Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
omówic 2
omówimy 1
omszala 1
on 110
ona 47
one 9
oni 11
Frequency    [«  »]
114 zaczal
112 prezes
111 nikodema
110 on
109 powiedzial
107 przecie
105 nawet
Tadeusz Dolega Mostowicz
Kariera Nikodema Dyzmy

IntraText - Concordances

on

    Rozdzial
1 1 | to jest zawsze rada, że on, Kunicki, zaciągnął niespłacony 2 1 | nie przypuszczałem. Czy on zawsze jest taki?~- Zawsze - 3 2 | za robienie tego, czego on, Dyzma, on, Nikodem Dyzma, 4 2 | robienie tego, czego on, Dyzma, on, Nikodem Dyzma, choćby na 5 3 | też Kunicki pamięta, że on ma tym pociągiem przyjechać.~ 6 3 | po to go zaangażował, by on u ministra wyrobił te różne 7 4 | wyglądali tak obok siebie: on, mały, irytująco ruchliwy 8 4 | szykuje. Czy pan wiesz, że on nam Koborowo wydarł?~- Nic 9 4 | Nina zostanie jego żoną, on przepisze na nią tytuł własności 10 4 | ale Kunika nienawidzi, bo on podobno strasznie maltretował 11 5 | wyglądali tak obok siebie: on, mały, irytująco ruchliwy 12 5 | szykuje. Czy pan wiesz, że on nam Koborowo wydarł?~- Nic 13 5 | Nina zostanie jego żoną, on przepisze na nią tytuł własności 14 5 | ale Kunika nienawidzi, bo on podobno strasznie maltretował 15 6 | zaczął go czytać. Brzmiał on, jak następuje:~Kochana 16 6 | proszę naradzić się, gdyż on także ma w Warszawie ogromne 17 6 | jak Boga kocham. Jak to on powiedział o panu? Zaraz, 18 6 | Terkowskiego objechał?~- On, on - potwierdził Wareda - 19 6 | Terkowskiego objechał?~- On, on - potwierdził Wareda - morowy 20 6 | musiał w duchu, że jest on przystojny, a może nawet 21 6 | Bo ja wiem... Wariat to on jest, ale może by potrafił 22 6 | To jest pan Krzepicki. On miał stajnię wyścigową, 23 7 | to samo powiedziałem, a on na to: "pieniędzy? Nie trzeba 24 7 | trzeba pieniędzy, powiada on, to niepoważna przeszkoda. 25 7 | wypytywać o szczegóły, a on powiada, że nie jest fachowcem, 26 7 | powiedzieć.~- Mnie?~- Tak. On do ciebie ma sentyment.~- 27 7 | sentyment.~- Czekaj no, więc jak on proponuje?~Ulanicki ponownie 28 7 | obmyślić, opracować. I on jest zdania, że pomysł zasługuje 29 7 | do niego zadzwonić.~- A on jeszcze jest w Warszawie?~- 30 7 | tartakom koborowskim... On nienawidzi Kunickiego i 31 7 | zapamiętał zapewnienia, że on, Dyzma, nie będzie pominięty 32 8 | Kobieta i tak na mnie leci, a on jeszcze popycha.~Usiadł 33 8 | nienawiści i pogardy, lecz on tego nie spostrzegł i dodał:~- 34 8 | obiad gadał i gadał! O czym on nie gadał! Wszystkimi językami! 35 8 | słuchają, zwłaszcza panie! A on czaruje i czaruje.~- Znam 36 8 | wybuchnęła śmiechem.~- A on co? - zapytała.~- On? Zamilkł 37 8 | A on co? - zapytała.~- On? Zamilkł z miejsca i więcej 38 8 | powodu... Tym bardziej że on od czasu swej choroby stał 39 9 | zamkniętym gabinecie. Ani on, ani ona nikomu nic o tym 40 9 | posiedzenie, na którym on, Nikodem Dyzma, siedział 41 9 | z tego, co tu napisali, on nie mówił ani jednego słowa! 42 9 | kapelusz w ręku, podczas gdy on, Nikodem, miał nakrytą głowę. 43 9 | Wandryszewskiego, ale przecie i on sam będzie musiał coś robić, 44 9 | wiesz, widziałem wczoraj, że on żalu do ciebie nie ma.~- 45 9 | wścibstwem Krzepickiego. On sam zresztą zaprzyjaźnił 46 9 | jeden! Pół godziny czekam, a on w kredensie. Bydlę nieskrobane! 47 9 | sugestionować. Kasia powiada, że on jest brusque i trywialny. 48 9 | nerwem i niemal każda myślą. On tak mało mówi, tak mało 49 9 | mózgu. Kasia twierdziła, że on nie jest kulturalny.~Nieprawda. 50 9 | gratulacyjną. Boże, gdybyż on przyjął propozycję Leona 51 9 | cała noc. Boże! Przecie on teraz może stać się bogaty!!!~ 52 10| tam wstęp nieograniczony. On to codziennie przedkładał 53 10| poszczególnych szefów działów, on referował korespondencję, 54 10| okręgu, pies nie człowiek, to on doszperał się jakichś nieporządków 55 10| tajemniczą siłą, której on, Krzepicki, me zna i nie 56 10| odkryciu. Mianowicie lansuje on hasło: mówmy z cudzoziemcami 57 10| jakiegoś lichwiarza, jak on się nazywa?~- Kunicki - 58 10| poseł Laskownicki.~- Z kim on tam rozmawia? - zapytała 59 10| dorzuciła panna bez brwi.~- Czy on rzeczywiście wywodzi się 60 11| przyglądały się Dyzmie, a on im. Wyglądały na przystojne, 61 11| pan - wielkim Trzynastym. On będzie rządził w Loży trzema 62 11| bowiem do przekonania, że on najbardziej godny jest tej 63 11| i głębokiego umysłu. Że on tylko może sprawiedliwie 64 11| Przemówił, jest... To On!... - ozwały się głosy.~- 65 11| zawyła panna Stella. - On przybył! Chwała Ci, chwała. 66 12| pod pańskim adresem, że to on panu pokaże i tak dalej... 67 12| Panie Krzepicki, jakby on znowu przyszedł, wpuść go 68 12| znikłby bez śladu, gdyby mógł on teraz odczytać myśli swego 69 12| Jak?... Wacek, jak się on nazywa?~- Włoch, Tracco... 70 12| gwizdaniem galerii.~- Ach, jakiż on jest piękny, ten Mulat - 71 12| zaczął nacierać mu kark.~- Co on robi? - zapytała panna Marietta.~ 72 12| Marietta i zakryła oczy.~- On go zamorduje - przeraziła 73 13| bandytów do mordu!~Zresztą czyż on, Dyzma, winien jest śmierci 74 14| z Czerpakiem zjawiał się on w banku i zdawał Dyzmie 75 14| wahaniem - ale będzie jasne. On stary, a przed nami życie... 76 14| się na taką propozycję: on zrzeka się wszelkich pretensji 77 14| wyjeżdża. Panie Nikodemie, on wcale nie miał zamiaru wyjechać. 78 14| rozległ się dzwonek.~- Bydlę, on sądem straszy, tfu! - splunął 79 15| się z wyraźną ironią.~- A on dobrze pana prezesa pamięta. 80 16| Powiedz, powiedz... czy on... czy on... od razu się 81 16| powiedz... czy on... czy on... od razu się zgodził? 82 16| czapki.~- No i co... co on teraz będzie robił?~- A 83 16| teraz obchodzi?~- Jednak on był moim mężem...~- A ja 84 16| znowu zostanie sama, gdy on pojedzie do Warszawy.~- 85 16| Kiedyś mi nadskakiwał. Ale on dawniej nie miał najlepszej 86 16| nie? A ty nie chcesz, żeby on administrował?~- Cóż znowu! 87 16| kierownik gorzelni - przecie on z nas chce szpiegów zrobić!~- 88 16| pójdę do dymisji.~- Przecie on nas potraktował jak sołdatów.~- 89 16| Przepraszam bardzo, ale on nikogo nie zmusza do szpiegowania.~- 90 16| na obrazę. Co tu gadać: on jest znakomity mąż stanu, 91 17| restauracji. O siódmej zjawiał się on sam i jechali do teatru 92 17| Zaczęła niepokoić się: a może on dziś nie przyjdzie?... Jednakże 93 17| nim tańcował! Ale widzisz, on mi nawala w parafię.~- Niby 94 17| aresztować?... Czort jego wie, co on za ptaszek, obieżyświat, 95 17| przed wszelkim złem... O, on to potrafi, jak nikt inny. 96 17| zapytał flegmatycznie.~- On w maju jeszcze zakatrupił 97 17| że mówi prawdę.~- Gdzie on teraz jest ten Dyzma?~- 98 17| widziałam, jak wchodził. On ze stróżem ma sztamę. Policjant 99 17| Poczekaj.~- Dobrze.~Usiadła. O, on popamięta!~Nikodem leżał 100 18| przeprosili go teraz. On jest całkiem niewinny. Dyzma 101 19| dorzucił drugi. - Już on wie, co robi! Poranna prasa 102 19| Przecie to jej Nikodem, jakiż on wielki! Czuła do siebie 103 19| słyszałaś - powiedziała Nina - on tu był aresztowany, oskarżony 104 19| przyjdziesz do przeświadczenia, że on nie jest godzien ciebie... 105 19| sobie sprawy z tego, czym on jest dla kraju i społeczeństwa, 106 19| społeczeństwa, jaki to...~- Ach, cóż on mnie obchodzi - przerwała 107 23| niemal zapomniał, że to nie on jest właścicielem Koborowa. 108 24| niemal zapomniał, że to nie on jest właścicielem Koborowa. 109 25| zaszczytu, jaki go spotkał. On, Nikodem Dyzma, mizerny 110 25| widzicie? Źle powiedziałem, że on was za nos wodzi! To wy


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL