| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] niklym 1 niknac 1 niko 4 nikodem 357 nikodema 111 nikodemciu 1 nikodemem 4 | Frequency [« »] 374 za 371 ja 360 jest 357 nikodem 324 pani 318 go 286 ale | Tadeusz Dolega Mostowicz Kariera Nikodema Dyzmy IntraText - Concordances nikodem |
Rozdzial
1 1 | najdłużej. Może dlatego, że mały Nikodem Dyzma znał język niemiecki 2 1 | dawał o sobie zapomnieć.~Nikodem Dyzma jasno sobie zdawał 3 1 | krótko i ściągnęła sukienkę. Nikodem istotnie nie zwracał na 4 1 | trzasnąwszy drzwiami, wyszła.~Nikodem Dyzma otworzył walizę i 5 1 | Smalec skwierczał na patelni. Nikodem przełknął ślinę.~ ~- Niech 6 1 | którzy właśnie weszli.~Nikodem Dyzma otarł pot z czoła.~- 7 1 | Zaczęła się ogólna rozmowa. Nikodem Dyzma ochłonął. Napełniony 8 1 | nie mogło już być mowy. Nikodem zrobił trzy kroki i obrzucił 9 1 | natarczywie.~- Leon Kunicki.~- Nikodem Dyzma. Ale myli się pan, 10 2 | tego, czego on, Dyzma, on, Nikodem Dyzma, choćby na głowie 11 2 | Podczas zaś gdy "kochany pan Nikodem" zaopatrywał swoje nazwisko 12 2 | chorowitym białym światłem.~Nikodem Dyzma szedł ulicami, w których 13 2 | rozmów i brzękiem szkła.~Nikodem wypił dwie szklaneczki wódki, 14 2 | pomyślała - co mi do tego? Nikodem wyciągnął do niej dwa papierki.~- 15 2 | to pięćsetki. Psiakrew! Nikodem rozkoszował się efektem. 16 2 | nie rozmawiając po drodze. Nikodem z satysfakcją spostrzegł, 17 2 | nową flaszkę. Tymczasem Nikodem uregulował zaległe komorne, 18 2 | już butelka była pusta, Nikodem rozstawił swoje polowe łóżko, 19 3 | elegancją, a w jego pokoju Nikodem nieraz podziwiał szyk różnych 20 3 | się w luksusowym wozie, Nikodem pomyślał:~- Pan administrator 21 3 | Broń Boże - zaprzeczył Nikodem.~- No, widzisz, no, widzisz - 22 3 | podniosła się z miejsca i zanim Nikodem zdołał pojąć, na czym właściwie 23 3 | dobre, za ładne, niestety.~Nikodem roześmiał się.~- Tak to 24 3 | Starkiewicza o jakieś dane, Nikodem rozglądał się z zaciekawieniem 25 3 | korespondencję i mówił bez przerwy. Nikodem bliski już był rozpaczy, 26 3 | wypoczywa. Kolację mamy o ósmej.~Nikodem zdjął buty i rozciągnął 27 3 | większą przestrzeń, gdyż Nikodem, wciąż idąc przed siebie, 28 3 | kilkunastu minutach przechadzki Nikodem wybrał jedną z nich, znajdującą 29 3 | Nazwisko?~- Dyzma, Nikodem Dyzma.~Piesek ujadał, skacząc 30 3 | Słowo daję - zapewnił Nikodem.~- Widocznie sądzili, że 31 3 | Dobrze?...~- Dobrze - odparł Nikodem z rezygnacją.~- Nie o to 32 4 | dziwacznej rozmowie z Ponimirskim Nikodem zupełnie nie rozumiał już 33 4 | malownicze kępy wysmukłych drzew.~Nikodem z konieczności został w 34 4 | się pusty i nieuchwytny.~Nikodem zrywał się od biurka i biegał 35 4 | powiedział Kunicki - że pan Nikodem ani oka nie zmrużył. Całą 36 4 | gra?~- Średnio - odparł Nikodem - kiedyś grałem nieźle.~- 37 4 | jeszcze dużo roboty - odparł Nikodem.~- No, to jadę sama. Pa, 38 4 | siostry.~- Bo też - zauważył Nikodem - różnica wieku między paniami 39 4 | męsku.~- Na wojnie - odparł Nikodem.~- Pan był oficerem?~- Nie, 40 4 | pewno ordery? - zapytała.~Nikodem nie miał żadnych odznaczeń, 41 4 | Kobiety - powiedział Nikodem - na ogół wolą brutalną 42 4 | Głupie nazwisko, a imię?~- Nikodem.~- Dziwne. Nie wygląda pan 43 4 | Mnie? - zdziwił się Nikodem.~- Ciiiicho! - Rozejrzał 44 5 | dziwacznej rozmowie z Ponimirskim Nikodem zupełnie nie rozumiał już 45 5 | malownicze kępy wysmukłych drzew.~Nikodem z konieczności został w 46 5 | się pusty i nieuchwytny.~Nikodem zrywał się od biurka i biegał 47 5 | powiedział Kunicki - że pan Nikodem ani oka nie zmrużył. Całą 48 5 | gra?~- Średnio - odparł Nikodem - kiedyś grałem nieźle.~- 49 5 | jeszcze dużo roboty - odparł Nikodem.~- No, to jadę sama. Pa, 50 5 | siostry.~- Bo też - zauważył Nikodem - różnica wieku między paniami 51 5 | męsku.~- Na wojnie - odparł Nikodem.~- Pan był oficerem?~- Nie, 52 5 | pewno ordery? - zapytała.~Nikodem nie miał żadnych odznaczeń, 53 5 | Kobiety - powiedział Nikodem - na ogół wolą brutalną 54 5 | Głupie nazwisko, a imię?~- Nikodem.~- Dziwne. Nie wygląda pan 55 5 | Mnie? - zdziwił się Nikodem.~- Ciiiicho! - Rozejrzał 56 6 | administratorem został JW Pan Nikodem Dyzma (kurlandzka szlachta), 57 6 | sprawić, o czym i JW Pan Nikodem Dyzma jest poinformowany 58 6 | przed furtką, odwrócił się i Nikodem od razu poznał pułkownika.~ 59 6 | krótkowidza, dopiero gdy Nikodem otworzył furtkę, pułkownik 60 6 | pułkownika dowiedział się Nikodem, że stanowisko Jaszuńskiego 61 6 | który zagłuszał słowa, Nikodem odparł:~- He, he, z ogonkiem.~ 62 6 | odwiezieniu pułkownika do sztabu Nikodem wrócił do hotelu i kazał 63 6 | długą, szczupłą rękę, którą Nikodem ucałował, wymieniając swoje 64 6 | wielkich państwa - myślał Nikodem, schodząc ze schodów - to 65 6 | wędlinami, pasztetami itp.~Nikodem jadł bardzo wolno, gdyż 66 6 | I co dalej? - zapytał Nikodem, któremu ta historia ogromnie 67 6 | przestrzeni.~Gdy usiadł, Nikodem, nieco już podniecony alkoholem, 68 6 | Pani Kunicka - przerwał Nikodem - twierdzi, że bynajmniej 69 6 | się - powiedział po chwili Nikodem - można przecie odłożyć 70 6 | to być cwaniak! - rzekł Nikodem.~- O-ho-ho - pokręcił głową 71 7 | na zaradzenie złemu." A Nikodem na to: "Jest środek: magazynować 72 7 | wysłał do "Europejskiego".~Nikodem właśnie wstawał, gdy przynieśli 73 7 | Nastąp się pan - odparł Nikodem wyniośle - ja do ministra 74 7 | tu, na pierwszym piętrze. Nikodem nie zdawał sobie sprawy 75 7 | Boże. Tylko interesy...~- Nikodem - wyjaśnił Ulanicki - jest 76 7 | brydżu u pani Przełęskiej. Nikodem też u niej bywa.~- To świetnie. 77 7 | się na rogu Krakowskiego i Nikodem poszedł do hotelu. Po drodze 78 7 | i dorożek z przecznicy. Nikodem bezmyślnie obserwował tłum 79 7 | przyciszonym głosem wyrzuciła:~- Nikodem! Nie poznajesz?...~Nie mógł 80 7 | tyrada głosu niewieściego. Nikodem zdołał z niej wyłapać jedynie 81 7 | głośno! - ostrzegł Krzepicki. Nikodem zwrócił się do profesora.~- 82 7 | usadowiono się już do brydża.~Nikodem rozmawiał z Wareda, gdy 83 7 | policyjnych.~Przez pewien czas Nikodem przyglądał się grze, lecz 84 7 | dobrami mojej siostrzenicy.~- Nikodem to tęga głowa - dorzucił 85 7 | przecie był zaskoczony.~Nikodem zdawał sobie sprawę z faktu, 86 7 | trudno bywa powziąć decyzję, Nikodem bez zająknienia powtórzył 87 8 | Kasia.~- Nieprawda! Pan Nikodem nie jest chamem. Dość miałam 88 8 | drzwiami, że siedzący w hallu Nikodem aż podskoczył na kanapie.~- 89 8 | kostka o smagłej skórze. Nikodem nigdy jeszcze nie widział 90 8 | ruszyć! Wargi jej dygotały. Nikodem jednym szarpnięciem uwolnił 91 8 | Tymczasem Kasia odwróciła się i Nikodem znowu się zdziwił: uśmiechała 92 8 | ciele i opadł na ziemię.~Nikodem zbaraniał do reszty. Patrzył 93 8 | rękoma nakładała pidżamę, Nikodem zaśmiał się:~- He, he, he... 94 8 | Dopiero następnego ranka Nikodem spotkał Kasię w przejściu 95 8 | niemal przezroczystą, tak że Nikodem, idąc za nią, wyraźnie odróżniał 96 8 | długo mógłby pan mnie nieść? Nikodem spojrzał w jej rozjarzone 97 8 | pewno nie znosi metafor?~Nikodem nie wiedział, co znaczy 98 8 | Jak siekiera - odparł Nikodem i zaśmiał się.~- I ja nie 99 8 | sobie.~Siedli na mchu i Nikodem zapalił papierosa.~- Czy 100 8 | przykrości.~Wyciągnęła rękę, lecz Nikodem podniósł list tak wysoko, 101 8 | oparła się o jego ramię. Nikodem objął ją i zaczął całować. 102 8 | przysięgam! Wierzysz mi?~Nikodem absolutnie nie wiedział, 103 8 | Nie szkodzi - powiedział Nikodem - przecie pani Nina nikomu 104 8 | szczegółowo ten pomysł, a Nikodem słuchał chciwie, notując 105 8 | tam z Jerzym Ponimirskim?~Nikodem teraz dopiero połapał się, 106 8 | po obiedzie do pawilonu. Nikodem ociągał się i próbował się 107 8 | przytuliła się doń całym ciałem. Nikodem, przejęty obawami "wsypania" 108 8 | dokładnie i bez kłamstwa. Więc?~Nikodem zdawał sobie sprawę, że 109 9 | Nina wyjechała do kościoła. Nikodem siedział w jej buduarze 110 9 | lecz wyglądała tak, że Nikodem przygotował się do zasłonięcia 111 9 | kroczków. Nie słyszał ich i Nikodem, zaskoczony żywiołowym wybuchem 112 9 | i zapytał:~- No, zgoda?~Nikodem podał swoją.~Tegoż wieczora 113 9 | jednej z takich wycieczek Nikodem zastał w hallu depeszę adresowaną 114 9 | podpis... Terkowskiego!~Nikodem czytał, a Nina zaglądała 115 9 | zbożowej?~- Tak - potwierdził Nikodem.~- Więc to już się robi?~- 116 9 | podkładach kolejowych. Co?~Nikodem wpakował ręce w kieszenie 117 9 | patrzeć w jego oczy...~Nikodem zapewniał, że niedługo wróci. 118 9 | posiedzenie, na którym on, Nikodem Dyzma, siedział przy jednym 119 9 | fotografią podpis głosił:~Dr Nikodem Dyzma, twórca nowego systemu 120 9 | końcu zaznaczono, że prezes Nikodem Dyzma cieszy się opinią 121 9 | w ręku, podczas gdy on, Nikodem, miał nakrytą głowę. Podpis 122 9 | zdjęciem głosił:~Pan prezes Nikodem Dyzma opuszcza pałac Rady 123 9 | Skarbu.~- Ha - pomyślał Nikodem - teraz cała Polska mnie 124 9 | Bo widzi pan - ciągnął Nikodem - ja będę teraz potrzebował 125 9 | No, śmiało - zachęcał Nikodem.~- Jak pan prezes uważa.~ 126 9 | jeszcze o organizacji banku i Nikodem zapowiedział, że zaraz jutro 127 9 | administratora, lecz uważa, że Nikodem będzie mógł łatwo pogodzić 128 9 | Dyzmę, by na to się zgodził. Nikodem długo namyślał się, lecz 129 9 | wszystko było wykończone i Nikodem przeprowadził się z hotelu 130 9 | najwięcej było na biurku. Nikodem usiadł na małym foteliku 131 9 | przed własną słabością?...~Nikodem wzruszył ramionami.~Ot, 132 9 | człowieka. Nazywa się dziwnie: Nikodem Dyzma. Jest w tym brzmieniu 133 9 | sobie zdania. Podoba mi się.~Nikodem uśmiechnął się, wyjął notes 134 9 | Widzisz ją! - pokręcił głową Nikodem - byle portki, to już jej~ 135 9 | języku francuskim, po czym Nikodem przeczytał:~Stało się nieszczęście. 136 9 | Może też nic nie znaczyć...~Nikodem przewrócił kartkę i spojrzał 137 9 | ma być odmowna. Dobrze?~Nikodem uśmiechnął się i przymrużył 138 9 | dwa razy dwa - cztery, że~Nikodem powinien zgodzić się.~- 139 9 | dysponować swoim czasem...~Nikodem udawał, że się waha, lecz 140 9 | cieszy z tego, że kochany pan Nikodem nie porzuca Koborowa na 141 9 | się w poduszki auta, nawet Nikodem odczuwał coś niezwykłego 142 9 | życząc przyjemnej nocy.~Nikodem zaczął się rozbierać.~Teraz 143 9 | Trzeba było dyplomatyzować. Nikodem zastanowił się i odparł, 144 9 | zamieszkali gdzieś pod Warszawą. Nikodem mógłby dojeżdżać samochodem. 145 9 | układać plany na przyszłość.~Nikodem poczuł senność, a że bał 146 10| nazwiska arystokratyczne. Nikodem własnoręcznie, za każdym 147 10| a teraz w pas się zgina.~Nikodem w podnieceniu wstał i tupnął 148 10| zrobić?~- Uuu... gadzina! - Nikodem splunął na dywan. Zatarł 149 10| dziobnął nosem w pięść Dyzmy.~Nikodem usiadł przy biurku i na 150 10| pożegnanie i cofnął ją, gdyż Nikodem swoje wpakował do kieszeni.~ 151 10| korespondencji,~- Która to? - zapytał Nikodem.~- Taka ładna brunetka. 152 10| streszczać przyniesione papiery. Nikodem słuchał z roztargnieniem 153 10| wiedzieć, he, he, he, he.~Nikodem klepnął go po kolanie.~- 154 10| No?...~- Pojęcia nie mam.~Nikodem podniósł palec i wyrecytował:~- 155 10| takim mężem - zirytował się Nikodem - stary piernik, gruchot, 156 10| całego kraju. Z tego powodu Nikodem chciał nawet nałożyć frak, 157 10| zdanie angielskie, z którego Nikodem zrozumiał tylko swoje nazwisko 158 10| Mówił dalej, a tymczasem Nikodem, korzystając z tego, że 159 10| ciekawy, jak to sze wymyśli? Nikodem wzruszył ramionami.~- Całkiem 160 10| Kunicki - podpowiedział Nikodem.~- Straszne - ciągnął poseł - 161 10| do czterdziestu pięciu. Nikodem uważał za stosowne sprostować:~- 162 10| faut - zakończyła księżna.~Nikodem wcześnie wrócił do domu 163 11| pytać nie będą, etranżera.~Nikodem kiwnął ręką, przerywając 164 11| przewodnikiem astralnych fluidów? Nikodem spojrzał na pannę Renę i 165 11| brunetka.~- Tak - odparł Nikodem, postanawiając sobie zaraz 166 11| ich do małego saloniku. Nikodem domyślał się, że teraz dowie 167 11| gadała tak niezrozumiale, że Nikodem prawie nic nie zrozumiał. 168 11| nabożeństwem pochyliła główkę.~Nikodem trochę przestraszył się. 169 11| czarnej czy białej magii.~Nikodem złożył maszynopis i zamyślił 170 11| Zamknęła drzwi za sobą i Nikodem odniósł nagle takie wrażenie, 171 11| nie odrzucam - zapewnił Nikodem.~- Zatem stoję przed Wielkim 172 11| wzrok żądający odpowiedzi.~Nikodem skurczył się w sobie i z 173 11| Trzeba było coś odpowiedzieć. Nikodem gorączkowo przebiegał myślą 174 11| myśl pracowała leniwie i Nikodem rozciągnął się na sofie, 175 11| doza pokarmu zrobiła swoje. Nikodem zasnął.~Spał tak twardo, 176 11| przekręciła kontakt.~Ampla zgasła. Nikodem wzdrygnął się. Pogrążony 177 11| pogwar stłumionych rozmów. Nikodem pociągnął tęgi łyk i mlasnął 178 12| smuga zachodzącego słońca.~Nikodem ociężałym ruchem sięgnął 179 12| panie prezesie, ten Boczek.~Nikodem zmieszał się.~- Boczek?~- 180 12| panu pokaże i tak dalej... Nikodem zmarszczył brwi i bąknął:~- 181 12| Plenipotencję można cofnąć. Nikodem wzruszył ramionami.~- Ale 182 12| Co mamy jutro? - zapytał Nikodem.~- Jutro... Nic specjalnego. 183 12| się.~- Uuu... swołocz!...~Nikodem wyjął z kieszeni dwadzieścia 184 12| No widzisz pan, panie Nikodem, my swojak! z jednych stron, 185 12| wspomagać.~- Pewno - potwierdził Nikodem.~- Zawsze byłem pańskim 186 12| co będziemy się spierać.~Nikodem siedział ponury jak noc. 187 12| pożałuje pan tego, panie Nikodem.~- Wiem, że nie pożałuję - 188 12| widzenia, możesz pan iść.~Nikodem spostrzegł, że Krzepicki, 189 12| kawał? - zapytał Wareda. Nikodem nie znał, lecz odpowiedział:~- 190 12| kilka.~Gdy auto stanęło, Nikodem zapłacił i, odczekawszy, 191 12| trudno byłoby je rozpoznać.~Nikodem szedł pewnym krokiem, aż 192 12| dwa stoliki były zajęte.~Nikodem podszedł do szynkwasu.~- 193 12| lakonicznie odparł restaurator.~Nikodem wziął wykałaczkę w zęby 194 12| macie? - zapytał Ambroziak. Nikodem kiwnął głową.~- A wy teraz 195 12| harmonista przyciszonym głosem. Nikodem pokiwał się na krześle.~- 196 12| I co? Trzeba ukatrupić? Nikodem poskrobał się po ramieniu.~- 197 12| interes, to i zagrycha będzie? Nikodem kiwnął na gospodarza.~- 198 12| z powątpiewaniem zapytał Nikodem.~- A co? Taki silny?... 199 12| ciekawość. No to gadaj pan. Nikodem pochylił się nad stolikiem 200 12| Czekolada, lemoniada, wafle!~Gdy Nikodem wchodził z pannami Czarskimi, 201 12| została nie rozstrzygnięta.~Nikodem stracił całkiem panowanie 202 12| Dyzmę powtarzało się wciąż.~Nikodem wpakował ręce w kieszenie 203 12| fotografię bohatera wieczoru.~Nikodem był zły na siebie.~- Miałem 204 13| porachunków partyjnych.~Prezes Nikodem Dyzma złożył gazetę i zaczął 205 13| niesłychaną szybkością.~Nikodem patrzał na niego kilka minut, 206 13| stosunki, jakie ma kochany pan Nikodem.~Teraz wyjechał i właściwy 207 13| ho i jaki - potwierdził Nikodem - takiego niełatwo wykiwać. 208 13| może zdarzyć się i... panu. Nikodem spojrzał nań nieufnie.~- 209 13| Dyzma.~Tegoż wieczora prezes Nikodem Dyzma złożył wizytę inżynierowi 210 13| kubełeczek zimniutkiej woduni.~Nikodem śmiał się i usprawiedliwiał 211 13| przystąpili do interesu.~Nikodem nie przypuszczał, że pójdzie 212 13| niebywałego interesancika.~Nikodem zapytał, czy będzie mógł 213 13| znaczy wychowanie angielskie.~Nikodem wrócił do domu i zaraz zatelefonował 214 13| ułożył się na otomanie, Nikodem uczuł zupełny spokój.~- 215 14| Wreszcie zapytał ostrożnie. Nikodem kiwnął głową.~- Owszem, 216 14| czekając na odpowiedź. Nikodem pokiwał się w fotelu.~- 217 14| młodzieży z arystokracji.~Gdy Nikodem przestąpił próg salonu, 218 14| powściągliwą rozwiązłość.~Nikodem chętnie uciekłby stąd, gdyby 219 14| wiekopomnych dzieł śp. jej męża.~Nikodem, jak mógł, wywijał się, 220 14| rozpoznawczych.~- Owszem - powiedział Nikodem, nie wiedząc, o co chodzi, 221 14| dobroczynnej instytucji.~Toteż gdy Nikodem znalazł możność wyrwania 222 14| jego przyjazdu do Koborowa.~Nikodem zadzwonił do Krzepickiego 223 14| Niechby mi nie wierzył... - Nikodem wzruszył ramionami.~- Byle 224 14| człowieka, jak najdroższy pan Nikodem, czcigodny prezes, nie znajdzie 225 14| Zbliżała się czwarta, gdy Nikodem zatelefonował do naczelnika 226 14| zyskownym przedsiębiorstwem.~Nikodem od razu to wyczuł.~Toteż 227 14| porozumiewania się z Czerpakiem.~Nikodem w duchu pełen był podziwu 228 14| dobrze udaną irytacją zawołał Nikodem - pozwoli pan, panie Kunicki, 229 14| W panu jedyna nadzieja! Nikodem wzruszył ramionami.~- Ja 230 14| złożył ręce błagalnym ruchem. Nikodem udawał, że się namyśla.~- 231 14| samochód. W godzinę później Nikodem po krótkiej rozmowie z sekretarzem 232 14| kwadrans już byli za miastem. Nikodem wydobył z kieszeni długi, 233 14| wczesny jesienny zmierzch. Nikodem nastawił kołnierz i rozmyślając, 234 14| książką. Nie podniosła głowy.~Nikodem zamknął drzwi za sobą i 235 14| jego twarz końcami palców.~Nikodem w krótkich słowach wyjaśnił 236 14| nim do gabinetu męża, lecz Nikodem poprosił ją, by lepiej zaczekała.~- 237 14| zielona kasa ogniotrwała. Nikodem przyglądał się jej z ukontentowaniem. 238 14| Lecz należało śpieszyć. Nikodem wyjął wszystkie teczki, 239 14| śmierci - roześmiał się Nikodem - ale ponieważ nie umarł, 240 14| w podrabianiu pieniędzy.~Nikodem spojrzał na zegarek i zaklął.~ 241 14| odpowiedziała wśród pocałunków. Nikodem jeszcze raz pocałował ją 242 14| Służący otworzył drzwi i Nikodem pod ulewnym deszczem przebiegł 243 14| kogo to zależy? - zapytał Nikodem.~- Od pana ministra spraw 244 14| pokrywają całą wartość majątku.~Nikodem wpakował ręce w kieszenie 245 14| znalazł się za drzwiami.~Nikodem długo stał w pustym przedpokoju. 246 15| głosiła tak uporczywie, że Nikodem sam w końcu w to uwierzył, 247 15| w Żegiestowie? - zapytał Nikodem, żeby coś powiedzieć.~- 248 15| pańskiego starego znajomego. Nikodem zacisnął szczęki.~- Kogóż 249 15| pomyłka - uspokajał się Nikodem.~- Ma się rozumieć. Tym 250 15| Resztę wieczoru spędził Nikodem jak na rozżarzonych węglach, 251 15| karku.~Zaległo milczenie. Nikodem podparł pięścią brodę i 252 15| mieć jakieś przykroszcz?~Nikodem zaśmiał się ironicznie.~- 253 15| powiedziała panna Stale.~Nikodem spojrzał na nią uważnie.~- 254 15| poważnie dodała panna Stella.~Nikodem wciągnął szyję w podniesione 255 15| na pewien czas? Rozkazuj.~Nikodem roześmiał się. Wydało mu 256 15| nogami całe mieszkanie, które Nikodem musiał im oddać na łup. 257 15| panie były zrozpaczone.~Nikodem natychmiast zaproponował 258 15| w ręce albo co...~Nagle Nikodem przypomniał Terkowskiego 259 15| Mówił coś jeszcze, ale Nikodem nie słyszał. Rzucił słuchawkę 260 15| drugi, trzeci, czwarty... Nikodem usiadł.~- Wiesz co, Ignacy?~- 261 16| Rozdział szesnasty~We wtorek Nikodem wraz z Krzepickim byli u 262 16| obchodzi - wzruszył ramionami Nikodem. - Zabrał wszystko, co było 263 16| Nina nazwała to intuicją, a Nikodem - nosem. Na twarzy pokojówki, 264 16| przeszkadzały smutne myśli...~Nikodem zmrużył oko.~- Ale za to 265 16| szacunkiem.~- Jak tam - zapytał Nikodem - w porządku?~- Wszystko 266 16| zameldował o tym Dyzmie. Gdy Nikodem wszedł do obszernej kancelarii, 267 17| swoją sympatią darzy prezes Nikodem Dyzma.~Na ogół w tych sferach 268 17| Wiedziała przecie od dawna, że Nikodem jest znakomitością, że jest 269 17| kina. W pierwszym wypadku Nikodem odprowadzał ją do domu i 270 17| górę i razem jedli kolację.~Nikodem wciąż nalegał, by przyszła 271 17| bramie.~Mróz był dość duży i Nikodem nastawił kołnierz futra. 272 17| drzwi - ktoś wychodził.~Nikodem z przyzwyczajenia sięgnął 273 17| i wszedł na schody. Ani Nikodem, ani stróż nie zauważyli 274 17| się jasne. Zupełnie jasne. Nikodem, jej Nikodem, który ją porzucił, 275 17| Zupełnie jasne. Nikodem, jej Nikodem, który ją porzucił, chociaż 276 17| kocha i zapomnieć nie może, Nikodem szykuje wielką robotę. Może 277 17| uprzedzi stróża... Prawda, Nikodem okłamał ją, zapomniał, nie 278 17| otoczony przez policję, że Nikodem może jest aresztowany, a 279 17| się bank.~Wychodził z niej Nikodem w towarzystwie jakiejś eleganckiej 280 17| napraszali się... Musi wrócić...~Nikodem odprowadził Ninę i zawrócił 281 17| Przed nim stała Mańka.~- Nikodem - szepnęła cicho.~- Ach, 282 17| Co ja ci złego zrobiłam, Nikodem? - rzekła z wyrzutem.~- 283 17| o co chodzi?~- Widzisz, Nikodem, ty pewno nie wiesz, że 284 17| Odepchnął ją lekko.~- Odejdź.~- Nikodem!...~W jej oczach zabłysły 285 17| jeszcze raz go zatrzymała.~- Nikodem, nie pocałujesz mnie?~- 286 17| poszła w przeciwną stronę.~Nikodem był wściekły. Ta Mańka, 287 17| wywarł dodatnie wrażenie, co Nikodem dostrzegł bez trudu, tym 288 17| wycieczki do Wysp Kanaryjskich.~Nikodem cały zasób swego sprytu 289 17| była pomyłka - zauważył Nikodem.~- A my - powiedział Wareda - 290 17| przeprowadzona wczesnym rankiem.~Nikodem od przyjścia do banku był 291 17| dzień, dwa do Warszawy.~Nikodem był kontent. Podyktował 292 17| Niemożliwe! Pan Oskar?!~Nikodem flegmatycznie sięgnął do 293 17| Czego? - warknął głucho.~- Nikodem...~- Czego?!~- Nikodem... 294 17| Nikodem...~- Czego?!~- Nikodem... Nie gniewaj się... Ale 295 17| oczyma.~- Ale za co? Za co, Nikodem?~- Nadojadłaś mnie, do cholery, 296 17| napastuje. Taki pośmieciuch!~- Nikodem!...~- Wont, cholero!!!~Pchnął 297 17| taki?~- Nazywa się Dyzma. Nikodem Dyzma.~- A ty skąd o tym 298 17| Usiadła. O, on ją popamięta!~Nikodem leżał w łóżku i czytał gazetę, 299 18| był po łacinie, jednakże Nikodem dobrze wiedział, co zawiera.~ 300 18| miało kosztować taniej?... Nikodem zrozumiał.~- To znaczy?... - 301 18| skoro trzeba, to trzeba. Nikodem sięgnął do kieszeni, wyjął 302 18| powagi. Prosto od adwokata Nikodem pojechał do Niny.~Był w 303 18| przez bank zboża na eksport. Nikodem zaś będzie zmuszony do zabrania 304 18| już pan o tym wszystkim?~Nikodem zrobił poważną minę.~- Nie 305 18| ludzie - westchnęła Nina.~Nikodem odwrócił się i udawał, że 306 18| zatem sądzi, panie prezesie? Nikodem zmarszczył czoło.~- Ja?... 307 18| też zlecą na zbity pysk. Nikodem pokiwał głową.~- Właśnie 308 18| pojechał do pani Przełęskiej.~Nikodem tymczasem siedział przy 309 18| uśmiechem, zapytując o zdanie, Nikodem wstał.~- Proszę panów. Ja 310 18| zaskoczyć swoją opozycją?~Nikodem wstał.~- Nie mam więcej 311 18| gancpomada - mówił tegoż wieczora Nikodem do Krzepickiego, gdy razem 312 18| Jaki huczek? - zdziwił się Nikodem.~- No w prasie. Przecie 313 18| stanie po pańskiej stronie.~Nikodem roześmiał się i klepnął 314 19| prasę opozycyjną.~Tegoż dnia Nikodem wraz z Krzepickim, który 315 19| z pałacu Rady Ministrów, Nikodem został kilkakrotnie sfotografowany 316 19| Znakomity ekonomista, prezes Nikodem Dyzma, który uratował kraj 317 19| Mój Boże! Przecie to jej Nikodem, jakiż on wielki! Czuła 318 19| nie wytłumaczyła sobie, że Nikodem maskuje smutek uśmiechem, 319 19| o czym mówić - przerwał Nikodem - byłem na Zamku i dymisję 320 19| apeluję do pańskiej decyzji!~Nikodem wysunął dolną wargę i podniósł 321 19| do tej podróży - zaczął Nikodem - to ja myślę, że lepiej 322 19| myślę, że lepiej me jechać.~Nikodem zmarszczył czoło i potarł 323 19| drzwi się otworzyły i wszedł Nikodem. Początkowo zdumienie odebrało 324 19| ciebie? - zapytał po pauzie Nikodem.~Nina rozpłakała się. Nie 325 20| do pałacu Rady Ministrów Nikodem dowiedział się, że przygotowano 326 21| i wysiadł z niej prezes Nikodem~Dyzma.~- Pan młody, patrzcie, 327 21| Niech żyje! Niech żyje!~Nikodem zatrzymał się na stopniach 328 21| zasługi swych wielkich ludzi.~Nikodem zszedł do nich i wśród nieustających 329 21| powitały okrzyki:~- Niech żyje!~Nikodem był rozpromieniony, Nina 330 21| i pociąg ruszył.~Nina i Nikodem kłaniali się, stojąc w otwartych 331 21| młodych chlebem i solą.~Nikodem położył na tacy dwie pięćsetki 332 21| nigdy nie wstawała wcześnie.~Nikodem ubrał się prędko, zapowiedział 333 21| Dzień dobry - powiedział Nikodem.~- A! - roześmiał się hrabia. - 334 21| kolego, tę parszywą kaszkę.~Nikodem posłusznie wykonał rozkaz 335 21| pański szwagier - powtórzył Nikodem specjalnie głośno dla dodania 336 21| Uuuu... cholera - mruknął Nikodem. W drzwiach stanęła pielęgniarka 337 21| panu?~- Dyzma - powiedział Nikodem.~- Śmieszne nazwisko - wzruszył 338 21| jakieś idiotyczne imię.~- Nikodem.~- Teraz już wiem... Nikodemie.~- 339 22| wielu gości z Warszawy.~Nikodem sporo czasu poświęcał nauce. 340 22| zawisła znowu klęska urodzaju.~Nikodem czytał dzienniki i kręcił 341 23| nie przeczyli mu w niczym.~Nikodem witał wszystkich uprzejmie, 342 24| nie przeczyli mu w niczym.~Nikodem witał wszystkich uprzejmie, 343 25| kieliszkiem w stół,~- Nie, Nikodem, wiesz, kto powinien zostać 344 25| Jaka szkoda - westchnął Nikodem - że nie mam pod rękę mandoliny.~- 345 25| pani Przełęska.~- Halo, Nikodem! - krzyknął z dalszej łodzi 346 25| śpiewasz, jak...~Nie dokończył.~Nikodem machnął wiosłem i rzęsiste 347 25| Litwinek.~- Litwinek? - Nikodem podniósł brwi.~ ~Wprawdzie 348 25| rzucił od niechcenia Nikodem.~- Właśnie w tej sprawie 349 25| wyciągniętej ręce trzymał kopertę.~Nikodem poczerwieniał i otworzył 350 25| wojewody poszli wszyscy goście. Nikodem w milczeniu podawał im rękę, 351 25| zaszczytu, jaki go spotkał. On, Nikodem Dyzma, mizerny urzędniczyna 352 25| odezwał się Litwinek.~Nikodem ocknął się i powiódł okiem 353 25| rady.~- Da pan prezes radę.~Nikodem cmoknął z powątpiewaniem.~- 354 25| dobił swoje pragnienia. Nikodem zmarszczył brwi i ręką dał 355 25| Nina stała jak skamieniała. Nikodem poprawił włosy, wysoko podniósł 356 25| państwa?~- Mogę skreślić.~Nikodem skinął głową i znikł w gabinecie. 357 25| wasz wielki człowiek, wasz Nikodem Dyzma to zwykły oszust,