| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] pamietasz 1 pamietnik 7 pamietniku 2 pan 901 pana 256 panami 4 pancerna 1 | Frequency [« »] 1305 ze 1091 to 974 do 901 pan 710 a 595 dyzma 594 o | Tadeusz Dolega Mostowicz Kariera Nikodema Dyzmy IntraText - Concordances pan |
Rozdzial
1 1 | rozwiniętej szczęce dolnej.~- A pan już gdzie tańczył?~- Nie. 2 1 | powiem: nie nadajesz się pan. Lepiej poszukaj pan sobie 3 1 | się pan. Lepiej poszukaj pan sobie innej roboty.~Zawrócił 4 1 | adresem napisanym ręcznie:~JW Pan Prezes Artur Rakowiecki 5 1 | dozorca domu i oświadczył, że pan prezes wyjechał za granicę.~- 6 1 | głos kobiety:~- Niech no pan drzwi zamyka, bo cug i jeszcze 7 1 | zamyka, bo cug i jeszcze mi pan dziecko zaziębi. Burknął 8 1 | odezwała się kobieta - znowu pan miejsca nie znalazł?~- Znowu...~- 9 1 | panie Dyzma, po próżnicy pan tu bruki zbija, mówiłam 10 1 | płytą mokrą pieluszkę.~- Co pan kracze! - rzuciła opryskliwym 11 1 | opryskliwym głosem. - Pilnuj pan siebie. I tak już za trzy 12 1 | bąknął Dyzma.~- Zapłacisz pan albo nie. A piętnaście złotych 13 1 | ale piechotą nie chodzą. A pan co do jakiej roboty się 14 1 | wielka mi tajemnica. Toć pan sam Mańce opowiadał. Zaległa 15 1 | pierwsza:~- A odwróć się pan teraz, bo będę się przebierała.~- 16 1 | uśmiechnęła się Walentowa - pan musi na bal pójdzie czy 17 1 | Dyzma - zapytał Walenty - co pan, idziesz na Kiercelak?~- 18 1 | jedzenia - wyszeptał.~- Co pan mówi?~- Nic. Do widzenia.~ 19 1 | kapelusz, a jakiś ugrzeczniony pan podprowadził do drzwi sali, 20 1 | plamy fraków, barwne suknie pań. Zmieszany zapach perfum 21 1 | Machinalnie podał swoją.~- Pan pozwoli - mówił ten - że 22 1 | sekretarz osobisty premiera. Pan pozwoli, że w imieniu pana 23 1 | łaskawe przybycie. Proszę, pan będzie łaskaw, tu na razie 24 1 | przepychał się jakiś gruby pan, który nawet nie raczył 25 1 | chwycił go za łokieć.~- Uważaj pan, do jasnej cholery, wybił 26 1 | jasnej cholery, wybił mi pan z ręki talerz! - rzucił 27 1 | dobiegł jego uszu głos:~- Pan pozwoli, że z nim wypiję?~ 28 1 | Dyzmie pułkownik - świetnieś pan tego Terkowskiego osadził. 29 1 | śmiechem.~- Pyszny kawał! Ależ pan jest złośliwy, panie Dyzma, 30 1 | pańskie zdrowie!~- Wie pan - dodał po chwili, stawiając 31 1 | Pozwól, że ci przedstawię: pan Dyzma, pan minister Jaszuński.~ 32 1 | przedstawię: pan Dyzma, pan minister Jaszuński.~Dyzma 33 1 | zaczął pułkownik - że pan Dyzma miał przed chwilą 34 1 | bałwanem Terkowskim.~- Ach! To pan? Co ty mówisz? - ożywił 35 1 | pułkownik - gdy mu gratuluję, pan Dyzma powiada: "Terkowski 36 1 | więcej ludzi takich jak pan, drogi przyjacielu, co to 37 1 | zaczynał stojący opodal starszy pan, który wyraźnie śledził 38 1 | przyszła szybko. Starszy pan zatrzymał przechodzącego 39 1 | Dyzmy, zameldował:~- Ten pan prosi szanownego pana na 40 1 | Krakowie. Nie przypomina pan sobie? W kwietniu? Leon 41 1 | Nikodem Dyzma. Ale myli się pan, w Krakowie nigdy nie byłem. 42 1 | i to akurat widząc, że pan w tak bliskich stosunkach 43 1 | panem ministrem, ale, widzi pan, jestem prowincjonałem, 44 1 | ale swoją~drogą mógłby mi pan wyświadczyć serdeczną przysługę, 45 1 | ale gdyby wielce szanowny pan tylko zechciał tak na przykład 46 1 | od razu inaczej, uważa pan, zacząłby mnie traktować, 47 1 | hę, niech się szanowny pan nie zapiera. Sam słyszałem 48 1 | dobry. Już ja ręczę, że jak pan mnie przedstawi, jak pan 49 1 | pan mnie przedstawi, jak pan na przykład powie panu ministrowi: " 50 1 | Dyzma wypalił;~- Pozwoli pan minister poznajomić się 51 1 | przerwał sucho:~- Niechże mi pan pozwoli nie zajmować się 52 1 | Drogi panie, niechże mi pan nie odmawia, dopiero jedenasta, 53 1 | dopiero jedenasta, wypije pan ze mną kieliszek dobrego 54 1 | panie Dyzma, nie odmówi mi pan przecie! Usiądziemy, panie, 55 2 | spojrzenie Dyzmy.~- Więc widzi pan, widzi pan, jak to jest 56 2 | Więc widzi pan, widzi pan, jak to jest ciężko z tą 57 2 | powtórzył Kunicki. - Widzi pan, już czwarty raz wyjeżdżam 58 2 | roześmiał się Kunicki - szanowny pan żartuje sobie. Tylko odrobina 59 2 | prawda?~- Rzeczywiście.~- Wie pan co, mam myśl! Panie Dyzma, 60 2 | przyjacielu, niechże mi pan wyświadczy łaskę i przyjedzie 61 2 | kilka tygodni. Wypocznie pan, użyje pan wsi, powietrze 62 2 | tygodni. Wypocznie pan, użyje pan wsi, powietrze wspaniałe, 63 2 | jeziorze... A i przyjrzy się pan memu gospodarstwu, tartakom, 64 2 | tak świetnie się składają. Pan jest w poszukiwaniu dobrego 65 2 | moją śmiałość, ale co by pan powiedział, gdybym panu 66 2 | przemysłowymi. Niech szanowny pan nie sądzi, że to mały obiekt. 67 2 | zaoponował Kunicki - łatwo się pan z tym zapozna. Zresztą tam 68 2 | daję sobie radę, ale wie pan, te wyjazdy, te rozmowy 69 2 | no i młodego. Szanowny pan chyba jeszcze i czterdziestki 70 2 | nie odmawiajże mi. Będzie pan miał wygodne mieszkanie, 71 2 | w osobnym pawilonie, jak pan zechce. Konie do dyspozycji, 72 2 | miasta niedaleko, a jak pan zechce w Warszawie swoich 73 2 | A co do warunków, to już pan zechce łaskawie określić.~- 74 2 | Podczas zaś gdy "kochany pan Nikodem" zaopatrywał swoje 75 2 | ze zdziwieniem. - Cóż to pan po nocy się włóczy?~- A 76 2 | Wzruszyła ramionami.~- Jakby pan rak trzy noce z rzędu warował, 77 2 | grosza nie widział, co też by pan z radości nie skakał.~Dyzmie 78 2 | nie chcę. Chyba że pójdzie pan ze mną.~- Eee - bąknął Dyzma 79 2 | wyszczerbionym grzebykiem.~- Znalazł pan miejsce? - rzuciła obojętnie. 80 3 | pożyczać i żyć jak jaśnie pan, nic nie robiąc.~Tylko trzeba 81 3 | liberii.~- Czy to wielmożny pan do państwa Kunickich?~- 82 3 | wozie, Nikodem pomyślał:~- Pan administrator generalny 83 3 | odpowiedź, było: "czy drogi pan woli zamieszkać tu, w pałacu, 84 3 | się, może tymczasem zechce pan, drogi panie Nikodemie, 85 3 | jeszcze niewidzialne, pojmuje pan, damy. Jakże się panu podoba 86 3 | Dyzmę - że wam przedstawię: pan Dyzma.~Starsza, jasna blondynka, 87 3 | panu Nikodemowi. A niech pan sobie wyobrazi, że Nina 88 3 | mi scenę zrobiła. I niech pan sobie wyobrazi...~- Przestań, 89 3 | Powiadam panu...~- Może pan Dyzma jest zmęczony - wtrąciła 90 3 | nakładając czapkę - widzi pan, niech się pan nie zraża, 91 3 | czapkę - widzi pan, niech się pan nie zraża, ale między mną 92 3 | roześmiał się.~- Tak to pan powiedział, jakby to pana 93 3 | to pana martwiło.~- A co pan sądzi? - zdziwił się Kunicki. - 94 3 | miało być aż tak źle, jak pan przepowiada.~Zamilkł, przyszło 95 3 | powiedział, że nie zacznie?!~- Co pan mówi? - podskoczył Kunicki. 96 3 | oczy.~- Królu złoty! Co pan mówi? Czy to już postanowione?~- 97 3 | robotnika! Panie Dyzma, powinien pan, to pański święty obowiązek 98 3 | nawet cztery od sta. Uważa pan? Powiedzmy, sześcioletnie. 99 3 | jest świetny interes. Uważa pan? A korzyści ogromne: primo, 100 3 | gotówkową. Królu złoty! Powinien pan o tym koniecznie pogadać 101 3 | Panie Starkiewicz, ukłoń się pan, to jest właśnie pan Dyzma, 102 3 | się pan, to jest właśnie pan Dyzma, pan administrator 103 3 | jest właśnie pan Dyzma, pan administrator generalny.~ 104 3 | znowu przed pałacem.~- Widzi pan - rzekł Kunicki oddając 105 3 | zakończył:~- Widzę, że pan jest już trochę zmęczony, 106 3 | po podróży. Zatem, jeżeli pan pozwoli, wszystkie te materiały 107 3 | odeślę do pańskiego pokoju, a pan może je wieczorkiem przejrzy. 108 3 | A nie zdrzemnąłby się pan teraz, kochany panie Nikodemie, 109 3 | panie Nikodemie, co?~- Wie pan, że rzeczywiście...~- No, 110 3 | odprowadzę pana. A niech pan łaskawie zwróci uwagę na 111 3 | ale o tym potem. Niechże pan wypoczywa. Kolację mamy 112 3 | skrzeczącym głosem:~- Kto pan jesteś?~Nie wiedząc, co 113 3 | hrabia Ponimirski. Siadaj pan. Cicho, Brutus! Uważasz, 114 3 | nazywać się z sensem? Siadaj pan!~Dyzma usiadł. Ten hrabia 115 3 | łajdak sprowadził tu pana, bo pan jest jakąś figurą. Uważam 116 3 | szwagierka.~- Ale o kim pan hrabia mówi? - zdziwił się 117 3 | sobie! Ukradł, rozumiesz pan? Ukradł. Nazywa się po prostu 118 3 | zaczął Dyzma - znaczy, że pan hrabia jest szwagrem pana 119 3 | nagle czerwona.~- Milcz pan! Milcz, ty, ty!... .~- Ależ 120 3 | się Dyzma.~- Nie waż się pan w mojej obecności nigdy 121 3 | Ku-nik! Ku-nik! Powtórz pan zaraz: Ku-nik! No!...~- 122 3 | uśmiechnął się.~- Nie wiedział pan o tym? Mój Brutus też tego 123 3 | pana za szczerość, ale i pan jesteś bydlę. Śmiał się 124 3 | To wariat.~- Myślisz pan, że jestem wariatem? - chwycił 125 3 | może moja siostra? Powiedz pan, bo w końcu i ona zdemoralizuje 126 3 | Widocznie sądzili, że pan mnie nie będzie miał zaszczytu 127 3 | miał zaszczytu poznać. Czy pan wie, że oni mnie zabronili 128 3 | rodowym muszę być panem!~- To pan Kunic... pan Kunik wziął 129 3 | panem!~- To pan Kunic... pan Kunik wziął Koborowo w posagu 130 3 | oczy i powiedział:~- Wybacz pan. Mam nieco podrażniony system 131 3 | jadowitym uśmiechu.~- Co pan tam "prosisz bardzo"? Panie, 132 3 | takich wypadkach... Zresztą pan na pewno nie rozumie po 133 3 | Koborowo, jednak nie powinien pan jego okradać, gdyż ja mu 134 3 | rzeczy opowiedzieć. Niech pan jutro przyjdzie tu o tej 135 3 | tu o tej porze. Przyjdzie pan?~- Dobrze, przyjdę.~- I 136 3 | I jeszcze jedno. Niech pan, broń Boże, nie przyznaje 137 3 | i ze mną rozmawiał. Daj pan słowo honoru!~- Daję.~- 138 4 | płynnym krokiem.~- Uprawia pan tenis? - spytała Kasia.~- 139 4 | Tak? To ciekawe, niech mi pan powie... Przepraszam - rzuciła 140 4 | To nie dla pana. Niech pan powącha! Bajeczne, prawda?~- 141 4 | pachną - odparł zmieszany.~- Pan musi być, swoją drogą, bardzo 142 4 | niego. Pewno często dostaje pan kwiaty od kobiet?~Dyzma 143 4 | Czasami.~- Podobno słynie pan w warszawskim mondzie jako 144 4 | Zresztą, rzeczywiście, wygląda pan na... Aha, pan gra w bilard?~- 145 4 | wygląda pan na... Aha, pan gra w bilard?~- Niemal od 146 4 | Chętnie nauczyłabym się, gdyby pan znalazł dla mnie trochę 147 4 | męskie gry. Nauczy mnie pan?~- Z przyjemnością.~- Możemy 148 4 | rachunkach.~- Hm... nie jest pan przesadnie uprzejmy. Ale 149 4 | jestem takim typem?~- Wie pan... Będę szczera. Lubię mieć 150 4 | że... Nie pogniewa się pan za szczerość?...~- Broń 151 4 | Nie rozumiem.~- Lubi pan kropki nad "i"?~- Co?~- 152 4 | kropki nad "i"?~- Co?~- Lubi pan też, widzę, sytuacje wyraźne. 153 4 | życzliwa, chciałabym, by pan nie wyciągał z tego zbyt 154 4 | mnie kwiatów nie będzie pan dostawał.~Wreszcie się zorientował, 155 4 | z udanym oburzeniem - co pan wyprawia. Przecie pan wcale 156 4 | co pan wyprawia. Przecie pan wcale nie spał! Pracowitość 157 4 | Ano, nic.~- Ale przyzna pan, kochany panie Nikodemie, 158 4 | nie okpi. No, ale niechże pan już teraz da pokój tej robocie. 159 4 | podają śniadanie. Będzie pan miał jeszcze dość czasu, 160 4 | siedziały przy stole.~ ~- Blado pan wygląda - zauważyła pani 161 4 | powiedział Kunicki - że pan Nikodem ani oka nie zmrużył. 162 4 | książkami!~- Może weźmie pan proszek, od bólu głowy? - 163 4 | Chyba nie warto...~- Niech pan weźmie, to dobrze panu zrobi. 164 4 | Nino - odezwała się Kasia - pan Dyzma będzie mnie uczył 165 4 | uczył gry bilardowej.~- A pan dobrze gra?~- Średnio - 166 4 | Najtrudniejszy jest karambol.~- Niech pan pokaże, jak się to robi. 167 4 | się wspaniale ku podziwowi pań.~- Ależ to geometria - zdziwiła 168 4 | odezwała się Nina - mnie pan uczyć widocznie nie chce?~- 169 4 | Nina zarumieniła się.~- Ma pan rację. Wstydzę się tego 170 4 | wargi i spuściła oczy.~- Pan jest bardzo surowym sędzią, 171 4 | czym właściwie ona mówi.~- Pan Dyzma jest weredykiem i 172 4 | dziedziną pana Dyzmy. Niech pan powie - chciała go sprowokować 173 4 | sprowokować Kasia - czy pan mówi paniom komplementy?~- 174 4 | a na przykład mnie co by pan powiedział?~- Pani?... Hm... - 175 4 | No, proszę pana, niechże pan coś powie. Jeżeli o całości 176 4 | Jeżeli o całości nie może pan wyrazić się pochlebnie, 177 4 | osobie, dla którego będzie pan łaskawszy.~Pod jedwabistym 178 4 | to od pana usłyszę. Wie pan, że sam mistrz Bergano zaszczycił 179 4 | przebrać. Nie pojechałby pan ze mną konno?~- Bardzo dziękuję, 180 4 | głową i zapytała:~- Może pan czegoś potrzebuje?~- O, 181 4 | potrzebuje?~- O, dziękuję pani.~- Pan będzie łaskaw nie krępować 182 4 | dodatnio na usposobienie pań. Rozmawiano o projektowanym 183 4 | tak - odparła Kasia - ale pan Dyzma nie.~- Pani jest nielitościwa. 184 4 | pobliżu lekarza?...~- Ależ pan mnie źle zrozumiał. Ja będę 185 4 | wojnie - odparł Nikodem.~- Pan był oficerem?~- Nie, zwykłym 186 4 | kolor nadziei, bardzo to pan subtelnie zaznaczył. Czy 187 4 | zaznaczył. Czy może był pan ranny?~- Nie. Tylko reumatyzm 188 4 | wojna się skończyła.~- Ma pan jednak, widzę, miłe o niej 189 4 | ślamazarność.~- Niech się pan nie reklamuje - roześmiała 190 4 | rozwidleniu gałęzi.~- A, jest pan - zawołał ten z góry - to 191 4 | Nie zadenuncjował mnie pan przed Kunikiem? - zapytał 192 4 | To dobrze. Zdziwił się pan, że siedziałem na drzewie?~- 193 4 | Nie, dlaczego...~- Widzi pan, to atawizm. Czasami odzywa 194 4 | bytowania. Nie zauważył pan tego, panie ten... No, jak 195 4 | panie ten... No, jak się pan nazywa?~- Dyzma.~- Aha. 196 4 | Nikodem.~- Dziwne. Nie wygląda pan na Nikodema. Ale mniejsza 197 4 | a ja na Żorża. Powiadasz pan, że ten łajdak wyjechał?~- 198 4 | nowy szwindel szykuje. Czy pan wiesz, że on nam Koborowo 199 4 | odparł Dyzma.~- Uważasz pan, Kunik trudnił się lichwiarstwem. 200 4 | Łajdaka, chama, nie pana. Pan to jestem, ja! Rozumie osoba?~- 201 4 | przesadzić w ostrożności.~- Mówił pan hrabia, że będzie mnie potrzebował - 202 4 | narzędzie, tylko musi mi pan przyrzec absolutne posłuszeństwo. 203 4 | Przede wszystkim pojedzie pan do Warszawy do mojej ciotki, 204 4 | szanowna osoba. Pewnie i pan to zauważył, że osoby szanowne 205 4 | się ironicznie i dodał:~- Pan, panie, jest wyjątkiem z 206 4 | z tej reguły, bo chociaż pan jest głupi, szacunku nie 207 4 | wariatem. Mnie! Uważasz pan i uzyskał kuratelę nade 208 4 | całkiem normalny. Rozumiesz pan?~- Rozumiem.~- Napiszę list 209 4 | kolegę, chociaż wyglądasz pan na szewca, ale ciotka tak 210 4 | gotowa uwierzyć. Objaśnisz pan wszystko ciotce, że tu nade 211 4 | ale...~- Cicho! Chcesz pan spytać, co pan będziesz 212 4 | Cicho! Chcesz pan spytać, co pan będziesz mieć za to? Otóż 213 4 | Wystarczy? Idę pisać list, a pan przed wyjazdem do Warszawy 214 4 | zadenuncjujesz mnie, pamiętaj pan, że ciebie zabiję jak psa. 215 4 | którego dowiedział się, że pan nie wrócił i odesłał auto, 216 4 | głos pani Niny.~- Jakże się pan czuje?~- Złe, proszę pani.~- 217 5 | płynnym krokiem.~- Uprawia pan tenis? - spytała Kasia.~- 218 5 | Tak? To ciekawe, niech mi pan powie... Przepraszam - rzuciła 219 5 | To nie dla pana. Niech pan powącha! Bajeczne, prawda?~- 220 5 | pachną - odparł zmieszany.~- Pan musi być, swoją drogą, bardzo 221 5 | niego. Pewno często dostaje pan kwiaty od kobiet?~Dyzma 222 5 | Czasami.~- Podobno słynie pan w warszawskim mondzie jako 223 5 | Zresztą, rzeczywiście, wygląda pan na... Aha, pan gra w bilard?~- 224 5 | wygląda pan na... Aha, pan gra w bilard?~- Niemal od 225 5 | Chętnie nauczyłabym się, gdyby pan znalazł dla mnie trochę 226 5 | męskie gry. Nauczy mnie pan?~- Z przyjemnością.~- Możemy 227 5 | rachunkach.~- Hm... nie jest pan przesadnie uprzejmy. Ale 228 5 | jestem takim typem?~- Wie pan... Będę szczera. Lubię mieć 229 5 | że... Nie pogniewa się pan za szczerość?...~- Broń 230 5 | Nie rozumiem.~- Lubi pan kropki nad "i"?~- Co?~- 231 5 | kropki nad "i"?~- Co?~- Lubi pan też, widzę, sytuacje wyraźne. 232 5 | życzliwa, chciałabym, by pan nie wyciągał z tego zbyt 233 5 | mnie kwiatów nie będzie pan dostawał.~Wreszcie się zorientował, 234 5 | z udanym oburzeniem - co pan wyprawia. Przecie pan wcale 235 5 | co pan wyprawia. Przecie pan wcale nie spał! Pracowitość 236 5 | Ano, nic.~- Ale przyzna pan, kochany panie Nikodemie, 237 5 | nie okpi. No, ale niechże pan już teraz da pokój tej robocie. 238 5 | podają śniadanie. Będzie pan miał jeszcze dość czasu, 239 5 | siedziały przy stole.~ ~- Blado pan wygląda - zauważyła pani 240 5 | powiedział Kunicki - że pan Nikodem ani oka nie zmrużył. 241 5 | książkami!~- Może weźmie pan proszek, od bólu głowy? - 242 5 | Chyba nie warto...~- Niech pan weźmie, to dobrze panu zrobi. 243 5 | Nino - odezwała się Kasia - pan Dyzma będzie mnie uczył 244 5 | uczył gry bilardowej.~- A pan dobrze gra?~- Średnio - 245 5 | Najtrudniejszy jest karambol.~- Niech pan pokaże, jak się to robi. 246 5 | się wspaniale ku podziwowi pań.~- Ależ to geometria - zdziwiła 247 5 | odezwała się Nina - mnie pan uczyć widocznie nie chce?~- 248 5 | Nina zarumieniła się.~- Ma pan rację. Wstydzę się tego 249 5 | wargi i spuściła oczy.~- Pan jest bardzo surowym sędzią, 250 5 | czym właściwie ona mówi.~- Pan Dyzma jest weredykiem i 251 5 | dziedziną pana Dyzmy. Niech pan powie - chciała go sprowokować 252 5 | sprowokować Kasia - czy pan mówi paniom komplementy?~- 253 5 | a na przykład mnie co by pan powiedział?~- Pani?... Hm... - 254 5 | No, proszę pana, niechże pan coś powie. Jeżeli o całości 255 5 | Jeżeli o całości nie może pan wyrazić się pochlebnie, 256 5 | osobie, dla którego będzie pan łaskawszy.~Pod jedwabistym 257 5 | to od pana usłyszę. Wie pan, że sam mistrz Bergano zaszczycił 258 5 | przebrać. Nie pojechałby pan ze mną konno?~- Bardzo dziękuję, 259 5 | głową i zapytała:~- Może pan czegoś potrzebuje?~- O, 260 5 | potrzebuje?~- O, dziękuję pani.~- Pan będzie łaskaw nie krępować 261 5 | dodatnio na usposobienie pań. Rozmawiano o projektowanym 262 5 | tak - odparła Kasia - ale pan Dyzma nie.~- Pani jest nielitościwa. 263 5 | pobliżu lekarza?...~- Ależ pan mnie źle zrozumiał. Ja będę 264 5 | wojnie - odparł Nikodem.~- Pan był oficerem?~- Nie, zwykłym 265 5 | kolor nadziei, bardzo to pan subtelnie zaznaczył. Czy 266 5 | zaznaczył. Czy może był pan ranny?~- Nie. Tylko reumatyzm 267 5 | wojna się skończyła.~- Ma pan jednak, widzę, miłe o niej 268 5 | ślamazarność.~- Niech się pan nie reklamuje - roześmiała 269 5 | rozwidleniu gałęzi.~- A, jest pan - zawołał ten z góry - to 270 5 | Nie zadenuncjował mnie pan przed Kunikiem? - zapytał 271 5 | To dobrze. Zdziwił się pan, że siedziałem na drzewie?~- 272 5 | Nie, dlaczego...~- Widzi pan, to atawizm. Czasami odzywa 273 5 | bytowania. Nie zauważył pan tego, panie ten... No, jak 274 5 | panie ten... No, jak się pan nazywa?~- Dyzma.~- Aha. 275 5 | Nikodem.~- Dziwne. Nie wygląda pan na Nikodema. Ale mniejsza 276 5 | a ja na Żorża. Powiadasz pan, że ten łajdak wyjechał?~- 277 5 | nowy szwindel szykuje. Czy pan wiesz, że on nam Koborowo 278 5 | odparł Dyzma.~- Uważasz pan, Kunik trudnił się lichwiarstwem. 279 5 | Łajdaka, chama, nie pana. Pan to jestem, ja! Rozumie osoba?~- 280 5 | przesadzić w ostrożności.~- Mówił pan hrabia, że będzie mnie potrzebował - 281 5 | narzędzie, tylko musi mi pan przyrzec absolutne posłuszeństwo. 282 5 | Przede wszystkim pojedzie pan do Warszawy do mojej ciotki, 283 5 | szanowna osoba. Pewnie i pan to zauważył, że osoby szanowne 284 5 | się ironicznie i dodał:~- Pan, panie, jest wyjątkiem z 285 5 | z tej reguły, bo chociaż pan jest głupi, szacunku nie 286 5 | wariatem. Mnie! Uważasz pan i uzyskał kuratelę nade 287 5 | całkiem normalny. Rozumiesz pan?~- Rozumiem.~- Napiszę list 288 5 | kolegę, chociaż wyglądasz pan na szewca, ale ciotka tak 289 5 | gotowa uwierzyć. Objaśnisz pan wszystko ciotce, że tu nade 290 5 | ale...~- Cicho! Chcesz pan spytać, co pan będziesz 291 5 | Cicho! Chcesz pan spytać, co pan będziesz mieć za to? Otóż 292 5 | Wystarczy? Idę pisać list, a pan przed wyjazdem do Warszawy 293 5 | zadenuncjujesz mnie, pamiętaj pan, że ciebie zabiję jak psa. 294 5 | którego dowiedział się, że pan nie wrócił i odesłał auto, 295 5 | głos pani Niny.~- Jakże się pan czuje?~- Złe, proszę pani.~- 296 6 | administratorem został JW Pan Nikodem Dyzma (kurlandzka 297 6 | przyjemność sprawić, o czym i JW Pan Nikodem Dyzma jest poinformowany 298 6 | powiedział półgłosem.~- Każe pan do Europejskiego? - zapytał 299 6 | Na tarasie siedział jakiś pan w pidżamie i czytał dzienniki. 300 6 | panie Nikodemie, gdzie pan przepadł? - ścisnął jego 301 6 | Brawo! Świetny pomysł! Zje pan ze mną śniadanie?~- Prawda, 302 6 | oblać pański przyjazd. Wie pan, że pańska historia z tym 303 6 | anegdotyczną. No i może pan sobie wyobrazić, że utemperował 304 6 | wyobrazić, że utemperował pan jednak trochę tego bałwana.~- 305 6 | Budapeszcie.~- To szkoda.~- Miał pan do niego jaki interes?~- 306 6 | miałem.~- No to posiedzi pan w Warszawie kilka dni. Przynajmniej 307 6 | Zaraz, zaraz... aha! Ten pan Dyzma ma trafne podejście 308 6 | Dyzmy i pułkownik zapytał:~- Pan, panie Nikodemie, zdaje 309 6 | jego żony.~- Ach tak? Co pan mówi? Tej, tej hrabianki 310 6 | podobno nieciekawa figura. Pan to pewnie lepiej wie ode 311 6 | interesami. Nie pogniewa się pan, panie Nikodemie, że przy 312 6 | się obok Dyzmy. - Musiał pan grubo beknąć za ten wózek. 313 6 | spotkamy wielu znajomych. Zna pan Ulanickiego?~Dyzma nie znał, 314 6 | zdziwił się Dyzma.~- Niech się pan zwraca do jego szwagierka! 315 6 | oburącz głowę.~_ Ach, niech pan wybaczy, mam dziś szaloną 316 6 | doprowadziła mnie do pasji, niech pan daruje!... Bardzo przepraszam. 317 6 | Bardzo przepraszam. Pan pozwoli.~Dyzma wszedł za 318 6 | wszystkim sądzi szanowny pan. Szanowny pan nic nie sądził 319 6 | sądzi szanowny pan. Szanowny pan nic nie sądził i odpowiedział 320 6 | akcentem uznania - ale wie pan co, najlepiej byłoby przedtem 321 6 | z panem Krzepickim. Zna pan pana Krzepickiego?~- Nie, 322 6 | młody wiekiem. Proszę pana, pan stanął w hotelu?~- Tak.~- 323 6 | Tak.~- Czy nie odmówi pan, gdy go zaproszę na jutro 324 6 | na obiad? Będzie właśnie pan Krzepicki i omówimy całą 325 6 | której?~- O piątej, jeżeli pan łaskaw.~- Dobrze.~- A niechże 326 6 | Dobrze.~- A niechże mi pan daruje niegrzeczne powitanie. 327 6 | niegrzeczne powitanie. Nie ma pan do mnie żalu?~- Skądże - 328 6 | nic, proszę pana.~- Cóż pan porabiał?~Szofer odpowiedział, 329 6 | tytułujący go per "jaśnie pan", natychmiast zastawił stół 330 6 | w cywilnym ubraniu.~- O, pan już tutaj! - zawołał pułkownik. - 331 6 | zawołał pułkownik. - Długo pan czekał?~- Eee, nie, kwadransik - 332 6 | Dyzma.~- Panowie pozwolą: pan Dyzma, dyrektor Szumski - 333 6 | podniecony alkoholem, rzekł:~- Pan pułkownik opowiadał nam 334 6 | Pierwsza klasa! Dobrze pan tego faceta usadził.~Wiechcie 335 6 | lepiej się udało. Przecie to pan tego cymbała Terkowskiego 336 6 | około trzydziestu pięciu.~- Pan Krzepicki, pan Dyzma - przedstawiła 337 6 | pięciu.~- Pan Krzepicki, pan Dyzma - przedstawiła pani 338 6 | ludzie, zawsze coś mówią. - Pan wybaczy - odezwała się pani 339 6 | Krzepickiego dowiedziałam się, że pan jest tak wybitnym politykiem. 340 6 | brata i do męża, natomiast pan Zyzio zasypywał Nikodema 341 6 | kwestiach.~- A niech szanowny pan raczy powiedzieć, czy choroba 342 6 | zawołała pani Przełęska - za pan, właśnie pan, kolega Żorża 343 6 | Przełęska - za pan, właśnie pan, kolega Żorża i jego przyjaciel, 344 6 | poczerwieniała.~- Może zostawi pan tę kwestię na później. Nie 345 6 | dodała:~- A może jednak pan Dyzma potrafiłby wywrzeć 346 6 | męża nie znosi... Wygląda pan na człowieka, który może 347 6 | charaktery...~- Tak, tylko jaki pan w tym miałby interes?!... - 348 6 | zaoponowała pani Przełęska.- pan Dyzma jest przyjacielem 349 6 | platoniczne kombinacje, pan daruje, wielce szanowny 350 6 | wierzę. Toteż sądzę, że i pan, jako człowiek, hm... realny... 351 6 | i wyjaśniać, że przecież pan Krzepicki nie to bynajmniej 352 6 | wydatki, jakie wielce szanowny pan mógłby mieć w związku ze 353 6 | Przełęska - a wśród nich spotka pan wielu znajomych, bo bywa 354 6 | znajomych, bo bywa u mnie i pan generał Różanowski, i minister 355 6 | Owszem, dawniej bywał. Zna go pan?~- Tak, to mój przyjaciel - 356 6 | tego pana znam. To jest pan Krzepicki. On miał stajnię 357 7 | wspartą na obu rękach siedział pan minister Jaszuński, słuchając 358 7 | mieszkaniu odpowiadano, że pan śpi.~Toteż gdy około drugiej 359 7 | niechętnym wzrokiem powiedział:~- Pan czego? Biuro jest nieczynne.~- 360 7 | nieczynne.~- Nastąp się pan - odparł Nikodem wyniośle - 361 7 | najmocniej przepraszam. Pan minister czeka w swoim gabinecie; 362 7 | swoim gabinecie; jest też pan wiceminister Ulanicki.~Z 363 7 | Dyzmie palto.~- Szanowny pan pozwoli ze mną. To tu, na 364 7 | w kraju mieli takich jak pan, dobrze by nam się działo. 365 7 | świetnie.~- Zbyt łaskaw na mnie pan minister...~- E! Nikodemie! 366 7 | złotoustym mówcą, ale głowę to pan ma na karku. Zatem świetnie. 367 7 | świetnie. Na razie będzie pan łaskaw zachować ścisłą tajemnicę. 368 7 | Ulanickiego.~- Nie odmówi pan rządowi swojej współpracy. 369 7 | odpowiedni telefonogram. Kiedy pan wraca na wieś?~- Pojutrze.~- 370 7 | pana zatrzymywać. Niechże pan czeka na wiadomość ode mnie. 371 7 | ministra i przeczytał:~W Pan Dyr. Olszewski - Grodno.~ 372 7 | upoważnia mnie do nadziei, że Pan się nie pogniewa.~Chodzi 373 7 | Byłabym wdzięczna, gdyby pan kupił tuzin w Warszawie...~ 374 7 | do sklepu, lecz wolę, by pan sam wybrał. Może to nieładnie, 375 7 | cenny w Warszawie, gdzie ma pan tyle zajęć i tyle rozrywek, 376 7 | niż w Warszawie...~Kiedy pan wraca?~Właściwie mówiąc, 377 7 | jest takie. Ach, przecie Pan wie, jak je potrafię kochać, 378 7 | nienawidzić. Proszę niech Pan mi za złe nie bierze tego 379 7 | nowych gości, rzekł:~- Czekaj pan i ja mu coś powiem.~- Byle 380 7 | profesorowi w samo ucho:~- Pan chciał profesorowi opowiedzieć 381 7 | pięć czy sześć starszych pań. Przy kilku stolikach usadowiono 382 7 | Przełęskiej:~- Kto to jest ten pan Dyzma?~- Pan Dyzma? - odparła 383 7 | to jest ten pan Dyzma?~- Pan Dyzma? - odparła ze zdziwieniem - 384 7 | zdziwieniem - nie zna go pan?...~- Niestety...~- Jak 385 7 | dodał Ulanicki - nie pamięta pan awantury z Terkowskim?~- 386 7 | Terkowskim?~- Aha! Już wiem.~- Pan Dyzma - powiedziała pani 387 7 | Jaka szkoda, czy musi pan koniecznie?~- Koniecznie. 388 7 | naczelnik poczty w Łyskowie, pan Boczek, opowiadał, że jeden 389 7 | pana Olszewskiego. Jest pan Olszewski?~- Nie ma. Proszę 390 7 | grzeczniej, kiedy nie wiesz pan, z kim pan gadasz.~- Ja 391 7 | kiedy nie wiesz pan, z kim pan gadasz.~- Ja jestem grzeczny - 392 7 | do kogo mówię, skoro się pan nie przedstawił.~- No, no, 393 7 | poufałości. A teraz rypaj pan do swego pana Olszewskiego 394 7 | zamelduj, że przyjechał pan Dyzma z poleceniem od ministra. 395 7 | ministerstwa.~- Dziękuj pan Bogu, że nie otrzymał pan 396 7 | pan Bogu, że nie otrzymał pan dymy.~- Ależ, szanowny panie - 397 7 | więcej, jak tyle a tyle, a pan resztę za psie pieniądze 398 7 | sprzecznie wykonywać, że pan Kunicki sam sytuację zaostrzył, 399 7 | porządku. A nie zadzieraj pan ze mną, bo to, bracie, na 400 8 | dodała Kasia.~- Nieprawda! Pan Nikodem nie jest chamem. 401 8 | kochany panie Nikodemie! Niech pan sobie wyobrazi, że żona 402 8 | entuzjastyczne pochwały.~- Wie pan, drogi panie Nikodemie - 403 8 | będzie za dużo?~- Za dużo? Co pan sobie myśli? Jeżeli dla 404 8 | sposób, ściślej mówiąc, pan ma na to sposób.~-Ja?~- 405 8 | ma na to sposób.~-Ja?~- Pan, kochany panie Nikodemie. 406 8 | wiele starań i zabiegów. Czy pan ma stosunki w Ministerstwie 407 8 | Kunicki - otóż to! A mógłby pan otrzymać większe dostawy 408 8 | dopiero robi się pieniądze!~- Pan już na tym robił? - zapytał 409 8 | zmieszał się.~- Ach, myśli pan o tym procesie? Zaręczam 410 8 | zaniepokoił się. ~- Sądzi pan, że ten proces może nam 411 8 | senność słuchacza.~- Ale pan jest zmęczony! No, wyśpi 412 8 | zmęczony! No, wyśpi się pan i tak. I bardzo pana proszę, 413 8 | panie Nikodemie, nie zadawaj pan sobie trudu zbyt wiele. 414 8 | niezmiernie wdzięczny, jeżeli pan swoim bacznym okiem rzuci 415 8 | obarczania moją pracą. Niech pan wypoczywa sobie i czuje 416 8 | Ale jeszcze jedno. Jak pan będzie miał ochotę i czas, 417 8 | miał ochotę i czas, niechże pan trochę zaopiekuje się moimi 418 8 | i melancholie. Przyzna pan: obcowanie jedynie z Kasią 419 8 | bardzo wdzięczny, jeżeli pan znajdzie dla nich trochę 420 8 | A ja myślałem...~- Co pan myślał? - zapytała z akcentowaną 421 8 | pomówić rzeczowo. Jakie ma pan zamiary w stosunku do Niny?~- 422 8 | Ja?...~- Proszę, niech pan nie stara się zbyć mnie 423 8 | wykrętami. Sądzę, ze powinien pan po męsku i otwarcie postawić 424 8 | kwestię. Przecie nie zaprzeczy pan, że zabiegasz o jej względy. 425 8 | ramionami.~- Chyba nie łudzi się pan, że Nina dla niego porzuci 426 8 | by dowiedzieć się, czy pan jest dżentelmenem, czy też 427 8 | Uważałabym pana za łotra gdyby pan, korzystając z sytuacji, 428 8 | zapowiedź świństwa, do którego pan zmierza? Ach, z jakąż rozkoszą 429 8 | go za rękę.~- Nie ruszy pan jej! Słyszy pan! Nie śmie 430 8 | Nie ruszy pan jej! Słyszy pan! Nie śmie pan jej ruszyć! 431 8 | jej! Słyszy pan! Nie śmie pan jej ruszyć! Wargi jej dygotały. 432 8 | kokieterią.~- Gniewa się pan na mnie? - zapytała z wyraźnym 433 8 | Pewno, że bardzo.~- Ale mnie pan nie wyprosi? Można usiąść?~- 434 8 | usiadła na brzegu łóżka.~- Czy pan zawsze noce spędza tak cnotliwie? 435 8 | łuku zrośniętych brwi.~- Pan na pewno tęskni za Warszawą, 436 8 | niepewnie.~- Rozumiem, dlaczego pan bałamuci Ninę.~- Ja nie 437 8 | filuternie - rozumiem, że pan chce i tu mieć kobietę, 438 8 | niej brzydsza. O, niech pan patrzy...~Szybkimi ruchami 439 8 | zalotnie głowę - a może chce pan sprawdzić, jak gładką mam 440 8 | na żaden ruch.~- A może pan myśli, że jestem nierządnicą?... 441 8 | dziewictwo, o czym może się pan przekonać, jeżeli to mu 442 8 | wyzywającą ironią:~- Ach, był pan łaskaw zauważyć to niezwykłe 443 8 | zrobione, z takim smakiem. Czy pan ma krawca w Londynie?~- 444 8 | Nina skinęła głową.~- Ma pan rację. Właśnie złości się... 445 8 | złości się... Może... Czy ma pan wolny czas?~- Owszem.~- 446 8 | Nina zawahała się.~- Wie pan, lepiej przejdziemy dalszą 447 8 | jestem? Jak długo mógłby pan mnie nieść? Nikodem spojrzał 448 8 | powiedziała:~- Niech mi pan tego nie weźmie za złe, 449 8 | Przypomniał mu się mały tłuściutki pan Boczek i jego żona, która 450 8 | szpilki mi wsadzała.~- No, ale pan nic sobie z tego nie robi. 451 8 | tego nie robi. I odciął się pan znakomicie. Pan tak umie 452 8 | odciął się pan znakomicie. Pan tak umie kilku słowami osadzić 453 8 | właśnie stylu! Gdyby mi pan nawet nie powiedział, że 454 8 | nawet nie powiedział, że to pan tak zrobił, na pewno bym 455 8 | kontent z efektu.~- Wie pan - ciągnęła Nina - nigdy 456 8 | spotykałam takich mężczyzn jak pan. I wydaje mi się, że znamy 457 8 | dziś powiedzieć ściśle, co pan w każdym wypadku zrobi, 458 8 | niespodzianki. A przecie pan jest monolitem...~- Kim?...~- 459 8 | połyskliwego blichtru. O, pan nie należy do ludzi, którzy 460 8 | Przepraszam pana za tę metaforę. Pan na pewno nie znosi metafor?~ 461 8 | Dlaczego... owszem...~- Pan jest uprzejmy. Ale to nie 462 8 | Owszem - bąknął.~- Ach, pan nie lubi mówić o sobie.~- 463 8 | teraz ja będę wiosłowała, a pan przejdzie do steru.~- Nie 464 8 | stracić równowagi.~- Umie pan pływać? - zapytała.~- Jak 465 8 | wpaść w czyjeś ręce.~- Niech pan nie zapomina, że jestem 466 8 | upierał się Dyzma.~- Niech pan mnie nie podejrzewa o tchórzostwo. 467 8 | dosięgnąć.~- No, proszę, niech pan odda.~- Nie oddam - zaśmiał 468 8 | Tak? Nie wiedziałem. Pan Kunicki nic mi o tym nie 469 8 | magazynowania zboża.~- Co pan mówi? No i co? Jakie wyniki? 470 8 | Tss... Żona idzie, to może pan mi po obiedzie opowie. Nie 471 8 | To tajemnica państwowa. Pan Dyzma wraz z rządem przygotowuje 472 8 | Panie Nikodemie, a co by pan sądził o takim wyjściu z 473 8 | wyjście wydaje się realne. Co pan o tym sądzi?~Dyzma aż oniemiał. - 474 8 | nie podnosząc oczu - czy pan studiował za granicą? Dyzma 475 8 | czy... nie kolegował pan tam z Jerzym Ponimirskim?~ 476 8 | Pani Nina milczała.~- A wie pan - spytała po chwili - jakie 477 8 | Biedny Żorż... Nie może pan sobie wyobrazić, jak strasznie 478 8 | kochaliśmy się bardzo. Wie pan, że Żorż jest tu, w Koborowie...~- 479 8 | sanitariuszem. Nie widuje go pan dlatego, że lekarze zalecili 480 8 | mi, panie kolego, że mnie pan odwiedził. Nagle odwrócił 481 8 | wypadło z rozmowy.~- Jesteś pan nie tylko hochsztaplerem, 482 8 | dobrze, że zarówno ona, jak i pan Krzepicki twierdzą, że teraz 483 8 | syknął:~- Sapristi! Nie łżesz pan?~- Nie.~- Wie pan, że jak 484 8 | łżesz pan?~- Nie.~- Wie pan, że jak żyję, nie słyszałem, 485 8 | dalece inteligencji. Czy pan skończyłeś jaką szkołę?~ 486 8 | drugi list i pojedziesz pan z nim do Warszawy. Tymczasem 487 8 | Tymczasem do widzenia. Możesz pan odejść. Brutus! Do nogi!~- 488 8 | wobec tego. I zabierz ją pan ze sobą. Działa mi na nerwy. 489 8 | Żorża.~- Dlaczego?~- Wie pan, panie Nikodemie, niech 490 8 | panie Nikodemie, niech pan go lepiej nie odwiedza, 491 8 | bo przecie wiem, że zrobi pan tak, jak będzie najmądrzej 492 9 | ramionami - ale szachem perskim pan chyba nie jest? Czy nie 493 9 | To jest podłość, podłość! Pan jest nikczemny! Pan ją zbezcześcił! 494 9 | podłość! Pan jest nikczemny! Pan ją zbezcześcił! Pan wdarł 495 9 | nikczemny! Pan ją zbezcześcił! Pan wdarł się do domu mego ojca, 496 9 | uwieść jego żonę! Jeżeli pan nie wyniesie się stąd zaraz, 497 9 | pańskich stosunków! Rozumiesz pan! Memu ojcu możesz pan tym 498 9 | Rozumiesz pan! Memu ojcu możesz pan tym imponować, nie mnie! 499 9 | podkłady kolejowe to może pan teraz pogwizdać, bo ja...~ 500 9 | bardzo za moją córkę. Niech pan o wszystkim zapomni. Dziś