| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] gazu 1 gbur 1 gbura 1 gdy 276 gdyby 39 gdybym 8 gdybys 3 | Frequency [« »] 286 ale 285 juz 282 panie 276 gdy 264 no 262 jego 262 mu | Tadeusz Dolega Mostowicz Kariera Nikodema Dyzmy IntraText - Concordances gdy |
Rozdzial
1 1 | oprawna w szare płótno; gdy chłopak stanął profilem, 2 1 | materialnych - teraz jednak, gdy po wielokrotnych zabiegach 3 1 | Zbliżała się już szósta, gdy powziął ostateczną decyzję 4 1 | chodniki, lecz i Jezdnię. Gdy dotarł do placu Teatralnego, 5 1 | nieruchomo przy drzwiach, gdy nagle spostrzegł tuż przed 6 1 | począł szukać oczyma talerzy. Gdy znalazł i widelec, nałożył 7 1 | oderwać od talerza. Nagle, gdy odwrócił się, by upatrzyć 8 1 | talerz.~Jeszcze w chwili, gdy zaczął nakładać nań tę samą 9 1 | popełnił, ochłonął dopiero, gdy znalazł się na uboczu. Nagle 10 1 | się pewniejszym siebie. Gdy sięgnął po trzeci, ze zdumieniem 11 1 | Ledwie zdążyli zapalić, gdy zbliżył się do nich krępy, 12 1 | życiu nie widział ministra. Gdy w urzędzie pocztowym w Łyskowie 13 1 | uważasz - ciągnął pułkownik - gdy mu gratuluję, pan Dyzma 14 1 | najbezpieczniej będzie, gdy zaraz wyjdzie. Niepokoić 15 1 | ale trudno sobie poradzić, gdy się jest starym...~- Nawet 16 1 | Bardzo mi przyjemnie. Gdy jednak natarczywy staruszek 17 2 | panie - zaczął - od chwili gdy pana poznałem, od razu mnie 18 2 | do podpisu. Podczas zaś gdy "kochany pan Nikodem" zaopatrywał 19 2 | W kilka minut później, gdy na korytarzu ucichły kroki 20 2 | ostrożnie sięgał do kieszeni i gdy palce namacały gruby plik 21 2 | Zbliżał się już do Łuckiej, gdy nagle spostrzegł Mańkę. 22 2 | pójdziemy. Przystanęła, a gdy zrównał się z nią, powiedziała:~- 23 2 | Uważasz, Mańka - rzekł, gdy wchodzili na schody - tylko 24 2 | uregulował zaległe komorne, a gdy dziewczyna wróciła, rzekł:~- 25 2 | Przepili jego zdrowie, a gdy już butelka była pusta, 26 3 | zaproponować swego towarzystwa.~Gdy wychodził, wybiegła tylko 27 3 | przepadło wszystko.~Świtało już, gdy konduktor wszedł i zameldował, 28 3 | zaopiekowała się walizami. W chwili gdy Dyzma zdejmował palto, wpadł 29 3 | paniom będzie bardzo miło.~Gdy wreszcie Dyzma został sam, 30 3 | się, nałożył pidżamę, a gdy wrócił do swego pokoju, 31 3 | zdążył zawiązać krawat, gdy zapukano do drzwi i zjawił 32 3 | jakże? - pytał Kunicki, gdy znowu znaleźli się w jadalni, 33 3 | ale wnet się uspokoił, gdy jego towarzyszowi aż zaświeciły 34 3 | obliczać ewentualny zysk, gdy Dyzma powiedział.~- Rozchodzi 35 3 | świstu pił i pojęków siekier. Gdy ruszyli dalej, Kunicki rozpoczął 36 3 | Zbliżała się już trzecia, gdy zatrzymali się znowu przed 37 3 | bliski już był rozpaczy, gdy staruszek, zebrawszy w małych 38 3 | Wariat - rzekł głośno Dyzma, gdy zniknęli na zakręcie. - 39 4 | nie wiedząc, co ma robić, gdy Kasia powróciła z kilku 40 4 | świetnie. Najlepiej jest, gdy się sprawy stawia jasno. 41 4 | ratunek.~Było już po ósmej, gdy Kunicki zastał Dyzmę przy 42 4 | obejrzeć las w Kociłówce.~Gdy weszli do jadalni, panie 43 4 | Oczywiście, po co pracować, gdy się ma tyle pieniędzy - 44 4 | szyję i pocałowała w usta.~Gdy zniknęła za drzwiami, Dyzma 45 4 | szeroki, czerwony, gruby kark, gdy twardym krokiem szedł w 46 4 | gimnazjum. Tam przynajmniej, gdy czegoś nie rozumiał, mógł 47 4 | zawsze to wyjście. Zresztą gdy nie wykuł, mógł zawsze udać 48 4 | to i ten nie pozna się.~Gdy przyszedł lokaj prosić go 49 4 | zobaczy się z tym Ponimirskim, gdy usłyszał w pobliżu ujadanie 50 4 | krokiem obszedł dokoła krzaki. Gdy usadowił się znowu na ławce, 51 4 | sprawie?~- Milczeć, sapristi, gdy ja mówię. Kunik ogłosił 52 4 | Rozmyślał właśnie nad tym, gdy już przed samym pałacem 53 4 | lepiej będzie wyglądać, gdy reumatyzm przyjdzie na cały 54 4 | wypytywały go o przyczyny bólu, gdy zaś powiedział, że to reumatyzm, 55 4 | kwadransie zapukano do drzwi, a gdy powiedział: "Proszę", usłyszał 56 5 | nie wiedząc, co ma robić, gdy Kasia powróciła z kilku 57 5 | świetnie. Najlepiej jest, gdy się sprawy stawia jasno. 58 5 | ratunek.~Było już po ósmej, gdy Kunicki zastał Dyzmę przy 59 5 | obejrzeć las w Kociłówce.~Gdy weszli do jadalni, panie 60 5 | Oczywiście, po co pracować, gdy się ma tyle pieniędzy - 61 5 | szyję i pocałowała w usta.~Gdy zniknęła za drzwiami, Dyzma 62 5 | szeroki, czerwony, gruby kark, gdy twardym krokiem szedł w 63 5 | gimnazjum. Tam przynajmniej, gdy czegoś nie rozumiał, mógł 64 5 | zawsze to wyjście. Zresztą gdy nie wykuł, mógł zawsze udać 65 5 | to i ten nie pozna się.~Gdy przyszedł lokaj prosić go 66 5 | zobaczy się z tym Ponimirskim, gdy usłyszał w pobliżu ujadanie 67 5 | krokiem obszedł dokoła krzaki. Gdy usadowił się znowu na ławce, 68 5 | sprawie?~- Milczeć, sapristi, gdy ja mówię. Kunik ogłosił 69 5 | Rozmyślał właśnie nad tym, gdy już przed samym pałacem 70 5 | lepiej będzie wyglądać, gdy reumatyzm przyjdzie na cały 71 5 | wypytywały go o przyczyny bólu, gdy zaś powiedział, że to reumatyzm, 72 5 | kwadransie zapukano do drzwi, a gdy powiedział: "Proszę", usłyszał 73 6 | odnalezienia pułkownika Waredy, gdy auto wjeżdżało w pierwsze 74 6 | pidżamie i czytał dzienniki. Gdy auto zatrzymało się przed 75 6 | powieki krótkowidza, dopiero gdy Nikodem otworzył furtkę, 76 6 | Długo nie mógł się uspokoić, gdy jednak to nastąpiło, zaczął 77 6 | Tak.~- Czy nie odmówi pan, gdy go zaproszę na jutro na 78 6 | przesiedział całe dwa seanse.~Gdy wyszedł z kina, ulice już 79 6 | najmodniejszych kolorach sezonu, gdy nagle mój Jaś odłożył nóż 80 6 | tango.~Kończyli już kolację, gdy przyszedł Ulanicki.~Był 81 6 | daleki punkt w przestrzeni.~Gdy usiadł, Nikodem, nieco już 82 6 | Wasze zdrowie.~Pili tęgo. Gdy grubo po północy przeszli 83 6 | przyglądała mu się z uznaniem, a gdy usiadł, jednogłośnie stwierdzono, 84 6 | Jasno już było na dworze, gdy czterej panowie zajęli miejsca 85 6 | hamujących, lecz sądzę, że gdy pojmie konieczność trzymania 86 6 | wystosować Żorż jedynie wówczas, gdy zostanie uwłasnowolniony. 87 6 | odłożenia decydującej rozmowy, a gdy dowiedziała się, że Dyzma 88 6 | zaważyć! He, he, he...~Gdy Dyzma począł żegnać się 89 6 | Przełęska? - zapytał go Dyzma, gdy wychodzili na ulicę.~- Nie. 90 6 | niezwykle sprytny i ostrożny.~Gdy wreszcie młody człowiek 91 7 | nie znikła nawet wówczas, gdy usta uśmiechały się, wymawiając 92 7 | odpowiadano, że pan śpi.~Toteż gdy około drugiej Ulanicki stanął 93 7 | Nikodem właśnie wstawał, gdy przynieśli list. Miał jeszcze 94 7 | właśnie jego, Nikodema Dyzmę.~Gdy otrzymał wezwanie do ministra, 95 7 | koperta zaadresowana do niego. Gdy ją otworzył, owionął go 96 7 | Kunicki nie w rzuci go, gdy zacznie podejrzewać, lecz 97 7 | zdrzemnął się aż do zmroku, gdy obudził go szofer. Trzeba 98 7 | wężami neonowych reklam, gdy samochód ruszył z miejsca.~ 99 7 | co?~Była już w rozpaczy, gdy przyszedł jej na pomoc Krzepicki. 100 7 | Nikodem rozmawiał z Wareda, gdy przyszedł Ulanicki. Okazało 101 7 | realizacji kapitalnego planu.~Gdy tak rozmawiali, zbliżyła 102 7 | gdzie dojrzał Krzepickiego.~Gdy tylko się oddalił, dygnitarz 103 7 | odwrocie. Skorzystał z momentu, gdy pani domu wstała na chwilę 104 7 | osiągnięto szybko.~Świtało już, gdy wracał do swego hotelu. 105 7 | a tylko zaszkodzić może, gdy - broń Boże - coś się wyda 106 7 | odkładanie ich pod sukno, gdy zaś ten zasłaniał się tym, 107 7 | roztrzęsionymi rękoma szukał binokli, gdy zaś je znalazł i przeczytał 108 7 | Było już ciemno na dworze, gdy skończyli i Olszewski zaprosił 109 8 | nie zejdziemy na kolację. Gdy pokojówka wyszła, Nina zaczęła 110 8 | chlipiąc, ocierała oczy, gdy znowu zapukano.~Do pokoju 111 8 | Zbliżała się już północ, gdy spostrzegł senność słuchacza.~- 112 8 | się nad kwotą tantiemy, gdy usłyszał przyciszone kroki 113 8 | chciał wstać i wyjrzeć, gdy kroki zatrzymały się tuż 114 8 | Zrozumiała - za późno.~Gdy szybko drżącymi rękoma nakładała 115 8 | zauważyć to niezwykłe zjawisko. Gdy zaś wstał, by sięgnąć po 116 8 | wrócisz?~- Nie wiem. Zobaczę.~Gdy wyszła, Dyzma zapytał ostrożnie:~- 117 8 | ręce. Nie broniła się, a gdy znaleźli się na kładce, 118 8 | milczeniu, aż do łódki. Gdy już odpłynęli dość daleko 119 8 | słowa "starego cwaniaka", gdy zjawił się lokaj.~- Jaśnie 120 8 | podejrzenia, musiał się zgodzić.~Gdy znaleźli się wśród drzew, 121 8 | trzeba odłożyć na lat kilka.~Gdy skończył, Ponimirski syknął:~- 122 8 | musi minąć, minie prędko. Gdy zażądała od Dyzmy, by powiedział, 123 9 | tartaki, papiernię, młyn, gdy go coś zaciekawiło, wypytywał 124 9 | było to przy śniadaniu - gdy mu bardziej dopiekła, a 125 9 | własnego i jej rodziny. Gdy chodziło o sprawy dotyczące 126 9 | jej prawdziwą przykrość. Gdy znaleźli się wśród drzew, 127 9 | też było co pić. Teraz, gdy oprzytomniał, jeszcze nie 128 9 | cyfr... I jedna chwila, gdy wszyscy zaczęli mu ściskać 129 9 | państwowej polityki zbożowej?~Gdy ociągał się z odpowiedzią, 130 9 | dzienniki. Zaczął się ubierać. Gdy przyniesiono gazety, chwycił 131 9 | nieprzytomności, ale wówczas gdy rozmawiał z dziennikarzami, 132 9 | kapelusz w ręku, podczas gdy on, Nikodem, miał nakrytą 133 9 | wszyscy bardzo się zmartwili, gdy Dyzma oświadczył, że teraz 134 9 | Przełęskiej była chwila, gdy pociągnąwszy łyk kawy powiedział:~- 135 9 | siedział w pracy tylko wtedy, gdy ja będę siedział, a co panu 136 9 | powiedział na fajfie u premiera, gdy go panie nagabywały o rozmowę:~- 137 9 | propozycję dopiero wówczas, gdy Krzepicki z całą stanowczością 138 9 | Uch, cholera! - burknął, gdy ten zniknął za drzwiami. 139 9 | tak dalece go nie znam! Gdy o nim myślę, utwierdzam 140 9 | Myślałam, że zemdleję, gdy przeczytałam dzienniki, 141 9 | bogaty!!!~Czy mnie kocha?~Gdy go pytałam, odpowiedział 142 9 | zrozumieniem jego nieodzowności.~Gdy rozmawiali o tym, wróciła 143 9 | drugi bok. Już zasypiał, gdy nagle do uszu jego dobiegł 144 9 | bał się poruszyć. Dopiero gdy zobaczył, że klamka się 145 9 | jak mi dobrze i spokojnie, gdy jesteś przy mnie, gdy mam 146 9 | spokojnie, gdy jesteś przy mnie, gdy mam tę pewność, że żadna 147 10| własnoręcznie, za każdym razem, gdy inne bilety przykrywały 148 10| rzecz normalną uznano, że gdy powstał ostry zatarg między 149 10| sensacyjnych dziennikach, gdy dobiegły go podniecone głosy 150 10| hrabina Koniecpolska - a gdy ktosz nie potrafi? Dyzma 151 10| chciałabym zapytać... - a gdy zbliżył się do niej, dodała 152 10| Dyzma uczuł wielką ulgę, gdy spostrzegł Jaszuńskiego. 153 11| szczegółowych sprawozdań, gdy wszedł na palcach woźny 154 11| Zapowiadała niespodziankę, a gdy i to nie skutkowało, powiedziała 155 11| ustawić lewarek pod osią. Gdy już byli gotowi do drogi, 156 11| palcem usunąć przeszkodę, gdy dostał lekkiego klapsa.~- 157 11| Właśnie wyjeżdżali z lasku, gdy dopędzili inny wóz. Pani 158 11| nie będą sami...~Istotnie, gdy skręcili z szosy w boczną 159 11| coś sześć czy siedem pań. Gdy wóz pani Lali zatrzymał 160 11| Była już godzina czwarta, gdy wstano od stołu. Ponieważ 161 11| minkę bardzo serio i podczas gdy panna Stella rzeczowo zapaliła 162 11| kryminału? O, nie!~Toteż gdy w pewnym momencie obie panie 163 11| barkach siostry Orędowniczki.~Gdy z wybiciem siódmej zapukano 164 11| dano do stołu nawet wina, gdy zaś jedna z hrabianek Czarskich 165 11| błyskały ogniki niepokoju.~Gdy przeszli do buduaru na czarną 166 11| czarnej walizce. Dopiero gdy mocno potrząsnęła jego ramieniem, 167 11| więc, by zajrzeć do środka, gdy nagle kotara rozsunęła się, 168 11| przeznaczonego dlań tronu.~Gdy usiadł, panie otoczyły fotel 169 11| wypełnić nakaz drugiego, gdy ten wymieni święte hasło, 170 11| kieliszków nalewano wino.~Gdy już napełniono wszystkie, 171 12| bardziej detonowało Nikodema. Gdy auto skręciło na szosę, 172 12| Zaczął padać deszcz. Gdy samochód zatrzymał się na 173 12| wariat.~- Dlaczego?~- No, bo gdy mu powiedziałem, że pan 174 12| Gadajcie, co? - zapytał, gdy podano kawę.~- Uważaj! - 175 12| Karolkowej było ich kilka.~Gdy auto stanęło, Nikodem zapłacił 176 12| harmonista spostrzegł Dyzmę i gdy tylko skończyli tango, zbliżył 177 12| sprawę.~Zbliżała się ósma, gdy zapłacił rachunek i dyskretnie 178 12| węzłowatą rękę na pożegnanie.~Gdy wychodził, Ambroziak odprowadził 179 12| Czekolada, lemoniada, wafle!~Gdy Nikodem wchodził z pannami 180 12| się z łap przeciwnika, a gdy ten chrapiąc z wysiłku podniósł 181 12| czas, by uchwycić moment, gdy obie łopatki Niemca dotykały 182 12| zgodnie z regulaminem, podczas gdy Wielaga nie hamował już 183 13| człowieka w czarnej jesionce. Gdy minął bramę, wysunęli się 184 13| Niebo poczynało już szarzeć, gdy skręcili w nią dwaj policjanci 185 13| mówić.~Było już po trzeciej, gdy obaj wyszli z banku i wsiedli 186 13| łebek - powiedział minister, gdy drzwi za Dyzmą się zamknęły - 187 13| owego, w tej samej chwili, gdy przekręcił kontakt stojącej 188 13| na nocnym stoliku lampy i gdy pokój zaległa ciemność, 189 13| przynieś. To dobrze mi zrobi.~Gdy wypił dwoma haustami i zjadł 190 14| pokazywać w ministerstwie, lecz gdy przyjdzie do finalizowania 191 14| młodzieży z arystokracji.~Gdy Nikodem przestąpił próg 192 14| dobroczynnej instytucji.~Toteż gdy Nikodem znalazł możność 193 14| pełen najlepszych myśli.~Gdy Dyzma zakomunikował mu oświadczenie 194 14| ziemskiej.~Zbliżała się czwarta, gdy Nikodem zatelefonował do 195 14| zajęczał prośbą, później, gdy odkładał już słuchawkę, 196 14| Było już zupełnie ciemno, gdy dojrzeli światełka Koborowa. 197 14| tej szczęśliwej chwili, gdy zostanie jego żoną.~- Jeżeli 198 14| banku.~Wstawali od stołu, gdy lokaj zameldował, że szofer 199 14| Kunickiego z dawnych jego czasów, gdy jeszcze trudnił się lichwiarstwem. 200 14| zabrał teczki i wyszedł. Gdy w hallu nakładał palto, 201 14| ustawał do rana i samochód, gdy wjeżdżał do Warszawy, cały 202 14| pokryty był błotem.~W chwili gdy Dyzma otwierał drzwi swego 203 14| potrafiłby dać sobie rady.~Gdy wrócili do banku, czekał 204 14| rzekł Dyzma do służącego. Gdy Ignacy wyszedł, zwrócił 205 15| salonu właśnie w chwili, gdy zaległa cisza i jakaś dama 206 15| mruknął do siebie, podczas gdy fortepian rozbrzmiał jakimiś 207 15| zdumienie pana Nikodema, gdy po paru chwilach ujrzał 208 15| oczy zwróciły się na nich, gdy opuszczali salon, niknąc 209 15| szpary zasłon okiennych, gdy towarzystwo rozeszło się 210 15| Było dobrze po południu, gdy obudził się. Był piekielnie 211 15| Właśnie przesuwał pianino, gdy w przedpokoju rozległ się 212 15| Ustąpił dopiero wówczas, gdy Reich przeczytał mu i pokazał 213 15| zabrał się do jedzenia, gdy zadzwonił telefon. Telefonował 214 15| Było grubo po północy, gdy kładąc się do łóżka powiedział 215 16| teraz bardziej niż wówczas, gdy drżał przed zażyłością tych 216 16| Koniec-polskiej i panny Stelli, gdy im ponuro zakomunikował " 217 16| mglisty wieczór zimowy, gdy załomotały pod kołami zwrotnice 218 16| miłość wszystko zwycięża.~Gdy mijali tartaki, rozbłysły 219 16| że znowu zostanie sama, gdy on pojedzie do Warszawy.~- 220 16| Pocałowała go w same usta, lecz gdy chciał ją objąć, wywinęła 221 16| jaka jestem szczęśliwa, gdy mogę być przy tobie. Tak 222 16| Było już po jedenastej, gdy rozstali się i Dyzma poszedł 223 16| jakie do nich wygłosi, gdy skrzypnęły drzwi.~Przyszła 224 16| Tylko żeby była tłusta!~Gdy już był ubrany i przeszedł 225 16| Zwymyślał lokaja od bałwanów, a gdy ten zaczął tłumaczyć się, 226 16| pozostawiając za sobą panikę.~Gdy podjeżdżał do pałacu, ujrzał 227 16| zameldował o tym Dyzmie. Gdy Nikodem wszedł do obszernej 228 17| się jej mniejszym. Teraz, gdy ze wszystkich stron słyszała 229 17| słowa podziwu i zachwytu, gdy przekonała się, że zbyt 230 17| postanowił sforsować jej upór. Gdy samochód zatrzymał się przed 231 17| Chmielnej.~Było już po trzeciej, gdy zaczął się ubierać, wyjął 232 17| ciemnym korytarzu ktoś stał. Gdy odwrócił się tak, że na 233 17| niewielu. Szedł prędko. Gdy skręcał w Marszałkowską, 234 17| jechał bogatą maszyną... Gdy mieszkał u nich na Łuckiej, 235 17| przez gruby kożuch chmur, gdy zdecydowała się odejść. 236 17| się odejść. Zimno było. Gdy doszła na ulicę Łucka, brama 237 17| mogła ich dosięgnąć ręką, gdy ją mijali. Dobiegł ją wyraźnie 238 17| tylko brunetki są namiętne, gdy usłyszał swoje imię.~Odwrócił 239 17| miejscu, patrząc za nim. Gdy znikł na skrzyżowaniu ulic, 240 17| chciał położyć się do łóżka, gdy przypomniał sobie, że jutro 241 17| godziny i kończył właśnie, gdy rozległ się dzwonek telefonu. 242 17| nazywał kolegą, od czasu gdy dowiedział się, że jest 243 17| jak i dziesiątkiem innych. Gdy go proszono, by określił 244 17| Tak myślę, że może kipnąć. Gdy dowiedział się, że Kunickiego 245 17| zaprasza się do niej na obiad.~Gdy przyszedł, oprócz domowych 246 17| zwykła rozmowa o niczym.~Gdy po obiedzie na chwilę znaleźli 247 17| Oho, będzie zajęcie. Gdy wychodzili przed ósmą, Nina 248 17| której mieścił się bank, gdy ujrzał Mańkę. Stała oparta 249 17| biegła.~Nie zawahała się, gdy stojący przy wejściu policjant 250 17| w łóżku i czytał gazetę, gdy zadzwonił telefon.~Zaklął 251 17| Chciała coś powiedzieć, gdy stojący za nią policjant 252 18| małżeństwa Niny.~Teraz, gdy już je miał w ręku, przyszło 253 18| się w różnych kwestiach, gdy były one dyskutowane w prasie. 254 18| bolszewickiej i długo go śledzono. Gdy zaś dokonano u niego rewizji, 255 18| przedpokoju były otwarte. Toteż gdy rozległ się dzwonek, pani 256 18| niespodziewanego i nie zawiedziono się. Gdy premier zwrócił się doń 257 18| się zauważyć poruszenie, gdy zaś skończył, minister skarbu 258 18| Nikodem do Krzepickiego, gdy razem wracali od pani Przełęskiej - 259 19| nie zmienią tej decyzji.~Gdy wychodził z pałacu Rady 260 19| jeszcze nic powiedzieć, gdy zameldowano ministra skarbu, 261 19| dla siebie. Lecz teraz, gdy uświadomiła sobie, jaką 262 19| Ależ oni będą szczęśliwi, gdy pomimo to zostaniesz!~- 263 19| rację, Niku, byłam niemądra, gdy tamto mówiłam. Pojedziemy 264 19| przyglądając się Ninie, gdy drzwi się otworzyły i wszedł 265 20| Półgłosem prowadzono rozmowy, gdy drzwi otworzyły się szeroko 266 20| że może dojść do krachu. Gdy interpelowano w tej sprawie 267 20| na siebie zwracać uwagę.~Gdy jeden z dziennikarzy chciał 268 21| Tłum ryczał w entuzjazmie, gdy właśnie zajechała kareta 269 21| fortuna.~Był już jasny ranek, gdy mający nad wszystkim pieczę 270 21| zainteresowanie było ogromne.~Gdy w oddali ukazał się pociąg, 271 21| wycałowała małą, podczas gdy Dyzma przyjmował życzenia, 272 21| że będzie jadł śniadanie, gdy się pani obudzi, i poszedł 273 21| Antoni! Antoni! Antoni!~Gdy służący uchylił drzwi, Ponimirski 274 25| autoportret generała w chwili, gdy brawurowym ciosem dzidy 275 25| najmniej pięćset karatów.~Gdy łódki wśród cichego plusku 276 25| głową i znikł w gabinecie. Gdy drzwi się za nim zamknęły,