Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
hurmem 1
huuu 2
huuuu 2
i 2340
ich 65
ichny 1
icka 3
Frequency    [«  »]
-----
-----
2574 sie
2340 i
1853 nie
1548 w
1375 z
Tadeusz Dolega Mostowicz
Kariera Nikodema Dyzmy

IntraText - Concordances

i

1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2340

     Rozdzial
1501 13| drugi zbiegł na jezdnię i wymierzył obcasami dwa straszliwe 1502 13| szybkością, stanął na równe nogi i rozpaczliwym głosem ryknął:~- 1503 13| chodniku kapelusz ofiary i przytknął go do zmasakrowanej 1504 13| sprężyna składanego noża i szerokie długie ostrze bezgłośnie 1505 13| pijak.~Zeskoczyli z rowerów i od razu po kałuży krwi poznali, 1506 13| sercowego ostrym narzędziem i wskutek upływu krwi oraz 1507 13| Nikodem Dyzma złożył gazetę i zaczął bębnić palcami po 1508 13| świadomość bezpieczeństwa i zniknięcia wiszącej dotychczas 1509 13| płótno. Zerwał się z miejsca i, drżąc na całym ciele, zapytał 1510 13| gabinetu wpadł Kunicki. Rumiany i ruchliwy jak zawsze. Już 1511 13| jednak nie starzeje się. Ale i pan doskonale wygląda. Cóż 1512 13| obrotowy to zarzyna obywatela! I świadczenia! Słowo daję. 1513 13| drogi, nie odmówi mi pan i zje ze mną śniadanko, od 1514 13| Dla nerwów to konieczne i Nina ucieszy się, biedactwo, 1515 13| rozpłynął się w zachwycie i zaczął wyliczać wszystkie 1516 13| Nikodem.~Teraz wyjechał i właściwy powód wizyty: podkłady 1517 13| zamawiając się na jutro, i wyszedł.~- To znany spryciarz - 1518 13| zauważył Krzepicki.~- Ho, ho i jaki - potwierdził Nikodem - 1519 13| się nawet, że rozumie to i Krzepicki, co zdawał się 1520 13| ostro wystającej grdyce i rzucił niedbale:~- Koborowo 1521 13| zdarzyło.~- A może zdarzyć się i... panu. Nikodem spojrzał 1522 13| Krzepicki nie odpowiedział i tylko bacznie obserwował 1523 13| dobra, a nie przeczę, że i dla mojego. Dziś tylko ten 1524 13| za głupiego?~- Boże broń i dlatego mówię... Przysunął 1525 13| mówię... Przysunął krzesło i spoważniał.~- Panie prezesie, 1526 13| wciąż kocha się w panu?~- I to jak! Co dzień ot takie 1527 13| Pochylił się do ucha Nikodema i zaczął mówić.~Było już po 1528 13| gdy obaj wyszli z banku i wsiedli do samochodu.~- " 1529 13| krzyknął Dyzma szoferowi i klepnął swego sekretarza 1530 13| brunet, zawsze uśmiechnięty i pogodny, znany ze swej pasji 1531 13| wybitnie semickim typie, i sam minister przyjęli Dyzmę 1532 13| za dużo ugrzeczniaczków i fajtłapków, za dużo cukiereczków! 1533 13| woduni.~Nikodem śmiał się i usprawiedliwiał tym, że 1534 13| zawsze się przydadzą.~- I ma pan moje przyrzeczonko, 1535 13| bardzo.~Pilchen roześmiał się i zaopiniował, że wobec tego 1536 13| przyjść do ministerstwa i, otrzymawszy potwierdzającą 1537 13| za Dyzmą się zamknęły - i wierzaj, moja malupuśka, 1538 13| Nikodem wrócił do domu i zaraz zatelefonował do Krzepickiego, 1539 13| trwałości jej uczuć.~Słowa i ton listów nie pozostawiały 1540 13| przepełnione były miłością i skargami na mękę tęsknoty, 1541 13| chwil wspólnie spędzonych i marzeniami o przyszłym szczęściu 1542 13| Koborowo, w którym się urodziła i które mówi do niej wyrazem 1543 13| uśmiechnął się, zatarł ręce i otworzył biurko. Z paczki 1544 13| wyjął drukowany formularz i zaczął uważnie czytać.~Była 1545 13| wszelkich czynności finansowych i prawnych w imieniu Niny 1546 13| złożył arkusz starannie i wsunął do pugilaresu.~Gwizdał 1547 13| wesoło, zdejmując ubranie, i z rozmachem położył się 1548 13| a były to myśli radosne i emocjonujące.~I nagle, ni 1549 13| radosne i emocjonujące.~I nagle, ni z tego, ni z owego, 1550 13| na nocnym stoliku lampy i gdy pokój zaległa ciemność, 1551 13| zjeżyły się mu na głowie i rozdygotaną ręką sięgnął 1552 13| rękawem pidżamy o abażur i lampa z łoskotem spadła 1553 13| drzwi wpadła smuga światła i na progu sypialni stanął 1554 13| Macanie ręką po ścianie i miękki trzask kontaktu. 1555 13| Ignacy, weź swoją pościel i będziesz tu spał na otomanie.~- 1556 13| Jak pan rozkaże.~- Aha, i idź do kredensu, nalej mi 1557 13| nalej mi szklankę wódki i przynieś. To dobrze mi zrobi.~ 1558 13| Gdy wypił dwoma haustami i zjadł na przekąskę jakiś 1559 13| odwrócił się do ściany i zasnął kamiennym snem.~ 1560 14| Krzepicki obejrzał plenipotencję i zwracając Dyzmie, rzekł:~- 1561 14| Kunicki. Zaczął od pogody i opowiadania o swojej wczorajszej 1562 14| ministra...~- Królu zloty! No i co?~- Ciężko było, ale wreszcie 1563 14| przeciągnie się kilka dni, może i tydzień, że wymagać będzie 1564 14| będzie szeregu konferencji i rozmów, że na razie, póki 1565 14| sześć! Odbijemy to sobie i tak z ładnym procentem, 1566 14| Pilchen był już w palcie i w kapeluszu, lecz na widok 1567 14| Był już w kursie sprawy i oświadczył, że zasadniczo 1568 14| się. Kwestię kontyngentu i warunków "kochany prezesiunio" 1569 14| do drogiego prezesiunia i jestem pewniutki, że jego 1570 14| po sobie nieduży majątek i nieznaczny dorobek literacki 1571 14| wydanych nakładem autora, i sześciu nigdzie, niestety, 1572 14| obowiązek otaczać się literatami i nie było w Warszawie żadnego 1573 14| wychodząc z dobrze naładowanymi i niosąc pod pachą przynajmniej 1574 14| talentu zmarłego kolegi i wyrazić szczere oburzenie 1575 14| historycznych, były panny Iwona i Marietta, siostrzenice pani 1576 14| Powitano go z radością, lecz i z szacunkiem.~Szczególniej 1577 14| swoje stosunki towarzyskie i znajdzie kilka nowych znajomości, 1578 14| zarówno Kwiaty uczuć, jak i Śpiew słowika czytał wielokrotnie.~ 1579 14| na pomoc panny Czarskie i pani Lala Koniecpolska, 1580 14| hasłem selekcji nazwisk i udostępnienia wybranym możności 1581 14| bezceremonialnie wziął Dyzmę za guzik i z niezwykłą swadą zaczął 1582 14| u ministra Oświaty, lecz i u prezydenta Rzeczypospolitej. 1583 14| natychmiast skorzystał z okazji i ulotnił się bez śladu.~W 1584 14| zadzwonił do Krzepickiego i długo z nim rozmawiał o 1585 14| Był w doskonałym humorze i pełen najlepszych myśli.~ 1586 14| mu oświadczenie ministra i zapowiedź rychłej realizacji 1587 14| rzucił się mu w objęcia i zaczął go zapewniać, że 1588 14| zatelefonował do naczelnika Czerpaka i umówił się z nim na kolację.~ 1589 14| porzucenia swojej posady i zajęcia się jakimś zyskownym 1590 14| godzinie, hm... jedenastej i pożegnasz się pan z nim, 1591 14| poprosisz go pan do telefonu i powiesz, że wynikła wielka 1592 14| jakimś procesie Kunickiego i powiada, że z wszystkiego 1593 14| dokumenty, ale w Koborowie, i że zaraz jedzie, a jutro 1594 14| stronę kwestii osobiście, i to rano. Rozumiesz pan?~- 1595 14| czuł w jego towarzystwie i wiedział, że i Krzepickiemu 1596 14| towarzystwie i wiedział, że i Krzepickiemu jest z nim 1597 14| Czerpakiem zjawiał się on w banku i zdawał Dyzmie obszerne sprawozdanie, 1598 14| sprawozdanie, nie kryjąc radości i uwielbienia dla życzliwych 1599 14| zresztą kadził mu niemniej i zapewniał o swojej przyjaźni.~ 1600 14| naczelnikowi?~Dyzma wstał i podszedł do okna. Słuchał. 1601 14| dźwięk niepokoju, przerażenia i zajęczał prośbą, później, 1602 14| Kunicki rzucił się na krzesło i otarł pot z czoła. Sepleniąc 1603 14| kasy?! Tam pieniądze i papiery, i biżuteria, i 1604 14| pieniądze i papiery, i biżuteria, i najdrobniejsze 1605 14| i papiery, i biżuteria, i najdrobniejsze dokumenty 1606 14| Marzyłem o tym od lat! I teraz nagle...ach, ja idiota, 1607 14| ważne dla mnie... Dla mnie i dla pana też...~- Pewno. 1608 14| udawał, że się namyśla.~- I trzeba lecieć jak wariat... 1609 14| dojrzał wyraźnie błyski obawy i nieufności w Jego małych, 1610 14| siódemkę. Dyzma wziął ołówek i zanotował sobie cyfry.~- 1611 14| to już dobrze, zjem coś i pojadę. Dzwoń pan po samochód. 1612 14| dając mu ostatnie informacje i objaśniając, że teczka z 1613 14| dobra - przerwał mu Dyzma i otworzył drzwiczki auta.~- 1614 14| zapomni dobrze zamknąć kasy. I rozetki przekręcić.~- Zrobione, 1615 14| długi, wąski, stalowy klucz i obejrzał go z zainteresowaniem.~- 1616 14| Nikodem nastawił kołnierz i rozmyślając, zdrzemnął się.~ 1617 14| Wysiadł przed podjazdem i wydał szoferowi dyspozycje. 1618 14| Przeszedł przez ciemny salon i otworzył drzwi.~Przy stole 1619 14| Nikodem zamknął drzwi za sobą i chrząknął.~Teraz dopiero 1620 14| dopiero podniosła nań oczy i stłumiony okrzyk wyrwał 1621 14| jej się z ust. Zerwała się i podbiegła do niego, zarzucając 1622 14| wyjaśnił cel swego przyjazdu i dodał, że z radością podjął 1623 14| Niną.~Siadła mu na kolanach i przerywając sobie pocałunkami, 1624 14| się, że bywa u Czarskich i Roztockich, że jest protektorem 1625 14| Rzucił okiem na zegarek i oświadczył, że musi śpieszyć. 1626 14| przeczytać niektóre papiery i notatki porobić.... A jakbyś 1627 14| zaraz wrócę.~Zapalił światło i rozsunął ciężką aksamitną 1628 14| dobrą kiepełę - mruknął - to i wytrychów nie trzeba... 1629 14| Jedno przekręcenie klamki i kasa stanęła otworem.~Wewnątrz 1630 14| ułożone zostały książki i teczki z papierami, na półkach 1631 14| wszystkie teczki, książki i notatniki. Była tego gruba 1632 14| plika. Zaniósł na biurko i odłożywszy na stronę zieloną 1633 14| strony wypełnione datami i cyframi szybko zorientował 1634 14| Zawierała spis wpływów i dochodów Koborowa. Trzecia, 1635 14| Koborowa. Trzecia, czwarta i piąta również przepełnione 1636 14| przez Ninę na nazwisko męża, i rejentalny akt sprzedaży 1637 14| Ten ostatni Dyzma złożył i schował do kieszeni, po 1638 14| systematycznie zawiązał teczkę i odłożył wraz z zieloną 1639 14| otworzyć.~Złamał lakową pieczęć i wyjął zawartość. Od razu 1640 14| Kunika, syna Genowefy Kunik i N.N. W rubryce: "Zawód" 1641 14| notatnik, cały zapisany, i znowu wyrok sądu na ten 1642 14| Nikodem spojrzał na zegarek i zaklął.~Było już po dwunastej. 1643 14| zebrał rozrzucone papiery i wpakował je do kieszeni.~ 1644 14| kasie, zamknął na klucz i wziąwszy pod pachę obie 1645 14| Jednakże uśmiechnęła się doń i zapytała:~- Już musisz jechać, 1646 14| rady. - Usiadł przy niej i wziął za rękę. - Kochana 1647 14| sprawy, że wyklaruje się, co i jak...~- Nie rozumiem.~- 1648 14| Kunickim, albo pobierzemy się i Kunickiego diabli wezmą. 1649 14| Niku! Przecie to jasne!~- I ja tak sądzę. Tedy proszę 1650 14| do widzenia... Objął i zaczął całować.~- Do widzenia, 1651 14| w czoło, zabrał teczki i wyszedł. Gdy w hallu nakładał 1652 14| Służący otworzył drzwi i Nikodem pod ulewnym deszczem 1653 14| deszcz nie ustawał do rana i samochód, gdy wjeżdżał do 1654 14| dawnym procesem, zerwał się i zawołał:~- No, nie ma na 1655 14| na wypadek zmiany uczuć i zamiarów pani Niny, ale 1656 14| Zimny, wyrachowany, trzeźwy i przenikliwy, od razu połapał 1657 14| Nie było innego wyjścia i Dyzma musiał powiedzieć, 1658 14| pretensji do majątku żony i do pana, za to pan daje 1659 14| mu pewną kwotę pieniędzy i paszport zagraniczny. Niech 1660 14| gotów później wrócić.~- Jest i na to rada. Zrobimy tak: 1661 14| mu wszystkie te szpargały i zamknę na jakieś, powiedzmy, 1662 14| znowu wezmę na przesłuchanie i wówczas zaproponuję ugodę. 1663 14| przyjmie, dam mu paszport i pozwolę uciec za granicę. 1664 14| skinął głową Krzepicki.~- I ja to samo myślę - dodał 1665 14| Dymisja pewna, a może być i kryminał. Otóż, to jest 1666 14| szczegóły sprawy. Reich i Krzepicki nie zapomnieli 1667 14| o najmniejszym drobiazgu i Dyzma z podziwem słuchał 1668 14| Jego ruchy, wyraz twarzy i oczu - wszystko zdradzało 1669 14| krokiem na spotkanie Dyzmy i zaseplenił:~- Przyjechał 1670 14| pan słyszy. Rozwodzi się i wychodzi za mnie, Kunicki 1671 14| prostu zakochała się we mnie i ma dość starego dziada..~- 1672 14| ma, nie miliony. Miliony i Koborowo własnością Niny.~- 1673 14| na co łakomić się.~- Albo i jest na co - filozoficznie 1674 14| ręce w kieszenie spodni i wydął wargi.~- Co do weksli, 1675 14| Trzęsąc się całym ciałem i z trudnością łapiąc oddech, 1676 14| Niny. Jej majątek, jej kasa i jej klucz.~- O nie! Łotrze, 1677 14| splunął Dyzma na podłogę i poszedł otworzyć drzwi.~- 1678 14| potrzebował: drzwi otworzyły się i do pokoju wszedł przodownik 1679 14| pokoju wszedł przodownik i dwaj wywiadowcy po cywilnemu.~- 1680 14| aresztowany. Proszę nałożyć palto i iść z nami.~- Ja? Aresztowany? 1681 14| widzenia. Kunicki odwrócił się i chciał coś jeszcze powiedzieć, 1682 14| wywiadowcę, zatoczył się i od razu znalazł się za drzwiami.~ 1683 14| przygładził przed lustrem włosy i wszedł do jadalni. Na stole 1684 14| głód. Kawa była już zimna i cukier nie chciał w niej 1685 14| szynki, kiełbasy, cielęciny i zabrał się do jedzenia.~- 1686 15| drwiącej miny, oziębłości i głównie dlatego, że najbliższym 1687 15| Terkowski siedzi w Żegiestowie i że zatem nie spotka go na 1688 15| wyraźną rezerwę Terkowskiego i usprawiedliwioną zresztą 1689 15| stykać się z Terkowskim i z tego względu, że z napomknień 1690 15| Jarzynowscy mieszkali na Wilczej i Dyzma wybrał się pieszo. 1691 15| pokojów buchał gwar śmiechów i rozmów.~Generałostwo powitali 1692 15| Generałostwo powitali go z atencją i wprowadzili do salonu właśnie 1693 15| chwili, gdy zaległa cisza i jakaś dama kwadratowej tuszy, 1694 15| zatrzymał się przy drzwiach i milczącymi skinieniami głowy 1695 15| zrobienia, tym bardziej że i Terkowski nie będzie szukał 1696 15| Terkowski uścisnął mu rękę i lekko wziąwszy pod ramię, 1697 15| ogromną złotą papierośnicę i częstując Nikodema zaczął 1698 15| Dyzma milczał, zaskoczony i pełen nieufności.~- Jakże 1699 15| Ten naprawdę nic dosłyszał i zapytał:~- Co pan mówi?~- 1700 15| zapanował nad wrażeniem i zmusił siebie, by spojrzeć 1701 15| Jechaliśmy w jednym przedziale i ten miły staruszek wiele 1702 15| wiele mi o panu opowiedział i o Łyskowie...~Dyzmie zakręciło 1703 15| fałdami przez kołnierzyk szyję i dusić, ta obleśna twarz 1704 15| Terkowski podniósł brwi i strzepnął flegmatycznie 1705 15| Koncert w salonie skończył się i wśród ogłuszających oklasków 1706 15| nie daruje. Mściwa jucha. I sprawa z nim to nie z takim 1707 15| zdjął palto, kapelusz, frak i zaczął chodzić po pokoju. 1708 15| Dałoby się może zrobić... To i co z tego?...~Terkowski 1709 15| teraz przeraźliwie samotny i bezsilny. Przecie nawet 1710 15| robić...~Śniadania nie jadł i kazał Ignacemu zadzwonić 1711 15| banku, że czuje się niezdrów i nie przyjdzie. Jednakże 1712 15| Zwymyślał bez powodu Ignacego i poszedł do banku. Tu ostentacyjnie 1713 15| zajrzał do Wandryszewskiego i zrobił mu awanturę o spóźnienie 1714 15| Krzepickiemu burknął "dzień dobry" i zamknął się na klucz w gabinecie.~ 1715 15| komuś o swych informacjach i podejrzeniach, doszedł wszakże 1716 15| zechce ze skandalem "wywalić" i jego, i Jaszuńskiego, i 1717 15| skandalem "wywalić" i jego, i Jaszuńskiego, i Pilchena...~ 1718 15| i jego, i Jaszuńskiego, i Pilchena...~Było zatem jedyne 1719 15| wziąć paszport zagraniczny i wyjechać jeszcze przed przyjazdem 1720 15| Kunickiego trzeba wypuścić i pogodzić się z nim jakoś... 1721 15| przyszła hrabina Koniecpolska i jeszcze jedna pani. Koniecznie 1722 15| jak noc położył słuchawkę i otworzył drzwi.~- Proszę - 1723 15| troskliwie wypytywać o zdrowie i doradzać różnych lekarzy.~ 1724 15| Koniecpolskiej siedzi w majątku i misterium można urządzić 1725 15| Nikodem podparł pięścią brodę i odwrócił twarz do okna.~- 1726 15| taki?~Dyzma machnął ręką i milczał.~- Powiedz, Mistrzu, 1727 15| szyję w podniesione ramiona i nieoczekiwanie dla samego 1728 15| Idiota.~Panna Stella wstała i uroczyście zbliżyła się 1729 15| panna Stella.~- A choćby i dziś, cha, cha, cha... Z 1730 15| obrzędów, Dyzma skapitulował i zgodził się drugie zebranie 1731 15| do myślenie o Terkowskim i o groźbie przyjazdu Windera. 1732 15| Widocznie zapomniały. - To i lepiej - myślał - wczoraj 1733 15| Z furią przesuwał meble i dźwigał dywany.~Toteż wieczorem 1734 15| sypialnia została wybrana, jak i trzy inne pokoje z łazienką, 1735 15| już pogwałceniem kanonów i że nigdy nie pójdzie drogą 1736 15| na noc. Jest to miła i młoda dziewczyna, "girl" 1737 15| śpiewała w tym kabarecie i wie, że owej małej Władzi 1738 15| półprzytomna, rozpłakała się i krzyczała, że chce wyjść. 1739 15| nieco do łaźni rzymskiej i najwięcej do domu, o którym 1740 15| Siedział oparty o ścianę i chrapał tak, że szyby 1741 15| huczał mu młyn.~Ubrał się i zajrzał do swojej sypialni. 1742 15| żegnała się z Nikodemem i wychodziły, ledwie trzymając 1743 15| został sam. Pootwierał okna i ociężałymi ruchami zabrał 1744 15| Gdzież Ignacy?~Dyzma sapał i nic nie odpowiedział. Wreszcie 1745 15| odpowiedział. Wreszcie zaklął i rzucił się na kanapę.~Krzepicki 1746 15| wreszcie zmiękł. Noc w ciemnej i nie opalonej celi pomogła. 1747 15| tylko widzenia się z żoną i upierał się przy tym. Ustąpił 1748 15| gdy Reich przeczytał mu i pokazał ten list od pani 1749 15| kompromitujących dokumentów.~- No i co?~- Oczywiście Reich jest 1750 15| Wstał, strzepnął popiół i dodał:~- A swoją drogą powinien 1751 15| jej mąż zostanie zwolniony i z własnej woli jedzie za 1752 15| swego majątku w gotówce i w papierach wartościowych. 1753 15| przypomniał Terkowskiego i wzdrygnął się. Nie, nie... 1754 15| posłuszeństwa. Skrzywił się i odpowiedział:~- Aby nie 1755 15| orgii, które go przerażały i doprowadzały do śmiertelnego 1756 15| doszedł do przekonania, że i tak dzięki Loży nawiązał 1757 15| otwarte dla niego ich domy i gdyby udało mu się teraz 1758 15| Nie podobam mu się więcej i zapowiedział, że więcej 1759 15| do hrabiny Koniecpolskiej i tak sprawę postawić.~Niech 1760 15| Waredy. Ignacy podał kolację i przyniósł wieczorne dzienniki. 1761 15| Dyzma odsunął je niechętnie i zabrał się do jedzenia, 1762 15| Rzucił słuchawkę na widełki i pobiegł do jadalni.~Szybko 1763 15| został mianowany posłem i ministrem pełnomocnym przy 1764 15| pełnomocnym przy rządzie chińskim i dziś odjeżdża do Pekinu.~ 1765 15| bęben.~Zerwał się z miejsca i zaczął krzyczeć:~- Ura! 1766 15| Przybiegł zdumiony Ignacy i zatrzymał się w progu.~- 1767 15| Służący wydobył karafkę i kieliszki i nalał jeden.~- 1768 15| wydobył karafkę i kieliszki i nalał jeden.~- Nalewaj drugi! - 1769 15| Rozumiesz?~Wychylił kieliszek i mimo woli spojrzał w czarną 1770 15| fosforyzujące okrągłe oczy.~Splunął i przeżegnał się.~- Pijmy, 1771 15| trzymają z diabłami...~- I pewno - potwierdził Ignacy.~ 1772 16| odprowadzających go życzeniami i powinszowaniami.~I staruszek 1773 16| życzeniami i powinszowaniami.~I staruszek nie był samotny. 1774 16| jest zupełnie zrezygnowany i złamany, że udzielił informacji 1775 16| że udzielił informacji i wyjaśnień, dotyczących interesów 1776 16| którym z woli narzeczonego i plenipotenta właścicielki 1777 16| się prezesury banku. Bo i co mu po tym całym banku? 1778 16| dochody Koborowa, wygodne i spokojne życie, brak konieczności 1779 16| ich usługi - nie wiedział i wiedzieć nie chciał. Bał 1780 16| miny pani Koniec-polskiej i panny Stelli, gdy im ponuro 1781 16| jakiś urzędnik kolejowy i Nina. Dojrzała Nikodema 1782 16| Dojrzała Nikodema w oknie i jej twarz rozjaśniła się 1783 16| przez pusty budynek stacyjny i wsiedli do auta. Motor rozbudził 1784 16| pośliznęły się na śniegu i samochód ruszył.~- Powiedz, 1785 16| drodze, zdjęło czapki.~- No i co... co on teraz będzie 1786 16| Nineczko? Rzecz załatwiona i koniec. Co cię to teraz 1787 16| unieważniania małżeństw i powtarzać argumentację adwokata.~- 1788 16| pojedzie do Warszawy.~- Jedź i ty, Nineczko. Zabiorę cię 1789 16| możesz mieszkać w hotelu i będziemy widywali się codziennie.~ 1790 16| poważny prezes, mąż stanu i raptem mandolina.~- Żałuję, 1791 16| wywinęła się ze śmiechem i zaczęła grać.~- Ładne? - 1792 16| Nineczka - powiedział Dyzma i pomyślał: - Co ona chce, 1793 16| krtaniach przesyconych solą i jodem.~- Jodem? To marynarze 1794 16| lekko, swobodnie, radośnie i tak bezpiecznie. Od wielu, 1795 16| raz pierwszy spała słodko i spokojnie, nie będą przeszkadzały 1796 16| przeszkadzało co innego. Spąsowiała i przytuliła się doń mocniej.~- 1797 16| To ja pójdę na górę.~- I zastanę drzwi zamknięte 1798 16| Zbliżyła usta do ucha Nikodema i wyszeptała:~- Nineczka przyjdzie 1799 16| jedenastej, gdy rozstali się i Dyzma poszedł do sypialni 1800 16| zapalił światło w gabinecie i otworzył pancerną kasę. 1801 16| banknotów. Wziął jedną paczkę i chwiał nią w powietrzu, 1802 16| zrobić lustrację majątku i wezwać oficjalistów na rodzaj 1803 16| rozpoczynała sprzątanie i Nina musiała zdążyć przejść 1804 16| Dyzma zapalił papierosa i poprawił poduszki.~- Jeżeli 1805 16| Trzeba wstawać - mruknął i zadzwonił. Kazał przygotować 1806 16| Kazał przygotować kąpiel i zrobić zaraz jajecznicę 1807 16| tłusta!~Gdy już był ubrany i przeszedł do jadalni, skonstatował, 1808 16| porządku! Dawaj jajecznicę i każ osiodłać konia... Stój! 1809 16| zaprzężone w parę koni w lejc i kazał jechać do papierni. 1810 16| szklanki, do ciężkiej cholery! I więcej nigdy nie podawać. 1811 16| Zrozumiano?~Przeszedł przez biuro i otworzył drzwi gabinetu 1812 16| cała nieufność, hardość i obawy, jakie czuje robotnik 1813 16| inżynier przybiegł do Dyzmy i przywitał go z szacunkiem.~- 1814 16| podwładnym.~Podał mu rękę i wyszedł.~Młyn, tartaki, 1815 16| stała z podniesionymi rękoma i machała nimi na powitanie.~ 1816 16| jest moim sekretarzem.~- I jesteś z niego zadowolony?~- 1817 16| interesuję się tymi sprawami i tak gruntownie na nich się 1818 16| schodzić się oficjaliści i służący zameldował o tym 1819 16| powitanie.~Skinął im głową i usiadł przy biurku nie prosząc 1820 16| Kunicka, rozwodzi się z mężem i dlatego odebrała od niego 1821 16| Podniecał się własnymi słowami i mówił coraz głośniej:~- 1822 16| dzisiejszych czasach to i rodzonemu bratu nie można 1823 16| łapy pięć tysięcy złotych i jeszcze podwyżkę pensji, 1824 16| zrobił kilka kroków naprzód i odezwał się:~- Panie prezesie...~- 1825 16| zrozumiałeś?~- Wszystko i dlatego właśnie...~- To 1826 16| już dam takie, że no! A i stosunki też mam! Już tam 1827 16| chce szpiegów zrobić!~- I co za ton!~- Ja tam pójdę 1828 16| takie zasługi wobec kraju i tyle państwowych spraw na 1829 16| od nadużyć. Mądrze robi i tyle! Tylko bałwan daje 1830 16| A że wymaga sumiennej i pilnej pracy, to ma rację 1831 16| rację czy nie? Co?~Przerwał i czekał opozycji. Jednakże 1832 16| zaraz po-draż-nio-na ambicja i hopaj siupaj, a później 1833 16| a później jazda na bruk i z całej ambicji skamleć 1834 16| obwija, to stać go na to i koniec. Zaległa cisza.~- 1835 17| Wyglądały jak dwa wielkie klomby i co wieczora lokaj z pokojówką 1836 17| roboty z wynoszeniem koszów i doniczek do kredensowego, 1837 17| rozpoczynała się pielgrzymka pań i panów z mondu, śpieszących 1838 17| to tydzień małymi dawkami i przypieczętowane zostało 1839 17| Kwestią frapującą wszystkich i nie dającą spać damom, słynącym 1840 17| że wyjechał za granicę i zgodził się na unieważnienie. 1841 17| unieważnienie. Ale dlaczego? No i dlaczego zostawił Ninie 1842 17| wynikającego z jej obecnej sytuacji i z faktu powrotu do dawnego 1843 17| zaciekawionej życzliwości i szacunku, który - jak szybko 1844 17| niesłabnącą przyjemnością, lecz i z cieniem jakiegoś prawie 1845 17| jest poważnym mężem stanu i człowiekiem wielkiej wiedzy 1846 17| człowiekiem wielkiej wiedzy i zalet. Tam jednak, w Koborowie, 1847 17| słyszała tylko słowa podziwu i zachwytu, gdy przekonała 1848 17| siódmej zjawiał się on sam i jechali do teatru czy kina. 1849 17| Nikodem odprowadzał do domu i żegnali się w bramie, natomiast 1850 17| wchodził z nią na górę i razem jedli kolację.~Nikodem 1851 17| na bardzo sprośnej farsie i Dyzma postanowił sforsować 1852 17| Przytuliła się do mego i szepnęła:~- Więc dobrze, 1853 17| idziemy do kina.~Skrzywił się i chciał jeszcze nalegać, 1854 17| nalegać, lecz Nina zadzwoniła i w bramie rozległy się kroki 1855 17| Szybko pocałowała go w usta i zniknęła w bramie.~Mróz 1856 17| bramie.~Mróz był dość duży i Nikodem nastawił kołnierz 1857 17| lecz zaraz zatrzymał się i zawrócił ku Kruczej. W Alejach 1858 17| baru, wypił kilka wódek i zjadł wielką porcję golonki 1859 17| Niczegowata baba - pomyślał i nagle przyszło mu na myśl, 1860 17| dość jest wyjść na ulicę i kiwnąć palcem na taką, która 1861 17| nie sprawdzając rachunku, i wyszedł.~Wybór istotnie 1862 17| złotych, położył na stoliku i, mruknąwszy "do widzenia", 1863 17| sięgnął po papierośnicę i skonstatował jej brak. Szybko 1864 17| jej brak. Szybko zawrócił i, nie zamykając drzwi, wpadł 1865 17| siedziała na łóżku w kucki i wyszczerbionym grzebieniem 1866 17| pokażę, jaki! Dawaj zaraz, bo i tak znajdę, a tobie mordę 1867 17| drzwi, przekręcił klucz i schował do kieszeni. Podszedł 1868 17| ruchem wyrwał jej grzebień i cisnął o podłogę.~- Nooo.... 1869 17| ramionami. Zamachnął się i uderzył w twarz tak silnie, 1870 17| silnie, że wywróciła się i głową stuknęła o ścianę.~- 1871 17| para wymiętych banknotów i brudna chustka do nosa. 1872 17| wyrwał spod niej poduszkę i rzucił na podłogę. Wraz 1873 17| papierośnica. Podniósł , obejrzał i schował do kieszeni.~- Złodziejka - 1874 17| odpowiedziała. Otworzył drzwi i wyszedł. Na ulicy z rzadka 1875 17| lecz ku jego zdziwieniu i ona wówczas przystanęła 1876 17| czarnym kapeluszu.~Splunął i poszedł dalej. Zawrócił 1877 17| swoją bramą. Stróż otworzył i nisko się ukłonił.~- O której 1878 17| wielmożnego pana.~Skinął mu głową i wszedł na schody. Ani Nikodem, 1879 17| PAŃSTWOWY BANK ZBOŻOWY~Bank!...~I nagle wszystko stało się 1880 17| chociaż go wciąż kocha i zapomnieć nie może, Nikodem 1881 17| widziała, jak go wpuścił i rozmawiał z nim po cichu.~ 1882 17| Przeszła na drugą stronę i czekała.~Może zadzwonią 1883 17| zrobić należy: zadzwoni i uprzedzi stróża... Prawda, 1884 17| się nieustannie. Wchodzili i wychodzili interesanci, 1885 17| wieczorem, będzie warować i stanic mu twarzą w twarz... 1886 17| stanic mu twarzą w twarz... I przyszła.~Dziesiąta, jedenasta... 1887 17| Nawet jeden facet był młody i wyglądał zamożnie, ale przecząco 1888 17| zawsze tacy, jak z oczu, to i z pamięci. Ten Zosiny rudy 1889 17| wyglądała ku Marszałkowskiej i w przeciwną stronę i dopiero 1890 17| Marszałkowskiej i w przeciwną stronę i dopiero trzask zamykanej 1891 17| Nikodem odprowadził Ninę i zawrócił do domu. Rozmyślał 1892 17| Dziewczyna wciąż milczała.~Zaklął i chciał odejść, lecz chwyciła 1893 17| Rozumiesz? Teraz żenię się i wybij sobie ze ba, żebym 1894 17| zrobienie" banku to nie byle co i że ona, Mańka, wobec tego 1895 17| Nudzisz.~Pochylił się ku mej i cmoknął w policzek. Mańka 1896 17| wszakże nie dała się tym zbyć i objąwszy szyję Dyzmy przywarła 1897 17| Miała wargi soczyste, jędrne i zimne od mrozu.~- No, dość - 1898 17| ulic, otarła chustką oczy i poszła w przeciwną stronę.~ 1899 17| Dawno o niej zapomniał... I w ogóle jakim prawem go 1900 17| No oczywiście, kocha się i w gruncie dobra dziewczyna, 1901 17| perfumami Niny. Rozebrał się i chciał położyć się do łóżka, 1902 17| Krzepicki wyjeżdża do Koborowa i że musi mu przygotować różne 1903 17| Pracował dobre pół godziny i kończył właśnie, gdy rozległ 1904 17| Siedzą całą paczką w knajpie i zdecydowali wydzwonić Nikodema.~- 1905 17| kategorycznie odmówił. Był zmęczony i senny.~W ogóle nie lubił 1906 17| siedzieć godzinami przy stoliku i zalać się na trupa - nie. 1907 17| birbantował z Waredą, Ulanickim i innymi, robił to tylko dla 1908 17| miał już niejaką rutynę i wiedział, co należy robić 1909 17| nie wiedząc o tym, głośno i wobec wszystkich zachwycała 1910 17| zmianami na awantaż w urodzie i usposobieniu siostrzenicy.~- 1911 17| usposobieniu siostrzenicy.~- Kochać i być kochaną - mówiła do 1912 17| ogromne powodzenie. Młodzi i starsi panowie nadskakiwali 1913 17| Wśród nich znalazł się i taki, na którego Dyzma zaczął 1914 17| Najczęściej z nim rozmawiała i tańczyła.~Był to prawie 1915 17| polskim równie dobrze, jak i dziesiątkiem innych. Gdy 1916 17| nią często w Davos, Cannes i w Genewie, że nawet korespondują 1917 17| interesują się telepatią i wymieniają na ten temat 1918 17| temat nowe spostrzeżenia i informacje.~Ninę bardzo 1919 17| Dyzma postanowił działać. I to natychmiast. Postanowił 1920 17| Postanowił poradzić się Waredy i tegoż dnia umówił się z 1921 17| to zdziel draba po gębie i jak będzie się stawiał, 1922 17| Może nie być, a może i być. Nikt go nie zna. Skąd 1923 17| Wypił kieliszek wódki i nagle uderzył dłonią w stół.~- 1924 17| później faceta się przeprosi i wypuści.~- No, co to pomoże?~- 1925 17| szpiegostwo? Dyzma zastanowił się i odparł po pauzie:~- Chyba 1926 17| musiał zapakować manatki i wyjechać.~- Hm... Ale... 1927 17| wypuszczono, bo był za sprytny i umiał ukryć w porę dowody 1928 17| pułkownikowi rację. Plan był gotów i nie zwlekając z jego wykonaniem 1929 17| skompromitowaniu Hella, no i że kolacja była wyśmienita.~ 1930 17| doczekać pism popołudniowych i co kilka minut wysyłał woźnego 1931 17| będę znał tu każdą trocinę i każdy kamyczek. Ale tu wszyscy 1932 17| sześciomiesięcznymi firmy "Natan Golder i S-ka", żyro kantoru bankierskiego 1933 17| Pan Prezes pisze, nie znam i nic o mm nie słyszałem. 1934 17| wzięli, dostał szału radości i bez palta wybiegł do parku. 1935 17| zaziębił się. Latał po parku i krzyczał na całe gardło. 1936 17| zdawał relację z wpływów i wydatków, prosił Nikodema 1937 17| sprawy podkładów kolejowych i zapowiadał, że wkrótce wpadnie 1938 17| Krzepicki sam w nie wierzy, i zadzwonił do pani, Przełęskiej, 1939 17| młodszą hrabiankę Czarską i dwóch młodych ludzi, których 1940 17| flegmatycznie sięgnął do kieszeni i podał gazetę pani Przełęskiej, 1941 17| ołówkiem.~Przeczytała głośno i zakończyła westchnieniem:~- 1942 17| Boże!~Nina wzięła dziennik i sama przeczytała wzmiankę. 1943 17| Myślała o tym, jak zły i fałszywy jest świat, jak 1944 17| jak bardzo w nim sama jest i bezbronna, jak nie przygotowana 1945 17| krótki nos, usta wąskie i ogromna, potężna szczęka 1946 17| dolna. Tułów może przydługi i rozstawione nogi.~- Zdawałoby 1947 17| kocham. Wziął za rękę i pocałował.~- Niku... Dziś 1948 17| figlarnie.~Przygryzła wargi i, patrząc mu prosto w oczy 1949 17| Dobrze - skinął głową i pomyślał: - Oho, będzie 1950 17| kroki Niny ucichły w bramie, i spojrzał na zegarek. Była 1951 17| Poszła wont! Pluję na ciebie! I nie leź, ścierwo jedna, 1952 17| Nadojadłaś mnie, do cholery, i już.~- Ale ja ciebie kocham, 1953 17| Pluję na to, co obiecałem, i na ciebie pluję! Rozumiesz?! 1954 17| byle szmata przyczepi się i napastuje. Taki pośmieciuch!~- 1955 17| tak, że zatoczyła się i upadła na stertę brudnego 1956 17| twarz zmarzniętymi rękoma i płakała.~- Pośmieciuch... 1957 17| szmata...~Nagle zerwała się i pogroziła pięścią w kierunku 1958 17| Otrzepała paletko ze śniegu i prędko, jak mogła najprędzej, 1959 17| cię nic będę miała, ale i tamta nie! Już ja cię urządzę."~ 1960 17| zagrabił. Sam chwalił się i pokazywał. A teraz szykuje 1961 17| Przodownik odłożył pióro i podniósł na nią oczy.~- 1962 17| Przodownik zanotował nazwisko i adres.~- Powiadasz, że szykuje 1963 17| chwycił słuchawkę telefonu i wymienił numer.~- Jest pan 1964 17| komisarz - zaraz przyjadę i sam zbadam. Przodownik 1965 17| Przodownik położył słuchawkę i wskazał Mańce ławkę pod 1966 17| popamięta!~Nikodem leżał w łóżku i czytał gazetę, gdy zadzwonił 1967 17| zadzwonił telefon.~Zaklął i postanowił me wstawać. Telefon 1968 17| prezesem Banku Zbożowego. I chociaż jej to powiedziałem, 1969 17| twierdzi, że pan w maju zabił i obrabował jakiegoś Żyda.~ 1970 17| się przy swoim zeznaniu i żąda, żeby je zaprotokołować. 1971 17| prezesie, ale można by spisać i pociągnąć do odpowiedzialności 1972 17| rozpłynął się w podziękowaniach i kładąc słuchawkę, nacisnął 1973 17| mi ciebie. Jesteś młoda i głupia, więc jeszcze radzę 1974 17| uporem - niech tam będzie i kryminał. Komisarz zerwał 1975 17| zerwał się na równe nogi i zaczął krzyczeć waląc pięścią 1976 17| Nie - odpowiedziała krótko i przygryzła wargi.~- Walasek - 1977 17| do ostatniego pokoju i wytłumaczcie, ze składanie 1978 17| Wziął dziewczynę za łokieć i wyprowadził na korytarz.~*~- 1979 17| wykrzyknikami. Odłożyli karty i jeden z nich zawołał: - 1980 17| Uderzenia rąk w piersi i plecy stawały się coraz 1981 17| gwałtowniejsze. Uczuła zawrót głowy i ból w płucach. Kapelusz 1982 17| torebka wymknęła się z ręki i stuknęła o podłogę, wysypując 1983 17| zrobić. Chciała upaść, lecz i to było nieprawdopodobieństwem. 1984 17| usłuchała, chwycił za włosy i rzucił o ziemię.~- Rozbieraj 1985 17| na ulicy. Zataczała się i potykała. Przechodnie oglądali 1986 18| tymi samymi cechami, co i jego właściciel, siwy już 1987 18| Towarzystwa Ochrony Rodziny i szambelan Jego Świątobliwości.~ 1988 18| przyglądał się mu z szacunkiem i z uwagą słuchał cichego, 1989 18| mecenas ucałował ze czcią i podał dokument Dyzmie.~Dokument 1990 18| zliczył złotym ołówkiem i powiedział:~- Moje honorarium 1991 18| mego normalnego honorarium i wszelkich ubocznych kosztów.~- 1992 18| banknotów, odliczył należność i wstał.~Odprowadzając go 1993 18| ukłonem, pełnym dostojeństwa i powagi. Prosto od adwokata 1994 18| możność ożenienia się z Niną i wyjazdu z Warszawy.~Nadto 1995 18| zmuszony do zabrania głosu i zajęcia stanowiska za lub 1996 18| bardzo na rękę.~Częstokroć i sam zdobywał się w ostatnich 1997 18| uważał za najsłuszniejszą, i podawał jako własną. 1998 18| niewinny. Dyzma spochmurniał i nasrożył się.~- Ach - gestykulując 1999 18| wie pan, ten tenisista, i powiada, że telefonował 2000 18| że wyjaśnił całą pomyłkę i że prosił go o zakomunikowanie


1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2340

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL