| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] myslisz 6 myszkowaly 1 n 2 na 1346 nabic 3 nabiegla 1 nabiegle 1 | Frequency [« »] 1853 nie 1548 w 1375 z 1346 na 1305 ze 1091 to 974 do | Tadeusz Dolega Mostowicz Kariera Nikodema Dyzmy IntraText - Concordances na |
Rozdzial
1 1 | i podchodząc do stolika, na którym pół-siedział gruby 2 1 | kędzierzawym i rozdzielonym na środku głowy, wąskim ustom 3 1 | właściciel restauracji. Kandydat na fordansera obrzucił smutnym 4 1 | innej roboty.~Zawrócił się na pięcie i poszedł do bufetu. 5 1 | zamykał fortepian.~Kandydat na fordansera leniwie przerzucił 6 1 | przez ramię płaszcz, wcisnął na czoło kapelusz i ruszył 7 1 | wolnym krokiem ku Łazienkom. Na rogu Pięknej zatrzymał się, 8 1 | resztę i bezmyślnie stanął na przystanku tramwajowym. 9 1 | Jakiś staruszek, wsparty na kiju, rzucił nań spojrzenie 10 1 | kilkudziesięciu kartek, na których kwitują odbiorcy 11 1 | zanim został urzędnikiem na poczcie w Łyskowie. Tylko 12 1 | dziewiątka" i chłopak wskoczył na tylną platformę jeszcze 13 1 | sucho - pomyślał kandydat na fordansera, przyglądając 14 1 | się po stopniu, i spadł na jezdnię. Kandydat na fordansera 15 1 | spadł na jezdnię. Kandydat na fordansera podniósł białą 16 1 | zaledwie kilkadziesiąt kroków.~Na tablicy lokatorów przy nazwisku 17 1 | pierwsze piętro. Wszedł na schody i zadzwonił, raz, 18 1 | pół godziny, nim dotarł na ulicę Łucka. Po skrzypiących 19 1 | drewnianych schodach dobrnął na czwarte piętro i nacisnął 20 1 | kapelusz, powiesił palto na gwoździu i usiadł przy oknie.~- 21 1 | bruki zbija, mówiłam panu. Na wsi, na prowincji o chleb 22 1 | zbija, mówiłam panu. Na wsi, na prowincji o chleb łatwiej. 23 1 | zamknięto bar "Pod Słońcem" na Pańskiej, gdzie jeszcze 24 1 | dziennie i kolację, grając na mandolinie. Prawda, później 25 1 | kartofli i stawiając sagan na ogniu zaczęła:~- Bo tu, 26 1 | w tygodniu robi, ledwie na żarcie starczy, a ichny 27 1 | Jak gościa ze dwa razy na tydzień nie złapie...~- 28 1 | prześladował go jakiś pech. Nigdzie na dłużej miejsca zagrzać nie 29 1 | telegraficznego i jedyny awans na frajtra. Znowu poczta w 30 1 | ustach poza papierosami, na które chował ostatnie grosze.~ 31 1 | Nikodema Dyzmy pozbawioną była, na szczęście, elementu wyobraźni. 32 1 | strojem wiązał nadzieję na łatwy chleb fordansera i 33 1 | łatwy chleb fordansera i na radykalną poprawę swoich 34 1 | przekonał się, że nikt go na fordansera nie weźmie, bez 35 1 | Widocznie miała dziś wyjść na wieczór, bo siedziała przy 36 1 | malowała się. Że zaś siedziała na jego walizie, Dyzma, nie 37 1 | Nikodem istotnie nie zwracał na nią uwagi, chyba o tyle 38 1 | Mańka ubrała się, narzuciła na ramiona chustkę, i stanąwszy 39 1 | pięćdziesiąt złotych. Sam na Kiercelaku zapłacił siedemdziesiąt. 40 1 | zapłacił siedemdziesiąt. Na lakierkach też przyjdzie 41 1 | się Walentowa - pan musi na bal pójdzie czy do ślubu.~ 42 1 | do odgrzewania kartofli na kolację i izbę znowu napełnił 43 1 | Walenty - co pan, idziesz na Kiercelak?~- Na Kiercelak.~- 44 1 | idziesz na Kiercelak?~- Na Kiercelak.~- Dyć dziś sobota. 45 1 | pieniądze.~Smalec skwierczał na patelni. Nikodem przełknął 46 1 | wyjął z koperty i przeczytać Na samym dole uderzył niespodziewanie 47 1 | ordery."~Rzucił okiem na frak. Raut... Jedzenie, 48 1 | wyrzucą za drzwi. Zresztą, na pewno tyle ludzi tam będzie...~ 49 1 | książki. Nieraz też trafił na opis balów i rautów, urządzanych 50 1 | książki opisywały prawdę - że na takich wielkich przyjęciach 51 1 | koszulę.~- A nie mówiłam, że na wesele idzie - powiedziała 52 1 | Walentowa. Jej mąż obejrzał się na sublokatora i mruknął:~- 53 1 | drogą. Skręcił w Żelazną, na rogu Chłodnej zawrócił w 54 1 | bramach stały lub siedziały na wyniesionych z mieszkania 55 1 | kobiety starsze z dziećmi na rękach.~- Fajerant - pomyślał 56 1 | Fajerant - pomyślał Dyzma.~ ~Na Elektoralnej również tłumy: 57 1 | dotarł do placu Teatralnego, na ratuszowej wieży było już 58 1 | Proszę, pan będzie łaskaw, tu na razie przekąski.~Nie dokończył 59 1 | kącie. Trzymał się jednak na wodzy, obserwował.~Wreszcie 60 1 | zdołał opanować swój gniew, na pewno zmitygowałby jego 61 1 | nawet przerażenie. Spojrzał na podłogę i zaczął przepraszać, 62 1 | dopiero, gdy znalazł się na uboczu. Nagle zrozumiał, 63 1 | Dyzmie wystąpiły rumieńce na policzkach.~- Aha - pomyślał - 64 1 | jeszcze teraz krew pana zalewa na wspomnienie tego cymbała. 65 1 | a pułkownikiem musi być na pieńku.~- Głupstwo - rzekł - 66 1 | pan prosi szanownego pana na sekundkę.~Nie było rady. 67 1 | szanownego pana w zeszłym roku na zjeździe przemysłowców w 68 1 | jestem prowincjonałem, u nas na wsi to tak wszystko, proszę 69 1 | szanowny pan tylko zechciał tak na przykład przedstawić mnie 70 1 | mnie przedstawi, jak pan na przykład powie panu ministrowi: " 71 1 | stary, dobry znajomy.~ ~Na twarzy ministra wyraziło 72 1 | jednak nawet chwili czasu na odpowiedź, gdyż Kunicki, 73 1 | umie cenić wielkie zasługi na tym polu, że nie wszyscy, 74 1 | jego myśli przewodnie, ale na to jest zawsze rada, że 75 1 | zajmować się tymi sprawami na raucie. Inaczej nie miałbym 76 1 | taki?~- Zawsze - odparł na wszelki wypadek Dyzma.~Raut 77 1 | uczestników przeszło jednak na kolację do sąsiedniej sali 78 1 | przyczepił się do Dyzmy na dobre. Przy stole ulokował 79 1 | zmęczenie i senność. Raz po raz na dobitek trzeba było pić 80 1 | które zaraz po powrocie na Łucka++++ rozstawi sobie 81 1 | stoję, w Europejskim, zaraz na pierwszym piętrze. Mam do 82 1 | przy dobrym winku... No? Na pół godzinki, na kwadransik.~ 83 1 | No? Na pół godzinki, na kwadransik.~Jednocześnie 84 1 | pokoju. Kunicki zadzwonił na służbę i kazał podać węgierskie.~ 85 1 | węgierskie.~W tymże czasie na dole kołowrotek oszklonych 86 1 | i strojne damy. Stojący na skraju chodnika szwajcar 87 1 | oświadczył nieco chwiejący się na nogach pułkownik - nazywa 88 1 | motor, trzasnęły drzwiczki. Na chodniku pozostał pułkownik.~- 89 2 | Rozdział drugi~Na stole stała lampa z zielonym, 90 2 | i tak senny, że zasnąłby na pewno, słuchając tego monotonnego 91 2 | tego monotonnego głosu, na który jak drobniutkie paciorki 92 2 | jak drobniutkie paciorki na cieniutką niteczkę szybko 93 2 | jakichś ludzkich warunków na drzewo z lasów państwowych - 94 2 | draba Olszewskiego wylać, na jego miejsce do Dyrekcji 95 2 | gotóweczką! Jak Boga kocham! Na koszta dziesięć do rączki, 96 2 | on, Nikodem Dyzma, choćby na głowie się postawił, zrobić 97 2 | zadenuncjuje go w policji. Może da na odczepnego z pięćdziesiąt 98 2 | stosunki i wpływy, wyrzucił na to masę pieniędzy, strawił 99 2 | przyjedzie do mnie, do Koborowa, na kilka tygodni. Wypocznie 100 2 | konna jazda, mam motorówkę na jeziorze... A i przyjrzy 101 2 | rozczarowania i zdumienia na twarzy staruszka, ten jednak 102 2 | Pensje urzędnicze nawet na dygnitarskich szczeblach 103 2 | sam przez trzy lata byłem na państwowej służbie.~Nagle 104 2 | szanowny, nie gniewajże się na moją śmiałość, ale co by 105 2 | potrafiłbym. Zupełnie nie znam się na tym - powiedział szczerze 106 2 | tym zapozna. Zresztą tam na miejscu to już jakoś ja 107 2 | nie bardzo orientując się, na co się zgadza.~- A pensja, 108 2 | uśmiechnięty, nie przestając na chwilę seplenić, wydobył 109 2 | mu się zdarzyło stracić na dobrze wybranych i błyskawicznie 110 2 | kilka minut później, gdy na korytarzu ucichły kroki 111 2 | oddalającego się Dyzmy, stanął na środku pokoju i zatarł ręce.~ 112 2 | ręce.~Zaczynało już świtać. Na seledynowym kloszu nieba 113 2 | nań jakieś szczęście, lecz na czym polegało, co oznaczało, 114 2 | kiszonym ogórkiem. Przyszło mu na myśl, że to niedziela i 115 2 | rzędu warował, jak pies, na ulicy i grosza nie widział, 116 2 | kalosz!~Zawróciła się na pięcie i ruszyła wolnym 117 2 | pieniądze i rozłożył je na stole.~- Zobacz - powiedział 118 2 | wyszeptała - chodziłeś na "mokrą robotę"? Skinął głową.~ 119 2 | domu. A to masz dla ciebie na sukienkę.~Położył przed 120 2 | Dziewczyna zarzuciła mu ręce na szyję i raz po raz zaczęła 121 2 | zmiana, wstydził się, że na nią właściwie nie zasłużył. 122 2 | Mańka - rzekł, gdy wchodzili na schody - tylko w domu ani 123 2 | teraz będę musiał wyjechać na jakiś czas, żeby, rozumiesz... 124 2 | razem z Mańką nie zrobiło na Barcikach żadnego wrażenia. 125 2 | Walenty.~- Nie w Warszawie. Na prowincji.~- Nie mówiłam - 126 2 | pokiwała głową Walentowa - na prowincji zawsze o zarobek 127 2 | sublokator postawił wódkę na oblanie nowego zajęcia.~ 128 3 | garnitury, które leżały na nim prawie dobrze. Poza 129 3 | sobie, że odprowadzi Dyzmę na dworzec, teraz tak onieśmielona 130 3 | wychodził, wybiegła tylko za nim na schody i gorąco wycałowała. 131 3 | siebie. Później można by na procenty chociażby pożyczać 132 3 | jak najdłużej i mieć się na baczności, żeby się nie 133 3 | później przy malowniczym, na wpół zrujnowanym młynie 134 3 | młynie wodnym wyginała się na obłym mostku i skręcała 135 3 | się długa aleja klonowa, na końcu której leżał strzelisty 136 3 | półkrąg obok gazonu i stanęło na podjeździe. W otwartych 137 3 | ruchliwy jak rtęć, rzucił się na przyjezdnego z uściskami 138 3 | po którym zrobił pauzę na odpowiedź, było: "czy drogi 139 3 | pięknie urządzonych pokojów na parterze. Wyjaśniono mu 140 3 | ma stąd wprost wyjście na taras, do łazienki zaś ma 141 3 | zmęczony i zechce wyjść na śniadanie do jadalni, i 142 3 | łaźnia. Ostatnio zresztą i na łaźnię nie mógł sobie pozwolić. 143 3 | manipulował, zanim znalazł na dnie łańcuszek, po pociągnięciu 144 3 | Dyzmę, a zasługujący raczej na miano sali, cały wyłożony 145 3 | Nikodemie, obejrzeć inne pokoje na parterze, bo piętro, hę, 146 3 | dla architekta, a kończąc na najmniejszym mebelku.~Wziął 147 3 | co to nadawał się chyba na rozbiórkę, zrujnowane zabudowania 148 3 | ciężkim trudem postawione na, panie kochany, nogi.~Szli 149 3 | pieniądze. Dyzmie przyszło na myśl, że gdyby ziemia się 150 3 | bezceremonialnie, że aż się zdetonował~Na szczęście nic nie potrzebował 151 3 | córkami, chociaż nie wyglądały na siostry. Blondynka, aczkolwiek 152 3 | Nigdy dotąd me zwrócił uwagi na uszy ludzi, z którymi się 153 3 | się pauza wystarczająca na odezwanie się blondynki:~- 154 3 | odparł po prostu Dyzma. Na twarz blondynki buchnęły 155 3 | niewieścia. Ja tu, panie, na głowie stawałem, żeby mojej 156 3 | podkładów są rzeczy ważniejsze. Na przykład kwestia otrzymania 157 3 | zanim Nikodem zdołał pojąć, na czym właściwie ten konflikt 158 3 | Jadł mało, by nie wyglądać na żarłoka, a teraz był głodny. 159 3 | rodzaj eleganckiej biedki na dwóch kołach, z parą gniadych 160 3 | Usadowili się wygodnie na miękkich poduszkach i Kunicki 161 3 | Kunicki. - Kupiłem tę parkę na wystawie rolniczej w Lublinie. 162 3 | powtórzył Kunicki - ceny lecą na łeb, na szyję. Za dwa miesiące 163 3 | Kunicki - ceny lecą na łeb, na szyję. Za dwa miesiące będziemy 164 3 | dodać, żeby me wyglądać na naiwnego. Toteż powiedział, 165 3 | Toteż powiedział, ot tak, na wszelki wypadek:~- Zboże 166 3 | Czy to już postanowione?~- Na razie projekt...~- Kochany 167 3 | ratowanie rolnictwa, przecie, na miły Bóg, cały dobrobyt 168 3 | dobrobyt kraju opiera się na rolnictwie. Do diabła, u 169 3 | Obligacje zbożowe choćby na sto milionów złotych. Płacić 170 3 | oprocentowanymi, przypuśćmy na pięć od sta, nawet cztery 171 3 | sposób państwo wstrzyknie na rynek wewnętrzny nowych 172 3 | która wpłynie zbawiennie na naszą katastrofalną ciasnotę 173 3 | Mówiliśmy już z nim wiele na ten temat i kto wie... Urwał, 174 3 | wśród wysokopiennych sosen.~Na obszernej polanie piętrzyły 175 3 | trudnościach w uzyskaniu pozwoleń na wyręby we własnym lesie, 176 3 | Wszystko to waliło się na jego świadomość coraz gwałtowniejszą 177 3 | Czuł się jak człowiek, na którego wywrócono stóg siana. 178 3 | logicznie, i nastawiony na dobry i stały dochód. Jeżeli 179 3 | Dyzma przy czarnej kawie, na którą przeszli do gabinetu, 180 3 | pan łaskawie zwróci uwagę na daty w korespondencji z 181 3 | zdjął buty i rozciągnął się na kanapie, lecz zasnąć me 182 3 | sąsiedniego gabineciku. Na biurku leżała cała plika 183 3 | że może otworzyć drzwi na taras i wyjść do parku.~ 184 3 | w oku. Tuż za nim biegł na krzywych nóżkach miniaturowy 185 3 | pogardliwy wyraz rysów stanowił na niej taki sam kontrast, 186 3 | usiadł. Ten hrabia sprawiał na nim jakieś niesamowite wrażenie, 187 3 | Kunickiego?~Ponimirski zerwał się na równe nogi, jak ugodzony 188 3 | hrabia. - Ja wiem! Zresztą, na pewno Kunik uprzedził pana. 189 3 | bardzo"? Panie, jak tam panu na przezwisko, podoba mi się, 190 3 | wypadkach... Zresztą pan na pewno nie rozumie po angielsku?...~- 191 3 | mają. Żegnam.~Zawrócił się na pięcie i poszedł elastycznym 192 3 | głośno Dyzma, gdy zniknęli na zakręcie. - Na pewno wariat, 193 3 | zniknęli na zakręcie. - Na pewno wariat, ale naopowiadał 194 4 | się z przyjemnością.~Idąc na przedzie z mężem, postukującym 195 4 | klomby, gdzieniegdzie tylko na tle ciemniejszego szafiru 196 4 | kobiety kwiatów, odparł jednak na wszelki wypadek:~- Czasami.~- 197 4 | rzeczywiście, wygląda pan na... Aha, pan gra w bilard?~- 198 4 | roześmiał się.~- Ja nie liczyłem na to wcale.~- To świetnie. 199 4 | sepleniąc mocno.~Pani Nina, na twarzy której odbiło się 200 4 | tendencja, hossa, ekwiwalent - na czoło Dyzmy wystąpił kroplisty 201 4 | zrywał się znowu.~- Nie, to na nic, łeb mi pęknie, a nic 202 4 | pomogło. Całą noc spędził na wertowaniu papierów i jedynym 203 4 | zapytała pani Nina.~- Jak na pierwszy raz, bardzo pięknie.~- 204 4 | niemożliwe, one stoją nie na jednej linii.~- Właśnie - 205 4 | sztuka karambolu polega na tym, że moja bila, uderzając 206 4 | gładką skórę. Przyszło mu na myśl, że te ręce na pewno 207 4 | Przyszło mu na myśl, że te ręce na pewno nic nigdy nie robiły. - 208 4 | zasłużyłam w zupełności na tę gryzącą ironię.~Dyzma 209 4 | powiedzieć.~- Tylko tyle? No, a na przykład mnie co by pan 210 4 | zaszczycił mnie ubiegłej zimy na Riwierze tym samym komplementem.~- 211 4 | dodał głośno:~- Nie znam się na malarstwie. Nigdy się tym 212 4 | odłożyła kij i orzekła, że na dziś ma dość bilardu.~- 213 4 | nie rozumiał, mógł wykuć na pamięć. Orka, bo orka, ale 214 4 | zawsze udać chorego i me iść na lekcje... A tu nie ma żadnej 215 4 | Zawsze można odwlec wylanie na parę dni... może nawet na 216 4 | na parę dni... może nawet na parę tygodni...~To jest 217 4 | przyszedł lokaj prosić go na obiad, Dyzma miał już gotowy 218 4 | kolacji zacznie się skarżyć na ból, a jutro wcale nie wstanie 219 4 | pana domu wpływała dodatnio na usposobienie pań. Rozmawiano 220 4 | tak? To szkoda. Ja cierpię na reumatyzm, a to chyba choroba 221 4 | została nabyta po męsku.~- Na wojnie - odparł Nikodem.~- 222 4 | reumatyzm zostawiła mi wojna na pamiątkę.~- No i na pewno 223 4 | wojna na pamiątkę.~- No i na pewno ordery? - zapytała.~ 224 4 | mnie starszym szeregowcem i na pewno doszedłbym aż do generalskiej 225 4 | prawdziwy mężczyzna może znaleźć na wojnie środowisko pobudzające 226 4 | jest urok, który zwłaszcza na kobiety działa silnie. Kasia 227 4 | wzruszyła ramionami.~- Nie na wszystkie.~- Kobiety - powiedział 228 4 | Kobiety - powiedział Nikodem - na ogół wolą brutalną siłę 229 4 | pobliżu nie ma, otworzył drzwi na taras i wybrał aleję, która 230 4 | doskonale. Zeskoczył lekko na ziemię i skinął Dyzmie głową.~- 231 4 | Zdziwił się pan, że siedziałem na drzewie?~- Nie, dlaczego...~- 232 4 | Dziwne. Nie wygląda pan na Nikodema. Ale mniejsza o 233 4 | mój Brutus też nie wygląda na Brutusa, a ja na Żorża. 234 4 | wygląda na Brutusa, a ja na Żorża. Powiadasz pan, że 235 4 | że ten łajdak wyjechał?~- Na jeden dzień.~- Pewno jakiś 236 4 | Jak to fikcyjną? Taką na niby?~- Nie wiem, nie znam 237 4 | Nie wiem, nie znam się na tym. Dość że zrobił jakieś 238 4 | jego żoną, on przepisze na nią tytuł własności Koborowa 239 4 | wycyganił od Niny jakieś weksle na ogromną sumę i plenipotencję. 240 4 | ma pełnię władzy.~- A co na to mówi jego córka?~- Ta 241 4 | Gdy usadowił się znowu na ławce, powiedział pouczająco:~- 242 4 | kolegę, chociaż wyglądasz pan na szewca, ale ciotka tak pragnie 243 4 | psa. Do widzenia.~Gwizdnął na ratlerka i jednym susem 244 4 | jakichś korzyści?...~Dyzma na razie nie widział jeszcze 245 4 | jest prawdą.~Przyszło mu na myśl, że gdyby się zarzuty 246 4 | interesy zatrzymały go jeszcze na jeden dzień.~Wiadomość ta 247 4 | gdy reumatyzm przyjdzie na cały dzień przed konferencją 248 5 | się z przyjemnością.~Idąc na przedzie z mężem, postukującym 249 5 | klomby, gdzieniegdzie tylko na tle ciemniejszego szafiru 250 5 | kobiety kwiatów, odparł jednak na wszelki wypadek:~- Czasami.~- 251 5 | rzeczywiście, wygląda pan na... Aha, pan gra w bilard?~- 252 5 | roześmiał się.~- Ja nie liczyłem na to wcale.~- To świetnie. 253 5 | sepleniąc mocno.~Pani Nina, na twarzy której odbiło się 254 5 | tendencja, hossa, ekwiwalent - na czoło Dyzmy wystąpił kroplisty 255 5 | zrywał się znowu.~- Nie, to na nic, łeb mi pęknie, a nic 256 5 | pomogło. Całą noc spędził na wertowaniu papierów i jedynym 257 5 | zapytała pani Nina.~- Jak na pierwszy raz, bardzo pięknie.~- 258 5 | niemożliwe, one stoją nie na jednej linii.~- Właśnie - 259 5 | sztuka karambolu polega na tym, że moja bila, uderzając 260 5 | gładką skórę. Przyszło mu na myśl, że te ręce na pewno 261 5 | Przyszło mu na myśl, że te ręce na pewno nic nigdy nie robiły. - 262 5 | zasłużyłam w zupełności na tę gryzącą ironię.~Dyzma 263 5 | powiedzieć.~- Tylko tyle? No, a na przykład mnie co by pan 264 5 | zaszczycił mnie ubiegłej zimy na Riwierze tym samym komplementem.~- 265 5 | dodał głośno:~- Nie znam się na malarstwie. Nigdy się tym 266 5 | odłożyła kij i orzekła, że na dziś ma dość bilardu.~- 267 5 | nie rozumiał, mógł wykuć na pamięć. Orka, bo orka, ale 268 5 | zawsze udać chorego i me iść na lekcje... A tu nie ma żadnej 269 5 | Zawsze można odwlec wylanie na parę dni... może nawet na 270 5 | na parę dni... może nawet na parę tygodni...~To jest 271 5 | przyszedł lokaj prosić go na obiad, Dyzma miał już gotowy 272 5 | kolacji zacznie się skarżyć na ból, a jutro wcale nie wstanie 273 5 | pana domu wpływała dodatnio na usposobienie pań. Rozmawiano 274 5 | tak? To szkoda. Ja cierpię na reumatyzm, a to chyba choroba 275 5 | została nabyta po męsku.~- Na wojnie - odparł Nikodem.~- 276 5 | reumatyzm zostawiła mi wojna na pamiątkę.~- No i na pewno 277 5 | wojna na pamiątkę.~- No i na pewno ordery? - zapytała.~ 278 5 | mnie starszym szeregowcem i na pewno doszedłbym aż do generalskiej 279 5 | prawdziwy mężczyzna może znaleźć na wojnie środowisko pobudzające 280 5 | jest urok, który zwłaszcza na kobiety działa silnie. Kasia 281 5 | wzruszyła ramionami.~- Nie na wszystkie.~- Kobiety - powiedział 282 5 | Kobiety - powiedział Nikodem - na ogół wolą brutalną siłę 283 5 | pobliżu nie ma, otworzył drzwi na taras i wybrał aleję, która 284 5 | doskonale. Zeskoczył lekko na ziemię i skinął Dyzmie głową.~- 285 5 | Zdziwił się pan, że siedziałem na drzewie?~- Nie, dlaczego...~- 286 5 | Dziwne. Nie wygląda pan na Nikodema. Ale mniejsza o 287 5 | mój Brutus też nie wygląda na Brutusa, a ja na Żorża. 288 5 | wygląda na Brutusa, a ja na Żorża. Powiadasz pan, że 289 5 | że ten łajdak wyjechał?~- Na jeden dzień.~- Pewno jakiś 290 5 | Jak to fikcyjną? Taką na niby?~- Nie wiem, nie znam 291 5 | Nie wiem, nie znam się na tym. Dość że zrobił jakieś 292 5 | jego żoną, on przepisze na nią tytuł własności Koborowa 293 5 | wycyganił od Niny jakieś weksle na ogromną sumę i plenipotencję. 294 5 | ma pełnię władzy.~- A co na to mówi jego córka?~- Ta 295 5 | Gdy usadowił się znowu na ławce, powiedział pouczająco:~- 296 5 | kolegę, chociaż wyglądasz pan na szewca, ale ciotka tak pragnie 297 5 | psa. Do widzenia.~Gwizdnął na ratlerka i jednym susem 298 5 | jakichś korzyści?...~Dyzma na razie nie widział jeszcze 299 5 | jest prawdą.~Przyszło mu na myśl, że gdyby się zarzuty 300 5 | interesy zatrzymały go jeszcze na jeden dzień.~Wiadomość ta 301 5 | gdy reumatyzm przyjdzie na cały dzień przed konferencją 302 6 | rozpartego w nim pasażera.~Na jednym z takich postojów 303 6 | Przełęskiej. Wziął ten list na wszelki wypadek i teraz 304 6 | mogę zaufać, chociaż może na to nie wygląda, jako dżentelmenowi 305 6 | ustaliła, że nie jestem chory na umyśle i mogę być sądownie 306 6 | Ciocia wie, poluję tylko na szlachetną zwierzynę, którą 307 6 | więzieniu, w czym liczę na Kochaną Ciocię, gdyż po 308 6 | poniekąd także i sprawą Cioci, na co liczę bardzo, kończąc 309 6 | dobre pół godziny strawił na wertowanie listu. Ucieszyło 310 6 | był jeszcze zdecydowany na pójście do tej pani Przełęskiej. 311 6 | Jeżeli tedy zdobędzie się na wizytę u pani Przełęskiej, 312 6 | zachodzie słońca i, jakby na spotkanie Dyzmy, szeregi 313 6 | myśli. Zaraz też wyszedł na miasto.~Z Ministerstwa Spraw 314 6 | dziesiąta i Dyzma wpadł na pomysł, by zaraz pojechać 315 6 | i w pół godziny byli już na miejscu. Willę "Haiti" odszukali 316 6 | obszernym tarasem, wychodzącym na ogród, a widocznym przez 317 6 | żelazną koronkę sztachet. Na tarasie siedział jakiś pan 318 6 | natomiast, chociaż odpowiedział na ukłon, przyglądał się przybyłemu 319 6 | panie pułkowniku, siedziałem na wsi. Ale wczoraj przyjechałem 320 6 | będę dziś miał kaca, ale na szczęście czuję się świetnie.~ 321 6 | wczorajszą libację.~- Powiadam: na szczęście - objaśnił - gdyż 322 6 | kocham. Bestia, że dostał się na stanowisko szefa gabinetu 323 6 | pułkownik. - No przecież jest na zjeździe w Budapeszcie.~- 324 6 | wspomina...~Dyzma spojrzał na pułkownika z nieukrywanym 325 6 | ciężki kryzys w rolnictwie i na to nie ma rady. A szkoda 326 6 | brat łata.~Rozmowa przeszła na temat interesów Dyzmy i 327 6 | pokoju i pułkownik wpadł na pomysł, by gościa poczęstować 328 6 | Musiał znać się dobrze na motorach, bo wszczął z szoferem 329 6 | że spotkają się wieczorem na kolacji w "Oazie".~- Tam 330 6 | kazał szoferowi przyjechać na dziesiątą wieczorem. Sam 331 6 | zrobić z czasem, lecz nic mu na myśl nie przychodziło. W 332 6 | administratora, spotkać pragnął. Na wspomnienie Barcików aż 333 6 | tę odegnać, Dyzma poszedł na górę do swego pokoju. Tu 334 6 | przynosząc się z miejsca na miejsce, aż wśród nieustającej 335 6 | mieszkaniu, niczym Walkiria na bojowisku. Wyprzedzał ją 336 6 | salonie warczał odkurzacz, na podwórzu rozlegały się salwy 337 6 | przeciągi mogą głowę urwać.~Na dobitek nieustannie dzwonił 338 6 | z przerażeniem spojrzała na intruza.~- Nikt tu od pani 339 6 | gdzie połowa mebli leżała na ziemi, a w środku stała 340 6 | strój, wyszła by zniknąć na dobre pół godziny.~Co za 341 6 | myślał Dyzma - wskoczyła na mnie jak szpic na garbatego. 342 6 | wskoczyła na mnie jak szpic na garbatego. Diabli mnie tu 343 6 | miała uczesane włosy, a na jej mięsistym nosie i wystających 344 6 | mimo dobrej woli nie mógł na żadne z nich odpowiedzieć. 345 6 | przepraszania Dyzmy.~List sprawił na niej silne wrażenie. Przejrzała 346 6 | odmówi pan, gdy go zaproszę na jutro na obiad? Będzie właśnie 347 6 | gdy go zaproszę na jutro na obiad? Będzie właśnie pan 348 6 | że wszystko skończy się na gadaninie, a z nadziei hrabiego 349 6 | Kunicki, by dać się nabić na wszystkie boki. Sprytna 350 6 | nie był w kinie! Spojrzał na zegarek, miał jeszcze pięć 351 6 | dziewczynę i w finale staje z nią na kobiercu ślubnym, a co najciekawsze, 352 6 | z dobrotliwym uśmiechem na fałdzistej twarzy.~Szczegół 353 6 | zapytał szofera w odpowiedzi na jego ukłon.~- Ano nic, proszę 354 6 | wszelkiego rodzaju rybami na zimno, wędlinami, pasztetami 355 6 | Wyobraźcie sobie, coś na piąty czy szósty dzień, 356 6 | szósty dzień, gdyśmy szli na obiad, Jaś powiada: "Dalibóg, 357 6 | widelec, z lekka podniósł się na krześle i, pochyliwszy się 358 6 | faceta usadził.~Wiechcie na twarzy poruszyły się gwałtownie.~- 359 6 | grubo po północy przeszli na pierwsze piętro do dansingu 360 6 | musiała zagrać orkiestra na żądanie pułkownika Waredy.~ 361 6 | pułkownika Waredy.~Jasno już było na dworze, gdy czterej panowie 362 6 | Konstancina. Po przyjeździe na miejsce szofer obudził swoich 363 6 | Ulanickiego odwiózł Dyzma na Kolonię Staszica, sam zaś 364 6 | wreszcie tak, że machnął na wszystko ręką. ~Obudził 365 6 | wygniecioną szmatę. Zły był na siebie, chociaż zdawał sobie 366 6 | Przypomniał, że musi być na obiedzie u pani Przełęskiej. 367 6 | Okna mieszkania wychodzą na ulicę i być może ktoś zobaczy 368 6 | Przełęska, która wyglądała dziś na całkowitą damę; za nią wszedł 369 6 | pana Jurczaka, który był na cały powiat znanym pogromcą 370 6 | Dyzma postanowił mieć się na baczności przed tym człowiekiem, 371 6 | powiedzieć, i tylko chrząknął.~Na ratunek przyszedł mu służący, 372 6 | Właśnie jego choroba polega na zaniku ośrodków hamujących, 373 6 | konieczność trzymania języka na wodzy, potrafi wytrwać bodaj 374 6 | Przełęska - czy Nina zgodzi się na nasze plany?~- Phi - wzruszył 375 6 | przyjaciel, spotkał go teraz!~Na kawę przeszli do małego 376 6 | których zmieniono mu nazwisko na "Kunicki" i dodano imię 377 6 | przecie pani Nina, a ona na to nie pójdzie.~- Na pewno 378 6 | ona na to nie pójdzie.~- Na pewno nie pójdzie - przytaknął 379 6 | ze skargą do prokuratora na Kunickiego. Ta zaś, między 380 6 | zarzut, że Kunicki wymusza na siostrze oskarżyciela fałszywe 381 6 | mówić. Stawia pani krzyżyk na tych czterdziestu tysiącach, 382 6 | mnie Żorż, no i krzyżyk na małżeństwie Biby Hulczyńskiej.~ 383 6 | można przecie odłożyć sprawę na później...~- Może tymczasem 384 6 | Może zostawi pan tę kwestię na później. Nie sądzę, by to 385 6 | wywrzeć odpowiedni wpływ na Ninę? Skoro ona również 386 6 | nie znosi... Wygląda pan na człowieka, który może łamać 387 6 | Krzepicki nie to bynajmniej miał na myśli, żeby tego za złe 388 6 | się i wyjaśnił, że miał na myśli obawę o wydatki, jakie 389 6 | dwa tygodnie, zaprosiła go na przyszły wtorek na brydża. 390 6 | zaprosiła go na przyszły wtorek na brydża. Dyzma podziękował, 391 6 | razie postaram się, by był na pewno. To bardzo dzielny 392 6 | Krzepicki, oświadczając, że i na niego wielki czas, bo musi 393 6 | wielki czas, bo musi jechać na Mokotów.~- No, to odwiozę 394 6 | odmówił:~- Nie mogę. Przyjadę na kolację. Pa!...~- Czy to 395 6 | go Dyzma, gdy wychodzili na ulicę.~- Nie. Stara dobra 396 7 | biurku, z brodą wspartą na obu rękach siedział pan 397 7 | musiała być niewesoła, gdyż na czole ministra zarysowała 398 7 | drugiej Ulanicki stanął na progu zielonego gabinetu, 399 7 | Podpisałeś traktat, i to na korzystnych warunkach. Winszuję - 400 7 | powiadam - żadnych środków na zaradzenie złemu." A Nikodem 401 7 | zaradzenie złemu." A Nikodem na to: "Jest środek: magazynować 402 7 | samo powiedziałem, a on na to: "pieniędzy? Nie trzeba 403 7 | może wypuścić obligacje. Na sto, na dwieście milionów 404 7 | wypuścić obligacje. Na sto, na dwieście milionów złotych. 405 7 | Obligacje oprocentować na cztery od sta i dać termin 406 7 | ten sposób państwo rzuci na rynek nowych sto, dwieście 407 7 | zdania, że pomysł zasługuje na miano kapitalnego. Nie można 408 7 | ty powiesz? A nie wygląda na hulakę. O ile go sobie przypominam, 409 7 | Klika Terkowskiego raz na zawsze dostałaby w skórę. 410 7 | Minister skreślił kilka słów na karcie wizytowej i wysłał 411 7 | kilka minut drogi. Spojrzał na zegarek i poszedł pieszo.~ 412 7 | zegarek i poszedł pieszo.~Na dzwonek drzwi otworzył woźny 413 7 | pan pozwoli ze mną. To tu, na pierwszym piętrze. Nikodem 414 7 | Fakt, że Ulanicki był z nim na "ty", od razu stworzył atmosferę 415 7 | świetnie.~- Zbyt łaskaw na mnie pan minister...~- E! 416 7 | Ulanicki. Rozmowa zeszła na kwestię obligacji zbożowych. 417 7 | właściwie mówiąc, sami na rolnictwie nie bardzo się 418 7 | tym powiedział Kunicki. Na wszelki wypadek dodał i 419 7 | mówcą, ale głowę to pan ma na karku. Zatem świetnie. Na 420 7 | na karku. Zatem świetnie. Na razie będzie pan łaskaw 421 7 | projekt ustawy, pójdzie to na komitet ekonomiczny Rady 422 7 | współpracy. Mogę liczyć na pana?~- Dlaczego nie, i 423 7 | biurko. Ulanicki zadzwonił na woźnego. Nikodemowi przyszło 424 7 | woźnego. Nikodemowi przyszło na myśl, że teraz byłaby najodpowiedniejsza 425 7 | którą Kunicki, uważasz, jest na bakier,~- Panie Nikodemie - 426 7 | umiejętność kierowania polega na umiejętności natychmiastowej 427 7 | kartę wizytową, nakreślił na niej kilka wierszy i wręczając 428 7 | telefonogram. Kiedy pan wraca na wieś?~- Pojutrze.~- Szkoda. 429 7 | zatrzymywać. Niechże pan czeka na wiadomość ode mnie. Zaraz, 430 7 | Zresztą jutro spotkamy się na brydżu u pani Przełęskiej. 431 7 | chciał umówić się z nim na kolację, lecz minister postawił 432 7 | nie można pozwalać sobie na kacenjamer.~Rozstali się 433 7 | kacenjamer.~Rozstali się na rogu Krakowskiego i Nikodem 434 7 | ładnym okrągłym pismem, na dole zaś widniał podpis: 435 7 | samochód ruszył z miejsca.~Na rogu Marszałkowskiej i Chmielnej 436 7 | źle tłoczyć się w ścisku na chodniku.~Nagle w tłumie 437 7 | się do niej i kładąc palec na ustach, zasyczał:~- Tsss... 438 7 | Marszałkowskiej. Po co narażać się na spotkania i psuć sobie humor 439 7 | serwetkami, zastawione tacami, na których piętrzyły się ciastka 440 7 | zawrócił. Usiadł w salonie na kanapie. Z drugiego końca 441 7 | gości zaczęła uskarżać się na niepunktualność naszych 442 7 | rozpaczy, gdy przyszedł jej na pomoc Krzepicki. Stanął 443 7 | zanim zdążyli się przywitać, na progu stanął pułkownik Wareda. 444 7 | zdaniem - znajdowała się na najlepszej drodze. Wareda 445 7 | pani domu ofiarowała się im na partnerkę. Ponieważ Dyzma 446 7 | Ponieważ Dyzma nie umiał grać, na czwartego zaproszono jakiegoś 447 7 | momentu, gdy pani domu wstała na chwilę od stolika i dopędziwszy 448 7 | domu przechodniów. Dopiero na Nowym Świecie był większy 449 7 | swego hotelu. Przyszła mu na myśl Mańka i zauważył w 450 7 | najszerzej, mając wszakże na uwadze niezbędną ostrożność. 451 7 | wiedział, co tu minister miał na myśli, i skłaniał się do 452 7 | Łyskowa wywołało uśmiech na twarzy Nikodema.~- Co by 453 7 | wielka pani jak ta Przełęska na obiad go zaprasza...~Zresztą 454 7 | niczym słyszeć nie chce, a na długu postawiła krzyżyk.~ 455 7 | długu postawiła krzyżyk.~Na tych rozmyślaniach spłynął 456 7 | wyraźnie zaniepokojony. Na jego kwadratowej twarzy 457 7 | zaprotestował Olszewski - niczym na to nie zasłużyłem! Zawsze 458 7 | ustaw i rozporządzeń. Nigdy na jedną literkę nie odstąpiłem...~- 459 7 | bronił się, powołując się na daty i paragrafy, którymi 460 7 | Wreszcie najgwałtowniej napadł na Olszewskiego za przewlekanie 461 7 | Umiejętność kierowania polega na umiejętności szybkiej decyzji, 462 7 | kontyngentu.~Skończyło się na tym, że w gabinecie zjawiła 463 7 | Kunickiego.~Było już ciemno na dworze, gdy skończyli i 464 7 | Olszewski zaprosił Dyzmę na kolację. Ten jednak, pomyślawszy 465 7 | pan ze mną, bo to, bracie, na dobre nie wyjdzie.~ 466 8 | zmieniła suknię wieczorem na bardziej szykowną i że dłużej 467 8 | uszczypliwość jest zupełnie nie na miejscu.~- Więc po co się 468 8 | przymilająca się mężczyźnie robi na mnie wrażenie, daruj, ale 469 8 | łzami. Przez chwilę patrzyła na Kasię szeroko rozwartymi 470 8 | rytmem jej łopatki, skóra na karku zaróżowiła się.~Kasia 471 8 | i teraz, kiedy spotykam na swojej drodze stuprocentowego 472 8 | oczy.~- I tak nie zejdę na kolację - odparła Nina i 473 8 | boli l że nie zejdziemy na kolację. Gdy pokojówka wyszła, 474 8 | by zostawiła ją i zeszła na dół. Kasia jednak ani słyszeć 475 8 | z opowiadaniem zaczekał na was...~Tak był przejęty, 476 8 | się zerwała i wskazując na drzwi, krzyknęła:~- Wynoś 477 8 | hallu Nikodem aż podskoczył na kanapie.~- Co się stało? - 478 8 | Dokończył już szeptem, gdyż na schodach ukazał się Kunicki, 479 8 | zaś odpowiedzi podskakiwał na krześle, klepiąc się obu 480 8 | zaniepokojeniem, pokiwał się na krześle i powiedział:~- 481 8 | złotych. Co?~- No?~- Jest na to sposób, ściślej mówiąc, 482 8 | ściślej mówiąc, pan ma na to sposób.~-Ja?~- Pan, kochany 483 8 | To jest dopiero interes! Na tym dopiero robi się pieniądze!~- 484 8 | się pieniądze!~- Pan już na tym robił? - zapytał Dyzma. 485 8 | z Kasią musi wpływać źle na stan nerwów. Więc będę bardzo 486 8 | taki frajer! Kobieta i tak na mnie leci, a on jeszcze 487 8 | przeliczył je z grubsza, po czym na kartce papieru zaczął obliczać, 488 8 | drzwi zaczęły się uchylać.~Na progu stanęła Kasia.~Dyzma 489 8 | zdumienia otworzył usta.~Miała na sobie czarną jedwabną pidżamę 490 8 | usiadła, zakładając nogę na nogę. Między czerwienią 491 8 | kokieterią.~- Gniewa się pan na mnie? - zapytała z wyraźnym 492 8 | niespodziewanie usiadła na brzegu łóżka.~- Czy pan 493 8 | Tak samotnie?... Spojrzał na nią zdumiony. Pochyliła 494 8 | zrośniętych brwi.~- Pan na pewno tęskni za Warszawą, 495 8 | noce nie skazują mężczyzny na samotność tak jak tu, w 496 8 | przez zazdrość! Ta też leci na mnie!~- Panie Nikodemie - 497 8 | smukłym, giętkim ciele i opadł na ziemię.~Nikodem zbaraniał 498 8 | Patrzył wytrzeszczonymi oczyma na tę dziwną pannę, która tak 499 8 | Nikodema. Nie mógł zdobyć się na żaden ruch.~- A może pan 500 8 | No!... śmiało!...~Uklękła na łóżku i nagłym ruchem przycisnęła