Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
pamietnik 7
pamietniku 2
pan 901
pana 256
panami 4
pancerna 1
panem 24
Frequency    [«  »]
262 mu
262 tym
260 od
256 pana
244 moze
242 mnie
235 ma
Tadeusz Dolega Mostowicz
Kariera Nikodema Dyzmy

IntraText - Concordances

pana

    Rozdzial
1 1 | Ministrów ma zaszczyt prosić JW Pana o łaskawe wzięcie udziału 2 1 | rodziny? Zawszeć tamuj coś dla pana znajdą.~- Przecie mówiłem 3 1 | wysłuchiwanie uszczypliwych uwag pana Walentego Barcika i lekceważących 4 1 | sobą uprzejmie pochylonego pana i jego wyciągniętą rękę. 5 1 | Pan pozwoli, że w imieniu pana premiera podziękuję panu 6 1 | Wareda - jeszcze teraz krew pana zalewa na wspomnienie tego 7 1 | Ten pan prosi szanownego pana na sekundkę.~Nie było rady. 8 1 | najmocniej wielce szanownego pana przepraszam, ale o ile się 9 1 | zaszczyt poznać szanownego pana w zeszłym roku na zjeździe 10 1 | właśnie się ucieszyłem, że pana spotkałem, i to akurat widząc, 11 1 | O, nie, nie, oderwałem pana od miłej rozmowy z samym 12 1 | proszę wielce szanownego pana, kordialnie, po prostu...~- 13 1 | przysługę, staremu, bo cóż to pana kosztuje.~- Jaką przysługę? - 14 1 | stokrotnie wdzięczny, a cóż to pana kosztuje?~Wtem otwarto drzwi 15 1 | wszyscy, niestety, podwładni pana ministra zdolni zrozumieć 16 1 | wobec kochanego i łaskawego pana Dyzmy, który raczył go przedstawić.~ 17 1 | pierwszym piętrze. Mam do pana bardzo ważną sprawę. No, 18 1 | wywoływał samochody.~- Auto pana ministra Jaszuńskiego!~Zajechała 19 2 | odrobina... O, nie, proszę pana, ja sobie doskonale zdaję 20 2 | śmiechem.~- He, he, he, a to z pana kawalarz. Bezrobotny! Oczywiście, 21 2 | zaczął - od chwili gdy pana poznałem, od razu mnie coś 22 2 | O, proszę szanownego pana - zaoponował Kunicki - łatwo 23 2 | łaskę byle jakiegoś tam pana Olszewskiego, załatwianie 24 2 | procent od zwiększonego przez pana dochodu, zgoda?~- Zgoda - 25 2 | To nie, czemu?...~- Z pana to tyż mężczyzna! - wybuchnęła 26 3 | przykrość.~- To, proszę pana, gust mojego męża.~- , 27 3 | szatynka - po co nudzisz pana Dyzmę opowiadaniem o rzeczach, 28 3 | poznać.~- Papo, nie mów za pana Dyzmę - przerwała córka. - 29 3 | jedynie ważną. Prawda, proszę pana? - zwróciła się do Dyzmy.~- 30 3 | pan powiedział, jakby to pana martwiło.~- A co pan sądzi? - 31 3 | przyjemnej drzemki, odprowadzę pana. A niech pan łaskawie zwróci 32 3 | pokracznie wokół nóg swego pana.~- Tak? Dyzma?... Słyszałem. 33 3 | ten łajdak sprowadził tu pana, bo pan jest jakąś figurą. 34 3 | jako dżentelmen, ostrzec pana przed złodziejską personą 35 3 | pan hrabia jest szwagrem pana Kunickiego?~Ponimirski zerwał 36 3 | śmiechem.~- Przepraszam pana za szczerość, ale i pan 37 3 | na pewno Kunik uprzedził pana. A może moja siostra? Powiedz 38 3 | Koborowo w posagu za siostrą pana hrabiego?~Ponimirski zakrył 39 3 | drapać łapkami nogawicę swego pana. Ten wyjął silnie uperfumowaną 40 3 | robić przykrości, polubiłem pana! - Poklepał go końcami palców 41 3 | Zatem, ile razy zechcę pana zwymyślać, zrobię to w języku 42 3 | to wszakże chodzi. Muszę pana poinformować, że chociaż 43 4 | Ależ nie! To nie dla pana. Niech pan powącha! Bajeczne, 44 4 | uprzejmy. Ale to leży w pana typie.~- A to dobrze czy 45 4 | Otóż, jeżeli nawet będę dla pana życzliwa, chciałabym, by 46 4 | sobie przerywać.~- To z pana zawzięta sztuka. No i jakże?~- 47 4 | że zechcecie zagarnąć mi pana Nikodema całkowicie.~- Mąż 48 4 | Mąż mój jest zazdrosny o pana - uśmiechnęła się pani Nina, 49 4 | za niego...~- No, proszę pana - odezwała się Nina - mnie 50 4 | wydają się mi dziedziną pana Dyzmy. Niech pan powie - 51 4 | to przychodzi! No, proszę pana, niechże pan coś powie. 52 4 | przypuszczałam, że to od pana usłyszę. Wie pan, że sam 53 4 | wesoły. Widocznie nieobecność pana domu wpływała dodatnio na 54 4 | powiedział szczerze.~- Rozumiem pana. Chociaż sama, jako kobieta, 55 4 | dlaczegóż w takim razie siostra pana hrabiego wyszła za mąż za 56 4 | Kto?~- Pierwsza żona pana Kunika?~- Jakiego pana? - 57 4 | żona pana Kunika?~- Jakiego pana? - zaperzył się Ponimirski. - 58 4 | Ponimirski. - Łajdaka, chama, nie pana. Pan to jestem, ja! Rozumie 59 4 | zapytanie:~- A dlaczego pana hrabiego usunęli z pałacu?~- 60 4 | Co?~- Pytałem, dlaczego pana hrabiego usunęli? Ponimirski 61 4 | Zdaje mi się, że będę pana potrzebował...~- Mnie? - 62 4 | zaczął Dyzma.~- Tak, użyję pana jako narzędzie, tylko musi 63 4 | ciotki, w którym przedstawię pana jako swego kolegę, chociaż 64 4 | się, że za to zaszczycę pana moją przyjaźnią i dożywotnią 65 5 | Ależ nie! To nie dla pana. Niech pan powącha! Bajeczne, 66 5 | uprzejmy. Ale to leży w pana typie.~- A to dobrze czy 67 5 | Otóż, jeżeli nawet będę dla pana życzliwa, chciałabym, by 68 5 | sobie przerywać.~- To z pana zawzięta sztuka. No i jakże?~- 69 5 | że zechcecie zagarnąć mi pana Nikodema całkowicie.~- Mąż 70 5 | Mąż mój jest zazdrosny o pana - uśmiechnęła się pani Nina, 71 5 | za niego...~- No, proszę pana - odezwała się Nina - mnie 72 5 | wydają się mi dziedziną pana Dyzmy. Niech pan powie - 73 5 | to przychodzi! No, proszę pana, niechże pan coś powie. 74 5 | przypuszczałam, że to od pana usłyszę. Wie pan, że sam 75 5 | wesoły. Widocznie nieobecność pana domu wpływała dodatnio na 76 5 | powiedział szczerze.~- Rozumiem pana. Chociaż sama, jako kobieta, 77 5 | dlaczegóż w takim razie siostra pana hrabiego wyszła za mąż za 78 5 | Kto?~- Pierwsza żona pana Kunika?~- Jakiego pana? - 79 5 | żona pana Kunika?~- Jakiego pana? - zaperzył się Ponimirski. - 80 5 | Ponimirski. - Łajdaka, chama, nie pana. Pan to jestem, ja! Rozumie 81 5 | zapytanie:~- A dlaczego pana hrabiego usunęli z pałacu?~- 82 5 | Co?~- Pytałem, dlaczego pana hrabiego usunęli? Ponimirski 83 5 | Zdaje mi się, że będę pana potrzebował...~- Mnie? - 84 5 | zaczął Dyzma.~- Tak, użyję pana jako narzędzie, tylko musi 85 5 | ciotki, w którym przedstawię pana jako swego kolegę, chociaż 86 5 | się, że za to zaszczycę pana moją przyjaźnią i dożywotnią 87 6 | i przy pomocy wpływów JW Pana Dyzmy postarać się o uwolnienie 88 6 | a dowiedziawszy się, że pana pułkownika tu znajdę...~- 89 6 | zabawimy się. Jaszuński często pana wspomina...~Dyzma spojrzał 90 6 | karminem warg.~- Bardzo pana przepraszam, bardzo - zaczęła 91 6 | panem Krzepickim. Zna pan pana Krzepickiego?~- Nie, nie 92 6 | chociaż młody wiekiem. Proszę pana, pan stanął w hotelu?~- 93 6 | ukłon.~- Ano nic, proszę pana.~- Cóż pan porabiał?~Szofer 94 6 | sekretarza sądu w Łyskowie, pana Jurczaka, który był na cały 95 6 | zaszczyt poznać szanownego pana, o którym tyle miałem szczęście 96 6 | ale właśnie dopiero od pana Krzepickiego dowiedziałam 97 6 | sprzymierzeńca, wielce szanownego pana. Nieprawdaż?...~- Ach, co 98 6 | trudzili wielce szanownego pana.~- Kiedy ja nie mogę, naprawdę 99 6 | postaram się znaleźć coś dla pana - nieśmiało bąknęła pani 100 6 | by to miało interesować pana Dyzmę.~- Przepraszam - burknął 101 6 | Czy Żorż zainteresował pana materialnie w całej sprawie?~- 102 6 | zapytał Dyzma.~- No, czy pana zainteresował?~- Niby, czy 103 6 | Mokotów.~- No, to odwiozę pana - rzekł Dyzma - moje auto 104 6 | się do Dyzmy.~- Ja tego pana znam. To jest pan Krzepicki. 105 7 | Najmocniej przepraszam szanownego pana, najmocniej przepraszam. 106 7 | nie mogę wprawdzie nazwać pana złotoustym mówcą, ale głowę 107 7 | projektu nie odbędzie się bez pana, nie może obyć się bez pana.~- 108 7 | pana, nie może obyć się bez pana.~- Oczywiście - wtrącił 109 7 | współpracy. Mogę liczyć na pana?~- Dlaczego nie, i owszem...~- 110 7 | bardzo ciekawy jegomość. Czy pana z nim coś łączy?~- Broń 111 7 | Szkoda. Ale nie mogę pana zatrzymywać. Niechże pan 112 7 | a ty, Jasiu, masz adres pana Dyzmy?~- Mam. Zresztą jutro 113 7 | Panie Nikodemie!~Zdziwi pana mój list, a zapewne jeszcze 114 7 | Jeżeli jednak ośmielam się Pana nią obarczać, to jedynie 115 7 | dlatego, ze okazywana mi przez Pana życzliwość upoważnia mnie 116 7 | zaproszono jakiegoś chudego pana, który - jak Dyzma później 117 7 | nie listy! Przypomnienie pana Boczka i Łyskowa wywołało 118 7 | dyżurnego urzędnika.~- Ja do pana Olszewskiego. Jest pan Olszewski?~- 119 7 | podniósł głos:~- To dla pana, panie młody, godziny 120 7 | teraz rypaj pan do swego pana Olszewskiego i zamelduj, 121 7 | zatelefonować do mieszkania pana dyrektora.~Zaprowadził Nikodema 122 8 | panienka wyrzuciła jaśnie pana za drzwi. Dokończył już 123 8 | sobie myśli? Jeżeli dla pana trzy pięćset za dużo, to 124 8 | się pan i tak. I bardzo pana proszę, kochany panie Nikodemie, 125 8 | uczciwej żony. Uważałabym pana za łotra gdyby pan, korzystając 126 8 | jakąż rozkoszą obiłabym pana nahajem po tej kwadratowej 127 8 | Dyzma. - Że kogo? Mnie?~- Pana! Pana! - zasyczała z nienawiścią, 128 8 | Że kogo? Mnie?~- Pana! Pana! - zasyczała z nienawiścią, 129 8 | Koborowie. O, ja rozumiem pana...~- Co pani rozumie? - 130 8 | dostałaś dobrą nauczkę od pana Nikodema. Mówiłam ci, że 131 8 | nie może leżeć w naturze pana, człowieka czynu.~Kasia 132 8 | Może za to, że czuję do pana... sympatię.~- Panna Kasia 133 8 | w witrynach. Przepraszam pana za metaforę. Pan na pewno 134 8 | nie ma z baroku. Trafnie pana określiłam?~Dyzma zaczął 135 8 | papierosa.~- Czy bardzo zdziwił pana mój list?~- Dlaczego, ucieszył 136 8 | warkot.~To pracowały tartaki pana Kunickiego,~Dyzma podłożył 137 8 | Nie potrafię żyć bez pana...~- A po co potrafiać?~- 138 8 | gospodarczym. To projekt pana Dyzmy, za który powinni 139 8 | zjawił się lokaj.~- Jaśnie pana proszą do telefonu. W nowym 140 8 | Kończyli obiad we dwójkę.~- Z pana jest wielki ekonomista - 141 8 | czy ja wiem, może ujrzenie pana, kolegi z dawnych lat, nie 142 8 | Krzepicki? Nie wyrzucili pana za drzwi?~Dyzma chciał usiąść 143 8 | zrobiłam, że zaprowadziłam pana do Żorża.~- Dlaczego?~- 144 9 | nie jest? Czy nie trapi pana mania grandiosa?~Dyzma nie 145 9 | pierwszej sposobności, obiję pana harapem, jak psa! Drwię 146 9 | Panie Nikodemie, przepraszam pana bardzo za moją córkę. Niech 147 9 | nawet nieznacznie z jaśnie pana, co po to z hrabianką się 148 9 | Prezes Rady Ministrów prosi pana o przybycie jutro, tj. w 149 9 | się już do tego, że mogę pana widzieć co dzień, że mogę 150 9 | oboje odprowadzili kochanego pana Nikodema na stację. Tym 151 9 | wywiadu każdy musiał uważać pana Dyzmę, pana prezesa banku 152 9 | musiał uważać pana Dyzmę, pana prezesa banku Dyzmę, za 153 9 | panu powiem, że jak będę z pana zadowolony, to na święta 154 9 | ośmiopokojowe mieszkanie dla pana prezesa.~Wprawdzie sama 155 9 | Urządzeniem mieszkania pana prezesa zajmował się Krzepicki, 156 9 | Bogu, nic nowego, proszę pana administratora.~- Nie jestem 157 9 | niedziela, święto.~- O, u pana dziedzica to święto jest 158 9 | Gdzie pani?~- Nie ma, proszę pana administratora, jaśnie pani 159 9 | nie rozumie. Nienawidzi pana Nikodema, gdyż jej stosunek 160 9 | panie prezesie! Ja mam dla pana pewną propozycję. Usadowił 161 10| jedenastej zjawiał się u pana prezesa dyrektor Wandryszewski 162 10| pan możesz wysilić się na pana prezesa.~- Ja przepraszam, 163 10| uniżoną prośbą przyjechałem do pana prezesa, niby po starej 164 10| żona, dzieci...~- Wyleli pana?~- Zwolnili, eee... panie 165 10| pan chcesz?~- Prosiłbym pana prezesa o posadę, bo...~- 166 10| kiwnięcie palcem wielmożnego pana prezesa...~- Ale ja nie 167 10| ociągając się wstał.~- Ja pana mogę zaraz ze schodów kazać 168 10| powiedział:~- No, niech tam pana szlag trafi. Dam panu miejsce.~- 169 10| klepnął go po kolanie.~- Z pana to też numer! Ale żeby pan 170 10| jednocześnie funkcję lokaja pana prezesa, otwierając przed 171 10| Kiedyż, pułkowniku, ujrzymy pana w generalskich szlifach?... 172 10| żonie. Od dawna pragnęła pana poznać.~Wyprowadził go na 173 10| już mi powiedziano. Witam pana, prezesie. Jakże się cieszę, 174 10| bardzo patriotyczne. Rozumiem pana. Można poznać języki obce, 175 10| że fama o małomówności pana prezesa nie jest legendą.~- 176 11| departamentu Marczewskiego, by pana zastąpił, i niech pan wyjdzie.~- 177 11| mam ważnego interesanta, pana Etranżera. Może pan dyrektor 178 11| dwanaście pań i na jednego pana. Panie będą się nazywały 179 11| rozkazuje! Chociaż wiemy od pana Terkowskiego, który jako 180 11| Zatem żegnamy, zostawiamy tu pana samego. O siódmej, przed 181 11| Orędowniczkę, która wyszuka Pana Woli, Mistrza Gwiazdy, Dawcę 182 12| przekonaniem.~- Słucham jaśnie pana - odwrócił się szofer.~- 183 12| Jedź pan, jedź pan, nie do pana gadam.~- Przepraszam.~Rozmyślał 184 12| choroba!~Ignacy powitał pana oznajmieniem, że przez wczorajszy 185 12| mieszkanie, bo nie wierzył, że pana prezesa nie ma. Mówił, że 186 12| nachalnie domaga się audiencji u pana prezesa, jakby pewien był, 187 12| przyjmie. Czy to znajomy pana prezesa?~- Tak, owszem...~- 188 12| takiej poufałości, że klepnął pana prezesa po ramieniu.~Tego 189 12| To nie dla mnie...~- Może pana ministrem zrobić, co? - 190 12| Nikodemie, a niby dlaczego pana zrobili prezesem banku?~- 191 12| że muszę... Hm... mogę pana zrobić zastępcą dyrektora 192 12| przyjacielem. Inni odsuwali się od pana, że to, powiadali bękart, 193 12| tak w całym Łyskowie na pana, a ja nic i nawet w swoim 194 12| nic i nawet w swoim domu pana przyjmowałem...~- Wielkie 195 12| wystarać się o taką posadę dla pana, to nie byle co. Trzeba 196 12| załatwione wedle rozkazu pana prezesa.~- Do widzenia, 197 12| He, he, he! Rozumiem pana prezesa. Te panny Czarskie 198 12| Ot, pomału.~- A gra u pana Ambroziak, harmonista Ambroziak?~- 199 13| Wie pan, że jestem dla pana więcej niż życzliwy?~- Wiem - 200 13| plenipotencja, uprawniająca pana Nikodema Dyzmę do wszelkich 201 14| dni wezwie pan do siebie pana Kunickiego.~- Rozkaz.~- 202 14| Czerpak, potrafisz.~- Dla pana prezesa, he, he, he, wszystko 203 14| życzliwych dlań uczuć kochanego pana~Nikodema. Ten zresztą kadził 204 14| naczelnik Czerpak. Szukał pana po całym mieście. Kunicki 205 14| dla mnie... Dla mnie i dla pana też...~- Pewno. Miliony 206 14| ręką.~- No, już dobrze, pal pana licho, pojadę.~Stary zaczął 207 14| Tak jest, proszę jaśnie pana. Pani jest w bibliotece.~- 208 14| że pani Nina wyjdzie za pana.~- To murowane.~- No więc 209 14| panie prezesie, ani dla pana.~- Hm... więc co robić?...~ 210 14| pretensji do majątku żony i do pana, za to pan daje mu pewną 211 14| pod uwagę wpływy w rządzie pana prezesa. Chyba nie znajdzie 212 14| zaś wysoko cenię poparcie pana prezesa, niech świadczy 213 14| co będę mógł.~- To dla pana prezesa drobiazg, a dla 214 14| zapytał Nikodem.~- Od pana ministra spraw wewnętrznych.~- 215 15| oświadczył wręcz, że "nieobecność pana prezesa będzie uważał za 216 15| Jakież jednak było zdumienie pana Nikodema, gdy po paru chwilach 217 15| nie widziałem szanownego pana prezesa... Dyzma milczał, 218 15| zacisnął szczęki.~- Kogóż to?~- Pana Windera. Bardzo miły człowiek.~- 219 15| wyraźną ironią.~- A on dobrze pana prezesa pamięta. Jechaliśmy 220 15| przez umartwienie?~- Niech pana szlag trafi - zirytował 221 15| Wiesz co, Ignacy?~- Słucham pana prezesa.~- Uważaj: kto mnie 222 16| spostrzeżeń szofera, który bez pana powrócił z Warszawy, wyciągali 223 16| Nineczka przyjdzie do swego pana.~- Tak to rozumiem...~Było 224 16| sanki.~- Słucham jaśnie pana.~Po śniadaniu siadł na małe 225 16| woźny?~- Jestem, proszę pana prezesa.~- Zabrać mi zaraz 226 16| Wszystko w porządku, proszę pana prezesa.~- Niech pan powie 227 16| panie Taniewski, miałem pana za mniej giętkiego w kwestiach 228 17| Tak, proszę wielmożnego pana, około jedenastej.~- A dach 229 17| jakże, proszę wielmożnego pana.~Skinął mu głową i wszedł 230 17| to na karb roztargnienia pana prezesa z powodu zakochania, 231 17| do mieszkania narzeczonej pana prezesa.~Nina bywała kilka 232 17| Ale tu wszyscy boją się Pana Prezesa jak ognia! Jelcze 233 17| Kugla w Białymstoku. Proszę Pana Prezesa depeszować, czy 234 17| co chodzi?~- Przepraszam pana prezesa, że dzwonię tak 235 17| cofnąć zeznania. Musi mieć do pana prezesa jakąś złość. Czy 236 18| zaszczyt od początku uprzedzić pana, że podejmuję się sprawy 237 18| sobie wyobrazi, że tego pana Hella wypuścili z więzienia!~- 238 18| postąpić! Czy można takiego pana przyjmować?! Przecie siedział 239 18| Zdarza się wyśmienita dla pana okazja. Mianowicie zaraz 240 18| się, a profit moralny dla pana duży.~- Jaki profit?~- No, 241 18| po ramieniu.~- Cwaniak z pana, panie Krzepicki.~- Do usług 242 18| panie Krzepicki.~- Do usług pana prezesa.~ 243 19| powiedzieć.~- Czy postanowienie pana prezesa jest nieodwołalne? - 244 19| przyjaciele twoi, i przyjaciele pana prezesa mogli być obecni. 245 20| uroczystości sekretarz osobisty pana prezesa notował treść przemówień, 246 21| organy, i wiwaty na cześć pana młodego. Toteż zainteresowanie 247 21| lizał kaszkę z talerza swego pana.~Lokaj zamknął drzwi za 248 21| wierzyć?~- No, przecie dość na pana spojrzeć! Dyzma zmarszczył 249 21| ratlerka - słyszysz? Twego pana chcą zamknąć znowu w domu 250 22| jeżeli nie zawierały "proszę pana hrabiego". Krzepicki śmiał 251 25| Przybywam tu z polecenia pana prezydenta Rzeczypospolitej, 252 25| by w jego imieniu prosić pana o przyjęcie misji tworzenia 253 25| doświadczenie, jakie udziałem pana prezesa, dadzą pełnię rękojmi, 254 25| Oczekuję łaskawej odpowiedzi pana premiera - odezwał się Litwinek.~ 255 25| drewnianym głosem.~- Czy decyzja pana prezesa - zapytał doktor 256 25| Przełęska - że na postanowienie pana prezesa wpłynęła głównie


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL