśniać, jak 156 16| wiem: z tą mandoliną to też był żart. Niedobry! Tak dworować 157 16| żeby była tłusta!~Gdy już był ubrany i przeszedł do jadalni, 158 16| gabinetu dyrektora. Gabinet był pusty.~- Gdzie dyrektor?~- 159 16| śnieg bowiem na dworze był dnia tego niezwykle lepki.~ 160 17| przyszedł ją obejrzeć, później był obiad albo w domu, albo 161 17| zniknęła w bramie.~Mróz był dość duży i Nikodem nastawił 162 17| W Alejach Jerozolimskich był jeszcze dość duży ruch, 163 17| wyszedł.~Wybór istotnie był niemały. Po kilku minutach 164 17| Wspólną. Po kilku minutach był już przed swoją bramą. Stróż 165 17| razy. Nawet jeden facet był młody i wyglądał zamożnie, 166 17| jej stronę, a że chodnik był wąski, mogła ich dosięgnąć 167 17| przeciwną stronę.~Nikodem był wściekły. Ta Mańka, która 168 17| jednak kategorycznie odmówił. Był zmęczony i senny.~W ogóle 169 17| Wówczas jedynym ratunkiem był ciężki atak reumatyzmu.~ 170 17| informacji w tym względzie był Ignacy, który codziennie 171 17| nim rozmawiała i tańczyła.~Był to prawie czterdziestoletni 172 17| Nawiązał szerokie stosunki, był na każdym balu, "fiksie", 173 17| zrozumienia, że go wypuszczono, bo był za sprytny i umiał ukryć 174 17| pułkownikowi rację. Plan był gotów i nie zwlekając z 175 17| Nikodem od przyjścia do banku był w podnieconym nastroju. 176 17| dwa do Warszawy.~Nikodem był kontent. Podyktował maszynistce 177 17| poruszy... Pan Hell też był prawdziwym mężczyzną, ale...~ 178 18| Gabinet mecenasa urządzony był z przepychem, łączącym powagę 179 18| Dyzmie.~Dokument sporządzony był po łacinie, jednakże Nikodem 180 18| Nikodem pojechał do Niny.~Był w doskonałym humorze. W 181 18| Dlatego przyjazd Krzepickiego był mu bardzo na rękę.~Częstokroć 182 18| więzienia tylko dlatego, że był na tyle sprytny, że w porę 183 18| nic przeciw temu. Żorż nie był przecie aż takim wariatem, 184 18| nie zdradzał się. Ten zaś był zdania, że należy spróbować 185 19| banku minister Jaszuński. Był zupełnie rozstrojony nerwowo, 186 19| ekonomicznego, lecz Dyzma był niewzruszony.~- Nigdy swoich 187 19| powiedziała Nina - on tu był aresztowany, oskarżony o 188 20| Rozdział dwudziesty~Był to moment wzruszający. W 189 21| kwiatów, benzyny.~Kościół był pełen po brzegi, a auta 190 21| okrzyki:~- Niech żyje!~Nikodem był rozpromieniony, Nina jaśniała 191 21| ponoć magnacka fortuna.~Był już jasny ranek, gdy mający 192 21| przez ministra komunikacji, był dosłownie zapchany kwiatami. 193 21| kosztuje.~Huragan wiwatów był odpowiedzią na jego słowa, 194 21| pewność siebie. Ponimirski był jedynym człowiekiem, przed 195 22| ustawiczny wzrost dochodów był namacalnym dowodem, że nowy 196 23| znajomych i przyjaciół.~Żorż był zelektryzowany. Kręcił się 197 23| Generał baron Cambronne był wersalczykiem!...~Zagrała 198 23| czcigodnych przodków nie był przeciwnikiem uświadamiania 199 23| pijatykę. Ponieważ wieczór był wyjątkowo chłodny i panie 200 24| znajomych i przyjaciół.~Żorż był zelektryzowany. Kręcił się 201 24| Generał baron Cambronne był wersalczykiem!...~Zagrała 202 24| czcigodnych przodków nie był przeciwnikiem uświadamiania 203 24| pijatykę. Ponieważ wieczór był wyjątkowo chłodny i panie 204 25| ochotą.~Istotnie spacer był niezwykle miły. Jezioro 205 25| doktora Litwinka, który był tam dyrektorem sekretariatu, 206 25| się nisko i umilkł. Efekt był kolosalny.~Litwinek po raz 207 25| mógł sobie dać z mm rady. Był zdenerwowany i wzburzony 208 25| w żadnym Oksfordzie nie był, lecz żadnego języka nie 209 25| twarzach obecnych: na każdej był zakłopotany uśmiech, pełen