| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Tadeusz Dolega Mostowicz Kariera Nikodema Dyzmy IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Rozdzial
1501 21| we trójkę, jadać razem, w gościnę jeździć i gości przyjmować...~ 1502 21| apartamencie Niny urządzono gościnne pokoje, zaś jej sypialnię 1503 7 | koniunkturę i błędną politykę gospodarczą rządu. Premier robił niezwykle 1504 16| miesięcy uzdrowić życie gospodarcze?... A że wymaga sumiennej 1505 9 | usunął się z widowni, zajęty gospodarowaniem na wsi w województwie białostockim.~ 1506 16| chcę, żebyś ty zajmował się gospodarstwem. Po naszym ślubie musisz 1507 16| nakrywał stół.~- Byłem w gospodarstwie. Robiłem przegląd.~- l jakże?~- 1508 2 | i przyjrzy się pan memu gospodarstwu, tartakom, no, panie złoty?! 1509 15| zabiera połowę swego majątku w gotówce i w papierach wartościowych. 1510 2 | trzydzieści pięć tysiączków gotóweczką! Jak Boga kocham! Na koszta 1511 7 | Przyjechał trochę puścić gotówki. Minister zdziwił się.~- 1512 3 | naszą katastrofalną ciasnotę gotówkową. Królu złoty! Powinien pan 1513 7 | bezimienne, zastąpią kapitał gotówkowy itd. Rozumiesz? Zaczynam 1514 14| Dyzmy natychmiast wyraził gotowość pozostania.~Był już w kursie 1515 6 | tubę którego spadał za to grad słów siekących jak bicze.~ 1516 17| dlatego wybrała Operę, że dziś grają tam "Afrykankę", która kończy 1517 1 | złotych dziennie i kolację, grając na mandolinie. Prawda, później 1518 7 | zagrajmy trzy trefle - dodała grająca z Ulanickim pani Przełęska.~ 1519 6 | się urocze panienki. Jazz grał zachęcająco i Dyzma, zaprosiwszy 1520 17| pokoju kilku policjantów grało w karty. Wchodzącą dziewczynę 1521 12| lśniącej skórze, pod którą grały wielkie supły mięśni, stał 1522 25| zdziwiła się panna Czarska.~- Gram. A szczególniej lubię grać 1523 6 | Baudelaire, i Wilde, i Canale Grande, i Casino de Paris, i Monte, 1524 9 | Czy nie trapi pana mania grandiosa?~Dyzma nie zrozumiał, lecz 1525 1 | budki z papierosami.~- Dwa grandpriksy.~Przeliczył resztę i bezmyślnie 1526 14| wsadzę.~- Stul mordę, stary grandziarzu! - ryknął Dyzma.~- Rabunek! 1527 6 | niego nie będzie wymagał grania.~- Będzie kilkadziesiąt 1528 14| sześciu nigdzie, niestety, nie granych dramatów historycznych.~ 1529 6 | tylko nie wiem, z kim. Grasuje za granicą. Ależ wózek. 1530 16| otworzyła pianino.~- A ty nie grasz? - zapytała.~- Tylko na 1531 9 | Przyjęto Dyzmę głośnymi gratulacjami. Pani Przełęska nazwała 1532 9 | Nareszcie, nareszcie! Serdeczne gratulacje! Czy otrzymał pan moją depeszę? 1533 9 | Leon wysłał doń depeszę gratulacyjną. Boże, gdybyż on przyjął 1534 21| końca. Odczytywanie depesz gratulacyjnych zajęło bitą godzinę czasu, 1535 9 | okazji dwa, trzy tysiączki gratyfikacji.~Krzepicki odprowadził Dyzmę 1536 13| dłonią po ostro wystającej grdyce i rzucił niedbale:~- Koborowo 1537 15| bąknął Dyzma.~- Jak to co? Greka udajesz? Nie wiesz niby?~- 1538 16| Jedno tylko mamy wyjście: gremialnie podać się do dymisji.~- 1539 17| opowiadał o Australii, Peru, czy Grenlandii z taką swobodą, jakby to 1540 8 | pasją Kasia - wulgarny typ "griaduszczewo chama"... Goryl!~- Właśnie, 1541 11| panie wstały, a panna Stella grobowym głosem zapytała:~- Mistrzu, 1542 19| to doprawdy mają we łbie groch z kapustą.~ 1543 17| wielką porcję golonki z grochem. Za bufetem stała tęga dziewczyna 1544 6 | minister Jaszuński, i prezes Grodzicki, i wiceminister Ulanicki...~- 1545 7 | Jaszuński.~- Chodzi o to, że w grodzieńskiej Dyrekcji Lasów Państwowych 1546 1 | mówić o lasach państwowych w Grodzieńszczyźnie i o jakichś tartakach, które... - 1547 16| wesoło żegnający się z gronem przyjaciół odprowadzających 1548 10| się, że mamy dziś w naszym gronie męża stanu i człowieka czynu, 1549 1 | na które chował ostatnie grosze.~Przechodząc obok wędliniarni, 1550 17| była otwarta - dwadzieścia groszy oszczędności.~Następnego 1551 15| myślenie o Terkowskim i o groźbie przyjazdu Windera. Panie 1552 14| Powiedzmy, że Kunickiemu grozi dziesięć, a najmniej sześć 1553 16| Boję się życia. Życie jest groźne.~- Ja się go tam nie boję.~- 1554 22| podatników składały się na obraz groźnego niebezpieczeństwa. Dzienniki 1555 21| hrabio - przerwał Dyzma groźnie - radzę liczyć się ze słowami!~ 1556 22| opanowywał się i cichł pod groźnym spojrzeniem szwagra. Z siostrą 1557 15| po paru chwilach ujrzał grubasa zmierzającego wprost ku 1558 13| minucie ujrzeli niskiego, grubego człowieka w czarnej jesionce. 1559 7 | odkładał notatnik i wyjmując z grubej teki wycinki gazet odczytywał 1560 14| się już do tego stopnia z grubszymi kwotami, że nie sprawiały 1561 10| Nikodem - stary piernik, gruchot, co ani be, ani me! A mnie 1562 15| bardzo prywatny.~Późny świt grudniowy zaglądał już przez szpary 1563 3 | z klonowej alei i miękką gruntową drogą jechali dobre pół 1564 10| normalnie wymagające długiego i gruntownego namysłu, zaś prezes Dyzma 1565 11| Otoczyły Nikodema roześmianą grupą, napełniły pokój gwarem 1566 9 | Przypomniał sobie później grupę dziennikarzy, którzy go 1567 16| Chodź, zagram ci coś, co grywałam zawsze, myśląc o tobie.~ 1568 14| została w Koborowie. Stary gryzł wargi.~- Kiedy moja żona 1569 9 | Nikodemowi przebiegły mrówki po grzbiecie i nagle olśniła go myśl:~" 1570 7 | czas Nikodem przyglądał się grze, lecz znudziło go to wreszcie 1571 14| ramionami.~- Ja tam nie lubię grzebać się po cudzych schowkach.~- 1572 10| to, co, zdawało się mu, grzebie go do reszty.~Towarzystwo 1573 17| Jednym ruchem wyrwał jej grzebień i cisnął o podłogę.~- Nooo.... 1574 17| w kucki i wyszczerbionym grzebieniem czesała zmierzwione włosy.~- 1575 2 | czarne włosy wyszczerbionym grzebykiem.~- Znalazł pan miejsce? - 1576 1 | wyprosi. Ale jak oni to grzecznie zaczynają...~- Cha, cha - 1577 13| malupuśka, że każdziutka grzecznostka zrobiona jemu to dobrze 1578 7 | pan gadasz.~- Ja jestem grzeczny - bronił się urzędniczek - 1579 12| Dyzma i wypił. Przekąsił grzybkiem.~- Pan mnie nie pamięta, 1580 2 | jeść, ani pić, skręcił w Grzybowską, gdzie - jak wiedział - 1581 6 | podejście do życia: chwyta je za grzywę i wali w pysk! Co? Jaszuński 1582 17| plecy stawały się coraz gwałtowniejsze. Uczuła zawrót głowy i ból 1583 6 | luksusowy wóz Dyzmy był gwarancją puszczenia dziś w trąbę 1584 14| czcigodneńka osóbka daje gwarancyjkę, iż wszyściusieńko będzie 1585 22| Krzepickiego i dostawy dla rządu gwarantowały mu nadal grube dochody. 1586 7 | dysonansu, który wprowadzam w gwarną i wesołą (zapewne) harmonię 1587 12| raz zrywały się okrzyki, gwizdania i brawa.~Pary atletów zmieniały 1588 3 | wykombinować?~Wtem usłyszał gwizdanie, a po chwili szybkie kroki 1589 12| schodził z areny, żegnany gwizdaniem galerii.~- Ach, jakiż on 1590 14| koła, gdyż najechali na gwóźdź. Było już zupełnie ciemno, 1591 1 | kapelusz, powiesił palto na gwoździu i usiadł przy oknie.~- No 1592 17| Hella. Figurował tam jako H. Natomiast szereg informacji 1593 16| szlafroczku, lecz zbiegła do halki, gdyż w sąsiednim pokoju 1594 6 | Krzepicki - z tą z domu Hamelbeinówną, a Ważyk może w naszej sprawie... 1595 12| podczas gdy Wielaga nie hamował już brutalnej żądzy pokonania 1596 6 | polega na zaniku ośrodków hamujących, lecz sądzę, że gdy pojmie 1597 11| głośny trzask. Nacisnęła hamulce i zatrzymała wóz na skraju 1598 3 | przemysł, nie kopalnie, nie handel, lecz właśnie rolnictwo, 1599 2 | Bezrobotny! Oczywiście, z handlem i z przemysłem teraz krucho. 1600 14| stanowczo chce omówić z nim handlową stronę kwestii osobiście, 1601 9 | sposobności, obiję pana harapem, jak psa! Drwię sobie z 1602 6 | antyki wyprawiały dzikie harce, przynosząc się z miejsca 1603 16| przejawia się cała nieufność, hardość i obawy, jakie czuje robotnik 1604 7 | list, a zapewne jeszcze hardziej zawarta w nim prośba. Jeżeli 1605 7 | gwarną i wesołą (zapewne) harmonię Pańskiego nastroju. Cóż - 1606 3 | pretensjonalny w stylu, lecz harmonijny jako całość. Auto zatoczyło 1607 13| mi zrobi.~Gdy wypił dwoma haustami i zjadł na przekąskę jakiś 1608 9 | się jednak i zawołał:~- Hej, człowieku!~- Słucham, panie 1609 17| gdyby w rozmowie między Hellem a Niną nie padło raz przypadkowo 1610 11| automobilową I skórzany hełm, połyskujący na czole okularami, 1611 10| Laskownicki, mający ambicje heraldyka - z całą pewnością.~- Zupełnie 1612 12| potwornie szerokich ramionach i herkulesowych barach, z krótkim zdeformowanym 1613 10| Ach, sagen Się, bitte, Herr Praesident... ach, pardon... 1614 18| oddziału Sztabu. Hell jest hersztem szpiegowskiej szajki bolszewickiej 1615 10| Aha, a ten drugi?~- Hrabia Hieronim Koniecpolski. Wygląda jak 1616 8 | miała na mnie jakiś wręcz hipnotyczny wpływ...~- Jaka ona?~- Kasia. 1617 9 | jego urodę? Jest męski, hipnotyzuje mnie swa męskością. Wolałabym, 1618 8 | więcej nie poddam się tej hipnozie już nigdy, przysięgam! Wierzysz 1619 12| jest od niejednego z tych hipopotamów.~Rozpoczęła się prezentacja.~ 1620 19| wiceminister Ulanicki, prezes Hirszman i książę Roztocki. Jednocześnie 1621 25| Ależ dlaczego?! Dlaczego? - histerycznie zawołała pani Przełęska. 1622 8 | ratlerek i zaczął ujadać histerycznym szczekaniem, przypominającym 1623 9 | Kiedy zaś ten poruszył historię dawnego procesu, stary zerwał 1624 25| powinszowania, bo te w danej historycznej chwili należą się nam, obywatelom 1625 8 | Jesteś pan nie tylko hochsztaplerem, ale w dodatku głupcem. 1626 7 | tykam się. Zdębieliby!... Hołota!~Ministrowie, hrabiowie! 1627 16| wychodzę z łazienki. Ja was hołotę, nauczę porządku! Dawaj 1628 16| po-draż-nio-na ambicja i hopaj siupaj, a później jazda 1629 25| politycznymi, mnóstwem sprzecznych horoskopów i przewidywań oraz ocen 1630 25| natchnienie. Noc, księżyc, horyzontem pachnie... Wszyscy wybuchnęli 1631 11| nawet wina, gdy zaś jedna z hrabianek Czarskich kapryśnie dopominała 1632 11| ho, wówczas i dziesięć hrabin nie potrafiłoby wyciągnąć 1633 11| poczekalnię, Dyzma ujrzał hrabinę Koniecpolską, lecz w takim 1634 10| zechce pan być przedstawiony hrabinie Koniecpolskiej? To pańska 1635 7 | Hołota!~Ministrowie, hrabiowie! Taka wielka pani jak ta 1636 15| piekielnie wyczerpany, w głowie huczał mu młyn.~Ubrał się i zajrzał 1637 15| wiedział, co to jest Terkowski.~Huczało mu w głowie. Całą noc spędził 1638 9 | Nikusiu, że jeszcze mi we łbie huczy po wczorajszej bibie. Ale! 1639 12| przy tym w fabryce taki huk, że nerwy nie strzymają. 1640 7 | uratował Krzepicki, który huknął profesorowi w samo ucho:~- 1641 8 | raptem do niego i jak nie huknę: - Huuuu!...~Nina wybuchnęła 1642 21| natomiast orkiestra amatorska huknęła marszem i zapanował nastrój 1643 6 | przez nie jak strzał armaty huknęło gromkie:~- Czego?!~To nieuprzejme 1644 6 | owego czarodzieja, jak nie huknie: "Huuuu!..."~Dyzma i Szumski 1645 7 | powiesz? A nie wygląda na hulakę. O ile go sobie przypominam, 1646 8 | niemożliwy tryb życia, pił, hulał, awanturował się i wreszcie 1647 6 | krzyżyk na małżeństwie Biby Hulczyńskiej.~Zapanowało milczenie.~- 1648 7 | zapalając lampę, zawołał z humorem:~- No, kochany panie Dyzmą, 1649 8 | radością, wypytywał o stan humorów i o wycieczkę łodzią, lecz 1650 9 | może nie potrafi, wszyscy hurmem namawiali, aż musiał się 1651 1 | ledwie na żarcie starczy, a ichny derektor, znaczy się ten 1652 17| Nina zapowiedziała, że idą do Opery. Ze śmiechem wyjaśniła 1653 10| Początkowo dyrektor miał daleko idące wątpliwości, jednakże z 1654 3 | nieporozumienie. Ona, panie, idealistka, romantyczna, utopie różne 1655 11| ma być zbliżenie się do ideału trzech praw: życia, miłości 1656 1 | zapytał Walenty - co pan, idziesz na Kiercelak?~- Na Kiercelak.~- 1657 10| teraz, jak ma męża...~- Idźże pan do bani z takim mężem - 1658 8 | rozgrzanego słońcem żywicznego igliwia.~- Wysiądziemy? - zapytała.~- 1659 15| złość. Zwymyślał bez powodu Ignacego i poszedł do banku. Tu ostentacyjnie 1660 6 | sprawach politycznych jesteśmy ignorantkami.~- O, nie przesadzajmy - 1661 11| Lali.~- Panna Ikś i panna Igrek - zaśmiała się w odpowiedzi.~- 1662 11| zapytał pani Lali.~- Panna Ikś i panna Igrek - zaśmiała 1663 10| pewnością.~- Zupełnie comme il faut - zakończyła księżna.~ 1664 16| wieczór kazała robić taką iluminację, gdyż bała się ciemności.~ 1665 10| pomyśli i wymyśli. Dla ilustracji oparł na chwilę głowę na 1666 7 | Dyzmą, rozwijając kwestię i ilustrując ją cyframi. Tak się zapalił 1667 21| Kiedy ja nie pamiętam tego imienia. To jakieś idiotyczne imię.~- 1668 11| zawołała tragicznym szeptem:~- Imieniem Wszechmocnego Zakonu zaklinam 1669 11| spiralną reakcję samowiedzy. Imperatyw nakazu zdolny jest zanimować 1670 3 | przed nim i przyglądał się impertynencko.~- Ki diabeł - pomyślał 1671 9 | zawołała, wyrywając mu album z impetem.~- Nie można grzeczniej?! - 1672 9 | Memu ojcu możesz pan tym imponować, nie mnie! Radzę panu po 1673 12| Czarska roześmiała się:~- Imponujące góry mięsa!~Witali się.~- 1674 9 | Wyglądał poważnie. Ba! Imponująco! Pod fotografią podpis głosił:~ 1675 7 | prasy.~Jaszuński, mniej impulsywny, powstrzymał go jednak. 1676 14| lecz blankiety, podpisane in blanco. Nina Kunicka, Nina 1677 22| człowiekowi i tak wybitnej indywidualności przebaczyć. Zresztą tyle 1678 3 | że ucho może mieć swój indywidualny wyraz, że może być piękne, 1679 15| mówił już komuś o swych informacjach i podejrzeniach, doszedł 1680 6 | odesłano Dyzmę do biura informacyjnego komendy miasta, tam zaś 1681 25| do swego urzędu i polecił informować się o najdrobniejszych szczegółach 1682 3 | był zaabsorbowany funkcją informowania swego administratora, że 1683 6 | niezwykłej uprzejmości, z jaką go informowano, Dyzma domyślił się, iż 1684 8 | do jego ramienia - tylko informuję, bo przecie wiem, że zrobi 1685 14| świadczyła o tym wysokość inkasowanych procentów. Między innymi 1686 11| sztucznych, maszyn rolniczych, instalacji mleczarskich itp. Podniesienie 1687 11| przebrać się i zgodnie z instrukcją pani Lali zabrać pidżamę. 1688 14| stosować się ściśle do jego instrukcji, a były one proste.~- Panie 1689 16| mandolina.~- Żałuję, że instrument zostawiłem w Warszawie. 1690 2 | forsa! - powiedział głośno.~Instynkt wielu lat biedowania odezwał 1691 19| me umiała, a tylko swoim instynktem kobiecym czuła, że dusza 1692 9 | to istnieję. Właśnie mój intelekt, moje wyrobienie artystyczne, 1693 8 | wielkiego czynu, właśnie głęboki intelektualista musi mieć sposób bycia, 1694 2 | roboty.~Niech chamy znają inteligencję - pomyślał.~Kazał sobie 1695 16| żargonem, jakby uważał, że inteligentnego języka nie zrozumiemy!~- 1696 9 | co; To musi być, znaczy, inteligentny, sprytny i w ogóle, faktycznie 1697 10| nazywało się to inwencja, czy intencją? Na wszelki wypadek zakończył:~- 1698 14| przenikliwy, od razu połapał się w intencjach prezesa Dyzmy. Pomimo bujnej 1699 13| uznać Dyzmę za niebywałego interesancika.~Nikodem zapytał, czy będzie 1700 6 | Nie sądzę, by to miało interesować pana Dyzmę.~- Przepraszam - 1701 6 | koborowskie. Pani Przełęska interesowała się głównie kwestią stosunku " 1702 14| przepełnione były cyframi.~To nie interesowało Nikodema. Zabrał się do 1703 17| czasu do czasu, gdyż oboje interesują się telepatią i wymieniają 1704 10| zakończył poseł.~- Wcale interesujący - dorzuciła panna bez brwi.~- 1705 20| może dojść do krachu. Gdy interpelowano w tej sprawie Nikodema, 1706 6 | każdą rzecz można różnie interpretować. He, he, he... Już jeżeli 1707 9 | gospodarczym przez silną interwencję na rynku zbożowym. Następował 1708 12| sędzia kilkakrotnie musiał interweniować, gdyż używał niedozwolonych 1709 2 | przemysłem teraz krucho. Trudno o intratne stanowiska, a znowuż służba 1710 6 | przerażeniem spojrzała na intruza.~- Nikt tu od pani pieniędzy 1711 11| jedynym zaś przedmiotem intrygującym była czarna płaska walizka, 1712 16| święci. Nina nazwała to intuicją, a Nikodem - nosem. Na twarzy 1713 11| stopnia. I właśnie flagracje intuicyjne...~Na szczęście wróciła 1714 7 | razu stworzył atmosferę intymną. Minister Jaszuński zaczął 1715 10| wyrazów obcych nazywało się to inwencja, czy intencją? Na wszelki 1716 3 | strony Koborowa, wyliczał inwentarz, charakteryzował temperamenty 1717 16| wobec pracodawcy.~Młody inżynier przybiegł do Dyzmy i przywitał 1718 1 | kolejowego, lecz Dyzma ani z inżynierem, ani z majstrem, ani z robotnikami 1719 13| Nikodem Dyzma złożył wizytę inżynierowi Romanowi Pilchenowi, ministrowi 1720 9 | młodziutka garderobiana Irenka. Ta jednak opowiedzieć mogła 1721 9 | bardzo zagniewana i że ją, Irenkę, obiecała sprowadzić do 1722 25| uwagi, nie zauważono jego ironicznej miny. Żorż przysłuchiwał 1723 17| Wchodzącą dziewczynę powitali ironicznymi wykrzyknikami. Odłożyli 1724 12| do kieszeni rzekł nie bez ironii:~- Wy to tam na wsi dorabiacie 1725 8 | Dyzma zaczął się wewnętrznie irytować. Nie wyobrażał sobie, by 1726 11| Kiedy ja nie mam czasu! - irytował się Dyzma.~- Mistrzu, to 1727 1 | chyba o tyle tylko, że irytowała go do ostateczności. Z jakąż 1728 19| Czy nie masz już dla mnie iskierki uczucia?! Pomyśl, zastanów 1729 8 | niemal chrapliwie. Oczy iskrzyły się ciemnym połyskiem.~- 1730 8 | po ramieniu i zapytał:~- Isn't it, old boy?~Dyzmie żyły 1731 6 | że podkłady w ogóle nie istniały. Kunicki wykazał się autentycznymi 1732 9 | przyszło mu na myśl, że może istnieć człowiek nie mający na świecie 1733 1 | pomyślniejsze perspektywy dlań nie istnieją,~ ~Czy to go przerażało? 1734 11| uwarstwienia sił wyższych, o istnieniu których dotychczas sam subiekt 1735 12| Z galerii podniósł się istny huragan oklasków, śmiechu 1736 3 | wszystko pożyteczne, wszystko istotne i jedynie ważne zaraz poznać.~- 1737 15| Terkowskiego właściwie nie miał istotnych powodów. Osobiście nie czuł 1738 8 | ramieniu i zapytał:~- Isn't it, old boy?~Dyzmie żyły nabrzmiały 1739 12| Wielaga, nie daj się!~- Wal Italiańca!~- Brawo, Wielaga!~Oczy 1740 12| Wielaga zwyciężył!~- Precz z Italiańcem!~Wreszcie pozwolono dojść 1741 6 | wewnętrznie. Ich zadymiona izba była dlań takim samym symbolem 1742 1 | odgrzewania kartofli na kolację i izbę znowu napełnił zapach topionego 1743 2 | nakryła nią głowę śpiącego, w izbie bowiem było dużo much.~ 1744 17| wzmiankę pt.: "Na tropie nowej jaczejki szpiegowskiej". "Aresztowanie 1745 11| w Borowie.~- To one też jadą do pani?~- Aha!~- To tam 1746 19| to taki.~Przeszła przez jadalnię, buduar i otworzyła drzwi 1747 1 | półmiskami z jakimś dziwnym jadłem, jakiego jeszcze nie widział. 1748 11| ze zdenerwowania nic nie jadły. W spojrzeniach uparcie 1749 12| Wont!~Boczek patrzał nań jadowicie i wstał.~- Popamiętasz jeszcze 1750 3 | niebieskie oczy, patrzące z jadowitą ironią. Pod ich spojrzeniem 1751 25| brawurowym ciosem dzidy przebija jaguara, zyskały dlań od dawna uznanie.~ 1752 16| jajecznicę z dziesięciu jaj z szynką.~- Tylko żeby była 1753 16| stół nie jest nakryty, a jajecznicy nie podano. Zwymyślał lokaja 1754 9 | się i przymrużył oko.~- A jakbym tak zgadł, co mi pan chce 1755 25| Żorż - cóż to, zapomniałeś, jakeśmy sobie porykiwali na Tamizie? 1756 15| nie przypominał już salonu jakiegokolwiek, a zwłaszcza salonu któregokolwiek 1757 19| przekonała się, że pamięta. Jakżeby zapomnieć można! Pierwsza 1758 17| za sztukę. Chce wziąć 30 jałówek, ale płaci wekslami sześciomiesięcznymi 1759 18| przed pół godziną dzwoni Janek Karczewski, wie pan, ten 1760 18| Na domiar zapowiedział Jankowi, że przyjdzie do nas osobiście 1761 17| niepokoje narzeczeńskie. Zresztą Jarc nie interesował się nimi. 1762 17| oddziału Sztabu, pułkownika Jarca.~Wieczorem spotkali się 1763 17| się już we trójkę. Przed Jarcem nie wyjaśnili całej sprawy, 1764 19| Nie potraficie żyć bez jarzma, bez kieratu! Wychodzisz 1765 19| nad głową jak groźba, tam jarzy się uśmiechem...~- Za miesiąc 1766 19| co robi! Poranna prasa aż jarzyła się od sensacyjnych tytułów. 1767 7 | tysiącami lamp elektrycznych i jarzyło się purpurowymi wężami neonowych 1768 15| których po prostu się obawiał.~Jarzynowscy mieszkali na Wilczej i Dyzma 1769 15| się od bywania u państwa Jarzynowskich. Tego jednak dnia musiał 1770 15| Dyzma nie lubił generała Jarzynowskiego z powodu jego drwiącej miny, 1771 17| mówi?~- Tu mówi komisarz Jaskólski. Moje uszanowanie panu prezesowi.~- 1772 2 | butwiejące firanki wpadał snop jaskrawego słońca. W pokoju było duszno, 1773 14| ich wzroku coś, co zbyt jaskrawo przypominało mu ową piekielną 1774 3 | opalona cera - stanowiły jaskrawy kontrast. Przy tym spojrzenie 1775 1 | łokieć.~- Uważaj pan, do jasnej cholery, wybił mi pan z 1776 25| brylancikami gwiazd, wśród których jaśniał księżyc, mający wedle obliczeń 1777 2 | Systematyczne szeregi latarń jaśniały chorowitym białym światłem.~ 1778 12| wnętrzności. Nagle z całą jasnością uprzytomnił sobie, że dla 1779 11| małego flakonu spływały jasnozielone krople czarodziejskiego 1780 21| magnacka fortuna.~Był już jasny ranek, gdy mający nad wszystkim 1781 10| Chyba nie mówisz pan o pani Jaszuńskiej?~- Tfu, klempa!~- A ja ją 1782 25| ale zaraz by wyszło na jaw, że ja oprócz polskiego 1783 6 | dodano imię ojca. To już jawny kryminał. Następnie znamy 1784 6 | znalazły się urocze panienki. Jazz grał zachęcająco i Dyzma, 1785 10| zbliżającej się pani domu:~- Jeanetto! Twój prezes jest czarujący!~- 1786 15| dobrze pana prezesa pamięta. Jechaliśmy w jednym przedziale i ten 1787 11| niesamowite.~Nagle panna Stella jęczącym głosem zawołała:~- Witaj 1788 17| mnie bijecie, za co... - jęczała, łapiąc oddech.~- No, rozbieraj 1789 11| Rozdział jedenasty~Posiedzenie rady nadzorczej 1790 10| robić... Chociaż wszystkie jednakie. Byle zdrowy chłop, jak 1791 9 | najmałomówniejszy człowiek w Polsce". Jedni kładli to na karb angielskiego 1792 11| którego całkiem speszyła jednopłciowość towarzystwa.~- Ach, więc 1793 17| nieustannej atrakcyjności - jednostajnie.~Z rana chodziła z ciotką 1794 12| panie Nikodem, my swojak! z jednych stron, to musimy się wspomagać.~- 1795 8 | rozpięła pidżamę. Czarny jedwab zsunął się ślisko po smukłym, 1796 6 | i gatunki win, i nazwy jedwabiów, i koligacje wyższych sfer - 1797 21| stanął na łóżku w różowej jedwabnej pidżamie, pochylony ku Nikodemowi. - 1798 18| środka zwisały na białych jedwabnych sznurkach dwie wielkie woskowe 1799 1 | kilku stołów panowie i panie jedzą, stojąc z talerzykami w 1800 1 | znowu napełnił swój talerz. Jedząc spostrzegł obok tacę z nalanymi 1801 1 | zwłaszcza przyglądanie się ich jedzeniu było ponad jego siły. Przecie 1802 8 | obchodzi. Do widzenia!~- Jedziesz do Krupiewa?~- Tak.~- Ale 1803 1 | kroki i obrzucił siwego jegomościa ponurym spojrzeniem. Ten 1804 17| Pana Prezesa jak ognia! Jelcze bardziej niż w banku. Byłem 1805 10| Jaki pomysł?~- No, ten jenialna pomysl z te obligacja zborżowa? 1806 17| zawrócił ku Kruczej. W Alejach Jerozolimskich był jeszcze dość duży ruch, 1807 8 | nie kolegował pan tam z Jerzym Ponimirskim?~Nikodem teraz 1808 11| modach i o projektach na jesień. Tylko rzeczowa brunetka 1809 13| grubego człowieka w czarnej jesionce. Gdy minął bramę, wysunęli 1810 13| Fertig.~Wytarł nóż o jesionkę. Dwaj pozostali szybko przeszukali 1811 12| wyrzuca z siodła niewprawnego jeźdźca.~Jednakże walka była skończona 1812 22| nie posiadanej swobody, jeździł konno, a nawet samochodem. 1813 9 | teraz lżej i swobodniej.~Jeździła z Nikodemem samochodem na 1814 15| pokryło się potem.~- Bo jeżeliby teraz sprzątnąć Windera... 1815 25| spacer był niezwykle miły. Jezioro leżało nieruchome, jak płyta 1816 13| silne kopnięcie w brzuch.~- Jezu! - krzyknął i potoczył się 1817 2 | wnęce bramy i zaczął liczyć. Jezus, Maria! Pięć tysięcy złotych!~- 1818 8 | on nie gadał! Wszystkimi językami! A wszyscy słuchają, zwłaszcza 1819 10| tak... Nazywa się Boczek, Józef Boczek.~..................................................................................................................~- 1820 14| brylanty, rubiny.~Niczym u jubilera.~Lecz należało śpieszyć. 1821 6 | sekretarza sądu w Łyskowie, pana Jurczaka, który był na cały powiat 1822 12| będzie, rozumiesz pan?~- Juści rozumiem.~- No to fertig. 1823 7 | natychmiastowe załatwienie reklamacji JWP Nikodema Dyzmy w sprawie 1824 15| zamążpójściem sama śpiewała w tym kabarecie i wie, że owej małej Władzi 1825 15| dziewczyna, "girl" w jednym z kabaretów. Baronowa zna ją dobrze, 1826 7 | klnąc pogodę, wcisnął się w kac auta.~Jechał do Grodna. 1827 6 | myślałem, że będę dziś miał kaca, ale na szczęście czuję 1828 7 | można pozwalać sobie na kacenjamer.~Rozstali się na rogu Krakowskiego 1829 10| dziwakiem.~Zbliżyli się do kącika, gdzie siedem czy osiem 1830 13| słówko w cyrczku! Niechże cię kaczuszki podepczą! Myślałem, że szlaczek 1831 11| reszta pań.~- Teraz spalcie kadzidła - rozkazała panna Stella.~ 1832 14| pana~Nikodema. Ten zresztą kadził mu niemniej i zapewniał 1833 8 | gdybym mogła zerwać te kajdany.~- A cóż to trudnego? - 1834 6 | gadał, dowcipkował, robił kalambury, wplatał aforyzmy coś w 1835 11| przywitała Nikodema z rozmachem i kalecząc niemiłosiernie wyrazy oświadczyła, 1836 11| zaczęła mówić, przy czym kaleczyła niemiłosiernie wyrazy i 1837 13| jego twarzy.~- No, co pan kalkulujesz? - zapytał Dyzma.~- Kalkuluję - 1838 13| Zeskoczyli z rowerów i od razu po kałuży krwi poznali, z czym mają 1839 6 | wystawił, uciekł i przepadł jak kamfora. Wszystko to można odgrzebać 1840 17| stronie w odległości kilku kamienic również prędko szła jakaś 1841 17| zaledwie kilkanaście metrów od kamienicy, w której mieścił się bank, 1842 9 | że prezes to ma siedzieć kamieniem? Od tego jest, panie, dyrektor. 1843 3 | drzewami znajdowały się kamienne lub drewniane ławki. Po 1844 2 | Zaspany drab w pluszowej kamizelce otworzył im drzwi, wprowadził 1845 1 | się, sięgnął do kieszeni kamizelki i wyłowił niklową monetę.~ 1846 17| tu każdą trocinę i każdy kamyczek. Ale tu wszyscy boją się 1847 7 | Olszewskiego. Kunicki uchodzi za kanalię i krętacza. Ale panu wierzę 1848 17| podczas wycieczki do Wysp Kanaryjskich.~Nikodem cały zasób swego 1849 8 | spać, myślał: - Taki stary kanciarz, a taki frajer! Kobieta 1850 11| Dyzma to ciągle głową kręci. Kanclerski łeb!~- Niestrudzona sztuka!~ 1851 1 | uczczeniu przyjazdu J. E. Kanclerza Republiki Austriackiej.~ 1852 25| przez prasę domniemanych kandydatów na stanowisko premiera - 1853 25| Koborowie obszernie omawiano tę kandydaturę, która - co należy przyznać - 1854 11| przypomnieć wam pragnę kanony hermetyczne...~Dyzma przestał 1855 16| zauważył, że szykuje się jaki kant, rozumiecie, to jeżeli mnie 1856 17| Natan Golder i S-ka", żyro kantoru bankierskiego Kugla w Białymstoku. 1857 16| jechać do papierni. Zaraz w kantorze uderzył go widok urzędników 1858 21| krzyknął tłum. Wszystkie kapelusze zawachlowały nad głowami.~- 1859 3 | odkrzyknął Dyzma i machnął kapeluszem. Drugą klasą jedzie się 1860 21| nim mnóstwo chusteczek i kapeluszy, aż pociąg nabrał pędu i 1861 13| jemu to dobrze ulokowany kapitalik.~- Ach, nie wiem - opowiedziała 1862 3 | przestraszył się, że palnął jakieś kapitalne głupstwo, ale wnet się uspokoił, 1863 8 | wraz z rządem przygotowuje kapitalny plan ratowania kraju przed 1864 8 | się zgodzić, osłaniając kapitulację przyznaniem Dyzmie umiejętności 1865 11| jedna z hrabianek Czarskich kapryśnie dopominała się o "kroplę 1866 19| doprawdy mają we łbie groch z kapustą.~ 1867 12| go zapach piwa i kiszonej kapusty. Szeroka lada, oszklona 1868 11| tajemnic Loży jest tylko jedna kara: śmierć.~Następowały opisy 1869 11| Pątniczkom, a nieposłuszeństwo karać może według uznania. Natomiast 1870 25| Szejmonta co najmniej pięćset karatów.~Gdy łódki wśród cichego 1871 7 | Minister skreślił kilka słów na karcie wizytowej i wysłał do "Europejskiego".~ 1872 18| pół godziną dzwoni Janek Karczewski, wie pan, ten tenisista, 1873 12| rozrośniętych mięśniach, z byczymi karkami, w skąpych trykotach, odsłaniających 1874 11| wołacie?~Wtem, jakby tuż za karkiem, usłyszał wyraźne głośne 1875 6 | inna banda, i po mnóstwie karkołomnych przygód i bohaterskich walk 1876 6 | też jakiś Kurowski, czy Karkowski, taki, wiecie, stuprocentowy 1877 10| cóż to szkodzi? Dawniej karmazynowie przelewali swą błękitną 1878 6 | mocniej podkreślona jaskrawym karminem warg.~- Bardzo pana przepraszam, 1879 3 | Grodna po zakupy. W Koborowie karmiono obficie i wykwintnie, toteż 1880 12| szofer odjechał, skręcił w Karolkową.~Po obu stronach piętrzyły 1881 18| mecenas wydobył z teczki małą karteczkę, coś zliczył złotym ołówkiem 1882 2 | wieczne pióro, zapełnił karteluszek papieru kilkunastu wierszami 1883 7 | zapach znajomych perfum. Kartka była szczelnie pokryta ładnym 1884 10| Dyzmy zaczęła napełniać się kartkami, na których widniały nazwiska 1885 11| Co za cholera!~Przerzucał kartki. Na ostatniej też był rysunek, 1886 1 | siedzieli przy stole, zajadając kartofle i popijając herbatę.~ ~- 1887 6 | co uwidocznione jest w kartotece lwowskiej policji, następnie 1888 25| jako państwowy zarządca Kas Chorych i delegat na Międzynarodowy 1889 17| sprawa. Tu dyżurny przodownik Kasparski.~Po dłuższej chwili odezwał 1890 17| depeszować, czy mam je przyjąć? Kasperski powiada, że są pewne.~Hella, 1891 1 | to umieją nie dać w swoją kaszę dmuchać, inaczej byśmy stali. 1892 8 | szczekaniem, przypominającym kaszel.~Ponimirski leniwie odwrócił 1893 14| wdowy po Maurycym, ordynacie Kaszowickim, który pozostawił po sobie 1894 3 | końca. Wśród starych dębów, kasztanów, lip i klonów biegły we 1895 3 | krótko, po męsku obcięte kasztanowate o miedzianym połysku włosy, 1896 3 | wpłynie zbawiennie na naszą katastrofalną ciasnotę gotówkową. Królu 1897 7 | metryczny, pszenica, stan katastrofalny itp.~Treść referatu musiała 1898 16| ja jestem za stary, myślę kategoriami przedwojennymi. Nie potrafię.~ 1899 11| czy do czarnego?~- Jestem katolik - odparł Dyzma po chwili 1900 14| Teraz poczuł ostry głód. Kawa była już zimna i cukier 1901 2 | He, he, he, a to z pana kawalarz. Bezrobotny! Oczywiście, 1902 8 | opowiadanie Waredy o krynickim kawale Ulanickiego.~- Czasami - 1903 9 | że następnie jako oficer kawalerii bohatersko walczył na froncie 1904 6 | grała jakieś symfoniczne kawałki. Sala z wolna zapełniała 1905 6 | Ach, przyjdzie ta kopalnia kawałów? - zawołał wesoło Szumski. - 1906 2 | roześmiał się i ot tak, dla kawału, powiedział:~- Aha!~Mańka 1907 6 | wieczorem. Sam wszedł do kawiarni, a znalazłszy z trudem stolik 1908 3 | toteż Dyzma przy czarnej kawie, na którą przeszli do gabinetu, 1909 10| pana mogę zaraz ze schodów kazać zrzucić na zbity pysk! I 1910 17| ją wie!~- No, naturalnie. Kazałem ją zatrzymać. Myślałem początkowo, 1911 15| tym całym poważnym, jak na kazaniu głosem, pyta się, co zrobić 1912 7 | Przełęskiej odprawił szofera, kazawszy mu podać samochód o siódmej 1913 3 | córka. - Wątpię, czy dla każdego podkłady kolejowe i odpadki 1914 13| wierzaj, moja malupuśka, że każdziutka grzecznostka zrobiona jemu 1915 10| humoru przypomina mi Buster Keatona: nieruchoma maska znakomicie 1916 1 | włoskiego orzecha, z lekka kędzierzawym i rozdzielonym na środku 1917 1 | zatrzymał przechodzącego kelnera i powiedział mu kilka słów, 1918 6 | pośpiesznie migały czarne fraki kelnerów, orkiestra grała jakieś 1919 2 | Dorożkarze, szoferzy taksometrów, kelnerzy z restauracji już zamkniętych, 1920 12| fałdy skóry porośniętych kępkami włosia.~Szli rytmicznym 1921 11| szosy.~- Co się stało?~- Kicha nawaliła! - śmiała się, 1922 9 | ciepłem promieni koncha kiedykolwiek się otworzy? I czy wreszcie 1923 10| nareszcie pan prezes był łaskaw. Kiedyż, pułkowniku, ujrzymy pana 1924 1 | zalatywał go nęcący zapach kiełbas, wstrzymywał oddech. Starał 1925 2 | wrażenia. Natomiast wódkę i kiełbasę przyjęto z szacunkiem. Walentowa 1926 16| przeproszeniem panów, drobne kiełbie, pętaki. Kto ma zielono 1927 14| się głośno przy trzecim kieliszku. - Pańskie zdrowie, panie 1928 14| wysiłku.~- Jak się ma dobrą kiepełę - mruknął - to i wytrychów 1929 19| potraficie żyć bez jarzma, bez kieratu! Wychodzisz za tego Dyzmę?~- 1930 1 | pięćdziesiąt złotych. Sam na Kiercelaku zapłacił siedemdziesiąt. 1931 25| kto robi. Póki pan prezes kierował bankiem, wszystko było dobrze.~- 1932 25| gabinet wyjątkowo silny i kierowany przez człowieka niepośledniego 1933 11| Dyzmy i jego sprężystemu kierownictwu polityki rolnej.~Rozległy 1934 11| Koniecpolska siedziała już przy kierownicy dwuosobowej półwyścigówki 1935 25| pozbawisz państwo swojej ręki kierowniczej, napawa mnie niepokojem...~- 1936 3 | poznawał nowych ludzi, będących kierownikami tych spraw, mówiących o 1937 22| niezadowolenia rósł w kraju, kierując się przeciw rządowi. Coraz 1938 3 | Kunik kazał służbie bić mnie kijami, jeżeli wyjdę?~- Ale dlaczego?~- 1939 1 | Jakiś staruszek, wsparty na kiju, rzucił nań spojrzenie zamglonych 1940 15| Terkowski. Toteż pomimo kilkakrotnych zaprosili wykręcał się od 1941 9 | Odległość nie przekraczała dwóch kilometrów, a że ranek był piękny, 1942 3 | Kunicki - dwadzieścia dwa kilometry toru z dwoma rozgałęzieniami. 1943 15| zechciałby się dzielić z kimkolwiek posiadaną przewagą. Jak 1944 15| człowiek. Widocznie mówił o kimś, kto ma zaszczyt nosić pańskie 1945 3 | co rejent Winder nazywał kindersztubą, a co prawdopodobnie miało 1946 25| ortografii. To cham, bez cienia kindersztuby, bez najmniejszego okrzesania! 1947 21| między magazynem zbożowym a kioskiem dla pań i panów. Cała elita 1948 1 | Elektoralną i plac Bankowy.~Ulice kipiały wieczornym życiem robotniczych 1949 17| poznał. Tak myślę, że może kipnąć. Gdy dowiedział się, że 1950 12| ogarnął go zapach piwa i kiszonej kapusty. Szeroka lada, oszklona 1951 12| przyniósł nowy kotlet na zimno i kiszony ogórek.~Wiedział, że jak 1952 2 | zimnym wieprzowym kotletem i kiszonym ogórkiem. Przyszło mu na 1953 17| tęga dziewczyna w białym kitlu.~- Niczegowata baba - pomyślał 1954 11| drgającej powiece.~- Już dobrze? Kiwnęła głową.~- W to oko dobrze, 1955 12| którą z nich tylko palcem kiwnie, to przyjdzie jak pierwsza 1956 10| prezes żartuje. Na jedno kiwnięcie palcem wielmożnego pana 1957 8 | się, a gdy znaleźli się na kładce, objęła go za szyję i przywarła 1958 8 | Trochę.~- Nie ma czego. Kładka mocna.~- Ale ja dostanę 1959 10| Roztockiego, wydobywał ją i kładł na samym wierzchu.~Wizyty 1960 22| przemawiające przeciw niemu, kładła na karb jego dziwactw i 1961 9 | człowiek w Polsce". Jedni kładli to na karb angielskiego 1962 17| ostrożności, kilka błędów - kładziono to na karb roztargnienia 1963 17| Eee... może ten cały Hell kłamie.~- Nikuś! Jak możesz tak 1964 1 | czwarte piętro i nacisnął klamkę.~Buchnął mu w twarz zaduch 1965 14| zamku, Jedno przekręcenie klamki i kasa stanęła otworem.~ 1966 8 | Krótko, dokładnie i bez kłamstwa. Więc?~Nikodem zdawał sobie 1967 8 | potrafię żyć z wiecznym kłamstwem w duszy. To ponad moje siły. 1968 9 | skonkretyzowaną.~I drugie kłamstwo o pamiętniku: zdaje się, 1969 15| orientując się, komu się kłania.~Pierwszą osobą, którą poznał 1970 21| pociąg ruszył.~Nina i Nikodem kłaniali się, stojąc w otwartych 1971 11| przeszkodę, gdy dostał lekkiego klapsa.~- Kto widział ręka, pan 1972 14| niezwykłą swadą zaczął mu klarować zasady organizacji Akademii 1973 2 | ulicami, w których pustce klaszczące echo jego kroków brzmiało 1974 11| się, że mają założyć jakby klasztor, to znów, że szajkę szantażystów 1975 9 | przeważnie listy koleżanek Niny z klasztoru, niektóre były pisane po 1976 14| biegał po pokoju jak lis w klatce. - Zaraz muszę iść do prokuratora, 1977 12| weźmie?~- Myślę, że Antek Klawisz pójdzie i Teść pójdzie. 1978 21| mnie uczył?~- Będę.~- No, klawo, a teraz nazwij mnie po 1979 17| jej, że ten Dyzma to taki klawy chłop, szemrany, swój...~ 1980 3 | lecz zasnąć me mógł. Myśli kłębiły się pod czaszką dokuczliwie, 1981 2 | świadomości w jakieś pstre kłębowisko wrażeń, migotliwych, goniących 1982 12| bezruchu tak pełnym wysiłku, że kłęby mięśni zdawały się rozsadzać 1983 6 | że w ogóle rzecz się nie klei, pani Przełęska wystąpiła 1984 10| pani Jaszuńskiej?~- Tfu, klempa!~- A ja ją znam?~- Znasz 1985 8 | podskakiwał na krześle, klepiąc się obu dłońmi po udach 1986 9 | Zresztą - dodał - z jego klepkami jest tak źle, że nic nie 1987 3 | wagonetek, naładowanych wielkimi klocami. Dopomagały mu w tym dwa 1988 3 | dębów, kasztanów, lip i klonów biegły we wszystkich kierunkach 1989 3 | zaczynała się długa aleja klonowa, na końcu której leżał strzelisty 1990 3 | w moim lesie.~Skręcił z klonowej alei i miękką gruntową drogą 1991 11| kąt pokoju.~Był w szczerym kłopocie. Wszystko to spadło nań 1992 3 | już rzecz pańska i pański kłopot, kochany panie Nikodemie.~ 1993 6 | Sprawiedliwości, ale o to kłopotać się nie potrzebujemy, skoro 1994 18| małżeństwie Nikodema.~Największym kłopotem tego ostatniego było pytanie, 1995 9 | nie miał z tym wszystkim kłopotu, gdyż wszelkie sprawy załatwiali 1996 2 | lampa z zielonym, niskim kloszem, oświetlając jedynie mały 1997 2 | już świtać. Na seledynowym kloszu nieba z trudem tylko można 1998 18| ostra wymiana zdań, a nawet kłótnia, która stopniowo, na skutek 1999 3 | bata. Konie ruszyły ostrym kłusem.~- Co, ładne szkapiny? - 2000 12| zna - obojętnie zauważył knajpiarz.~- Jestem Pyzdraj. "Pod 2001 17| Wareda. Siedzą całą paczką w knajpie i zdecydowali wydzwonić