Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Tadeusz Dolega Mostowicz
Kariera Nikodema Dyzmy

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
palis-pokoi | pokoj-promi | propa-psiku | pstre-sapac | sapal-stane | stani-trakt | tramw-veni | viii-wycho | wychu-zachw | zachy-zawro | zawst-zyczy | zydek-zyziu

     Rozdzial
4006 19| milczeniu Ninie.~- Dużo palisz - bąknęła Nina.~- Nie pytasz 4007 2 | sobie, czy ja wiem, w łeb palnę albo co.~- Pańskie zdrowie, 4008 7 | Pies ci gębę lizał, łysa pało!~- Przepraszam, że co?~- 4009 15| literalnie zapchany był paltami, zaś z sąsiednich pokojów 4010 13| że jak kochany pan zechce paluszkiem kiwnąć... No, królu złoty, 4011 17| ukrywając niezadowolenia.~- Pamiętasz mnie?...~- Czego chcesz?~ 4012 16| światło w gabinecie i otworzył pancerną kasę. Na półkach piętrzyły 4013 11| Tymczasem nadjechało auto dwóch panien, które minęli na szosie. 4014 17| zabawimy się w piłeczkę? Panieneczka gra w piłeczkę?~Mańka szeroko 4015 17| oddech.~- No, rozbieraj się panieneczko - zawołał Walasek.~- Po 4016 17| kredensowego, by uratować jaśnie panienkę (taki tytuł nakazała jaśnie 4017 22| tych obligacji wybuchła panika. Zastój w handlu i na giełdzie, 4018 16| burza, pozostawiając za sobą panikę.~Gdy podjeżdżał do pałacu, 4019 6 | już smutny obraz chaosu i paniki, w której czcigodne antyki 4020 12| Gdy Nikodem wchodził z pannami Czarskimi, orkiestra zagrała 4021 2 | dziesięciozłotówek.~- Ja pannie Mani pożyczę. Czy dwadzieścia 4022 11| otaczającym go młodym kobietom i pannom. Niektóre z nich bardzo 4023 16| trzasnąwszy drzwiami.~Przez chwilę panowało zupełne milczenie.~- Ładna 4024 12| Nikodem stracił całkiem panowanie nad sobą i ryknął na cały 4025 10| Zwróciło to baczną uwagę innych państw europejskich, a prasa zagraniczna, 4026 22| zbliżały się żniwa i nad państwem zawisła znowu klęska urodzaju.~ 4027 18| osobistości, które znają tajemnice państwowe, żebyśmy byli z tym ptaszkiem 4028 8 | Między czerwienią atłasowego pantofelka a mankietem nogawki odsłoniła 4029 2 | Nikodem wyciągnął do niej dwa papierki.~- Proszę.~Mańka zrobiła 4030 22| wyczuwać i w Koborowie.~Papiernia i tartaki szły wyłącznie 4031 8 | Co znowu?~- Zapomniałam o papierosach - powiedziała niedbale~- 4032 17| z nią z brzękiem upadła papierośnica. Podniósł , obejrzał i 4033 10| się z boku na bok, palił papierosy jeden po drugim i wreszcie 4034 18| ramach wisiał wielki portret papieża.~Nie przerywając mówienia, 4035 17| słuchający w milczeniu paplaniny tych ludzi, że ten mąż stanu, 4036 17| Niby w czym?~- Włazi mi w paradę u mojej narzeczonej.~- No 4037 10| co? Niby z jakiej takiej parady? Jak byłem pod panem, panie 4038 19| skromnie i cicho w koborowskim parafialnym kościółku, a później pojadą 4039 17| widzisz, on mi nawala w parafię.~- Niby w czym?~- Włazi 4040 11| czym wybierają następnego. Paragraf ten zawierał adnotację, 4041 14| literalnie wpił się palcami w parapet. Słuchał.~Stopniowo zaczął 4042 6 | typek nie rozstawał się z parasolem.~- No i co dalej?~- Wyobraźcie 4043 16| wsadzę do ciupy bez żadnego pardonu! U mnie żartów nie ma! Zrozumiano?~ 4044 6 | Canale Grande, i Casino de Paris, i Monte, i obce języki, 4045 3 | taras i wyjść do parku.~Park, znakomicie utrzymany, musiał 4046 12| dzielił wysoki drewniany parkan lub mały drewniany domek, 4047 3 | oko Kunicki. - Kupiłem parkę na wystawie rolniczej w 4048 11| pokój zaległa ciemność, parna, krwista ciemność, pełna 4049 2 | słońca. W pokoju było duszno, parno i czuć było stęchliznę.~- 4050 6 | spacerujących. Wieczór był gorący i parny. Szedł pieszo do hotelu, 4051 21| córeczka kierownika młyna parowego w białej sukience z bukietem 4052 3 | polowej. Właśnie miniaturowy parowozik zaczął sapać i syczeć, usiłując 4053 21| kolega! Odstaw no, kolego, parszywą kaszkę.~Nikodem posłusznie 4054 3 | Kunicki!... Moim szwagrem jest parszywy lichwiarz i oszust Kunik, 4055 25| ani be, ani me... I o tym parszywym Oksfordzie... A zresztą 4056 9 | za drzwiami. Obszedł cały parter i wszedł na górę. W saloniku 4057 3 | tylko pokazać panu pokoje parterowe. Pociągnął łyk kawy, wskutek 4058 17| bogatego, a nawet za pożądaną partię. Przywiózł go do Polski 4059 1 | wyzwalając się z ramion partnera i podchodząc do stolika, 4060 7 | domu ofiarowała się im na partnerkę. Ponieważ Dyzma nie umiał 4061 13| zginał wskutek porachunków partyjnych.~Prezes Nikodem Dyzma złożył 4062 3 | wielkopańskie maniery rażą tego parweniusza, tego bastarda maglarki, 4063 10| Bo istotnie, dlaczego w Paryżu czy w Londynie my musimy 4064 10| szyszkę kroił, a teraz w pas się zgina.~Nikodem w podnieceniu 4065 6 | Krakowie, podejrzany był o paserstwo; co uwidocznione jest w 4066 12| przeciwnika, chwycił go w pasie z tyłu.~Miał jednak zbyt 4067 3 | olśniewającej białości. ~Obok tej pastelowej urody wąskie, skośne i zrośnięte 4068 13| przekąskę jakiś czerstwy pasztecik, a Ignacy ułożył się na 4069 6 | rybami na zimno, wędlinami, pasztetami itp.~Nikodem jadł bardzo 4070 1 | dużo jakiejś sałaty i kawał pasztetu. Usta miał pełne śliny. 4071 17| sobie ze ba, żebym takim patałachem jak ty sobie głowę zawracał. 4072 1 | pieniądze.~Smalec skwierczał na patelni. Nikodem przełknął ślinę.~ ~- 4073 10| Krzepickim.~W tymże czasie patera do biletów wizytowych w 4074 11| Panie będą się nazywały Pątniczkami Trzypromiennej Gwiazdy - 4075 11| bezwzględne rozkazywania Pątniczkom, a nieposłuszeństwo karać 4076 9 | stosunek do życia jest zawsze patologiczny. Czymże jestem poza swoją 4077 10| polsku.~- Ach, to bardzo patriotyczne. Rozumiem pana. Można poznać 4078 13| rowerach. Nocny patrol.~- Patrz no - zawołał jeden - tam 4079 3 | ogromne niebieskie oczy, patrzące z jadowitą ironią. Pod ich 4080 17| jedna, bo ci pysk rozwalę!~Patrzała nań przerażonymi oczyma.~- 4081 1 | będę się przebierała.~- Nie patrzę - odparł.~- To i dobrze, 4082 25| krzesła. Nina i Krzepicki patrzyli nań z niepokojem.~- Otóż 4083 9 | No, zdejmujże palto, co patrzysz jak wół na malowane wrota. 4084 3 | wskutek czego znalazła się pauza wystarczająca na odezwanie 4085 6 | niezwykle długim i lśniącym paznokciem.~- Wszystko jedno, ja nie 4086 1 | Los rozdętych wielkości. Pcha się, bestia, nachalnie, 4087 14| zaatakowała Dyzmę całym pęczkiem pytań, dotyczących wiekopomnych 4088 21| kapeluszy, pociąg nabrał pędu i peron znikł w szarej mgle 4089 12| a tu z Ogrodu Saskiego pędzi buldog, olbrzymi buldog... 4090 9 | odczuwał coś niezwykłego w tym pędzie. Tylko Kunicki nie przestawał 4091 16| To marynarze tak często pędzlują sobie gardła?~Roześmiała 4092 13| wskutek upływu krwi oraz pęknięcia czaszki. Wskutek zupełnego 4093 8 | zrozumiał też spojrzenia pełnego wyrzutu, jakim pani Nina 4094 10| fraka.~Woźny bankowy Ignacy, pełniący jednocześnie funkcję lokaja 4095 14| tego powodziku, że mamy pełniutkie zaufanie do drogiego prezesiunia 4096 15| mianowany posłem i ministrem pełnomocnym przy rządzie chińskim i 4097 12| dziewiątka".~ ~Cyrk był pełny. W ogólnym gwarze zmieszanych 4098 8 | będzie marnie wegetować, pełzając po ziemi, jeżeli nie znajdzie 4099 6 | przekąski. Kelner, tytułujący go per "jaśnie pan", natychmiast 4100 17| było jeszcze przesycone perfumami Niny. Rozebrał się i chciał 4101 18| czworo wielki dokument na pergaminie. Rozłożył go w powietrzu.~ 4102 17| pod ręce, zdjęli płaszcz, perkalową bluzkę, wymiętą wełnianą 4103 16| kołami zwrotnice Koborowa.~Na peronie stał jakiś urzędnik kolejowy 4104 6 | jak pani myśli, kto? Szach perski? Sułtan turecki?... Siostrzeniec 4105 9 | ramionami - ale szachem perskim pan chyba nie jest? Czy 4106 7 | kto załatwia. Kwestia personalna! ~Jaszuński zamykał biurko. 4107 11| me wie, czego od głównej persony te baby będą wymagały... 4108 9 | przelotnych pocałunków. Wszelkie perswazje i namowy Nikodema nic odnosiły 4109 18| która stopniowo, na skutek perswazji premiera, przeszła w dyskusję.~ 4110 17| gdyż opowiadał o Australii, Peru, czy Grenlandii z taką swobodą, 4111 20| obligacje znowu pójdą w górę, pesymiści natomiast wyrażali obawę, 4112 16| przeproszeniem panów, drobne kiełbie, pętaki. Kto ma zielono w głowie, 4113 12| służyć. Natomiast Boczek, tym pewniej się czując, nie krępował 4114 6 | Przeciwnie, uczuł się nagle pewniejszy siebie, gdyż ton i wygląd 4115 1 | jeden po drugim. Uczuł się pewniejszym siebie. Gdy sięgnął po trzeci, 4116 9 | panie prezesie, pan dziedzic pewnikiem w Siwym Borku, bo tam kolejkę 4117 14| drogiego prezesiunia i jestem pewniutki, że jego czcigodneńka osóbka 4118 10| Ignacy. To dodało Dyzmie pewności siebie. W istocie miał dużą 4119 18| w domu i że w ogóle dla pewnych osób nie będzie nas nigdy.~ 4120 15| przekonać. Po wypiciu wina z peyotlem uspokoiła się zupełnie.~ 4121 8 | taki elegant z morskiej pianki. Przy stole siedział naprzeciw 4122 8 | Dziób łodzi ślisko osiadł na piaszczystym brzegu. Wyżej, gdzie zaczynały 4123 6 | Dobrze?~- A o której?~- O piątej, jeżeli pan łaskaw.~- Dobrze.~- 4124 6 | Wyobraźcie sobie, coś na piąty czy szósty dzień, gdyśmy 4125 11| zespoleniu duchem i ciałem, o piciu wina, modlitwach i rozmowie 4126 10| Przełęska na pewno przekroczyła pięćdziesiątkę, natomiast ordynat twierdził, 4127 6 | nawet miło. Mogła mieć około pięćdziesiątki, lecz żywe ruchy i szczupłość 4128 13| trupa mężczyzny, lat około pięćdziesięciu.~Przybyły lekarz Pogotowia 4129 21| gdy mający nad wszystkim pieczę Krzepicki dał hasło do zakończenia 4130 14| otworzyć.~Złamał lakową pieczęć i wyjął zawartość. Od razu 4131 18| sznurkach dwie wielkie woskowe pieczęcie. Jedną z nich mecenas ucałował 4132 7 | wiceminister Ulanicki.~Z pieczołowitością zdjął Dyzmie palto.~- Szanowny 4133 25| wwindowaliście to bydlę na piedestał! Wy! Ludzie pozbawieni wszelkich 4134 14| jaskrawo przypominało mu ową piekielną noc. Oczyma szukały jego 4135 15| południu, gdy obudził się. Był piekielnie wyczerpany, w głowie huczał 4136 12| myślał o poddaniu się. Znosił piekielny ból i było widoczne, że 4137 12| dwadzieścia.~- Czego pan piekli się, panie Nikodemie - pojednawczo 4138 8 | szal i parasol, gdyż słońce piekło niemiłosiernie.~Szli wąską 4139 1 | krokiem ku Łazienkom. Na rogu Pięknej zatrzymał się, sięgnął do 4140 7 | lecz kwiaty przecież piękniejsze niż w Warszawie...~Kiedy 4141 17| Przestraszyła wszakże piękność tej pani.~Kocha ... na 4142 21| Nikodem. W drzwiach stanęła pielęgniarka i lokaj.~- Czy panu hrabiemu 4143 10| Laskownicki - od wieków była pielęgnowana właśnie w naszej sferze. 4144 17| południa rozpoczynała się pielgrzymka pań i panów z mondu, śpieszących 4145 1 | tłuszczu i woń suszących się pieluszek. Z kąta rozległ się głos 4146 1 | rozwiesiła nad płytą mokrą pieluszkę.~- Co pan kracze! - rzuciła 4147 2 | zdziwieniem przyglądała się pieniądzom. Wiedziała przecie, że sublokator 4148 2 | rozebrał się, kamizelkę z pieniędzmi wsunął pod poduszkę i zasnął 4149 16| wątpliwości, że w sprawach pieniężnych zbytnio ufać sekretarzowi 4150 1 | pułkownikiem musi być na pieńku.~- Głupstwo - rzekł - szkoda 4151 8 | palec wskazujący o jego pierś, zapytał gniewnie:~- Co 4152 9 | przebiera, za granicę jeździ, pierścionki i bransolety zmienia... 4153 10| brzydką rękę z małym skromnym pierścionkiem.~- Rolnictwo, rolnictwo - 4154 14| biżuteria, masa złotych pierścionków, naszyjników, broszek, brylanty, 4155 8 | oczy nie zmieniły swego pierwotnego wyrazu. Patrzyły zimno i 4156 20| założycielowi, organizatorowi i pierwszemu Prezesowi Państwowego Banku 4157 10| Dyzma zatarł ręce.~- Pierwszoklaśna baba! Powiadam panu tipes-topes!...~- 4158 17| jednak nie mam, chociaż pierwszorzędni chłopcy napraszali się... 4159 1 | stawiając kieliszek - że to pierwszorzędny kawał: Terkowski głupstwo, 4160 17| gorączkowo przeglądać. W dwóch pierwszych nie było ani słowa o Hellu. 4161 15| krótkie palce zdawały się pieścić wielką bursztynową cygarniczkę.~- 4162 8 | Kasia objęła i szeptała pieszczotliwe słowa. Wtem Nina drgnęła. 4163 1 | Zapłacisz pan albo nie. A piętnaście złotych to i tak pół darmo, 4164 6 | odszukali łatwo. Była co piękna piętrowa willa z obszernym tarasem, 4165 3 | najchętniej uciekłby zaraz. Piętrzyła się przed nim niebosiężna 4166 16| uderzył go widok urzędników pijących herbatę.~- Co to, do cholery! - 4167 17| pogardą:~- Tfy, bezwstydna pijaczka!~Mańka nic nie odpowiedziała.~ 4168 13| tam ktoś leży.~- Pewno pijak.~Zeskoczyli z rowerów i 4169 17| Myślałem początkowo, że jest pijana, ale nie. Ona nie wie, że 4170 9 | Nikodema przywieziono do hotelu pijanego w sztok i na rękach wniesiono 4171 12| jak zwykle po większych pijaństwach.~Był tylko straszliwie osłabiony.~ 4172 9 | ministrów.~Było to straszne pijaństwo. Nikodema przywieziono do 4173 6 | sobie sprawę, że wczorajsza pijatyka z pułkownikiem i z dwoma 4174 3 | szlacheckie nazwisko, które ta pijawka przywłaszczyła sobie! Ukradł, 4175 7 | mówiąc od kilku dni z mm piję. Jaszuński wzruszył ramionami.~- 4176 7 | ramionami.~- Tym gorzej, że pijesz.~- Nieprawda, tym lepiej.~- 4177 15| Splunął i przeżegnał się.~- Pijmy, Ignacy!~Było grubo po północy, 4178 12| dzienniki podały szczegółowy i pikantny opis awantury, a niektóre 4179 2 | poznałem, od razu mnie coś piknęło, że Bóg mi cię zsyła. Obyż 4180 1 | ruszył do drzwi. Minął go pikolo z tacą tartinek, w nozdrza 4181 17| mnie - wyszeptała.~- A to piła z ciebie. Zobaczę, może 4182 13| wiem - opowiedziała pani Pilchenowa - nie znam się na tych waszych 4183 13| wizytę inżynierowi Romanowi Pilchenowi, ministrowi komunikacji.~ 4184 7 | nie mogę dostać dobrych piłek tenisowych. Byłabym wdzięczna, 4185 7 | objechał. Co to ma do rzeczy?~- Piłem z nim dziś w nocy. Właściwie 4186 7 | załatwił sprawunki. Kupił też piłki tenisowe dla pani Niny. 4187 3 | je za skupioną rozwagę i pilną obserwację. Widocznie tak 4188 16| A że wymaga sumiennej i pilnej pracy, to ma rację czy nie? 4189 1 | czwartej klasy za upór i brak pilności. Rejent Winder trzymał go 4190 16| kilka miesięcy, to musi ktoś pilnować, bo całe Koborowo rozkradliby.~- 4191 1 | rzuciła opryskliwym głosem. - Pilnuj pan siebie. I tak już za 4192 6 | zachowywać się swobodnie, nie pilnując się, czy aby wypada to jeść 4193 8 | takim razie tak namiętnie pilnuje wierności macochy? U tych 4194 9 | swego gabinetu i zaczął go piłować sążnistym wykładem o szczegółach 4195 13| ministrem komunikacji! Poty piłował Nikodema, ten zgodził 4196 12| anegdotę o buldogu i pinczerku? Gadajcie, co? - zapytał, 4197 6 | burak i zamilkł, jakby weń piorun strzelił. W jadalni zaległa 4198 6 | Przełęska umilkła, jakby rażona piorunem, oczy jej rozszerzyły się, 4199 3 | panu Kunickim?...~- Do stu piorunów! - wrzasnął hrabia - jaki 4200 11| okrzyków, melodiami frywolnych piosenek. Jedna z rozmachem trzasnęła 4201 17| jak nikt inny. Jest jak piramida na pustyni, której żaden 4202 12| chwytach dał się wciągnąć w piruet i położył się brzuchem na 4203 9 | Przecie ja na przykład będę pisała jedynie po to, by ujrzeć 4204 7 | obchodziła kwestia, jakie pisały losy i dlaczego. Z rozmowy 4205 17| Czego? - zapytał zajęty pisaniem przodownik nie podnosząc 4206 12| tylko mówiono o tym, lecz i pisano. Niemal wszystkie dzienniki 4207 14| zapoznania tak świetnego pisarza.~Jedynymi dwiema osobami 4208 14| podobno niezwykle ciekawym pisarzem Zenonem Liczkowskim. Liczkowski 4209 22| cytując poglądy różnych pisarzy, i widział efekt, jaki tym 4210 12| namęczyć się, zanim tego piskorza przyciśnie się na obie łopatki.~ 4211 14| zrozumieniu idei tworzenia osi piśmiennictwa polskiego, zechce poprzeć 4212 17| będzie się stawiał, para pistoletów koniec.~- Pojedynek? - skrzywił 4213 17| Spotkał za granicą, a nawet pisują do siebie listy! Biedna 4214 9 | prośbą w ogóle do niej nie pisywał. W Koborowie listy zawsze 4215 25| podniesiony głos Dyzmy:~- Pisz pan, do cholery ciężkiej, 4216 3 | zaklął w myśli.~Piesek zaczął piszczeć natarczywie i drapać łapkami 4217 9 | łapy, ten wie, co w trawie piszczy. W butelkę nabić się nie 4218 9 | nie będzie mój pamiętnik. Pitigrilli powiada, że człowiek piszący 4219 12| Od razu ogarnął go zapach piwa i kiszonej kapusty. Szeroka 4220 12| tej okazji daj pan większe piwo, panie Malinowski.~- No, 4221 15| Pekinu jako poseł na nową placówkę. Nie czytałeś wieczornej 4222 3 | przezwisko, podoba mi się, więc płaczę. Anglicy mówią w takich 4223 19| przeczytane niedawno na jakimś plakacie propagandowym. - Źle robią.~- 4224 1 | biała obszerna sala, czarne plamy fraków, barwne suknie pań. 4225 1 | Zasięg jego przewidywań i planów nie przekraczał granic najbliższych 4226 7 | pomyślnej realizacji kapitalnego planu.~Gdy tak rozmawiali, zbliżyła 4227 11| intrygującym była czarna płaska walizka, stojąca na biurku.~ 4228 12| wznak. W tejże chwili Mulat płaskim skokiem znalazł się na jego 4229 15| spod olbrzymiego białego plastra gorsu. Jego małe rybie oczy 4230 6 | jedną z dam, puścił się w pląsy. Reszta towarzystwa przyglądała 4231 14| miesiące więzienia za kradzież platerów. Pod nim leżała paczka listów, 4232 1 | chłopak wskoczył na tylną platformę jeszcze w biegu, zawadził 4233 6 | szczerzy... Ja nie wierzę w platoniczne kombinacje, pan daruje, 4234 18| No, oczywiście, zysk platoniczny, ale wie pan prezes, że 4235 17| łagodny śnieg, wielkie jego płaty pod światło latarni z białych 4236 9 | dziennika całą prawdę?~Po plecach przebiegły mrówki. Chodził 4237 19| śmiechem i odwróciła się doń plecami.~Drzwi za nią trzasnęły 4238 6 | Biała liberia szofera i pled z tygrysiej skóry, którym 4239 3 | w małych rączkach grubą plikę ksiąg i papierów, zakończył:~- 4240 9 | i zaczął wyciągać z niej pliki papierów, blankietów itp. 4241 11| człowiekiem mądrym, twórczym, płodnym, a przede wszystkim człowiekiem 4242 11| Wstąp...~- Zapal go płomieniem!...~- Zapal...~- Rozpłomień 4243 17| Ale dlaczego - zrodził się płomyk nadziei - dlaczego w takim 4244 11| mroku pokój, trzy nikłe płomyki woskowych świec nad nim 4245 11| trzypromienna gwiazda i trzy płonące pochodnie. Dookoła plackiem 4246 10| korespondencją i z najnowszą plotką, dotyczącą jednego z buchalterów, 4247 17| Lekarz powiada, że zapalenie płuc. Gorączka bardzo wysoka, 4248 17| Uczuła zawrót głowy i ból w płucach. Kapelusz spadł z głowy, 4249 25| wojewoda - daje się oderwać od pługa tylko w razie ostatecznego 4250 25| Gdy łódki wśród cichego plusku wioseł wysunęły się na wodę, 4251 10| Nikodemem wszystkie drzwi pluto- i arystokracji. Książę Tomasz 4252 1 | Potok sepleniącej wymowy płynął tak wartko, że minister, 4253 6 | szło równą szosą lekko i płynnie, prowadzone wprawną ręką 4254 18| dobitnie odliczającego wyrazy z płynnością szerokiej powolnej rzeki.~ 4255 8 | stracić równowagi.~- Umie pan pływać? - zapytała.~- Jak siekiera - 4256 9 | samochodem na dłuższe spacery. Pływali łódką. Nie zmniejszyła się 4257 15| gorsu. Jego małe rybie oczy pływały w tłustych powiekach, a 4258 12| przypominających dwa sękate pnie dębu.~Wśród zupełnej ciszy 4259 16| A my, Polacy, to zaraz po-draż-nio-na ambicja i hopaj siupaj, 4260 15| Rzucił słuchawkę na widełki i pobiegł do jadalni.~Szybko rozłożył 4261 3 | przekonaniu i jak najdłużej pobierać pensję. Utrzymanie i 4262 8 | strony, odprowadził Dyzmę w pobliską alejkę i opierając palec 4263 12| domek, w którego oknach pobłyskiwało światło małych żarówek zza 4264 9 | tym, czy teraz nie mogliby pobrać się.~Trzeba było dyplomatyzować. 4265 25| mojej siostrzenicy. Przecie pobrali się zaledwie przed kilku 4266 14| skórzany woreczek, w którym pobrzękiwały klucze.~- Niechże pan mnie 4267 8 | ziemianinowi łatwiej jest nawet pobudować spichlerz i mieć zboże sprzedane, 4268 9 | znalazł krótką wzmiankę o pobycie za granicą, dalej rozmyślania 4269 10| Boczka. Od czasu jednak pobytu w Koborowie i zawarcia znajomości 4270 17| zatrzymała.~- Nikodem, nie pocałujesz mnie?~- Ojej! Nudzisz.~Pochylił 4271 9 | starczył za najgorętsze pocałunki.~W przedziale pierwszej 4272 21| zmartwienia?!... Zwarli się w pocałunku.~Drogę od stacji do pałacu 4273 25| miesiącami. Urząd zaś premiera pochłania więcej godzin, niż ich zawiera 4274 2 | historia bandycka. I chociaż pochlebiała mu ta zmiana, wstydził się, 4275 10| urzędował w swym gabinecie, pochłonięty lekturą kroniki kryminalnej 4276 1 | nieprawdopodobne ilości pochłoniętych pokarmów - było wręcz męczące. 4277 11| trzypromienna gwiazda i trzy płonące pochodnie. Dookoła plackiem na ziemi 4278 6 | zestawiając wiadomości, pochodzące ze stron obu, z niektórymi 4279 3 | jak i wygląd świadczą, że pochodzisz z gminu, a chamy przecie 4280 2 | wyniosła się do sąsiadki, by pochwalić się, że sublokator postawił 4281 8 | wykrzykując entuzjastyczne pochwały.~- Wie pan, drogi panie 4282 25| Podszedł do Nikodema i, nisko pochylając głowę, uścisnął jego rękę.~- 4283 25| staczaniem się po równi pochyłej. Trudne i wielkie to zadanie. 4284 8 | już z pół godziny gadał, pochyliłem się raptem do niego i jak 4285 1 | tuż przed sobą uprzejmie pochylonego pana i jego wyciągniętą 4286 16| Głównego odchodziły dwa pociągi w dwóch przeciwnych kierunkach. 4287 9 | Przełęskiej była chwila, gdy pociągnąwszy łyk kawy powiedział:~- A 4288 16| będzie - pomyślał - długo nie pociągnę. Chciał zasnąć, lecz nie 4289 14| Kunickiego do więzienia pociągnie za sobą jako naturalną konsekwencję 4290 3 | znalazł na dnie łańcuszek, po pociągnięciu którego kompromitująca ciecz 4291 14| diabelskiej nocy.~Jedyną pociechą w tym względzie był brak 4292 12| stolika jury i coś mówił, pocierając siny kark.~Wreszcie hałas 4293 22| przyjaciół i wiadomości wcale nie pocieszające.~Kryzys gospodarczy rósł 4294 8 | chętniej, że szczęśliwy początek wróży równie szczęśliwe 4295 15| musiał im oddać na łup. Poczciwy Ignacy otrzymał trzydniowy 4296 9 | odparł, że na razie muszą poczekać, bo jego dochody jeszcze 4297 17| pięścią w kierunku banku.~- Poczekajże ty!~Otrzepała paletko ze 4298 19| postanowień nie zmieniam. W poczekalni zebrał się tłum dziennikarzy. 4299 11| małym saloniku, stanowiącym poczekalnię, Dyzma ujrzał hrabinę Koniecpolską, 4300 9 | ostatnia książka oddawać mu poczęła wielkie usługi. Zaraz pierwszego 4301 1 | dziesięć złotych.~Dziecko poczęło drzeć się niemiłosiernie, 4302 6 | lub tysiąc!~Pani Przełęska poczerwieniała.~- Może zostawi pan kwestię 4303 6 | wpadł na pomysł, by gościa poczęstować cocktailem własnego pomysłu. 4304 10| Świątobliwości znów nas poczęstuje mocarstwem. Przyszły hetman 4305 7 | urzędników Okręgowej Dyrekcji Poczt dostał tysiąc złotych nagrody 4306 1 | awans na frajtra. Znowu poczta w Łyskowie, nim nie przyszła 4307 1 | ministra. Gdy w urzędzie pocztowym w Łyskowie mówiło się o 4308 21| że prezes Dyzma ma takie poczucie komizmu! Albo:~- Podochocił 4309 19| swego pokoju. Tu z całym poczuciem wielkości swej ofiary oznajmiła 4310 16| teraz rozmyśli się?... Może, poczuwszy wolność, nie zechce wiązać 4311 3 | urządzałem, sam projektowałem, poczynając od wskazówek dla architekta, 4312 13| była znowu pusta.~Niebo poczynało już szarzeć, gdy skręcili 4313 19| wiedzieć, co jest? Otóż tak, podałem się do dymisji.~- A z jakich 4314 21| Daj, Żorż, łapę! Serwus.~Podali sobie ręce i Dyzma wyszedł.~ ~ 4315 12| Niemal wszystkie dzienniki podały szczegółowy i pikantny opis 4316 1 | frenologię. Czaszka naprzód podana i bardzo rozwinięta szczęka. 4317 17| było - jak się ułożyli - podane całkowite nazwisko Hella. 4318 11| oznajmiła, że obiad jest podany.~Obiad był suty i wykwintny. 4319 13| panie złoty, przecie ten podatek obrotowy to zarzyna obywatela! 4320 22| przemyśle i niewypłacalność podatników składały się na obraz groźnego 4321 16| cholery! I więcej nigdy nie podawać. A panowie możecie zryć 4322 7 | się słyszy od innych, i podawanie za własne może dać duże 4323 10| dzięki jego żelaznej ręce był podawany jako wzór sprawnej organizacji, 4324 14| się z ust. Zerwała się i podbiegła do niego, zarzucając mu 4325 12| zapytał:~- A tam - wskazał podbródkiem na kotarę - gra Ambroziak? 4326 25| może Jaszuński?...~Nieco podchmielony pułkownik Wareda stuknął 4327 1 | się z ramion partnera i podchodząc do stolika, na którym pół-siedział 4328 1 | warta od...~- Od sałaty! - podchwycił pułkownik Wareda. Znowu 4329 6 | Mądra myśl, mądra myśl - podchwyciła pani Przełęska z akcentem 4330 6 | Krzepicki, siadając i wysoko podciągając nogawkę.~Dyzma postanowił 4331 12| Marietta.~- Przecie może się poddać - wzruszył ramionami pułkownik. 4332 8 | przysięgam ci, że więcej nie poddam się tej hipnozie już nigdy, 4333 12| Lecz Włoch nie myślał o poddaniu się. Znosił piekielny ból 4334 18| początku uprzedzić pana, że podejmuję się sprawy jedynie pod warunkiem 4335 17| od dawna wyglądały wysoce podejrzanie.~Nina nie słyszała rozmowy. 4336 8 | lecz bojąc się wzbudzić podejrzenia, musiał się zgodzić.~Gdy 4337 15| komuś o swych informacjach i podejrzeniach, doszedł wszakże do przekonania, 4338 8 | prostu podzielić się swoimi podejrzeniami z ojcem. Wiedział, że nienawidziła 4339 3 | jakby tylko najmniejsze podejrzenie powziął - przepadło wszystko.~ 4340 14| Już tego ukryć. Raz po raz podejrzliwie zerkał na Dyzmę, dając mu 4341 6 | Ten pan Dyzma ma trafne podejście do życia: chwyta je za grzywę 4342 13| cyrczku! Niechże cię kaczuszki podepczą! Myślałem, że szlaczek mnie 4343 14| przyjazdu i dodał, że z radością podjął się tej wycieczki, gdyż 4344 16| pozostawiając za sobą panikę.~Gdy podjeżdżał do pałacu, ujrzał w oknie 4345 3 | obok gazonu i stanęło na podjeździe. W otwartych drzwiach ukazała 4346 9 | nim przy sposobności i o podkładach kolejowych. Co?~Nikodem 4347 10| nieruchoma maska znakomicie podkreśla dowcip.~- Pan jest sloszliwy - 4348 2 | marzenia, jeszcze bardziej podkreślała nierealność całej transakcji. 4349 8 | słowa wymówił ze specjalnym podkreśleniem i roześmiał się głośno.~- 4350 20| prezesa Nikodema Dyzmy, podkreślił jego znakomity talent organizacyjny 4351 6 | warstwa pudru, jeszcze mocniej podkreślona jaskrawym karminem warg.~- 4352 11| utleniona dama o silnie podkreślonych oczach.~Dyzma nastroszył 4353 8 | obłąkanych... Trochę go podleczyli. Nie ma już teraz napadów 4354 8 | człowiekiem, który zdolny jest do podłego wyzyskania słabości uczciwej 4355 8 | tartaki pana Kunickiego,~Dyzma podłożył ręce pod głowę i wyciągnął 4356 6 | jej mięśni i połyskliwość podłużnych oczu robiły wrażenie natężonej 4357 13| prezesa banku, może posądzić o podmawianie jakichś bandytów do mordu!~ 4358 2 | swoich "narzeczonych", męty podmiejskie, wracające z pomyślnego 4359 8 | ciała, dziwnie ostrym i podniecającym, a przecież tak subtelnym.~- 4360 16| że ceckać się nie lubię. Podniecał się własnymi słowami i mówił 4361 12| nieukrywanej wściekłości. Podniecały okrzyki z galerii:~- 4362 8 | a zalecili ograniczenie podnieceń do minimum.~- Jak pani chce.~- 4363 21| tej scenie, a niektórzy, podnieceni nastrojem, pokrzykiwali 4364 25| obiadem, wywołując ogólne podniecenie.~Gabinet podał się do dymisji 4365 10| pas się zgina.~Nikodem w podnieceniu wstał i tupnął nogą.~- Wiesz 4366 17| informacje.~Ninę bardzo podnieciła ta wiadomość. Nie miała 4367 8 | z tego? - zarumieniona, podniecona w najwyższym stopniu wołała 4368 10| dziennikach, gdy dobiegły go podniecone głosy z sąsiedniego pokoju, 4369 17| przyjścia do banku był w podnieconym nastroju. Nie mógł się doczekać 4370 14| kolacji w alei Szucha móc podnieść wysoką wartość talentu zmarłego 4371 8 | zawołał w końcu - że to podniesie dochód Koborowa o jakieś 4372 25| rozpłakać. Krzepicki stał z podniesioną głową i dumnym spojrzeniem 4373 15| Nikodem wciągnął szyję w podniesione ramiona i nieoczekiwanie 4374 25| Szofer krzątał się przy podniesionej masce silnika.~ ~- Kto to 4375 16| Ninę.~Uśmiechnięta stała z podniesionymi rękoma i machała nimi na 4376 11| Rozległy się brawa i prezes, podniósłszy się z miejsca, kłaniał się 4377 15| bezczynnie na kanapie. Nie podnosił się nawet do telefonu, który 4378 19| atakowały, teraz wysoko podnosiły jego zalety, używając nazwiska 4379 6 | nosowe brzmienie głosu nie podobały się Nikodemowi z miejsca, 4380 21| Znali go dobrze z licznych podobizn w dziennikach. Gdzieś w 4381 20| u góry wyrzeźbiona była podobizna Nikodema, u dołu gmach banku, 4382 10| prasa ponownie zamieściła podobiznę Nikodema, z czego ten nie 4383 21| poczucie komizmu! Albo:~- Podochocił sobie młody małżonek i bawi 4384 25| zaufaniem, skutecznie temu podoła. Ze wysoki autorytet, wiedza 4385 17| bywały jednak kwestie, którym podołać nie umiał. Wówczas jedynym 4386 16| sobie sprawę, że sam nie podołałby administrowaniu Koborowem.~ 4387 15| Zaległo milczenie. Nikodem podparł pięścią brodę i odwrócił 4388 2 | chwilę w milczeniu, a że podpił sobie, zaczął ni z tego, 4389 14| pod przysięgą zeznać, że podpisała mi weksle.~- Nie bój się. 4390 7 | w kieszeniach spodni.~- Podpisałeś traktat, i to na korzystnych 4391 14| weksle, lecz blankiety, podpisane in blanco. Nina Kunicka, 4392 19| życiorys, no i fotografię z podpisem w rodzaju:~ ~Znakomity ekonomista, 4393 20| podwładni.~Następowały liczne podpisy.~Podczas całej uroczystości 4394 9 | musiał coś robić, mówić, podpisywać, decydować... I to wszystko 4395 7 | przedostatni dokument, jaki podpisywałem.~- Dlaczego przedostatni?~- 4396 21| lecz dostała tremy i mimo podpowiadaj ani rusz ust nie mogła otworzyć. 4397 10| się nazywa?~- Kunicki - podpowiedział Nikodem.~- Straszne - ciągnął 4398 7 | dzięki powtórzeniu projektu podpowiedzianego przez Kunickiego. Skonstatowanie 4399 3 | Pozwólcie - rzekł Kunicki podprowadzając Dyzmę - że wam przedstawię: 4400 1 | a jakiś ugrzeczniony pan podprowadził do drzwi sali, a nawet je 4401 11| i usunąwszy się z drogi podprowadziła Nikodema do przeznaczonego 4402 14| więzienia za współudział w podrabianiu pieniędzy.~Nikodem spojrzał 4403 3 | Wybacz pan. Mam nieco podrażniony system nerwowy.~- Proszę 4404 6 | nazwiska "Kunicki" przez podrobienie, dzięki przekupstwu, dokumentów, 4405 3 | rozkoszował się swą pierwszą podróżą w warunkach, które dawały 4406 3 | wszelki wypadek:~- Zboże podrożeje.~- Ba, jedynie w tym wypadku, 4407 19| granicę nie pojedziemy. Możemy podróżować po kraju.~- Masz rację, 4408 12| niby z nieprawego łoża, podrzutek...~- Przestań pan, do cholery!~- 4409 12| Wypomnienie tego, że jest podrzutkiem, skręciło mu wnętrzności. 4410 15| szef gabinetu premiera, podsekretarz stanu Jan Terkowski, został 4411 8 | Po każdej zaś odpowiedzi podskakiwał na krześle, klepiąc się 4412 9 | ryknął. Na stole z brzękiem podskoczyły nakrycia, a obie panie oniemiały.~ 4413 3 | alei. Za nim w niezgrabnych podskokach biegł ratlerek.~- Wariat - 4414 14| pokojów, by lokaj nie mógł ich podsłuchać, zabrali się do wertowania 4415 10| z tym, że Krzepicki może podsłuchiwać, odprowadził gościa w najdalszy 4416 12| czerwonej twarzy i dwie podstarzałe kobiety. W bufetowej sali 4417 14| wydaje, że obawy te nie mają podstaw. Niech pan weźmie pod uwagę 4418 3 | zwierzęce i drzewne - to jest podstawa wszystkiego. Dobrobyt rolnika 4419 19| jemu, Jaszuńskiemu, i innym podstawiać nogi.~Dyzma nie zdążył jeszcze 4420 8 | że trzęsiesz się z żądzy podstawiania mu swego ciała...~Chciała 4421 12| położył przeciwnika dzięki podstawieniu nogi, co jest chwytem niedozwolonym. 4422 12| przeciwnika w bok i nieznacznie podstawiwszy nogę, rzucił o ziemię i 4423 19| usiadła?...~- Ależ, Kasiu! - podsunęła jej fotel, sama zajęła drugi. 4424 10| księżna już znikła, a jemu podsunięto krzesło.~Usiadł, nie było 4425 11| białego jedwabiu na czerwonej podszewce.~Zerwał się na równe nogi 4426 21| wiedział, musisz mnie trochę poduczyć po angielsku.~- Ja? - oburzył 4427 11| leżały całe stosy ozdobnych poduszek. Tylko w środku stał wielki 4428 12| odczytać myśli swego dawnego podwładnego.~- Tak panu powiem, panie 4429 10| więc?... Czyżby jego dawny podwładny bał się, by ktoś nie usłyszał, 4430 16| powinien dawać przykład podwładnym.~Podał mu rękę i wyszedł.~ 4431 12| straszliwy chwyt, zwany podwójnym nelsonem. Ogromne jego ręce 4432 1 | przyglądał się odrapanym murom podwórza. Istotnie, prześladował 4433 6 | salonie warczał odkurzacz, na podwórzu rozlegały się salwy trzepanych 4434 16| tysięcy złotych i jeszcze podwyżkę pensji, ja krzywdy nikomu 4435 7 | wezwać maszynistkę, by jej podyktować wzmiankę do prasy.~Jaszuński, 4436 17| Warszawy.~Nikodem był kontent. Podyktował maszynistce depeszę, polecająca 4437 18| teraz weźmie maszynistkę i podyktuje jej odpowiedź na wniosek. 4438 21| pięćsetki i powiedział:~- Do podziału.~W pałacu już Krzepicki 4439 20| Odchodząc chciałem wam podziękować za to, żeście państwo byli 4440 17| Komisarz rozpłynął się w podziękowaniach i kładąc słuchawkę, nacisnął 4441 7 | się, wymawiając uprzejmie podziękowanie za tak starannie przygotowany 4442 16| solidarnie!~Nie wszyscy wszakże podzielali ten pogląd. Młody, niewiele 4443 8 | nocy, zamiast po prostu podzielić się swoimi podejrzeniami 4444 6 | natychmiast grupki gapiów, którzy podziwiali nie tylko samochód, lecz 4445 25| pan rząd silnej ręki, że podźwignie pan pomyślność kraju, który 4446 13| królu złoty, niechże pan pogada z ministrem komunikacji! 4447 17| mijając , powiedziała z pogardą:~- Tfy, bezwstydna pijaczka!~ 4448 12| przyjmowałem...~- Wielkie mecyje - pogardliwie skrzywił się Dyzma.~- Kiedyś 4449 3 | chorowitych dzieci. Wyniosły i pogardliwy wyraz rysów stanowił na 4450 25| monokl. Obrzucił wszystkich pogardliwym spojrzeniem i wyszedł trzaskając 4451 8 | spojrzeniem pełnym nienawiści i pogardy, lecz on tego nie spostrzegł 4452 8 | tajemnic! Możesz mną później pogardzać, ale wyznam ci wszystko. 4453 8 | obcowanie z ludźmi, gdyż to pogarsza jego stan. Ale czy ja wiem, 4454 16| wszyscy wszakże podzielali ten pogląd. Młody, niewiele ponad trzydziestkę 4455 20| publicznego z racji odmiennych poglądów, musiała na siebie zwracać 4456 25| przepełnione były informacjami i pogłoskami politycznymi, mnóstwem sprzecznych 4457 22| echem zaczęły się rozchodzić pogłoski, że wielu sprzedawało zlombardowane 4458 7 | nastawioną budą i Dyzma, klnąc pogodę, wcisnął się w kac auta.~ 4459 9 | dziewiąty~Dni biegły równe, pogodne i jasne. Dyzma zadomowił 4460 13| brunet, zawsze uśmiechnięty i pogodny, znany ze swej pasji zdrabniania 4461 14| później częste widywanie się z pogodnym jak majowy ranek Kunickim, 4462 14| zjawił się Kunicki. Zaczął od pogody i opowiadania o swojej wczorajszej 4463 8 | wzmiankę Dyzmy o ładnej pogodzie, Kasia odpowiedziała z wyzywającą 4464 17| bowiem, że tym może sprawę pogorszyć.~Taki stan rzeczy trwałby 4465 11| Nikodem wzdrygnął się. Pogrążony w mroku pokój, trzy nikłe 4466 12| zerwał się, zrzucając swego pogromcę z taką łatwością, z jaką 4467 17| szmata...~Nagle zerwała się i pogroziła pięścią w kierunku banku.~- 4468 15| oświadczyła, że byłoby to już pogwałceniem kanonów i że nigdy nie pójdzie 4469 11| W pokoju panował teraz pogwar stłumionych rozmów. Nikodem 4470 8 | wzburzona, by mogła się pohamować.~- Może zaprzeczysz - wołała - 4471 15| krzyknął Dyzma - no, na pohybel sukinsynom! Wypili. Jeden, 4472 17| że zawsze doskonale poinformowane, było pytanie: co się stało 4473 9 | wyrażała zarówno aprobatę dla pointy Nikodema, jak i przestrach.~ 4474 21| znaleźć odpowiedzi i to go poirytowało.~- Eeee tam - burknął - 4475 19| parafialnym kościółku, a później pojadą na całą wiosnę do Algieru 4476 21| Tymczasem niekończący się sznur pojazdów przewiózł gości do Hotelu 4477 17| jeszcze chwilę.~- No.~- Pójdź ze mną na noc...~Uczepiła 4478 3 | coraz gwałtowniejszą lawiną pojęć i spraw, o których nie miał 4479 9 | administratora, jaśnie pani pojechała do kościoła.~- Po pierwsze, 4480 9 | wręcz świetnie.~Po kolacji pojechali na spacer samochodem. Wieczór 4481 12| piekli się, panie Nikodemie - pojednawczo zaczął Boczek - przecie 4482 17| para pistoletów koniec.~- Pojedynek? - skrzywił się Dyzma.~- 4483 8 | wkrótce napiszę drugi list i pojedziesz pan z nim do Warszawy. Tymczasem 4484 3 | polany, pełnej świstu pił i pojęków siekier. Gdy ruszyli dalej, 4485 6 | hamujących, lecz sądzę, że gdy pojmie konieczność trzymania języka 4486 2 | wzięło i dlaczego - nie pojmował.~Im dłużej nad tym myślał, 4487 3 | jest jeszcze niewidzialne, pojmuje pan, damy. Jakże się panu 4488 6 | był jeszcze zdecydowany na pójście do tej pani Przełęskiej. 4489 7 | Kiedy pan wraca na wieś?~- Pojutrze.~- Szkoda. Ale nie mogę 4490 1 | nieprawdopodobne ilości pochłoniętych pokarmów - było wręcz męczące. Dyzma 4491 11| coraz wolniej, obfita doza pokarmu zrobiła swoje. Nikodem zasnął.~ 4492 15| gdy Reich przeczytał mu i pokazał ten list od pani Niny, który 4493 14| zdecydowana, Kunicki może się nie pokazywać w ministerstwie, lecz gdy 4494 14| tej zielonej teczki, którą pokazywałem panu... Pamięta pan? Wtem 4495 2 | ulokował w osobnej kieszeni. Pokazywanie takiej kupy pieniędzy u 4496 2 | prowincji.~- Nie mówiłam - pokiwała głową Walentowa - na prowincji 4497 11| Zbożowego całkowicie potwierdził pokładane w nim nadzieje, czego dowodem 4498 17| powiedzieć, gdyż poznał go na pokładzie statku włoskiego podczas 4499 3 | przykrości, polubiłem pana! - Poklepał go końcami palców po ramieniu. - 4500 7 | ministra, podziękował i poklepawszy urzędnika po ramieniu, pożegnał 4501 8 | brzmiała nuta niechęci.~- Co, pokłóciła się pani z panną Kasią?~- 4502 11| drzwiach stanęła, by złożyć pokłon Nikodemowi, i znikła. Za 4503 11| pochylona w niskim, długim pokłonie.~Był to dużych rozmiarów 4504 2 | zapełniało niewielkie dwa pokoiki przyciszonym gwarem rozmów 4505 6 | wszedł za nią do bocznego pokoiku, gdzie połowa mebli leżała


palis-pokoi | pokoj-promi | propa-psiku | pstre-sapac | sapal-stane | stani-trakt | tramw-veni | viii-wycho | wychu-zachw | zachy-zawro | zawst-zyczy | zydek-zyziu

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL