| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Tadeusz Dolega Mostowicz Kariera Nikodema Dyzmy IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Rozdzial
3003 16| mowy nie ma. Szkoda każde następne słowo.~- Niku!...~- Fertig!... 3004 17| sposób Walaskowi. Walasek następnemu. Zataczając się, wpadała 3005 1 | sprzedanemu zegarkowi, tak następny mógłby przeżyć spieniężywszy 3006 14| stało jak byk: kelner.~Następnym dokumentem był wyrok sądu 3007 9 | interwencję na rynku zbożowym. Następował szczegółowy opis projektu 3008 20| a w środku adres treści następującej:~Czcigodnemu Panu Nikodemowi 3009 2 | przeleciała jeszcze myśl, czy nie nastraszyć Kunickiego, że zadenuncjuje 3010 21| a niektórzy, podnieceni nastrojem, pokrzykiwali również. Zwłaszcza 3011 16| szyję.~- Mój pan dziś jest nastrojony żartobliwie. E... teraz 3012 2 | Zaległa cisza. Walenty nasunął czapkę i wyszedł, jego żona 3013 7 | tak i skorzystać?~Znowu nasunęły mu się obiekcje: Czy Kunicki 3014 7 | wystarczyło do wyciągnięcia nasuwającego się wniosku: powtarzanie 3015 22| Jeżeli zaś w ciągu dnia nasuwały się jej powątpiewania i 3016 9 | piękny, a droga wśród lasu, naświetlona srebrem księżyca, miała 3017 8 | do lasku, powietrze było nasycone zapachem rozgrzanego słońcem 3018 14| masa złotych pierścionków, naszyjników, broszek, brylanty, rubiny.~ 3019 10| polsku, żywo się interesuje naszymi sprawami. A propos, woli 3020 17| sześciomiesięcznymi firmy "Natan Golder i S-ka", żyro kantoru 3021 2 | siwizną włosów.~Małe, uważne a natarczywe oczy zdawały się wówczas 3022 1 | mi przyjemnie. Gdy jednak natarczywy staruszek zaczął mówić o 3023 25| łódce. Wtedy przychodzi natchnienie. Noc, księżyc, horyzontem 3024 6 | podłużnych oczu robiły wrażenie natężonej czujności i pogotowia. Oblizywał 3025 12| Ten bowiem jednym wdechem natężył brzuch i splecione dłonie 3026 8 | łapczywie szukać jej ust. Dłonie natrafiły na spoconą włochatą skórę. 3027 12| zobaczysz pan, jeszcze panu uszu natrze, że mnie nie wpuszczasz. 3028 14| więzienia pociągnie za sobą jako naturalną konsekwencję proces sądowy.~- 3029 22| tak długo nie znajdowały naturalnego ujścia dla swego wybujałego 3030 2 | biedowania odezwał się w nim naturalnym odruchem: trzeba oblać. 3031 3 | błękitne oczy - zdradzały naturę marzycielską. Elegancka 3032 7 | Grodno.~Proszę o przychylne i natychmiastowe załatwienie reklamacji JWP 3033 22| Nikodem sporo czasu poświęcał nauce. Zamykał się w bibliotece 3034 16| łazienki. Ja was hołotę, nauczę porządku! Dawaj jajecznicę 3035 8 | pani Nina - dostałaś dobrą nauczkę od pana Nikodema. Mówiłam 3036 1 | dawno nie dostał takiej nauczki. Zdrowie pańskie!~Wypili 3037 20| niejeden pod moją ręką sporo nauczył się. Nie wiem jeszcze, kto 3038 22| że pan dziedzic "pracuje naukowo".~Z rzadka tylko Dyzma odwiedzał 3039 17| tańcował! Ale widzisz, on mi nawala w parafię.~- Niby w czym?~- 3040 10| przyjmował rzadko, tłumacząc się nawałem pracy. Tym niemniej rewizytował 3041 11| Co się stało?~- Kicha nawaliła! - śmiała się, wyskakując 3042 17| innymi, robił to tylko dla nawiązania stosunków.~Teraz marzeniem 3043 14| opiewają na taką sumę, że z nawiązką pokrywają całą wartość majątku.~ 3044 11| odpowiedziały radosnymi nawoływaniami. Jakiś czas oba samochody 3045 25| Oto w ich obecności ster nawy państwowej przechodził w 3046 9 | satysfakcję?~- Satysfakcję... a co nawymyślała mi, to co?~- Mówię panu, 3047 3 | Brutus! Uważasz, panie Dyzma, nazwałem tak psa, bo to nie ma żadnego 3048 9 | magazynowanie zboża. Jak oni to nazwali?... Aha, lombard. Śmieszne! 3049 3 | i smukła, nie mogła być nazwana szczupłą. Małe lecz wydatne 3050 10| tylko idea.~Pan w monoklu, nazwany przed chwilą ordynatem, 3051 9 | po wyjściu od niego nie nazwie go fujarą, co to cacka się 3052 21| Będę.~- No, klawo, a teraz nazwij mnie po imieniu.~- Kiedy 3053 12| mistrz Europy itp.~Przy dwóch nazwiskach galerie rozbrzmiewały oklaskami. 3054 6 | języki, i gatunki win, i nazwy jedwabiów, i koligacje wyższych 3055 12| Pańskiej?~- Tak. Mandolinistą. Nazywają mnie Pyzdraj. Restaurator 3056 6 | i Krzepicki, którego raz nazywała po nazwisku, to znów "panem 3057 11| jednego pana. Panie będą się nazywały Pątniczkami Trzypromiennej 3058 1 | wędliniarni, skąd zalatywał go nęcący zapach kiełbas, wstrzymywał 3059 10| multimilioner Zbigniew Szwarcnagel Neckerem dwudziestego wieku.~Toteż 3060 1 | Urząd Poczty i Telegrafu, nędzna pensja i wieczne przyczepki 3061 19| Nina milczała.~- O, wy nędzne niewolnice! Nie potraficie 3062 8 | gniewnie:~- Co to ma znaczyć? Nędzniku! Zdekonspirowałeś mnie przed 3063 12| straszliwy chwyt, zwany podwójnym nelsonem. Ogromne jego ręce przesunęły 3064 7 | jarzyło się purpurowymi wężami neonowych reklam, gdy samochód ruszył 3065 9 | tym, że pragnę go każdym nerwem i niemal każda myślą. On 3066 25| właściwie... co mu po tym?~Znowu nerwowe, pełne zasadzek życie w 3067 11| pogoda, połączona z subtelną nerwowością, daje amalgamat niezwykle 3068 1 | Mańka, wątła brunetka o nerwowych ruchach. Widocznie miała 3069 25| Tamizie? Lord Caeledin of Newdawn twierdził, że śpiewasz, 3070 16| nikt tak nie nazywał?... Ni-ne-cz-ka... Wiesz, że to może nie 3071 17| dziewczyna w białym kitlu.~- Niczegowata baba - pomyślał i nagle 3072 11| wydobył się przeraźliwy, nieartykułowany dźwięk i Wielki Trzynasty 3073 10| coś wymyślić na zaradzenie niebezpieczeństwu. Tymczasem wszedł Krzepicki 3074 17| jeszcze nic można było nazwać niebezpieczną, jednakże niepokój~Dyzmy 3075 19| gospodarczych, że zrodzą się niebezpieczne dla państwa wstrząsy natury 3076 13| nieistnienia tego wysoce niebezpiecznego człowieka, świadomość bezpieczeństwa 3077 16| tych bab z duchami. Żywi są niebezpieczniejsi.~Toteż nie zaniechał postanowienia: 3078 12| walczących. W momentach niebezpiecznych tak z emocji zaciskał dłonie, 3079 10| niemiecku. Książę podniósł pod niebiosa geniusz gospodarczy Dyzmy 3080 3 | Piętrzyła się przed nim niebosiężna góra interesów niezrozumiałych, 3081 14| przynajmniej dwa tomy dzieł nieboszczyka hrabiego Maurycego, by na 3082 8 | niemu. Nad równiutkim rzędem niebywale białych ząbków rozchylały 3083 13| tego musi uznać Dyzmę za niebywałego interesancika.~Nikodem zapytał, 3084 14| a jemu na to wystarczy niecała minuta, ba, otworzy ją bez 3085 14| wszystko diabli wezmą.~- Niechby mi nie wierzył... - Nikodem 3086 8 | jej głosie brzmiała nuta niechęci.~- Co, pokłóciła się pani 3087 7 | woźny i obrzuciwszy Dyzmę niechętnym wzrokiem powiedział:~- Pan 3088 17| nakazała jaśnie pani) przed niechybnym uduszeniem się.~Codziennie 3089 6 | przecie piernik i podobno nieciekawa figura. Pan to pewnie lepiej 3090 7 | Pan czego? Biuro jest nieczynne.~- Nastąp się pan - odparł 3091 6 | Ponimirski~Charakter pisma był nieczytelny i Dyzma dobre pół godziny 3092 19| dzienniki opozycyjne, które od niedawna chętnie go atakowały, teraz 3093 19| zacytował hasło przeczytane niedawno na jakimś plakacie propagandowym. - 3094 17| upoważniającym ją do poufałości niedawnym współwyznawstwie Trzypromiennej 3095 9 | Krzepicki oblizał wargi i zrobił niedbałą minę.~- Dziękuję, panie 3096 14| nowiuteńkich banknotów, które Dyzma niedbałym ruchem zgarnął do kieszeni. 3097 9 | Nikodem zapewniał, że niedługo wróci. Dzień, dwa, najwyżej 3098 8 | nie płacz, kochanie, byłam niedobra, brutalna, przebacz, najdroższa...~ 3099 10| Straszne - ciągnął poseł - niedobrane związki małżeńskie ograbiają 3100 16| mandoliną to też był żart. Niedobry! Tak dworować ze swojej 3101 2 | ten cichy sublokator, ten niedorajda...~- Nożem? - zapytała.~- 3102 2 | bardziej fantastyczne i niedorzeczne.~Wówczas zatrzymywał się 3103 7 | lizał!~- Przepraszam, bo niedosłyszę, że co?~Dyzma zanosił się 3104 10| niezwykłą. Jego gabinet był niedostępnym sanktuarium, do którego 3105 1 | oczywiście, stare oczy niedowidzą, dystrakcja, proszę darować, 3106 1 | rozmowę panów, stary jestem i niedowidzę, ale słuch mam dobry. Już 3107 10| trymiga!...~Krzepicki z niedowierzaniem oglądał zwierzchnika. Znał 3108 12| interweniować, gdyż używał niedozwolonych chwytów.~Nagle udało mu 3109 12| podstawieniu nogi, co jest chwytem niedozwolonym. Jury postanowiło...~Dalsze 3110 12| firaneczkami, zajmowała połowę niedużej salki, której kamienną podłogę 3111 17| Na dancing do "Oazy".~W niedużym pokoju kilku policjantów 3112 7 | które - jak mi powtórzyła niedyskretna Kasia - tak bardzo lubią 3113 15| wyraziły przekonanie, że ta niedyspozycja nie przeszkodzi Mistrzowi 3114 9 | się przebrać, gdyż obiad w niedzielę podawano o drugiej.~Dzień, 3115 6 | poleciła opiece boskiej osobę niefortunnego gościa.~Drzwi otworzyły 3116 11| wasza siostra Orędowniczka, niegodnymi wargami oznajmiam wam godzinę 3117 6 | A niechże mi pan daruje niegrzeczne powitanie. Nie ma pan do 3118 12| prezesem, to mnie wprost niehonorowo, żebym ja, dawniejszy pański 3119 7 | Oba tematy były mu obce i nieinteresujące. Toteż zaczął myśleć o odwrocie. 3120 13| drugiej strony świadomość nieistnienia tego wysoce niebezpiecznego 3121 17| banku.~Chociaż miał już niejaką rutynę i wiedział, co należy 3122 15| małej Władzi można powierzyć niejedną tajemnicę.~Nie było innego 3123 12| ale silniejszy jest od niejednego z tych hipopotamów.~Rozpoczęła 3124 25| obchodzącą ich bezpośrednio.~Niejednemu z nich mogły się zachwiać 3125 18| go z pawilonu do pałacu.~Niejednokrotnie wspominała o tym. Dyzma 3126 14| w gorączkowym nastroju. Niekończące się rozmowy z sekretarzem, 3127 21| Przyjmowali życzenia od niekończącego się korowodu gości. Przy 3128 21| spacer po Alejach.~Tymczasem niekończący się sznur pojazdów przewiózł 3129 9 | Początkowo Wandryszewski i inni, niekontenci z wścibiania się Krzepickiego 3130 6 | pochodzące ze stron obu, z niektórymi powiedzeniami Kunickiego, 3131 21| zaciekawieniem tej scenie, a niektórzy, podnieceni nastrojem, pokrzykiwali 3132 7 | pan sam wybrał. Może to nieładnie, że zabieram Panu czas, 3133 13| potwierdził Nikodem - takiego niełatwo wykiwać. Długa twarz Krzepickiego 3134 13| Kto?!...~Opanował go nieludzki strach, że tam za drzwiami 3135 19| Masz rację, Niku, byłam niemądra, gdy tamto mówiłam. Pojedziemy 3136 17| wieczora lokaj z pokojówką niemało mieli roboty z wynoszeniem 3137 12| ułatwiło tylko manewr Niemcowi, lecz dało wynik wręcz niezwykły. 3138 12| przewodniczącego stały się nieme.~- Brawo, brawo, Wielaga! - 3139 12| dwaj przeciwnicy: opasły Niemiec o małpio długich rękach 3140 19| języków. Tymi strzępami niemiecczyzny, jakimi od biedy mógł się 3141 1 | Nikodem Dyzma znał język niemiecki o tyle, że rozumiał, dokąd 3142 6 | Hulczyńską, chociaż jest niemłoda i przesadnie piegowata, 3143 7 | dymisja całego gabinetu byłaby niemożliwa, a trzeba się ratować rekonstrukcją.~ 3144 8 | chorobę nerwową. Prowadził niemożliwy tryb życia, pił, hulał, 3145 7 | potrafię kochać, a jak muszę nienawidzić. Proszę niech Pan mi za 3146 8 | podejrzeniami z ojcem. Wiedział, że nienawidziła Kunickiego, lecz dlaczego 3147 8 | Pana! Pana! - zasyczała z nienawiścią, zaciskając piąstki.~Dyzma 3148 21| to zrozumiałe, zważywszy nienormalny stan umysłu Żorża i jego 3149 6 | pierwszym razem oglądał w nienormalnych warunkach. Dziś było to 3150 8 | przykrości przestawania z nienormalnym dawnym kolegą, oświadczyła, 3151 9 | słowem nie wspominała o nieobecnej, bo sama czuła się teraz 3152 14| zniecierpliwiona jego długą nieobecnością, Jednakże uśmiechnęła się 3153 21| niepożądaną ze względu na nieobliczalność Ponimirskiego.~A nuż wścieknie 3154 22| jego wybrykami. Na wsi to nieoceniona rzecz. Teraz rozumiem, dlaczego 3155 9 | Ten ostatni okazał się nieoceniony. Zabrał się do pracy z zapałem, 3156 9 | tym spokoju wisiał jakiś nieodparty nacisk. Kasia wzruszyła 3157 3 | reszty towarzystwa i przez nieodpowiednie zachowanie się nie zdemaskować 3158 16| napięciu, by nie palnąć czegoś nieodpowiedniego - wszystko to przemawiało 3159 9 | całym zrozumieniem jego nieodzowności.~Gdy rozmawiali o tym, wróciła 3160 10| Krzepicki miał tam wstęp nieograniczony. On to codziennie przedkładał 3161 6 | odpowiadać najkrócej, by jakimś nieopatrznym zwrotem nie zdradzić tego, 3162 2 | Dyzmy swoją abstrakcyjną nieosiągalność i przedstawił się jako korzystna 3163 9 | Warszawie.~Nie, to jest niepodobieństwo. Bałabym się wyjść na ulicę, 3164 2 | obojętnie. Nagle opanowała Dyzmę niepohamowana chęć zaimponowania Mańce. 3165 9 | brzmieniu coś tajemniczego i niepokojącego. Ma opinię silnego człowieka. 3166 8 | ciemnowiśniowe wargi, nad nimi niepokojąco poruszały się nozdrza, rumieniec 3167 20| zwracano uwagę na wysoce niepokojący fakt znacznego spadku obligacji 3168 17| wtajemniczać go w swoje niepokoje narzeczeńskie. Zresztą Jarc 3169 3 | żoną zawsze jest to wielkie nieporozumienie. Ona, panie, idealistka, 3170 10| on doszperał się jakichś nieporządków w książce przesyłek wartościowych, 3171 25| kierowany przez człowieka niepośledniego autorytetu.~Z szeregu wymienianych 3172 11| rozkazywania Pątniczkom, a nieposłuszeństwo karać może według uznania. 3173 9 | banku Dyzmę, za człowieka niepospolicie mądrego.~Niemal wszystkie 3174 14| chociaż dla Kunickiego niepostrzeżenie. Po każdej rozmowie z Czerpakiem 3175 7 | cieszyło. Męczyła go myśl, że niepotrzebnie wplątał się w sprawę Ponimirskiego, 3176 11| musi uważać kobiety za zbyt niepoważne do rozmowy o rzeczach natury 3177 20| zaostrzeń politycznych i niepowodzeń gospodarczych, gabinetowi 3178 21| Ponimirskiego wraz z Niną może być niepożądaną ze względu na nieobliczalność 3179 13| ból poderwał leżącego. Z nieprawdopodobną, jak na jego tuszę, szybkością, 3180 1 | pić i jeść, co - zważywszy nieprawdopodobne ilości pochłoniętych pokarmów - 3181 12| powiadali bękart, niby z nieprawego łoża, podrzutek...~- Przestań 3182 9 | czołem trwa nieustanna praca nieprzeciętnego mózgu. Kasia twierdziła, 3183 20| jak zawsze tajemnicza i nieprzenikniona.~Stanął przed nimi, chrząknął 3184 14| jego żoną.~- Jeżeli nic nieprzewidzianego nie zdarzy się - przerwał 3185 11| niego, że zrobiło się mu nieprzyjemnie.~Poskrobał się w ciemię.~- 3186 9 | jego osobę otoczyć aureolą nieprzystępności i olimpijskości.~To znowuż 3187 9 | wieczorem urżnął się do nieprzytomności, ale wówczas gdy rozmawiał 3188 8 | i wydawała się mu teraz nieprzyzwoitą. Milczenie przerwał znowu 3189 7 | zaczęła uskarżać się na niepunktualność naszych panów. Staruszek, 3190 7 | swoje spostrzeżenie o wadzie niepunktualności coś ze cztery razy. Za każdym 3191 9 | nią traktował jako rzecz nierealną, na równi z innymi swymi 3192 1 | było w tym słowie coś tak nierealnego, abstrakcyjnego, coś tak 3193 2 | jeszcze bardziej podkreślała nierealność całej transakcji. Gdyby 3194 8 | zamknąć, uważać ją za jakiś nierealny sen, który minie, musi minąć, 3195 8 | zaczęła płakać. Szloch unosił nierównym rytmem jej łopatki, skóra 3196 10| przypomina mi Buster Keatona: nieruchoma maska znakomicie podkreśla 3197 25| niezwykle miły. Jezioro leżało nieruchome, jak płyta agatu, usiane 3198 8 | dróżką wśród ściernisk, ku nieruchomej tafli jeziora. Nina miała 3199 8 | może pan myśli, że jestem nierządnicą?... Tak? Nie, czarujący 3200 8 | Jak długo mógłby pan mnie nieść? Nikodem spojrzał w jej 3201 9 | się.~- Wolałbym nie teraz. Nieskładnie będzie.~- Cóż znowu! Panie 3202 1 | abstrakcyjnego, coś tak nieskończenie odległego i niedosięgalnego... 3203 9 | a on w kredensie. Bydlę nieskrobane! No, zdejmujże palto, co 3204 17| superlatywów. Słuchała tego z niesłabnącą przyjemnością, lecz i z 3205 13| wyrzucając sepleniące słowa z niesłychaną szybkością.~Nikodem patrzał 3206 2 | Istotnie Leon Kunicki słynął z niesłychanego sprytu i rzadko mu się zdarzyło 3207 6 | lśniło elegancją, imponowało niesłychanym przepychem wykończenia. 3208 12| czuł ani bólu głowy, ani niesmaku w ustach, jak zwykle po 3209 1 | że on, Kunicki, zaciągnął niespłacony dług wdzięczności wobec 3210 3 | Rozumiał już teraz dobrze, że niespodziewaną propozycję Kunickiego zawdzięcza 3211 18| Oczekiwano od niego czegoś niespodziewanego i nie zawiedziono się. Gdy 3212 17| Hell.~- Kto? - zapytała niespokojnie Nina.~- Hell - odparł obserwując 3213 10| spadkobiercami idei mocarstwowej, niespożytą twierdzą, skarbnicą tej 3214 11| kręci. Kanclerski łeb!~- Niestrudzona sztuka!~W małym saloniku, 3215 9 | Nina wykazywała zupełną nieświadomość interesów.~- Nic mnie to 3216 6 | wydał mu się przebiegłym i nieszczerym. Toteż odparł wymijająco:~- 3217 14| uratować całą sprawę.~- Ja? - nieszczerze zdziwił się Dyzma.~- Pan, 3218 15| jakimś bliżej nie określonym nieszczęściem, jakim miało grozić niewypełnienie 3219 6 | głównie kwestią stosunku "tej nieszczęśliwej Niny" do brata i do męża, 3220 8 | zapomnę... Będę stokroć nieszczęśliwsza niż dotychczas... Boże, 3221 8 | transmisja i jest jakiś nieszczęśliwy wypadek.~- Co? Co ty mówisz! 3222 6 | Koborowie, o nastrój "tej nieszczęsnej Minetki", o stan majątkowy " 3223 19| Więcej niż nonsens, to nietakt!~- Cóż chcesz, ciociu, tatuś 3224 3 | miniaturowy ratlerek o głowie nietoperza. Piesek dostrzegł Dyzmę 3225 9 | Wyglądałby dobrze z batem Nietzschego w ręku. Po prostu emanuje 3226 18| prezes zajmuje dziś takie nieubłagane stanowisko, skoro jeszcze 3227 6 | koborowskim, ale miało w sobie coś nieuchwytnego, co Dyzmie jeszcze bardziej 3228 2 | goniących się wzajemnie i nieuchwytnych. Wiedział, że zdarzenia 3229 6 | że dokumenty te uzyskał w nieuczciwy sposób. Przecie ten urzędnik 3230 16| którym przejawia się cała nieufność, hardość i obawy, jakie 3231 8 | Ponimirski obrzucił ich głęboko nieufnym spojrzeniem. Z wolna ucałował 3232 11| jako człowiek potężnej, nieugiętej woli i głębokiego umysłu. 3233 12| doprowadziło Wielagę do nieukrywanej wściekłości. Podniecały 3234 17| Ninie, że ten Hell cierpi na nieuleczalną weneryczną chorobę. To ją 3235 6 | huknęło gromkie:~- Czego?!~To nieuprzejme powitanie bynajmniej nie 3236 6 | miejsca na miejsce, aż wśród nieustającej awantury legły w prochu 3237 21| Nikodem zszedł do nich i wśród nieustających okrzyków wprowadził Ninę 3238 22| prace wiosenne wymagały nieustannego dozoru. Z tego względu mało 3239 17| atrakcyjności, a raczej dzięki nieustannej atrakcyjności - jednostajnie.~ 3240 16| konieczności trzymania uwagi w nieustannym napięciu, by nie palnąć 3241 21| wagon salonowy, wskutek nieuwagi maszynisty, zatrzymał się 3242 7 | darmozjada... To szantaż!... niewdzięcznik!...~- Ostatnie słowo! - 3243 7 | Treść referatu musiała być niewesoła, gdyż na czole ministra 3244 3 | maglarki Genowefy Kunik i niewiadomego ojca. Tak, łaskawco, hrabianka 3245 3 | równałoby się rezygnacji z tej niewiaro-godnie wysokiej pensji. Cały tedy 3246 3 | spostrzegł, że po długich, niewiarogodnie długich palcach ściekają 3247 3 | piętro, hę, hę, jest jeszcze niewidzialne, pojmuje pan, damy. Jakże 3248 6 | do niego jaki interes?~- Niewielki, ale miałem.~- No to posiedzi 3249 2 | wszystko to zapełniało niewielkie dwa pokoiki przyciszonym 3250 17| skrzypiał. Przechodniów było niewielu. Szedł prędko. Gdy skręcał 3251 3 | Koborowa. Oto jest wdzięczność niewieścia. Ja tu, panie, na głowie 3252 6 | powiat znanym pogromcą serc niewieścich.~- Niezmiernie cieszę się, 3253 7 | Nastąpiła dłuższa tyrada głosu niewieściego. Nikodem zdołał z niej wyłapać 3254 25| też pan prezes nawet nasze niewinne śpiewy wyśmiać musi.~- Ach, 3255 6 | dokumentami, stwierdzającymi jego niewinność, ale nie ulega wątpliwości, 3256 18| go teraz. On jest całkiem niewinny. Dyzma spochmurniał i nasrożył 3257 6 | się o uwolnienie mnie z niewoli drogą ekspertyzy lekarskiej, 3258 19| milczała.~- O, wy nędzne niewolnice! Nie potraficie żyć bez 3259 12| jaką koń wyrzuca z siodła niewprawnego jeźdźca.~Jednakże walka 3260 9 | jednak może się z czasem stać niewygodne.~ ~Leon wysłał doń depeszę 3261 3 | Dlaczego? Dlatego że jestem niewygodny, że moje wielkopańskie maniery 3262 3 | rumieńce. W oczach odbiła się niewymowna przykrość.~- To, proszę 3263 15| nieszczęściem, jakim miało grozić niewypełnienie obrzędów, Dyzma skapitulował 3264 22| ciężki kryzys w przemyśle i niewypłacalność podatników składały się 3265 2 | tonął w mroku, w którym niewyraźnie rozpływały się kontury sprzętów.~ 3266 19| ekonomicznego, lecz Dyzma był niewzruszony.~- Nigdy swoich postanowień 3267 9 | ku z trudem ukrywanemu niezadowoleniu Niny, spędzili we trójkę. 3268 7 | bilecik do Olszewskiego. Niezależnie od tego jutro rano każę 3269 7 | dotychczas w praktyce dawała niezawodne wyniki: mówić jak najmniej!~ 3270 7 | mając wszakże na uwadze niezbędną ostrożność. Ucieszyło go 3271 9 | rękę, czyniąc sekretarza niezbędnym dopełnieniem prezesa. Tym 3272 8 | mnie uniewinnić. Miałem niezbite dowody w ręku.~Uważnie przyglądał 3273 15| zadzwonić do banku, że czuje się niezdrów i nie przyjdzie. Jednakże 3274 10| Ponimirski!"~- Dziękuję, niezgorzej.~- Ach, to pan zna Ponimirskiego? - 3275 9 | tylko dzięki ubraniu wygląda niezgrabnie. Zastanawiałam się nad tym, 3276 1 | się, by przeprosić za swą niezgrabność. Gdyby Dyzma zdołał opanować 3277 3 | wzdłuż dębowej alei. Za nim w niezgrabnych podskokach biegł ratlerek.~- 3278 15| ale ubyło mi siedem kilo. Niezła porcja, co?~- Niczego sobie - 3279 9 | album zawiera wyłącznie niezliczoną ilość zdjęć Niny w różnych 3280 19| czuła, że dusza ta jest niezłomna.~- A co do tej podróży - 3281 11| Zapal...~- Rozpłomień go Twą niezmierną mocą!~- Rozpłomień...~- 3282 1 | wzrokiem. Odbywał nawet nieznaczne manewry, by zajrzeć Dyzmie 3283 14| sobie nieduży majątek i nieznaczny dorobek literacki pod postacią 3284 1 | Jednocześnie namacał w niej coś nieznajomego. Jakby tektura... Aha, to 3285 3 | malachitowych kominków, z nieznanych tkanin i złotem tłoczonej 3286 11| utleniona dama - pan jest niezrównany! Czyż każdy silny człowiek 3287 1 | systematycznie, zawzięcie, z jakąś niezrozumiałą dlań pasją. Nie obrażało 3288 9 | nieznajomość różnych form i niezrozumienie wielu słów, postanowił uzupełnić 3289 3 | się niechęć, a nawet wręcz nieżyczliwość. Ogorzały jegomość w siwej 3290 1 | Pewno, że nie. Drygu nijakiego nie ma ani szyku. Żeby choć 3291 9 | podłość, podłość! Pan jest nikczemny! Pan ją zbezcześcił! Pan 3292 17| jakby jej daleki, jest jej Nikiem! No tak! Jej narzeczonym, 3293 11| Pogrążony w mroku pokój, trzy nikłe płomyki woskowych świec 3294 1 | kieszeni kamizelki i wyłowił niklową monetę.~Ostatni - pomyślał.~ 3295 13| szóstej wstają do pracy. W nikłym świetle gazowych latarń 3296 15| nich, gdy opuszczali salon, niknąc za kotarą gabinetu generała.~ 3297 6 | Prześpię się tu u Wacka, pa, Nikodemciu, pa... Ulanickiego odwiózł 3298 9 | tubalnym "na zdar!"~- Wiesz, Nikusiu, że jeszcze mi we łbie huczy 3299 16| dworować ze swojej małej Nineczki. Nineczka! Wiesz, że mnie 3300 17| oddane do dyspozycji kochanej Ninusi. Wyglądały jak dwa wielkie 3301 14| z dobrze naładowanymi i niosąc pod pachą przynajmniej dwa 3302 8 | Zagryzła wargi.~- Jestem niska, głupia, będziesz miał rację, 3303 13| się i po minucie ujrzeli niskiego, grubego człowieka w czarnej 3304 2 | drobniutkie paciorki na cieniutką niteczkę szybko nizały się bezdźwięczne, 3305 10| wyskubanych, że wyglądały jak niteczki.~- Nie, bynajmniej! - ochłonął 3306 2 | cieniutką niteczkę szybko nizały się bezdźwięczne, sepleniące 3307 9 | umiem obronić się przed tą nocą, obronić się, oczywiście, 3308 15| promiennej. Druga z tych nocnych orgii, które go przerażały 3309 13| przekręcił kontakt stojącej na nocnym stoliku lampy i gdy pokój 3310 3 | natarczywie i drapać łapkami nogawicę swego pana. Ten wyjął silnie 3311 8 | atłasowego pantofelka a mankietem nogawki odsłoniła się szczupła kostka 3312 19| napełnienie swych funkcji do czasu nominacji następcy, lecz z naciskiem 3313 6 | zaczynają się trudności. Nominalną właścicielką jest przecie 3314 12| trymiga!~- Ale przecież nominalnie ona jest właścicielką?~- 3315 10| zagadnął ordynat.~- Mais non, ludzi w die Oekonomie takich, 3316 17| grzebień i cisnął o podłogę.~- Nooo.... Czego się rzucasz, frajerze?! - 3317 10| dwudziestego wieku.~Toteż za rzecz normalną uznano, że gdy powstał ostry 3318 22| dostawy progów kolejowych, a i normalne prace wiosenne wymagały 3319 18| pod warunkiem uznania mego normalnego honorarium i wszelkich ubocznych 3320 17| Zaprowadziła go do jakiejś brudnej nory na Chmielnej.~Było już po 3321 15| o kimś, kto ma zaszczyt nosić pańskie nazwisko, a może 3322 6 | włosy, a na jej mięsistym nosie i wystających policzkach 3323 8 | sobie. Dawno tej sukni nie nosiłam.~- Wiesz dobrze - wybuchnęła 3324 11| gwiazdą, wyhaftowaną na noskach, po czym wyszła na palcach.~ 3325 12| zostanie stratowana przez nosorożca.~Rozległ się gwizdek i przeciwnicy 3326 6 | uderzająca swoboda w obejściu i nosowe brzmienie głosu nie podobały 3327 12| Gdzież to ciebie anieli noszą!~- Jak się masz, Waciu. 3328 1 | biorą go za kogoś innego, noszącego to samo nazwisko (a może 3329 8 | kieszeni wąską kopertę - noszę ten list na sercu.~Pani 3330 7 | ściśle według "literki" notatek Kunickiego.~Było już ciemno 3331 14| przeczytać niektóre papiery i notatki porobić.... A jakbyś ty 3332 14| wszystkie teczki, książki i notatniki. Była tego gruba plika. 3333 10| przy biurku i na kartce z notesu napisał adres.~- Zgłosi 3334 20| sekretarz osobisty pana prezesa notował treść przemówień, teraz 3335 8 | Nikodem słuchał chciwie, notując w pamięci słowa "starego 3336 16| dotyczących interesów Koborowa nowemu administratorowi, którym 3337 14| dochody.~Odliczył dwanaście nowiuteńkich banknotów, które Dyzma niedbałym 3338 8 | Brutal? Tak! To jest typ nowoczesnego mężczyzny! To jest silny 3339 10| Tomasz nazywał go głośno nowoczesnym Wokulskim, a multimilioner 3340 17| gdyż odwróciwszy się przy Nowogrodzkiej, zobaczył ją znowu. Przystanął, 3341 21| państwa młodych powitano nowymi wiwatami, po czym ci odjechali 3342 13| Szczęknęła sprężyna składanego noża i szerokie długie ostrze 3343 3 | za nim biegł na krzywych nóżkach miniaturowy ratlerek o głowie 3344 10| psychologiczne.~Były tak nudne, że po kilku minutach zrzucił 3345 21| jeszcze posiedzi, bo mi nudno samemu.~- Nie będziesz sam. 3346 1 | wcale nie było roboty, z nudów czytywał książki. Nieraz 3347 8 | towarzystwa. Dzięki temu i nudy, i migreny, i melancholie. 3348 8 | ale żona moja, biedactwo, nudzi się bardzo. Nie ma żadnego 3349 7 | Ulanickim pani Przełęska.~Dyzma nudził się. W głębi duszy dziwił 3350 7 | niósł go ze sobą, niósł go nurt, którego działanie widział 3351 8 | Kasia.~W jej głosie brzmiała nuta niechęci.~- Co, pokłóciła 3352 8 | się przed lustrem, żeby go o-cza-ro-wać!~- Boże, Boże - szlochała 3353 6 | cwaniak! - rzekł Nikodem.~- O-ho-ho - pokręcił głową szofer.~ 3354 13| wsiedli do samochodu.~- "Oaza" - krzyknął Dyzma szoferowi 3355 6 | później zajeżdżał już przed "Oazę". W sali było jeszcze pusto. 3356 6 | wieczorem na kolacji w "Oazie".~- Tam najlepiej, bo spotkamy 3357 7 | jednak ośmielam się Pana nią obarczać, to jedynie dlatego, ze 3358 8 | zdrów i nie widzę potrzeby obarczania moją pracą. Niech pan wypoczywa 3359 13| uczuciem silniejszym od obaw, które z biegiem czasu malały 3360 7 | jej nie widzi. Przy tym obawa, że szofer spostrzeże tę 3361 15| namysłu. Niech się pan nie obawia. Musi zgodzić się.~Wstał, 3362 9 | przez ręce Kunickiego i Nina obawiała się, by ten nie otworzył 3363 10| bezpośrednio z literaturą obcą, ale przecie najwyżej cenić 3364 13| zbiegł na jezdnię i wymierzył obcasami dwa straszliwe ciosy w twarz.~ 3365 7 | nogami, że ci ludzie z tego obcego, zdawałoby się niedosięgalnego 3366 2 | Postanowił naprawić i złagodzić obcesowość swej propozycji.~- Oczywiście, 3367 2 | sądzić. Czy nie był zbyt obcesowy?... Czy go nie zraził?... 3368 25| koborowskich była kwestią obchodzącą ich bezpośrednio.~Niejednemu 3369 6 | względy już osobiście go obchodzące. Mianowicie wpływy i stosunki 3370 8 | równowagę...~- Hm... czy warto obchodzić? Ja panią przeniosę.~- Nie 3371 7 | karta w jego życiu, a cóż go obchodziła kwestia, jakie ją pisały 3372 8 | zerwał się na równe nogi, obciągnął ubranie i wsadził monokl 3373 18| rewizji, znaleziono zamiast obciążających dokumentów kupkę popiołu. 3374 3 | młodszej, jej krótko, po męsku obcięte kasztanowate o miedzianym 3375 8 | Na przykład pański sposób obcowania z kobietami! Fascynuje prostotą. 3376 9 | widząc doraźne jej skutki w obcowaniu z ludźmi, postanowił wszystko 3377 7 | możliwości obracania się w tym obcym świecie. A przecież już 3378 19| przyjaciele pana prezesa mogli być obecni. Mon Dieu! Hrabianka Ponimirska 3379 14| Wypytywała Nikodema o jego obecny tryb życia. Cieszyła się, 3380 25| pan prezes sobie wyobrazi: obejmuje pan rządy, ludność jest 3381 6 | ruchy, uderzająca swoboda w obejściu i nosowe brzmienie głosu 3382 9 | wywnioskował, że musi to być wielka obelga. Poczerwieniał i nagle z 3383 21| ośmiela się powiedzieć coś tak obelżywego?... Zerwał się z miejsca, 3384 3 | zakupy. W Koborowie karmiono obficie i wykwintnie, toteż Dyzma 3385 21| twarzyczce ciekły łzy w takiej obfitości, że aż zdziwiło to Dyzmę.~- 3386 1 | U, gadzina! - syknęła. - Obibruk, lajtuś! Bić się tu jeszcze 3387 9 | zagniewana i że ją, Irenkę, obiecała sprowadzić do Szwajcarii.~ 3388 17| obiecałeś.~- Pluję na to, co obiecałem, i na ciebie pluję! Rozumiesz?! 3389 17| Ale ja ciebie kocham, a ty obiecałeś.~- Pluję na to, co obiecałem, 3390 3 | Mańka, która początkowo obiecywała sobie, że odprowadzi Dyzmę 3391 20| gospodarki. Oczywiście wiadomość obiegła natychmiast salony, nikt 3392 1 | Poumierali.~Walentowa skończyła obieranie kartofli i stawiając sagan 3393 17| jego wie, co on za ptaszek, obieżyświat, włóczęga...~- Hm... między 3394 17| odseparowaniu Niny od tego obieżyświata, bał się jednak postawić 3395 9 | przy pierwszej sposobności, obiję pana harapem, jak psa! Drwię 3396 8 | zmierza? Ach, z jakąż rozkoszą obiłabym pana nahajem po tej kwadratowej 3397 11| stał wielki złocony fotel obity czerwonym atłasem, nad nim 3398 12| się nad stolikiem i zaczął objaśniać. Zarówno Lewandowski, jak 3399 14| mu ostatnie informacje i objaśniając, że teczka z dokumentami 3400 3 | rtęć Kunicki nie ustawał w objaśnianiu gospodarki koborowskiej. 3401 9 | zapamiętywał, by później odszukać objaśnienie.~Natomiast do encyklopedii 3402 20| utrzymywali, że jest to objaw zdenerwowania, wywołanego 3403 11| że nie odrzucasz nakazu objawień? ~- Nie, nie odrzucam - 3404 11| żartować! Zresztą pani Lala ma objawienie, że tylko pan może być Wielkim 3405 11| językach.~Mówiła o jakimś objawieniu, które - o ile zrozumiał 3406 8 | Ku jej radości brat nie objawił chęci zatrzymania Dyzmy 3407 11| pan woli, nie miał choćby objawów czwartego stopnia. I właśnie 3408 17| nie dała się tym zbyć i objąwszy szyję Dyzmy przywarła do 3409 2 | gdybym panu zaproponował objęcie, że tak powiem, generalnej 3410 8 | Dwa lata był w domu obłąkanych... Trochę go podleczyli. 3411 2 | sublokator postawił wódkę na oblanie nowego zajęcia.~Mańka wyjęła 3412 22| być ostrożny. Jego lekki obłęd, nieszkodliwy dla otoczenia, 3413 8 | się i wreszcie doszedł do obłędu. Biedny Żorż!... Dwa lata 3414 15| kołnierzyk szyję i dusić, aż ta obleśna twarz zsinieje. Skurczył 3415 1 | otwierać walizkę, a w myśli obliczał, że za frak może dostać 3416 25| jaśniał księżyc, mający wedle obliczeń wojewody Szejmonta co najmniej 3417 21| strony.~Na jego poważnym obliczu zjawił się dobrotliwy uśmiech. 3418 10| ten jenialna pomysl z te obligacja zborżowa? Nigdy nie widziałam 3419 9 | Uważasz pan?~Krzepicki oblizał wargi i zrobił niedbałą 3420 3 | Słyszałem - ciągnął hrabia, oblizując końcem języka ruchliwe i 3421 6 | natężonej czujności i pogotowia. Oblizywał teraz końcem języka górną 3422 3 | młynie wodnym wyginała się na obłym mostku i skręcała w prawo, 3423 14| Obszukać go!~Wywiadowcy obmacali mu kieszenie. Broni nie 3424 15| dama kwadratowej tuszy, z obnażonymi rękoma, przypominającymi 3425 18| międzynarodowy takiej ilości zboża obniży jeszcze ceny, zatem i u 3426 9 | Ostatecznie jest jej to obojętne, lecz pragnęłaby uniknąć 3427 16| Młyn, tartaki, stajnie, obory, gorzelnia - wszystko to 3428 10| skłonił się jej mąż - ale mam obowiązki gospodarza.~- Czy zechce 3429 17| twierdzi, że pan w maju zabił i obrabował jakiegoś Żyda.~Nawet wymienia 3430 6 | towarzyskie u tej pani, obracającej się wśród wysokich sfer 3431 7 | odkrycie nowych możliwości obracania się w tym obcym świecie. 3432 12| jasne, że każdy z nich inną obrał taktykę. Polak chciał nadać 3433 21| zamilkł.~- Zamiast mnie obrażać, dziękuj pan Bogu.~- Ho?!~- 3434 1 | niezrozumiałą dlań pasją. Nie obrażało to jego ambicji męskiej, 3435 8 | Nina zbladła.~- Kasiu, obrażasz mnie!~- Kobieta przymilająca 3436 16| Mówił jakby po to, żeby nas obrazić!~- Jedno tylko mamy wyjście: 3437 25| kolorystyki tła we wspomnianym obrazie,~- Niku - zapytała Nina - 3438 25| czego się pan śmieje? - obrażonym tonem zapytał wojewoda. 3439 3 | złoconych brązów, z sutych ram obrazów, z lśniących mebli, z olbrzymich 3440 9 | ciekawością zaczął oglądać meble, obrazy, fotografie.~Tych najwięcej 3441 17| A teraz szykuje się do obrobienia banku na Wspólnej.~Przodownik 3442 8 | i chciał wszystko w żart obrócić, lecz Dyzma uparcie powtórzył:~- 3443 8 | cytując fragmenty swojej obrony w sądzie.~Zbliżała się już 3444 9 | jego uwagę na szczęśliwy obrót sprawy, gdyż z miejsca i 3445 1 | oszklonych drzwi za każdym obrotem wyrzucał z wnętrza ucylindrowanych 3446 13| złoty, przecie ten podatek obrotowy to zarzyna obywatela! I 3447 10| mało czasami? - Co znowu - obruszył się Dyzma - wiem z całą 3448 11| Nikodemie, jest zwolennikiem Obrządku Zachodniego? - zapytała 3449 11| łona. Zanim przystąpimy do obrzędu, przypomnieć wam pragnę 3450 20| Ponimirską, na które to obrzędy, połączone z masową konsumpcją 3451 25| głową i dumnym spojrzeniem obrzucał obecnych. Zza jego ramienia 3452 7 | dzwonek drzwi otworzył woźny i obrzuciwszy Dyzmę niechętnym wzrokiem 3453 6 | puszczenia dziś w trąbę obrzydliwej kolejki wilanowskiej.~- 3454 7 | Wszystkie stoliki były już obsadzone i pani domu ofiarowała się 3455 8 | Kasia dość miała zmysłu obserwacyjnego, by to spostrzec.~- Szkoda - 3456 25| mylicie się, i to grubo. O ile obserwowałem działalność prezesa Dyzmy 3457 17| niespokojnie Nina.~- Hell - odparł obserwując wyraz jej twarzy.~- Niemożliwe! 3458 10| sukience, dotychczas milcząco obserwująca Dyzmę przez lorgnon, skinęła 3459 3 | zabudowania fabryczne, które gęsto obsiadły bocznicę kolejową.~Stąd 3460 21| chociaż jesteś figurą wysoce obskurną, nie będziesz większym łajdakiem 3461 3 | których wystarczyłoby do obsłużenia całego personelu urzędu 3462 1 | Nikodema Dyzmy zawirowała biała obszerna sala, czarne plamy fraków, 3463 7 | chciałabym z panem jeszcze obszerniej porozmawiać o wiadomej sprawie...~- 3464 17| jeszcze raz zaczepi, tak ją obsztorcuje, że już więcej nie ośmieli 3465 14| jazda! Ma pan broń?~- Nie.~- Obszukać go!~Wywiadowcy obmacali 3466 13| pokój zaległa ciemność, jak obuchem uderzyła go świadomość.~" 3467 21| śniadanie, gdy się pani obudzi, i poszedł do parku.~Z góry 3468 8 | rozumiał, dlaczego to tak oburza Kasię, dlaczego przyszła 3469 16| giętkiego w kwestiach etyki - oburzał się główny buchalter.~- 3470 17| Jak możesz tak mówić - oburzała się - pan Oskar Jest prawdziwym 3471 16| Posypały się pytania pełne oburzenia. Taniewski wzruszył ramionami.~- 3472 14| kolegi i wyrazić szczere oburzenie z powodu zapoznania tak 3473 11| tych rzeczach. Brunetka oburzyła się:~- Pan? Pan się nie 3474 16| chce, a że w bawełnę nie obwija, to stać go na to i koniec. 3475 3 | jak i tkwiące w czerwonych obwódkach ogromne niebieskie oczy, 3476 7 | odbędzie się bez pana, nie może obyć się bez pana.~- Oczywiście - 3477 9 | we własnej inteligencji, obyciu, wychowaniu i wykształceniu. 3478 17| Hm...~- Przybłęda. Obcy obywatel!...~- No tak - zastanowił 3479 13| podatek obrotowy to zarzyna obywatela! I świadczenia! Słowo daję. 3480 25| historycznej chwili należą się nam, obywatelom państwa i jego sługom.~Za 3481 2 | piknęło, że Bóg mi cię zsyła. Obyż to się sprawdziło. Panie 3482 25| horoskopów i przewidywań oraz ocen sytuacji. W jednym zgadzały 3483 9 | się trafnie potrzeby ogółu ocenia.~- O, przepraszam - zaoponował 3484 17| przekonała się, że zbyt nisko oceniała jego wartość, nabrała wobec 3485 12| spojrzeniami, szli ku sobie. Obaj oceniali poważnie czekającą ich walkę, 3486 21| Przełęska - że i Polacy umieją ocenić zasługi swych wielkich ludzi.~ 3487 19| szczędząc superlatywów dla oceny jego wiedzy, rozumu i zalet 3488 21| Na progu pałacu ekonom i ochmistrzyni w otoczeniu całej służby 3489 25| Towarzystwo zgodziło się z ochotą.~Istotnie spacer był niezwykle 3490 11| bardzo. Nie miał najmniejszej ochoty jechać, tym bardziej, że 3491 9 | Krzepicki wśród zachwyconych "ochów" pani Przełęskiej zerwał 3492 18| miasta. Kurator Towarzystwa Ochrony Rodziny i szambelan Jego 3493 10| kiedy ja stoję! Boczek ociągając się wstał.~- Ja pana mogę 3494 16| zamknięte na klucz - śmiała się, ocierając policzek o jego usta.~- 3495 8 | chciała. Nina, chlipiąc, ocierała oczy, gdy znowu zapukano.~ 3496 12| zachodzącego słońca.~Nikodem ociężałym ruchem sięgnął po zegarek.~ 3497 15| został sam. Pootwierał okna i ociężałymi ruchami zabrał się do przyprowadzenia 3498 25| odezwał się Litwinek.~Nikodem ocknął się i powiódł okiem dookoła. 3499 16| potrafił.~- Ach, nic, nic - ocknęła się - myślałam o tej historii. 3500 8 | Prawda, masz rację, chcę go oczarować, chcę podobać się mu jak 3501 7 | źle, i poprawy nie ma co oczekiwać. "Nie ma - powiadam - żadnych 3502 21| osób.~Przed hotelem również oczekiwał nadjeżdżających tłum ciekawych.~ 3503 3 | otworzyły się drzwi i weszły oczekiwane panie.~- Pozwólcie - rzekł 3504 18| uporczywie milczącego. Oczekiwano od niego czegoś niespodziewanego 3505 13| ulicy Żelaznej. Jeden z oczekujących w bramie przykucnął i ostrożnie