| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] tlustych 1 tlustymi 1 tluszczu 1 to 1091 toaletach 1 toaletowych 1 toalety 1 | Frequency [« »] 1375 z 1346 na 1305 ze 1091 to 974 do 901 pan 710 a | Tadeusz Dolega Mostowicz Kariera Nikodema Dyzmy IntraText - Concordances to |
Rozdzial
1001 20| będzie moim następcą. Ale to jedno wam powiem, że musicie 1002 20| szanować trzeba, chociaż to i nie będzie na pewno żaden 1003 20| stanu, a może nawet spartoli to, co ja tak dobrze zrobiłem, 1004 20| zrobiłem, ale zwierzchnik to zwierzchnik. Pracujcie dalej 1005 20| Niną Ponimirską, na które to obrzędy, połączone z masową 1006 20| wszystkich obecnych.~Powitano to okrzykami żartobliwych życzeń 1007 20| Dyzmy i konsekwencje, jakie to może pociągnąć. Przede wszystkim 1008 20| Optymiści utrzymywali, że jest to objaw zdenerwowania, wywołanego 1009 20| Oczywiście, oświadczenie to komentowano jako przepowiednię 1010 21| młody tańczył do upadłego, i to z takim szykiem, że goście, 1011 21| Żona jak cacko, a Koborowo to ponoć magnacka fortuna.~ 1012 21| Niku, powiedz, czym ja na to szczęście, czym na ciebie 1013 21| mógł znaleźć odpowiedzi i to go poirytowało.~- Eeee tam - 1014 21| miał rodzaj obawy. Było to zrozumiałe, zważywszy nienormalny 1015 21| dodania sobie kurażu.~- Co to znaczy?! - wrzasnął hrabia.~- 1016 21| Co hrabia o tym sądzi?~- To skandal!~- Dlaczego skandal!~- 1017 21| łajdakiem od Kunika. Jesteś na to zresztą za głupi, bo...~- 1018 21| śmiesz pan powiedzieć, że to, coś o mnie opowiadał o 1019 21| Oksfordzie i o Kurlandii, to nieprawda. Żorż roześmiał 1020 21| Ja mam chamów uczyć? to już bezczelne!~- Milcz, 1021 21| Wybieraj, jak chcesz. Albo to, co ci każę, albo w trymiga 1022 21| obfitości, że aż zdziwiło to Dyzmę.~- No - zapytał - 1023 21| ucieszył się.~- Naprawdę? To ciekawe. Często słyszałem, 1024 21| Co za czaszka, przecie to lombrozoska czaszka.~Dyzma 1025 21| spojrzał na zegarek.~ ~- No, to bądź zdrów!~- Pan odchodzi?... 1026 21| nie pamiętam tego imienia. To jakieś idiotyczne imię.~- 1027 21| zamilczałem, paniczu?~- To, że moja siostra wychodzi 1028 22| lub sam i czytał. Robił to z niechęcią, lecz dość miał 1029 22| lecz dość miał sprytu na to, by rozumieć, jakie korzyści 1030 22| bibliotece. Nazywało się to, że pan dziedzic "pracuje 1031 22| samochodem. Dyzma pozwolił mu na to, po cichu żywiąc nadzieję, 1032 22| ubawię jego wybrykami. Na wsi to nieoceniona rzecz. Teraz 1033 22| kręcił głową:~- Cholera! Co to z tego może wyjść?...~ 1034 23| panem i niemal zapomniał, że to nie on jest właścicielem 1035 23| bibliotece. Przyczyniło się to do tym większego poważania 1036 23| i Nikodemowi. - Koborowo to prawdziwe cacko.~I rzeczywiście 1037 23| wydano wielki bal.~Było to coś wspaniałego. Na zaproszonych 1038 23| żniwiarką samowiązałką.~- To zastanawiające - dodał - 1039 23| straciły rację istnienia.~- To smutne - powiedziała Nina.~- 1040 23| prawdziwe.~- A czym się to wszystko skończy - westchnął 1041 23| trocha hołoty powyzdycha, to i czort z nią. Ogólny dobrobyt 1042 23| wierzy: wolno mu, stać go na to. Generał baron Cambronne 1043 23| bydła. Dość spojrzeć na to chłopstwo, by stwierdzić, 1044 23| przerwał Ponimirski - jak to my?~- No, arystokracja.~- 1045 23| chłodny i panie zaczęły się na to skarżyć, towarzystwo z tarasu 1046 24| panem i niemal zapomniał, że to nie on jest właścicielem 1047 24| bibliotece. Przyczyniło się to do tym większego poważania 1048 24| i Nikodemowi. - Koborowo to prawdziwe cacko.~I rzeczywiście 1049 24| wydano wielki bal.~Było to coś wspaniałego. Na zaproszonych 1050 24| żniwiarką samowiązałką.~- To zastanawiające - dodał - 1051 24| straciły rację istnienia.~- To smutne - powiedziała Nina.~- 1052 24| prawdziwe.~- A czym się to wszystko skończy - westchnął 1053 24| trocha hołoty powyzdycha, to i czort z nią. Ogólny dobrobyt 1054 24| wierzy: wolno mu, stać go na to. Generał baron Cambronne 1055 24| bydła. Dość spojrzeć na to chłopstwo, by stwierdzić, 1056 24| przerwał Ponimirski - jak to my?~- No, arystokracja.~- 1057 24| chłodny i panie zaczęły się na to skarżyć, towarzystwo z tarasu 1058 25| Hm... jak nie Troczyński, to może Jaszuński?...~Nieco 1059 25| najważniejszą rzeczą jest nie to, jak się robi, ile to, kto 1060 25| nie to, jak się robi, ile to, kto robi. Póki pan prezes 1061 25| ukontentowany psikusem Żorż - cóż to, zapomniałeś, jakeśmy sobie 1062 25| podniesionej masce silnika.~ ~- Kto to przyjechał? - zapytał Dyzma.~- 1063 25| się doktor Litwinek.~- Jak to w tej sprawie?~Wszyscy oczekiwali 1064 25| pochyłej. Trudne i wielkie to zadanie. Pan prezydent wierzy 1065 25| Cokolwiek powie, przedrukują to dzienniki całego świata. 1066 25| zrobić? - zaczął Dyzma.~- Jak to, zastanawia się pan prezes? 1067 25| się pan prezes? Przecie to jasne! Taki zaszczyt, taka 1068 25| drugiej strony, widzi pan, to bardzo odpowiedzialne stanowisko. 1069 25| Tu nie jakiś tam bank, to całe państwo.~- Cóż z tego?~- 1070 25| państwo.~- Cóż z tego?~- A to, że mogę sobie nie dać z 1071 25| prezes jakiś pomysł, już o to się nie boję. Co jak co, 1072 25| kryzys ogólnoświatowy. Mało to gabinetów upadło? Zapukano 1073 25| Zapukano do drzwi. Była to Nina.~- Nie przeszkodzę 1074 25| Uważasz, Nineczko, nie jest to takie proste. A po drugie, 1075 25| premierową. Jednakże wierząc w to, że ty z miłości dla mnie 1076 25| że ja oprócz polskiego to żadnym językiem ani be, 1077 25| Oksfordzie... A zresztą po co mi to?...~Podniósł się z krzesła. 1078 25| rozumiem dlaczego?!~- Ależ to okropne! Kraj jest w rozpaczliwym, 1079 25| głęboko uczuciową, chociaż to umie ukryć. My kobiety znamy 1080 25| pułkownik mylicie się, i to grubo. O ile obserwowałem 1081 25| względami na osobiste sprawy.~- To mąż stanu całą gębą! - zawołał 1082 25| Przecie już raz ratował! I to jak skutecznie!~- Cincinnatus - 1083 25| człowiek, wasz Nikodem Dyzma to zwykły oszust, co was za 1084 25| oszust, co was za nos wodzi, to sprytny łajdak, fałszerz 1085 25| ekonomii, lecz o ortografii. To cham, bez cienia kindersztuby, 1086 25| że on was za nos wodzi! To wy sami wwindowaliście to 1087 25| To wy sami wwindowaliście to bydlę na piedestał! Wy! 1088 25| pełen politowania.~- Co to znaczy? - zapytał. - Kto 1089 25| znaczy? - zapytał. - Kto to ten pan? Pani Przełęska 1090 25| wybaczy, panie dyrektorze, to mój siostrzeniec, a szwagier 1091 25| jest niespełna rozumu.~- To wariat - wyjaśnił wojewoda.~-