| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] siadzmy 1 siana 1 sianu 1 sie 2574 siebie 75 sieci 1 siedem 3 | Frequency [« »] ----- ----- ----- 2574 sie 2340 i 1853 nie 1548 w | Tadeusz Dolega Mostowicz Kariera Nikodema Dyzmy IntraText - Concordances sie |
Rozdzial
501 5 | Żadna zaraźliwa nie nadawała się, bo wysłaliby go może do 502 5 | tak reumatyzm?...~Ucieszył się.~To będzie najlepsze, bo 503 5 | wezwali, to i ten nie pozna się.~Gdy przyszedł lokaj prosić 504 5 | Dziś przy kolacji zacznie się skarżyć na ból, a jutro 505 5 | twoimi pacjentami - zaśmiała się pani Nina.~- Ty tak - odparła 506 5 | nie to, że akurat wojna się skończyła.~- Ma pan jednak, 507 5 | kobieta, nie umiałabym czuć się szczęśliwą wśród umierających 508 5 | walka...~Dyzma uśmiechnął się. Przypomniał sobie koszary 509 5 | niż ślamazarność.~- Niech się pan nie reklamuje - roześmiała 510 5 | nie reklamuje - roześmiała się Nina.~Rozmawiano jeszcze 511 5 | pokoju. Pamiętał, że umówił się w parku z tym zwariowanym 512 5 | ciekawych rzeczy dowiedzieć się o całym towarzystwie koborowskim.~ 513 5 | wybrał aleję, która wydała się mu najprościej prowadzącą 514 5 | tracić nadzieję, że zobaczy się z tym Ponimirskim, gdy usłyszał 515 5 | ratlerka.~- Jest! - ucieszył się.~Istotnie, w pobliżu ujrzał 516 5 | domu.~- To dobrze. Zdziwił się pan, że siedziałem na drzewie?~- 517 5 | atawizm. Czasami odzywa się w człowieku nieprzeparta 518 5 | tego, panie ten... No, jak się pan nazywa?~- Dyzma.~- Aha. 519 5 | Uważasz pan, Kunik trudnił się lichwiarstwem. A że mój 520 5 | niby?~- Nie wiem, nie znam się na tym. Dość że zrobił jakieś 521 5 | Siostra więc poświęciła się i gorzko to pokutuje, bo 522 5 | Jakiego pana? - zaperzył się Ponimirski. - Łajdaka, chama, 523 5 | osoba?~- Rozumiem - zgodził się Dyzma - a więc umarła?~- 524 5 | misterne kółka dymu, zamyślił się głęboko... Dyzma zauważył, 525 5 | dłuższą chwilę wpatrywał się w oczy Dyzmy. Wreszcie pochylił 526 5 | Dyzmy. Wreszcie pochylił się do niego i rzekł szeptem:~- 527 5 | rzekł szeptem:~- Zdaje mi się, że będę pana potrzebował...~- 528 5 | potrzebował...~- Mnie? - zdziwił się Nikodem.~- Ciiiicho! - Rozejrzał 529 5 | Ciiiicho! - Rozejrzał się nieufnie dokoła. - Mam wrażenie, 530 5 | podsłuchuje.~- Przywidziało się panu hrabiemu. Nikogo tu 531 5 | szukaj!~Ratlerek przyglądał się swemu panu z głupkowatą 532 5 | głupkowatą miną i nie ruszał się z miejsca.~- Głupie bydlę! - 533 5 | Głupie bydlę! - zirytował się hrabia - poszoł wont! Wstał 534 5 | wont! Wstał i skradającym się krokiem obszedł dokoła krzaki. 535 5 | dokoła krzaki. Gdy usadowił się znowu na ławce, powiedział 536 5 | Ponimirski wykrzywił się ironicznie i dodał:~- Pan, 537 5 | wszystko ciotce, że tu nade mną się znęcają, że mnie więżą, 538 5 | mieć za to? Otóż dowiedz się, że za to zaszczycę pana 539 5 | córki istotnie był wrogi. Ma się rozumieć, nie ma sensu zajmować 540 5 | rozumieć, nie ma sensu zajmować się tym obłąkanym i jego projektami, 541 5 | jednakże należy zastanowić się, czy z tego całego mętlika 542 5 | tego całego mętlika nie da się wyciągnąć dla siebie jakichś 543 5 | jeszcze żadnych otwierających się możliwości, lecz zdawał 544 5 | W każdym razie muszę się jakoś wywiedzieć, czy to, 545 5 | Przyszło mu na myśl, że gdyby się zarzuty Ponimirskiego potwierdziły, 546 5 | lokaja, od którego dowiedział się, że pan nie wrócił i odesłał 547 5 | podczas kolacji zaczął krzywić się niemiłosiernie i chwytać 548 5 | niemiłosiernie i chwytać się za ramię i za kolano. Obie 549 5 | łyku kompotu ból Dyzmy stał się już nie do zniesienia. Przeprosił 550 5 | który pomógł mu rozbierać się i ułożyć w łóżku, a później 551 5 | głos pani Niny.~- Jakże się pan czuje?~- Złe, proszę 552 6 | wczorajszym deszczu szkliły się jeszcze tu i ówdzie małe 553 6 | wysmukłe torpedo zdawało się być uosobieniem reprezentacji, 554 6 | Toteż ilekroć zatrzymywali się w jakimś przydrożnym miasteczku, 555 6 | miasteczku, a zatrzymywali się rzadko, dokoła wspaniałego 556 6 | wspaniałego wozu zbierały się natychmiast grupki gapiów, 557 6 | jest mi życzliwy, czego się zresztą spodziewać należało, 558 6 | Cioci, by raczyła naradzić się z kim trzeba i przy pomocy 559 6 | wpływów JW Pana Dyzmy postarać się o uwolnienie mnie z niewoli 560 6 | sypialni, o czym wywiedziałem się przez służbę, która częściowo 561 6 | etat, jeżeli inaczej nie da się nic zrobić, wówczas draba 562 6 | chlewie, to powinien znaleźć się w więzieniu, w czym liczę 563 6 | Krzepickiemu, a nawet ożeniłbym się z panna Hulczyńską, chociaż 564 6 | tedy z nim proszę naradzić się, gdyż on także ma w Warszawie 565 6 | Boże broń, ktoś zwróci się doń po angielsku, będzie 566 6 | tak beznadziejne, jakby się to mogło wydawać.~Jeżeli 567 6 | wydawać.~Jeżeli tedy zdobędzie się na wizytę u pani Przełęskiej, 568 6 | u tej pani, obracającej się wśród wysokich sfer społecznych. 569 6 | miasta, tam zaś dowiedział się, że pułkownik Wacław Wareda 570 6 | informowano, Dyzma domyślił się, iż pułkownik Wareda musi 571 6 | spraw państwowych.~Zbliżała się dopiero dziesiąta i Dyzma 572 6 | dzienniki. Gdy auto zatrzymało się przed furtką, odwrócił się 573 6 | się przed furtką, odwrócił się i Nikodem od razu poznał 574 6 | odpowiedział na ukłon, przyglądał się przybyłemu przez zmrużone 575 6 | furtkę, pułkownik zerwał się i krzyknął:~- Serwus! Jak 576 6 | Warszawy, a dowiedziawszy się, że pana pułkownika tu znajdę...~- 577 6 | kurami.~Pułkownik ucieszył się przyjazdem Dyzmy szczerze. 578 6 | Człowiek ten podobał mu się niezwykle, a przy tym luksusowy 579 6 | ale na szczęście czuję się świetnie.~Rzeczywiście był 580 6 | historia z tym Terkowskim stała się wręcz anegdotyczną. No i 581 6 | kocham. Bestia, że dostał się na stanowisko szefa gabinetu 582 6 | łbie. Cymbał, zdawało mu się, że wszyscy przed nim będą 583 6 | Jak to co? - zdziwił się pułkownik. - No przecież 584 6 | dni. Przynajmniej zabawimy się. Jaszuński często pana wspomina...~ 585 6 | wynurzeń pułkownika dowiedział się Nikodem, że stanowisko Jaszuńskiego 586 6 | panie Nikodemie, zdaje się, jest wspólnikiem czy sąsiadem 587 6 | Bardzo nie bardzo - roześmiał się Dyzma.~- Między nami mówiąc, 588 6 | nami mówiąc, nie dziwię się, bo to przecie piernik i 589 6 | interesami. Nie pogniewa się pan, panie Nikodemie, że 590 6 | Nikodemie, że przy panu będę się ubierał?~- Proszę bardzo.~ 591 6 | jego szczegół. Musiał znać się dobrze na motorach, bo wszczął 592 6 | Wareda z zachwytem, sadowiąc się obok Dyzmy. - Musiał pan 593 6 | ogonkiem.~W drodze umówili się, że spotkają się wieczorem 594 6 | umówili się, że spotkają się wieczorem na kolacji w " 595 6 | ciastkami, zaczął zastanawiać się, co zrobić z czasem, lecz 596 6 | wspomnienie Barcików aż wstrząsnął się wewnętrznie. Ich zadymiona 597 6 | Wiedział, że wkrótce skończy się jego piękna przygoda, lecz 598 6 | swego pokoju. Tu przypomniał się mu list Ponimirskiego. Wyjął 599 6 | dzikie harce, przynosząc się z miejsca na miejsce, aż 600 6 | odkurzacz, na podwórzu rozlegały się salwy trzepanych dywanów, 601 6 | dywanów, okna to otwierały się, bo w tym zaduchu me można 602 6 | chwili w przedpokoju rozległ się dzwonek. Tego już było nadto 603 6 | gościa.~Drzwi otworzyły się z rozmachem, a przez nie 604 6 | Nikodema. Przeciwnie, uczuł się nagle pewniejszy siebie, 605 6 | siebie ręce, jakby broniła się przed napastnikiem i zawołała 606 6 | pożyczać!~- Co? - zdziwił się Dyzma.~- Niech się pan zwraca 607 6 | zdziwił się Dyzma.~- Niech się pan zwraca do jego szwagierka! 608 6 | nabiegła do twarzy.~- Czego się pani wydziera, do stu diabłów! - 609 6 | piorunem, oczy jej rozszerzyły się, skurczyła się w sobie i 610 6 | rozszerzyły się, skurczyła się w sobie i z przerażeniem 611 6 | kuchta...~Długo nie mógł się uspokoić, gdy jednak to 612 6 | takiegoż. Wreszcie zjawiła się. Teraz ubrana była w piękny 613 6 | rozdzierającym głosem.~Rozległ się przyśpieszony tupot i po 614 6 | byłoby przedtem naradzić się z panem Krzepickim. Zna 615 6 | Skądże - odparł - każdemu się zdarzy.~Przyjrzał się uważniej 616 6 | każdemu się zdarzy.~Przyjrzał się uważniej i skonstatował 617 6 | jadł sam i mógł zachowywać się swobodnie, nie pilnując 618 6 | swobodnie, nie pilnując się, czy aby wypada to jeść 619 6 | wrażenie, że wszystko skończy się na gadaninie, a z nadziei 620 6 | głupi ten Kunicki, by dać się nabić na wszystkie boki. 621 6 | Przez chwilę zastanowił się, czy wobec tego opłaciłoby 622 6 | czy wobec tego opłaciłoby się raczej opowiedzieć o wszystkim 623 6 | godzin czasu. Nie namyślał się długo, wszedł i kupił bilet.~ 624 6 | Młody rozbójnik zakochał się uroczej panience, którą 625 6 | Nikodema, które rozwiały się wszakże pod argumentem, 626 6 | przecie wszystko to dzieje się w Ameryce, a tam widocznie 627 6 | kina, ulice już jarzyły się tysiącami świateł. Chodnikami 628 6 | świateł. Chodnikami snuły się tłumy spacerujących. Wieczór 629 6 | pomyślał i uśmiechnął się.~- No, cóż tam? - zapytał 630 6 | wolno, gdyż chciał doczekać się pułkownika. Orkiestra grała 631 6 | Sala z wolna zapełniała się.~Wreszcie około jedenastej 632 6 | pojęcia, jaki świetny udał mu się kawał, gdyśmy w maju byli 633 6 | stole konwersacja zmieniała się co dzień, jak amen w pacierzu, 634 6 | ten typek nie rozstawał się z parasolem.~- No i co dalej?~- 635 6 | widelec, z lekka podniósł się na krześle i, pochyliwszy 636 6 | na krześle i, pochyliwszy się przez stół do owego czarodzieja, 637 6 | razu cały stół zatrząsł się. Jak Boga kocham, nigdy 638 6 | widziałem jeszcze, by ludzie tak się śmiać mogli.~- A Jaś co?~- 639 6 | jakby nigdy nic zabrał się do pieczystego.~- A bubek?~- 640 6 | któremu ta historia ogromnie się~podobała.~_ Ano nic - odparł 641 6 | pułkownik - tylko Ulanicki stał się najpopularniejszą osobą 642 6 | zapadniętych i - zdawało się - wpatrzonych w jakiś daleki 643 6 | Wiechcie na twarzy poruszyły się gwałtownie.~- Co tam! Przecie 644 6 | tam! Przecie panu lepiej się udało. Przecie to pan tego 645 6 | morowy gość. Czuję, że się zaprzyjaźnicie. Wasze zdrowie.~ 646 6 | czubach. Przy stoliku znalazły się urocze panienki. Jazz grał 647 6 | zaprosiwszy jedną z dam, puścił się w pląsy. Reszta towarzystwa 648 6 | towarzystwa przyglądała mu się z uznaniem, a gdy usiadł, 649 6 | Szumski czule pożegnał się z Dyzma, gdyż nie chciało 650 6 | Dyzma, gdyż nie chciało mu się wracać do Warszawy.~- Prześpię 651 6 | do Warszawy.~- Prześpię się tu u Wacka, pa, Nikodemciu, 652 6 | wrócił do hotelu.~Kładąc się do łóżka, próbował zrobić 653 6 | wszystko ręką. ~Obudził się z bólem głowy dobrze po 654 6 | dwoma dygnitarzami przyda się mu o tyle, że będzie miał 655 6 | rozmowy. Jeżeli zgodził się przyjść, to jedynie przez 656 6 | Przełęska. Krzepicki przywitał się szarmancko. Jego przesadnie 657 6 | brzmienie głosu nie podobały się Nikodemowi z miejsca, chociaż 658 6 | niewieścich.~- Niezmiernie cieszę się, że mam zaszczyt poznać 659 6 | nogawkę.~Dyzma postanowił mieć się na baczności przed tym człowiekiem, 660 6 | który od razu wydał mu się przebiegłym i nieszczerym. 661 6 | Pan wybaczy - odezwała się pani Przełęska - ale właśnie 662 6 | Krzepickiego dowiedziałam się, że pan jest tak wybitnym 663 6 | wybitnym politykiem. Przyznaję się ze wstydem, że my, kobiety, 664 6 | mu służący, który zjawił się z oznajmieniem, że podano 665 6 | Pani Przełęska interesowała się głównie kwestią stosunku " 666 6 | wartości majątku. Dyzma starał się odpowiadać najkrócej, by 667 6 | Żorża jest tak rzucająca się w oczy, że nie podobna myśleć 668 6 | Przełęska - czy Nina zgodzi się na nasze plany?~- Phi - 669 6 | po co ma je znać? Zrobi się wszystko po cichutku. Najważniejszą 670 6 | Sprawiedliwości, ale o to kłopotać się nie potrzebujemy, skoro 671 6 | całokształt sprawy przedstawia się, jak następuje: Wiemy, że 672 6 | policji, następnie trudnił się lichwiarstwem i jako lichwiarz 673 6 | zostało wyświetlone, nie dało się udowodnić, że podkłady w 674 6 | istniały. Kunicki wykazał się autentycznymi dokumentami, 675 6 | pani Przełęska.~- I mnie się tak wydaje - powiedział 676 6 | powiedział Dyzma, przyglądając się nieufnie spiczastej twarzy 677 6 | Koborowa. I tu zaczynają się trudności. Nominalną właścicielką 678 6 | ponownie zbadany. Radziłem się adwokata. Ten powiada, że 679 6 | Wszystko jedno, ja nie będę się mieszała do tego... Wszystko 680 6 | mogę! - uparcie broniła się pani Przełęska.~- Nie pali 681 6 | pani Przełęska.~- Nie pali się - powiedział po chwili Nikodem - 682 6 | Może tymczasem znajdzie się jaka rada - dorzuciła z 683 6 | Przełęska.~Krzepicki zerwał się z krzesła.~- Tymczasem, 684 6 | zarżnięcia!...~- No więc postaram się znaleźć coś dla pana - nieśmiało 685 6 | wystarczający. Krzepicki skrzywił się i strzepnął palcami.~- Bądźmy 686 6 | Przełęska, sądząc, że Dyzma się obraził, zaczęła go przepraszać 687 6 | rzekomy winowajca zreflektował się i wyjaśnił, że miał na myśli 688 6 | Widząc, że w ogóle rzecz się nie klei, pani Przełęska 689 6 | rozmowy, a gdy dowiedziała się, że Dyzma zabawi w Warszawie 690 6 | grać me umie, lecz zgodził się przyjść, kiedy dowiedział 691 6 | przyjść, kiedy dowiedział się, że nikt od niego nie będzie 692 6 | w takim razie postaram się, by był na pewno. To bardzo 693 6 | dzielny człowiek. I, o ile się nie mylę, jest w doskonałych 694 6 | Gdy Dyzma począł żegnać się z panią Przełęska, wstał 695 6 | są do zrobienia, jeżeli się tylko ma pieniądze, zaś 696 6 | Politechnice, szofer odwrócił się do Dyzmy.~- Ja tego pana 697 7 | których często powtarzały się liczby i takie słowa, jak: 698 7 | czole ministra zarysowała się głęboka bruzda, która nie 699 7 | wówczas, gdy usta uśmiechały się, wymawiając uprzejmie podziękowanie 700 7 | do zrozumienia, że musi się znaleźć kozioł ofiarny, 701 7 | byłaby niemożliwa, a trzeba się ratować rekonstrukcją.~Jaszuński 702 7 | jednak do czasu porozumienia się ze swym zastępcą, wiceministrem 703 7 | Zwariowałeś, czy co? Zalewasz się po nocach, a tu ziemia pod 704 7 | a tu ziemia pod nogami się pali!~- Może byś najpierw 705 7 | Może byś najpierw przywitał się - odparł wąsal.~- Dzień 706 7 | warunkach. Winszuję - odezwał się bas Ulanickiego.~- Nie ma 707 7 | pieniędzy."~- Jak to? - zdziwił się Jaszuński.~- Słuchaj! Powiadam 708 7 | raz, wtedy zboże sprzeda się w kraju czy za granicą i 709 7 | ilustrując ją cyframi. Tak się zapalił do projektu, że 710 7 | Nie można jednak zabierać się doń łapu-capu.~- Przede 711 7 | gotówki. Minister zdziwił się.~- Co ty powiesz? A nie 712 7 | człowiek. Ach, gdyby to okazało się rzeczą realną! Klika Terkowskiego 713 7 | jeszcze dość czasu, by ubrać się i spokojnie zjeść obiad. 714 7 | jest nieczynne.~- Nastąp się pan - odparł Nikodem wyniośle - 715 7 | Jaszuńskiego.~Woźny zgiął się w ukłonie.~- Najmocniej 716 7 | wyjazdu z Koborowa wydawało się zupełnym nieprawdopodobieństwem, 717 7 | wezwanie do ministra, domyślił się od razu, że chodzi o obligacje 718 7 | Kunickiego, a czym Ulanicki tak się zachwycał. Toteż obawiał 719 7 | zachwycał. Toteż obawiał się teraz, że minister zechce 720 7 | ostrożnym. Grunt to trzymać się najlepszej metody, która 721 7 | takich jak pan, dobrze by nam się działo. Teraz przekonałem 722 7 | działo. Teraz przekonałem się, że działoby się nam świetnie.~- 723 7 | przekonałem się, że działoby się nam świetnie.~- Zbyt łaskaw 724 7 | zbożowych. Dyzmą znalazł się w ogniu pytań, chociaż obaj 725 7 | na rolnictwie nie bardzo się znają, był bardzo ostrożny, 726 7 | Ministrów, ja zaś jutro rozmówię się z premierem. Jedynym szkopułem, 727 7 | pańskiego projektu nie odbędzie się bez pana, nie może obyć 728 7 | bez pana, nie może obyć się bez pana.~- Oczywiście - 729 7 | spróbowania, czy nie uda się załatwić prośby Kunickiego.~- 730 7 | Olszewski. Ten Olszewski uwziął się, żeby zaszkodzić tartakom 731 7 | Zresztą jutro spotkamy się na brydżu u pani Przełęskiej. 732 7 | Ulanicki chciał umówić się z nim na kolację, lecz minister 733 7 | stanowcze weto.~- Znowu się zalejesz, a teraz czas gorący, 734 7 | na kacenjamer.~Rozstali się na rogu Krakowskiego i Nikodem 735 7 | Czuł, że grunt wzmacnia się pod jego nogami, że ci ludzie 736 7 | z tego obcego, zdawałoby się niedosięgalnego środowiska, 737 7 | Nina Kunicka, Uśmiechnął się. - Popatrz! Co też ona pisze?~ 738 7 | zdjął buty i, ułożywszy się wygodnie, zaczął czytać.~ 739 7 | Jeżeli jednak ośmielam się Pana nią obarczać, to jedynie 740 7 | mnie do nadziei, że Pan się nie pogniewa.~Chodzi o małe 741 7 | nastroju. Cóż - przyznaję się - brak mi rozmów z Panem, 742 7 | skorzystać?~Znowu nasunęły mu się obiekcje: Czy Kunicki nie 743 7 | teraz to już sytuacja grubo się zmieniła.~- Spróbuj, stary 744 7 | wszystkie lampy i wziął się w boki, a głowę podniósł 745 7 | podniósł ku górze. Przyglądał się sobie długo, aż doszedł 746 7 | patrzy, to i przyzwyczaił się, a jak do czego przyzwyczaisz 747 7 | jak do czego przyzwyczaisz się, zaraz ci się zdaje, że 748 7 | przyzwyczaisz się, zaraz ci się zdaje, że to nic nadzwyczajnego...~ 749 7 | sutym obiedzie zdrzemnął się aż do zmroku, gdy obudził 750 7 | szofer. Trzeba było przebrać się we frak. Miasto już migotało 751 7 | elektrycznych i jarzyło się purpurowymi wężami neonowych 752 7 | wozu, a jak źle tłoczyć się w ścisku na chodniku.~Nagle 753 7 | poznać.~Mańka.~Skurczył się. Skulił ramiona tak, że 754 7 | dolna połowa twarzy ukryła się pod kołnierzem palta. Było 755 7 | późno.~Mańka, przepychając się łokciami, dobrnęła do skraju 756 7 | za ramię. Nie ośmieliła się jednak i tylko jakimś przyciszonym 757 7 | jeżeli tylko scena stanie się głośniejsza, skłoniła go 758 7 | go do podstępu. Odwrócił się do niej i kładąc palec na 759 7 | przestrzeń ulicy. Mańka wychyliła się za nim i długo patrzyła.~- 760 7 | samochód skradłem.~Roześmiał się po cichu, postanowił jednak 761 7 | Marszałkowskiej. Po co narażać się na spotkania i psuć sobie 762 7 | tacami, na których piętrzyły się ciastka i tartinki.~Nikogo 763 7 | która widocznie ożywiła się, gdyż słowa brzmiały coraz 764 7 | dam!~W przedpokoju rozległ się dzwonek. Sprzeczka ucichła, 765 7 | nią z miną uprzejmą wsunął się Krzepicki. Jednocześnie 766 7 | prezentując gości zaczęła uskarżać się na niepunktualność naszych 767 7 | śmiechem. Szalenie podobał mu się dowcip Krzepickiego, a że 768 7 | Krzepicki. Nikodem zwrócił się do profesora.~- Pies ci 769 7 | niedosłyszę, że co?~Dyzma zanosił się od śmiechu, aż staruszek 770 7 | kilka osób, a zanim zdążyli się przywitać, na progu stanął 771 7 | zawołał pułkownik.~- Jak się masz, Wacuś!~- No co? Jakże 772 7 | przyległe pokoje zaczęły się napełniać. Byli tylko panowie 773 7 | kilku stolikach usadowiono się już do brydża.~Nikodem rozmawiał 774 7 | przyszedł Ulanicki. Okazało się, że mimo zastrzeżonej przez 775 7 | jego zdaniem - znajdowała się na najlepszej drodze. Wareda 776 7 | tak rozmawiali, zbliżyła się do nich pani Przełęska z 777 7 | Pułkownik i Ulanicki zgodzili się chętnie.~Wszystkie stoliki 778 7 | obsadzone i pani domu ofiarowała się im na partnerkę. Ponieważ 779 7 | który - jak Dyzma później się dowiedział - był jednym 780 7 | czas Nikodem przyglądał się grze, lecz znudziło go to 781 7 | Krzepickiego.~Gdy tylko się oddalił, dygnitarz policyjny 782 7 | jeszcze wyżej, niż komu zdawać się może.~- I w ogóle byczy 783 7 | Przełęska.~Dyzma nudził się. W głębi duszy dziwił się 784 7 | się. W głębi duszy dziwił się ludziom, których bawiła 785 7 | bardzo wcześnie. Trzeba się wyspać.~- A tak chciałabym 786 7 | siódmej rano i przygotować się do drogi. Sam poszedł pieszo.~ 787 7 | poszedł pieszo.~Zbliżała się już północ i ulice były 788 7 | większy ruch. Przyczyniały się do tego głównie grupki flanujących 789 7 | zdradzał ich fach.~Dyzma długo się przyglądał, zanim wybrał 790 7 | rzeczy szkoda, że nie umówił się z nią.~Niebo było pokryte 791 7 | Dyzma, klnąc pogodę, wcisnął się w kac auta.~Jechał do Grodna. 792 7 | wyciągnięcia nasuwającego się wniosku: powtarzanie tego, 793 7 | wniosku: powtarzanie tego, co się słyszy od innych, i podawanie 794 7 | nowych możliwości obracania się w tym obcym świecie. A przecież 795 7 | w świecie tym zasymiluje się. Co dotyczy Koborowa, nie 796 7 | tylko nie będzie starał się go pozbyć, lecz musi trzymać 797 7 | Zatarł ręce. Czuł, że odwraca się nowa karta w jego życiu, 798 7 | miał na myśli, i skłaniał się do przypuszczenia, że może 799 7 | powiedzieli, gdyby tak dowiedzieli się, jaką ja teraz mam pensję 800 7 | z jakimi figurami tykam się. Zdębieliby!... Hołota!~ 801 7 | że niepotrzebnie wplątał się w sprawę Ponimirskiego, 802 7 | może, gdy - broń Boże - coś się wyda przed Kunickim. Jucha 803 7 | pieniędzy, że potrafi zemścić się.~Jedynym sposobem będzie 804 7 | koszarowy dom, w którym się mieściła Dyrekcja Lasów.~ 805 7 | Nie ma. Proszę zgłosić się w godzinach urzędowych - 806 7 | jestem grzeczny - bronił się urzędniczek - a skąd mam 807 7 | wiedzieć, do kogo mówię, skoro się pan nie przedstawił.~- No, 808 7 | czasu.~Urzędnik przeraził się i wśród ukłonów oświadczył, 809 7 | szefa i już nie zdziwił się, że arogancki gość rozsiadł 810 7 | arogancki gość rozsiadł się w dyrektorskim fotelu za 811 7 | minął kwadrans, a zjawił się dyrektor Olszewski. Był 812 7 | rudawo-blond wąsiki wyciągnęły się nad ustami linią uprzejmego 813 7 | uprzejmego uśmiechu. Starał się ukryć to, że zaskoczyła 814 7 | odparł Dyzma, z lekka unosząc się i podając rękę. - Jestem 815 7 | największą ścisłością stosowałem się do wszystkich ustaw i rozporządzeń. 816 7 | zagranicy!~Urzędnik wciąż bronił się, powołując się na daty i 817 7 | wciąż bronił się, powołując się na daty i paragrafy, którymi 818 7 | sukno, gdy zaś ten zasłaniał się tym, że często trudno bywa 819 7 | przeczytał kartkę, stał się jeszcze bardziej uniżony.~ 820 7 | że zawsze ściśle trzymał się "literki", że ma żonę i 821 7 | załatwienia kontyngentu.~Skończyło się na tym, że w gabinecie zjawiła 822 7 | że w gabinecie zjawiła się specjalnie sprowadzona maszynistka 823 7 | że lepiej nie pozbywać się aureoli przyjaciela ministra, 824 8 | Rozdział ósmy~Awantura zaczęła się od tego, że pani Nina zmieniła 825 8 | na miejscu.~- Więc po co się przebrałaś? - z nieukrywaną 826 8 | zapytała Kasia.~- Przebrałam się bez powodu. Ot, tak sobie. 827 8 | Nino!~Nina uśmiechała się wciąż.~- Nino! Przestań! - 828 8 | pokoju.~Wtem zatrzymała się przed Niną i wyrzuciła z 829 8 | które dla przypodobania się mężczyźnie robią z siebie - 830 8 | Kobieta przymilająca się mężczyźnie robi na mnie 831 8 | Oczy Niny zapełniły się łzami. Przez chwilę patrzyła 832 8 | skóra na karku zaróżowiła się.~Kasia zaciskała piąstki, 833 8 | zbyt wzburzona, by mogła się pohamować.~- Może zaprzeczysz - 834 8 | przyszła depesza, zmienił ci się nastrój?! Może zaprzeczysz, 835 8 | zaprzeczysz, że przebrałaś się dla Dyzmy?! Że teraz od 836 8 | teraz od godziny mizdrzysz się przed lustrem, żeby go o-cza-ro-wać!~- 837 8 | szlochała Nina.~- Brzydzę się tym, rozumiesz!~Nina zerwała 838 8 | rozumiesz!~Nina zerwała się z krzesła. Jej wilgotne 839 8 | wilgotne oczy rozpłomieniły się buntem.~- Więc tak, więc 840 8 | oczarować, chcę podobać się mu jak najbardziej... Jeżeli 841 8 | jak najbardziej... Jeżeli się tym brzydzisz, pomyśl, czy 842 8 | czy raczej ja nie powinnam się brzydzić tobą i sobą.~Kasia 843 8 | tobą i sobą.~Kasia wzięła się za boki, wybuchnęła śmiechem.~- 844 8 | To ja nad tobą powinnam się litować, że natura cię tak 845 8 | zenitem kultury jest wżycie się w prawa przyrody...~- Po 846 8 | mieć w łóżku, że trzęsiesz się z żądzy podstawiania mu 847 8 | W oczach Kasi zapaliły się ogniki.~- Ja? Bez serca? 848 8 | Wypij, Ninuś, musisz się uspokoić, no wypij, kochana.~- 849 8 | drgnęła. Z daleka rozległ się sygnał samochodu.~Po chwili 850 8 | jego reflektorów przesunęło się jaskrawą smugą przez półcień 851 8 | mówić, lecz Kasia nagle się zerwała i wskazując na drzwi, 852 8 | drzwi, krzyknęła:~- Wynoś się!~- Ależ...~- Wynoś się w 853 8 | Wynoś się!~- Ależ...~- Wynoś się w tej chwili!~Kunicki znieruchomiał. 854 8 | małych oczkach zaiskrzyła się nienawiść. Wyrzucił z siebie 855 8 | podskoczył na kanapie.~- Co się stało? - zapytał lokaja. 856 8 | zapytał lokaja. Ten uśmiechnął się porozumiewawczo.~- Pewnie 857 8 | gdyż na schodach ukazał się Kunicki, któremu twarz rozpogodziła 858 8 | któremu twarz rozpogodziła się w jednej chwili.~- Jaka 859 8 | podskakiwał na krześle, klepiąc się obu dłońmi po udach i wykrzykując 860 8 | rocznie! Co? Nieźle? Opłaciło się panu?~- No, niby tak. - 861 8 | zaniepokojeniem, pokiwał się na krześle i powiedział:~- 862 8 | cztery.~Kunicki skurczył się i chciał wszystko w żart 863 8 | Przyparty do muru, musiał się zgodzić, osłaniając kapitulację 864 8 | załatwiania interesów.~- Zgadzam się - mówił - tym chętniej, 865 8 | zakończenie.~- Jak to? - zdziwił się Dyzma - przecie już sprawa 866 8 | Nikodemie, że przydałaby się panu tantiema, przypuśćmy 867 8 | Komunikacji? Hm... znalazłyby się.~- Otóż to - ucieszył się 868 8 | się.~- Otóż to - ucieszył się Kunicki - otóż to! A mógłby 869 8 | interes! Na tym dopiero robi się pieniądze!~- Pan już na 870 8 | Dyzma. Kunicki zmieszał się.~- Ach, myśli pan o tym 871 8 | ręku.~Uważnie przyglądał się Dyzmie, a że ten milczał, 872 8 | milczał, Kunicki zaniepokoił się. ~- Sądzi pan, że ten proces 873 8 | Pomóc nie pomoże.~- Ale da się zrobić? Co? W razie czego 874 8 | jeszcze długo, rozwodząc się nad szczegółami i cytując 875 8 | obrony w sądzie.~Zbliżała się już północ, gdy spostrzegł 876 8 | jest zmęczony! No, wyśpi się pan i tak. I bardzo pana 877 8 | wypoczywa sobie i czuje się jak w domu.~- Dziękuję - 878 8 | niechże pan trochę zaopiekuje się moimi paniami. Kasia to 879 8 | żona moja, biedactwo, nudzi się bardzo. Nie ma żadnego towarzystwa. 880 8 | czasu.~Dyzma obiecał zająć się rozerwaniem pani Niny, zaś 881 8 | rozerwaniem pani Niny, zaś kładąc się spać, myślał: - Taki stary 882 8 | dochodu. Właśnie zamyślił się nad kwotą tantiemy, gdy 883 8 | wyjrzeć, gdy kroki zatrzymały się tuż przed drzwiami, po chwili 884 8 | chwili zaś klamka poruszyła się i drzwi zaczęły się uchylać.~ 885 8 | poruszyła się i drzwi zaczęły się uchylać.~Na progu stanęła 886 8 | za sobą drzwi i zbliżyła się do łóżka. W jej sposobie 887 8 | jej sposobie zachowania się nie znać było najmniejszego 888 8 | zażenowania i Dyzma przyglądał się jej z rosnącym zdumieniem.~- 889 8 | akcentowaną wyniosłością. Zmieszał się.~- Myślałem, że... że ma 890 8 | mankietem nogawki odsłoniła się szczupła kostka o smagłej 891 8 | kobiety w spodniach i wydawała się mu teraz nieprzyzwoitą. 892 8 | Proszę, niech pan nie stara się zbyć mnie wykrętami. Sądzę, 893 8 | ramionami.~- Chyba nie łudzi się pan, że Nina dla niego porzuci 894 8 | porzuci swego męża. Że durzy się teraz w panu, to jeszcze 895 8 | wie, że pani Nina durzy się? - zapytał zainteresowany.~- 896 8 | Przyszłam tu, by dowiedzieć się, czy pan jest dżentelmenem, 897 8 | chrapliwie. Oczy iskrzyły się ciemnym połyskiem.~- Czego 898 8 | ciemnym połyskiem.~- Czego się pani mnie czepia - odparł 899 8 | i...~Nagle Kasia zerwała się z krzesła i chwyciła go 900 8 | wcale nie mógł zorientować się w sytuacji. Wprawdzie mile 901 8 | połechtało to, że pani Nina w nim się durzy, lecz nie rozumiał, 902 8 | zamiast po prostu podzielić się swoimi podejrzeniami z ojcem. 903 8 | Tymczasem Kasia odwróciła się i Nikodem znowu się zdziwił: 904 8 | odwróciła się i Nikodem znowu się zdziwił: uśmiechała się 905 8 | się zdziwił: uśmiechała się doń z kokieterią.~- Gniewa 906 8 | doń z kokieterią.~- Gniewa się pan na mnie? - zapytała 907 8 | z wyraźnym przymilaniem się - bardzo?~- Pewno, że bardzo.~- 908 8 | bąknął niechętnie.~Roześmiała się wesoło i niespodziewanie 909 8 | nią zdumiony. Pochyliła się lekko ku niemu. Nad równiutkim 910 8 | białych ząbków rozchylały się ciemnowiśniowe wargi, nad 911 8 | nimi niepokojąco poruszały się nozdrza, rumieniec zabarwił 912 8 | powiedział szczerze. Roześmiała się i nagle pochyliwszy głowę 913 8 | dlaczego właśnie Ninę. Czy ja się panu tak dalece nie podobam?~ 914 8 | Dlaczego, owszem, pani mi się podoba.~- Jestem młodsza 915 8 | pidżamę. Czarny jedwab zsunął się ślisko po smukłym, giętkim 916 8 | skóry.~- No co? Co? Podobam się panu?~Kasia wybuchnęła cichym 917 8 | jędrne mięśnie? O, proszę się nie krępować!...~Nie przestając 918 8 | Nie przestając śmiać się, zbliżyła się do samego 919 8 | przestając śmiać się, zbliżyła się do samego łóżka.~- No!~W 920 8 | Nikodema. Nie mógł zdobyć się na żaden ruch.~- A może 921 8 | dziewictwo, o czym może się pan przekonać, jeżeli to 922 8 | dotyk, nozdrza napełniły się zapachem młodego ciała, 923 8 | skórę. Ogarnął ją me dający się przezwyciężyć wstręt. Obrzydzenie 924 8 | rzutach usiłowało wyrwać się z grubych łap.~Na próżno.~ 925 8 | pidżamę, Nikodem zaśmiał się:~- He, he, he... klasa z 926 8 | leży w łóżku. Z zachowania się Niny wywnioskował, że ta 927 8 | rękaw w masło, zaśmiała się wyzywająco:~- Takie piękne 928 8 | odczuł szyderstwa i zdziwił się w duchu, że to ubranie może 929 8 | duchu, że to ubranie może się aż tak podobać. Nie zrozumiał 930 8 | zapytał ostrożnie:~- Czego się panna Kasia złości? Nina 931 8 | pan rację. Właśnie złości się... Może... Czy ma pan wolny 932 8 | Owszem.~- Może przejedziemy się łódką?~- Dobrze.~Wzięła 933 8 | szerokim rowem. Nina zawahała się.~- Wie pan, lepiej przejdziemy 934 8 | przejdziemy dalszą drogą.~- Boi się pani przejść przez kładkę?~- 935 8 | Nie wypada! - uśmiechnęła się niemal figlarnie. Uśmiechnął 936 8 | niemal figlarnie. Uśmiechnął się i Dyzma. Pochylił się i 937 8 | Uśmiechnął się i Dyzma. Pochylił się i wziął ją na ręce. Nie 938 8 | ją na ręce. Nie broniła się, a gdy znaleźli się na kładce, 939 8 | broniła się, a gdy znaleźli się na kładce, objęła go za 940 8 | długość przeprawy. Nie zmęczył się, lecz że był nieco zadyszany, 941 8 | z pięć mil...~Odwróciła się szybko i szli w milczeniu, 942 8 | złe, co powiem. Wydaje mi się, że kobieta nie może być 943 8 | złożył wiosła. Przypomniał mu się mały tłuściutki pan Boczek 944 8 | jej na ręku - uśmiechnął się - a jednak są szczęśliwi.~- 945 8 | rzekł głośno.~- Zgadzam się, ale te kobiety, którym 946 8 | niechęci.~- Co, pokłóciła się pani z panną Kasią?~- Nie 947 8 | Nina - ona po prostu złości się na mnie.~- Za cóż to? Zawahała 948 8 | mnie.~- Za cóż to? Zawahała się.~- Za co?... Ach, czy ja 949 8 | tego nie robi. I odciął się pan znakomicie. Pan tak 950 8 | adwersanta...~Dyzma roześmiał się. Przypomniał sobie opowiadanie 951 8 | godziny gadał, pochyliłem się raptem do niego i jak nie 952 8 | mężczyzn jak pan. I wydaje mi się, że znamy się już od lat. 953 8 | wydaje mi się, że znamy się już od lat. Wydaje mi się, 954 8 | się już od lat. Wydaje mi się, że potrafiłabym już dziś 955 8 | powiedziałabym, brutalny. Ale wyczuwa się pod nim głębię przemyśleń. 956 8 | określiłam?~Dyzma zaczął się wewnętrznie irytować. Nie 957 8 | przejdzie do steru.~- Nie zmęczy się pani?~- Nie. Trochę gimnastyki 958 8 | wąska i chybotna. Wymijając się, musieli trzymać się siebie, 959 8 | Wymijając się, musieli trzymać się siebie, by nie stracić równowagi.~- 960 8 | odparł Nikodem i zaśmiał się.~- I ja nie umiem. Musimy 961 8 | Wyżej, gdzie zaczynały się drzewa, ziemia pokryta była 962 8 | zniszczyć.~- Za nic - upierał się Dyzma.~- Niech pan mnie 963 8 | odda.~- Nie oddam - zaśmiał się.~Widząc, że Dyzma przekomarza 964 8 | Widząc, że Dyzma przekomarza się, Nina uśmiechnęła się również 965 8 | przekomarza się, Nina uśmiechnęła się również i upatrzywszy szczęśliwy 966 8 | list wyrwać. Przechyliła się przy tym tak, że oparła 967 8 | przy tym tak, że oparła się o jego ramię. Nikodem objął 968 8 | całować. Najpierw próbowała się bronić, lecz trwało to tylko 969 8 | ręce pod głowę i wyciągnął się na mchu. Nina siedziała 970 8 | siedziała skulona. Pochyliła się nad nim i szepnęła:~- Po 971 8 | ramionami. - Tyle ludzi rozwodzi się.~Zagryzła wargi.~- Jestem 972 8 | ale nie umiałabym obejść się bez zbytku, bez atmosfery 973 8 | atmosfery bogactwa. Wstydzę się tego... Gdybyś ty był bogaty!~- 974 8 | Ja doprawdy nie umiałam się bronić. Ona miała na mnie 975 8 | ci, że więcej nie poddam się tej hipnozie już nigdy, 976 8 | wspominasz! Mówmy o sobie.~Czuła się niezwykle zdenerwowana i 977 8 | obiedzie opowie. Nie posiadam się z ciekawości.~- Nie szkodzi - 978 8 | genialne!~Pani Nina wpatrywała się w genialnego projektodawcę 979 8 | źrenicami, w których malował się podziw.~- Jedną tylko mamy 980 8 | sprzedający zobowiązuje się je przechować. Powiedzmy, 981 8 | Mnie to wyjście wydaje się realne. Co pan o tym sądzi?~ 982 8 | chytrze - może i tak da się zrobić. Kunicki zaczął rozstrzygać 983 8 | starego cwaniaka", gdy zjawił się lokaj.~- Jaśnie pana proszą 984 8 | W nowym tartaku zerwała się transmisja i jest jakiś 985 8 | granicą? Dyzma nie zastanowił się i odparł:~- Tak, w Oksfordzie.~ 986 8 | Nikodem teraz dopiero połapał się, że palnął głupstwo. Mogła 987 8 | pił, hulał, awanturował się i wreszcie doszedł do obłędu. 988 8 | czasu swej choroby stał się tak nieżyczliwy dla mnie. 989 8 | mnie. Przedtem kochaliśmy się bardzo. Wie pan, że Żorż 990 8 | zaszkodziłoby mu. Czy lubiliście się wzajemnie?~- Owszem, żyliśmy 991 8 | Ninę to ucieszyło. Uczepiła się tego projektu i prosząc 992 8 | pawilonu. Nikodem ociągał się i próbował się wykręcić, 993 8 | Nikodem ociągał się i próbował się wykręcić, lecz bojąc się 994 8 | się wykręcić, lecz bojąc się wzbudzić podejrzenia, musiał 995 8 | wzbudzić podejrzenia, musiał się zgodzić.~Gdy znaleźli się 996 8 | się zgodzić.~Gdy znaleźli się wśród drzew, Nina zarzuciła 997 8 | ramiona na szyję i przytuliła się doń całym ciałem. Nikodem, 998 8 | przejęty obawami "wsypania" się, pocałował ją od niechcenia 999 8 | panem - mówiła - tak czuję się spokojna... Wsunęła rękę 1000 8 | drzewa, po którym może wspiąć się ku słońcu...~Dyzma pomyślał,