Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
zdziwila 9
zdziwilo 1
zdziwiony 1
ze 1305
zebami 2
zebrac 2
zebral 3
Frequency    [«  »]
1548 w
1375 z
1346 na
1305 ze
1091 to
974 do
901 pan
Tadeusz Dolega Mostowicz
Kariera Nikodema Dyzmy

IntraText - Concordances

ze

1-500 | 501-1000 | 1001-1305

     Rozdzial
1001 16| zdziwienia.~Nina martwiła się, że znowu zostanie sama, gdy 1002 16| ty, Nineczko. Zabiorę cię ze sobą.~- Ba - uśmiechnęła 1003 16| Koborowie. Prawda, Niku, że my będziemy mieszkali stale 1004 16| wiem, ale wydaje mi się, że to musi być strasznie zabawne. 1005 16| raptem mandolina.~- Żałuję, że instrument zostawiłem w 1006 16| chciał objąć, wywinęła się ze śmiechem i zaczęła grać.~- 1007 16| się - Aha! Ty myślałeś, że to z opery? Nie, to jest 1008 16| Niedobry! Tak dworować ze swojej małej Nineczki. Nineczka! 1009 16| Nineczki. Nineczka! Wiesz, że mnie nikt tak nie nazywał?... 1010 16| Ni-ne-cz-ka... Wiesz, że to może nie jest najładniej, 1011 16| dlaczego, ale wydaje mi się, że taki głos muszą mieć marynarze 1012 16| górę, zanim lokaje nadejdą ze służbowego skrzydła. Dyzma 1013 16| do jadalni, skonstatował, że stół nie jest nakryty, a 1014 16| ten zaczął tłumaczyć się, że wystygłaby, ryknął:~- Milcz, 1015 16| porę zrobił. Mogłeś uważać, że wychodzę z łazienki. Ja 1016 16| podać do waszej wiadomości, że właścicielka Koborowa, pani 1017 16| jestem ja. A ja zapowiadam, że ceckać się nie będę. Wiecie 1018 16| będę. Wiecie pewno z gazet, że Bank Zbożowy jest jak lalka, 1019 16| trzymam za pysk. Powtarzam, że ceckać się nie lubię. Podniecał 1020 16| machlojce, jeżeli dowiem się, że kto z was robi na lewo! 1021 16| który z panów zauważył, że szykuje się jaki kant, rozumiecie, 1022 16| świadectwo to już dam takie, że no! A i stosunki też mam! 1023 16| żargonem, jakby uważał, że inteligentnego języka nie 1024 16| państwowych spraw na głowie, że jeżeli nie robi z nami Wersalu, 1025 16| A poza tym, jak widzę, że kto kradnie, to mój psi 1026 16| widzę w tym nic zdrożnego, że pan prezes chce sobie, a 1027 16| życie gospodarcze?... A że wymaga sumiennej i pilnej 1028 16| tylko zostaję, ale powiadam, że prezes jest morowy gość, 1029 16| gość, wie, czego chce, a że w bawełnę nie obwija, to 1030 16| dziesiąty...~- No pewnie, że mam - dorzucił Taniewski, 1031 16| namawiać, by dał spokój, że jakoś się ułoży, że o posadę 1032 16| spokój, że jakoś się ułoży, że o posadę trudno. Staruszek 1033 16| głową.~- Nie, panowie. Wiem, że trudno, ale ja tam nie przyzwyczaiłem 1034 17| Przełęskiej oświadczyli, że miło jest im bardzo znaleźć 1035 17| damom, słynącym z tego, że zawsze doskonale poinformowane, 1036 17| Kunickim?~Wiedziano tyle tylko, że wyjechał za granicę i zgodził 1037 17| Wiedziała przecie od dawna, że Nikodem jest znakomitością, 1038 17| Nikodem jest znakomitością, że jest poważnym mężem stanu 1039 17| jej mniejszym. Teraz, gdy ze wszystkich stron słyszała 1040 17| zachwytu, gdy przekonała się, że zbyt nisko oceniała jego 1041 17| Nie. Jutro. Powiemy, że idziemy do kina.~Skrzywił 1042 17| nagle przyszło mu na myśl, że przecie dość jest wyjść 1043 17| stał. Gdy odwrócił się tak, że na jego twarz padło światło, 1044 17| uderzył w twarz tak silnie, że wywróciła się i głową stuknęła 1045 17| głupich.~Szedł tak szybko, że tamta musiała prawie biec, 1046 17| rozprucie kasy... W każdym razie ze stróżem jest w zmowie. Przecie 1047 17| nawet nie śniło się jej, że ten Dyzma to taki klawy 1048 17| niepokojem myślała o tym, że zobaczy bank otoczony przez 1049 17| otoczony przez policję, że Nikodem może jest aresztowany, 1050 17| nie ucieknie. Pewna była, że w ciągu dnia tutaj go nie 1051 17| Przeszli na jej stronę, a że chodnik był wąski, mogła 1052 17| taksometru, natomiast zobaczyła, że wzięli się pod ręce.~- To 1053 17| rzuciła tej kobiecie w oczy, że ma starsze, dawniejsze prawo 1054 17| dawniejsze prawo do Nikodema, że go kocha...~Wróci do mnie, 1055 17| mnie, wróci... Powiem mu, że oczy wypłakałam, że każda 1056 17| mu, że oczy wypłakałam, że każda z takich jak ja ma 1057 17| Rozmyślał właśnie nad tym, że Jurczak, uchodzący w Łyskowie 1058 17| jednak mylił się, twierdząc, że tylko brunetki namiętne, 1059 17| Nikodem, ty pewno nie wiesz, że ja bardzo za tobą tęskniłam, 1060 17| tobą tęskniłam, bo wiesz, że nawet kochanka nie mam, 1061 17| Szukałam cię, ciągle myślałam, że jednak wrócisz, że nie zapomniałeś.~ 1062 17| myślałam, że jednak wrócisz, że nie zapomniałeś.~Wzruszył 1063 17| zapominać?~- Ale mówiłeś, że wrócisz!~- Ślubu z tobą 1064 17| A przecie wtedy mówiłeś, że wrócisz.~- Pluję na to, 1065 17| żenię się i wybij sobie ze ba, żebym takim patałachem 1066 17| babki interes.~- Ja wiem, że z . - W głosie jej zabrzmiała 1067 17| Co tobie do tego?~- To, że ciebie kocham! - krzyknęła.~- 1068 17| jeszcze chwilę.~- No.~- Pójdź ze mną na noc...~Uczepiła się 1069 17| Uczepiła się nadziei, że zdoła go jeszcze namówić, 1070 17| zaczniesz, no mówię ci, że nie mogę. Dziś nie nogę. 1071 17| głową z powagą.~Zrozumiała, że oczywiście taka rzecz jak " 1072 17| banku to nie byle co i że ona, Mańka, wobec tego nic 1073 17| Cholera!~Postanowił sobie, że jeżeli go jeszcze raz zaczepi, 1074 17| zaczepi, tak obsztorcuje, że już więcej nie ośmieli się.~ 1075 17| gdy przypomniał sobie, że jutro rano Krzepicki wyjeżdża 1076 17| Krzepicki wyjeżdża do Koborowa i że musi mu przygotować różne 1077 17| A bawiła się tym lepiej, że miała ogromne powodzenie. 1078 17| Oskar Hell. Mówił o sobie, że urodził się w Rosji, a Dyzmę 1079 17| czasu gdy dowiedział się, że jest oksfordczykiem. Sam 1080 17| bez trudu, tym bardziej że nie starała się swej sympatii 1081 17| balu, "fiksie", dansingu. A że nie prowadził żadnych interesów, 1082 17| otwarcie, wiedział bowiem, że tym może sprawę pogorszyć.~ 1083 17| Kunickiej.~Okazało się, że Heli znał dobrze, że 1084 17| że Heli znał dobrze, że spotykał się z nią często 1085 17| Davos, Cannes i w Genewie, że nawet korespondują od czasu 1086 17| Nikodemowi:~- Wyobraź sobie, że pan Heli dobrze zna Kasię! 1087 17| hotelu, ale jak okaże się, że jest w porządku, będzie 1088 17| Będzie sposób! A wiesz, że to będzie sposób...~- No?~- 1089 17| proste. Cóż ty myślisz, że pani Nina zechce przestawać 1090 17| po pauzie:~- Chyba nie.~- Że w ogóle takiego będą przyjmować 1091 17| może przecie wytłumaczyć, że to była pomyłka - zauważył 1092 17| możemy dać do zrozumienia, że go wypuszczono, bo był za 1093 17| Wystarczyło mu w zupełności to, że prezes Dyzma podejrzewa 1094 17| ma tu żadnego znaczenia, że prezesowi zależy na skompromitowaniu 1095 17| skompromitowaniu Hella, no i że kolacja była wyśmienita.~ 1096 17| zamieszczono w ten sposób, że nikt, kto znał Hella, nie 1097 17| najmniejszych wątpliwości, że tu o niego właśnie chodzi.~ 1098 17| wszystkim spieszę donieść, że wszystko dotychczas w porządku. 1099 17| przyjąć? Kasperski powiada, że pewne.~Hella, o którym 1100 17| nigdy. Toteż zdaje mi się, że najlepiej będzie powiedzieć 1101 17| będzie powiedzieć pani Ninie, że ten Hell cierpi na nieuleczalną 1102 17| ciężko chory. Lekarz powiada, że zapalenie płuc. Gorączka 1103 17| mnie nie poznał. Tak myślę, że może kipnąć. Gdy dowiedział 1104 17| kipnąć. Gdy dowiedział się, że Kunickiego diabli wzięli, 1105 17| kolejowych i zapowiadał, że wkrótce wpadnie na dzień, 1106 17| zadzwonił do pani, Przełęskiej, że zaprasza się do niej na 1107 17| Była jakby zaskoczona tym, że ten poważny człowiek z mądrym 1108 17| milczeniu paplaniny tych ludzi, że ten mąż stanu, wielki ekonomista, 1109 17| ósmą, Nina zapowiedziała, że idą do Opery. Ze śmiechem 1110 17| zapowiedziała, że idą do Opery. Ze śmiechem wyjaśniła Nikodemowi 1111 17| wyjaśniła Nikodemowi później, że dlatego wybrała Operę, że 1112 17| że dlatego wybrała Operę, że dziś grają tam "Afrykankę", 1113 17| Chciał przejść, udając, że jej nie spostrzega, lecz 1114 17| cholero!!!~Pchnął tak, że zatoczyła się i upadła na 1115 17| Poczekajże ty!~Otrzepała paletko ze śniegu i prędko, jak mogła 1116 17| nazwisko i adres.~- Powiadasz, że szykuje się na bank na Wspólnej?~- 1117 17| Wspólnej?~- Tak.~- A wiesz, że tu żartów nie ma? Jeżeli 1118 17| jej twarzy wywnioskował, że mówi prawdę.~- Gdzie on 1119 17| widziałam, jak wchodził. On ze stróżem ma sztamę. Policjant 1120 17| Przodownik zameldował mu, że jest takie doniesienie.~- 1121 17| Przepraszam pana prezesa, że dzwonię tak późno, ale jest 1122 17| nazwiskiem Barcik, zeznaje, że pan prezes robi podkop pod 1123 17| zatrzymać. Myślałem początkowo, że jest pijana, ale nie. Ona 1124 17| pijana, ale nie. Ona nie wie, że pan jest prezesem Banku 1125 17| prezes, ale ona twierdzi, że pan w maju zabił i obrabował 1126 17| Eee tam, po co?~-Posiedzi ze trzy miesiące.~- Nie warto. 1127 17| Cofniesz! Ja ci powiadam, że cofniesz! Jak pies odszczekasz!~ 1128 17| ostatniego pokoju i wytłumaczcie, ze składanie fałszywych oskarżeń 1129 17| otworzyła oczy. Domyśliła się, że z niej kpią. Chciała coś 1130 17| zawartość.~Mańka zrozumiała, że jedynym ratunkiem jest uczepić 1131 18| elegancją, surowość form ze znajomością smaku, słowem, 1132 18| Rozłożył go w powietrzu.~Ze środka zwisały na białych 1133 18| z nich mecenas ucałował ze czcią i podał dokument Dyzmie.~ 1134 18| ręku, przyszło mu na myśl, że jednak bardzo drogo kosztowało.~- 1135 18| chyba żartuje! Myślałem, że będzie tysiąc, niech dwa!...~- 1136 18| początku uprzedzić pana, że podejmuję się sprawy jedynie 1137 18| zechce wziąć pod uwagę, że żaden inny adwokat w tych 1138 18| odparł wstając adwokat - że skoro trzeba, to trzeba. 1139 18| niech pan sobie wyobrazi, że tego pana Hella wypuścili 1140 18| pani Przełęska - myślałam, że dostanę ataku sercowego! 1141 18| ten tenisista, i powiada, że telefonował doń ten Hell, 1142 18| telefonował doń ten Hell, że wyjaśnił całą pomyłkę i 1143 18| wyjaśnił całą pomyłkę i że prosił go o zakomunikowanie 1144 18| domiar zapowiedział Jankowi, że przyjdzie do nas osobiście 1145 18| więzienia tylko dlatego, że był na tyle sprytny, że 1146 18| że był na tyle sprytny, że w porę zniszczył główne 1147 18| powiedziała tak głośno, że w przedpokoju musiano wyraźnie 1148 18| słowo:~- Powiedz temu panu, że nas nie ma w domu i że w 1149 18| że nas nie ma w domu i że w ogóle dla pewnych osób 1150 18| Nikodem odwrócił się i udawał, że przygląda się bibelotom 1151 18| ja sądzę?... Ano sądzę, że to nie jest najlepszy interes.~- 1152 18| Teraz, kiedy z góry wiadomo, że trzeba na transakcji stracić 1153 18| Jaszuńskiemu. Zapowiedziałem, że najostrzej wystąpię przeciw 1154 18| pańskie zdanie. Rad jestem, że zgadzamy się. No, panie 1155 18| Żorżem Ponimirskim. Wiedział, że Nina będzie upierała się 1156 18| się. Ten zaś był zdania, że należy spróbować zaspokoić 1157 18| Niny. Jeżeli się okaże, że Żorż jest nie do zniesienia, 1158 18| swój wniosek. Wyjaśniał, że jedynym sposobem pokrycia 1159 18| zagraniczną. Na zakończenie dodał, że jest filologiem, na ekonomii 1160 18| doświadczenie kilku lat, że urząd objął wbrew własnej 1161 18| objął wbrew własnej woli, że jednak nie myśli być malowanym 1162 18| premier zapewnił przedmówcę, że jego zasługi wysoko cenione 1163 18| zasługi wysoko cenione i że wniosek winien być przyjęty.~ 1164 18| przedwczoraj w rozmowie ze mną zapewniał, że w zasadzie 1165 18| rozmowie ze mną zapewniał, że w zasadzie zgadza się na 1166 18| mówiłem!~- Owszem, mówił pan, że może to i dobrze będzie.~- 1167 18| skarbu - czy pan nic rozumie, że prezes Dyzma użył tego podstępu, 1168 18| platoniczny, ale wie pan prezes, że mam pewną myśl! - No?~- 1169 18| miałby rację, gdyby nie to, że i tak od razu następcy nie 1170 18| Wówczas stanie się jasne, że wobec uchwalenia przez rząd 1171 18| Widzi pan, panie prezesie, że mam rację. A cała opinia 1172 19| Krzepickiego sprawdziła się o tyle, że nazajutrz w większości dzienników 1173 19| stanowczością oświadczył, że postanowienie jego jest 1174 19| naciskiem zapewnił premiera, ze absolutnie żadne okoliczności 1175 19| tłumaczył, namawiał, dowodził, że to niepatriotycznie, że 1176 19| że to niepatriotycznie, że dymisja ta wywoła popłoch 1177 19| w sferach gospodarczych, że zrodzą się niebezpieczne 1178 19| wstrząsy natury politycznej, że może doprowadzić do rozłamów, 1179 19| wielki! Czuła do siebie żal, że jakoś nie umiała pojąć jego 1180 19| nie wytłumaczyła sobie, że Nikodem maskuje smutek uśmiechem, 1181 19| ofiary oznajmiła Nikodemowi, że gotowa jest wyrzec się Koborowa 1182 19| kraj na tym zyska.~- Pewno, że zyskałby,~- Więc?~- Nie 1183 19| jak jesteś szczęśliwa, że taki człowiek znalazł się 1184 19| ślubu.~Nina oświadczyła, że pragnie, by ślub odbył się 1185 19| ciociu, tatuś zawsze mówił, że siedemdziesiąt pięć procent 1186 19| ustępowała pani Przełęska - że pan prezes absolutnie nie 1187 19| Widzisz, Ninuś, wiedziałam, że pan prezes tak postanowi. 1188 19| musisz się liczyć z tym, że twój narzeczony nie jest 1189 19| Na mieście wszyscy mówią, że tylko patrzeć, a zostanie 1190 19| instynktem kobiecym czuła, że dusza ta jest niezłomna.~- 1191 19| zaczął Nikodem - to ja myślę, że lepiej me jechać.~Nikodem 1192 19| pani Przełęska - uważa, że to niepatriotycznie w dzisiejszych 1193 19| Mówiła innym i sobie samej, że zapomni, lecz teraz przekonała 1194 19| lecz teraz przekonała się, że pamięta. Jakżeby zapomnieć 1195 19| Nie przywitasz się ze mną? - Kasia zrobiła kilka 1196 19| Ninie. - Może gniewasz się, że przyjechałam? Nina oprzytomniała.~- 1197 19| się to tak nieoczekiwanie, że Nina nie miała czasu na 1198 19| tyle jestem mu wdzięczna, że dał mi garść wiadomości 1199 19| zrobiłaś. Pisał mi Hell, że mój szanowny ojciec zostawił 1200 19| zabrać. Musisz pojechać ze mną. To ci świetnie zrobi. 1201 19| sobie sprawy z tego, co się ze mną dzieje? Czy nie masz 1202 19| Przysięgłam jemu i sobie, że nigdy do ciebie nie wrócę...~- 1203 19| dojdziesz do przekonania, że chcesz popełnić błąd! Nino, 1204 19| przyjdziesz do przeświadczenia, że on nie jest godzien ciebie... 1205 19| bladość Niny. Domyślił się, że musiała tu zajść jakaś awantura, 1206 19| szybko wycofała się, sądząc, że trafiła na scenę zazdrości 1207 19| Zapewniała tylko Nikodema, że może być pewny jej wierności 1208 19| być pewny jej wierności i że Kasia nigdy więcej nie wróci.~- 1209 20| was pożegnać. Pomimo tego, że gwałtem chcą mnie zatrzymać 1210 20| wzorowym prowadzeniu.~Myślę, że zachowacie o mnie dobrą 1211 20| Ale to jedno wam powiem, że musicie go tak samo szanować 1212 20| zebranych serdeczny żal, że tracą tak mądrego kierownika, 1213 20| biuwar" na biurko, wykonany ze złoconej skóry.~Okładkę 1214 20| Nikodem dowiedział się, że przygotowano dlań niespodziankę: 1215 20| przemówienie, w którym oznajmił, że winowajca dzisiejszej uroczystości 1216 20| Optymiści utrzymywali, że jest to objaw zdenerwowania, 1217 20| wywołanego dymisją Dyzmy, i że obligacje znowu pójdą w 1218 20| natomiast wyrażali obawę, że może dojść do krachu. Gdy 1219 20| przepowiednię kryzysu, a że ostatnie miesiące przyniosły 1220 21| omal nie rozpłakała się ze wzruszenia.~- Widzisz - 1221 21| do ucha pani Przełęska - że i Polacy umieją ocenić zasługi 1222 21| bitą godzinę czasu, tak że bal rozpoczął się dopiero 1223 21| upadłego, i to z takim szykiem, że goście, nie znający jego 1224 21| rodzaju:~- Kto by przypuścił, że prezes Dyzma ma takie poczucie 1225 21| Niku, czym zasłużyłam, że ty, wielki, mądry, uwielbiany, 1226 21| wielki, mądry, uwielbiany, że ty jesteś moim mężem? Czym?...~ 1227 21| nigdy nie żałował lego, że tak serdecznie nas witał. 1228 21| wieczorem ułożyli sobie, że jutro razem pójdą do pawilonu, 1229 21| zaśnięciem i doszedł do wniosku, że wizyta u Ponimirskiego wraz 1230 21| Niną może być niepożądaną ze względu na nieobliczalność 1231 21| sypialni żony przekonał się, że jeszcze śpi. Zresztą nigdy 1232 21| prędko, zapowiedział służbie, że będzie jadł śniadanie, gdy 1233 21| zbliżając się do pawilonu uczuł, że traci pewność siebie. Ponimirski 1234 21| Co ma znaczyć, znaczy, że jesteśmy szwagrami. Ożeniłem 1235 21| przyjął.~- Widzisz, hrabio, że ze mną żartów nie ma. Powiadam, 1236 21| przyjął.~- Widzisz, hrabio, że ze mną żartów nie ma. Powiadam, 1237 21| żartów nie ma. Powiadam, że ożeniłem się z pańską siostrą. 1238 21| każdym razie... Przypuszczam, że pan, chociaż jesteś figurą 1239 21| groźnie - radzę liczyć się ze słowami!~Ponimirski zamilkł.~- 1240 21| Na śmiesz pan powiedzieć, że to, coś o mnie opowiadał 1241 21| Nie pański interes. Dość, że masz milczeć. A po drugie, 1242 21| łzy w takiej obfitości, że zdziwiło to Dyzmę.~- 1243 21| jaki dystans? Chyba ten, że ja jestem normalny, a ty 1244 21| chcesz. Powtarzam: pamiętaj, że ze mną żartów nie ma! A 1245 21| Powtarzam: pamiętaj, że ze mną żartów nie ma! A i w 1246 21| mordę potrafię dać tak, że wszystkie zęby wylecą.~Podsunął 1247 21| ciekawe. Często słyszałem, że takie uderzenia, ale 1248 21| zamilczałem, paniczu?~- To, że moja siostra wychodzi za 1249 22| przyjmować u siebie, tym bardziej że na lato oczekiwali pani 1250 22| bibliotece. Nazywało się to, że pan dziedzic "pracuje naukowo".~ 1251 22| był namacalnym dowodem, że nowy administrator świetnie 1252 22| Wprawdzie bywały wypadki, że wyrywał się z jakimś dwuznacznym 1253 22| po cichu żywiąc nadzieję, że kiedyś kark skręci.~Żorż 1254 22| gorzej. Doszło do tego, że w najbliższym sąsiedztwie 1255 22| się rozchodzić pogłoski, że wielu sprzedawało zlombardowane 1256 23| panem i niemal zapomniał, że to nie on jest właścicielem 1257 23| pałacem ustawiono beczki ze smołą oraz długie stoły 1258 23| gości. Wojewoda żartował, że Dyzma będzie musiał zatańczyć 1259 23| zatańczyć z przodownicą, czyli ze żniwiarką samowiązałką.~- 1260 23| Dyzma - przecie widzisz pan, że urządzamy dożynki, a ludzie 1261 23| dlaczego, lecz była pewna, że tak musiał brzmieć śpiew 1262 23| Nie wiedziałem, hrabio, że na Kresach, gdzie chłopstwo 1263 23| a plebs wciąż twierdzi, że my, arystokracja, zajmujemy 1264 23| chłopstwo, by stwierdzić, że i w tej dziedzinie my robimy 1265 24| panem i niemal zapomniał, że to nie on jest właścicielem 1266 24| pałacem ustawiono beczki ze smołą oraz długie stoły 1267 24| gości. Wojewoda żartował, że Dyzma będzie musiał zatańczyć 1268 24| zatańczyć z przodownicą, czyli ze żniwiarką samowiązałką.~- 1269 24| Dyzma - przecie widzisz pan, że urządzamy dożynki, a ludzie 1270 24| dlaczego, lecz była pewna, że tak musiał brzmieć śpiew 1271 24| Nie wiedziałem, hrabio, że na Kresach, gdzie chłopstwo 1272 24| a plebs wciąż twierdzi, że my, arystokracja, zajmujemy 1273 24| chłopstwo, by stwierdzić, że i w tej dziedzinie my robimy 1274 25| zmarszczył czoło i w przekonaniu, że Wareda zeń pokpiwa, burknął 1275 25| szkoda - westchnął Nikodem - że nie mam pod rękę mandoliny.~- 1276 25| starosta Ciszko zawołał:~- Że też pan prezes nawet nasze 1277 25| starosta - przecie czytałem, że Bank Zbożowy postanowiono 1278 25| pomyśleć - ciągnął starosta - że zawsze i wszędzie najważniejszą 1279 25| Caeledin of Newdawn twierdził, że śpiewasz, jak...~Nie dokończył.~ 1280 25| poczerwieniał i otworzył usta.~- Ze... że co?~Doktor Litwinek, 1281 25| i otworzył usta.~- Ze... że co?~Doktor Litwinek, kontem 1282 25| Rzeczypospolitej ma nadzieję, że pan, panie prezesie zechce 1283 25| wątpi - ciągnął Litwinek - że pan prezes nie odmówi mu, 1284 25| zadanie. Pan prezydent wierzy że właśnie pan, który cieszy 1285 25| skutecznie temu podoła. Ze wysoki autorytet, wiedza 1286 25| stworzy pan rząd silnej ręki, że podźwignie pan pomyślność 1287 25| człowieka. Pozwoli pan, że złożę i moje skromne zapewnienie, 1288 25| moje skromne zapewnienie, że wierzę, tylko pan może 1289 25| Krzepicki, niech pan idzie ze mną.~Skierował się do gabinetu, 1290 25| państwo.~- Cóż z tego?~- A to, że mogę sobie nie dać z tym 1291 25| niech pani sobie wyobrazi, że pan prezes jeszcze się waha!~- 1292 25| jestem taką egoistką, żeby ze szkodą dla ojczyzny starać 1293 25| snobizm. Zapewniam cię, że wolę być z tobą tutaj, niż 1294 25| Jednakże wierząc w to, że ty z miłości dla mnie pozbawisz 1295 25| nie zdawał sobie sprawy, że sam dobił swoje pragnienia. 1296 25| zaraz by wyszło na jaw, że ja oprócz polskiego to żadnym 1297 25| prezydentowi Rzeczypospolitej, że za zaszczyt dziękuję, ale 1298 25| oczywiście obraził się, że wbrew jego wskazówkom zmarnowali 1299 25| zaczęła pani Przełęska - że na postanowienie pana prezesa 1300 25| tak źle. Jestem pewien, że prezes, który się na sprawach 1301 25| dotychczas siedział cicho, a że nikt nań nie zwracał uwagi, 1302 25| ręce mu tak się trzęsły, że nie mógł sobie dać z mm 1303 25| Otóż oświadczam wam, że wasz mąż stanu, wasz Cincinnatus, 1304 25| zero! Daję słowo honoru, że nie tylko w żadnym Oksfordzie 1305 25| widzicie? Źle powiedziałem, że on was za nos wodzi! To


1-500 | 501-1000 | 1001-1305

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL