| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] hurmem 1 huuu 2 huuuu 2 i 2340 ich 65 ichny 1 icka 3 | Frequency [« »] ----- ----- 2574 sie 2340 i 1853 nie 1548 w 1375 z | Tadeusz Dolega Mostowicz Kariera Nikodema Dyzmy IntraText - Concordances i |
Rozdzial
501 5 | Ninuś. - Objęła ją za szyję i pocałowała w usta.~Gdy zniknęła 502 5 | Nina nagle odwróciła się i podeszła do okna.~- Kochamy 503 5 | tak - potwierdziła Nina - i usposobienia, i charaktery, 504 5 | potwierdziła Nina - i usposobienia, i charaktery, i poglądy nasze 505 5 | usposobienia, i charaktery, i poglądy nasze są diametralnie 506 5 | Nina nic nie odpowiedziała i Dyzma, nie wiedząc, co by 507 5 | uszanowanie pani. Skinęła mu głową i zapytała:~- Może pan czegoś 508 5 | łaskaw nie krępować się i wydawać polecenia służbie...~- 509 5 | Dziękuję...~Ukłonił się i wyszedł. Nina widziała jeszcze 510 5 | wrażenie kwadratowej figurę i szeroki, czerwony, gruby 511 5 | marzycielko!...-- roześmiała się i splótłszy dłonie przeciągnęła 512 5 | mógł zawsze udać chorego i me iść na lekcje... A tu 513 5 | Od jutra rana zachoruję i koniec.~Długo namyślał się 514 5 | będzie najlepsze, bo choćby i doktora wezwali, to i ten 515 5 | choćby i doktora wezwali, to i ten nie pozna się.~Gdy przyszedł 516 5 | miała studiować medycynę.~- I zamierza pani po ukończeniu 517 5 | wojna na pamiątkę.~- No i na pewno ordery? - zapytała.~ 518 5 | Militari. A poza tym miałem i awans, omal nie zostałem 519 5 | mnie starszym szeregowcem i na pewno doszedłbym aż do 520 5 | szczęśliwą wśród umierających i rannych, jednak zdaję sobie 521 5 | przez sierżanta, ciepłą kawę i monotonne dni próżnowania...~- 522 5 | jednak musisz przyznać, że i w tym jest urok, który zwłaszcza 523 5 | otworzył drzwi na taras i wybrał aleję, która wydała 524 5 | mógł jej wszakże odszukać i już zaczął tracić nadzieję, 525 5 | pień rosochatego kasztana i szczekającego zawzięcie. 526 5 | zawzięcie. Podniósł wzrok i ku swemu zdumieniu zobaczył 527 5 | Zeskoczył lekko na ziemię i skinął Dyzmie głową.~- Nie 528 5 | łatwo oplatał nasze interesy i wmówił w końcu papie niby 529 5 | jakieś grube szachrajstwo i przywłaszczył sobie majątek. 530 5 | tytuł własności Koborowa i że w ten sposób nasze gniazdo 531 5 | Siostra więc poświęciła się i gorzko to pokutuje, bo ojciec 532 5 | ojciec w rok po jej ślubie i tak umarł, a ten łotr wycyganił 533 5 | jakieś weksle na ogromną sumę i plenipotencję. Dzięki temu 534 5 | mi dać papierosa.~Zapalił i puszczając misterne kółka 535 5 | dziś znacznie spokojniejszy i dlatego zaryzykował zapytanie:~- 536 5 | Ponimirski nic nie odpowiedział i dłuższą chwilę wpatrywał 537 5 | Wreszcie pochylił się do niego i rzekł szeptem:~- Zdaje mi 538 5 | swemu panu z głupkowatą miną i nie ruszał się z miejsca.~- 539 5 | hrabia - poszoł wont! Wstał i skradającym się krokiem 540 5 | Przełęskiej. Jest to bardzo głupia i bardzo szanowna osoba. Pewnie 541 5 | bardzo szanowna osoba. Pewnie i pan to zauważył, że osoby 542 5 | wykrzywił się ironicznie i dodał:~- Pan, panie, jest 543 5 | Przełęska ma szalone stosunki i Kunika nienawidzi. Dlatego 544 5 | wariatem. Mnie! Uważasz pan i uzyskał kuratelę nade mną. 545 5 | zaszczycę pana moją przyjaźnią i dożywotnią rentą. Wystarczy? 546 5 | niech przyjdzie tu po list i szczegółowe instrukcje. 547 5 | widzenia.~Gwizdnął na ratlerka i jednym susem znikł w krzakach.~- 548 5 | Stosunek zaś doń jego żony i córki istotnie był wrogi. 549 5 | zajmować się tym obłąkanym i jego projektami, jednakże 550 5 | dowiedział się, że pan nie wrócił i odesłał auto, bo interesy 551 5 | krzywić się niemiłosiernie i chwytać się za ramię i za 552 5 | niemiłosiernie i chwytać się za ramię i za kolano. Obie panie, a 553 5 | zniesienia. Przeprosił panie i chciał iść do swego pokoju, 554 5 | pomógł mu rozbierać się i ułożyć w łóżku, a później 555 5 | obfita, Dyzma uczuł senność i zasypiając, pomyślał: - 556 6 | Auto szło równą szosą lekko i płynnie, prowadzone wprawną 557 6 | deszczu szkliły się jeszcze tu i ówdzie małe szybki wody, 558 6 | wykończenia. Biała liberia szofera i pled z tygrysiej skóry, 559 6 | nie tylko samochód, lecz i wielkopańską minę rozpartego 560 6 | list na wszelki wypadek i teraz zaczął go czytać. 561 6 | wygląda, jako dżentelmenowi i memu koledze z Oksfordu, 562 6 | naradzić się z kim trzeba i przy pomocy wpływów JW Pana 563 6 | nie jestem chory na umyśle i mogę być sądownie uwłasnowolniony, 564 6 | złodziejstw przy dostawach i przywłaszczeniach szlacheckiego 565 6 | mój dług wraz z procentami i zapłaciłbym również dług 566 6 | Hulczyńską, chociaż jest niemłoda i przesadnie piegowata, żeby 567 6 | przyjemność sprawić, o czym i JW Pan Nikodem Dyzma jest 568 6 | Dyzma jest poinformowany i w całej sprawie au courant, 569 6 | będącej poniekąd także i sprawą Cioci, na co liczę 570 6 | długość którego przepraszam i łączę serdeczne ucałowania 571 6 | Charakter pisma był nieczytelny i Dyzma dobre pół godziny 572 6 | kwestię.~Za wizytą przemawiały i inne względy, względy już 573 6 | obchodzące. Mianowicie wpływy i stosunki towarzyskie u tej 574 6 | stanowiska.~Rozmyślał nad tym i nad sposobami odnalezienia 575 6 | dobrze po zachodzie słońca i, jakby na spotkanie Dyzmy, 576 6 | przespanej nocy wstał rześki i pełen dobrych myśli. Zaraz 577 6 | Zbliżała się dopiero dziesiąta i Dyzma wpadł na pomysł, by 578 6 | do Konstancina. Tak też i zrobił. Wprawdzie droga 579 6 | jednakże dzięki sile motoru i doświadczeniu szofera jechali 580 6 | szofera jechali dość prędko i w pół godziny byli już na 581 6 | siedział jakiś pan w pidżamie i czytał dzienniki. Gdy auto 582 6 | przed furtką, odwrócił się i Nikodem od razu poznał pułkownika.~ 583 6 | furtkę, pułkownik zerwał się i krzyknął:~- Serwus! Jak 584 6 | Rzeczywiście był wesół i ożywiony, a tylko nabiegłe 585 6 | się wręcz anegdotyczną. No i może pan sobie wyobrazić, 586 6 | życia: chwyta je za grzywę i wali w pysk! Co? Jaszuński 587 6 | organizacje ziemiańskie, jak i związki drobnych rolników, 588 6 | ciężki kryzys w rolnictwie i na to nie ma rady. A szkoda 589 6 | to człowiek z tęgą głową i brat łata.~Rozmowa przeszła 590 6 | na temat interesów Dyzmy i pułkownik zapytał:~- Pan, 591 6 | sąsiadem tego Kunickiego?~- I jedno, i drugie - odparł 592 6 | tego Kunickiego?~- I jedno, i drugie - odparł Dyzma - 593 6 | się, bo to przecie piernik i podobno nieciekawa figura. 594 6 | bardzo.~Weszli do pokoju i pułkownik wpadł na pomysł, 595 6 | ordynans przyniósł mundur i po pół godzinie Wareda był 596 6 | gotów.~Wyszli do samochodu i pułkownik z zachwytem oglądał 597 6 | dolarów, co?~Auto ruszyło i korzystając z warkotu motoru, 598 6 | Nikodem wrócił do hotelu i kazał szoferowi przyjechać 599 6 | znalazłszy z trudem stolik i zamówiwszy herbatę z ciastkami, 600 6 | trzeba będzie wrócić, jak i wspomnienie brudnej, zakapanej 601 6 | przykrej rzeczywistości i by myśl tę odegnać, Dyzma 602 6 | Ponimirskiego. Wyjął list i przeczytał ponownie.~- Ee 603 6 | mieszkaniu zapanował taki rejwach i hałas, jakby tu nie o jedną 604 6 | już smutny obraz chaosu i paniki, w której czcigodne 605 6 | dzwonek. Tego już było nadto i pani Józefina osobiście 606 6 | pewniejszy siebie, gdyż ton i wygląd tej damy przypomniał 607 6 | broniła się przed napastnikiem i zawołała doniośle:~- Nie 608 6 | się, skurczyła się w sobie i z przerażeniem spojrzała 609 6 | mam dziś szaloną migrenę i służba doprowadziła mnie 610 6 | Postawiła mu krzesło przy oknie i sama, znów przepraszając 611 6 | tamtego za wariata, gotowa i mnie wziąć za takiegoż. 612 6 | a na jej mięsistym nosie i wystających policzkach bielała 613 6 | zatem list Ponimirskiego i podał jej w milczeniu.~Wzięła 614 6 | milczeniu.~Wzięła list w palce i zawołała:~- Mój Boże, zapomniałam 615 6 | się przyśpieszony tupot i po chwili pokojówka przyniosła 616 6 | trakcie czego dostała wypieków i kilkakrotnie przerywała 617 6 | Przejrzała go powtórnie i oświadczyła, ze sprawa jest 618 6 | Szanowny pan nic nie sądził i odpowiedział półgłosem:~- 619 6 | to bardzo zdolny człowiek i stary nasz znajomy, chociaż 620 6 | Będzie właśnie pan Krzepicki i omówimy całą sprawę. Dobrze?~- 621 6 | Przyjrzał się uważniej i skonstatował w duchu, że 622 6 | pięćdziesiątki, lecz żywe ruchy i szczupłość figury robiły 623 6 | Odprowadziła Dyzmę do przedpokoju i pożegnała wdzięcznym uśmiechem.~- 624 6 | Wstąpił do najbliższego baru i zjadł obiad. Było to o tyle 625 6 | przyjemne, że wreszcie jadł sam i mógł zachowywać się swobodnie, 626 6 | namyślał się długo, wszedł i kupił bilet.~Film był niezwykle 627 6 | Film był niezwykle piękny i emocjonujący. Młody rozbójnik 628 6 | którą porwała inna banda, i po mnóstwie karkołomnych 629 6 | mnóstwie karkołomnych przygód i bohaterskich walk odbija 630 6 | bohaterskich walk odbija dziewczynę i w finale staje z nią na 631 6 | spacerujących. Wieczór był gorący i parny. Szedł pieszo do hotelu, 632 6 | Moje auto! - pomyślał i uśmiechnął się.~- No, cóż 633 6 | numeru, zmienił ubranie i kołnierzyk.~- Trzeba dziś 634 6 | Dyzma.~Kazał sobie dać wódkę i przekąski. Kelner, tytułujący 635 6 | pułkownik - zaraz tu przyjdzie i nasz kochany Jaś Ulanicki.~- 636 6 | stuprocentowy dżentelmen, co to i tenis, i Byron, i Baudelaire, 637 6 | dżentelmen, co to i tenis, i Byron, i Baudelaire, i Wilde, 638 6 | co to i tenis, i Byron, i Baudelaire, i Wilde, i Canale 639 6 | i Byron, i Baudelaire, i Wilde, i Canale Grande, 640 6 | i Baudelaire, i Wilde, i Canale Grande, i Casino 641 6 | Wilde, i Canale Grande, i Casino de Paris, i Monte, 642 6 | Grande, i Casino de Paris, i Monte, i obce języki, i 643 6 | Casino de Paris, i Monte, i obce języki, i gatunki win, 644 6 | i Monte, i obce języki, i gatunki win, i nazwy jedwabiów, 645 6 | obce języki, i gatunki win, i nazwy jedwabiów, i koligacje 646 6 | win, i nazwy jedwabiów, i koligacje wyższych sfer - 647 6 | odczytu tego bubka. Gadał i gadał, dowcipkował, robił 648 6 | jeżeli jeszcze miał parasol i nie wymawiał "r", dam głowę, 649 6 | rozstawał się z parasolem.~- No i co dalej?~- Wyobraźcie sobie, 650 6 | Czekam, a Jaś nic. Siedzi i słucha, a typek uśmiechnięty, 651 6 | nagle mój Jaś odłożył nóż i widelec, z lekka podniósł 652 6 | podniósł się na krześle i, pochyliwszy się przez stół 653 6 | huknie: "Huuuu!..."~Dyzma i Szumski nie mogli powstrzymać 654 6 | prostu "huuu"?~- "Huuu" i tyle, a znasz bas Ulanickiego! 655 6 | poczerwieniał jak burak i zamilkł, jakby weń piorun 656 6 | głowy. Aż ktoś nie wytrzymał i wybuchnął śmiechem. Tego 657 6 | czy zostać, wreszcie wstał i wyszedł. Tegoż jeszcze dnia 658 6 | dnia wyjechał z Krynicy.~- I co dalej? - zapytał Nikodem, 659 6 | ogórek potężnych rozmiarów i cztery wiechcie czarnego 660 6 | czarnego jak smoła włosia. Wąsy i brwi, niezwykle bujne, nie 661 6 | oczu, małych, zapadniętych i - zdawało się - wpatrzonych 662 6 | pierwsze piętro do dansingu i kazali dać sobie szampana, 663 6 | panienki. Jazz grał zachęcająco i Dyzma, zaprosiwszy jedną 664 6 | stwierdzono, że doskonały kompan i że może by tak wypić i bruderszaft... 665 6 | kompan i że może by tak wypić i bruderszaft... Wobec braku 666 6 | nocy, lecz szum w głowie i dokuczliwa czkawka zmęczyły 667 6 | pijatyka z pułkownikiem i z dwoma dygnitarzami przyda 668 6 | mieszkania wychodzą na ulicę i być może ktoś zobaczy jego 669 6 | mówić z ciotką Ponimirskiego i z tym jakimś Krzepickim, 670 6 | jedynie przez ciekawość i poniekąd dla atrakcyjności 671 6 | pełne ciszy, dostojności i ładu mieszkanie. Wprawdzie 672 6 | uderzająca swoboda w obejściu i nosowe brzmienie głosu nie 673 6 | rzekł Krzepicki, siadając i wysoko podciągając nogawkę.~ 674 6 | wydał mu się przebiegłym i nieszczerym. Toteż odparł 675 6 | przesadzajmy - zaprzeczył Krzepicki i podciągnął drugą nogawkę.~ 676 6 | wiedział, co powiedzieć, i tylko chrząknął.~Na ratunek 677 6 | Podczas obiadu pani Przełęska i Krzepicki, którego raz nazywała 678 6 | nieszczęśliwej Niny" do brata i do męża, natomiast pan Zyzio 679 6 | dotyczącymi dochodów Kunickiego i wartości majątku. Dyzma 680 6 | właśnie pan, kolega Żorża i jego przyjaciel, spotkał 681 6 | Tutaj Krzepicki wyjął notes i ołówek, po czym zaczął:~- 682 6 | trudnił się lichwiarstwem i jako lichwiarz opętał rodzinę 683 6 | opętał rodzinę Ponimirskich, i podstępem wyzuł ją z majątku...~- 684 6 | mu nazwisko na "Kunicki" i dodano imię ojca. To już 685 6 | który je wystawił, uciekł i przepadł jak kamfora. Wszystko 686 6 | Wszystko to można odgrzebać i powtórnie wyciągnąć przed 687 6 | zawołała pani Przełęska.~- I mnie się tak wydaje - powiedział 688 6 | Nieustanna ruchliwość jej mięśni i połyskliwość podłużnych 689 6 | wrażenie natężonej czujności i pogotowia. Oblizywał teraz 690 6 | końcem języka górną wargę i dodał:~- Najważniejszą wszakże 691 6 | jest odebranie mu Koborowa. I tu zaczynają się trudności. 692 6 | wskazujący z niezwykle długim i lśniącym paznokciem.~- Wszystko 693 6 | które winien jest pani i mnie Żorż, no i krzyżyk 694 6 | jest pani i mnie Żorż, no i krzyżyk na małżeństwie Biby 695 6 | Napełniła filiżanki i dodała:~- A może jednak 696 6 | który może łamać przeszkody i naginać charaktery...~- 697 6 | Krzepicki skrzywił się i strzepnął palcami.~- Bądźmy 698 6 | wierzę. Toteż sądzę, że i pan, jako człowiek, hm... 699 6 | zaczęła go przepraszać i wyjaśniać, że przecież pan 700 6 | winowajca zreflektował się i wyjaśnił, że miał na myśli 701 6 | znajomych, bo bywa u mnie i pan generał Różanowski, 702 6 | pan generał Różanowski, i minister Jaszuński, i prezes 703 6 | Różanowski, i minister Jaszuński, i prezes Grodzicki, i wiceminister 704 6 | Jaszuński, i prezes Grodzicki, i wiceminister Ulanicki...~- 705 6 | bardzo dzielny człowiek. I, o ile się nie mylę, jest 706 6 | Krzepicki, oświadczając, że i na niego wielki czas, bo 707 6 | człowiek niezwykle sprytny i ostrożny.~Gdy wreszcie młody 708 7 | ciemnych zielonych tapetach i wysokich oknach, oszklonych 709 7 | urzędnik odkładał notatnik i wyjmując z grubej teki wycinki 710 7 | często powtarzały się liczby i takie słowa, jak: eksport, 711 7 | Opłakany stan rolnictwa i perspektywy ogromnego urodzaju 712 7 | jest poważnie zachwiane i że wielką ulgą dla gabinetu 713 7 | trzeba okupić złą koniunkturę i błędną politykę gospodarczą 714 7 | robił niezwykle kwaśną minę i wszak zupełnie wyraźnie 715 7 | ulega.~Sytuacja dojrzewała i należało wreszcie powziąć 716 7 | Ulanicki usiadł wygodnie i zapalił papierosa. Jaszuński 717 7 | spodni.~- Podpisałeś traktat, i to na korzystnych warunkach. 718 7 | Powiadam, że jest źle, i poprawy nie ma co oczekiwać. " 719 7 | magazynować zboże."~Przerwał i patrzył uważnie w oczy ministra; 720 7 | pieniędzy.~- Czekaj, czekaj, i ja to samo powiedziałem, 721 7 | towarzystwa urżnięta była w sztok i nikt nie słyszał!~- Gadaj 722 7 | złotych. Płacić obligacjami i koniec. Obligacje oprocentować 723 7 | oprocentować na cztery od sta i dać termin sześcioletni. 724 7 | się w kraju czy za granicą i jest świetny interes...~- 725 7 | Dyzmą, rozwijając kwestię i ilustrując ją cyframi. Tak 726 7 | rozważyć, obmyślić, opracować. I on jest zdania, że pomysł 727 7 | apodyktycznie dodał Ulanicki.~- No i nasz człowiek. Ach, gdyby 728 7 | słów na karcie wizytowej i wysłał do "Europejskiego".~ 729 7 | dość czasu, by ubrać się i spokojnie zjeść obiad. Od 730 7 | drogi. Spojrzał na zegarek i poszedł pieszo.~Na dzwonek 731 7 | dzwonek drzwi otworzył woźny i obrzuciwszy Dyzmę niechętnym 732 7 | którego działanie widział i odczuwał, lecz nie umiał 733 7 | wytłumaczyć przyczyn tych działań i tajemnicy, dlaczego spotkało 734 7 | Nikodemowi bankiet z 15 lipca i zajście z Terkowskim.~- 735 7 | Na wszelki wypadek dodał i to, co słyszał o "swoim" 736 7 | Minister był zachwycony i zacierał ręce. Zapadł już 737 7 | ręce. Zapadł już zmierzch i Jaszuński, zapalając lampę, 738 7 | na pana?~- Dlaczego nie, i owszem...~- Zatem dziękuję 739 7 | Panie ministrze - zaczął - i ja mam interes.~- No? Służę - 740 7 | On nienawidzi Kunickiego i dlatego coraz zmniejsza 741 7 | Ulanicki - jest jego sąsiadem i plenipotentem jego żony, 742 7 | Kunicki uchodzi za kanalię i krętacza. Ale panu wierzę 743 7 | nakreślił na niej kilka wierszy i wręczając ją Dyzmie, rzekł 744 7 | No, więc jeszcze dziękuję i życzę pomyślnej drogi.~Oburącz 745 7 | Ulanickim nałożyli palta i wyszli wraz z Dyzmą. Ulanicki 746 7 | się na rogu Krakowskiego i Nikodem poszedł do hotelu. 747 7 | kieszeni bilet ministra i przeczytał:~W Pan Dyr. Olszewski - 748 7 | Grodno.~Proszę o przychylne i natychmiastowe załatwienie 749 7 | tym zadowolenie, wesołość i zdziwienie, a raczej podziw 750 7 | lampkę przy łóżku, zdjął buty i, ułożywszy się wygodnie, 751 7 | gdzie ma pan tyle zajęć i tyle rozrywek, teatry i 752 7 | i tyle rozrywek, teatry i przyjęcia, no i... piękne 753 7 | teatry i przyjęcia, no i... piękne kobiety, które - 754 7 | Koborowo jest dziś smutne i szare. Już od szeregu dni 755 7 | który wprowadzam w gwarną i wesołą (zapewne) harmonię 756 7 | jeszcze powąchał kopertę i pomyślał:~- Wpadłem jej 757 7 | mąż stary. A może by tak i skorzystać?~Znowu nasunęły 758 7 | dygnitarzy! Rozumiesz?!~Wstał i w skarpetkach podszedł do 759 7 | zapalił wszystkie lampy i wziął się w boki, a głowę 760 7 | człowiek od dziecka patrzy, to i przyzwyczaił się, a jak 761 7 | tysiącami lamp elektrycznych i jarzyło się purpurowymi 762 7 | Na rogu Marszałkowskiej i Chmielnej auto musiało stanąć. 763 7 | długi szereg samochodów i dorożek z przecznicy. Nikodem 764 7 | Nie ośmieliła się jednak i tylko jakimś przyciszonym 765 7 | podstępu. Odwrócił się do niej i kładąc palec na ustach, 766 7 | porozumiewawczo skinęła głową i zapytała szeptem:~- O której?~ 767 7 | Mańka wychyliła się za nim i długo patrzyła.~- Cholera - 768 7 | Ona pewno myśli, że ja i ten samochód skradłem.~Roześmiał 769 7 | narażać się na spotkania i psuć sobie humor wspomnieniami...~ 770 7 | świeżością zielonego sukna, i małe stoliczki, pokryte 771 7 | których piętrzyły się ciastka i tartinki.~Nikogo jeszcze 772 7 | przeszedł kilka pokojów i zawrócił. Usiadł w salonie 773 7 | Pani Przełęska witając i prezentując gości zaczęła 774 7 | profesorem, był głuchawy i to mocno. Toteż pani domu 775 7 | Stanął przed profesorem i rzekł z układnym uśmiechem:~- 776 7 | Staruszek kiwnął głową i powiedział z przekonaniem:~- 777 7 | gości, rzekł:~- Czekaj pan i ja mu coś powiem.~- Byle 778 7 | Wszystko w porządku.~Salon i przyległe pokoje zaczęły 779 7 | napełniać. Byli tylko panowie i coś pięć czy sześć starszych 780 7 | Wareda winszował Nikodemowi i życzył mu pomyślnej realizacji 781 7 | zagraliby w brydża. Pułkownik i Ulanicki zgodzili się chętnie.~ 782 7 | stoliki były już obsadzone i pani domu ofiarowała się 783 7 | znudziło go to wreszcie i poszedł do grupki nie grających, 784 7 | komu zdawać się może.~- I w ogóle byczy chłop - dodał 785 7 | sporo tartinek, ciastek i wypił kilka kieliszków koniaku. 786 7 | o polityce zagranicznej i o wyścigach. Oba tematy 787 7 | Oba tematy były mu obce i nieinteresujące. Toteż zaczął 788 7 | wstała na chwilę od stolika i dopędziwszy ją w przedpokoju, 789 7 | samochód o siódmej rano i przygotować się do drogi. 790 7 | Zbliżała się już północ i ulice były niemal puste. 791 7 | ulice były niemal puste. Tu i ówdzie spotykał śpieszących 792 7 | Przyszła mu na myśl Mańka i zauważył w duchu, że w gruncie 793 7 | zajechał z nastawioną budą i Dyzma, klnąc pogodę, wcisnął 794 7 | co się słyszy od innych, i podawanie za własne może 795 7 | takiego administratora rękami i zębami.~- To też można wykorzystać. 796 7 | kwestia, jakie ją pisały losy i dlaczego. Z rozmowy z ministrem 797 7 | minister miał na myśli, i skłaniał się do przypuszczenia, 798 7 | Przypomnienie pana Boczka i Łyskowa wywołało uśmiech 799 7 | jaką ja teraz mam pensję i z jakimi figurami tykam 800 7 | Ponimirskiego, z której i tak muszą być nici, a tylko 801 7 | Kunickim. Jucha sprytny i ma tyle pieniędzy, że potrafi 802 7 | swego pana Olszewskiego i zamelduj, że przyjechał 803 7 | Urzędnik przeraził się i wśród ukłonów oświadczył, 804 7 | Nikodema do gabinetu szefa i już nie zdziwił się, że 805 7 | Olszewski. Był nieco zaspany i wyraźnie zaniepokojony. 806 7 | Dyzma, z lekka unosząc się i podając rękę. - Jestem Dyzma...~- 807 7 | się do wszystkich ustaw i rozporządzeń. Nigdy na jedną 808 7 | literkę nie odstąpiłem...~- I co z tego? - szyderczo zapytał 809 7 | się, powołując się na daty i paragrafy, którymi sypał 810 7 | spisaną przez Kunickiego i nie ustawał w ataku. Wreszcie 811 7 | Olszewskiego za przewlekanie spraw i odkładanie ich pod sukno, 812 7 | kartę wizytową Jaszuńskiego i podał urzędnikowi. Ten długo 813 7 | binokli, gdy zaś je znalazł i przeczytał kartkę, stał 814 7 | się "literki", że ma żonę i czworo dzieci, że personel 815 7 | sprowadzona maszynistka i że przystąpiono do sporządzenia 816 7 | na dworze, gdy skończyli i Olszewski zaprosił Dyzmę 817 7 | przyjaciela ministra, podziękował i poklepawszy urzędnika po 818 8 | wieczorem na bardziej szykowną i że dłużej niż zwykle układała 819 8 | odparła z uśmiechem Nina i obrzuciła Kasię powłóczystym 820 8 | którą przed chwilą czytała, i zaczęła chodzić po pokoju.~ 821 8 | zatrzymała się przed Niną i wyrzuciła z siebie:~- Gardzę, 822 8 | ukryła głowę w ramionach i zaczęła płakać. Szloch unosił 823 8 | powinnam się brzydzić tobą i sobą.~Kasia wzięła się za 824 8 | Goryl!~- Właśnie, właśnie! I cóż z tego? - zarumieniona, 825 8 | stuprocentową kobiecą? Uwierzyłam ci i teraz, kiedy spotykam na 826 8 | Kasia.~Nina przygryzła wargi i zatrzymała oddech.~- Tak 827 8 | zakryła twarz chusteczką i zaczęła płakać, umilkła.~- 828 8 | ogniki.~- Ja? Bez serca? I to ty mnie mówisz, Nino! 829 8 | Kasia nalała szklankę wody i przyniosła Ninie.~- Wypij, 830 8 | ściekały łzy. Kasia objęła ją i szeptała pieszczotliwe słowa. 831 8 | miała zaczerwienione oczy.~- I tak nie zejdę na kolację - 832 8 | na kolację - odparła Nina i zaszlochała znowu. Kasia 833 8 | namawiać Kasię, by zostawiła ją i zeszła na dół. Kasia jednak 834 8 | Kunicki. Był rozpromieniony i rozgestykulowany.~- Chodźcie, 835 8 | Kasia nagle się zerwała i wskazując na drzwi, krzyknęła:~- 836 8 | siebie ordynarne przekleństwo i wybiegł z pokoju, tak trzasnąwszy 837 8 | żona moja ma silną migrenę i nie może zejść. A Kasia 838 8 | towarzystwa.~Wziął Dyzmę pod ramię i przeszli do jadalni, w której 839 8 | przebieg jego misji w Warszawie i w Grodnie. Po każdej zaś 840 8 | się obu dłońmi po udach i wykrzykując entuzjastyczne 841 8 | bardzo duże. Ja liczyłem, że i pensja musi pójść w górę.~- 842 8 | pokiwał się na krześle i powiedział:~- To mało. Trzy 843 8 | cztery.~Kunicki skurczył się i chciał wszystko w żart obrócić, 844 8 | przypuśćmy sto, a może i sto pięćdziesiąt tysięcy 845 8 | kosztować to będzie wiele starań i zabiegów. Czy pan ma stosunki 846 8 | siać nie trzeba... Dęte. No i sąd musiał mnie uniewinnić. 847 8 | rozwodząc się nad szczegółami i cytując fragmenty swojej 848 8 | zmęczony! No, wyśpi się pan i tak. I bardzo pana proszę, 849 8 | No, wyśpi się pan i tak. I bardzo pana proszę, kochany 850 8 | swoim bacznym okiem rzuci tu i ówdzie. Zawsze co dwie głowy, 851 8 | dzięki Bogu, jestem zdrów i nie widzę potrzeby obarczania 852 8 | Niech pan wypoczywa sobie i czuje się jak w domu.~- 853 8 | Dziękuję - rzekł Dyzma i ziewnął.~- Ale jeszcze jedno. 854 8 | Jak pan będzie miał ochotę i czas, niechże pan trochę 855 8 | towarzystwa. Dzięki temu i nudy, i migreny, i melancholie. 856 8 | towarzystwa. Dzięki temu i nudy, i migreny, i melancholie. 857 8 | temu i nudy, i migreny, i melancholie. Przyzna pan: 858 8 | a taki frajer! Kobieta i tak na mnie leci, a on jeszcze 859 8 | łóżku oparty o poduszki i wyjąwszy z portfelu pieniądze, 860 8 | Zainteresowany, chciał wstać i wyjrzeć, gdy kroki zatrzymały 861 8 | zaś klamka poruszyła się i drzwi zaczęły się uchylać.~ 862 8 | Kasia.~Dyzma przetarł oczy i ze zdumienia otworzył usta.~ 863 8 | Cicho zamknęła za sobą drzwi i zbliżyła się do łóżka. W 864 8 | najmniejszego zażenowania i Dyzma przyglądał się jej 865 8 | interes. Zapaliła papierosa i skinęła głową.~- Owszem, 866 8 | Przysunęła sobie krzesło i usiadła, zakładając nogę 867 8 | widział kobiety w spodniach i wydawała się mu teraz nieprzyzwoitą. 868 8 | ze powinien pan po męsku i otwarcie postawić kwestię. 869 8 | słabości uczciwej kobiety i uczciwej żony. Uważałabym 870 8 | kochankę!~Była wzburzona i głos jej zaczął drgać niemal 871 8 | smarkata! Przyłazi w nocy i...~Nagle Kasia zerwała się 872 8 | Kasia zerwała się z krzesła i chwyciła go za rękę.~- Nie 873 8 | gadania! Przygryzła wargi i odeszła do okna.~- To też 874 8 | Tymczasem Kasia odwróciła się i Nikodem znowu się zdziwił: 875 8 | niechętnie.~Roześmiała się wesoło i niespodziewanie usiadła 876 8 | pierwotnego wyrazu. Patrzyły zimno i badawczo spod wspaniałego 877 8 | szczerze. Roześmiała się i nagle pochyliwszy głowę 878 8 | rozumiem, że pan chce i tu mieć kobietę, ale nie 879 8 | podobam?~Kołdra była cienka i czuł przez nią wyraźnie 880 8 | po smukłym, giętkim ciele i opadł na ziemię.~Nikodem 881 8 | śmiało!...~Uklękła na łóżku i nagłym ruchem przycisnęła 882 8 | młodego ciała, dziwnie ostrym i podniecającym, a przecież 883 8 | przez zaciśnięte zęby Dyzma i zachłannym rzutem zagarnął 884 8 | spojrzeniem pełnym nienawiści i pogardy, lecz on tego nie 885 8 | lecz on tego nie spostrzegł i dodał:~- Dobrze było? Co?~- 886 8 | rzuciła przez zaciśnięte zęby i szybko wybiegła z pokoju. 887 8 | Wieczorem wrócił Kunicki i zaanektował Dyzmę aż do 888 8 | by sięgnąć po wędlinę, i wpakował rękaw w masło, 889 8 | gotowe. Nie odczuł szyderstwa i zdziwił się w duchu, że 890 8 | czynu.~Kasia zmięła serwetkę i wstała.~- Ach, co mnie to 891 8 | łódką?~- Dobrze.~Wzięła szal i parasol, gdyż słońce piekło 892 8 | ja dostanę zawrotu głowy i stracę równowagę...~- Hm... 893 8 | figlarnie. Uśmiechnął się i Dyzma. Pochylił się i wziął 894 8 | się i Dyzma. Pochylił się i wziął ją na ręce. Nie broniła 895 8 | kładce, objęła go za szyję i przywarła doń mocno.~- Oj, 896 8 | Umyślnie szedł coraz wolniej i postawił ją na ziemi o parę 897 8 | Odwróciła się szybko i szli w milczeniu, aż do 898 8 | mały tłuściutki pan Boczek i jego żona, która musiała 899 8 | nic sobie z tego nie robi. I odciął się pan znakomicie. 900 8 | powiedział - można to zrobić i bez słów. Jak byłem w maju 901 8 | siedział naprzeciw mnie i co dzień przez cały obiad 902 8 | dzień przez cały obiad gadał i gadał! O czym on nie gadał! 903 8 | zwłaszcza panie! A on czaruje i czaruje.~- Znam typy tego 904 8 | bawidamki. Nie znoszę takich.~- I ja też nie znoszę. Więc 905 8 | pochyliłem się raptem do niego i jak nie huknę: - Huuuu!...~ 906 8 | On? Zamilkł z miejsca i więcej go nie widzieliśmy. 907 8 | Ach, jakież to świetne. I to takie w pańskim właśnie 908 8 | takich mężczyzn jak pan. I wydaje mi się, że znamy 909 8 | wypadku zrobi, co powie. I to jest zastanawiające, 910 8 | pozbawiony takiej ornamentacji i połyskliwego blichtru. O, 911 8 | mówiącego przecie po polsku i nie rozumieć ani jednego 912 8 | ma o czym.~Chwilę milczał i dodał innym tonem:~- Może 913 8 | zawadzi. Łódź była dość wąska i chybotna. Wymijając się, 914 8 | siekiera - odparł Nikodem i zaśmiał się.~- I ja nie 915 8 | Nikodem i zaśmiał się.~- I ja nie umiem. Musimy zatem 916 8 | Niczego sobie.~Siedli na mchu i Nikodem zapalił papierosa.~- 917 8 | uśmiechnęła się również i upatrzywszy szczęśliwy moment, 918 8 | ramię. Nikodem objął ją i zaczął całować. Najpierw 919 8 | podłożył ręce pod głowę i wyciągnął się na mchu. Nina 920 8 | skulona. Pochyliła się nad nim i szepnęła:~- Po co, po co 921 8 | był bogaty!~- Może jeszcze i będę. Kto to może wiedzieć...~- 922 8 | Zaczęła płakać.~Dyzma objął ją i przytulił. Nie wiedział, 923 8 | ciebie strasznie kocham i... ja nie chcę, ja nie mogę 924 8 | wierzy.~Chwyciła jego rękę i przywarła do niej ustami.~- 925 8 | dobry!... Zresztą Kasia i tak na szczęście wyjeżdża 926 8 | się niezwykle zdenerwowana i roztrzęsiona.~Wracali w 927 8 | Kunickiego. Był uśmiechnięty i swoim zwyczajem zacierał 928 8 | wypytywał o stan humorów i o wycieczkę łodzią, lecz 929 8 | Gadaliśmy z Jaszuńskim i Ulanickim o moim projekcie 930 8 | zboża.~- Co pan mówi? No i co? Jakie wyniki? Sprawa 931 8 | położył palec na ustach i szepnął:~- Rozumiem! Tss... 932 8 | Kunicki zacierał rączki i co parę zdań powtarzał:~- 933 8 | nawet pobudować spichlerz i mieć zboże sprzedane, niż 934 8 | gnoić je również u siebie i bankrutować. Mnie to wyjście 935 8 | drań - pomyślał z podziwem i chrząknął:~- Gadaliśmy o 936 8 | tym - rzekł chytrze - może i tak da się zrobić. Kunicki 937 8 | tartaku zerwała się transmisja i jest jakiś nieszczęśliwy 938 8 | Dyzma nie zastanowił się i odparł:~- Tak, w Oksfordzie.~ 939 8 | każdej chwili zapytać brata i stwierdzić, że Dyzma zełgał. 940 8 | hulał, awanturował się i wreszcie doszedł do obłędu. 941 8 | Uczepiła się tego projektu i prosząc Dyzmę, by nie wspominał 942 8 | pawilonu. Nikodem ociągał się i próbował się wykręcić, lecz 943 8 | zarzuciła mu ramiona na szyję i przytuliła się doń całym 944 8 | bardzo dobre powiedzenie i że warto je zapamiętać.~ 945 8 | wystrzyżonym trawniku ujrzeli leżak i wyciągniętego na nim nieruchomo 946 8 | Zbliżających się dostrzegł ratlerek i zaczął ujadać histerycznym 947 8 | Ponimirski leniwie odwrócił głowę i zmrużywszy oczy przed słońcem 948 8 | nogi, obciągnął ubranie i wsadził monokl w oko.~- 949 8 | Ponuro spojrzał na Dyzmę i podał mu rękę.~- Poznaję, 950 8 | porozumiewawczo w oczy Nikodema i weszła do pawilonu.~Ponimirski, 951 8 | Dyzmę w pobliską alejkę i opierając palec wskazujący 952 8 | Zdekonspirowałeś mnie przed Niną? Może i ta szuja Kunik wie o wszystkim?~- 953 8 | Ponimirski usiadł na ławce i śmiał się ku zaintrygowaniu 954 8 | jakże tam ciotka Przełęska i ten jej Krzepicki? Nie wyrzucili 955 8 | opowiadać. Krótko, dokładnie i bez kłamstwa. Więc?~Nikodem 956 8 | dobrze, że zarówno ona, jak i pan Krzepicki twierdzą, 957 8 | wkrótce napiszę drugi list i pojedziesz pan z nim do 958 8 | niej. Chodźmy wobec tego. I zabierz ją pan ze sobą. 959 8 | gdyśmy byli bardzo młodzi i bogaci, zawsze będą miłe. 960 8 | specjalnym podkreśleniem i roześmiał się głośno.~- 961 8 | Mówiliśmy wyłącznie o Oksfordzie i Londynie, gdzie tak cudownie 962 8 | końcami palców po ramieniu i zapytał:~- Isn't it, old 963 8 | skroniach. Wytężył pamięć i - o ulgo! - wypowiedział 964 8 | widząc speszenie Nikodema i kładąc je na karb przykrości 965 8 | chęci zatrzymania Dyzmy i pożegnał się z nim bez nowych 966 8 | nie odwiedza, bo to nawet i jemu może szkodzić. Lekarze 967 8 | tak, jak będzie najmądrzej i najlepiej.~Zaczęła mówić 968 8 | wiośnie, którą ma w duszy, i o tym, że najlepiej na teraźniejszość 969 9 | Dni biegły równe, pogodne i jasne. Dyzma zadomowił się 970 9 | zadomowił się w Koborowie i czuł się jak u siebie w 971 9 | Jadł dobrze, spał dobrze i próżnował.~Czuł się z tym 972 9 | znakomicie. Przytył nieco i opalił się, gdyż dla zabicia 973 9 | atmosfera głębokiego szacunku i podziwu.~Jedynymi chmurami 974 9 | nieraz mimochodem zawadzały i o Nikodema. W jednym wypadku - 975 9 | wielka obelga. Poczerwieniał i nagle z całej siły wyrżnął 976 9 | blada jak papier zerwała się i wybiegła. Nina nie powiedziała 977 9 | dla pointy Nikodema, jak i przestrach.~Zaaplikowanie 978 9 | siedział w jej buduarze i oglądał albumy z fotografiami.~ 979 9 | zatrzymało. Odwróciła się doń i przez chwilę milczała, lecz 980 9 | spodziewanym uderzeniem, i tak, że miał ochotę chwycić 981 9 | wycałować te roziskrzone oczy i drgające pełne wargi, z 982 9 | dobremu: wynoś się stąd, i to prędko!...~Głos jej stawał 983 9 | kroczków. Nie słyszał ich i Nikodem, zaskoczony żywiołowym 984 9 | przejść do mego gabinetu i zaczekać na mnie.~Mówił 985 9 | wynosić z pańskiego domu i zrugała mnie od ostatnich. 986 9 | pański ten... kontyngent i na podkłady kolejowe to 987 9 | coraz bardziej poirytowany i coraz spokojniejszy na zewnątrz. 988 9 | Wyciągnął do Dyzmy rękę i zapytał:~- No, zgoda?~Nikodem 989 9 | panienka była bardzo zagniewana i że ją, Irenkę, obiecała 990 9 | Szwajcarii.~Po tej burzliwej i brzemiennej w skutki niedzieli 991 9 | sama czuła się teraz lżej i swobodniej.~Jeździła z Nikodemem 992 9 | wszakże jej stanowczość i romans wciąż ograniczał 993 9 | pocałunków. Wszelkie perswazje i namowy Nikodema nic odnosiły 994 9 | Dyzmie wydawało się mgliste i tajemnicze. Postanowił sobie 995 9 | ta mu jasno wyłożyła, co i jak. Tymczasem dowiadywał 996 9 | szczegółów z życia jej własnego i jej rodziny. Gdy chodziło 997 9 | podobała się mu bardzo, no i była wielką damą, nie byle 998 9 | gestem, każdym spojrzeniem i wreszcie niemal każdym słowem 999 9 | zbyt był zajęty interesami i zbyt mało przestawał z żoną, 1000 9 | Terkowski.~Nadszedł Kunicki i Dyzma podał mu depeszę.