Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
clo 2
cmoknal 2
cnotliwie 1
co 528
cocktailem 1
codzienne 2
codziennie 7
Frequency    [«  »]
710 a
595 dyzma
594 o
528 co
467 po
410 tak
398 jak
Tadeusz Dolega Mostowicz
Kariera Nikodema Dyzmy

IntraText - Concordances

co

1-500 | 501-528

    Rozdzial
1 1 | się w środku ringu.~- No i co, panie dyrektorze? - zapytała 2 1 | usiadł przy oknie.~- No i co - odezwała się kobieta - 3 1 | płytą mokrą pieluszkę.~- Co pan kracze! - rzuciła opryskliwym 4 1 | piechotą nie chodzą. A pan co do jakiej roboty się weźmie, 5 1 | zakrzątnęła się koło stołu, co widząc Dyzma leniwie wstał 6 1 | wyszczerzyła duże białe zęby.~- No co, klasa dziewucha?~- Poszła 7 1 | Dyzma - zapytał Walenty - co pan, idziesz na Kiercelak?~- 8 1 | sublokatora i mruknął:~- Co nam do tego.~Dyzma z trudem 9 1 | jedzenia - wyszeptał.~- Co pan mówi?~- Nic. Do widzenia.~ 10 1 | Dyzma nie mógł zmiarkować, o co właściwie temu pułkownikowi 11 1 | Terkowskim.~- Ach! To pan? Co ty mówisz? - ożywił się 12 1 | pan, drogi przyjacielu, co to umieją nie dać w swoją 13 1 | nigdy nie byłem. Musiał co być ktoś do mnie podobny.~ 14 1 | przepraszam.~- Nie ma za co.~- O, nie, nie, oderwałem 15 1 | Kunickiego!..." O! To zupełnie co innego...~- Ależ, panie! - 16 1 | raucie. Inaczej nie miałbym co do roboty urzędując w ministerstwie. 17 1 | trzeba było pić i jeść, co - zważywszy nieprawdopodobne 18 1 | się nazywa ten twój facet, co to tak Terkowskiego objechał?~- 19 1 | przyjaźni z tym znanym Kunickim, co to miał proces o dostawę 20 1 | pułkownik.~- Urżnął się czy co, do licha - rzekł do siebie - 21 1 | licha - rzekł do siebie - co ma wspólnego charakter z 22 2 | ja wiem, w łeb palnę albo co.~- Pańskie zdrowie, panie 23 2 | kontyngent drzewa dla ciebie, co mi za to dasz? Otóż wówczas 24 2 | Kunickiego. Nie wiedział, co o nim sądzić. Czy nie był 25 2 | Rzeczywiście.~- Wie pan co, mam myśl! Panie Dyzma, 26 2 | się na moją śmiałość, ale co by pan powiedział, gdybym 27 2 | żadnego skrępowania. A co do warunków, to już pan 28 2 | bardzo orientując się, na co się zgadza.~- A pensja, 29 2 | lecz na czym polegało, co oznaczało, skąd się wzięło 30 2 | ulicy i grosza nie widział, co też by pan z radości nie 31 2 | frak. Zresztą - pomyślała - co mi do tego? Nikodem wyciągnął 32 3 | dzikie wertepy, dworek, co to nadawał się chyba na 33 3 | zdemaskować braku tego, co rejent Winder nazywał kindersztubą, 34 3 | nazywał kindersztubą, a co prawdopodobnie miało oznaczać 35 3 | papo - dodała szatynka - po co nudzisz pana Dyzmę opowiadaniem 36 3 | ruszyły ostrym kłusem.~- Co, ładne szkapiny? - zmrużył 37 3 | w Lublinie. Złoty medal! Co?~Istotnie, gniade szły jak 38 3 | jakby to pana martwiło.~- A co pan sądzi? - zdziwił się 39 3 | powiedział, że nie zacznie?!~- Co pan mówi? - podskoczył Kunicki. 40 3 | się oczy.~- Królu złoty! Co pan mówi? Czy to już postanowione?~- 41 3 | przyjść dobra koniunktura co najmniej dwa razy. Wówczas 42 3 | kochany panie Nikodemie, co?~- Wie pan, że rzeczywiście...~- 43 3 | dokuczliwie, niemal boleśnie. Co robić? Co robić?... Czy 44 3 | niemal boleśnie. Co robić? Co robić?... Czy z miejsca 45 3 | powróciły dręczące myśli: co robić, jak sobie dać radę, 46 3 | robić, jak sobie dać radę, co wykombinować?~Wtem usłyszał 47 3 | pan jesteś?~Nie wiedząc, co zrobić, Dyzma wstał.~- Jestem 48 3 | rzekł niepewnym głosem - co znowu, broń Boże...~- Nie 49 3 | wieprzu, przy tym szakalu. Co Nina panu mówiła?~- Ależ 50 3 | palcach ściekają łzy.~- Co za cholera?! - zaklął w 51 3 | w jadowitym uśmiechu.~- Co pan tam "prosisz bardzo"? 52 3 | zegarek.~- Pół do ósmej.~- Co? Już? Ach, to muszę iść 53 3 | powiada, że łajdak... A co mi tam do tego!...~Machnął 54 4 | zatrzymał się, nie wiedząc, co ma robić, gdy Kasia powróciła 55 4 | czy źle? - zaryzykował.~- Co? - zapytała chłodno.~- No, 56 4 | Lubi pan kropki nad "i"?~- Co?~- Lubi pan też, widzę, 57 4 | Wreszcie się zorientował, o co jej chodziło i roześmiał 58 4 | dojrzał wyraźną złość.~- Po co te manifestacje? - syknął, 59 4 | tych interesach z Kunickim.~Co robić?...~Myślał nad tym 60 4 | zawołał z udanym oburzeniem - co pan wyprawia. Przecie pan 61 4 | porządnie prowadzony.~- Co? Prawda? Sam to robię. I 62 4 | raz, bardzo pięknie.~- A co jest w bilardzie najtrudniejsze? - 63 4 | składają.~- Oczywiście, po co pracować, gdy się ma tyle 64 4 | No, a na przykład mnie co by pan powiedział?~- Pani?... 65 4 | tym nie interesowałem.~- Co jednak nie przeszkadza panu - 66 4 | odpowiedziała i Dyzma, nie wiedząc, co by tu jeszcze wymyślić dla 67 4 | żeby tak zachorować?~Ale co z tego?~Zawsze można odwlec 68 4 | Kunik ma pełnię władzy.~- A co na to mówi jego córka?~- 69 4 | hrabiego usunęli z pałacu?~- Co?~- Pytałem, dlaczego pana 70 4 | Cicho! Chcesz pan spytać, co pan będziesz mieć za to? 71 4 | jakoś wywiedzieć, czy to, co ten zwariowany hrabia opowiada, 72 5 | zatrzymał się, nie wiedząc, co ma robić, gdy Kasia powróciła 73 5 | czy źle? - zaryzykował.~- Co? - zapytała chłodno.~- No, 74 5 | Lubi pan kropki nad "i"?~- Co?~- Lubi pan też, widzę, 75 5 | Wreszcie się zorientował, o co jej chodziło i roześmiał 76 5 | dojrzał wyraźną złość.~- Po co te manifestacje? - syknął, 77 5 | tych interesach z Kunickim.~Co robić?...~Myślał nad tym 78 5 | zawołał z udanym oburzeniem - co pan wyprawia. Przecie pan 79 5 | porządnie prowadzony.~- Co? Prawda? Sam to robię. I 80 5 | raz, bardzo pięknie.~- A co jest w bilardzie najtrudniejsze? - 81 5 | składają.~- Oczywiście, po co pracować, gdy się ma tyle 82 5 | No, a na przykład mnie co by pan powiedział?~- Pani?... 83 5 | tym nie interesowałem.~- Co jednak nie przeszkadza panu - 84 5 | odpowiedziała i Dyzma, nie wiedząc, co by tu jeszcze wymyślić dla 85 5 | żeby tak zachorować?~Ale co z tego?~Zawsze można odwlec 86 5 | Kunik ma pełnię władzy.~- A co na to mówi jego córka?~- 87 5 | hrabiego usunęli z pałacu?~- Co?~- Pytałem, dlaczego pana 88 5 | Cicho! Chcesz pan spytać, co pan będziesz mieć za to? 89 5 | jakoś wywiedzieć, czy to, co ten zwariowany hrabia opowiada, 90 6 | nieżyczliwy dla łajdaka Kunika, co również jest zrozumiałe, 91 6 | przywłaszczenie Koborowa, a co pójdzie tym łatwiej, jeżeli 92 6 | których mi Ciocia mówiła, a co dotyczyło jakichś podkładów 93 6 | draba osobiście zastrzelę, co nie sprawiłoby mi wszakże 94 6 | zwłaszcza w sferach rządowych, co nie może być bez znaczenia 95 6 | także i sprawą Cioci, na co liczę bardzo, kończąc mój 96 6 | Haiti" odszukali łatwo. Była co piękna piętrowa willa z 97 6 | minister Jaszuński?~- Jak to co? - zdziwił się pułkownik. - 98 6 | za grzywę i wali w pysk! Co? Jaszuński ma swoje powiedzonka! 99 6 | plenipotentem jego żony.~- Ach tak? Co pan mówi? Tej, tej hrabianki 100 6 | osiem tysiączków dolarów, co?~Auto ruszyło i korzystając 101 6 | zaczął zastanawiać się, co zrobić z czasem, lecz nic 102 6 | machnął ręką. - Pójdę, co mi zrobią?!~Pani Józefina 103 6 | trzeba mu było pożyczać!~- Co? - zdziwił się Dyzma.~- 104 6 | chce, to właśnie oddać!~- Co?~- Powiadam: oddać.~_ Kto? - 105 6 | zniknąć na dobre pół godziny.~Co za cholera - myślał Dyzma - 106 6 | zakończyła zaś pytaniem, co o wszystkim sądzi szanowny 107 6 | akcentem uznania - ale wie pan co, najlepiej byłoby przedtem 108 6 | nią na kobiercu ślubnym, a co najciekawsze, ślubu udzielił 109 6 | stuprocentowy dżentelmen, co to i tenis, i Byron, i Baudelaire, 110 6 | konwersacja zmieniała się co dzień, jak amen w pacierzu, 111 6 | się z parasolem.~- No i co dalej?~- Wyobraźcie sobie, 112 6 | Ulanickiego! Nie macie pojęcia, co za konsternacja. Bubek poczerwieniał 113 6 | się śmiać mogli.~- A Jaś co?~- Jaś? Ano, jakby nigdy 114 6 | wyjechał z Krynicy.~- I co dalej? - zapytał Nikodem, 115 6 | poruszyły się gwałtownie.~- Co tam! Przecie panu lepiej 116 6 | sobie coś nieuchwytnego, co Dyzmie jeszcze bardziej 117 6 | nogawkę.~Dyzma nie wiedział, co powiedzieć, i tylko chrząknął.~ 118 6 | ramionami Krzepicki. - A po co ma je znać? Zrobi się wszystko 119 6 | pana. Nieprawdaż?...~- Ach, co za szczęście - zawołała 120 6 | podejrzany był o paserstwo; co uwidocznione jest w kartotece 121 7 | rzeczy w polityce rolnej.~Co pewien czas urzędnik odkładał 122 7 | wybuchnął:~- Zwariowałeś, czy co? Zalewasz się po nocach, 123 7 | Ulanicki po pauzie.~- Znam, co ten, co to Terkowskiego 124 7 | pauzie.~- Znam, co ten, co to Terkowskiego objechał. 125 7 | to Terkowskiego objechał. Co to ma do rzeczy?~- Piłem 126 7 | jest źle, i poprawy nie ma co oczekiwać. "Nie ma - powiadam - 127 7 | Minister zdziwił się.~- Co ty powiesz? A nie wygląda 128 7 | rozmawiał z ministrem, że to, co podczas wyjazdu z Koborowa 129 7 | powtórzyć niemal wszystko, co mu kiedyś o tym powiedział 130 7 | wszelki wypadek dodał i to, co słyszał o "swoim" projekcie 131 7 | Uśmiechnął się. - Popatrz! Co też ona pisze?~Zapalił lampkę 132 7 | unikać Marszałkowskiej. Po co narażać się na spotkania 133 7 | powtarzał:~- Przepraszam, że co?~Była już w rozpaczy, gdy 134 7 | pało!~- Przepraszam, że co?~- Że lizał!~- Przepraszam, 135 7 | Przepraszam, bo niedosłyszę, że co?~Dyzma zanosił się od śmiechu, 136 7 | Jak się masz, Wacuś!~- No co? Jakże tam, załatwiłeś swoje 137 7 | wniosku: powtarzanie tego, co się słyszy od innych, i 138 7 | już teraz zaczął wierzyć w co, że w świecie tym zasymiluje 139 7 | świecie tym zasymiluje się. Co dotyczy Koborowa, nie wątpił, 140 7 | zbożowego. Nie wiedział, co tu minister miał na myśli, 141 7 | uśmiech na twarzy Nikodema.~- Co by oni też powiedzieli, 142 7 | literkę nie odstąpiłem...~- I co z tego? - szyderczo zapytał 143 7 | częstokroć sprzeczne, więc co ma robić, musi je sprzecznie 144 8 | toalety balowej.~- Kasiu!~- Co?~- Twoja uszczypliwość jest 145 8 | nie na miejscu.~- Więc po co się przebrałaś? - z nieukrywaną 146 8 | w prawa przyrody...~- Po co te frazesy? - z zimną ironią 147 8 | wszystko przeprowadził, co chciał! Chodźcie! Umyślnie 148 8 | zajść tu jakaś awantura.~- Co wam jest? No? Chodźcie. 149 8 | podskoczył na kanapie.~- Co się stało? - zapytał lokaja. 150 8 | czterdzieści tysięcy rocznie! Co? Nieźle? Opłaciło się panu?~- 151 8 | będzie za dużo?~- Za dużo? Co pan sobie myśli? Jeżeli 152 8 | pięćdziesiąt tysięcy złotych. Co?~- No?~- Jest na to sposób, 153 8 | podkładów kolejowych?... Co? To jest dopiero interes! 154 8 | pomoże.~- Ale da się zrobić? Co? W razie czego przecie 155 8 | rzuci tu i ówdzie. Zawsze co dwie głowy, to nie jedna: 156 8 | swobodnie.~- Niby mnie? Ależ... Co znowu?~- Zapomniałam o papierosach - 157 8 | niedbale~- A ja myślałem...~- Co pan myślał? - zapytała z 158 8 | kwadratowej twarzy!~- Że co? - warknął Dyzma. - Że kogo? 159 8 | jak zechcę! Rozumie pani? Co mi tu pani ma do gadania! 160 8 | O, ja rozumiem pana...~- Co pani rozumie? - zapytał 161 8 | tej śniadej skóry.~- No co? Co? Podobam się panu?~Kasia 162 8 | śniadej skóry.~- No co? Co? Podobam się panu?~Kasia 163 8 | i dodał:~- Dobrze było? Co?~- Bydlę! - rzuciła przez 164 8 | całkiem pojąć nie mógł, o co tej panience chodzi.~Przecież 165 8 | serwetkę i wstała.~- Ach, co mnie to obchodzi. Do widzenia!~- 166 8 | tego nie weźmie za złe, co powiem. Wydaje mi się, że 167 8 | żona, która musiała ważyć co najmniej sto kilo. Boczek 168 8 | zmaskulinizowane, pozbawione tego, co stanowi treść kobiecości. 169 8 | brzmiała nuta niechęci.~- Co, pokłóciła się pani z panną 170 8 | cóż to? Zawahała się.~- Za co?... Ach, czy ja wiem... 171 8 | siedział naprzeciw mnie i co dzień przez cały obiad gadał 172 8 | wybuchnęła śmiechem.~- A on co? - zapytała.~- On? Zamilkł 173 8 | dziś powiedzieć ściśle, co pan w każdym wypadku zrobi, 174 8 | w każdym wypadku zrobi, co powie. I to jest zastanawiające, 175 8 | metafor?~Nikodem nie wiedział, co znaczy to słowo, odparł 176 8 | nad nim i szepnęła:~- Po co, po co to zrobiłeś? Teraz 177 8 | i szepnęła:~- Po co, po co to zrobiłeś? Teraz już nigdy 178 8 | potrafię żyć bez pana...~- A po co potrafiać?~- Nie mów, nie 179 8 | absolutnie nie wiedział, o co jej chodzi. Skinął więc 180 8 | tym nie mówił.~- Ach, po co o nim wspominasz! Mówmy 181 8 | projekcie magazynowania zboża.~- Co pan mówi? No i co? Jakie 182 8 | zboża.~- Co pan mówi? No i co? Jakie wyniki? Sprawa jest 183 8 | opowiedział pokrótce wszystko, co dotyczyło obligacji zbożowych. 184 8 | Kunicki zacierał rączki i co parę zdań powtarzał:~- Genialne, 185 8 | Ale... Panie Nikodemie, a co by pan sądził o takim wyjściu 186 8 | wyjście wydaje się realne. Co pan o tym sądzi?~Dyzma 187 8 | nieszczęśliwy wypadek.~- Co? Co ty mówisz! Prędzej samochód! 188 8 | nieszczęśliwy wypadek.~- Co? Co ty mówisz! Prędzej samochód! 189 8 | pierś, zapytał gniewnie:~- Co to ma znaczyć? Nędzniku! 190 8 | Oksfordu?~- Tego nie wie. A co do Oksfordu, to sam powiedziałem, 191 8 | szkołę?~Dyzma milczał.~- Co dotyczy sprawy, nie jestem 192 8 | potwierdził bez przekonania Dyzma, co wywołało jeszcze większą 193 9 | jednak usłuchała rozkazu.~- Co tu było? - zapytał Kunicki 194 9 | zapytał Kunicki Dyzmę.~- Co było? A to było - odparł 195 9 | satysfakcję?~- Satysfakcję... a co nawymyślała mi, to co?~- 196 9 | a co nawymyślała mi, to co?~- Mówię panu, kochany panie 197 9 | nieznacznie z jaśnie pana, co po to z hrabianką się ożenił, 198 9 | by ta mu jasno wyłożyła, co i jak. Tymczasem dowiadywał 199 9 | była wielką damą, nie byle co, hrabianka Ponimirska... 200 9 | o podkładach kolejowych. Co?~Nikodem wpakował ręce w 201 9 | tego, że mogę pana widzieć co dzień, że mogę z nim rozmawiać, 202 9 | jego numeru.~Bo też było co pić. Teraz, gdy oprzytomniał, 203 9 | za to, że powtórzył to, co poradził Kunicki na magazynowanie 204 9 | lub ubrania... A później co zapytanie premiera:~- Szanowny 205 9 | Aha, trzeba zobaczyć, czy co wydrukowali.~Zadzwonił i 206 9 | przytomny. Przecie z tego, co tu napisali, on nie mówił 207 9 | wynalezieniem takiego gościa, co by za niego robił... Mógłby 208 9 | na cztery łapy, ten wie, co w trawie piszczy. W butelkę 209 9 | banku to przecież nie byle co; To musi być, znaczy, inteligentny, 210 9 | gdy ja będę siedział, a co panu się zdaje, że prezes 211 9 | skorygował Krzepicki.~- Co? Tysiąc dwieście? No, więc 212 9 | mu sprytu, przeprowadzał co chciał, zasłaniając się 213 9 | częstokroć nawet nie wiedział, o co chodzi, nieodmiennie powtarzał:~- 214 9 | nieodmiennie powtarzał:~- Jak co mówi Krzepicki, to znaczy, 215 9 | przyjęli do wiadomości to, co powiedział na fajfie u premiera, 216 9 | lecz dwa bilety wizytowe.~Co do Słowniczka, używał go 217 9 | ujrzawszy minę Dyzmy.~- Co do cholery, powymieraliście 218 9 | byłem w kredensie...~- Co w kredensie! Bałwanie jeden! 219 9 | nieskrobane! No, zdejmujże palto, co patrzysz jak wół na malowane 220 9 | środkowa była otwarta.~- Co też ona tu ma? - pomyślał 221 9 | Przystępuję do pisania tego, co jest tak ośmieszone: pamiętnik. 222 9 | ramionami.~Ot, ględzi i tyle. Co to wszystko ma znaczyć?~ 223 9 | trywialny. W pierwszym ma rację. Co do drugiego, nie wyrobiłam 224 9 | słowa niezrozumiałe.~No, co dalej...~Dalej było kilka 225 9 | oko.~- A jakbym tak zgadł, co mi pan chce zaproponować? 226 9 | mi pan chce zaproponować? Co?~- Chyba niemożliwe? - zastanowił 227 9 | zastanowić się nad tym, co przeczytał w pamiętniku 228 9 | że nie połapała się ani co do Oksfordu, ani co do jego 229 9 | ani co do Oksfordu, ani co do jego inteligencji. Widocznie 230 9 | system był bez zarzutu. Ale co do ożenku...~Właściwie mówiąc, 231 9 | prezesostwa wylać, a wówczas co zrobi z babą na karku?... 232 9 | gadania.~I jeszcze jedno: co będzie z tym zwariowanym 233 9 | kroków na żwirowej alejce.~- Co za cholera tam się włóczy 234 9 | niego nie nazwie go fujarą, co to cacka się z kobietą.~ 235 10| Najpierw zwlekał z decyzją, co zapewniło mu wdzięczność 236 10| nie mogą być stosowane, co zadowoliło rząd.~Z racji 237 10| Dobrze, dobrze, więc co?~- O wstawienie się za mną. 238 10| wartościowych, w tej samej, wie pan, co pan kiedyś prowadził...~- 239 10| Dlaczegóż to mam kiwać, co? Niby z jakiej takiej parady? 240 10| chciałem powiedzieć, że co do zrzucenia ze schodów, 241 10| byłego zwierzchnika...~- Co? - ryknął Dyzma.~- Czego 242 10| krzyczy, panie prezesie, co pan myśli, że mi pan język 243 10| Czekam, panie prezesie.~- Co pan chciał zrobić?~- Cóż 244 10| Siedzi przy oknie.~- A co na to dyrektor?~- Nie wie 245 10| wzruszył ramionami.~- Cii... po co? Szkoda go, żonaty, dzieciaty...~- 246 10| stary piernik, gruchot, co ani be, ani me! A mnie ona 247 10| wyobrazić, jak ona...~- No co, nie wierzy pan?~- Wierzę, 248 10| niczym Valentino!~- Dobrze, co?~- Wszystkie kobity: trup! - 249 10| istocie miał dużą tremę. Co innego ministrowie, czy 250 10| czy tam pani Przełęska, a co innego prawdziwa wielka 251 10| Napoleonem ekonomicznym, na co dyplomata uprzejmie kiwał 252 10| mimo woli wypowiedział to, co, zdawało się mu, grzebie 253 10| prezes jest czarujący!~- No i co za esprit d'a propos - dorzuciła 254 10| głos poseł Laskownicki:~- Co za straszna tragedia tego 255 10| to nie za mało czasami? - Co znowu - obruszył się Dyzma - 256 10| myślał - dość im byle co powiedzieć, a już zachwycają 257 10| zajęła mu tyle czasu i myśli, co Nina. Wspomniał o Mańce 258 10| rzeczy szkoda dziewczyny... Co by też powiedziała, gdyby 259 10| do ucha...~Bo z tych pań, co spotkał w salonie u księcia 260 10| powiedziawszy, nie wiedziałbym, co z taką robić... Chociaż 261 11| likwidacji kryzysu ekonomicznego, co zawdzięcza genialnemu eksperymentowi 262 11| dyskusji.~- No dobrze. Ale co im powiedzieć?~- Może pan 263 11| zatrzymała wóz na skraju szosy.~- Co się stało?~- Kicha nawaliła! - 264 11| oczy.~- Nie rozumiem, o co pani chodzi.~- Niech się 265 11| Nie, tylko nie wiem, o co paniom rozchodzi się.~- 266 11| tajemniczą moc, a zatem...~- Co tam Terkowski wie - przerwał 267 11| wykręcić - ja sam nie wiem, o co właściwie się rozchodzi, 268 11| właściwie się rozchodzi, co ma być...~- W tej chwili. 269 11| Z byka baby spadły czy co!~Rosła w nim złość, że podstępem 270 11| Jednakże trzeba było zobaczyć, co tam stoi w tych papierach.~ 271 11| facetem to ja mam być... Co za cholera!~Przerzucał kartki. 272 11| ale teraz?...~Kto wie, co te "pątniczki" z nim zrobią, 273 11| będą wychodzić rozkazy... Co zaszkodzi spróbować?~W każdym 274 11| pewnego rodzaju ciekawość: co też to będzie? Obawę, czy 275 11| rotunda.~Nie pamiętał już, co to znaczy. Tym mniej wiedział, 276 11| będą ducha wywoływać albo co.~Rozejrzał się. Spodziewał 277 11| w tym wszystkim odegrać. Co każą mu robić? Wprawdzie 278 11| narzekaj, naprawdę to nie ma na co!~Myśl snuła się coraz wolniej, 279 11| podniecająco.~Już nie myślał: co i jak, i dlaczego. Myślał 280 11| próżne i nalewano nowe.~- Co jest w tym winie? - zapytał 281 12| przecie jechać do Warszawy. Co sobie w banku pomyślą...~ 282 12| przyjechać zaraz?~- Stało się co?~- Nic, nic nadzwyczajnego.~- 283 12| opowiedzieć Krzepickiemu wszystko, co go spotkało u hrabiny Koniecpolskiej... 284 12| zaczął awanturować się. "Co to, powiada, w piątki, w 285 12| czerwony jak burak.~- I co jeszcze mówił?~Krzepicki 286 12| jest właścicielką?~- To i co? Kunicki ma plenipotencję 287 12| i zaczął gwizdać.~- Ot, co - dorzucił Dyzma - guzik! 288 12| nie przestawał gwizdać.~- Co mamy jutro? - zapytał Nikodem.~- 289 12| rozpuszczasz przy moim sekretarzu, co?~Boczek usiadł.~- Sza, panie 290 12| dałem może panu posady?~- Co mi za posada - wzruszył 291 12| Może pana ministrem zrobić, co? - zadrwił Dyzma.~- Co pan 292 12| co? - zadrwił Dyzma.~- Co pan kpisz, panie Nikodemie, 293 12| niejeden taki znajdzie się, co da.~W oczach Dyzmy zabłysła 294 12| flegmatycznie zauważył Boczek - ale co będziemy się spierać.~Nikodem 295 12| posadę dla pana, to nie byle co. Trzeba będzie dużo nagadać 296 12| telefon lepiej nie mówić... Co, do teatru? Eee... wie pani 297 12| teatru? Eee... wie pani co, czy nie chciałyby panie 298 12| buldogu i pinczerku? Gadajcie, co? - zapytał, gdy podano kawę.~- 299 12| po dzwonko śledzia.~- No co, panie Malinowski, jak idzie?~- 300 12| harmonista Ambroziak?~- Bo co? - nieufnie zapytał gospodarz.~- 301 12| pamięta, panie Malinowski, co?~- Tylu się ludzi zna - 302 12| czterech ludzi, takich co pietra nie mają, a gładko 303 12| tam... taki... drań...~- I co? Trzeba ukatrupić? Nikodem 304 12| się po ramieniu.~- Nie, po co, tylko zamknąć pysk, żeby 305 12| powątpiewaniem zapytał Nikodem.~- A co? Taki silny?... Szemrany 306 12| przeproszeniem, pan to kto jesteś?~- Co ci, Franek, do tego - wmieszał 307 12| mój przyjaciel i tyle. Po co wszędzie suniesz nos?~- 308 12| się jedną nogą od ziemi, co - mogło się wydawać - ułatwiło 309 12| zaczął nacierać mu kark.~- Co on robi? - zapytała panna 310 12| walka nie dawała rezultatów, co doprowadziło Wielagę do 311 12| dzięki podstawieniu nogi, co jest chwytem niedozwolonym. 312 12| się przewodniczący.~- Że co? - krzyczał Dyzma. - Że 313 12| krzyczał Dyzma. - Że co? Jak ja mówię, że nie podstawił, 314 12| mnie za ordynusa mieć.~- Co tam, drobiazg - pocieszał 315 13| suknie biurka.~- A cóż ja na co poradzę - wzruszył ramionami.~ 316 13| zmasakrowaną twarzą...~- Co panu jest, panie prezesie? - 317 13| się skupić, by zrozumieć, co mówi.~- A, bo człowiek, 318 13| wygląda. Cóż tam w polityce. Co? Jak interesy? Skarżą się 319 13| Przyjechałby pan na parę dni, co?~- Owszem, może w przyszłym 320 13| śniadanko. Może do "Bachusa", co?~- Dziękuję, ale nie mogę. 321 13| by nie znalazł większego, co go nabije w butelkę.~Dyzma 322 13| rozumie to i Krzepicki, co zdawał się mówić poufały 323 13| uśmiech na jego twarzy.~- No, co pan kalkulujesz? - zapytał 324 13| nasze czasy należą do tego, co umie łapać okazję.~- Niby 325 13| Świat należy do tych, co umieją skrupuły wyrzucić 326 13| się w panu?~- I to jak! Co dzień ot takie listy przysyła.~- 327 13| bardzo dodatnie wrażenie. Co to jednak znaczy wychowanie 328 13| pozagrobowe, czy prawda, co mówią o duchach?...~Wtem 329 13| Ignacy z rewolwerem w ręku.~- Co się stało?~- Zapal prędzej 330 13| rozkoszne, zbawcze światło.~- Co się stało, panie prezesie? 331 13| Nerwowy jestem. Wiesz co, Ignacy, weź swoją pościel 332 14| to się rozchodzi.~Grunt, co to za gość?~- Nie znam go, 333 14| ministra...~- Królu zloty! No i co?~- Ciężko było, ale wreszcie 334 14| u księstwa Roztockich, a co go bardzo speszyło, ujrzał 335 14| Było w ich wzroku coś, co zbyt jaskrawo przypominało 336 14| Nikodem, nie wiedząc, o co chodzi, lecz zdając sobie 337 14| przyrzekł, że zrobi wszystko, co leży w jego mocy, by poprzeć 338 14| Słucham...~..........~- Co?... Kogo?~...........~- 339 14| pocznę! Cóż ja pocznę!~- Bo co się stało? - zapytał Dyzma 340 14| kochany panie Nikodemie, radź, co zrobić? Co począć?~- Hm... 341 14| Nikodemie, radź, co zrobić? Co począć?~- Hm... prosta rada: 342 14| znaczenia.... Boże, Boże, co począć, co począć?!...~Dyzma 343 14| Boże, Boże, co począć, co począć?!...~Dyzma zamyślił 344 14| zmęczy się pan trochę, ale co to znaczy w pańskim młodym 345 14| Więc cóż ja pocznę, co ja pocznę?! - rozpaczliwie 346 14| tylko na parę godzin.~- Co ty mówisz? Ależ to okropne.~- 347 14| sprawy, że wyklaruje się, co i jak...~- Nie rozumiem.~- 348 14| złego człowieka. Jeżeli co robię, to tylko dlatego, 349 14| szczęśliwej podróży. A co do tej kwestii, niech pan 350 14| zawołał:~- No, nie ma na co czekać, jedziemy do Urzędu 351 14| ani dla pana.~- Hm... więc co robić?...~Nadkomisarz Reich 352 14| wymigać się nie potrafi. Otóż, co by pan powiedział na to, 353 14| roześlę za nim listy gończe. Co pan na to powie, panie prezesie?~- 354 14| Chętnie zrobię wszystko, co będę mógł.~- To dla pana 355 14| doprawdy nie rozumiem, co to wszystko znaczy?~- Niby 356 14| wszystko znaczy?~- Niby co?~- No z audiencją u ministra! 357 14| nie miał zamiaru wyjechać. Co to ma znaczyć?~- Chodźmy 358 14| postanowiła wziąć rozwód.~- Co takiego?! - poderwał się 359 14| poderwał się Kunicki.~- To, co pan słyszy. Rozwodzi się 360 14| szanowny panie! Nie ma na co łakomić się.~- Albo i jest 361 14| łakomić się.~- Albo i jest na co - filozoficznie odparł Dyzma.~- 362 14| spodni i wydął wargi.~- Co do weksli, panie Kunicki, 363 14| łapiąc oddech, zajęczał:~- Co? Co?... Jak to?~- Tak to.~- 364 14| oddech, zajęczał:~- Co? Co?... Jak to?~- Tak to.~- 365 14| Ja? Aresztowany? Ale za co? To chyba pomyłka.~- Nie 366 14| rozkaz aresztowania.~- Ale za co?~- To nie moja rzecz - wzruszył 367 15| spotkać się z Terkowskim, co przy tej liczbie gości było 368 15| siedem kilo. Niezła porcja, co?~- Niczego sobie - odparł 369 15| nic dosłyszał i zapytał:~- Co pan mówi?~- Spotkałem pańskiego 370 15| chwili.~- O jakim Łyskowie? Co pan opowiadasz? - Wzruszył 371 15| się może zrobić... To i co z tego?...~Terkowski raz 372 15| zdało.~Zbyt dobrze wiedział, co to jest Terkowski.~Huczało 373 15| nie mógł się zwierzyć... Co robić... co robić...~Śniadania 374 15| zwierzyć... Co robić... co robić...~Śniadania nie jadł 375 15| do dymisji, zebrać forsy, co się da, nie zapomnieć o 376 15| Trzypromiennej musi być dokonany.~- Co tam wyzdrowieję, nie wyzdrowieję - 377 15| Taki gałgan znajdzie się, co człowiekowi na łeb włazi...~- 378 15| kto jest przeciw tobie?~- Co mam gadać...~- Potrzeba 379 15| Dyzma zaklął w duchu: po co tym babom powiedział? Idiota.~ 380 15| kazaniu głosem, pyta się, co zrobić z takim potentatem 381 15| sobie głowy bajkami. Więc co z tym misterium?~Panie kategorycznie 382 15| pomógłbyś pan lepiej.~- Ale po co pan to sam robi? Gdzież 383 15| kompromitujących dokumentów.~- No i co?~- Oczywiście Reich jest 384 15| może komu wpaść w ręce albo co...~Nagle Nikodem przypomniał 385 15| tym nie myśleć. Ot będzie, co będzie. Byle nie myśleć 386 15| No, czytałeś?~- Niby co? - bąknął Dyzma.~- Jak to 387 15| bąknął Dyzma.~- Jak to co? Greka udajesz? Nie wiesz 388 15| na nogach.~- Ze... że... co?~- No, że dziś wieczór wyjeżdża 389 15| Nikodem usiadł.~- Wiesz co, Ignacy?~- Słucham pana 390 16| się prezesury banku. Bo i co mu po tym całym banku? Kolosalne 391 16| drodze, zdjęło czapki.~- No i co... co on teraz będzie robił?~- 392 16| zdjęło czapki.~- No i co... co on teraz będzie robił?~- 393 16| teraz będzie robił?~- A co to nas obchodzi - wzruszył 394 16| Nikodem. - Zabrał wszystko, co było w bankach. Było prawie 395 16| bankach. Było prawie tyle, co warte Koborowo. Z głodu 396 16| Rzecz załatwiona i koniec. Co cię to teraz obchodzi?~- 397 16| Nina wyjaśniła, że ostatnio co wieczór kazała robić taką 398 16| dobry. Chodź, zagram ci coś, co grywałam zawsze, myśląc 399 16| powiedział Dyzma i pomyślał: - Co ona chce, do choroby, od 400 16| to będzie przeszkadzało co innego. Spąsowiała i przytuliła 401 16| policzek o jego usta.~- Drzwi? Co mi tam drzwi! Wyłamię w 402 16| urzędników pijących herbatę.~- Co to, do cholery! - krzyknął. - 403 16| zerwali się na równe nogi.~- Co to za moda! Czy wam za to 404 16| Panie prezesie...~- No, co tam jeszcze?~- Z tego, co 405 16| co tam jeszcze?~- Z tego, co pan prezes mówił...~- A 406 16| A pan zrozumiałeś to, co mówiłem?~- Tak jest, ale...~- 407 16| na rozmówki. A komu się co nie podoba - wolna droga. 408 16| chce szpiegów zrobić!~- I co za ton!~- Ja tam pójdę do 409 16| potraktował jak sołdatów.~- A co za język! To skandal! Mówił 410 16| wzruszył ramionami.~- O co panom chodzi? Jeżeli o formę 411 16| do szpiegowania.~- Tak? A co znaczą te nagrody dla denuncjantów?~- 412 16| pracy, to ma rację czy nie? Co?~Przerwał i czekał opozycji. 413 16| widzę tu miejsca na obrazę. Co tu gadać: on jest znakomity 414 17| jak dwa wielkie klomby i co wieczora lokaj z pokojówką 415 17| poinformowane, było pytanie: co się stało z tym Kunickim?~ 416 17| musisz!~- Ależ to niemożliwe! Co sobie ciocia o mnie pomyśli.~- 417 17| mnie pomyśli.~- Pomyśli, co zechce. Cóż co ciebie obchodzi?~- 418 17| Pomyśli, co zechce. Cóż co ciebie obchodzi?~- Nie, 419 17| O, wówczas dobrze wie, co zrobić należy: zadzwoni 420 17| otwartymi oczyma. Nie wiedziała, co ma mówić.~- No, czego chcesz? - 421 17| głosem.~- To tak mnie witasz? Co ja ci złego zrobiłam, Nikodem? - 422 17| więc gadaj, do pioruna, o co chodzi?~- Widzisz, Nikodem, 423 17| zapomniałeś.~Wzruszył ramionami.~- Co w ogóle miałem pamiętać 424 17| z tobą nie brałem. Mało co się mówi.~- Widzisz... ja 425 17| głośno.~- Wielkie mecyje! Co noc kogoś kochasz.~- To 426 17| To mi wymawiasz? Niby co, dla przyjemności jestem " 427 17| pozazdrości. Psie życie.~- No, ale co to mnie obchodzi?~- Wróć 428 17| wrócisz.~- Pluję na to, co mówiłem! Rozumiesz? Teraz 429 17| zabrzmiała nienawiść.~- Co tobie do tego?~- To, że 430 17| zrobienie" banku to nie byle co i że ona, Mańka, wobec tego 431 17| niejaką rutynę i wiedział, co należy robić w tym, a co 432 17| co należy robić w tym, a co w tym wypadku, bywały jednak 433 17| wywarł dodatnie wrażenie, co Nikodem dostrzegł bez trudu, 434 17| miała dotychczas pojęcia, co się z Kasią dzieje, a lubiła 435 17| lecieć, jak go przetrącę albo co.~- A więc jak myślisz postąpić? 436 17| aresztować?... Czort jego wie, co on za ptaszek, obieżyświat, 437 17| nie zna. Skąd ma forsę? Co? Z czego żyje?~- Hm...~- 438 17| przeprosi i wypuści.~- No, co to pomoże?~- Jak to co? 439 17| co to pomoże?~- Jak to co? Nie kapujesz?~- Nie.~- 440 17| zechce przestawać z takim, co jest podejrzany o szpiegostwo? 441 17| doczekać pism popołudniowych i co kilka minut wysyłał woźnego 442 17| bardzo...~Nieco zbladła, co już Dyzma znał dobrze.~- 443 17| przerażonymi oczyma.~- Ale za co? Za co, Nikodem?~- Nadojadłaś 444 17| oczyma.~- Ale za co? Za co, Nikodem?~- Nadojadłaś mnie, 445 17| obiecałeś.~- Pluję na to, co obiecałem, i na ciebie pluję! 446 17| ten Dyzma?~- W banku.~- Co?!~- Sama widziałam, jak 447 17| nie przestawał dzwonić.~- Co za cholera?!~Nie nakładając 448 17| prezesowi.~- Dzień dobry. O co chodzi?~- Przepraszam pana 449 17| jest bardzo ważna sprawa.~- Co za sprawa?~- Zgłosiła się 450 17| pod Bankiem Zbożowym.~- Co?...~Komisarz wybuchnął śmiechem.~- 451 17| ale z uporem twierdzi to, co panu prezesowi mówię? Czy 452 17| prezesie. Ale nie wiem, co mam z zrobić?~- Wylać 453 17| zrobić protokół.~- A po co? - pośpiesznie zapytał Dyzma. - 454 17| oskarżenie.~- Eee tam, po co?~-Posiedzi ze trzy miesiące.~- 455 17| Jednakże na próżno starała się co zrobić. Chciała upaść, lecz 456 17| aniołku, tu nie opera!~- Za co mnie bijecie, za co... - 457 17| Za co mnie bijecie, za co... - jęczała, łapiąc oddech.~- 458 17| zawołał Walasek.~- Po co? - zapytała Mańka.~- Będziemy 459 17| przygotowaniom. Wiedziała, co znaczą. Z wykręconego prześcieradła 460 18| się tymi samymi cechami, co i jego właściciel, siwy 461 18| Nikodem dobrze wiedział, co zawiera.~Było to unieważnienie 462 18| zaś Nina była blada.~- Co się stało? - zapytał zdziwiony.~- 463 18| osobiście wyjaśnić sytuację. Co robić?! Pojęcia nie mam, 464 18| oskarżenie zostało cofnięte.~- Co robić?! Prezesie, co pan 465 18| Co robić?! Prezesie, co pan o tym sądzi? Czy słyszał 466 18| główne dowody swej winy.~- Co prezes mówi?!~- To, co wiem. 467 18| Co prezes mówi?!~- To, co wiem. Powiedział mi o tym 468 18| wzruszył ramionami.~- Hm... Co pan zatem sądzi, panie prezesie? 469 18| zmarszczył czoło.~- Ja?... Co ja sądzę?... Ano sądzę, 470 18| ostatniego było pytanie, co po ślubie zrobi z Żorżem 471 18| fintifluszki nie czas. To, co tu gada się, to wszystko 472 18| gadania. Ja powiedziałem, co miałem do powiedzenia. A 473 18| po pańskiej stronie.~- I co mi z tego?~- No, oczywiście, 474 18| dymisji przed ślubem. Po co tracić te kilka tysięcy 475 19| trzęsły mu się jak galareta. Co kilka zdań powtarzał:~- 476 19| Chcecie panowie wiedzieć, co jest? Otóż tak, podałem 477 19| osobistych. To wszystko, co mogę panom powiedzieć.~- 478 19| dorzucił drugi. - Już on wie, co robi! Poranna prasa jarzyła 479 19| znakomitego męża stanu! Co tu jest do ukrywania?! Rozchorowałabym 480 19| Nina.~- Ach, teraz, teraz. Co znaczy teraz. Na mieście 481 19| dusza ta jest niezłomna.~- A co do tej podróży - zaczął 482 19| do twarzy. Nie wiedziała, co ma zrobić. Niespodziewany 483 19| zdajesz sobie sprawy z tego, co się ze mną dzieje? Czy nie 484 19| Kasiu, uspokój się, co ty robisz, Kasiu, opamiętaj 485 19| chce od mojej narzeczonej? Co?~- Ależ, Niku! - próbowała 486 19| zmitygować go Nina.~- Po co panią tu diabli znowu przynieśli? 487 19| nigdy więcej nie wróci.~- Co ma piernik do wiatraka - 488 20| może nawet spartoli to, co ja tak dobrze zrobiłem, 489 20| Rząd zrobił, jak chciał, a co z tego będzie, zobaczycie. 490 21| dodania sobie kurażu.~- Co to znaczy?! - wrzasnął hrabia.~- 491 21| znaczy?! - wrzasnął hrabia.~- Co ma znaczyć, znaczy, że jesteśmy 492 21| Przedwczoraj odbył się nasz ślub. Co hrabia o tym sądzi?~- To 493 21| żoną kryminalisty Kunika? Co?~- No nie. W każdym razie... 494 21| Wybieraj, jak chcesz. Albo to, co ci każę, albo w trymiga 495 21| Dyzmę.~- No - zapytał - co wolisz?~- Proszę do mnie 496 21| powinniśmy być "na ty". Co by ludzie powiedzieli? Dawni 497 21| mi się widzieć. Wie pan co? Zadzwonię na Antoniego, 498 21| Dyzma powstrzymał go:~- Co pan strugasz wariata. Ja 499 21| Och, cóż za poniżenie, co za upadek! Mam tego bałwana, 500 21| angielszczyznę w ten tępy łeb! Co za czaszka, przecie to lombrozoska


1-500 | 501-528

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL