| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] wzywano 1 wzywany 1 yes 1 z 1375 za 374 zaabsorbowany 1 zaadresowana 1 | Frequency [« »] 2340 i 1853 nie 1548 w 1375 z 1346 na 1305 ze 1091 to | Tadeusz Dolega Mostowicz Kariera Nikodema Dyzmy IntraText - Concordances z |
Rozdzial
501 9 | jasnych dni były scysje z panną Kasią.~Wprawdzie awantury, 502 9 | warknął:~- Zapomina pani, z kim ma pani do czynienia!~- 503 9 | Dyzma nie zrozumiał, lecz z wyrazu twarzy pani Niny 504 9 | obelga. Poczerwieniał i nagle z całej siły wyrżnął pięścią 505 9 | smarkata! - ryknął. Na stole z brzękiem podskoczyły nakrycia, 506 9 | nieoczekiwanie jednej niedzieli z rana.~Kunicki pracował w 507 9 | buduarze i oglądał albumy z fotografiami.~Na to właśnie 508 9 | zawołała, wyrywając mu album z impetem.~- Nie można grzeczniej?! - 509 9 | i drgające pełne wargi, z których wreszcie zerwały 510 9 | harapem, jak psa! Drwię sobie z pańskiej pozycji socjalnej, 511 9 | pozycji socjalnej, drwię z pańskich stosunków! Rozumiesz 512 9 | proszę wyjść.~Nie ruszyła się z miejsca.~- Proszę wyjść - 513 9 | córka kazała mi się wynosić z pańskiego domu i zrugała 514 9 | dziś jeszcze wypędzę ją z domu.~Stary był coraz bardziej 515 9 | wiedział, o czym mówił ojciec z córką w zamkniętym gabinecie. 516 9 | wyjechała nie żegnając się nawet z Niną. Jedyną w Koborowie 517 9 | Jedyną w Koborowie istotą, z którą rozmawiała przed wyjazdem, 518 9 | lżej i swobodniej.~Jeździła z Nikodemem samochodem na 519 9 | pokpiwał nawet nieznacznie z jaśnie pana, co po to z 520 9 | z jaśnie pana, co po to z hrabianką się ożenił, żeby 521 9 | od niej wielu szczegółów z życia jej własnego i jej 522 9 | specjalnie na małżeństwie z nią. Owszem, podobała się 523 9 | ewentualność ożenienia się z nią traktował jako rzecz 524 9 | rzecz nierealną, na równi z innymi swymi sukcesami ostatnich 525 9 | interesami i zbyt mało przestawał z żoną, by mógł ich podejrzewać. 526 9 | wycieczek we dwójkę.~Po powrocie z jednej z takich wycieczek 527 9 | dwójkę.~Po powrocie z jednej z takich wycieczek Nikodem 528 9 | przeczytał ją w mgnieniu oka i z nieukrywanym podziwem zapytał:~- 529 9 | pan miał możność pomówić z nim przy sposobności i o 530 9 | stary zerwał się i wyciągnął z kieszeni klucze.~- Zaraz 531 9 | teczkę i zaczął wyciągać z niej pliki papierów, blankietów 532 9 | blankietów itp. Niektóre z nich odczytywał, inne podawał 533 9 | widzieć co dzień, że mogę z nim rozmawiać, patrzeć w 534 9 | jeszcze nie mógł wyjść z podziwu nad zdarzeniami 535 9 | przy jednym stole razem z premierem, razem z ministrami, 536 9 | razem z premierem, razem z ministrami, jak równy z 537 9 | z ministrami, jak równy z równymi, za pan brat.~Czytanie 538 9 | zbożowej?~Gdy ociągał się z odpowiedzią, a potem wymawiał 539 9 | gazety, chwycił pierwszą z brzegu i poczerwieniał.~ 540 9 | widniała jego fotografia.~Stał z jedną ręką w kieszeni i 541 9 | jedną ręką w kieszeni i z zamyśloną miną. Wyglądał 542 9 | życiorys Dyzmy i wywiad z nim samym.~Komunikat doniósł 543 9 | rozpocząć decydującą walkę z kryzysem gospodarczym przez 544 9 | ostatnio zaś usunął się z widowni, zajęty gospodarowaniem 545 9 | woli i charakteru, znanego z wybitnych zdolności organizacyjnych.~ 546 9 | ale wówczas gdy rozmawiał z dziennikarzami, był całkiem 547 9 | całkiem przytomny. Przecie z tego, co tu napisali, on 548 9 | Przeciwnie, kontent był z tego, gdyż po przeczytaniu 549 9 | nim szedł starszy jegomość z siwymi wąsami i trzymał 550 9 | dobrze wiedzą, że to bujda z tą Kurlandią i z tym gimnazjum, 551 9 | to bujda z tą Kurlandią i z tym gimnazjum, iż Oksfordem.~ 552 9 | Choroba!~A jeżeli któremu z nich strzeli do głowy napisać 553 9 | będzie musiał rozstać się z posadą w Koborowie. Zrobiło 554 9 | że rozstanie się także z Niną, ale powiedział sobie:~" 555 9 | świecie."~Gorzej będzie z wynalezieniem takiego gościa, 556 9 | Krzepicki!"~Aż podskoczył z radości. Krzepicki to cwaniak, 557 9 | brat łata, jak zrobi się z nim sztamę, będzie ruszał 558 9 | Ponimirskiego.~- Zresztą - dodał - z jego klepkami jest tak źle, 559 9 | powiedział:~- A ja tu przyszedłem z propozycją. Panie Krzepicki, 560 9 | wybuchnęła entuzjazmem. Z emocji zaczęła Krzepickiego 561 9 | musimy trzymać się jeden z drugim. I ani pary z gęby 562 9 | jeden z drugim. I ani pary z gęby o tym, o czym ze sobą 563 9 | panu powiem, że jak będę z pana zadowolony, to na święta 564 9 | jutro poznajomi Krzepickiego z dyrektorem Wandryszewskim.~- 565 9 | poprawek.~Dyzma nie miał z tym wszystkim kłopotu, gdyż 566 9 | nieoceniony. Zabrał się do pracy z zapałem, a że istotnie nie 567 9 | Wandryszewski i inni, niekontenci z wścibiania się Krzepickiego 568 9 | wkrótce musiano się pogodzić z wścibstwem Krzepickiego. 569 9 | zresztą zaprzyjaźnił się z panem prezesem na dobre. 570 9 | Oczywiście, stykając się z nim nieustannie, szybko 571 9 | tym celu wstąpił do jednej z księgarni na Świętokrzyskiej 572 9 | encyklopedii zabrał się z całą systematycznością. 573 9 | doraźne jej skutki w obcowaniu z ludźmi, postanowił wszystko 574 9 | bywały zwykle informacje. Z nich dowiedział się, że 575 9 | dopiero wówczas, gdy Krzepicki z całą stanowczością stwierdził, 576 9 | tego Ninie, gdyż zgodnie z jej prośbą w ogóle do niej 577 9 | przed paru laty zdarzyło się z listami Kasi.~Urządzeniem 578 9 | zajmował się Krzepicki, i to z taką energią, że w ciągu 579 9 | Nikodem przeprowadził się z hotelu na Wspólną.~Nazajutrz 580 9 | zabrać rzeczy i rozmówić się z Kunickim.~Była to niedziela, 581 9 | spotkał starszego majstra z papierni, który z szacunkiem 582 9 | majstra z papierni, który z szacunkiem ukłonił się Dyzmie. 583 9 | prezesie - rzekł majster z gorzką ironią. Dyzma nasrożył 584 9 | wiecznie świętowali. Naród z was taki.~Założył ręce na 585 9 | Nie był tu jeszcze nigdy i z ciekawością zaczął oglądać 586 9 | i na biurku. W opaskach z niebieskich i zielonych 587 9 | przeważnie listy koleżanek Niny z klasztoru, niektóre były 588 9 | pustką, otaczającą mnie, z pustką, nie dającą się niczym 589 9 | nigdy nie zrozumie. Cóż z tego, że mnie tak kocha. 590 9 | bez podania dat. Na jednej z dalszych stron znalazł krótką 591 9 | No, zobaczymy - pomyślał z zaciekawieniem i zaczął 592 9 | słuszna. Wyglądałby dobrze z batem Nietzschego w ręku. 593 9 | jakiegoś snu i sprzeczki z Kasią. Tu zatrzymał się, 594 9 | ambicję, jednak może się z czasem stać niewygodne.~ ~ 595 9 | cioci Przełęskiej czy kogoś z dawnych znajomych.~Nie umiałabym 596 9 | tym bardziej zrezygnować z widywania jego.~Na następnej 597 9 | i ujrzał w nich sylwetkę z rozkrzyżowanymi ramionami.~ 598 9 | Organizuje pan ten bank z rozmachem! Prasa pisze o 599 9 | rozmachem! Prasa pisze o panu z najwyższym uznaniem! Serdecznie 600 9 | mnie pan zechce wysłuchać. Z góry proszę, by pan nie 601 9 | oczywiście został przyjęty z całym zrozumieniem jego 602 9 | w którym się znajdował z racji nadspodziewanej zgody 603 9 | szczęśliwy obrót sprawy, gdyż z miejsca i hałaśliwie zaczął 604 9 | żonie, jak bardzo się cieszy z tego, że kochany pan Nikodem 605 9 | podawano o drugiej.~Dzień, ku z trudem ukrywanemu niezadowoleniu 606 9 | i miała nadzieję, że się z nią ożeni.~Najbardziej kontent 607 9 | Najbardziej kontent był z tego, że nie połapała się 608 9 | nie w kij dmuchał. Żaden z tych wielkich dygnitarzy 609 9 | dygnitarzy nie jest żonaty z arystokratką... Tylko, z 610 9 | z arystokratką... Tylko, z drugiej strony, żenić się 611 9 | drugiej strony, żenić się z kobietą, która nic nie ma, 612 9 | jej nie da...~Wprawdzie z banku jest duża pensja, 613 9 | kto wie, mogą go przecie z tego prezesostwa wylać, 614 9 | wylać, a wówczas co zrobi z tą babą na karku?... Zęby 615 9 | jeszcze jedno: co będzie z tym zwariowanym jej bratem. 616 9 | cienia gałęzi zmieszanych z bladymi plamami księżyca 617 9 | fujarą, co to cacka się z kobietą.~Tymczasem ona zaczęła 618 9 | mruknął:~- Ee... do cholery z taką miłością.~ 619 10| nawet opozycja traktowała go z szacunkiem, od czasu do 620 10| idące wątpliwości, jednakże z biegiem czasu ku swemu najwyższemu 621 10| odgrywać rozmowy prezesa z sekretarzem Krzepickim.~ 622 10| książce Bon-ton.~Stosunki z panią Przełęską i magiczne 623 10| ostry zatarg między rządem z jednej a przemysłem naftowym 624 10| jednej a przemysłem naftowym z drugiej strony, obie z ufnością 625 10| naftowym z drugiej strony, obie z ufnością zwróciły się do 626 10| salomonowemu. Najpierw zwlekał z decyzją, co zapewniło mu 627 10| stosowane, co zadowoliło rząd.~Z racji tego arbitrażu prasa 628 10| zamieściła podobiznę Nikodema, z czego ten nie cieszyłby 629 10| dobiegły go podniecone głosy z sąsiedniego pokoju, który 630 10| poczerwieniał. Przed nim z wyciągniętą łapą stał pan 631 10| naczelnik urzędu pocztowego z Łyskowa. Trzeba było opanować 632 10| Zamknął drzwi, lecz licząc się z tym, że Krzepicki może podsłuchiwać, 633 10| panie Boczek?~- Ot tak, z uniżoną prośbą przyjechałem 634 10| i tam był taki Skowronek z okręgu, pies nie człowiek, 635 10| Dlaczegóż to mam kiwać, co? Niby z jakiej takiej parady? Jak 636 10| teraz to koza do woza? Figa z makiem, o!~Boczek siedział 637 10| tupnął nogą.~- Wiesz pan, z kim masz do czynienia? Z 638 10| z kim masz do czynienia? Z panem prezesem, z przyjacielem 639 10| czynienia? Z panem prezesem, z przyjacielem ministrów! 640 10| słówkiem nikomu o pańskiej z......j poczcie i o tym, 641 10| wont!~Boczek nie ruszał się z miejsca i po chwili, patrząc 642 10| panie prezesie, ani pary z gęby. - Ukłonił się i dziobnął 643 10| przy biurku i na kartce z notesu napisał adres.~- 644 10| Tymczasem wszedł Krzepicki z jakąś korespondencją i z 645 10| z jakąś korespondencją i z najnowszą plotką, dotyczącą 646 10| plotką, dotyczącą jednego z buchalterów, który pisze 647 10| listy miłosne do maszynistki z działu korespondencji,~- 648 10| wszystkim i żeby uspokoił się z tymi romansami.~Krzepicki 649 10| papiery. Nikodem słuchał z roztargnieniem i wreszcie 650 10| klepnął go po kolanie.~- Z pana to też numer! Ale żeby 651 10| Ale żeby pan wiedział, z jaką kobietą ja miałem okoliczność, 652 10| żeby Nina puszczała się z każdym.~- A kto panu powiedział, 653 10| kto panu powiedział, że z każdym? Ze mną to nie z 654 10| z każdym? Ze mną to nie z każdym.~- A choćby z panem - 655 10| nie z każdym.~- A choćby z panem - upierał się Krzepicki - 656 10| męża...~- Idźże pan do bani z takim mężem - zirytował 657 10| w trymiga!...~Krzepicki z niedowierzaniem oglądał 658 10| stolicy, lecz i całego kraju. Z tego powodu Nikodem chciał 659 10| za jego radą zrezygnował z fraka.~Woźny bankowy Ignacy, 660 10| Koborowie i zawarcia znajomości z tym zwariowanym hrabia nabrał 661 10| siwiejących włosach. Rozmawiał z dwoma panami po niemiecku.~- 662 10| przytakiwał żarliwie.~Nagle z kanapy powstała wysoka i 663 10| czterdzieści. Uśmiechnęła się już z daleka i mm książę zdążył 664 10| Dyzmie szeroką brzydką rękę z małym skromnym pierścionkiem.~- 665 10| zaznajomić się bezpośrednio z literaturą obcą, ale przecie 666 10| czy nie stanie się jednym z zasłużonych dla ojczyzny 667 10| lansuje on hasło: mówmy z cudzoziemcami jedynie po 668 10| słowa zdanie angielskie, z którego Nikodem zrozumiał 669 10| rozcina węzły gordyjskie - z przekonaniem zaopiniował 670 10| binoklach - to ma ścisły związek z naszą godnością państwową.~ 671 10| godności i związki rodzinne z wielkimi rodami europejskimi. 672 10| tymczasem Nikodem, korzystając z tego, że pan w monoklu poczęstował 673 10| się za magnata, bo żonaty z baronówną von Lidemark...~- ... 674 10| chwilą ordynatem, odparł z półukłonem w stronę Nikodema:~- 675 10| treścią. Hrabina Koniecpolska z uroczym uśmiechem zwróciła 676 10| No, ten jenialna pomysl z te obligacja zborżowa? Nigdy 677 10| dorzuciła młoda panna z oskalpowanymi brwiami.~Księżna 678 10| wszyscy byli zadowoleni z atrakcji. Świadczyło o tym 679 10| tajemnic, gdyż ta zapytała z miejsca Dyzmę, czy nie wie, 680 10| odparł - to mój kolega z Oksfordu. Zaczęła się rozmowa 681 10| małżeńskie ograbiają naszą sferę z...~- Panie pośle - przerwała 682 10| zdaje się, spokrewniony z Ponimirskimi.~Tymczasem 683 10| obruszył się Dyzma - wiem z całą dokładnością. Mówiła 684 10| rzekł poseł Laskownicki.~- Z kim on tam rozmawia? - zapytała 685 10| rzeczywiście wywodzi się z baronów kurlandzkich? - 686 10| mający ambicje heraldyka - z całą pewnością.~- Zupełnie 687 10| Początkowo rozważał swoje sukcesy z przyjęcia u księstwa Roztockich.~ 688 10| arystokrację, która przyjmowała go z uznaniem. Otrzymał kilka 689 10| go ze snu. Przewracał się z boku na bok, palił papierosy 690 10| duchu przyznać, że żadna z nich nie zajęła mu tyle 691 10| Nina. Wspomniał o Mańce z Łuckiej. Pewno już całkiem 692 10| gębę od ucha do ucha...~Bo z tych pań, co spotkał w salonie 693 10| powiedziawszy, nie wiedziałbym, co z taką robić... Chociaż wszystkie 694 11| skupieniu słuchali sprawozdania, z którego wynikało, że pierwszy 695 11| Podniesienie ceny zbóż, jak wynika z zestawień, znakomicie wpłynęło 696 11| prezes, podniósłszy się z miejsca, kłaniał się na 697 11| lecz w takim stroju, że z trudem ją poznał.~Miała 698 11| okularami, przywitała Nikodema z rozmachem i kalecząc niemiłosiernie 699 11| że na wieczór umówił się z Waredą. Jednakże pani Lala 700 11| przebrać się i zgodnie z instrukcją pani Lali zabrać 701 11| zachęcający do podróży.~Ruszyła z miejsca szalonym tempem, 702 11| śmiała się, wyskakując z auta. - No, panie, pomagać, 703 11| zjadły... Właśnie wyjeżdżali z lasku, gdy dopędzili inny 704 11| utwierdził go tym mocniej wypadek z rzęsą, a tymczasem dowiaduje 705 11| Istotnie, gdy skręcili z szosy w boczną drogę między 706 11| hałaśliwie witając panią domu i z ciekawością przyglądając 707 11| silny człowiek! - zawołała z egzaltacją utleniona dama 708 11| medium. Jej pogoda, połączona z subtelną nerwowością, daje 709 11| atakowała go dalej - i zrobi pan z nią eksperyment? Mam wrażenie, 710 11| że pańska wola przełamie z łatwością spiralną reakcję 711 11| Koniecpolska i Dyzma otarł pot z czoła. - Tylko baczność, 712 11| musi mieć jakiś związek z wirującymi stolikami.~Była 713 11| ożywiony, graniczący niemal z frywolnością, na tle której 714 11| zwrócenia się do Nikodema z prośbą, by zechciał zostać 715 11| Dyzma był wściekły. Siedział z rękoma w kieszeniach i ponuro 716 11| nie zna? Proszę, Mistrzu, z nas nie żartować! Zresztą 717 11| panie spojrzały na siebie, z rozpaczą.~Nagle brunetka 718 11| swoim wydatnym biuście i z nabożeństwem pochyliła główkę.~ 719 11| się zastanowić... Brunetka z triumfem spojrzała na panią 720 11| Kanonów Wiedzy.~Wydobyła z torebki małą broszurkę i 721 11| obiadem, zgłosimy się, by z ust Mistrza usłyszeć decyzję 722 11| cholera! - zaklął Dyzma i z rozmachem cisnął trzymane 723 11| szwindlem, ni to kombinacją z duchami.~Że też tym ludziom 724 11| wymyślili jeszcze coś takiego! Z byka baby spadły czy co!~ 725 11| tronie siedział chudy facet z czarną brodą i z zamkniętymi 726 11| chudy facet z czarną brodą i z zamkniętymi oczyma. Nad 727 11| o dwunastu rogach, kozła z twarzą ludzką.~Dyzma teraz 728 11| się za guzik.~Fu, świnie!~Z kolei zabrał się do maszynopisu 729 11| zabrał się do maszynopisu i z ulgą skonstatował, że jest 730 11| masy wyrazów.~Skombinował z całości to, że chodzi o 731 11| przed porównywaniem Zakonu z kultami czarnej czy białej 732 11| wiedzieć przed wyjazdem z Warszawy. Ho, ho, wówczas 733 11| Kto wie, co te "pątniczki" z nim zrobią, jeżeli odmówi?... 734 11| Przyszło mu na myśl, że z drugiej strony rzecz jednak 735 11| zrobić na mnie machlojkę z diabłem.~Jeżeli z każdą 736 11| machlojkę z diabłem.~Jeżeli z każdą minutą skłaniał się 737 11| siostry Orędowniczki.~Gdy z wybiciem siódmej zapukano 738 11| do drzwi, był już gotów z postanowieniem.~Zaniepokoiło 739 11| Obecność hrabiny Koniecpolskiej z jej żywymi ruchami i roześmianymi 740 11| rozłożyste jej biodra wraz z suto uposażonym otoczeniem 741 11| głosem patetycznym wyrzuciła z siebie jakieś pytanie po 742 11| Nikodem skurczył się w sobie i z rozpaczą pomyślał: - Czego 743 11| słów łacińskich, jakie znał z kościoła i ze szkoły. Nagle 744 11| odpowiedź ma jaki związek z pytaniem, lecz chociaż cały 745 11| nawet wina, gdy zaś jedna z hrabianek Czarskich kapryśnie 746 11| animuszu", pani Koniec-polska z uśmiechem, lecz stanowczo 747 11| na mnie, która po każdą z was przyjdzie. Rozejdźcie 748 11| trzymając coś, jakby szlafrok z białego jedwabiu na czerwonej 749 11| w drzwi, te uchyliły się z lekka. Przesunęli się do 750 11| smuga purpurowego światła.~Z kolei panna Stella znikła 751 11| było wielkie prześcieradło z naklejoną na nim trzypromienną 752 11| nalepiony był napis wycięty z czerwonego papieru.~Napis 753 11| panna Stella i usunąwszy się z drogi podprowadziła Nikodema 754 11| Trzypromiennej Gwiazdy, której hasłem z woli Wielkiego Trzynastego 755 11| est rotunda!" Wiąże się z tym wiara, że Zakon nasz 756 11| nasza stanie się jednym z mocnych ogniw w tym łańcuchu, 757 11| Zaznaczam przy tym, że zgodnie z prawem Zakonu każdy z nas 758 11| zgodnie z prawem Zakonu każdy z nas musi wypełnić nakaz 759 11| kobietom i pannom. Niektóre z nich bardzo ładnie wyglądały 760 11| ramiona, jakby wypływające z białych fałd lśniącego jedwabiu, 761 11| przemówienie i wydobyła z czerwonego pudełeczka małą 762 11| panna Stella.~Po chwili z czterech rogów pokoju uniosły 763 11| spazmatycznym śmiechem, jedna z pań zerwała się i tuląc 764 11| ręce ściskają go za kark. Z gardła wydobył się przeraźliwy, 765 11| białe postacie. Wynosiły z sąsiedniego pokoju stoliki, 766 11| kieliszkami. Pani Koniecpolska, z małym flakonikiem w ręku, 767 11| napełniono wszystkie, każda z pań wzięła jeden, a panna 768 11| dna.~Czuł, że dzieje się z nim coś niezwykłego. Opanowała 769 11| frywolnych piosenek. Jedna z rozmachem trzasnęła kieliszkiem 770 11| jednym ruchem zrzuciła z siebie szlafrok. Zaczęła 771 11| napełnianych kieliszków z małego flakonu spływały 772 12| się.~- To świnie! - rzekł z przekonaniem.~- Słucham 773 12| najbardziej. Natomiast cieszył się z odkrycia, że w tych najwyższych 774 12| słuchać, a niech na którą z nich tylko palcem kiwnie, 775 12| przyjdzie jak pierwsza lepsza z ulicy.~Jakże inaczej wyobrażał 776 12| eleganckie damy...~Roześmiał się z zadowoleniem.~Prawdę mówi 777 12| się na Wspólnej, lało jak z cebra.~Szybko przebiegł 778 12| i dzisiejszy dzień było z dziesięć osób, a pan sekretarz 779 12| sekretarz, a składała się z trzech nowych listów od 780 12| nowych listów od Niny oraz z niezwykle długiej depeszy 781 12| żarcików na temat wycieczki z hrabiną Lalą, opowiedział 782 12| Koborowo i Dyzma powiedział z westchnieniem:~- Jakże to 783 12| wspomnienia ma pan prezes z Koborowa - zauważył Krzepicki. - 784 12| niech pan rozwiedzie Ninę z Kunickim i ożeni się.~- 785 12| się nazywa, ale ma walczyć z mistrzem Polski, Wielagą. 786 12| Istotnie zachowywał się z wielką pewnością siebie. 787 12| wielką pewnością siebie. Z daleka wiało od niego wódką.~ 788 12| już zanadto. Zerwał się z miejsca i wrzasnął:~- Wont! 789 12| swołocz!...~Nikodem wyjął z kieszeni dwadzieścia złotych, 790 12| nie miał pensji choćby z osiemset złotych.~- Zwariowałeś 791 12| pewno będzie lepiej. To może z mieszkaniem dostanę? Rodzinę 792 12| pensja?~- Pensja będzie z tysiąc złotych.~Boczek rozrzewnił 793 12| panie Nikodem, my swojak! z jednych stron, to musimy 794 12| powiadali bękart, niby z nieprawego łoża, podrzutek...~- 795 12| skręciło mu wnętrzności. Nagle z całą jasnością uprzytomnił 796 12| człowiek świata, będzie walczył z naszym mistrzem Wielagą.~- 797 12| Uszycki, Ulanicki, Romanowicz z żoną... Odezwał się telefon.~- 798 12| się, Wacuś - skarcił go z poważną miną Ulanicki. - 799 12| sobie wyżeł i patrzy, a tu z Ogrodu Saskiego pędzi buldog, 800 12| Słoniem", często odwiedzał z kolegami i przygodnymi kompanami 801 12| się jednostajne kamienice z czerwonej cegły: fabryki. 802 12| odparł prawie wesoło. - Z tej okazji daj pan większe 803 12| harmonista - to daj pan dwie z kropelkami. Wypili.~- Interes 804 12| macie interes, to siądziem z boku. Wzięli swoje kufle 805 12| Tak sobie - odparł Dyzma z namysłem - mały interes.~- 806 12| We trójkę starczy? - z powątpiewaniem zapytał Nikodem.~- 807 12| czy zielony?~- Zielony. Z prowincji... Gruby jak beczka.~- 808 12| ogórek.~Wiedział, że jak ktoś z Lewandowskim "ma gadanie", 809 12| wszyscy zamieniali ukłon z Lewandowskim, który niedbale 810 12| wafle!~Gdy Nikodem wchodził z pannami Czarskimi, orkiestra 811 12| rozrośniętych mięśniach, z byczymi karkami, w skąpych 812 12| silniejszy jest od niejednego z tych hipopotamów.~Rozpoczęła 813 12| zręcznym ruchem wyśliznął się z łap przeciwnika, a gdy ten 814 12| przeciwnika, a gdy ten chrapiąc z wysiłku podniósł go w górę, 815 12| się na jego piersi.~Sędzia z gwizdkiem w ustach podbiegł 816 12| dosłownie moment, gdyż pokonany z dzikim rykiem zerwał się, 817 12| zrzucając swego pogromcę z taką łatwością, z jaką koń 818 12| pogromcę z taką łatwością, z jaką koń wyrzuca z siodła 819 12| łatwością, z jaką koń wyrzuca z siodła niewprawnego jeźdźca.~ 820 12| zwycięstwo Mulata, który z uśmiechem kłaniał się wokół, 821 12| pokonany, klnąc, schodził z areny, żegnany gwizdaniem 822 12| Marietta Czarska. - Jak z brązu! Panie prezesie, czy 823 12| ukazała się druga para.~Dyzma z roznamiętnieniem wpatrywał 824 12| momentach niebezpiecznych tak z emocji zaciskał dłonie, 825 12| przyduszonych gardzieli.~Z galem raz po raz zrywały 826 12| i herkulesowych barach, z krótkim zdeformowanym nosem 827 12| stało się jasne, że każdy z nich inną obrał taktykę. 828 12| Widząc, że nic nie wskóra, z pasją zaczął nacierać mu 829 12| się nagle i wymknąwszy się z rąk przeciwnika, chwycił 830 12| przeciwnika, chwycił go w pasie z tyłu.~Miał jednak zbyt krótkie 831 12| wściekłości. Podniecały ją okrzyki z galerii:~- Wielaga, nie 832 12| Oczy atlety nabiegły krwią, z piersi wydobywało się głuche 833 12| się kroplami potu.~Wielaga z wściekłością atakował przeciwnika, 834 12| w dobrym stylu i zgodnie z regulaminem, podczas gdy 835 12| jego ręce przesunęły się z tyłu pod ramionami Włocha 836 12| męką nie do zniesienia, z otwartych ust po wysuniętym 837 12| zapaśnicy podnieśli się z dywanu.~Wielaga kłaniał 838 12| mistrza Polski, Wielagi, z mistrzem Włoch, Tracco, 839 12| Wielaga zwyciężył!~- Precz z Italiańcem!~Wreszcie pozwolono 840 12| wierzyć, jak takiemu bubkowi z gwizdkiem.~Cyrk zatrząsł 841 12| Przewodniczący podniósł się z miejsca i zawołał:~- W zapasach 842 12| Efekt był kolosalny. Z galerii podniósł się istny 843 12| i powiedział:~- Chodźmy z tej budy, bo mnie szlag 844 13| latarń stały śpiące kamienice z czerwonej cegły. Z rzadka 845 13| kamienice z czerwonej cegły. Z rzadka rozlegały się kroki 846 13| strony ulicy Żelaznej. Jeden z oczekujących w bramie przykucnął 847 13| wargę. Jednocześnie otrzymał z tyłu uderzenie w głowę i 848 13| Okropny ból poderwał leżącego. Z nieprawdopodobną, jak na 849 13| krzyczał ten bez przerwy. Z daleka na rogu ulicy przystanął 850 13| Pewno pijak.~Zeskoczyli z rowerów i od razu po kałuży 851 13| po kałuży krwi poznali, z czym mają do czynienia.~- 852 13| nie da mu spać po nocach.~Z drugiej strony świadomość 853 13| silniejszym od obaw, które z biegiem czasu malały do 854 13| Zamknął za sobą drzwi l z tajemniczym uśmiechem powiedział:~- 855 13| zbladł jak płótno. Zerwał się z miejsca i, drżąc na całym 856 13| jest, panie prezesie? - z niepokojem zapytał Krzepicki. 857 13| wyrzucając sepleniące słowa z niesłychaną szybkością.~ 858 13| zysków, jakie obaj osiągną z uzyskania przez Koborowo 859 13| jemu, Leonowi Kunickiemu, z powodu tamtego procesu nie 860 13| złoty, niechże pan pogada z ministrem komunikacji! Poty 861 13| głowę.~Wejście Krzepickiego z korespondencją przerwało 862 13| jego wymowy. Pożegnał się z Dyzmą, zamawiając się na 863 13| trzeciej, gdy obaj wyszli z banku i wsiedli do samochodu.~- " 864 13| zanim nie porozumie się z odnośnym departamentem swego 865 13| szczęściu we dwoje.~W jednym z listów znalazł wzmiankę 866 13| znalazł wzmiankę o żalu, z jakim porzuci Koborowo, 867 13| ręce i otworzył biurko. Z paczki papierów wyjął drukowany 868 13| wesoło, zdejmując ubranie, i z rozmachem położył się do 869 13| emocjonujące.~I nagle, ni z tego, ni z owego, w tej 870 13| I nagle, ni z tego, ni z owego, w tej samej chwili, 871 13| pidżamy o abażur i lampa z łoskotem spadła na ziemię.~ 872 13| krew zbiegła się do serca, z krtani wyrwał się przeraźliwy, 873 13| progu sypialni stanął Ignacy z rewolwerem w ręku.~- Co 874 14| znam go, ale podobno można z nim gadać. Zresztą minister 875 14| panie Nikodemie, pan mi z nieba spadł.~- Staram się, 876 14| fotelu.~- Chyba - powiedział z namysłem - chyba jakie pięć 877 14| Odbijemy to sobie i tak z ładnym procentem, he, he, 878 14| się już do tego stopnia z grubszymi kwotami, że nie 879 14| życia.~Tym razem pojechał z Kunickim na śniadanie, podczas 880 14| prezesiunio" musi omówić już z naczelnikiem Czerpakiem, 881 14| załatwimy tę transakcję tylko z tego powodziku, że mamy 882 14| historycznych.~Pani Czarska z tej racji uważała za swój 883 14| nawet często, przychodząc z pustymi żołądkami, a wychodząc 884 14| pustymi żołądkami, a wychodząc z dobrze naładowanymi i niosąc 885 14| wyrazić szczere oburzenie z powodu zapoznania tak świetnego 886 14| literatami sporo młodzieży z arystokracji.~Gdy Nikodem 887 14| też niemal wszystkie panie z owej diabelskiej nocy.~Jedyną 888 14| wręcz bał się.~Powitano go z radością, lecz i z szacunkiem.~ 889 14| Powitano go z radością, lecz i z szacunkiem.~Szczególniej 890 14| szacunkiem.~Szczególniej panie z Loży Gwiazdy Trzypromiennej 891 14| Loży Gwiazdy Trzypromiennej z panią Lalą Koniecpolską 892 14| Koniecpolską na czele witały się z nim w ten sposób, że uczuł 893 14| wobec czego zwolniony został z wysłuchania cytat wiekopomnych 894 14| Dyzmie zaznajomienie się z podobno niezwykle ciekawym 895 14| Liczkowskim. Liczkowski z miejsca zagadał Nikodema 896 14| lecz zdając sobie sprawę z tego, że należy przyznać 897 14| bezceremonialnie wziął Dyzmę za guzik i z niezwykłą swadą zaczął mu 898 14| znalazł możność wyrwania się z rozmowy z paru mocno starzejącymi 899 14| możność wyrwania się z rozmowy z paru mocno starzejącymi 900 14| natychmiast skorzystał z okazji i ulotnił się bez 901 14| do Krzepickiego i długo z nim rozmawiał o całej sprawie.~ 902 14| sprawie.~Obaj byli zadowoleni z dotychczasowego jej przebiegu. 903 14| naczelnika Czerpaka i umówił się z nim na kolację.~Krzepicki 904 14| zastrzeżenia, wynikające z dawnego procesu, usunąć 905 14| dawnego procesu, usunąć z widowni.~Naczelnik widocznie 906 14| widocznie nie znał sytuacji, z której by nie potrafił wybrnąć 907 14| Rozkaz.~- Zacznie pan z nim maglować całą sprawę 908 14| jedenastej i pożegnasz się pan z nim, a o pierwszej zadzwonisz 909 14| Kunickiego i powiada, że z wszystkiego będą nici, jeżeli 910 14| minister stanowczo chce omówić z nim handlową stronę kwestii 911 14| sam nie mógł ruszyć się z Warszawy. Już to pan, panie 912 14| Niekończące się rozmowy z sekretarzem, który z zadziwiającą 913 14| rozmowy z sekretarzem, który z zadziwiającą skrupulatnością 914 14| później częste widywanie się z pogodnym jak majowy ranek 915 14| częstego porozumiewania się z Czerpakiem.~Nikodem w duchu 916 14| że i Krzepickiemu jest z nim dobrze.~Stopniowo, systematycznie 917 14| niepostrzeżenie. Po każdej rozmowie z Czerpakiem zjawiał się on 918 14| zadzwonił telefon.~- Psiakrew - z dobrze udaną irytacją zawołał 919 14| nadzieje.~Głos Kunickiego z wolna przeszedł w dźwięk 920 14| odkładał już słuchawkę, zawołał z nieukrywaną rozpaczą:~- 921 14| się na krzesło i otarł pot z czoła. Sepleniąc jeszcze 922 14| żądają koniecznie dokumentów z procesu, że musi je dostarczyć 923 14| machnie się do Koborowa! Wyjął z kieszeni skórzany woreczek, 924 14| Nikodem po krótkiej rozmowie z sekretarzem zszedł na dół.~ 925 14| i objaśniając, że teczka z dokumentami leży z prawej 926 14| teczka z dokumentami leży z prawej strony na samej górze, 927 14| miastem. Nikodem wydobył z kieszeni długi, wąski, stalowy 928 14| stalowy klucz i obejrzał go z zainteresowaniem.~- Taka 929 14| stłumiony okrzyk wyrwał jej się z ust. Zerwała się i podbiegła 930 14| swego przyjazdu i dodał, że z radością podjął się tej 931 14| bodaj kilka godzin spędzić z Niną.~Siadła mu na kolanach 932 14| tęsknocie, o miłości, o nadziei, z jaką oczekiwała tej szczęśliwej 933 14| Nie znam się na tym - z powątpiewaniem powiedziała 934 14| śpieszyć. Nina chciała iść z nim do gabinetu męża, lecz 935 14| Nikodem przyglądał się jej z ukontentowaniem. Przyszło 936 14| wzorowy porządek. Na półkach z prawej strony starannie 937 14| zostały książki i teczki z papierami, na półkach z 938 14| z papierami, na półkach z lewej piętrzyły się paczki 939 14| książka dłużników Kunickiego z dawnych jego czasów, gdy 940 14| teczkę i odłożył ją wraz z zieloną na stronę.~Nie zrezygnował 941 14| Nie zrezygnował jednak z przeszukania innych. Rezultatem 942 14| kieszeni.~Pozostałe rzeczy z powrotem umieścił w kasie, 943 14| teczki, poszedł pożegnać się z Niną.~Czekała nań w buduarze 944 14| przypominając sobie plan ułożony z Krzepickim. - Kochana Nineczko, 945 14| nawet pytać? - powiedziała z wyrzutem.~- Bo widzisz, 946 14| że ty do śmierci będziesz z Kunickim, albo pobierzemy 947 14| jest jasne - powiedział z wahaniem - ale będzie jasne. 948 14| przekupienia urzędnika w związku z dawnym procesem, zerwał 949 14| prezes zamierza ożenić się z panią Kunicką? Nie było 950 14| chyba proces taki, który z natury rzeczy byłby sensacją, 951 14| Panie prezesie - zaczął z namysłem - byłoby jedno 952 14| namysłem - byłoby jedno wyjście z sytuacji...~- Jakie?...~- 953 14| gdybyśmy spróbowali ułożyć się z Kunickim?...~- Ułożyć się?~- 954 14| dniach wybieram się do niego z pewną małą prośbą.~- Chętnie 955 14| najmniejszym drobiazgu i Dyzma z podziwem słuchał przyznając 956 14| znaczy?~- Niby co?~- No z tą audiencją u ministra! 957 14| tak... Może przyjechała z panem?~- Nie, została w 958 14| opiewają na taką sumę, że z nawiązką pokrywają całą 959 14| Trzęsąc się całym ciałem i z trudnością łapiąc oddech, 960 14| widzieli, że ci klucz dawałem. Z wolna, bratku! Nina też 961 14| Proszę nałożyć palto i iść z nami.~- Ja? Aresztowany? 962 14| niej rozpuścić się. Wyjął z kredensu karafkę z wódką, 963 14| Wyjął z kredensu karafkę z wódką, na talerz nałożył 964 15| generała Jarzynowskiego z powodu jego drwiącej miny, 965 15| by potrzebował liczyć się z tym faktem. Wolał jednak 966 15| Wolał jednak nie stykać się z Terkowskim i z tego względu, 967 15| stykać się z Terkowskim i z tego względu, że z napomknień 968 15| Terkowskim i z tego względu, że z napomknień pań "pątniczek" 969 15| premiera ma jakiś związek z "wtajemniczonymi", których 970 15| zapchany był paltami, zaś z sąsiednich pokojów buchał 971 15| Generałostwo powitali go z atencją i wprowadzili do 972 15| dama kwadratowej tuszy, z obnażonymi rękoma, przypominającymi 973 15| zasiadała do fortepianu. Z konieczności zatrzymał się 974 15| manewrować, by nie spotkać się z Terkowskim, co przy tej 975 15| będzie szukał zetknięcia się z Dyzmą.~Jakież jednak było 976 15| generała.~Tam Terkowski wydobył z kieszeni ogromną złotą papierośnicę 977 15| Odświeżyłem się tam gruntownie.~Z salonu buczał fortepian, 978 15| salonu buczał fortepian, z sąsiedniego pokoju dolatywały 979 15| Terkowski roześmiał się z wyraźną ironią.~- A on dobrze 980 15| strzepnął flegmatycznie popiół z papierosa.~- Ach, naturalnie - 981 15| Mściwa jucha. I sprawa z nim to nie z takim Boczkiem...~ 982 15| jucha. I sprawa z nim to nie z takim Boczkiem...~Wzdrygnął 983 15| się może zrobić... To i co z tego?...~Terkowski raz wpadłszy 984 15| Łyskowa już nie da się zbić z tropu. A jak Windera nie 985 15| nie zechciałby się dzielić z kimkolwiek posiadaną przewagą. 986 15| Oczywiście na małżeństwo z Niną krzyżyk. Kunickiego 987 15| wypuścić i pogodzić się z nim jakoś... Żeby nie skarżył...~- 988 15| odezwał się szorstko.~Z panią Koniecpolską była 989 15| każdemu potrafi dać radę - z przekonaniem powiedziała 990 15| jak pies... Chce człowieka z błotem zmieszać, wygryźć... 991 15| ta przysadkowata małpa, z tym całym poważnym, jak 992 15| głosem, pyta się, co zrobić z takim potentatem jak Terkowski. 993 15| Jak się Terkowski zwącha z Winderem... Chyba żeby Terkowskiego 994 15| ciężkiej cholery! - rzucił z gorzkim szyderstwem.~- Kiedy? - 995 15| i dziś, cha, cha, cha... Z pani to wesoła kobita! No, 996 15| sobie głowy bajkami. Więc co z tym misterium?~Panie kategorycznie 997 15| zalania robaka" pojechał z Waredą do "Oazy", a wróciwszy 998 15| od tego, że panna Stella z panią Lalą Koniecpolska 999 15| zakonspirować "misterium". Z tego powodu cała ciężka 1000 15| niego samego.~Po części był z tego zadowolony, gdyż mniej