Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
krzakach 4
krzaki 2
krzatal 1
krzepicki 124
krzepickiego 47
krzepickiemu 5
krzepickim 9
Frequency    [«  »]
134 panu
128 tu
125 przez
124 krzepicki
123 przed
121 dobrze
119 jednak
Tadeusz Dolega Mostowicz
Kariera Nikodema Dyzmy

IntraText - Concordances

krzepicki

    Rozdzial
1 6 | obiad? Będzie właśnie pan Krzepicki i omówimy całą sprawę. Dobrze?~- 2 6 | trzydziestu pięciu.~- Pan Krzepicki, pan Dyzma - przedstawiła 3 6 | przedstawiła pani Przełęska. Krzepicki przywitał się szarmancko. 4 6 | szczęście słyszeć - rzekł Krzepicki, siadając i wysoko podciągając 5 6 | przesadzajmy - zaprzeczył Krzepicki i podciągnął drugą nogawkę.~ 6 6 | obiadu pani Przełęska i Krzepicki, którego raz nazywała po 7 6 | Phi - wzruszył ramionami Krzepicki. - A po co ma je znać? Zrobi 8 6 | do małego saloniku. Tutaj Krzepicki wyjął notes i ołówek, po 9 6 | Otóż właśnie - ciągnął Krzepicki - pozostaje nam tedy jedyne 10 6 | dobrze, pani Fino - odparł Krzepicki nieco poirytowanym głosem - 11 6 | więcej krewnych - zaznaczył Krzepicki, wystawiając palec wskazujący 12 6 | dorzuciła z ulgą pani Przełęska.~Krzepicki zerwał się z krzesła.~- 13 6 | Przełęska.~- Ach - machnął ręką Krzepicki z lekceważeniem - znowu 14 6 | cynicznie rzucił Krzepicki.~- Ależ, panie Zyziu - zaoponowała 15 6 | chyba motyw wystarczający. Krzepicki skrzywił się i strzepnął 16 6 | wyjaśniać, że przecież pan Krzepicki nie to bynajmniej miał na 17 6 | Tak, tak - potwierdził Krzepicki - z z domu Hamelbeinówną, 18 6 | panią Przełęska, wstał także Krzepicki, oświadczając, że i na niego 19 6 | nie żyje?~- Żyje - odparł Krzepicki, mrużąc oko - żyje, tylko 20 6 | samochód - zakonkludował Krzepicki. Po drodze mówił dużo o 21 6 | tego pana znam. To jest pan Krzepicki. On miał stajnię wyścigową, 22 7 | miną uprzejmą wsunął się Krzepicki. Jednocześnie w drzwiach 23 7 | gdy przyszedł jej na pomoc Krzepicki. Stanął przed profesorem 24 7 | nie za głośno! - ostrzegł Krzepicki. Nikodem zwrócił się do 25 7 | podejrzewać. Sytuację uratował Krzepicki, który huknął profesorowi 26 8 | ciotka Przełęska i ten jej Krzepicki? Nie wyrzucili pana za drzwi?~ 27 8 | że zarówno ona, jak i pan Krzepicki twierdzą, że teraz nic zrobić 28 9 | Nagle klepnął się w czoło.~"Krzepicki!"~ podskoczył z radości. 29 9 | podskoczył z radości. Krzepicki to cwaniak, kuty na cztery 30 9 | postanowił zaraz odszukać Krzepicki ego.~Ubrał się szybko i 31 9 | obiadu. Oprócz pani domu był Krzepicki i cherlawa panienka, bardzo 32 9 | zbawcą ziemiaństwa. Zyzio Krzepicki - Napoleonem gospodarczym, 33 9 | przyszedłem z propozycją. Panie Krzepicki, pan nie posiada żadnej 34 9 | odpowiedzialny. Uważasz pan?~Krzepicki oblizał wargi i zrobił niedbałą 35 9 | spiesznie skorygował Krzepicki.~- Co? Tysiąc dwieście? 36 9 | triumfującym spojrzeniem pokój, a Krzepicki wśród zachwyconych "ochów" 37 9 | szklaneczkę - no, panie Krzepicki, tylko jeden jedyny warunek: 38 9 | tysiączki gratyfikacji.~Krzepicki odprowadził Dyzmę do hotelu. 39 9 | będzie najlepiej - powtarzał Krzepicki.~- Umiejętność kierowania, 40 9 | Umiejętność kierowania, panie Krzepicki, zapamiętaj to pan sobie, 41 9 | załatwiali Wandryszewski i Krzepicki.~Ten ostatni okazał się 42 9 | powtarzał:~- Jak co mówi Krzepicki, to znaczy, że ja tak zdecydowałem 43 9 | potężne wpływy i stosunki, Krzepicki przyznawał mu w duchu posiadanie 44 9 | propozycję dopiero wówczas, gdy Krzepicki z całą stanowczością stwierdził, 45 9 | pana prezesa zajmował się Krzepicki, i to z taką energią, że 46 10| interesanci. Jedynie sekretarz Krzepicki miał tam wstęp nieograniczony. 47 10| to za wrzask, do diabła!~Krzepicki, który stał tuż przy drzwiach, 48 10| lecz licząc się z tym, że Krzepicki może podsłuchiwać, odprowadził 49 10| niebezpieczeństwu. Tymczasem wszedł Krzepicki z jakąś korespondencją i 50 10| nie wylać tego buchaltera? Krzepicki wzruszył ramionami.~- Cii... 51 10| uspokoił się z tymi romansami.~Krzepicki kiwnął głową i zaczął streszczać 52 10| A względem tego?...~Krzepicki przysiadł na rogu biurka.~- 53 10| choćby z panem - upierał się Krzepicki - już ja tam w swoim czasie 54 10| zakochała się w trymiga!...~Krzepicki z niedowierzaniem oglądał 55 10| tajemniczą siłą, której on, Krzepicki, me zna i nie rozumie, lecz 56 10| pokrótce wyjaśnił sytuację. Krzepicki pokręcił głową.~- Hm, ciekawe...~ 57 11| Dyzma, po czym sekretarz Krzepicki odczytał porządek dzienny 58 12| zadowoleniem.~Prawdę mówi Krzepicki: wszystkie takie same dziwki...~ 59 12| Zadzwonił telefon. Mówił Krzepicki. bardzo ważne sprawy, 60 12| tej depeszy zastał Dyzmę Krzepicki. Zaczął od żarcików na temat 61 12| burak.~- I co jeszcze mówił?~Krzepicki zapalił papierosa i dorzucił:~- 62 12| i bąknął:~- Tak... Panie Krzepicki, jakby on znowu przyszedł, 63 12| lecz Dyzma nie wątpił, że Krzepicki albo już coś wywąchał, albo 64 12| zmusić Boczka do milczenia.~Krzepicki został u Nikodema na kolacji. 65 12| prezes z Koborowa - zauważył Krzepicki. - A to ładny majątek! Cóż, 66 12| weksli cofnąć nie można. Krzepicki zamyślił się i zaczął gwizdać.~- 67 12| dorzucił Dyzma - guzik! Krzepicki nie przestawał gwizdać.~- 68 12| drzwi i w progu ukazał się Krzepicki. Boczek chytrze mrugnął 69 12| Nikodem spostrzegł, że Krzepicki, udając zajętego trzymanymi 70 12| Boczka.~- No, cóż tam, panie Krzepicki?~- Wszystko w porządku. 71 12| Jak się masz, Waciu. Krzepicki skłonił się i wyszedł.~- 72 12| Odezwał się telefon.~- Halo!~Krzepicki oznajmił, że znowu dzwoni 73 12| tam, drobiazg - pocieszał Krzepicki.~- Bo mnie rozzłościli, 74 13| się... Do gabinetu wszedł Krzepicki. Zamknął za sobą drzwi l 75 13| z niepokojem zapytał Krzepicki. Dyzma oparł się o biurko.~- 76 13| znany spryciarz - zauważył Krzepicki.~- Ho, ho i jaki - potwierdził 77 13| się nawet, że rozumie to i Krzepicki, co zdawał się mówić poufały 78 13| Dyzma.~- Kalkuluję - odparł Krzepicki, spuszczając oczy - że nasze 79 13| okazję.~- Niby jaką okazję?~Krzepicki zadarł głowę, przeciągnął 80 13| nie być skrupulantami?...~Krzepicki nie odpowiedział i tylko 81 14| Rozdział czternasty~Krzepicki obejrzał plenipotencję i 82 14| dotychczasowego jej przebiegu. Krzepicki prosił Dyzmę, by ten postarał 83 14| umówił się z nim na kolację.~Krzepicki tego dnia nie towarzyszył 84 14| przez Nikodema dokumentów.~Krzepicki był zachwycony. Zacierał 85 14| Prawda - potwierdził Krzepicki.~- Otóż to - ciągnął naczelnik - 86 14| Bardzo mądre - skinął głową Krzepicki.~- I ja to samo myślę - 87 14| Panie naczelniku - przerwał Krzepicki - mnie się wydaje, że obawy 88 14| szczegóły sprawy. Reich i Krzepicki nie zapomnieli o najmniejszym 89 14| wielkie zaniepokojenie. Krzepicki w przejściu obrzucił go 90 15| Odezwał się telefon. Krzepicki meldował, że przyszła hrabina 91 15| Mówiłem - tłumaczył się Krzepicki - powiadają, żeby zameldować 92 15| rozległ się dzwonek. Przyszedł Krzepicki.~- Oho, panie Nikodemie! - 93 15| pan wygląda - podziwiał Krzepicki - nie wiedziałem, że pan 94 15| i rzucił się na kanapę.~Krzepicki zapalił papierosa.~- Wracam 95 16| wagonu zeskoczył ostatni Krzepicki, który w urywanych zdaniach 96 16| plenipotenta właścicielki zostaje Krzepicki.~Dyzma był zupełnie zadowolony.~ 97 16| Pocieszał się jednak myślą, że Krzepicki nie zechce narażać się na 98 16| zaangażował mój pan?~- Niejaki Krzepicki, znasz go, zdaje się?~- 99 16| Jak to? Zyzio? Zyzio Krzepicki, adiutant cioci Przełęskiej?~- 100 16| milczeniu.~- Przyjedzie tu pan Krzepicki, którego wziąłem na administratora. 101 17| powiedzieć tylko kilka osób, lecz Krzepicki zbywał pytania uśmiechem, 102 17| przypomniał sobie, że jutro rano Krzepicki wyjeżdża do Koborowa i że 103 17| go. Biedny chłopak,~Dalej Krzepicki zdawał relację z wpływów 104 17| polecająca przyjąć weksle, o ile Krzepicki sam w nie wierzy, i zadzwonił 105 18| dziś rano depeszę, w której Krzepicki zapowiadał swój przyjazd.~ 106 18| uśmiechnął się jeszcze szczerzej.~Krzepicki przeczytał uważnie sześć 107 18| zgadzamy się. No, panie Krzepicki, niech pan teraz weźmie 108 18| sanatorium. Na tym stanęło.~Krzepicki odwiózł Dyzmę do gmachu 109 18| Cwaniak z pana, panie Krzepicki.~- Do usług pana prezesa.~ 110 21| mający nad wszystkim pieczę Krzepicki dał hasło do zakończenia 111 21| Do podziału.~W pałacu już Krzepicki przeprowadził zasadnicze 112 21| Pawilon zaś w parku miał zająć Krzepicki.~Po balu i podróży państwo 113 22| państwa wrócił też do Koborowa Krzepicki, który likwidował w Warszawie 114 22| Nie tylko Nina, lecz i Krzepicki wysłuchiwali z szacunkiem 115 22| proszę pana hrabiego". Krzepicki śmiał się z tego i nic sobie 116 25| reszta towarzystwa.~W hallu Krzepicki rozmawiał z wysokim, szpakowatym 117 25| chwilę miał się rozpłakać. Krzepicki stał z podniesioną głową 118 25| powiedział głucho. - Panie Krzepicki, niech pan idzie ze mną.~ 119 25| Skierował się do gabinetu, Krzepicki wszedł za nim i zamknął 120 25| powiedział załamując ręce Krzepicki - niech pani sobie wyobrazi, 121 25| Panie prezesie - rozpoczął Krzepicki, widząc skłanianie się pryncypała 122 25| prezesowi uzyskać pożyczkę?~Krzepicki nie zdawał sobie sprawy, 123 25| Podniósł się z krzesła. Nina i Krzepicki patrzyli nań z niepokojem.~- 124 25| przyjmuję i już. Fertig! Krzepicki opadł na krzesło, Nina stała


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL