Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
hurmem 1
huuu 2
huuuu 2
i 2340
ich 65
ichny 1
icka 3
Frequency    [«  »]
-----
-----
2574 sie
2340 i
1853 nie
1548 w
1375 z
Tadeusz Dolega Mostowicz
Kariera Nikodema Dyzmy

IntraText - Concordances

i

1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2340

     Rozdzial
2001 18| zakomunikowanie tego Czarskim, nam i w ogóle wszystkim! Na domiar 2002 18| szpiegowskiej szajki bolszewickiej i długo go śledzono. Gdy zaś 2003 18| go dla pozoru przeprosić i wypuścić, żeby w odpowiedniej 2004 18| specjalnie dzwonił do mnie i do innych osobistości, które 2005 18| kilku minutach wszedł lokaj i zameldował:~- Pan Oskar 2006 18| panu, że nas nie ma w domu i że w ogóle dla pewnych osób 2007 18| Nina.~Nikodem odwrócił się i udawał, że przygląda się 2008 18| swej uśmiechniętej twarzy i uśmiechnął się jeszcze szczerzej.~ 2009 18| przejrzał ceduły zagranicznych i krajowych giełd zbożowych 2010 18| krajowych giełd zbożowych i wzruszył ramionami.~- Hm... 2011 18| obniży jeszcze ceny, zatem i u nas spadną. Mało tego! 2012 18| Chciałem jednak usłyszeć i pańskie zdanie. Rad jestem, 2013 18| teraz weźmie maszynistkę i podyktuje jej odpowiedź 2014 18| o sprawach koborowskich i o małżeństwie Nikodema.~ 2015 18| do gmachu Rady Ministrów i pojechał do pani Przełęskiej.~ 2016 18| przy dużym stole milczący i zacięty, spode łba przyglądając 2017 18| który właśnie przemawiał, i pozostałym kilkunastu dygnitarzom. 2018 18| koniunktura międzynarodowa i zdołamy uzyskać pożyczkę 2019 18| malowanym ministrem skarbu, i dlatego, jeżeli jego wniosek 2020 18| zasługi wysoko cenione i że wniosek winien być przyjęty.~ 2021 18| czegoś niespodziewanego i nie zawiedziono się. Gdy 2022 18| o nas, a o dobro państwa i na siu bździu czy na inne 2023 18| przez Krzepickiego odpowiedź i przeczytał.~Już podczas 2024 18| wzburzony, gestykulując i protestując.~Zapanował ogólny 2025 18| Owszem, mówił pan, że może to i dobrze będzie.~- Nieprawda!~- 2026 18| wracali od pani Przełęskiej - i tak podaję się przecie do 2027 18| stanie po pańskiej stronie.~- I co mi z tego?~- No, oczywiście, 2028 18| rację, gdyby nie to, że i tak od razu następcy nie 2029 18| jak pan tak zaraz puścić. I tak przeciągnie się, a profit 2030 18| stronie.~Nikodem roześmiał się i klepnął Krzepickiego po 2031 19| wzmianki, lecz bardzo mgliste i powściągliwe, oraz komunikat 2032 19| złożył wizytę premierowi i wręczył mu prośbę o dymisję.~ 2033 19| Premier, zaskoczony tym i zdezorientowany, długo prosił 2034 19| by nie zaostrzał sytuacji i dymisję cofnął. Ten jednak 2035 19| powinien jemu, Jaszuńskiemu, i innym podstawiać nogi.~Dyzma 2036 19| Ulanicki, prezes Hirszman i książę Roztocki. Jednocześnie 2037 19| Wyszedł do nich na chwilę i powiedział:~- Chcecie panowie 2038 19| żelazo, beton! Skinął głową i wyszedł.~- To istotnie żelazny 2039 19| jeden z dziennikarzy. - I mąąąądry polityk! - dorzucił 2040 19| oceny jego wiedzy, rozumu i zalet charakteru. Przypomniano 2041 19| podawano jego życiorys, no i fotografię z podpisem w 2042 19| go gorącymi pocałunkami i zaprowadziła do swego pokoju. 2043 19| jest wyrzec się Koborowa i zamieszkać w Warszawie, 2044 19| Nikodema na prezesurze banku i wówczas...~- Nie ma o czym 2045 19| Nikodem - byłem na Zamku i dymisję przyjęto.~- Ależ 2046 19| zostaniesz!~- Wiadomo!~- I kraj na tym zyska.~- Pewno, 2047 19| drugie, zanadto kocham ciebie i chcę być przy tobie w Koborowie. 2048 19| ślub odbył się skromnie i cicho w koborowskim parafialnym 2049 19| licznym orszakiem. Żeby i przyjaciele twoi, i przyjaciele 2050 19| Żeby i przyjaciele twoi, i przyjaciele pana prezesa 2051 19| Nikodem wysunął dolną wargę i podniósł brwi.~- I ja tak 2052 19| wargę i podniósł brwi.~- I ja tak sobie myślę: czemu 2053 19| Nikodem zmarszczył czoło i potarł dłonie. Bał się jak 2054 19| Na progu stanął służący i zwrócił się do Niny:~- Proszę 2055 19| Przeszła przez jadalnię, buduar i otworzyła drzwi do salonu.~ 2056 19| krótkim, popielicowym futerku i w małym futrzanym kołpaczku, 2057 19| zakłopotanie, bo przecie i radość jej sprawił. Mówiła 2058 19| jej sprawił. Mówiła innym i sobie samej, że zapomni, 2059 19| Kasia zrobiła kilka kroków i stanęła tuż przy Ninie. - 2060 19| cieszę. Kasia ujęła jej dłoń i delikatnie, lecz stanowczo 2061 19| Otoczyła ramieniem szyję Niny i przywarła do jej ust. Stało 2062 19| uwolniła się od uścisku i szepnęła z wyrzutem:~- Kasiu!...~ 2063 19| Kasia patrzyła w jej oczy i odparła:~ ~- Daruj... Masz 2064 19| Masz usta jeszcze świeższe i jeszcze bardziej soczyste 2065 19| zapaliła nowego papierosa i przyglądała się w milczeniu 2066 19| O ile wiem, jest bogaty i zupełnie z siebie zadowolony - 2067 19| Kasia zerwała się z miejsca i rozgniotła papierosa w popielniczce.~- 2068 19| uczciwa... Przysięgłam jemu i sobie, że nigdy do ciebie 2069 19| czym on jest dla kraju i społeczeństwa, jaki to...~- 2070 19| ciebie, o twoje szczęście i o moje szczęście! Nino, 2071 19| kolana, chwyciła ręce Niny i zaczęła okrywać je pocałunkami.~- 2072 19| zdrowa - powiedziała Nina - i nie myśl źle o mnie... Kasia 2073 19| gdy drzwi się otworzyły i wszedł Nikodem. Początkowo 2074 19| wsunął w kieszenie spodni i zapytał burkliwym głosem:~- 2075 19| tu zajść jakaś awantura, i opanowała go złość.~- Pytam, 2076 19| ostrym ironicznym śmiechem i odwróciła się doń plecami.~ 2077 19| Nie mógł się z nią dogadać i zły chodził po salonie, 2078 19| roztrącając meble.~Nadeszła i pani Przełęska, lecz szybko 2079 19| być pewny jej wierności i że Kasia nigdy więcej nie 2080 20| z której usunięto stoły i krzesła, zebrał się cały 2081 20| zastępcy, dalej prokurenci i wreszcie wszyscy urzędnicy 2082 20| wreszcie wszyscy urzędnicy i urzędniczki. Półgłosem prowadzono 2083 20| drzwi otworzyły się szeroko i wszedł pan prezes.~Sto par 2084 20| była jak zawsze tajemnicza i nieprzenikniona.~Stanął 2085 20| Stanął przed nimi, chrząknął i zaczął mówić:~- Moi państwo. 2086 20| wiecie, dlaczego, a może i nie wiecie, ale to wszystko 2087 20| żeście państwo byli pracowici i służbiści, żeście pomogli 2088 20| dla was prawdziwym ojcem i - nie chwaląc się - niejeden 2089 20| go tak samo szanować jak i mnie, bo zwierzchnika zawsze 2090 20| szanować trzeba, chociaż to i nie będzie na pewno żaden 2091 20| opuszczać, bo chociaż może i nie byłem z wami delikatny, 2092 20| przywiązałem się.~Wyjął chusteczkę i głośno wytarł nos.~Z kolei 2093 20| kolei wystąpił dyrektor i w dłuższym przemówieniu 2094 20| znakomity talent organizacyjny i życzliwy stosunek do podwładnych. 2095 20| wyraził w imieniu swoim i wszystkich zebranych serdeczny 2096 20| założycielowi, organizatorowi i pierwszemu Prezesowi Państwowego 2097 20| szybko przepisał dedykację i polecił jednemu z urzędników 2098 20| odpowiednią ilość odpisów i rozesłać do prasy.~Sam śpieszył 2099 20| bankietu wstał Ulanicki i wygłosił w wesołym tonie 2100 20| okrzykami żartobliwych życzeń i pytań, gdyż wiadomość nie 2101 20| ustąpienie prezesa Dyzmy i konsekwencje, jakie to może 2102 20| wywołanego dymisją Dyzmy, i że obligacje znowu pójdą 2103 20| nowych zaostrzeń politycznych i niepowodzeń gospodarczych, 2104 20| świetnego organizatora i silnego człowieka, usuwającego 2105 20| ja jadę do siebie na wieś i biorę się do gospodarki. 2106 21| zaległy plac przed kościołem i przyległe ulice, ruch tramwajowy 2107 21| rozjarzone tysiącami lamp i tonące w kwiatach.~Auta 2108 21| tonące w kwiatach.~Auta i karety zatrzymywały się 2109 21| przy czerwonym chodniku i natychmiast w tłumie poznawano 2110 21| tłumie poznawano pasażerów i szmer wymawianych nazwisk 2111 21| zajechała wspaniała limuzyna i wysiadł z niej prezes Nikodem~ 2112 21| zatrzymał się na stopniach i kłaniał się cylindrem na 2113 21| ucha pani Przełęska - że i Polacy umieją ocenić zasługi 2114 21| Nikodem zszedł do nich i wśród nieustających okrzyków 2115 21| nadjeżdżających tłum ciekawych.~I tu prezesa Dyzmę powitały 2116 21| młody tańczył do upadłego, i to z takim szykiem, że goście, 2117 21| Podochocił sobie młody małżonek i bawi się tańcem.~- Ba, dlaczego 2118 21| pożegnania, gwizdek lokomotywy i pociąg ruszył.~Nina i Nikodem 2119 21| lokomotywy i pociąg ruszył.~Nina i Nikodem kłaniali się, stojąc 2120 21| ku nim mnóstwo chusteczek i kapeluszy, pociąg nabrał 2121 21| kapeluszy, pociąg nabrał pędu i peron znikł w szarej mgle 2122 21| Dyzma zastanowił się i podrapał się w podbródek. 2123 21| mógł znaleźć odpowiedzi i to go poirytowało.~- Eeee 2124 21| peron zatłoczyli robotnicy i oficjaliści koborowscy oraz 2125 21| znakomitych solistów, l chóry i organy, i wiwaty na cześć 2126 21| solistów, l chóry i organy, i wiwaty na cześć pana młodego. 2127 21| amatorska huknęła marszem i zapanował nastrój uroczysty.~ 2128 21| wystąpili główniejsi oficjaliści i córeczka kierownika młyna 2129 21| zbożowym a kioskiem dla pań i panów. Cała elita musiała 2130 21| młodych. Nadbiegli w sam raz i dziewczynka wręczyła Ninie 2131 21| wierszyk, lecz dostała tremy i mimo podpowiadaj ani rusz 2132 21| Dziękujemy wam bardzo. I ja, i moja żona postaramy 2133 21| Dziękujemy wam bardzo. I ja, i moja żona postaramy się, 2134 21| Na progu pałacu ekonom i ochmistrzyni w otoczeniu 2135 21| państwa młodych chlebem i solą.~Nikodem położył na 2136 21| położył na tacy dwie pięćsetki i powiedział:~- Do podziału.~ 2137 21| bezpośrednio z sypialnią Nikodema i po obu stronach umieszczono 2138 21| zająć Krzepicki.~Po balu i podróży państwo młodzi czuli 2139 21| młodzi czuli się zmęczeni i poszli spać stosunkowo wcześnie. 2140 21| by rozmówić się z Żorżem i zaproponować mu translokację 2141 21| tym długo przed zaśnięciem i doszedł do wniosku, że wizyta 2142 21| Ponimirskiego.~A nuż wścieknie się i zacznie sypać!~Dlatego kazał 2143 21| śniadanie, gdy się pani obudzi, i poszedł do parku.~Z góry 2144 21| nienormalny stan umysłu Żorża i jego niespodziewane szusy.~ 2145 21| właśnie kaszkę na mleku i gwizdał jakąś piosenkę. 2146 21| Ratlerek siedział na kołdrze i od czasu do czasu od niechcenia 2147 21| Lokaj zamknął drzwi za Dyzmą i teraz dopiero Ponimirski 2148 21| posłusznie wykonał rozkaz i usiadł na krześle tuż przy 2149 21| chorowitego dziecka, ostry nos i ruchliwe wąskie wargi zdradzały 2150 21| jednym ruchem odrzucił kołdrę i stanął na łóżku w różowej 2151 21| chwycił Żorża za przegub ręki i cisnął nim o łóżko.~Ponimirski 2152 21| Ponimirski syknął z bólu i opadł na pościel. Ratlerek 2153 21| drzwiach stanęła pielęgniarka i lokaj.~- Czy panu hrabiemu 2154 21| do diabła! - ryknął Dyzma i oboje momentalnie zniknęli. 2155 21| zniknęli. Zapalił papierosa i poczęstował Ponimirskiego. 2156 21| Ponimirska wyjść za takiego gbura i chama, za człowieka tak 2157 21| Przeniesie się pan do pałacu i będzie pan miał zupełną 2158 21| razem, w gościnę jeździć i gości przyjmować...~Ponimirski 2159 21| serio?~- Zupełnie serio.~- I będą dawali mi konie pod 2160 21| pańskie już zapłaciłem. Ale i ja mam swoje warunki.~- 2161 21| opowiadał o tym Oksfordzie i o Kurlandii, to nieprawda. 2162 21| Ponimirski przygryzł wargi i rozpłakał się.~- Brutus, 2163 21| wyniośle odparł Ponimirski i od razu przestał płakać.~- 2164 21| powiedzieli? Dawni koledzy i szwagry do tego, żeby "na 2165 21| ze mną żartów nie ma! A i w mordę potrafię dać tak, 2166 21| rozpaczliwym ruchem załamał ręce i ciężko westchnął:~- Och, 2167 21| tego muzyka nazywać "na ty" i na dobitek pakować angielszczyznę 2168 21| czaszka.~Dyzma podniósł się i spojrzał na zegarek.~ ~- 2169 21| Ponimirski wyskoczył z łóżka i drżąc na całym ciele podbiegł 2170 21| Zgadzasz się?~- Tak.~- I nie rozpuścisz pyska?~- 2171 21| Serwus.~Podali sobie ręce i Dyzma wyszedł.~ ~Ponimirski 2172 21| Ponimirski usiadł na dywanie i śmiał się długo, sam nic 2173 22| dostawy progów kolejowych, a i normalne prace wiosenne 2174 22| mógł poświęcić Nikodemowi i jego żonie, którzy zresztą 2175 22| się z tego powodu. Dnie i tygodnie upływały im na 2176 22| łodzią, samochodem, końmi i wreszcie gra w bilard.~Nina 2177 22| kładła na karb jego dziwactw i uprzedzeń, które należało 2178 22| znakomitemu człowiekowi i tak wybitnej indywidualności 2179 22| nasuwały się jej powątpiewania i przypuszczenia, przychodziła 2180 22| przypuszczenia, przychodziła noc i swymi wrażeniami zacierała 2181 22| małżeństwo czuło się dobrze i zapowiadało się trwale. 2182 22| wizyty w okolicznych dworach i zacząć przyjmować u siebie, 2183 22| oczekiwali pani Przełęskiej i wielu gości z Warszawy.~ 2184 22| bibliotece z Ponimirskim lub sam i czytał. Robił to z niechęcią, 2185 22| poglądy różnych pisarzy, i widział efekt, jaki tym 2186 22| stole. Nie tylko Nina, lecz i Krzepicki wysłuchiwali z 2187 22| Dyzma odwiedzał folwarki i zakłady przemysłowe. Całe 2188 22| przystosował się do swej nowej roli i zachowywał się w sposób 2189 22| lecz zaraz opanowywał się i cichł pod groźnym spojrzeniem 2190 22| pozbawione zdolności myślenia i rozumowania.~W każdym razie 2191 22| urządzał masę psikusów, awantur i brewerii, jeżeli o jego 2192 22| wyniośle. Podawał mu dwa palce i z reguły nie odpowiadał 2193 22| Krzepicki śmiał się z tego i nic sobie me robił z fum 2194 22| listy od dawnych przyjaciół i wiadomości wcale nie pocieszające.~ 2195 22| powoli dawało się wyczuwać i w Koborowie.~Papiernia i 2196 22| i w Koborowie.~Papiernia i tartaki szły wyłącznie zamówieniami 2197 22| ruchliwość Krzepickiego i dostawy dla rządu gwarantowały 2198 22| Zbożowego. W związku z tym i wskutek innych komplikacji 2199 22| panika. Zastój w handlu i na giełdzie, ciężki kryzys 2200 22| ciężki kryzys w przemyśle i niewypłacalność podatników 2201 22| bankructwach, lokautach, strajkach i masowych samobójstwach ludzi, 2202 22| mocną rękę ster państwa i znalazł środki zaradcze 2203 22| Tymczasem zbliżały się żniwa i nad państwem zawisła znowu 2204 22| Nikodem czytał dzienniki i kręcił głową:~- Cholera! 2205 23| dziedzic miał szeroką rękę i lubił zabawić się. Gości 2206 23| przyjechał pułkownik Wareda i obie hrabianki Czarskie. 2207 23| oba samochody koborowskie i dwa powozy czynne były przez 2208 23| wojewoda Szejmont z żoną i synem, starosta Ciszko, 2209 23| Holszycki, ordynatowa Korzecka i kilkanaście osób z okolicy. 2210 23| gośćmi, napełnił się gwarem i ruchem. Nina była uszczęśliwiona. 2211 23| program rozrywek, wycieczek i zabaw, zajmowała się lustracją 2212 23| lustracją zapasów spiżarni i piwnic, uzupełnianiem sztabu 2213 23| przygotowywaniem pokojów gościnnych i milionem innych spraw, wynikających 2214 23| przyjęcia krewnych, znajomych i przyjaciół.~Żorż był zelektryzowany. 2215 23| pokazywał panom stajnie i w ogóle starał się reprezentować. 2216 23| się znowu wielkim panem i niemal zapomniał, że to 2217 23| uprzedzeni przez Krzepickiego i przez panią Przełęska o 2218 23| umysłowej, byli dlań pobłażliwi i nie przeczyli mu w niczym.~ 2219 23| niego atmosferę respektu i szacunku. Pomimo obecności 2220 23| sprowadzona z Warszawy orkiestra i całe towarzystwo używało 2221 23| zwiedzała zakłady przemysłowe i zabudowania gospodarskie, 2222 23| organizowali wyścigi motorówek i wioślarskie.~- Ślicznie 2223 23| państwa - mówili wszyscy Ninie i Nikodemowi. - Koborowo to 2224 23| Koborowo to prawdziwe cacko.~I rzeczywiście wszyscy czuli 2225 23| dzień podawano przekąski i napoje wyskokowe.~W trzecim 2226 23| odszukiwaniem po krzakach i zakamarkach "trupów" i z 2227 23| krzakach i zakamarkach "trupów" i z odnoszeniem ich do łóżek.~ 2228 23| odbierają mu piękno, lecz i samego człowieka wypierają.~- 2229 23| trocha hołoty powyzdycha, to i czort z nią. Ogólny dobrobyt 2230 23| Zawrócił się na pięcie i odszedł.~- Ma rację, ma 2231 23| melodii surowej, niewprawnej i o szorstkim dźwięku, brzmiała 2232 23| szerokich, rozłożystych biodrach i bujnych piersiach, które 2233 23| grube, lecz kształtne łydki i bose stopy, w przeciwieństwie 2234 23| miały jedwabne pończochy i lakierowane pantofelki na 2235 23| Rehlf wziął go pod ramię i rzekł półgłosem:~- Cóż za 2236 23| musi mieć mięśnie brzucha i ud! Nie wiedziałem, hrabio, 2237 23| umieścił monokl w orbicie oka i spojrzał lekceważąco na 2238 23| wyłącznie ulepszaniem rasy koni i bydła. Dość spojrzeć na 2239 23| chłopstwo, by stwierdzić, że i w tej dziedzinie my robimy 2240 23| Schował monokl do kieszeni i odwrócił się od czerwonego 2241 23| przyszła kolej na tańce i pijatykę. Ponieważ wieczór 2242 23| wieczór był wyjątkowo chłodny i panie zaczęły się na to 2243 23| wziął dziewczynę pod rękę i poprowadził do parku.~Ta 2244 23| stara arystokracja, lecz i nowa dba o podniesienie 2245 24| dziedzic miał szeroką rękę i lubił zabawić się. Gości 2246 24| przyjechał pułkownik Wareda i obie hrabianki Czarskie. 2247 24| oba samochody koborowskie i dwa powozy czynne były przez 2248 24| wojewoda Szejmont z żoną i synem, starosta Ciszko, 2249 24| Holszycki, ordynatowa Korzecka i kilkanaście osób z okolicy. 2250 24| gośćmi, napełnił się gwarem i ruchem. Nina była uszczęśliwiona. 2251 24| program rozrywek, wycieczek i zabaw, zajmowała się lustracją 2252 24| lustracją zapasów spiżarni i piwnic, uzupełnianiem sztabu 2253 24| przygotowywaniem pokojów gościnnych i milionem innych spraw, wynikających 2254 24| przyjęcia krewnych, znajomych i przyjaciół.~Żorż był zelektryzowany. 2255 24| pokazywał panom stajnie i w ogóle starał się reprezentować. 2256 24| się znowu wielkim panem i niemal zapomniał, że to 2257 24| uprzedzeni przez Krzepickiego i przez panią Przełęska o 2258 24| umysłowej, byli dlań pobłażliwi i nie przeczyli mu w niczym.~ 2259 24| niego atmosferę respektu i szacunku. Pomimo obecności 2260 24| sprowadzona z Warszawy orkiestra i całe towarzystwo używało 2261 24| zwiedzała zakłady przemysłowe i zabudowania gospodarskie, 2262 24| organizowali wyścigi motorówek i wioślarskie.~- Ślicznie 2263 24| państwa - mówili wszyscy Ninie i Nikodemowi. - Koborowo to 2264 24| Koborowo to prawdziwe cacko.~I rzeczywiście wszyscy czuli 2265 24| dzień podawano przekąski i napoje wyskokowe.~W trzecim 2266 24| odszukiwaniem po krzakach i zakamarkach "trupów" i z 2267 24| krzakach i zakamarkach "trupów" i z odnoszeniem ich do łóżek.~ 2268 24| odbierają mu piękno, lecz i samego człowieka wypierają.~- 2269 24| trocha hołoty powyzdycha, to i czort z nią. Ogólny dobrobyt 2270 24| Zawrócił się na pięcie i odszedł.~- Ma rację, ma 2271 24| melodii surowej, niewprawnej i o szorstkim dźwięku, brzmiała 2272 24| szerokich, rozłożystych biodrach i bujnych piersiach, które 2273 24| grube, lecz kształtne łydki i bose stopy, w przeciwieństwie 2274 24| miały jedwabne pończochy i lakierowane pantofelki na 2275 24| Rehlf wziął go pod ramię i rzekł półgłosem:~- Cóż za 2276 24| musi mieć mięśnie brzucha i ud! Nie wiedziałem, hrabio, 2277 24| umieścił monokl w orbicie oka i spojrzał lekceważąco na 2278 24| wyłącznie ulepszaniem rasy koni i bydła. Dość spojrzeć na 2279 24| chłopstwo, by stwierdzić, że i w tej dziedzinie my robimy 2280 24| Schował monokl do kieszeni i odwrócił się od czerwonego 2281 24| przyszła kolej na tańce i pijatykę. Ponieważ wieczór 2282 24| wieczór był wyjątkowo chłodny i panie zaczęły się na to 2283 24| wziął dziewczynę pod rękę i poprowadził do parku.~Ta 2284 24| stara arystokracja, lecz i nowa dba o podniesienie 2285 25| Gabinet podał się do dymisji i dymisja została przyjęta.~ 2286 25| Ulanicki chodził po hallu i klął.~Pani Jaszuńska wyjechała 2287 25| telefonował do swego urzędu i polecił informować się o 2288 25| przepełnione były informacjami i pogłoskami politycznymi, 2289 25| mnóstwem sprzecznych horoskopów i przewidywań oraz ocen sytuacji. 2290 25| gabinet wyjątkowo silny i kierowany przez człowieka 2291 25| państwowy zarządca Kas Chorych i delegat na Międzynarodowy 2292 25| Międzynarodowy Kongres Kultury i Sztuki zdobył popularność, 2293 25| Aleksandra Macedońskiego i innych". Poprzednia jego 2294 25| Dyzmę. Ten zmarszczył czoło i w przekonaniu, że Wareda 2295 25| odpowiedział pytaniem Dyzma.~- I pomyśleć - ciągnął starosta - 2296 25| ciągnął starosta - że zawsze i wszędzie najważniejszą rzeczą 2297 25| Nikodem machnął wiosłem i rzęsiste bryzgi wody spadły 2298 25| spadły na Ponimirskiego i na resztę towarzystwa w 2299 25| wstali. Nastąpiły powitania i prezentacje.~- Jakże tam, 2300 25| Litwinek sięgnął do teki i wyjął kopertę, po czym zrobił 2301 25| po czym zrobił małą pauzę i wśród ogólnej ciszy powiedział 2302 25| kopertę.~Nikodem poczerwieniał i otworzył usta.~- Ze... że 2303 25| zechce stworzyć nowy gabinet i stanąć na jego czele.~Dyzma 2304 25| niepewnym ruchem wziął kopertę i drżącymi rękoma wyjął z 2305 25| zadrażnień politycznych i ostrego kryzysu gospodarczego, 2306 25| po równi pochyłej. Trudne i wielkie to zadanie. Pan 2307 25| wysoki autorytet, wiedza i doświadczenie, jakie 2308 25| człowieka. Pozwoli pan, że złożę i moje skromne zapewnienie, 2309 25| premierze.~Skłonił się nisko i umilkł. Efekt był kolosalny.~ 2310 25| spełniał misję tak zaszczytną i pragnąc wywołać potężne 2311 25| stał z podniesioną głową i dumnym spojrzeniem obrzucał 2312 25| Szejmont. Podszedł do Nikodema i, nisko pochylając głowę, 2313 25| nam, obywatelom państwa i jego sługom.~Za przykładem 2314 25| jeden dzień takiej władzy i tego tytułu, tytułu prezesa 2315 25| Litwinek.~Nikodem ocknął się i powiódł okiem dookoła. Wszystkie 2316 25| weń wpatrzone.~Chrząknął i podniósł się z fotela.~- 2317 25| Krzepicki wszedł za nim i zamknął drzwi.~- Zastanawiam 2318 25| pomysłów panu nie brak. I niech pan prezes sobie wyobrazi: 2319 25| , panie, zblamuję się i tyle.~- No i wielka rzecz, 2320 25| zblamuję się i tyle.~- No i wielka rzecz, zwali się 2321 25| wszystko na złą koniunkturę i kryzys ogólnoświatowy. Mało 2322 25| Nikodem zmarszczył brwi i ręką dał mu znak, by zamilkł.~- 2323 25| językiem ani be, ani me... I o tym parszywym Oksfordzie... 2324 25| Podniósł się z krzesła. Nina i Krzepicki patrzyli nań z 2325 25| Żadnego gadania! Nie przyjmuję i już. Fertig! Krzepicki opadł 2326 25| włosy, wysoko podniósł głowę i otworzył drzwi. W hallu 2327 25| natychmiast zapanowało milczenie i wszyscy zerwali się na równe 2328 25| Litwinka. Rozejrzał się i powiedział cichym głosem:~- 2329 25| skreślić.~Nikodem skinął głową i znikł w gabinecie. Gdy drzwi 2330 25| zdaniem, zarówno panie, jak i pan pułkownik mylicie się, 2331 25| pan pułkownik mylicie się, i to grubo. O ile obserwowałem 2332 25| Przecie już raz ratował! I to jak skutecznie!~- Cincinnatus - 2333 25| Wówczas stanie u steru i uratuje naszą ojczyznę!~- 2334 25| Żorż przysłuchiwał się i wreszcie me wytrzymał. Śmiał 2335 25| mm rady. Był zdenerwowany i wzburzony do ostatnich granic.~- 2336 25| Milczeć - wrzasnął Ponimirski i jego blada twarzyczka chorowitego 2337 25| sprytny łajdak, fałszerz i jednocześnie kompletny kretyn! 2338 25| się jego mużyckiej gębie i jego prostackim manierom! 2339 25| pogardliwym spojrzeniem i wyszedł trzaskając drzwiami.~ 2340 25| Doktor Litwinek przerażonym i zdumionym wzrokiem przesunął


1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2340

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL