| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] hurmem 1 huuu 2 huuuu 2 i 2340 ich 65 ichny 1 icka 3 | Frequency [« »] ----- ----- 2574 sie 2340 i 1853 nie 1548 w 1375 z | Tadeusz Dolega Mostowicz Kariera Nikodema Dyzmy IntraText - Concordances i |
Rozdzial
1001 9 | przeczytał ją w mgnieniu oka i z nieukrywanym podziwem 1002 9 | się dla dobra ogółu, no i jeżeli się trafnie potrzeby 1003 9 | ekonomicznym bierze udział i minister komunikacji. Będzie 1004 9 | pomówić z nim przy sposobności i o podkładach kolejowych. 1005 9 | ręce w kieszenie spodni i skrzywił się.~- Wolałbym 1006 9 | Nikodema do swego gabinetu i zaczął go piłować sążnistym 1007 9 | procesu, stary zerwał się i wyciągnął z kieszeni klucze.~- 1008 9 | ciężką aksamitną kotarę i Dyzma ujrzał kasę ogniotrwałą 1009 9 | otworzył, wyjął zieloną teczkę i zaczął wyciągać z niej pliki 1010 9 | odczytywał, inne podawał Dyzmie i ten udawał, że je czyta.~ 1011 9 | Nina czekała nań na tarasie i poszli przejść się. Była 1012 9 | przejść się. Była smutna i rozmarzona. Niespodziewany 1013 9 | drzew, przytuliła się doń i szepnęła:~- Ale, kochanie, 1014 9 | hotelu pijanego w sztok i na rękach wniesiono do jego 1015 9 | sprawozdań, jakichś cyfr... I jedna chwila, gdy wszyscy 1016 9 | co wydrukowali.~Zadzwonił i kazał służącemu kupić wszystkie 1017 9 | chwycił pierwszą z brzegu i poczerwieniał.~Na pierwszej 1018 9 | z jedną ręką w kieszeni i z zamyśloną miną. Wyglądał 1019 9 | Państwowego Banku Zbożowego i nominację na jego prezesa.~ 1020 9 | komunikat rządu, życiorys Dyzmy i wywiad z nim samym.~Komunikat 1021 9 | szczegółowy opis projektu i zapowiedź wydania rozporządzeń 1022 9 | bolszewickim, gdzie został ranny i odznaczony Virtuti Militari 1023 9 | człowieka o niezwykłej sile woli i charakteru, znanego z wybitnych 1024 9 | wywołał jednak wywiad. Czytał i oczom nie wierzył. Wprawdzie 1025 9 | zamieściły podobne artykuły i jego fotografie w różnych 1026 9 | jegomość z siwymi wąsami i trzymał kapelusz w ręku, 1027 9 | że pan Boczek, Jurczak i oni wszyscy, którzy go tak 1028 9 | to bujda z tą Kurlandią i z tym gimnazjum, iż Oksfordem.~ 1029 9 | mrówki. Chodził po pokoju i klął, później znowu wziął 1030 9 | się do przeglądania pism i przyszedł do przekonania, 1031 9 | prawdopodobna. Olśni ich i onieśmieli Jego stanowisko 1032 9 | onieśmieli Jego stanowisko i stosunki. Chyba że donosić 1033 9 | Wandryszewskiego, ale przecie i on sam będzie musiał coś 1034 9 | podpisywać, decydować... I to wszystko w sprawach przerażająco 1035 9 | Krzepicki ego.~Ubrał się szybko i po kwadransie dzwonił już 1036 9 | pani domu był Krzepicki i cherlawa panienka, bardzo 1037 9 | się rozmowa c Koborowie i wszyscy bardzo się zmartwili, 1038 9 | znaczy, inteligentny, sprytny i w ogóle, faktycznie odpowiedzialny. 1039 9 | Krzepicki oblizał wargi i zrobił niedbałą minę.~- 1040 9 | propozycji.~Zyzio uśmiechnął się i podał rękę.~- Bardzo dziękuję 1041 9 | prezes". Wziął się w boki i zapytał:~- No, a ile pan 1042 9 | pani Przełęskiej zerwał się i głośno szurgając nogami, 1043 9 | może skończyć się na sucho, i kazała służącemu przynieść 1044 9 | trzymać się jeden z drugim. I ani pary z gęby o tym, o 1045 9 | jeszcze o organizacji banku i Nikodem zapowiedział, że 1046 9 | pan będzie gadał ze mną i referował, i moje rozporządzenia 1047 9 | gadał ze mną i referował, i moje rozporządzenia powtarzał 1048 9 | Jaszuńskiemu, Brożyńskiemu i jeszcze kilku, bo Terkowskiemu 1049 9 | sprawie terminu otwarcia banku i rozpoczęcia jego działalności.~ 1050 9 | załatwiali Wandryszewski i Krzepicki.~Ten ostatni okazał 1051 9 | Początkowo Wandryszewski i inni, niekontenci z wścibiania 1052 9 | że ja tak zdecydowałem i nie ma o czym gadać.~Toteż 1053 9 | prezesa. Tym niemniej Dyzma i wobec Krzepickiego stale 1054 9 | otoczony ogólnym podziwem i szacunkiem, wciąż rosły 1055 9 | rosły jego potężne wpływy i stosunki, Krzepicki przyznawał 1056 9 | jakiejś tajemniczej siły i dziwnego umysłu.~Często 1057 9 | stanowiska swego szefa, i robił wszystko, by jego 1058 9 | aureolą nieprzystępności i olimpijskości.~To znowuż 1059 9 | inteligencji, obyciu, wychowaniu i wykształceniu. Najswobodniejszym 1060 9 | stosunku do Krzepickiego, lecz i tu zawsze starał się być 1061 9 | nieznajomość różnych form i niezrozumienie wielu słów, 1062 9 | księgarni na Świętokrzyskiej i nabył trzy dzieła: Słowniczek 1063 9 | Zaczął ją czytać od początku i do wyjazdu zdążył dojść 1064 9 | jeden. Były to listy długie i Dyzma, chociaż przyznawał, 1065 9 | końcu stracił cierpliwość i przestał je czytać. Zaglądał 1066 9 | bardzo się tym cieszyła i błagała Dyzmę, by na to 1067 9 | przechodziły przez ręce Kunickiego i Nina obawiała się, by ten 1068 9 | zajmował się Krzepicki, i to z taką energią, że w 1069 9 | wszystko było wykończone i Nikodem przeprowadził się 1070 9 | Koborowa, by zabrać rzeczy i rozmówić się z Kunickim.~ 1071 9 | Dyzmie. Dyzma przystanął i zapytał:~- Cóż tu u was 1072 9 | kieszenie, kiwnął głową i ruszył dalej. Po paru krokach 1073 9 | krokach odwrócił się jednak i zawołał:~- Hej, człowieku!~- 1074 9 | taki.~Założył ręce na plecy i poszedł w stronę pałacu.~ 1075 9 | frontowe były zamknięte i dopiero po kilku dzwonkach 1076 9 | stoisz?~Lokaj ukłonił się i wyśliznął się do hallu.~- 1077 9 | Włożył ręce w kieszenie i zaczął chodzić. Wszystkie 1078 9 | do zamiatania. Zadzwonił i bez słów wskazał służącemu 1079 9 | drzwiami. Obszedł cały parter i wszedł na górę. W saloniku 1080 9 | Nie był tu jeszcze nigdy i z ciekawością zaczął oglądać 1081 9 | usiadł na małym foteliku i przyglądał się im. Od niechcenia 1082 9 | też ona tu ma? - pomyślał i odsunął szufladkę do połowy. 1083 9 | takiż uderzający ład jak i na biurku. W opaskach z 1084 9 | W opaskach z niebieskich i zielonych wstążek leżały 1085 9 | Pamiętnik - pomyślał i zaciekawił się.~Wziął go 1086 9 | zaciekawił się.~Wziął go i usiadł na oknie, by w porę 1087 9 | sformułowaną, skonkretyzowaną.~I drugie kłamstwo o pamiętniku: 1088 9 | Dla dzieci? Nie mam ich i niestety nigdy nie będę 1089 9 | wzruszył ramionami.~Ot, ględzi i tyle. Co to wszystko ma 1090 9 | znowu o jakiejś Bilitis i o jakiejś Mnazidice. (Pewno 1091 9 | Chciał znaleźć coś o sobie. I rzeczywiście, po przeczytaniu 1092 9 | pomyślał z zaciekawieniem i zaczął czytać:~ ~Poznałam 1093 9 | brzmieniu coś tajemniczego i niepokojącego. Ma opinię 1094 9 | powiada, że on jest brusque i trywialny. W pierwszym ma 1095 9 | uśmiechnął się, wyjął notes i starannie zapisał wszystkie 1096 9 | zajętych opisem jakiegoś snu i sprzeczki z Kasią. Tu zatrzymał 1097 9 | tylko psychicznie, lecz i fizycznie obecność mężczyzny. 1098 9 | był inny, równie zdrowy i normalnie męski człowiek, 1099 9 | wystarczy.~Wyjrzał przez okno i przekonał się, że może czytać 1100 9 | kiedykolwiek się otworzy? I czy wreszcie otwarta, nie 1101 9 | pragnę go każdym nerwem i niemal każda myślą. On tak 1102 9 | tak mało mówi, tak mało i tak prosto, że doprawdy 1103 9 | mruknął do siebie Dyzma i pomyślał, że chociaż to 1104 9 | przyjął propozycję Leona i został ze mną. Myślałam 1105 9 | Nikodem przewrócił kartkę i spojrzał w okno. W końcu 1106 9 | wstał, złożył pamiętnik Niny i wsunął go do szuflady na 1107 9 | najciszej, wyszedł na korytarz i zbiegł ze schodów.~W samą 1108 9 | frontowe właśnie się otwierały i ujrzał w nich sylwetkę z 1109 9 | otrzymał pan moją depeszę? I jakże? Organizuje pan ten 1110 9 | Usadowił Dyzmę w fotelu i zapytał:~- A może pan chciałby 1111 9 | Nikodem uśmiechnął się i przymrużył oko.~- A jakbym 1112 9 | chciałby, żebym ja został i nadal administratorem. Nie? 1113 9 | Nie? Kunicki zerwał się i znowu chwycił Dyzmę w objęcia. 1114 9 | obrót sprawy, gdyż z miejsca i hałaśliwie zaczął opowiadać 1115 9 | czuwał nad jego interesami i obiecał często tu zaglądać.~- 1116 9 | obiecał często tu zaglądać.~- I ja bardzo się cieszę - powiedziała 1117 9 | po czym przeprosiła ich i poszła się przebrać, gdyż 1118 9 | się interesował bankiem i terminem rozpoczęcia jego 1119 9 | zakochała się w nim na umór i miała nadzieję, że się z 1120 9 | granicę jeździ, pierścionki i bransolety zmienia... A 1121 9 | ba, o tym nie ma gadania.~I jeszcze jedno: co będzie 1122 9 | jej bratem. Trzeba będzie i tego gagatka wziąć za kark...~ 1123 9 | za kark...~Zgasił światło i podciągnął kołdrę pod brodę.~ 1124 9 | ma głupich - powiedział i przewrócił się na drugi 1125 9 | nieruchomo, nagle podniosła rękę i rozległo się pukanie.~Nikodemowi 1126 9 | przebiegły mrówki po grzbiecie i nagle olśniła go myśl:~" 1127 9 | Ponimirski! Zwariował całkiem i przyszedł mnie zabić."~Pukanie 1128 9 | ośmieliło. Cichutko wstał i idąc pod ścianą zbliżył 1129 9 | nałożył spodnie od pidżamy i otworzył drzwi. Cicho wsunęła 1130 9 | Cicho wsunęła się do pokoju i zarzuciła mu ręce na szyję.~ 1131 9 | przerywane pocałunkami.~- I wiesz, musiałam przyjść, 1132 9 | powiedziała ci, jak mi dobrze i spokojnie, gdy jesteś przy 1133 9 | o jego nowym stanowisku i o tym, czy teraz nie mogliby 1134 9 | Nikodem zastanowił się i odparł, że na razie muszą 1135 9 | papierosa.~- Ach - mówiła - i dzieci będziemy mieli. Jakaż 1136 9 | Dyzma nie cierpiał dzieci i odparł:~- Bardzo lubię.~- 1137 9 | awantury.~Pożegnali się czule i wyszła.~Dyzma położył się 1138 9 | naciągnął kołdrę na głowę i mruknął:~- Ee... do cholery 1139 10| nie skąpiąc komplementów.~I nic w tym dziwnego.~Państwowy 1140 10| oszczędnej a mądrej gospodarki i rozmachu w akcji.~Nadto 1141 10| referował korespondencję, prasę i wszystkie sprawy bieżące.~ 1142 10| normalnie wymagające długiego i gruntownego namysłu, zaś 1143 10| grubych ryb politycznych i finansowych, lecz i bardzo 1144 10| politycznych i finansowych, lecz i bardzo liczne nazwiska arystokratyczne. 1145 10| Roztockiego, wydobywał ją i kładł na samym wierzchu.~ 1146 10| Stosunki z panią Przełęską i magiczne słowo "Oksford" 1147 10| Nikodemem wszystkie drzwi pluto- i arystokracji. Książę Tomasz 1148 10| przewidzieć, jakie to da skutki i w jak prędkim czasie.~Pewnego 1149 10| uzyskać audiencję u prezesa i wbrew wyprosinom Krzepickiego 1150 10| Zirytowało to Dyzmę. Zerwał się i otworzył drzwi.~- Cóż to 1151 10| wysunął się przed niego i zawołał:~- Serwus panie 1152 10| gościa w najdalszy kąt pokoju i siadając na kanapie, wskazał 1153 10| nasłali wrogi jakąś komisję i tam był taki Skowronek z 1154 10| Nikodem w podnieceniu wstał i tupnął nogą.~- Wiesz pan, 1155 10| kazać zrzucić na zbity pysk! I nikt słowa nie powie! Wynoś 1156 10| Wynoś się, pókim dobry, i gębę na kłódkę, rozumiesz 1157 10| pańskiej z......j poczcie i o tym, że mnie znasz! Ani 1158 10| nie ruszał się z miejsca i po chwili, patrząc w podłogę, 1159 10| widzenia...~Ukłonił się i ruszył ku drzwiom.~- Czekaj 1160 10| dywan. Zatarł ślady nogą i siadając za biurkiem wziął 1161 10| telefonu. Wymienił jakiś numer i po chwili odezwał się:~- 1162 10| do uśmiechniętego Boczka i powiedział:~- No, niech 1163 10| panie Boczek - podszedł doń i grubą pięść podniósł pod 1164 10| pary z gęby. - Ukłonił się i dziobnął nosem w pięść Dyzmy.~ 1165 10| Nikodem usiadł przy biurku i na kartce z notesu napisał 1166 10| Wyciągnął rękę na pożegnanie i cofnął ją, gdyż Nikodem 1167 10| jeszcze raz bardzo nisko i wyszedł.~- Cholera! - zaklął 1168 10| oczach Boczka nienawiść i chociaż był pewien, że teraz 1169 10| Krzepicki z jakąś korespondencją i z najnowszą plotką, dotyczącą 1170 10| że ja wiem o wszystkim i żeby uspokoił się z tymi 1171 10| Krzepicki kiwnął głową i zaczął streszczać przyniesione 1172 10| słuchał z roztargnieniem i wreszcie przerwał:~- A ona 1173 10| Nikodem podniósł palec i wyrecytował:~- Pani Kunicka.~- 1174 10| swoim czasie próbowałem i nic. A teraz, jak ma męża...~- 1175 10| subtelne usposobienie Niny i nie mógł sobie wyobrazić, 1176 10| której on, Krzepicki, me zna i nie rozumie, lecz której 1177 10| nie tylko w stolicy, lecz i całego kraju. Z tego powodu 1178 10| frak, żeby było uroczyściej i bardziej elegancko. Ponieważ 1179 10| zadzwonił do Krzepickiego i za jego radą zrezygnował 1180 10| wyobrażał sobie książąt i hrabiów tak, jak ich poznał 1181 10| jest ordynatem Michorowskim i jako taki zdobywa względy 1182 10| jednak pobytu w Koborowie i zawarcia znajomości z tym 1183 10| rzucania kart wizytowych i dopiero wieczór dzisiejszy 1184 10| znajdzie oparcie o Jaszuńskiego i Waredę. Istotnie już w sieni 1185 10| Przywitali się serdecznie i razem weszli po szerokich 1186 10| stał książę Tomasz, wysoki i smagły brunet o siwiejących 1187 10| Tomasz spostrzegł Dyzmę i przeprosiwszy towarzyszy 1188 10| ręki skierował ich na prawo i przedstawił tamtym Dyzmę, 1189 10| geniusz gospodarczy Dyzmy i raz po raz nazywał go Napoleonem 1190 10| z kanapy powstała wysoka i niezwykle szczupła dama. 1191 10| Książę przerwał swój wywód i wziął Dyzmę pod rękę.~- 1192 10| lat dwadzieścia pięć, jak i czterdzieści. Uśmiechnęła 1193 10| Uśmiechnęła się już z daleka i mm książę zdążył wymienić 1194 10| wychowała się w Wiedniu i bardzo źle mówi po polsku, 1195 10| używać ich języka? Niechże i oni, bawiąc u nas, używają 1196 10| prezesa Dyzmę.~Panowie wstali i wymawiając swe nazwiska 1197 10| dwukrotnie.~Speszył się i chciał uciec, lecz księżna 1198 10| nie było innego wyjścia, i uśmiechnął się bezradnie. 1199 10| bezradnie. Zapanowała cisza i Dyzma pojął, że musi coś 1200 10| mózgu rozpaczliwą pustkę i złość, że zaatakowano go 1201 10| językach. Chciał coś powiedzieć i nie mógł.~Sytuację uratował 1202 10| Towarzystwo roześmiało się i Dyzma ku swemu zdumieniu 1203 10| młoda panna o wąskich ustach i brwiach tak wyskubanych, 1204 10| języki obce dla literatury i dla zagranicy, a mówić po 1205 10| potrafi? Dyzma zastanowił się i odparł:~- To niech się nauczy.~- 1206 10| przechylił się do siwiejącej damy i powiedział niemal głośno:~- 1207 10| podniesienie naszej godności i związki rodzinne z wielkimi 1208 10| naszym gronie męża stanu i człowieka czynu, który stał 1209 10| Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli. Dla ilustracji 1210 10| prezes jest czarujący!~- No i co za esprit d'a propos - 1211 10| Alain Gerbaulta, jednakże i dziś wszyscy byli zadowoleni 1212 10| Powiedział to w najlepszej wierze i zdumiał się, że znowu wszyscy 1213 10| Jaszuńskiego. Przeprosił wszystkich i poszedł ku niemu. Po chwili 1214 10| wcześnie wrócił do domu i położył się do łóżka. Początkowo 1215 10| papierosy jeden po drugim i wreszcie zapalił światło.~ 1216 10| otwarte. Położył się znowu i zaczął je czytać. Powtarzało 1217 10| nadzieje, prośba o przyjazd, no i wszystkie długie wywody 1218 10| minutach zrzucił je na podłogę i znowu zgasił światło.~Myślał 1219 10| życiu. Nie było ich wiele i musiał w duchu przyznać, 1220 10| nie zajęła mu tyle czasu i myśli, co Nina. Wspomniał 1221 10| całkiem zeszła na psy, a może i do książeczki się dochrapała... 1222 10| księcia Roztockiego...~"No, i te leciały na mnie, ale 1223 11| odczytał porządek dzienny i głos zabrał dyrektor Wandryszewski.~ 1224 11| zasłużonego prezesa Nikodema Dyzmy i jego sprężystemu kierownictwu 1225 11| rolnej.~Rozległy się brawa i prezes, podniósłszy się 1226 11| wszedł na palcach woźny i wywołał sekretarza Krzepickiego. 1227 11| Po chwili ten powrócił i pochylił się nad uchem prezesa.~- 1228 11| Marczewskiego, by pana zastąpił, i niech pan wyjdzie.~- Czy 1229 11| prosimy. Dyzma ukłonił się i wyszedł.~Gruby pan w czarnych 1230 11| pochylił się ku sąsiadom i rzekł półgłosem:~- Ten Dyzma 1231 11| brezentową kombinezę automobilową I skórzany hełm, połyskujący 1232 11| przywitała Nikodema z rozmachem i kalecząc niemiłosiernie 1233 11| Zapowiadała niespodziankę, a gdy i to nie skutkowało, powiedziała 1234 11| mieszkania, przebrać się i zgodnie z instrukcją pani 1235 11| Krzepickiego o wyjeździe i zszedł ze schodów.~Pani 1236 11| policjanta na zbiegu ulic i szczerząc zęby do swego 1237 11| droga prosta jak strzała i świeżo wyasfaltowana, toteż 1238 11| trzask. Nacisnęła hamulce i zatrzymała wóz na skraju 1239 11| odśrubować zapasowe koło i ustawić lewarek pod osią. 1240 11| jedno! Proszę mi zobaczyć i poprawić, bo ręce mam brudny.~ 1241 11| bardzo długich zachylił się i drażnił powiekę.~Już wyciągnął 1242 11| teraz drugie.~- Jak to? I w drugim nieporządek?~- 1243 11| zapytał pani Lali.~- Panna Ikś i panna Igrek - zaśmiała się 1244 11| niespodzianka.~Był zły i najeżał się wewnętrznie.~ 1245 11| hałaśliwie witając panią domu i z ciekawością przyglądając 1246 11| oczach.~Dyzma nastroszył się i skłonił w milczeniu. Pani 1247 11| przeprosiła towarzystwo i pobiegła przebrać się. Tymczasem 1248 11| Nikodem spojrzał na pannę Renę i wzruszył ramionami.~- A 1249 11| na szosie. Nowe powitania i prezentacje. Dowiedział 1250 11| to panna Iwona (starsza) i panna Marietta (młodsza) 1251 11| pan - atakowała go dalej - i zrobi pan z nią eksperyment? 1252 11| objawów czwartego stopnia. I właśnie flagracje intuicyjne...~ 1253 11| wróciła pani Koniecpolska i Dyzma otarł pot z czoła. - 1254 11| Rozmawiano przeważnie o modach i o projektach na jesień. 1255 11| panie wypiły sporo wina i koniaku, nastrój był niezwykle 1256 11| tle której pełna godności i zamyślenia powaga Nikodema 1257 11| rozbiegła się po pałacu i parku, natomiast pani domu 1258 11| domu wzięła Dyzmę pod rękę i zaprosiwszy przysadkowatą 1259 11| zrobiła minkę bardzo serio i podczas gdy panna Stella 1260 11| kaleczyła niemiłosiernie wyrazy i wtrącała moc określeń w 1261 11| ma być na dwanaście pań i na jednego pana. Panie będą 1262 11| prawami: życia, miłości i śmierci. W którym teatrze 1263 11| potężnej, nieugiętej woli i głębokiego umysłu. Że on 1264 11| Lożą prawami życia, miłości i śmierci, tymi trzema promieniami, 1265 11| Siedział z rękoma w kieszeniach i ponuro milczał. Przysięgał 1266 11| dochrapał się takiego stanowiska i takiej forsy, żeby teraz 1267 11| Nie zgadzam się.~Zdumienie i smutek odbiły się na ich 1268 11| brunetka podniosła ręce do góry i zawołała tragicznym szeptem:~- 1269 11| na swoim wydatnym biuście i z nabożeństwem pochyliła 1270 11| miała takie niesamowite oczy i tak je wlepiła w niego, 1271 11| spojrzała na panią Lalę i zawołała:~- Ależ naturalnie! 1272 11| zatrzymała go brunetka i sięgnęła do torebki - w 1273 11| dam Mistrzowi statut Loży i Wyznanie Trzech Kanonów 1274 11| z torebki małą broszurkę i kilka arkuszy zapisanych 1275 11| myśli!~Obie skłoniły się i w milczeniu wyszły.~- Powariowały 1276 11| cholera! - zaklął Dyzma i z rozmachem cisnął trzymane 1277 11| Warszawie, poszedłby do domu i już.~Jednakże trzeba było 1278 11| papierach.~Podniósł broszurkę i zaklął: była drukowana po 1279 11| chudy facet z czarną brodą i z zamkniętymi oczyma. Nad 1280 11| jaśniała trzypromienna gwiazda i trzy płonące pochodnie. 1281 11| zabrał się do maszynopisu i z ulgą skonstatował, że 1282 11| Niektóre ustępy po dwa i trzy razy, a pomimo to wielu 1283 11| trzech praw: życia, miłości i śmierci, że najwięcej mądrości 1284 11| przez rozkosz ducha, ciała i rozumu, że w tym celu dwanaście 1285 11| jakąś Łaskę Niewolnictwa i wybrać Dziewicę Orędowniczkę, 1286 11| niesłychanie silnej woli i pełni zdrowia fizycznego.~ 1287 11| mowa o zespoleniu duchem i ciałem, o piciu wina, modlitwach 1288 11| o piciu wina, modlitwach i rozmowie ze zmarłymi.~Na 1289 11| Nikodem złożył maszynopis i zamyślił się.~Niewątpliwie 1290 11| Warszawy. Ho, ho, wówczas i dziesięć hrabin nie potrafiłoby 1291 11| odmówi?... Wtajemniczyły go i w obawie, by ich nie wsypał, 1292 11| ręce w kieszenie spodni i chodził po pokoju. Przyszło 1293 11| propozycji, odgrywała w tym rolę i pewnego rodzaju ciekawość: 1294 11| być tym całym "trzynastym" i do tego "wielkim", uspokajała 1295 11| zaś formalne kierownictwo i celebracja obrzędów spoczywa 1296 11| Koniecpolskiej z jej żywymi ruchami i roześmianymi oczyma dodawała 1297 11| wrażenie bardzo uczonej i surowej.~Zamknęła drzwi 1298 11| Zamknęła drzwi za sobą i Nikodem odniósł nagle takie 1299 11| Trzynastym, przed moim panem i rozkazodawcą.~Pochyliła 1300 11| Nagle wyprostowała się i głosem patetycznym wyrzuciła 1301 11| Nikodem skurczył się w sobie i z rozpaczą pomyślał: - Czego 1302 11| Stella przeczekała chwilę i powtórzyła łacińskie pytanie. 1303 11| łacińskich, jakie znał z kościoła i ze szkoły. Nagle rozjaśniła 1304 11| rozjaśniła się mu dusza i odpowiedział:~- Terra est 1305 11| odpowiedział po łacinie, i to widocznie nie bez sensu, 1306 11| znowu głęboko się pochyliła i, krzyżując ręce na piersi, 1307 11| Następnie otworzyła drzwi i całkiem już zwykłym głosem 1308 11| jest podany.~Obiad był suty i wykwintny. Zastanowiło Dyzmę 1309 11| do buduaru na czarną kawę i służba oddaliła się, pani 1310 11| znak brunetce. Ta wstała i wśród ogólnej ciszy zaczęła 1311 11| siostrami, szanowne panie i ty, panie - nisko ukłoniła 1312 11| kontemplacji, by duchem i ciałem przygotować się do 1313 11| macie zdjąć odzież pospolitą i przywdziać szaty białe, 1314 11| przyjdzie. Rozejdźcie się i czuwajcie.~Wypowiedziawszy 1315 11| złożyć pokłon Nikodemowi, i znikła. Za nią w tenże sposób 1316 11| przeznaczonego dlań pokoju i pożegnała go milczącym skinięciem 1317 11| się. Spodziewał się, że i w tym pokoju znajdzie coś 1318 11| obiedzie myśl pracowała leniwie i Nikodem rozciągnął się na 1319 11| go uczucie niezadowolenia i obawy przed północną uroczystością. 1320 11| żarcie, żadnej roboty... No i Nina... Ta lubiła całować 1321 11| Zerwał się na równe nogi i przetarł powieki.~- Już 1322 11| Tylko proszę zdjąć wszystko i nałożyć habit i te oto sandały.~ 1323 11| wszystko i nałożyć habit i te oto sandały.~Wskazała 1324 11| był gotów. Szlafrok jak i pantofle okazały się nieco 1325 11| orzeźwiająco.~Spojrzał do lustra i nie mógł powstrzymać się 1326 11| ziemi, lecz rozcięte rękawy i duży dekolt sprawiały dziwaczne 1327 11| znowu. Wzięła go za rękę i w milczeniu wyprowadziła 1328 11| później były jakieś schody i znowu korytarz. Przy jego 1329 11| panna Stella zatrzymała się i trzykrotnie zapukała w drzwi, 1330 11| zamknęły się, jakby same, i Dyzma usłyszał dźwięk klucza 1331 11| ręki Nikodema - teraz wejdź i zajmij swoje miejsce.~Teraz 1332 11| pozbawiony wszelkich mebli i całkowicie wysłany dywanami, 1333 11| zawołała panna Stella i usunąwszy się z drogi podprowadziła 1334 11| Stella wystąpiła na środek i zaczęła:~- Wtajemniczeni! 1335 11| Trzypromiennej Gwiazdy, i ty, Mistrzu, na którego 1336 11| symbol wiedzy, władztwa i szczęścia. Oto ja, wasza 1337 11| mocnych ogniw w tym łańcuchu, i wskazanie, że my, żyjący 1338 11| lewą dłonią czoła, serca i łona. Zanim przystąpimy 1339 11| otaczającym go młodym kobietom i pannom. Niektóre z nich 1340 11| głęboko wycięte dekolty i sam fakt, że wśród tylu 1341 11| podniecająco.~Już nie myślał: co i jak, i dlaczego. Myślał 1342 11| Już nie myślał: co i jak, i dlaczego. Myślał tylko: 1343 11| dlaczego. Myślał tylko: czy i kiedy? Tymczasem panna Stella 1344 11| zakończyła przemówienie i wydobyła z czerwonego pudełeczka 1345 11| milczenia podeszła do Nikodema i zawiesiła mu gwiazdkę na 1346 11| czym odstąpiła trzy kroki i upadła plackiem na dywan. 1347 11| Lali, która poszła do drzwi i przekręciła kontakt.~Ampla 1348 11| woskowych świec nad nim i te leżące w bezruchu kontury 1349 11| witaj, panie życia, miłości i śmierci!~- Witaj, witaj - 1350 11| Dyzma słuchał tej litanii i myślał: - Powariowały te 1351 11| skończyła, zbliżyła się do Dyzmy i, zanim zdołał zorientować 1352 11| obie hrabianki Czarskie i reszta pań.~- Teraz spalcie 1353 11| dziwnym aromatem, słodkim i upajającym.~Panie znowu 1354 11| sama wzniosła ręce ku górze i zawołała:~- Przybądź, o 1355 11| chwała. Władco miłości, życia i śmierci, chwała ci, chwała. 1356 11| jedna z pań zerwała się i tuląc się do pani Lali, 1357 11| nieartykułowany dźwięk i Wielki Trzynasty opadł bezwładnie 1358 11| przylgnęły do jego warg i znowu poczuł na języku słodki 1359 11| Chciał zaczerpnąć powietrza i odepchnął Stellę. Zobaczył 1360 11| stoliki, zastawione butelkami i kieliszkami. Pani Koniecpolska, 1361 11| Nikodem pociągnął tęgi łyk i mlasnął językiem.~- Dziwne 1362 11| Kieliszki były już próżne i nalewano nowe.~- Co jest 1363 11| usiadła na poręczy fotela i musnąwszy ustami ucho Nikodema, 1364 11| żyłach, mój panie? Prawda? I taki cudny śpiew, i takie 1365 11| Prawda? I taki cudny śpiew, i takie kolorowe... Prawda?~- 1366 11| Prawda?~- Prawda - stwierdził i wychylił kieliszek do dna.~ 1367 11| panna Stella była powabna i kusząca.~Zresztą nastrój 1368 11| trzasnęła kieliszkiem o ścianę i zawoławszy: - Evoe! - jednym 1369 11| potrącony wywrócił się świecznik i pokój zaległa ciemność, 1370 11| pełna namiętnych szeptów i spazmatycznego, oszalałego 1371 12| Zjawił się sztywny lokaj i oznajmił, że kąpiel jest 1372 12| wciągnął na siebie pidżamę i przeszedł do łazienki. Tu, 1373 12| urządziły!... Ubrał się i powłócząc nogami zszedł 1374 12| Spojrzał na nią spod oka i spotkał figlarny, jak zwykle, 1375 12| nie było nic szczególnego i to właśnie jeszcze bardziej 1376 12| ilekroć widywał te dumne i eleganckie damy...~Roześmiał 1377 12| Szybko przebiegł chodnik i wszedł do bramy. Gorzej 1378 12| oznajmieniem, że przez wczorajszy i dzisiejszy dzień było z 1379 12| pan sekretarz kilka razy, i ciągle dowiaduje się telefonem, 1380 12| był jeden nachał. Wymyślał i koniecznie chciał sam obejść 1381 12| przygotować czarną kawę i położył się na kanapie.~ 1382 12| banku wszystko w porządku, i lekko zapytał:~- Kto to 1383 12| Codziennie przychodzi do banku i tak nachalnie domaga się 1384 12| siedział czerwony jak burak.~- I co jeszcze mówił?~Krzepicki 1385 12| Krzepicki zapalił papierosa i dorzucił:~- Awanturnik i 1386 12| i dorzucił:~- Awanturnik i gbur... Pozwolił sobie nawet 1387 12| adresem, że to on panu pokaże i tak dalej... Nikodem zmarszczył 1388 12| Nikodem zmarszczył brwi i bąknął:~- Tak... Panie Krzepicki, 1389 12| Rozmowa zeszła na Koborowo i Dyzma powiedział z westchnieniem:~- 1390 12| rozwiedzie Ninę z Kunickim i ożeni się.~- Ba - kiwnął 1391 12| jest właścicielką?~- To i co? Kunicki ma plenipotencję 1392 12| Krzepicki zamyślił się i zaczął gwizdać.~- Ot, co - 1393 12| ósmej.~Pożegnał sekretarza i położył się spać. Nakładając 1394 12| wpakował do pudełka od zapałek i schował w biurku, a gasząc 1395 12| rękę, podsunął mu krzesło i zapytał, jak mógł najuprzejmiej, 1396 12| zanadto. Zerwał się z miejsca i wrzasnął:~- Wont! Cholero! 1397 12| Boczek patrzał nań jadowicie i wstał.~- Popamiętasz jeszcze 1398 12| sprowadzić.~- Pewno, że jest i mieszkanie. Ładne mieszkanie, 1399 12| cztery pokoje, kuchnia, i opał darmowy, i światło.~- 1400 12| kuchnia, i opał darmowy, i światło.~- A pensja?~- Pensja 1401 12| Boczek rozrzewnił się. Wstał i wziął Dyzmę w objęcia.~- 1402 12| Łyskowie na pana, a ja nic i nawet w swoim domu pana 1403 12| dla nich dwóch, dla niego i dla Boczka, za mało miejsca 1404 12| Dyzma - przyjdź pan jutro i przynieś pan swoje papiery, 1405 12| będzie dużo nagadać się i wytłumaczyć, że pan potrafisz 1406 12| jedenastej.~Zapukano do drzwi i w progu ukazał się Krzepicki. 1407 12| chytrze mrugnął do Dyzmy i skłonił mu się tak nisko, 1408 12| Waciu. Krzepicki skłonił się i wyszedł.~- Wiesz, bracie - 1409 12| pani... Zasłonił tubę ręką i szepnął do Waredy:~- To 1410 12| Przytrzymał słuchawkę ramieniem i zapalił papierosa, którym 1411 12| siostrzyczki? Hm... Wie pani, i ja też, ale o tym przez 1412 12| widzenia. Położył słuchawkę i uśmiechnął się.~- Ach te 1413 12| jedziemy na obiad.~- Zabierzemy i Krzepickiego.~- Jak chcesz - 1414 12| restauracji spotkali Ulanickiego i od razu zrobiło się wesoło.~- 1415 12| już tę anegdotę o buldogu i pinczerku? Gadajcie, co? - 1416 12| kontrafałdy. Siedzi sobie wyżeł i patrzy, a tu z Ogrodu Saskiego 1417 12| olbrzymi buldog... Dyzma wstał i bąknął:~- Na chwilę przepraszam.~- 1418 12| Znam.~Prędko włożył płaszcz i wybiegł drzwiami, uchylonymi 1419 12| Szofer nacisnął starter i otworzył drzwiczki.~- Możesz 1420 12| poszedł w kierunku Bielańskiej i wsiadł do taksówki.~- Róg 1421 12| taksówki.~- Róg Karolkowej i Wolskiej.~Kiedy jeszcze 1422 12| często odwiedzał z kolegami i przygodnymi kompanami tamte 1423 12| stanęło, Nikodem zapłacił i, odczekawszy, aż szofer 1424 12| fabryki. Jednostajne mury tu i ówdzie dzielił wysoki drewniany 1425 12| razu ogarnął go zapach piwa i kiszonej kapusty. Szeroka 1426 12| Szeroka lada, oszklona i przysłonięta białymi firaneczkami, 1427 12| głośne dźwięki harmonii i skrzypiec. Za ladą stał 1428 12| mężczyzna o czerwonej twarzy i dwie podstarzałe kobiety. 1429 12| pan - odparł Dyzma. Wypił i sięgnął po dzwonko śledzia.~- 1430 12| Nalej pan - powiedział Dyzma i wypił. Przekąsił grzybkiem.~- 1431 12| kieliszek.~- A tak, owszem... No i jak tam?~- Żyje się...~Łyknął 1432 12| Żyje się...~Łyknął wódkę i zapytał:~- A tam - wskazał 1433 12| wziął wykałaczkę w zęby i uchylił zielonego kretonu.~ 1434 12| harmonista spostrzegł Dyzmę i gdy tylko skończyli tango, 1435 12| boku. Wzięli swoje kufle i poszli pod okno.~- Ambroziak - 1436 12| tam... taki... drań...~- I co? Trzeba ukatrupić? Nikodem 1437 12| Ambroziak kiwnął głową, wstał i znikł za kotarą. Dyzma czekał. 1438 12| niespodziewanie wielką i sękatą.~- Kto umarł? - zapytał 1439 12| interes.~- Jak interes, to i zagrycha będzie? Nikodem 1440 12| Malinowski, butelka czystej i kotlet wieprzowy. Ambroziak 1441 12| że Antek Klawisz pójdzie i Teść pójdzie. Starczy.~- 1442 12| Ambroziak - mój przyjaciel i tyle. Po co wszędzie suniesz 1443 12| pochylił się nad stolikiem i zaczął objaśniać. Zarówno 1444 12| Zarówno Lewandowski, jak i harmonista pili, me wylewając 1445 12| przyniósł nowy kotlet na zimno i kiszony ogórek.~Wiedział, 1446 12| wstawał, wzywany do orkiestry, i wracał do stolika. Gospodarz 1447 12| respekt niejeden na Woli i na Czystem, wyglądać może 1448 12| może tak chłopaczkowato i łagodnie. W każdym razie 1449 12| ósma, gdy zapłacił rachunek i dyskretnie podsunął Frankowi 1450 12| Frankowi stuzłotówkę.~- I grunt, przeszukać kieszenie, 1451 12| odprowadził go do drzwi i po zapewnieniu, że Franek 1452 12| Doszedł do rogu Wolskiej i stanął na przystanku tramwajowym.~ 1453 12| orkiestra zagrała właśnie marsza i na arenę gęsiego wkroczyli 1454 12| mistrza Polski, Wielagę, i olbrzymiego Włocha, Tracco.~ 1455 12| o małpio długich rękach i smukły Mulat Mik, wyglądający 1456 12| nosorożca.~Rozległ się gwizdek i przeciwnicy zwarli się.~- 1457 12| Jednakże walka była skończona i przewodniczący jury ogłosił 1458 12| po arenie, wśród stękania i charkotu przyduszonych gardzieli.~ 1459 12| zrywały się okrzyki, gwizdania i brawa.~Pary atletów zmieniały 1460 12| potwornie szerokich ramionach i herkulesowych barach, z 1461 12| krótkim zdeformowanym nosem i wygoloną głową, robił wrażenie 1462 12| goryla. Naprzeciw wyższy i szczuplejszy Tracco o lśniącej 1463 12| Przeciwnicy, nie śpiesząc się i mierżąc się spojrzeniami, 1464 12| Toteż prawie nie opierał się i po kilku chwytach dał się 1465 12| dał się wciągnąć w piruet i położył się brzuchem na 1466 12| Wielaga stanął nad nim i usiłował przewrócić go na 1467 12| Wareda pochylił się ku niej i nie odwracając oczu od areny, 1468 12| rozgniata się mięśnie karku i znacznie je osłabia.~- No 1469 12| znacznie je osłabia.~- No i skóra od tego boli.~Widocznie 1470 12| od tego boli.~Widocznie i Włoch doszedł do tego przekonania, 1471 12| gdyż poderwał się nagle i wymknąwszy się z rąk przeciwnika, 1472 12| jednym wdechem natężył brzuch i splecione dłonie Tracca 1473 12| lecz zawsze w dobrym stylu i zgodnie z regulaminem, podczas 1474 12| tyłu pod ramionami Włocha i zwarły się na jego karku. 1475 12| powiedziała panna Marietta i zakryła oczy.~- On go zamorduje - 1476 12| to okropne...~- A niech i skręci mu kark! - odparł 1477 12| się. Znosił piekielny ból i było widoczne, że nie ustąpi.~ 1478 12| targnął przeciwnika w bok i nieznacznie podstawiwszy 1479 12| podstawiwszy nogę, rzucił o ziemię i przywalił sobą na obie łopatki.~ 1480 12| Ogromny ryk, burza oklasków i tupanie tysiąca nóg zmieszały 1481 12| zarówno gwizdek sędziego, jak i dzwonek przewodniczącego 1482 12| podszedł do stolika jury i coś mówił, pocierając siny 1483 12| wyszedł na środek areny i oznajmił:~- Spotkanie zapaśnicze 1484 12| to nie tylko sędzia, lecz i ja.~- Nieprawda, nie podstawił! - 1485 12| Przewodniczący podniósł się z miejsca i zawołał:~- W zapasach wyrokuje 1486 12| całkiem panowanie nad sobą i ryknął na cały cyrk:~- A 1487 12| huragan oklasków, śmiechu i okrzyków, wśród których 1488 12| wpakował ręce w kieszenie i powiedział:~- Chodźmy z 1489 12| tylko mówiono o tym, lecz i pisano. Niemal wszystkie 1490 12| dzienniki podały szczegółowy i pikantny opis awantury, 1491 13| porze była całkiem pusta. I nie dziw, bo minęła północ 1492 13| oczekujących w bramie przykucnął i ostrożnie wychylił głowę 1493 13| ziemią, po czym cofnął się i szepnął:~- Jest.~Kroki zbliżały 1494 13| Jest.~Kroki zbliżały się i po minucie ujrzeli niskiego, 1495 13| zapałkę?~- Mam - odparł tamten i przystanął, sięgając do 1496 13| pięści rozmiażdżył mu nos i górną wargę. Jednocześnie 1497 13| z tyłu uderzenie w głowę i silne kopnięcie w brzuch.~- 1498 13| brzuch.~- Jezu! - krzyknął i potoczył się do rynsztoka.~ 1499 13| pochylił się nad leżącym i walił go pięściami w brzuch 1500 13| walił go pięściami w brzuch i w piersi, drugi zbiegł na