Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Tadeusz Dolega Mostowicz
Kariera Nikodema Dyzmy

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
cebul-dowia | dowie-gorzk | gosci-knajp | kobie-magna | magne-nasta | naste-oczek | oczer-palil | palis-pokoi | pokoj-promi | propa-psiku | pstre-sapac | sapal-stane | stani-trakt | tramw-veni | viii-wycho | wychu-zachw | zachy-zawro | zawst-zyczy | zydek-zyziu

     Rozdzial
501 1 | drażniący aromat przypieczonej cebuli, spalonego tłuszczu i woń 502 18| odznaczał się tymi samymi cechami, co i jego właściciel, siwy 503 18| skarbu, później przejrzał ceduły zagranicznych i krajowych 504 14| krótkich słowach wyjaśnił cel swego przyjazdu i dodał, 505 11| formalne kierownictwo i celebracja obrzędów spoczywa na barkach 506 11| zrzeszeń siostrzanych", że celem takiego zrzeszenia ma być 507 15| w ciemnej i nie opalonej celi pomogła. Żądał tylko widzenia 508 17| jakaś uśpiona moc, ale celowo ukrywana... Nik... mój Nik...~ 509 2 | mebli, papiernię, fabrykę celulozy, za bezcen sprzedam, a sam 510 14| prezesie. Jak zaś wysoko cenię poparcie pana prezesa, niech 511 18| że jego zasługi wysoko cenione i że wniosek winien być 512 3 | krawatem i silnie opalona cera - stanowiły jaskrawy kontrast. 513 2 | zaraz nakryła stół zieloną ceratą i wszyscy zasiedli do śniadania. 514 14| wyczuł.~Toteż bez dłuższych ceregieli zaproponował Czerpakowi 515 21| wspaniałego ślubu.~Po skończonej ceremonii wychodzących państwa młodych 516 7 | takie słowa, jak: eksport, cetnar metryczny, pszenica, stan 517 25| ekonomii, lecz o ortografii. To cham, bez cienia kindersztuby, 518 8 | Nieprawda! Pan Nikodem nie jest chamem. Dość miałam dowodów jego 519 3 | O kim? No, przecie o tym chamie, o Leonie Kuniku.~- O panu 520 21| się Ponimirski. - Ja mam chamów uczyć? to już bezczelne!~- 521 3 | lichwiarz i oszust Kunik, chamski bastard Kunik! Ku-nik! Ku-nik! 522 6 | przedstawiało już smutny obraz chaosu i paniki, w której czcigodne 523 9 | się w jego umyśle jakimiś chaotycznymi liniami.~Więc posiedzenie 524 3 | Koborowa, wyliczał inwentarz, charakteryzował temperamenty poszczególnych 525 12| arenie, wśród stękania i charkotu przyduszonych gardzieli.~ 526 14| procentem, he, he, he. Jeśli się chce-szybko jechać, trzeba osie dobrze 527 17| pojedziemy do ciebie?~- A chciałabyś? - zapytał figlarnie.~Przygryzła 528 9 | zapytał:~- No, a ile pan chciałbyś?~- Czy ja wiem?...~- No, 529 14| przy mnie, he, he, he, nie chciałoby mi się robić... Poczekaj, 530 12| wie pani co, czy nie chciałyby panie pójść ze mną do cyrku?... 531 8 | łodzią, lecz gdyby nawet chcieli mu odpowiedzieć, nie znaleźliby 532 8 | pomysł, a Nikodem słuchał chciwie, notując w pamięci słowa " 533 10| rzuciłaby się za mną - dodał chełpliwie Dyzma.~- A może pan prezes 534 9 | pani domu był Krzepicki i cherlawa panienka, bardzo piegowata, 535 8 | Zgadzam się - mówił - tym chętniej, że szczęśliwy początek 536 1 | wziąwszy się pod ręce, chichotały i szeptały ze sobą. Po bramach 537 15| ukonstytuowaniem się władzy w Chinach dotychczasowy szef gabinetu 538 15| pełnomocnym przy rządzie chińskim i dziś odjeżdża do Pekinu.~ 539 9 | których wreszcie zerwały się chlaszczące jak bicz słowa:~- To jest 540 21| służby witali państwa młodych chlebem i solą.~Nikodem położył 541 6 | nie jest, a jeżeli nie w chlewie, to powinien znaleźć się 542 8 | o tym nie chciała. Nina, chlipiąc, ocierała oczy, gdy znowu 543 1 | Skręcił w Żelazną, na rogu Chłodnej zawrócił w stronę kościoła. 544 12| Czystem, wyglądać może tak chłopaczkowato i łagodnie. W każdym razie 545 12| krążących wśród publiczności chłopców.~- Czekolada, lemoniada, 546 17| chociaż pierwszorzędni chłopcy napraszali się... Musi wrócić...~ 547 3 | Młodsza od niej, szatynka, o chłopczykowatej powierzchowności i żywych 548 12| poinformował Wareda. - Ma budowę chłopięcą, ale silniejszy jest od 549 3 | tłumaczył, to jego duma i chluba, jeszcze przed wielu laty 550 17| przenikał przez gruby kożuch chmur, gdy zdecydowała się odejść. 551 9 | skutki niedzieli żadna już chmurka me zaciemniała horyzontu 552 3 | Później można by na procenty chociażby pożyczać i żyć jak jaśnie 553 1 | harmonii, po zaśmieconych chodnikach swobodnie flanowały grupki 554 6 | jarzyły się tysiącami świateł. Chodnikami snuły się tłumy spacerujących. 555 1 | Żydzi zapełniali nie tylko chodniki, lecz i Jezdnię. Gdy dotarł 556 2 | powiedz... - wyszeptała - chodziłeś na "mokrą robotę"? Skinął 557 14| dzielących go od auta.~- To cholerna pogoda - zaklął zamykając 558 21| Dyzma. - Podobno ciężko pan chorował?~- Dziękuję. Niech się kolega 559 3 | twarzą, przypominającą twarze chorowitych dzieci. Wyniosły i pogardliwy 560 2 | szeregi latarń jaśniały chorowitym białym światłem.~Nikodem 561 21| znakomitych solistów, l chóry i organy, i wiwaty na cześć 562 25| jako państwowy zarządca Kas Chorych i delegat na Międzynarodowy 563 12| ma. Mówił, że pan prezes chowa się przed nim...~- Jak wyglądał? - 564 12| pożyczenie dziesięciu złotych, a chowając pieniądze do kieszeni rzekł 565 1 | poza papierosami, na które chował ostatnie grosze.~Przechodząc 566 15| Siedział oparty o ścianę i chrapał tak, że szyby się trzęsły.~ 567 12| łap przeciwnika, a gdy ten chrapiąc z wysiłku podniósł go w 568 1 | otwartych szynków dolatywały chrapliwe dźwięki harmonii, po zaśmieconych 569 8 | jej zaczął drgać niemal chrapliwie. Oczy iskrzyły się ciemnym 570 1 | ma wspólnego charakter z chronologią?...~ 571 16| wtedy w twoim głosie taka chropowatość, siła, nie: rozkaz jakby. 572 18| gada się, to wszystko do chrzanu. Ja ograniczę się do przeczytania 573 7 | czwartego zaproszono jakiegoś chudego pana, który - jak Dyzma 574 10| Wyprowadził go na spotkanie chudej damy, mogącej liczyć równie 575 1 | dokończył i podbiegł do dwóch chudych panów, którzy właśnie weszli.~ 576 7 | spostrzeże dziewczynę w chustce, jeżeli tylko scena stanie 577 9 | wytarciu nosa przygląda się chusteczce. Nie ma racji. Bo czyż chodzi 578 21| powiewało ku nim mnóstwo chusteczek i kapeluszy, pociąg nabrał 579 1 | się, narzuciła na ramiona chustkę, i stanąwszy przed Dyzmą, 580 20| prawdziwym ojcem i - nie chwaląc się - niejeden pod moją 581 16| banknotów. Wziął jedną paczkę i chwiał nią w powietrzu, jakby chcąc 582 1 | stanowczo oświadczył nieco chwiejący się na nogach pułkownik - 583 3 | zasługa naszej biurokracji i chwiejnej polityki gospodarczej. Ale 584 15| pana Nikodema, gdy po paru chwilach ujrzał grubasa zmierzającego 585 25| Bank Zbożowy.~Nagle wśród chwilowej ciszy zza drzwi gabinetu 586 14| nie wspominała! Może to chwilowy kaprys? Kaprys pod wpływem 587 1 | nie widział. Najchętniej chwyciłby któryś z tych półmisków 588 17| ci mówię!~Zaczęła płakać. Chwycili pod ręce, zdjęli płaszcz, 589 12| ująć Tracca w straszliwy chwyt, zwany podwójnym nelsonem. 590 6 | trafne podejście do życia: chwyta je za grzywę i wali w pysk! 591 12| nie opierał się i po kilku chwytach dał się wciągnąć w piruet 592 12| podstawieniu nogi, co jest chwytem niedozwolonym. Jury postanowiło...~ 593 12| gdyż używał niedozwolonych chwytów.~Nagle udało mu się ująć 594 12| walkę, lecz od pierwszego chwytu stało się jasne, że każdy 595 14| Całą noc będzie lało, ani chybi - przytwierdził szofer.~ 596 8 | Łódź była dość wąska i chybotna. Wymijając się, musieli 597 14| Przecie procesy rozwodowe ciągną się miesiącami.~- Nie ma 598 13| Może niezbyt salonowe - ciągnąc słowa potwierdziła jego 599 1 | Buchnął mu w twarz zaduch ciasnej izby, łączący w sobie drażniący 600 3 | zbawiennie na naszą katastrofalną ciasnotę gotówkową. Królu złoty! 601 7 | Zjadł już sporo tartinek, ciastek i wypił kilka kieliszków 602 7 | na których piętrzyły się ciastka i tartinki.~Nikogo jeszcze 603 6 | stolik i zamówiwszy herbatę z ciastkami, zaczął zastanawiać się, 604 15| około północy wymknął się cichaczem.~Siekł ostry drobny deszcz. 605 22| lecz zaraz opanowywał się i cichł pod groźnym spojrzeniem 606 9 | uspokoił się.~To go ośmieliło. Cichutko wstał i idąc pod ścianą 607 6 | znać? Zrobi się wszystko po cichutku. Najważniejszą rzeczą jest 608 3 | pociągnięciu którego kompromitująca ciecz znalazła ujście. Spłukał 609 3 | nie ma żadnego sensu, a ciekaw jestem, dlaczego pies ma 610 18| bardzo drogo kosztowało.~- Ciekawa rzecz, ile jeszcze zaśpiewa 611 13| interesanta? Interesanta bardzo ciekawego.~- Kogo?~- Pańskiego dobrego 612 8 | opowie. Nie posiadam się z ciekawości.~- Nie szkodzi - powiedział 613 21| oficjaliści koborowscy oraz liczni ciekawscy z całej okolicy. Wielu z 614 14| się z podobno niezwykle ciekawym pisarzem Zenonem Liczkowskim. 615 21| bladej okrągłej twarzyczce ciekły łzy w takiej obfitości, 616 12| Mocniej, wal go...~Spocone cielska przewalały się po arenie, 617 11| Przesunęli się do jakiegoś ciemnego pokoju, drzwi za nimi zamknęły 618 8 | białych ząbków rozchylały się ciemnowiśniowe wargi, nad nimi niepokojąco 619 3 | szyję angielska bluzka z ciemnozielonym krawatem i silnie opalona 620 7 | stylu Ludwika Filipa, o ciemnych zielonych tapetach i wysokich 621 17| przyjemnością, lecz i z cieniem jakiegoś prawie zdziwienia. 622 2 | drobniutkie paciorki na cieniutką niteczkę szybko nizały się 623 8 | nie podobam?~Kołdra była cienka i czuł przez nią wyraźnie 624 9 | wie, czy pod największym ciepłem promieni koncha kiedykolwiek 625 8 | czuł przez nią wyraźnie ciepło jej ciała.~- Dlaczego, owszem, 626 8 | wyobrazić, jak strasznie cierpiałam z jego powodu... Tym bardziej 627 9 | piękne, w końcu stracił cierpliwość i przestał je czytać. Zaglądał 628 10| prezes stał się osobistością cieszącą się uznaniem sfer rządowych, 629 10| Nikodema, z czego ten nie cieszyłby się wcale, gdyby mógł przewidzieć, 630 7 | zaprasza...~Zresztą to go nie cieszyło. Męczyła go myśl, że niepotrzebnie 631 12| Dyzma, widząc, jak pod samym ciężarem Niemca Mulat zwalił się 632 25| tyle tych kryzysów, coraz ciężej...~- Znajdzie pan prezes 633 7 | nią.~Niebo było pokryte ciężkimi, ołowianymi chmurami. Przed 634 10| Krzepicki wzruszył ramionami.~- Cii... po co? Szkoda go, żonaty, 635 11| rozumiem.~- Bo nie trzeba. Po cio wszystko rozumić? Przekona 636 6 | w czym liczę na Kochaną Ciocię, gdyż po objęciu Koborowa 637 25| w chwili, gdy brawurowym ciosem dzidy przebija jaguara, 638 8 | pan zawsze noce spędza tak cnotliwie? Tak samotnie?... Spojrzał 639 6 | pomysł, by gościa poczęstować cocktailem własnego pomysłu. Tymczasem 640 17| cofnij swoje zeznanie.~- Nie cofnę - powiedziała z uporem - 641 1 | palcami pod brodę, lecz szybko cofnęła rękę, gdyż Dyzma nagłym 642 18| lecz oskarżenie zostało cofnięte.~- Co robić?! Prezesie, 643 17| jeszcze radzę ci po dobroci, cofnij swoje zeznanie.~- Nie cofnę - 644 10| całą pewnością.~- Zupełnie comme il faut - zakończyła księżna.~ 645 16| wyjaśnił jeden z urzędników.~- Coo?...O dziewiątej? Darmozjady, 646 21| tylko jako szwagier.~- Cooo?...~- Jako pański szwagier - 647 21| główniejsi oficjaliści i córeczka kierownika młyna parowego 648 3 | Tymczasem obie mogły być tylko córkami, chociaż nie wyglądały na 649 8 | słyszałem, by ktoś opowiadał cośkolwiek w sposób pozbawiony tak 650 6 | razie zamierzam dokonać un coup d'etat, jeżeli inaczej nie 651 6 | poinformowany i w całej sprawie au courant, tedy z nim proszę naradzić 652 21| słyszało przez radio "Veni Creator", śpiewany przez znakomitych 653 25| zawołała jedna z pań. - Tak cudnie świeci księżyc!~Towarzystwo 654 11| mój panie? Prawda? I taki cudny śpiew, i takie kolorowe... 655 17| prezes Dyzma podejrzewa tego cudzoziemca, który nie ma tu żadnego 656 10| lansuje on hasło: mówmy z cudzoziemcami jedynie po polsku! To ładnie, 657 1 | no pan drzwi zamyka, bo cug i jeszcze mi pan dziecko 658 14| głód. Kawa była już zimna i cukier nie chciał w niej rozpuścić 659 13| ugrzeczniaczków i fajtłapków, za dużo cukiereczków! Silne słówko tak działa 660 6 | popłochu służby pani domu cwałowała po mieszkaniu, niczym Walkiria 661 8 | w pamięci słowa "starego cwaniaka", gdy zjawił się lokaj.~- 662 3 | różne ustępstwa...~- Taki cwany piernik, a sam siebie nabrał... 663 15| rękoma, przypominającymi dwie ćwiartki cielęciny, zasiadała do 664 9 | administrator, tylko pan prezes, ćwoku jeden, a po drugie, to jak 665 2 | pluszowej serwety, pudło z cygarami, omszałą butelkę i dwa kieliszki 666 1 | w spodniach była szklana cygarniczka, a we fraku chusteczka do 667 15| pieścić wielką bursztynową cygarniczkę.~- Czego ta cholera chce 668 25| Basta! Usłyszeli przyciszone cykanie maszyny do pisania.~- Mnie 669 21| stopniach i kłaniał się cylindrem na wszystkie strony.~Na 670 6 | przewrócił sobie we łbie. Cymbał, zdawało mu się, że wszyscy 671 6 | tym miałby interes?!... - cynicznie rzucił Krzepicki.~- Ależ, 672 13| widok - ależ to słówko w cyrczku! Niechże cię kaczuszki podepczą! 673 14| zwolniony został z wysłuchania cytat wiekopomnych dzieł śp. Maurycego 674 3 | drzewostanie w tych okolicach. Cytował paragrafy ustaw, cyfry, 675 18| odpowiednich zmian w księgach sianu cywilnego itp.~Pożegnał go wreszcie 676 14| przodownik i dwaj wywiadowcy po cywilnemu.~- Czy pan nazywa się Kunicki 677 6 | nim wszedł krępy brunet w cywilnym ubraniu.~- O, pan już tutaj! - 678 16| wiesz czyja?~- Czyja?~- Czajkowskiego.~- Aha, ładny kawałek. A 679 10| sferze. Nie zapominajmy, że Czarniecki przepłynął przez morze, 680 17| latarni z białych stawały się czarnymi.~Zaczepiono dwa razy. 681 2 | tak stanął przede mną jaki czarodziej i powiedział: "Kunicki! 682 6 | się przez stół do owego czarodzieja, jak nie huknie: "Huuuu!..."~ 683 11| spływały jasnozielone krople czarodziejskiego płynu.~Przez kogoś potrącony 684 2 | zająknienia odparłbym: "Panie czarodzieju, trzydzieści, niech będzie 685 6 | vis bubka. Ten jak zaczął czarować przy zupie, tak dojechał 686 6 | dziesięciu językach, słowem - czarował.~- Byczy typ - zawołał Szumski - 687 2 | Oczywiście, szanowny panie, czarowników dziś nie ma. He, he, he... 688 14| wiekopomnych dzieł śp. Maurycego Czarskiego.~Natomiast panna Marietta 689 18| go o zakomunikowanie tego Czarskim, nam i w ogóle wszystkim! 690 12| Nikodem wchodził z pannami Czarskimi, orkiestra zagrała właśnie 691 13| upływu krwi oraz pęknięcia czaszki. Wskutek zupełnego zmiażdżenia 692 18| nich mecenas ucałował ze czcią i podał dokument Dyzmie.~ 693 6 | chaosu i paniki, w której czcigodne antyki wyprawiały dzikie 694 20| adres treści następującej:~Czcigodnemu Panu Nikodemowi Dyzmie, 695 14| jestem pewniutki, że jego czcigodneńka osóbka daje gwarancyjkę, 696 14| najdroższy pan Nikodem, czcigodny prezes, nie znajdzie się 697 1 | stosunkach jest z naszym czcigodnym panem ministrem rolnictwa, 698 11| Koniecpolska.~- Koniecpolska? Czegóż ona chce znowu? - Chce parę 699 11| Czas?~- Tak. Wszystkie już czekają. Proszę prędko przebrać 700 12| Obaj oceniali poważnie czekającą ich walkę, lecz od pierwszego 701 13| milczeniu, oparci o mur. Czekali. Można by było pomyśleć, 702 12| publiczności chłopców.~- Czekolada, lemoniada, wafle!~Gdy Nikodem 703 15| mimo woli spojrzał w czarną czeluść drzwi do gabinetu: z ciemności 704 21| rzucił się nań z pięściami:~- Czemuś zamilczał przede mną?~- 705 14| zatelefonował do naczelnika Czerpaka i umówił się z nim na kolację.~ 706 1 | Była to wykwintna koperta z czerpanego papieru z adresem napisanym 707 13| zjadł na przekąskę jakiś czerstwy pasztecik, a Ignacy ułożył 708 8 | zakładając nogę na nogę. Między czerwienią atłasowego pantofelka a 709 14| mego mieszkania - odparł czerwieniąc się Dyzma - tam panu wytłumaczę.~- 710 3 | kontrast, jak i tkwiące w czerwonych obwódkach ogromne niebieskie 711 8 | czarną jedwabną pidżamę z czerwonymi wyłogami. Patrzyła nań spod 712 17| wyszczerbionym grzebieniem czesała zmierzwione włosy.~- Dawaj 713 15| spadła na niego samego.~Po części był z tego zadowolony, gdyż 714 6 | się przez służbę, która częściowo jest mi oddana, wskutek 715 14| najmniejszych drobiazgach, później częste widywanie się z pogodnym 716 14| konferencje, nie licząc częstego porozumiewania się z Czerpakiem.~ 717 15| ogromną złotą papierośnicę i częstując Nikodema zaczął kordialnie:~- 718 6 | szum w głowie i dokuczliwa czkawka zmęczyły go wreszcie tak, 719 13| godzinami.~Nagle usłyszał człapanie pantofli. Przez szparę sąsiednich 720 15| Koborowo... Jechać... Wszystkie członki odmawiały mu posłuszeństwa. 721 11| się na wszystkie strony członkom rady nadzorczej.~Przystąpiono 722 16| trzęsący się na całym ciele człowieczek. W drugim prezes Państwowego 723 9 | że pod szeroko sklepionym czołem trwa nieustanna praca nieprzeciętnego 724 2 | Szanowny pan chyba jeszcze i czterdziestki nie ma?~ ~- Skończyłem trzydzieści 725 6 | już było na dworze, gdy czterej panowie zajęli miejsca w 726 14| dorobek literacki pod postacią czternastu powieści, wydanych nakładem 727 14| Rozdział czternasty~Krzepicki obejrzał plenipotencję 728 6 | szampana, mocno już mieli w czubach. Przy stoliku znalazły się 729 12| Boczek, tym pewniej się czując, nie krępował się ani w 730 11| trucizna peyotlu, boska... Czy czujesz war w żyłach, mój panie? 731 6 | robiły wrażenie natężonej czujności i pogotowia. Oblizywał teraz 732 22| decydującym.~Toteż małżeństwo czuło się dobrze i zapowiadało 733 11| daje amalgamat niezwykle czuły, nie uważa pan, panie prezesie?~ 734 11| przyjdzie. Rozejdźcie się i czuwajcie.~Wypowiedziawszy to, sama 735 9 | losu, że, owszem, będzie czuwał nad jego interesami i obiecał 736 1 | drewnianych schodach dobrnął na czwarte piętro i nacisnął klamkę.~ 737 10| światło.~Przyszło mu na myśl, czyby nie przejrzeć listów Niny...~ 738 1 | sąsiedni kieliszek, podniesiony czyjąś ręką, uderza lekko o jego 739 15| roześmiał się. Wydało mu się czymś dziecinnie głupim, że ta 740 9 | jest zawsze patologiczny. Czymże jestem poza swoją kobiecością? 741 9 | mu wszakże szły na rękę, czyniąc sekretarza niezbędnym dopełnieniem 742 13| Nikodema Dyzmę do wszelkich czynności finansowych i prawnych w 743 9 | wczorajszej bibie. Ale! Czyś ty złożył już wizyty?~- 744 12| Panie Malinowski, butelka czystej i kotlet wieprzowy. Ambroziak 745 12| respekt niejeden na Woli i na Czystem, wyglądać może tak chłopaczkowato 746 9 | Więcej niż połowa kartek było czystych.~- Pamiętnik - pomyślał 747 9 | Dyzmie i ten udawał, że je czyta.~Wyrwał się od Kunickiego 748 8 | książkę, którą przed chwilą czytała, i zaczęła chodzić po pokoju.~ 749 25| bronił się starosta - przecie czytałem, że Bank Zbożowy postanowiono 750 9 | tylko prezesem banku. To nie czytaliście tego w gazecie?~- Czytaliśmy, 751 9 | czytaliście tego w gazecie?~- Czytaliśmy, a jakże, że nas taki zaszczyt 752 12| szczególnie aktualna.~Przy czytaniu tej depeszy zastał Dyzmę 753 1 | nie było roboty, z nudów czytywał książki. Nieraz też trafił 754 17| pana, około jedenastej.~- A dach na garażu naprawili?~- A 755 8 | wam jest? No? Chodźcie. Dajcie spokój... Chciał coś dalej 756 19| o swoim własnym ojcu!~- Dajmy spokój temu. Więc? Rozwodzisz 757 12| szkodzić nie będę...~- To nie dałem może panu posady?~- Co mi 758 8 | pan, lepiej przejdziemy dalszą drogą.~- Boi się pani przejść 759 25| Halo, Nikodem! - krzyknął z dalszej łodzi Ponimirski - może 760 15| zaproponował odłożenie misterium na dalszy tydzień, lecz panna Stella 761 6 | wyglądała dziś na całkowitą damę; za nią wszedł mężczyzna 762 17| wszystkich i nie dającą spać damom, słynącym z tego, że zawsze 763 17| aresztu? - zapytała.~- Nie. Na dancing do "Oazy".~W niedużym pokoju 764 3 | wypytywał Starkiewicza o jakieś dane, Nikodem rozglądał się z 765 25| nie powinszowania, bo te w danej historycznej chwili należą 766 15| z którym umówiła się na dansing, jednakże dała się przekonać 767 21| który, Bóg wie dlaczego, darł się na całe gardło:~- Wiwajt, 768 3 | Utrzymanie i mieszkanie będzie darmowe. Wydatki zatem ograniczą 769 12| pokoje, kuchnia, i opał darmowy, i światło.~- A pensja?~- 770 7 | akcentowane.~- Próżniak... takiego darmozjada... To szantaż!... niewdzięcznik!...~- 771 16| Wylewać będę na zbity łeb darmozjadów. A jeżeli. Boże broń, kogoś 772 16| Coo?...O dziewiątej? Darmozjady, psiakrew!~Wszedł do fabryki. 773 1 | niedowidzą, dystrakcja, proszę darować, ale i tak bardzo się cieszy, 774 17| ogniem.~- Nie bijcie mnie, darujcie, nie bijcie - skamlała.~- 775 17| domu, który swoją sympatią darzy prezes Nikodem Dyzma.~Na 776 9 | Pamiętnik był pisany bez podania dat. Na jednej z dalszych stron 777 14| Przerzucając strony wypełnione datami i cyframi szybko zorientował 778 17| spotykał się z nią często w Davos, Cannes i w Genewie, że 779 14| którzy widzieli, że ci klucz dawałem. Z wolna, bratku! Nina też 780 21| Zupełnie serio.~- I będą dawali mi konie pod wierzch?~- 781 22| dzień, co zresztą powoli dawało się wyczuwać i w Koborowie.~ 782 3 | podróżą w warunkach, które dawały mu wrażenie, że oto jest 783 11| Pana Woli, Mistrza Gwiazdy, Dawcę Zrozumienia, którego to 784 11| głosy.~- Witaj, nam, witaj, dawco woli!~- Witaj, witaj - powtórzyły 785 17| Trwało to tydzień małymi dawkami i przypieczętowane zostało 786 7 | przyszła mu o tyle z pomocą, że dawkując małymi dozami, zdołał powtórzyć 787 9 | wsunął go do szuflady na dawne miejsce, po czym, starając 788 9 | czy nic masz w Warszawie dawnej kochanki? Zapewnił , że 789 10| ale tak wyrwało się po dawnemu, po koleżeńsku... panie 790 21| Co by ludzie powiedzieli? Dawni koledzy i szwagry do tego, 791 17| kobiecie w oczy, że ma starsze, dawniejsze prawo do Nikodema, że go 792 12| wprost niehonorowo, żebym ja, dawniejszy pański zwierzchnik, nie 793 10| głośno, więc?... Czyżby jego dawny podwładny bał się, by ktoś 794 3 | jego końca. Wśród starych dębów, kasztanów, lip i klonów 795 3 | elastycznym krokiem wzdłuż dębowej alei. Za nim w niezgrabnych 796 12| przypominających dwa sękate pnie dębu.~Wśród zupełnej ciszy rozległ 797 9 | robić, mówić, podpisywać, decydować... I to wszystko w sprawach 798 9 | Jaszuńskiego postanowiła rozpocząć decydującą walkę z kryzysem gospodarczym 799 6 | wystąpiła z projektem odłożenia decydującej rozmowy, a gdy dowiedziała 800 14| przyjaźni.~Tak nadszedł decydujący czwartek.~W gabinecie prezesa 801 22| rozrostu, były w niej elementem decydującym.~Toteż małżeństwo czuło 802 10| przypuszczał nawet, by w tych decyzjach jakąkolwiek rolę mogły odgrywać 803 20| teraz szybko przepisał dedykację i polecił jednemu z urzędników 804 18| jedynym sposobem pokrycia deficytów budżetowych jest sprzedanie 805 19| Dyzmy. Skądś wydostano jego deklarację, która zrobiła kolosalne 806 18| się do przeczytania mojej deklaracji.~Rozłożył przed sobą przygotowaną 807 11| lecz rozcięte rękawy i duży dekolt sprawiały dziwaczne wrażenie.~ 808 11| jedwabiu, głęboko wycięte dekolty i sam fakt, że wśród tylu 809 25| państwowy zarządca Kas Chorych i delegat na Międzynarodowy Kongres 810 19| Kasia ujęła jej dłoń i delikatnie, lecz stanowczo przyciągnęła 811 20| może i nie byłem z wami delikatny, ale taka już moja natura, 812 15| panią Koniecpolską była ta demoniczna panna Stella. To wprawiło 813 11| brunetka miała w sobie coś demonicznego, a nadto robiła wrażenie 814 14| osobami w tym salonie, które demonstracyjnie ziewały podczas głośnego 815 9 | przekonania, że jakakolwiek denuncjacja ze strony dawnych znajomych 816 16| co znaczą te nagrody dla denuncjantów?~- Kto panu każe zgłaszać 817 13| porozumie się z odnośnym departamentem swego ministerstwa, lecz 818 11| prezes poprosi dyrektora departamentu Marczewskiego, by pana zastąpił, 819 21| było końca. Odczytywanie depesz gratulacyjnych zajęło bitą 820 17| Białymstoku. Proszę Pana Prezesa depeszować, czy mam je przyjąć? Kasperski 821 14| począć?~- Hm... prosta rada: depeszuj pan do Koborowa, by panu 822 3 | miał czasu zauważyć jego depresji.~Zbliżała się już trzecia, 823 1 | żarcie starczy, a ichny derektor, znaczy się ten Purmanter, 824 3 | drzewa, baraków skleconych z desek, wokół polany, pełnej świstu 825 16| drzwi. Na nie malowanych deskach podłogi pozostały liczne 826 14| drzwi i Nikodem pod ulewnym deszczem przebiegł kilka kroków dzielących 827 6 | szofera. Po wczorajszym deszczu szkliły się jeszcze tu i 828 12| właśnie jeszcze bardziej detonowało Nikodema. Gdy auto skręciło 829 14| niemal wszystkie panie z owej diabelskiej nocy.~Jedyną pociechą w 830 15| przewrócić, bo trzymają z diabłami...~- I pewno - potwierdził 831 11| zrobić na mnie machlojkę z diabłem.~Jeżeli z każdą minutą skłaniał 832 6 | się pani wydziera, do stu diabłów! - ryknął z całej siły. 833 10| ordynat.~- Mais non, ludzi w die Oekonomie takich, jak par 834 19| prezesa mogli być obecni. Mon Dieu! Hrabianka Ponimirska wychodzi 835 1 | uderzając po wyciągniętej dłoni.~- U, gadzina! - syknęła. - 836 8 | krześle, klepiąc się obu dłońmi po udach i wykrzykując entuzjastyczne 837 10| sprawy, normalnie wymagające długiego i gruntownego namysłu, zaś 838 20| gabinetowi nie wróżono długotrwałego żywota. W tej sytuacji osoba 839 6 | zamiarze Ponimirskiego oddania długów.~- Ma tamtego za wariata, 840 7 | niczym słyszeć nie chce, a na długu postawiła krzyżyk.~Na tych 841 14| się, że jest to książka dłużników Kunickiego z dawnych jego 842 9 | Nikodemem samochodem na dłuższe spacery. Pływali łódką. 843 9 | rękopis zaczynał się od dłuższego zdania w języku francuskim, 844 10| wstrzymało go nawet na czas dłuższy przed bywaniem w domach 845 20| kolei wystąpił dyrektor i w dłuższym przemówieniu podniósł wielkie 846 11| szmer rozmowy. Czas mu się dłużył, zbliżył się więc, by zajrzeć 847 1 | umieją nie dać w swoją kaszę dmuchać, inaczej byśmy stali. Potrzeba 848 9 | hrabiankę to też nie w kij dmuchał. Żaden z tych wielkich dygnitarzy 849 1 | udziału w raucie, który wydaje dn. 15 lipca rb. o godz. 8 850 11| i wychylił kieliszek do dna.~Czuł, że dzieje się z nim 851 25| odmówi mu, zwłaszcza dziś, w dobie ciężkich zadrażnień politycznych 852 10| sensacyjnych dziennikach, gdy dobiegły go podniecone głosy z sąsiedniego 853 2 | te rozmowy z urzędami, to dobijanie się o łaskę byle jakiegoś 854 25| zdawał sobie sprawy, że sam dobił swoje pragnienia. Nikodem 855 3 | administrator generalny dóbr Koborowo. Trzeba będzie 856 7 | a obecnie administruje dobrami mojej siostrzenicy.~- Nikodem 857 9 | nie mnie! Radzę panu po dobremu: wynoś się stąd, i to prędko!...~ 858 1 | skrzypiących drewnianych schodach dobrnął na czwarte piętro i nacisnął 859 7 | przepychając się łokciami, dobrnęła do skraju chodnika. Była 860 17| więc jeszcze radzę ci po dobroci, cofnij swoje zeznanie.~- 861 14| dwieście złotych dla jakiejś dobroczynnej instytucji.~Toteż gdy Nikodem 862 11| zauważył.~- Syćmy się dobrodziejstwem peyotlu - emfatycznie zawołała 863 9 | uważa.~Dyzma uśmiechnął się dobrotliwie.~- Pan prezes uważa, że 864 21| poważnym obliczu zjawił się dobrotliwy uśmiech. Tłum ryczał w entuzjazmie, 865 6 | panny młodej, siwy ksiądz z dobrotliwym uśmiechem na fałdzistej 866 18| z horyzontu. Przez trzy doby dręczył go niepokój, czy 867 12| trociny.~Zza zielonej kotary dochodziły głośne dźwięki harmonii 868 11| diabła mu to? Czy po to dochrapał się takiego stanowiska i 869 10| może i do książeczki się dochrapała... W gruncie rzeczy szkoda 870 8 | Nina próbowała powstrzymać docinki Kasi.~- Widzisz - powiedziała 871 1 | Barcika i lekceważących docinków Mańki, a zwłaszcza przyglądanie 872 6 | zobaczy jego auto, to zaś doda mu szyku.~Właściwie mówiąc 873 3 | głowy, że jednak trzeba coś dodać, żeby me wyglądać na naiwnego. 874 8 | odparł zimno Kunicki - więc dodaję pięćset. Będą okrągłe trzy 875 10| się w piersi Ignacy. To dodało Dyzmie pewności siebie. 876 21| Nikodem specjalnie głośno dla dodania sobie kurażu.~- Co to znaczy?! - 877 18| znaczne kwoty na sporządzenie dodatkowych zeznań świadków...~- Ale 878 11| ruchami i roześmianymi oczyma dodawała bowiem całej historii bardziej 879 9 | powymieraliście tutaj! Dodzwonić się nie można.~- Moje uszanowanie 880 19| się. Nie mógł się z nią dogadać i zły chodził po salonie, 881 1 | dosyć tego ustawicznego dogryzania.~Tymczasem Mańka ubrała 882 13| sobie winien. Głupia pała... Doigrał się... Do gabinetu wszedł 883 12| na krześle.~- Jeden tacce dojadł mi do żywego.~- Gość polityczny? - 884 13| mu na myśl, że śledztwo dojdzie do niego. Bał się też, że 885 19| przyjdą refleksje, może dojdziesz do przekonania, że chcesz 886 6 | czarować przy zupie, tak dojechał do pieczystego. Czekam, 887 9 | Warszawą. Nikodem mógłby dojeżdżać samochodem. Zaczęła układać 888 3 | wszedł i zameldował, że dojeżdżają do stacji Koborowo.~Dyzma 889 16| urzędnik kolejowy i Nina. Dojrzała Nikodema w oknie i jej twarz 890 3 | godziny wśród gęstych łanów dojrzałego żyta. W powietrzu panowała 891 14| już zupełnie ciemno, gdy dojrzeli światełka Koborowa. Wysiadł 892 14| Stopniowo, systematycznie dojrzewał plan. Oczka sieci zaciskały 893 7 | tak łatwo ulega.~Sytuacja dojrzewała i należało wreszcie powziąć 894 10| się Dyzma - wiem z całą dokładnością. Mówiła mi to sama pani 895 15| Trzypromiennej musi być dokonany.~- Co tam wyzdrowieję, nie 896 6 | nocy, lecz szum w głowie i dokuczliwa czkawka zmęczyły go wreszcie 897 3 | kłębiły się pod czaszką dokuczliwie, niemal boleśnie. Co robić? 898 3 | cisza, lecz upał nie był dokuczliwy.~- Ładne urodzaje - rzekł 899 14| jak byk: kelner.~Następnym dokumentem był wyrok sądu krakowskiego, 900 14| Hr. Ponimirski 12 000 dol.", "Hr. Ponimirski 10 000 901 6 | Jakieś osiem tysiączków dolarów, co?~Auto ruszyło i korzystając 902 6 | Terkowski kopie pod nim dołki wraz ze swoją kliką. Jest 903 1 | silnie rozwiniętej szczęce dolnej.~- A pan już gdzie tańczył?~- 904 1 | rb. o godz. 8 wieczór w dolnych salonach Hotelu Europejskiego 905 7 | wykorzystać. Drań, musi mi dołożyć pensji. Zatarł ręce. Czuł, 906 10| dłuższy przed bywaniem w domach arystokratycznych, które 907 12| do banku i tak nachalnie domaga się audiencji u pana prezesa, 908 14| wyznaniami uczuć był długi ustęp, domagający się jego przyjazdu do Koborowa.~ 909 10| zwłaszcza w krajach rolniczych, domagała się od swoich rządów zastosowania " 910 12| parkan lub mały drewniany domek, w którego oknach pobłyskiwało 911 18| i w ogóle wszystkim! Na domiar zapowiedział Jankowi, że 912 25| wymienianych przez prasę domniemanych kandydatów na stanowisko 913 10| w jak największej ilości domów. Zaszkodzić to nie może, 914 17| obiad.~Gdy przyszedł, oprócz domowych zastał młodszą hrabiankę 915 15| otwarte dla niego ich domy i gdyby udało mu się teraz 916 11| naprowadziły go w końcu na domysł, że wszystko to musi mieć 917 17| szeroko otworzyła oczy. Domyśliła się, że z niej kpią. Chciała 918 17| roboty z wynoszeniem koszów i doniczek do kredensowego, by uratować 919 16| rozumiecie, to jeżeli mnie o tym doniesie, dostanie do łapy pięć tysięcy 920 17| zameldował mu, że jest takie doniesienie.~- Zatrzymać - kazał 921 9 | wywiad z nim samym.~Komunikat doniósł o uchwale Rady Ministrów, 922 6 | napastnikiem i zawołała doniośle:~- Nie płacę! Nie płacę 923 9 | Głos jej stawał się coraz donioślejszy, a że drzwi w amfiladzie 924 9 | stanowisko i stosunki. Chyba że donosić będą anonimowo... Ale anonimów 925 15| dzienniki.~Istotnie wszystkie donosiły, że w związku z nowym ukonstytuowaniem 926 2 | kroków brzmiało ostro i donośnie.~Zdarzenia ubiegłego wieczoru 927 6 | bojowisku. Wyprzedzał donośny werbel soczystych przekleństw, 928 1 | jedzenie.~Dwoma krokami dopadł winowajcy i z całej siły 929 17| tajemnica. Gdyby nie to, może dopędziłaby ich zaraz rzuciła tej kobiecie 930 11| wyjeżdżali z lasku, gdy dopędzili inny wóz. Pani Lala krzyknęła 931 7 | wstała na chwilę od stolika i dopędziwszy w przedpokoju, powiedział:~- 932 9 | czyniąc sekretarza niezbędnym dopełnieniem prezesa. Tym niemniej Dyzma 933 3 | Gdyby potrafił tego dopiąć, mógłby się utrzymać w Koborowie 934 1 | do tego.~Dyzma z trudem dopiął sztywny kołnierzyk, zawiązał 935 9 | śniadaniu - gdy mu bardziej dopiekła, a każde jego zdanie wyszydzała 936 8 | zatem zachować ostrożność. Dopływali do lasku, powietrze było 937 3 | naładowanych wielkimi klocami. Dopomagały mu w tym dwa szeregi robotników, 938 11| hrabianek Czarskich kapryśnie dopominała się o "kroplę czegoś mocniejszego 939 9 | po sobie nie pokazywał, doprowadzała nieraz do rozpaczy jego 940 15| orgii, które go przerażały i doprowadzały do śmiertelnego zmęczenia, 941 19| natury politycznej, że może doprowadzić do rozłamów, które zachwieją 942 6 | szaloną migrenę i służba doprowadziła mnie do pasji, niech pan 943 12| nie dawała rezultatów, co doprowadziło Wielagę do nieukrywanej 944 12| wolno, ale taki masaż jest dopuszczalny. Tym sposobem rozgniata 945 12| ironii:~- Wy to tam na wsi dorabiacie się. Forsy jak lodu!~- Ot, 946 15| troskliwie wypytywać o zdrowie i doradzać różnych lekarzy.~W końcu 947 9 | ta lektura, lecz widząc doraźne jej skutki w obcowaniu z 948 14| nieduży majątek i nieznaczny dorobek literacki pod postacią czternastu 949 7 | długi szereg samochodów i dorożek z przecznicy. Nikodem bezmyślnie 950 3 | znieść walizy, kiedy zaś dorożka ruszyła z miejsca, zawołała:~- 951 2 | wczesnej pory u Icka był tłok. Dorożkarze, szoferzy taksometrów, kelnerzy 952 17| rzadka paliły się latarnie.~Dorożki ani śladu. Trzeba było iść 953 6 | ile się nie mylę, jest w doskonałych stosunkach z prokuratorem 954 15| Nikodema.~Ten naprawdę nic dosłyszał i zapytał:~- Co pan mówi?~- 955 8 | jeziora, dolatywał ledwie dosłyszalny warkot.~To pracowały tartaki 956 7 | Terkowskiego raz na zawsze dostałaby w skórę. A ja? To jest chciałem 957 8 | powiedziała pani Nina - dostałaś dobrą nauczkę od pana Nikodema. 958 25| zagraniczną, kto inny nie dostałby, ale pan ma przecież tam 959 16| jeżeli mnie o tym doniesie, dostanie do łapy pięć tysięcy złotych 960 7 | nowych mowy być nie może, nie dostaniemy kredytów. Zresztą jest to 961 22| rozrywkach, jakich mogły dostarczać wycieczki łodzią, samochodem, 962 14| dokumentów z procesu, że musi je dostarczyć najpóźniej do jutra do ósmej 963 9 | granicę. Czy to da panu dostateczną satysfakcję?~- Satysfakcję... 964 2 | zawsze o zarobek łatwiej. Dostatek wszystkiego. Wiadomo - chłopi.~ 965 9 | mimochodem napomknąłem, gdyż dostawa podkładów to jest interes, 966 14| o dostawach w ogóle, a o dostawie progów kolejowych w szczególności.~ 967 18| wreszcie ukłonem, pełnym dostojeństwa i powagi. Prosto od adwokata 968 17| składanie fałszywych oskarżeń na dostojników państwa nie kalkuluje się.~- 969 6 | to poważne, pełne ciszy, dostojności i ładu mieszkanie. Wprawdzie 970 2 | trudem tylko można było dostrzec topniejące punkciki gwiazd. 971 9 | głowę tak, by nie móc być dostrzeżonym.~Omal nie krzyknął ze zdziwienia.~ 972 6 | jednakże dzięki sile motoru i doświadczeniu szofera jechali dość prędko 973 1 | dziewczyną. Po prostu miał dosyć tego ustawicznego dogryzania.~ 974 11| lepsze to, niż żeby miały dosypać mi jakiej trucizny czy zrobić 975 15| dziś.~Istotnie Dyzma był doszczętnie wyczerpany. Cały dzień przeleżał 976 2 | dobrego stanowiska, a ja już doszedłem do tego wieku, kiedy człowiek 977 9 | lecz po kilku wycieczkach doszedłszy do spostrzeżenia, że to 978 25| brzegu. Po kilku minutach doszli do alei. Przed pałacem stał 979 22| powodziło się coraz gorzej. Doszło do tego, że w najbliższym 980 11| zostać Wielkim Trzynastym. Doszły bowiem do przekonania, że 981 10| pies nie człowiek, to on doszperał się jakichś nieporządków 982 3 | przyglądać się jej uchu. Nigdy dotąd me zwrócił uwagi na uszy 983 11| sobie w duchu ani palcem nie dotknąć tej afery. Po diabła mu 984 2 | Aha!~Mańka ostrożnie dotknęła końcami palców pieniędzy.~ ~- 985 17| Trzęsła się z zimna, pomimo to dotknięcie lodowatego prześcieradła 986 9 | myśl, że przecież dzienniki dotrą też do Łyskowa, że pan Boczek, 987 14| napracować się, zanim zdołaliby dotrzeć do wnętrza tej stalowej 988 15| Panie kategorycznie zażądały dotrzymania terminu. Wobec strachu przed 989 12| wylewając za kołnierz, a Dyzma dotrzymywał towarzystwa. Toteż gospodarz 990 14| Obaj byli zadowoleni z dotychczasowego jej przebiegu. Krzepicki 991 15| ukonstytuowaniem się władzy w Chinach dotychczasowy szef gabinetu premiera, 992 10| korespondencją i z najnowszą plotką, dotyczącą jednego z buchalterów, który 993 9 | awantury, wywoływane przez nią, dotyczyły raczej Niny, lecz nieraz 994 11| ten wymieni święte hasło, dotykając lewą dłonią czoła, serca 995 1 | się rozwinąć. Nawet nie dotykało to jego godności ludzkiej, 996 12| gdy obie łopatki Niemca dotykały dywanu. A trwało to dosłownie 997 6 | tego bubka. Gadał i gadał, dowcipkował, robił kalambury, wplatał 998 10| gafy, lecz powiedział coś dowcipnego.~- Pan prezes jest wrogiem 999 16| prawdziwy talent mówienia dowcipów. Wygłaszasz je zawsze z 1000 9 | wyłożyła, co i jak. Tymczasem dowiadywał się od niej wielu szczegółów


cebul-dowia | dowie-gorzk | gosci-knajp | kobie-magna | magne-nasta | naste-oczek | oczer-palil | palis-pokoi | pokoj-promi | propa-psiku | pstre-sapac | sapal-stane | stani-trakt | tramw-veni | viii-wycho | wychu-zachw | zachy-zawro | zawst-zyczy | zydek-zyziu

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL