Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
blyskawiczne 1
blyskawicznie 1
blyski 1
bo 138
bobu 1
boczek 36
boczka 12
Frequency    [«  »]
157 teraz
141 dla
139 bylo
138 bo
137 przy
134 panu
128 tu
Tadeusz Dolega Mostowicz
Kariera Nikodema Dyzmy

IntraText - Concordances

bo

    Rozdzial
1 1 | Niech no pan drzwi zamyka, bo cug i jeszcze mi pan dziecko 2 1 | sagan na ogniu zaczęła:~- Bo tu, w Warszawie, to i ludzie 3 1 | całkiem fabrykę zamkną, bo odbytu ni ma. A i tak, żeby 4 1 | uważa - przerwał Dyzma - bo jak złapią, że bez książeczki... 5 1 | i tu ledwie przezimował, bo już w kwietniu okazało się, 6 1 | miała dziś wyjść na wieczór, bo siedziała przy oknie i malowała 7 1 | A odwróć się pan teraz, bo będę się przebierała.~- 8 1 | odparł.~- To i dobrze, bo od oskomy zęby się psują.~ 9 1 | panem ministrem rolnictwa, bo myślę sobie, znajomy, zrobi 10 1 | serdeczną przysługę, staremu, bo cóż to pana kosztuje.~- 11 1 | nie zapomni tej chwili, bo sam, jako rolnik i przemysłowiec 12 1 | ziemianin czy przemysłowiec, bo wiesz, jest w przyjaźni 13 3 | inne pokoje na parterze, bo piętro, , , jest jeszcze 14 3 | od naszego towarzystwa, bo muszę panu Nikodemowi pokazać 15 3 | Hm... Kasia z nią trzyma, bo też jeszcze smarkata. Zresztą 16 3 | secundo, wzmożenie obrotów, bo obligacje muszą być, oczywiście, 17 3 | miesiące bez odpowiedzi, bo... No, ale o tym potem. 18 3 | dwa, może trzy miesiące... Bo dłużej żadną miarą nie wytrwa. 19 3 | Dyzma, nazwałem tak psa, bo to nie ma żadnego sensu, 20 3 | łajdak sprowadził tu pana, bo pan jest jakąś figurą. Uważam 21 3 | moja siostra? Powiedz pan, bo w końcu i ona zdemoralizuje 22 3 | wolno mi opuszczać parku, bo Kunik kazał służbie bić 23 3 | to muszę iść do pawilonu, bo mi później kolacji nie dadzą. 24 4 | Dlaczego dziwne?~- No, bo dziś wszyscy panowie umieją.~- 25 4 | zdziwił się szczerze.~- No, bo już panu się zdawało, że 26 4 | uparcie - muszę to rozgryźć, bo inaczej przepadnę.~Znowu 27 4 | miał jeszcze dość czasu, bo dziś nie będę panu zawracał 28 4 | mnie trochę boli.~- No, bo wyobraźcie sobie, moje drogie - 29 4 | Kochamy się jak siostry.~- Bo też - zauważył Nikodem - 30 4 | mógł wykuć na pamięć. Orka, bo orka, ale było zawsze to 31 4 | ma żadnej rady, żadnej... Bo przecie tego wykuć nie można, 32 4 | zaraźliwa nie nadawała się, bo wysłaliby go może do szpitala. 33 4 | Żołądek też musi być zdrowy, bo mu jeść nie dadzą...~A żeby 34 4 | się.~To będzie najlepsze, bo choćby i doktora wezwali, 35 4 | się i gorzko to pokutuje, bo ojciec w rok po jej ślubie 36 4 | ruszyć we własnym majątku, bo gałgan Kunik ma pełnię władzy.~- 37 4 | ale Kunika nienawidzi, bo on podobno strasznie maltretował 38 4 | wyjątkiem z tej reguły, bo chociaż pan jest głupi, 39 4 | nie wrócił i odesłał auto, bo interesy zatrzymały go jeszcze 40 5 | Dlaczego dziwne?~- No, bo dziś wszyscy panowie umieją.~- 41 5 | zdziwił się szczerze.~- No, bo już panu się zdawało, że 42 5 | uparcie - muszę to rozgryźć, bo inaczej przepadnę.~Znowu 43 5 | miał jeszcze dość czasu, bo dziś nie będę panu zawracał 44 5 | mnie trochę boli.~- No, bo wyobraźcie sobie, moje drogie - 45 5 | Kochamy się jak siostry.~- Bo też - zauważył Nikodem - 46 5 | mógł wykuć na pamięć. Orka, bo orka, ale było zawsze to 47 5 | ma żadnej rady, żadnej... Bo przecie tego wykuć nie można, 48 5 | zaraźliwa nie nadawała się, bo wysłaliby go może do szpitala. 49 5 | Żołądek też musi być zdrowy, bo mu jeść nie dadzą...~A żeby 50 5 | się.~To będzie najlepsze, bo choćby i doktora wezwali, 51 5 | się i gorzko to pokutuje, bo ojciec w rok po jej ślubie 52 5 | ruszyć we własnym majątku, bo gałgan Kunik ma pełnię władzy.~- 53 5 | ale Kunika nienawidzi, bo on podobno strasznie maltretował 54 5 | wyjątkiem z tej reguły, bo chociaż pan jest głupi, 55 5 | nie wrócił i odesłał auto, bo interesy zatrzymały go jeszcze 56 6 | mówiąc, nie dziwię się, bo to przecie piernik i podobno 57 6 | się dobrze na motorach, bo wszczął z szoferem rozmowę, 58 6 | Oazie".~- Tam najlepiej, bo spotkamy wielu znajomych. 59 6 | okna to otwierały się, bo w tym zaduchu me można przecie 60 6 | odpowiedział półgłosem:~- Bo ja wiem? Trzeba byłoby pogadać 61 6 | jego uwłasnowolnieniu?~- Bo ja wiem... Wariat to on 62 6 | spotka pan wielu znajomych, bo bywa u mnie i pan generał 63 6 | i na niego wielki czas, bo musi jechać na Mokotów.~- 64 7 | Dlaczego przedostatni?~- No bo ostatnim będzie prośba o 65 7 | dwieście milionów złotych, bo obligacje muszą być bezimienne, 66 7 | Że lizał!~- Przepraszam, bo niedosłyszę, że co?~Dyzma 67 7 | Jemu dadzą chyba więcej, bo zboże to przecież nie listy! 68 7 | Zęby tu zaraz przyszedł, bo nie mam czasu.~Urzędnik 69 7 | nie zadzieraj pan ze mną, bo to, bracie, na dobre nie 70 8 | Nic nie będzie kosztowało, bo Kasia od niego nie wzięłaby 71 8 | go lepiej nie odwiedza, bo to nawet i jemu może szkodzić. 72 8 | ramienia - tylko informuję, bo przecie wiem, że zrobi pan 73 9 | może pan teraz pogwizdać, bo ja...~Kunicki chwycił go 74 9 | wspominała o nieobecnej, bo sama czuła się teraz lżej 75 9 | wniesiono do jego numeru.~Bo też było co pić. Teraz, 76 9 | rączkami pani Przełęska.~- Bo widzi pan - ciągnął Nikodem - 77 9 | będę miał zbyt wiele czasu, bo muszę załatwić inne sprawy, 78 9 | Brożyńskiemu i jeszcze kilku, bo Terkowskiemu pewno nie chcesz? 79 9 | pewnikiem w Siwym Borku, bo tam kolejkę zakładają.~- 80 9 | chusteczce. Nie ma racji. Bo czyż chodzi o spisywanie 81 9 | na razie muszą poczekać, bo jego dochody jeszcze nie 82 10| Prosiłbym pana prezesa o posadę, bo...~- Nie mam żadnych posad. 83 10| tylko na papierze.~- Zaraz, bo już nie pamiętam, dlaczego? 84 10| Wygląda jak burłak znad Wołgi, bo podobno jego matka...~Nie 85 10| polsku! To ładnie, prawda? Bo istotnie, dlaczego w Paryżu 86 10| Uważa się za magnata, bo żonaty z baronówną von Lidemark...~- ... 87 10| gębę od ucha do ucha...~Bo z tych pań, co spotkał w 88 11| mi zobaczyć i poprawić, bo ręce mam brudny.~Zajrzał. 89 11| odpowiedzi.~- Nie rozumiem.~- Bo nie trzeba. Po cio wszystko 90 11| zawołała stojąc w progu - bo nasz gość nie cierpi, kiedy 91 11| czy handlu żywym towarem, bo była mowa o "wciąganiu bodaj 92 12| pomyślał - ani się zawstydzi. Bo chyba nie mogła zapomnieć?~- 93 12| chciał sam obejść mieszkanie, bo nie wierzył, że pana prezesa 94 12| prezesa?~- Tak, owszem...~- Bo, wie pan, wydawało mi się, 95 12| wariat.~- Dlaczego?~- No, bo gdy mu powiedziałem, że 96 12| zrobili prezesem banku?~- Bo rozum mam, rozumiesz pan?~- 97 12| papiery, wszystkie papiery, bo wystarać się o taką posadę 98 12| jedno: ani słówkiem nikomu, bo na to miejsce amatorów ze 99 12| zaszedłem tu do ciebie, bo przyszło mi na myśl, czy 100 12| harmonista Ambroziak?~- Bo co? - nieufnie zapytał gospodarz.~- 101 12| powiedział:~- Chodźmy z tej budy, bo mnie szlag trafi. Wychodzili, 102 12| pocieszał Krzepicki.~- Bo mnie rozzłościli, dranie!~ 103 13| całkiem pusta. I nie dziw, bo minęła północ a mieszkańcy 104 13| zrozumieć, co mówi.~- A, bo człowiek, kochany panie 105 13| niech pan nie wyjeżdża, bo jeżeli trzeba będzie układać 106 14| powiesz, że to niemożliwe, bo minister stanowczo chce 107 14| pocznę! Cóż ja pocznę!~- Bo co się stało? - zapytał 108 14| że ruszyć się nie może, bo ma audiencję u ministra 109 14| zdziwił się Dyzma.~- Pan, pan, bo tylko panu jednemu mogę 110 14| miesiącami.~- Nie ma strachu, bo tu obejdzie się bez rozwodu. 111 14| powiedziała z wyrzutem.~- Bo widzisz, bo widzisz... jakby 112 14| wyrzutem.~- Bo widzisz, bo widzisz... jakby tu powiedzieć, 113 14| Dawaj klucz!~- Nie dam, bo klucz nie twój, rozumiesz, 114 15| ciągnął grubas. - Ja bo po sześciu tygodniach odpoczynku 115 15| rejent Winder. Zaprosiłem go, bo to bardzo, bardzo miły człowiek. 116 15| czoło pokryło się potem.~- Bo jeżeliby teraz sprzątnąć 117 15| żeby zameldować pomimo to, bo pan prezes na pewno przyjmie.~ 118 15| góry nogami przewrócić, bo trzymają z diabłami...~- 119 16| zrzec się prezesury banku. Bo i co mu po tym całym banku? 120 16| tam nie boję.~- O, wiem, bo ty jesteś silny, strasznie 121 16| Tak? To znakomicie.~- No bo jak mamy jechać do Warszawy 122 16| to musi ktoś pilnować, bo całe Koborowo rozkradliby.~- 123 16| Zbożowy jest jak lalka, bo ja, ot tak, wszystko trzymam 124 16| U mnie musi się tyrać, bo za próżniactwo forsy dawać 125 17| pokażę, jaki! Dawaj zaraz, bo i tak znajdę, a tobie mordę 126 17| bardzo za tobą tęskniłam, bo wiesz, że nawet kochanka 127 17| śmiejesz?~- Śmieję się, bo durna jesteś. Wybij to sobie 128 17| gdzieś. A teraz odczep się, bo nie mam czasu. Znowu chwyciła 129 17| zrozumienia, że go wypuszczono, bo był za sprytny i umiał ukryć 130 17| nie leź, ścierwo jedna, bo ci pysk rozwalę!~Patrzała 131 19| w wielkie zakłopotanie, bo przecie i radość jej sprawił. 132 20| zachowacie o mnie dobrą pamięć, bo byłem dla was prawdziwym 133 20| samo szanować jak i mnie, bo zwierzchnika zawsze szanować 134 20| płaci. Żal mi was opuszczać, bo chociaż może i nie byłem 135 21| na to zresztą za głupi, bo...~- Panie hrabio - przerwał 136 21| Ho?!~- Tak, dziękuj! Bo ja nie będę znęcać się nad 137 21| Niech pan jeszcze posiedzi, bo mi nudno samemu.~- Nie będziesz 138 25| lecz nie powinszowania, bo te w danej historycznej


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL