Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Tadeusz Dolega Mostowicz
Kariera Nikodema Dyzmy

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
stani-trakt | tramw-veni | viii-wycho | wychu-zachw | zachy-zawro | zawst-zyczy | zydek-zyziu

     Rozdzial
6508 17| wieczorem, będzie warować i stanic mu twarzą w twarz... I przyszła.~ 6509 7 | należało wreszcie powziąć stanowczą decyzję. Minister Jaszuński 6510 7 | lecz minister postawił stanowcze weto.~- Znowu się zalejesz, 6511 8 | zmaskulinizowane, pozbawione tego, co stanowi treść kobiecości. Na przykład... 6512 22| sprzedawało zlombardowane zboże, stanowiące własność Państwowego Banku 6513 11| sztuka!~W małym saloniku, stanowiącym poczekalnię, Dyzma ujrzał 6514 3 | i pogardliwy wyraz rysów stanowił na niej taki sam kontrast, 6515 3 | i silnie opalona cera - stanowiły jaskrawy kontrast. Przy 6516 25| na utrzymanie zajmowanych stanowisk. Toteż o niczym innym nie 6517 9 | stanowisko prezesa banku ze stanowiskiem plenipotenta, gdyż Kunicki 6518 9 | dawne miejsce, po czym, starając się zachowywać jak najciszej, 6519 14| elokwencji Krzepickiego, starającego się stworzyć pozory bezinteresowności 6520 14| pan mi z nieba spadł.~- Staram się, jak mogę.~Wytłumaczył 6521 8 | kosztować to będzie wiele starań i zabiegów. Czy pan ma stosunki 6522 9 | wzrok jej wyrażał tyle, że starczył za najgorętsze pocałunki.~ 6523 19| przejętego troską o losy państwa, starganego walką prywatnego zakochanego 6524 3 | Kunicki mu przerwał:~- Panie Starkiewicz, ukłoń się pan, to jest 6525 3 | których Kunicki wypytywał Starkiewicza o jakieś dane, Nikodem rozglądał 6526 17| ogromne powodzenie. Młodzi i starsi panowie nadskakiwali jej 6527 9 | pobliżu tartaku spotkał starszego majstra z papierni, który 6528 7 | panowie i coś pięć czy sześć starszych pań. Przy kilku stolikach 6529 12| portiera.~Szofer nacisnął starter i otworzył drzwiczki.~- 6530 16| rozbudził się na warkot starteru, koła pośliznęły się na 6531 3 | dojrzeć jego końca. Wśród starych dębów, kasztanów, lip i 6532 14| się z rozmowy z paru mocno starzejącymi się paniami, natychmiast 6533 13| coraz więcej, a jednak nie starzeje się. Ale i pan doskonale 6534 6 | odwiózł Dyzma na Kolonię Staszica, sam zaś wrócił do hotelu.~ 6535 17| gdyż poznał go na pokładzie statku włoskiego podczas wycieczki 6536 11| tej chwili dam Mistrzowi statut Loży i Wyznanie Trzech Kanonów 6537 12| że te trzeszczały w stawach. Przez zaciśnięte zęby wyrywały 6538 12| się głuche rzężenie. Walka stawała się coraz gwałtowniejsza. 6539 3 | Ja tu, panie, na głowie stawałem, żeby mojej pani usłać gniazdko, 6540 17| po gębie i jak będzie się stawiał, para pistoletów koniec.~- 6541 2 | duszno, parno i czuć było stęchliznę.~- Może by okno otworzyć? - 6542 12| przewalały się po arenie, wśród stękania i charkotu przyduszonych 6543 11| zaczerpnąć powietrza i odepchnął Stellę. Zobaczył wówczas wśród 6544 7 | wymyślenie nowego sposobu stemplowania listów. Jemu dadzą chyba 6545 18| sąsiednim stoliku siedziały dwie stenografistki.~Minister skarbu suchym, 6546 17| zatoczyła się i upadła na stertę brudnego śniegu.~Nie wstawała. 6547 14| Boże, jak ja strasznie stęskniłam się za tobą!~- A ja niby 6548 21| wymawianych nazwisk biegł wśród stłoczonych głów.~- Książę Roztocki... 6549 14| dopiero podniosła nań oczy i stłumiony okrzyk wyrwał jej się z 6550 11| pokoju panował teraz pogwar stłumionych rozmów. Nikodem pociągnął 6551 3 | człowiek, na którego wywrócono stóg siana. Stracił wszelką orientację 6552 9 | trzeba trzymać! No, czego stoisz?~Lokaj ukłonił się i wyśliznął 6553 16| i każ osiodłać konia... Stój! Nie, każ zaprząc sanki.~- 6554 16| właśnie latarnie. Kilku ludzi, stojących przy drodze, zdjęło czapki.~- 6555 8 | cię nie zapomnę... Będę stokroć nieszczęśliwsza niż dotychczas... 6556 7 | zielonego sukna, i małe stoliczki, pokryte białymi serwetkami, 6557 6 | kawiarni, a znalazłszy z trudem stolik i zamówiwszy herbatę z ciastkami, 6558 12| Nikodem pochylił się nad stolikiem i zaczął objaśniać. Zarówno 6559 1 | Zauważył, że dokoła kilku stołów panowie i panie jedzą, stojąc 6560 16| pozostały liczne mokre ślady stóp, śnieg bowiem na dworze 6561 16| na Białystok - Grodno.~Ze stopni wagonu zeskoczył ostatni 6562 21| Nikodem zatrzymał się na stopniach i kłaniał się cylindrem 6563 7 | z największą ścisłością stosowałem się do wszystkich ustaw 6564 10| ropę naftową nie mogą być stosowane, co zadowoliło rząd.~Z racji 6565 21| się zmęczeni i poszli spać stosunkowo wcześnie. Jeszcze wieczorem 6566 8 | dostanę zawrotu głowy i stracę równowagę...~- Hm... czy 6567 2 | pięćset złotych, interes straciłby dla Dyzmy swoją abstrakcyjną 6568 7 | wiadomej sprawie...~- Nic straconego. Wkrótce będę w Warszawie 6569 22| bankructwach, lokautach, strajkach i masowych samobójstwach 6570 13| i wymierzył obcasami dwa straszliwe ciosy w twarz.~Okropny ból 6571 12| większych pijaństwach.~Był tylko straszliwie osłabiony.~Każdy ruch, ba, 6572 12| udało mu się ująć Tracca w straszliwy chwyt, zwany podwójnym nelsonem. 6573 8 | potrafię już teraz żyć tym strasznym życiem... Nie potrafię żyć 6574 14| dzwonek.~- Bydlę, on sądem straszy, tfu! - splunął Dyzma na 6575 25| wydaniem broszury pt. "Błędy strategiczne Napoleona Pierwszego, Aleksandra 6576 12| która za chwilę zostanie stratowana przez nosorożca.~Rozległ 6577 10| jak par example w muzice Strawiński...~- Ach - wyjaśnił łysy 6578 10| Krzepicki kiwnął głową i zaczął streszczać przyniesione papiery. Nikodem 6579 1 | ograniczeń, wprawdzie z tym strojem wiązał nadzieję na łatwy 6580 11| ze mną - pomyślał Dyzma - strugają ze mnie wariata.~- Tak - 6581 21| powstrzymał go:~- Co pan strugasz wariata. Ja nie Antoniemu 6582 17| wykręconego prześcieradła lały się strugi brudnej wody. Trzęsła się 6583 3 | jakaś mania do przerabiania struktury gospodarczej kraju! Przecie 6584 6 | rozmachem, a przez nie jak strzał armaty huknęło gromkie:~- 6585 9 | A jeżeli któremu z nich strzeli do głowy napisać do jakiego 6586 3 | klonowa, na końcu której leżał strzelisty pałac, nieco dziwaczny i 6587 19| nieznajomość obcych języków. Tymi strzępami niemiecczyzny, jakimi od 6588 11| przebiegał myślą wszystkie strzępy słów łacińskich, jakie znał 6589 12| fabryce taki huk, że nerwy nie strzymają. To nie dla mnie...~- Może 6590 11| boczną drogę między nisko strzyżone żywopłoty, ujrzał duży pałac, 6591 3 | walizy.~Syn rejenta Windera, student ze Lwowa, niegdyś cały Łysków 6592 9 | ukończył w Rydze, a wyższe studia ekonomiczne w Oksfordzie, 6593 14| udostępnienia wybranym możności studiów rozpoznawczych.~- Owszem - 6594 25| podchmielony pułkownik Wareda stuknął kieliszkiem w stół,~- Nie, 6595 14| ciebie do kryminału wsadzę.~- Stul mordę, stary grandziarzu! - 6596 8 | zawsze wmawiasz, że jestem stuprocentową kobiecą? Uwierzyłam ci i 6597 8 | spotykam na swojej drodze stuprocentowego mężczyznę...~- Samca - syknęła 6598 15| wymownego argumentu pod postacią stuzłotówki.~Dzięki temu misterium mogło 6599 17| Największe ułatwienie w niej stwarzał fakt sfałszowania nazwiska 6600 11| całości to, że chodzi o stwarzanie "zrzeszeń siostrzanych", 6601 6 | autentycznymi dokumentami, stwierdzającymi jego niewinność, ale nie 6602 6 | gdy usiadł, jednogłośnie stwierdzono, że doskonały kompan i że 6603 6 | nogą. Aksjomat ten został stwierdzony w kuchni jednogłośnie o 6604 14| popierania przygotowań do stworzenia Akademii Literackiej.~- 6605 25| dadzą pełnię rękojmi, stworzy pan rząd silnej ręki, że 6606 7 | był z nim na "ty", od razu stworzył atmosferę intymną. Minister 6607 15| faktem. Wolał jednak nie stykać się z Terkowskim i z tego 6608 9 | prezesem na dobre. Oczywiście, stykając się z nim nieustannie, szybko 6609 3 | uszy ludzi, z którymi się stykał. Teraz dopiero stwierdził, 6610 8 | świadomie. To jest jego styl, jego typ. To ja nad tobą 6611 13| pan gabinet, ze smakiem, stylem. Może zrobi mi pan łaskę, 6612 6 | prochu zadzierając do góry stylowo rachityczne nogi. Wśród 6613 11| istnieniu których dotychczas sam subiekt czy obiekt, jeśli pan woli, 6614 1 | miejsce zajmuje. Ważny mi sublikator.~- Zapłacę - bąknął Dyzma.~- 6615 11| Jej pogoda, połączona z subtelną nerwowością, daje amalgamat 6616 10| oglądał zwierzchnika. Znał subtelne usposobienie Niny i nie 6617 8 | Dość miałam dowodów jego subtelności. Jeżeli zaś jest brusque, 6618 8 | podniecającym, a przecież tak subtelnym.~- No!...~- Psiakrew! - 6619 18| stenografistki.~Minister skarbu suchym, urywanym głosem uzasadniał 6620 11| się trzy świece.~Nadto od sufitu zwieszała się ampla, zalewająca 6621 9 | lecz tak potężny, że musi sugestionować. Kasia powiada, że on jest 6622 9 | na równi z innymi swymi sukcesami ostatnich czasów.~Natomiast 6623 21| goście, nie znający jego sukcesów łyskowskich, dzielili się 6624 10| Początkowo rozważał swoje sukcesy z przyjęcia u księstwa Roztockich.~ 6625 9 | ma takie potrzeby... Tych sukien!... Trzy razy na dzień się 6626 3 | marzycielską. Elegancka letnia sukienka z surowego jedwabiu odsłaniała 6627 15| krzyknął Dyzma - no, na pohybel sukinsynom! Wypili. Jeden, drugi, trzeci, 6628 7 | uderzające świeżością zielonego sukna, i małe stoliczki, pokryte 6629 8 | Ot, tak sobie. Dawno tej sukni nie nosiłam.~- Wiesz dobrze - 6630 7 | spraw i odkładanie ich pod sukno, gdy zaś ten zasłaniał się 6631 15| zaradzić. Z niespodziewanym sukursem przyszła jedna z pań, baronowa 6632 6 | myśli, kto? Szach perski? Sułtan turecki?... Siostrzeniec 6633 16| gospodarcze?... A że wymaga sumiennej i pilnej pracy, to ma rację 6634 25| ogólnym gwarze nie słyszano sumitacji pułkownika.~- Proponuję 6635 1 | Staruszek zaczął przepraszać i sumitować się, przy czym wyrazy padały 6636 12| wszędzie suniesz nos?~- Nie sunę, tak przez ciekawość. No 6637 12| przyjaciel i tyle. Po co wszędzie suniesz nos?~- Nie sunę, tak przez 6638 12| pod którą grały wielkie supły mięśni, stał na rozstawionych 6639 3 | Elegancka letnia sukienka z surowego jedwabiu odsłaniała szyję 6640 14| dzisiaj go aresztuję, bardzo surowo przesłucham, pokażę mu wszystkie 6641 18| łączącym powagę z elegancją, surowość form ze znajomością smaku, 6642 8 | Prawda, może jest nieco surowy, a nawet, powiedziałabym, 6643 1 | spalonego tłuszczu i woń suszących się pieluszek. Z kąta rozległ 6644 2 | restauracji już zamkniętych, sutenerzy, przepijający nocny dochód 6645 11| rozłożyste jej biodra wraz z suto uposażonym otoczeniem wysunęły 6646 11| obiad jest podany.~Obiad był suty i wykwintny. Zastanowiło 6647 3 | Ze złoconych brązów, z sutych ram obrazów, z lśniących 6648 14| Dyzmę za guzik i z niezwykłą swadą zaczął mu klarować zasady 6649 10| Panowie wstali i wymawiając swe nazwiska mocno ściskali 6650 3 | zarówno nazwisko, jak i wygląd świadczą, że pochodzisz z gminu, 6651 9 | nadmierne podatki, na ciężar świadczeń socjalnych, lecz już nie 6652 13| to zarzyna obywatela! I świadczenia! Słowo daję. Śliczny ma 6653 14| poparcie pana prezesa, niech świadczy fakt, że właśnie w tych 6654 10| byli zadowoleni z atrakcji. Świadczyło o tym wciąż rosnące koło 6655 16| posadę dziś nie tak łatwo. A świadectwo to już dam takie, że no! 6656 18| sporządzenie dodatkowych zeznań świadków...~- Ale ci świadkowie przecie 6657 6 | już jarzyły się tysiącami świateł. Chodnikami snuły się tłumy 6658 14| zupełnie ciemno, gdy dojrzeli światełka Koborowa. Wysiadł przed 6659 9 | takich przymiotników, jak: światły, znakomity, twórczy... W 6660 12| Przyjechał ten największy siłacz światowy, zapomniałem, jak się nazywa, 6661 21| utrzymywały porządek. Po schodach świątyni spływał na jezdnię czerwony 6662 11| nikłe płomyki woskowych świec nad nim i te leżące w bezruchu 6663 2 | drobna postać Kunickiego, świecąc bielą gorsu i srebrną siwizną 6664 11| nad nim paliły się trzy świece.~Nadto od sufitu zwieszała 6665 11| czy zgadzasz się przyjąć święcenia Wielkiego Trzynastego? Odparł 6666 11| kogoś potrącony wywrócił się świecznik i pokój zaległa ciemność, 6667 11| drugiego, gdy ten wymieni święte hasło, dotykając lewą dłonią 6668 6 | uderzyła jaskrawa reklama świetlna. Kino. Jakże dawno nie był 6669 1 | się ku Dyzmie pułkownik - świetnieś pan tego Terkowskiego osadził. 6670 11| zdania, że Marietta jest świetnym materiałem na medium. Jej 6671 9 | do jednej z księgarni na Świętokrzyskiej i nabył trzy dzieła: Słowniczek 6672 9 | A wy tobyście wiecznie świętowali. Naród z was taki.~Założył 6673 1 | Elektoralnej również tłumy: świętujący Żydzi zapełniali nie tylko 6674 12| kamienną podłogę pokrywały świeże trociny.~Zza zielonej kotary 6675 7 | stoliki do kart, uderzające świeżością zielonego sukna, i małe 6676 19| Daruj... Masz usta jeszcze świeższe i jeszcze bardziej soczyste 6677 3 | desek, wokół polany, pełnej świstu pił i pojęków siekier. Gdy 6678 2 | zatarł ręce.~Zaczynało już świtać. Na seledynowym kloszu nieba 6679 21| będzie pan miał zupełną swobodę. Będziemy żyć razem, we 6680 9 | sama czuła się teraz lżej i swobodniej.~Jeździła z Nikodemem samochodem 6681 21| Wszystko. W ogóle będziesz pan swobodny. Nawet dam panu pieniądze 6682 22| od dawna nie posiadanej swobody, jeździł konno, a nawet 6683 12| widzisz pan, panie Nikodem, my swojak! z jednych stron, to musimy 6684 12| przydadzą się.~- Uuu... swołocz!...~Nikodem wyjął z kieszeni 6685 11| Dziwne wino - zauważył.~- Syćmy się dobrodziejstwem peyotlu - 6686 19| świetnie zrobi. Teraz na Sycylii jest wiosna...~Nina uśmiechnęła 6687 3 | parowozik zaczął sapać i syczeć, usiłując ruszyć z miejsca 6688 8 | drgnęła. Z daleka rozległ się sygnał samochodu.~Po chwili światło 6689 9 | otwierały i ujrzał w nich sylwetkę z rozkrzyżowanymi ramionami.~ 6690 17| ani stróż nie zauważyli sylwetki dziewczyny, która przyglądała 6691 11| piersi wkrótce zabłyśnie symbol wiedzy, władztwa i szczęścia. 6692 6 | izba była dlań takim samym symbolem ponurej rzeczywistości, 6693 6 | Orkiestra grała jakieś symfoniczne kawałki. Sala z wolna zapełniała 6694 17| w rym domu, który swoją sympatią darzy prezes Nikodem Dyzma.~ 6695 17| że nie starała się swej sympatii dla tego przybłędy ukryć.~ 6696 9 | zbyt brutalny, może zbyt symplistyczny, lecz tak potężny, że musi 6697 14| na nazwisko Leona Kunika, syna Genowefy Kunik i N.N. W 6698 10| poprawił książę.~- Czyż to nie synonim? -..uśmiechnęła się księżna 6699 21| gościnne pokoje, zaś jej sypialnię przeniesiono do pokoju sąsiadującego 6700 17| wahania.~- A dlaczego go sypiesz?~- To moja sprawa.~Przodownik 6701 8 | Tak, właśnie prymitywność, syplicyzm natury...~- Jakoś łatwo 6702 1 | Rozmyślania Dyzmy przerwał ryk syren okolicznych fabryk. Walentowa 6703 3 | jabłko, cacko, wychuchane, systematyczną pracą, ciężkim trudem postawione 6704 2 | topniejące punkciki gwiazd. Systematyczne szeregi latarń jaśniały 6705 9 | encyklopedii zabrał się z całą systematycznością. Zaczął czytać od początku 6706 12| sekretarzu, co?~Boczek usiadł.~- Sza, panie Nikodemie. Czy nie 6707 6 | A jak pani myśli, kto? Szach perski? Sułtan turecki?... 6708 9 | wzruszyła ramionami - ale szachem perskim pan chyba nie jest? 6709 2 | Szybko zorientował się, że szacunek, graniczący z zachwytem, 6710 11| powtórzyły głosy.~- Witaj szafarzu wiedzy!~- Witaj... witaj...~- 6711 3 | walizy, rzeczy umieścił w szafie i przeszedł do łazienki. 6712 11| jakby klasztor, to znów, że szajkę szantażystów czy handlu 6713 18| jest hersztem szpiegowskiej szajki bolszewickiej i długo go 6714 3 | przy tym wieprzu, przy tym szakalu. Co Nina panu mówiła?~- 6715 11| gotowi do drogi, zawołała:~- Szakrew! Brwia mi do oka zalazła! 6716 8 | łódką?~- Dobrze.~Wzięła szal i parasol, gdyż słońce piekło 6717 6 | wspaniały. Kobiety za nim szalały, a przy wspólnym stole konwersacja 6718 1 | nie zdawał sobie sprawy z szaleństwa, jakie popełnił, ochłonął 6719 6 | niech pan wybaczy, mam dziś szaloną migrenę i służba doprowadziła 6720 11| podróży.~Ruszyła z miejsca szalonym tempem, omal nie przejechała 6721 17| Kunickiego diabli wzięli, dostał szału radości i bez palta wybiegł 6722 2 | strawił moc czasu, gdyby i ta szansa wymknęła mu się z ręki... 6723 25| nich mogły się zachwiać szansę na utrzymanie zajmowanych 6724 7 | takiego darmozjada... To szantaż!... niewdzięcznik!...~- 6725 11| klasztor, to znów, że szajkę szantażystów czy handlu żywym towarem, 6726 7 | usposobiony do rozwiązywania szarad.~- Otóż rozmawialiśmy o 6727 21| nabrał pędu i peron znikł w szarej mgle miasta. Nina zarzuciła 6728 6 | żeby moje nazwisko było szargane w prasie...~- No, dobrze, 6729 6 | Krzepicki przywitał się szarmancko. Jego przesadnie rozrzucone 6730 14| ostry deszcz, za oknami było szaro.~ 6731 15| wyzdrowieję, nie wyzdrowieję - szarpnął się Dyzma. - Zdrów jestem, 6732 8 | dygotały. Nikodem jednym szarpnięciem uwolnił rękę. ~- Zrobię, 6733 17| takich wypadkach najlepiej szast prast bez gadania.~- Kiedy 6734 11| odzież pospolitą i przywdziać szaty białe, które znajdziecie 6735 2 | urzędnicze nawet na dygnitarskich szczeblach nie do pozazdroszczenia.~- 6736 1 | ustom i silnie rozwiniętej szczęce dolnej.~- A pan już gdzie 6737 8 | długo, rozwodząc się nad szczegółami i cytując fragmenty swojej 6738 12| pożegnaniu nie było nic szczególnego i to właśnie jeszcze bardziej 6739 12| gdyż kwestia stała się szczególnie aktualna.~Przy czytaniu 6740 14| dostawie progów kolejowych w szczególności.~O trzeciej Dyzma poszedł 6741 9 | dowiadywał się od niej wielu szczegółów z życia jej własnego i jej 6742 11| Przystąpiono właśnie do szczegółowych sprawozdań, gdy wszedł na 6743 8 | zaczął ujadać histerycznym szczekaniem, przypominającym kaszel.~ 6744 13| rady, trzeba go pomacać.~Szczęknęła sprężyna składanego noża 6745 12| Rozdział dwunasty~Przez szczelinę ciężkich firanek wdarła 6746 7 | znajomych perfum. Kartka była szczelnie pokryta ładnym okrągłym 6747 1 | listy się rozsypały.~Ma szczeniak szczęście, że dziś sucho - 6748 14| zmarłego kolegi i wyrazić szczere oburzenie z powodu zapoznania 6749 11| papiery w kąt pokoju.~Był w szczerym kłopocie. Wszystko to spadło 6750 11| policjanta na zbiegu ulic i szczerząc zęby do swego nieco wystraszonego 6751 18| i uśmiechnął się jeszcze szczerzej.~Krzepicki przeczytał uważnie 6752 6 | strzepnął palcami.~- Bądźmy szczerzy... Ja nie wierzę w platoniczne 6753 13| i marzeniami o przyszłym szczęściu we dwoje.~W jednym z listów 6754 8 | szczęśliwy początek wróży równie szczęśliwe zakończenie.~- Jak to? - 6755 25| się nie boję. Co jak co, a szczęśliwych pomysłów panu nie brak. 6756 9 | bez słów wskazał służącemu szczotkę.~- Uch, cholera! - burknął, 6757 12| goryla. Naprzeciw wyższy i szczuplejszy Tracco o lśniącej skórze, 6758 6 | pięćdziesiątki, lecz żywe ruchy i szczupłość figury robiły młodszą. 6759 10| sprawozdanie poszczególnych szefów działów, on referował korespondencję, 6760 25| wedle obliczeń wojewody Szejmonta co najmniej pięćset karatów.~ 6761 2 | pucołowatego pugilaresu kilkanaście szeleszczących banknotów.~- Oto pięć tysięcy 6762 8 | ściekały łzy. Kasia objęła i szeptała pieszczotliwe słowa. Wtem 6763 1 | się pod ręce, chichotały i szeptały ze sobą. Po bramach stały 6764 11| ciemność, pełna namiętnych szeptów i spazmatycznego, oszalałego 6765 21| dziennikach. Gdzieś w dalszych szeregach ktoś krzyknął:~- Niech żyje 6766 18| odliczającego wyrazy z płynnością szerokiej powolnej rzeki.~Nad głową 6767 7 | papierosa. Jaszuński chodził szerokimi krokami z rękoma w kieszeniach 6768 7 | cztery od sta i dać termin sześcioletni. W ciągu sześciu lat musi 6769 3 | sta. Uważa pan? Powiedzmy, sześcioletnie. A przecie, do pioruna w 6770 17| jałówek, ale płaci wekslami sześciomiesięcznymi firmy "Natan Golder i S-ka", 6771 16| Rozdział szesnasty~We wtorek Nikodem wraz z 6772 3 | ostrym kłusem.~- Co, ładne szkapiny? - zmrużył oko Kunicki. - 6773 1 | Rzeczywiście, w spodniach była szklana cygarniczka, a we fraku 6774 2 | wszyscy zasiedli do śniadania. Szklaneczka, która niegdyś była słoikiem 6775 9 | rzekł Dyzma podnosząc szklaneczkę - no, panie Krzepicki, tylko 6776 2 | szkła.~Nikodem wypił dwie szklaneczki wódki, przekąsił zimnym 6777 16| prezesa.~- Zabrać mi zaraz te szklanki, do ciężkiej cholery! I 6778 6 | Po wczorajszym deszczu szkliły się jeszcze tu i ówdzie 6779 1 | blondyn o żywych ruchach i szklistych oczach.~- Wacek! - zawołał. - 6780 8 | Czy pan skończyłeś jaką szkołę?~Dyzma milczał.~- Co dotyczy 6781 11| jakie znał z kościoła i ze szkoły. Nagle rozjaśniła się mu 6782 7 | się z premierem. Jedynym szkopułem, jaki widzę w pańskim znakomitym 6783 3 | Kunicki?! Kunicki to dobre szlacheckie nazwisko, które ta pijawka 6784 6 | dostawach i przywłaszczeniach szlacheckiego nazwiska "Kunicki" przez 6785 6 | Ciocia wie, poluję tylko na szlachetną zwierzynę, którą ta świnia, 6786 19| bydlę zdobyło się na tyle szlachetności. Ale mniejsza o to. Przyjechałam 6787 6 | Nikodem Dyzma (kurlandzka szlachta), któremu całkowicie mogę 6788 6 | nazwisko do kurlandzkiej szlachty, natomiast zaniepokoił fakt 6789 13| kaczuszki podepczą! Myślałem, że szlaczek mnie trafi ze śmiechu! To 6790 16| powitanie.~Była jeszcze w szlafroczku, lecz zbiegła do halki, 6791 6 | fruwały nad rumowiskami poły szlafroka.~W salonie warczał odkurzacz, 6792 10| ujrzymy pana w generalskich szlifach?... Proszę, panowie pozwolą...~ 6793 8 | ramionach i zaczęła płakać. Szloch unosił nierównym rytmem 6794 8 | o-cza-ro-wać!~- Boże, Boże - szlochała Nina.~- Brzydzę się tym, 6795 15| przyjazdu Windera. A wówczas szlus. Skończone wszystko. Jak 6796 6 | przypominało ono teraz wygniecioną szmatę. Zły był na siebie, chociaż 6797 12| Lewandowskim "ma gadanie", to bez sznapsa nie obejdzie się.~Ambroziak 6798 21| Tymczasem niekończący się sznur pojazdów przewiózł gości 6799 1 | paczkę gazetą i poprosił o sznurek. Wrócił i Walenty, kobieta 6800 18| zwisały na białych jedwabnych sznurkach dwie wielkie woskowe pieczęcie. 6801 6 | na motorach, bo wszczął z szoferem rozmowę, w której raz po 6802 2 | Icka był tłok. Dorożkarze, szoferzy taksometrów, kelnerzy z 6803 1 | się nad zlewem, rozczesał szorstkie włosy i naciągnął krochmaloną 6804 15| Proszę - odezwał się szorstko.~Z panią Koniecpolską była 6805 12| Nikodema. Gdy auto skręciło na szosę, obejrzał się.~- To świnie! - 6806 11| panien, które minęli na szosie. Nowe powitania i prezentacje. 6807 25| Krzepicki rozmawiał z wysokim, szpakowatym brunetem. Obaj przy wejściu 6808 21| po bokach ustawiono dwa szpalery zielonych brzózek. Sam budynek 6809 13| człapanie pantofli. Przez szparę sąsiednich drzwi wpadła 6810 14| pokażę mu wszystkie te szpargały i zamknę na jakieś, powiedzmy, 6811 15| grudniowy zaglądał już przez szpary zasłon okiennych, gdy towarzystwo 6812 17| Nie, bracie, po takim szpasie będzie musiał zapakować 6813 6 | wskoczyła na mnie jak szpic na garbatego. Diabli mnie 6814 17| żadnego powodu.~- A może szpieg? - niepewnie powiedział 6815 17| Niby dlaczego ma być zaraz szpiegiem?~- Może nie być, a może 6816 16| przecie on z nas chce szpiegów zrobić!~- I co za ton!~- 6817 16| on nikogo nie zmusza do szpiegowania.~- Tak? A co znaczą te nagrody 6818 16| towarzyskie, a sprawy...~- Sprawy szpiegowskie! Wstyd panu, panie Taniewski, 6819 8 | Dziś przy śniadaniu takie szpilki mi wsadzała.~- No, ale pan 6820 9 | sztama! Rozumiesz pan? Szrama! Sztama, to znaczy, musimy 6821 6 | widocznym przez żelazną koronkę sztachet. Na tarasie siedział jakiś 6822 17| Rabinowicz, daje po 700 złf za sztukę. Chce wziąć 30 jałówek, 6823 25| Międzynarodowy Kongres Kultury i Sztuki zdobył popularność, którą 6824 2 | palce namacały gruby plik sztywnych banknotów, uśmiechał się 6825 14| następnej kolacji w alei Szucha móc podnieść wysoką wartość 6826 9 | niechcenia spróbował otworzyć szufladę, lecz była zamknięta. Druga 6827 9 | ma? - pomyślał i odsunął szufladkę do połowy. Wewnątrz panował 6828 8 | mnie przed Niną? Może i ta szuja Kunik wie o wszystkim?~- 6829 3 | obecności nigdy nazywać tego szuję inaczej niż Kunik, łajdak 6830 8 | mężczyźnie robią z siebie - szukała mocnego epitetu - robią 6831 17| wciąż czekam na ciebie... Szukałam cię, ciągle myślałam, że 6832 14| ową piekielną noc. Oczyma szukały jego oczu, zachowując w 6833 9 | Przełęskiej zerwał się i głośno szurgając nogami, dziękował panu prezesowi.~ 6834 21| Żorża i jego niespodziewane szusy.~Dyzma zastał go jeszcze 6835 22| pod groźnym spojrzeniem szwagra. Z siostrą prawie nie rozmawiał. 6836 21| powiedzieli? Dawni koledzy i szwagry do tego, żeby "na pan"?...~- 6837 1 | Stojący na skraju chodnika szwajcar wywoływał samochody.~- Auto 6838 10| a multimilioner Zbigniew Szwarcnagel Neckerem dwudziestego wieku.~ 6839 10| powi, jak sze robi taki szwietny pomysl?~- Jaki pomysł?~- 6840 11| pachniało jakimś ni to grubym szwindlem, ni to kombinacją z duchami.~ 6841 13| prędziutko. Tak czy owak, aby szybciutko, taka moja metodka. Dyzma 6842 18| bibelotom w serwantce. W szybie serwantki dostrzegł kontury 6843 6 | jeszcze tu i ówdzie małe szybki wody, świeży ranek pełen 6844 9 | Kasia nie słyszała jego szybkich drobnych kroczków. Nie słyszał 6845 8 | upatrzywszy szczęśliwy moment, szybkim ruchem chciała list wyrwać. 6846 8 | O, niech pan patrzy...~Szybkimi ruchami rozpięła pidżamę. 6847 3 | mitraliezy swej wymowy, jeszcze szybszej i jeszcze bardziej sepleniącej 6848 7 | odstąpiłem...~- I co z tego? - szyderczo zapytał Dyzma. - Jak panu 6849 8 | ubrania gotowe. Nie odczuł szyderstwa i zdziwił się w duchu, że 6850 15| cholery! - rzucił z gorzkim szyderstwem.~- Kiedy? - twardo zapytała 6851 3 | nieproporcjonalnie długa szyja, zakończona bladą, malutką 6852 3 | Nikodem nieraz podziwiał szyk różnych przedmiotów toaletowych 6853 7 | dyrektor Olszewski bez powodów szykanuje tartaki pani Kunickiej?~- 6854 8 | suknię wieczorem na bardziej szykowną i że dłużej niż zwykle układała 6855 3 | sagi drzewa wzdłuż wąskich szyn kolejki polowej. Właśnie 6856 16| jajecznicę z dziesięciu jaj z szynką.~- Tylko żeby była tłusta!~ 6857 14| na talerz nałożył dużo szynki, kiełbasy, cielęciny i zabrał 6858 1 | robotniczych dzielnic. Z otwartych szynków dolatywały chrapliwe dźwięki 6859 12| zajęte.~Nikodem podszedł do szynkwasu.~- Większą? - zapytał gospodarz.~- 6860 10| posadę! Widzisz go! Wielką szyszkę kroił, a teraz w pas się 6861 8 | ramieniu i zapytał:~- Isn't it, old boy?~Dyzmie żyły 6862 1 | kilkadziesiąt kroków.~Na tablicy lokatorów przy nazwisku 6863 1 | Wojna, trzy lata służby w taborach baonu telegraficznego i 6864 1 | wyniesionych z mieszkania taboretach kobiety starsze z dziećmi 6865 1 | drzwi. Minął go pikolo z tacą tartinek, w nozdrza uderzył 6866 7 | białymi serwetkami, zastawione tacami, na których piętrzyły się 6867 12| się na krześle.~- Jeden tacce dojadł mi do żywego.~- Gość 6868 1 | Jedząc spostrzegł obok tacę z nalanymi kieliszkami. 6869 8 | ściernisk, ku nieruchomej tafli jeziora. Nina miała na sobie 6870 9 | Dyzmie wydawało się mgliste i tajemnicze. Postanowił sobie kiedyś 6871 9 | duchu posiadanie jakiejś tajemniczej siły i dziwnego umysłu.~ 6872 6 | gotowa i mnie wziąć za takiegoż. Wreszcie zjawiła się. Teraz 6873 12| więcej można wierzyć, jak takiemu bubkowi z gwizdkiem.~Cyrk 6874 12| sferach towarzyskich ma takież prawa jak każdy hrabia czy 6875 3 | mówiących o nich ze znawstwem i takimi skrótami, że nic z tego 6876 11| gwiazdkę, zawieszoną na takimż łańcuszku. Wśród uroczystego 6877 2 | rozjaśniło się w głowie. "Takiś sprytny, bratku! - pomyślał. - 6878 9 | połowy. Wewnątrz panował takiż uderzający ład jak i na 6879 2 | tłok. Dorożkarze, szoferzy taksometrów, kelnerzy z restauracji 6880 17| trąbka przejeżdżającego taksometru, natomiast zobaczyła, że 6881 12| Bielańskiej i wsiadł do taksówki.~- Róg Karolkowej i Wolskiej.~ 6882 10| zdecydował się na zmianę taktyki, której zawdzięczał famę 6883 9 | się w przypisywanych mu talentach zatroskała go inna myśl: 6884 11| odznaczać się wybitnymi talentami, być człowiekiem mądrym, 6885 14| podnieść wysoką wartość talentu zmarłego kolegi i wyrazić 6886 1 | się i począł szukać oczyma talerzy. Gdy znalazł i widelec, 6887 1 | tylko... tej... sałaty i talerzyka. Wareda wybuchnął głośnym 6888 1 | i panie jedzą, stojąc z talerzykami w ręku, lub siedzą przy 6889 25| jakeśmy sobie porykiwali na Tamizie? Lord Caeledin of Newdawn 6890 17| jeszcze namówić, odciągnąć od tamtej.~Odepchnął lekko.~- Odejdź.~- 6891 9 | rozporządzenia powtarzał tamtemu.~- Tak będzie najlepiej - 6892 13| zapałkę?~- Mam - odparł tamten i przystanął, sięgając do 6893 7 | Żorżem Ponimirskim. od tamtych czasów w serdecznej przyjaźni.~- 6894 10| ich na prawo i przedstawił tamtym Dyzmę, pułkownik znał obu 6895 1 | strony, do rodziny? Zawszeć tamuj coś dla pana znajdą.~- Przecie 6896 21| młody małżonek i bawi się tańcem.~- Ba, dlaczego nie ma się 6897 1 | przystojny był...~Zbliżył się tancerz.~Blondynka przyjrzała się 6898 17| nie wesoły, pies z nim tańcował! Ale widzisz, on mi nawala 6899 1 | urwało się w połowie taktu. Tańcząca para zatrzymała się w środku 6900 11| siebie szlafrok. Zaczęła tańczyć.~- Brawo! Brawo! - zawołały 6901 17| Najczęściej z nim rozmawiała i tańczyła.~Był to prawie czterdziestoletni 6902 1 | tańczył?~- Nie. To jest, tańczyłem, ale prywatnie. Nawet mówili, 6903 18| zza grobu miało kosztować taniej?... Nikodem zrozumiał.~- 6904 8 | Właśnie zamyślił się nad kwotą tantiemy, gdy usłyszał przyciszone 6905 1 | Blondynka pobiegła do garderoby. Taper zamykał fortepian.~Kandydat 6906 1 | Właściciel restauracji dał znak taperowi i tango urwało się w połowie 6907 7 | Filipa, o ciemnych zielonych tapetach i wysokich oknach, oszklonych 6908 7 | z układnym uśmiechem:~- Tara-tara-bum-cyk-cyk, stara fujaro!~Staruszek 6909 6 | piętrowa willa z obszernym tarasem, wychodzącym na ogród, a 6910 6 | z twarzą przypominającą tarczę, do której przyklejono ogórek 6911 12| skończyć.~Nagłym ruchem targnął przeciwnika w bok i nieznacznie 6912 1 | Grodzieńszczyźnie i o jakichś tartakach, które... - minister przerwał 6913 7 | piętrzyły się ciastka i tartinki.~Nikogo jeszcze nie było. 6914 21| do pałacu wysypano gęsto tatarakiem, po bokach ustawiono dwa 6915 19| nietakt!~- Cóż chcesz, ciociu, tatuś zawsze mówił, że siedemdziesiąt 6916 8 | pan mnie nie podejrzewa o tchórzostwo. Po prostu chciałabym uniknąć 6917 17| się znacznie wcześniej niż teatr - wchodził z nią na górę 6918 1 | Jezdnię. Gdy dotarł do placu Teatralnego, na ratuszowej wieży było 6919 7 | tyle zajęć i tyle rozrywek, teatry i przyjęcia, no i... piękne 6920 6 | Nikodema słowa z terminologii technicznej.~_ Wspaniały, wspaniały - 6921 14| strony na samej górze, że w teczce absolutnie wszystkie 6922 14| Nikodema. Zabrał się do teczek. Zaraz w pierwszej znalazł 6923 20| gabinetu nie zabiegałby o jaką tekę w nowym rządzie, Dyzma kategorycznie 6924 9 | Na odwrocie zaczynał się tekst:~ ~Przystępuję do pisania 6925 9 | niespodzianka: pod krótkim tekstem widniał podpis... Terkowskiego!~ 6926 1 | coś nieznajomego. Jakby tektura... Aha, to ten znaleziony 6927 12| i ciągle dowiaduje się telefonem, czy pan prezes nie przyjechał. 6928 14| komisarza Urzędu Śledczego, telefony, listy, konferencje, nie 6929 1 | Później Urząd Poczty i Telegrafu, nędzna pensja i wieczne 6930 17| gdyż oboje interesują się telepatią i wymieniają na ten temat 6931 11| Ruszyła z miejsca szalonym tempem, omal nie przejechała policjanta 6932 3 | inwentarz, charakteryzował temperamenty poszczególnych koni, układał 6933 18| Karczewski, wie pan, ten tenisista, i powiada, że telefonował 6934 7 | sprawunki. Kupił też piłki tenisowe dla pani Niny. Po sutym 6935 7 | mogę dostać dobrych piłek tenisowych. Byłabym wdzięczna, gdyby 6936 11| Nikodemowi, i znikła. Za nią w tenże sposób rozeszły się wszystkie. 6937 10| umieją...~- Ach, rozumiem, teoria bankrutuje w praktyce. Toteż 6938 21| pakować angielszczyznę w ten tępy łeb! Co za czaszka, przecie 6939 8 | i o tym, że najlepiej na teraźniejszość oczy zamknąć, uważać 6940 3 | potrzebował mówić, gdyż Kunicki terkotał bez przerwy. Miał zatem 6941 9 | się interesował bankiem i terminem rozpoczęcia jego działalności. 6942 15| przeszkodzi Mistrzowi w odbyciu w terminie misterium Loży. Termin właśnie 6943 6 | niezrozumiałe dla Nikodema słowa z terminologii technicznej.~_ Wspaniały, 6944 12| Antek Klawisz pójdzie i Teść pójdzie. Starczy.~- We trójkę 6945 8 | zrośniętych brwi.~- Pan na pewno tęskni za Warszawą, gdzie noce 6946 9 | Ninuś będzie tu strasznie tęsknił. Cóż ja pocznę, tak bardzo 6947 17| wiesz, że ja bardzo za tobą tęskniłam, bo wiesz, że nawet kochanka 6948 13| miłością i skargami na mękę tęsknoty, wspomnieniami chwil wspólnie 6949 14| małej widniał napis: "Mój testament", na drugiej zaś: "W razie 6950 17| powiedziała z pogardą:~- Tfy, bezwstydna pijaczka!~Mańka 6951 10| Pierwszoklaśna baba! Powiadam panu tipes-topes!...~- Niech się pan prezes 6952 9 | pana o przybycie jutro, tj. w piątek, o godz. siódmej 6953 3 | malachitowych kominków, z nieznanych tkanin i złotem tłoczonej skóry - 6954 3 | taki sam kontrast, jak i tkwiące w czerwonych obwódkach ogromne 6955 25| barona co do kolorystyki tła we wspomnianym obrazie,~- 6956 3 | nieznanych tkanin i złotem tłoczonej skóry - zdawały się krzyczeć 6957 7 | wspaniałego wozu, a jak źle tłoczyć się w ścisku na chodniku.~ 6958 15| Pierwszą osobą, którą poznał w tłoku czarnych fraków, był Terkowski.~- 6959 25| Wprawdzie mógłbym wziąć tłumacza, ale zaraz by wyszło na 6960 16| bałwanów, a gdy ten zaczął tłumaczyć się, że wystygłaby, ryknął:~- 6961 8 | Przypomniał mu się mały tłuściutki pan Boczek i jego żona, 6962 12| się.~- Boczek?~- Tak, taki tłusty facet. Codziennie przychodzi 6963 15| małe rybie oczy pływały w tłustych powiekach, a grube krótkie 6964 10| szeroko małe, zarośnięte tłustymi powiekami oczy. Wcale nie 6965 1 | przypieczonej cebuli, spalonego tłuszczu i woń suszących się pieluszek. 6966 21| Panie we wspaniałych toaletach, panowie w lśniących mundurach 6967 3 | szyk różnych przedmiotów toaletowych i teraz przy zakupach starał 6968 8 | lekko - że nie nałożyłaś toalety balowej.~- Kasiu!~- Co?~- 6969 21| korowodu gości. Przy obiedzie toastom również nie było końca. 6970 20| Przy stole wznoszono wiele toastów, nacechowanych serdecznością, 6971 11| pomyślał Dyzma - te baby toby człowieka zjadły... Właśnie 6972 10| kobietą ja miałem okoliczność, tobyś pan zdębiał!~- Chyba nie 6973 9 | być. Praca to grunt! A wy tobyście wiecznie świętowali. Naród 6974 1 | wa, wielka mi tajemnica. Toć pan sam Mańce opowiadał. 6975 17| myśleć.~Podano do stołu. Toczyła się zwykła rozmowa o niczym.~ 6976 10| przykrywały kartę księcia Tomasza Roztockiego, wydobywał 6977 14| pod pachą przynajmniej dwa tomy dzieł nieboszczyka hrabiego 6978 21| rozjarzone tysiącami lamp i tonące w kwiatach.~Auta i karety 6979 2 | bursztynowego płynu. Pokój tonął w mroku, w którym niewyraźnie 6980 20| Ulanicki i wygłosił w wesołym tonie utrzymane przemówienie, 6981 15| pan prezes - mc zmieniając tonu ciągnął Terkowski - że miałem 6982 1 | izbę znowu napełnił zapach topionego smalcu.~- Panie Dyzma - 6983 2 | tylko można było dostrzec topniejące punkciki gwiazd. Systematyczne 6984 1 | tymi samymi musiały iść torami, gdyż zapytała:~- Panie 6985 17| Kapelusz spadł z głowy, torebka wymknęła się z ręki i stuknęła 6986 17| twarz łokciem. Chwycił jej torebkę. Wewnątrz było kilka ubogich 6987 6 | reprezentacyjnie.~Istotnie wysmukłe torpedo zdawało się być uosobieniem 6988 11| szantażystów czy handlu żywym towarem, bo była mowa o "wciąganiu 6989 17| nie miała na to czasu. Wir towarzyski wciągnął całkowicie. 6990 12| tych najwyższych sferach towarzyskich ma takież prawa jak każdy 6991 3 | do czasu zerkał w stronę towarzysza, którego mina wyrażała skupioną 6992 3 | wnet się uspokoił, gdy jego towarzyszowi zaświeciły się oczy.~- 6993 12| Przestań pan, do cholery!~- Toż mówię, inni tak w całym 6994 13| zmiażdżenia twarzy trudno ustalić tożsamość ofiary. Żadnych dokumentów 6995 6 | gwarancją puszczenia dziś w trąbę obrzydliwej kolejki wilanowskiej.~- 6996 17| Dalsze słowa zagłuszyła trąbka przejeżdżającego taksometru, 6997 20| zebranych serdeczny żal, że tracą tak mądrego kierownika, 6998 21| czym ci odjechali karetą na tradycyjny spacer po Alejach.~Tymczasem 6999 3 | sobie poradzić? Szlag może trafić...~Dwugodzinne wypoczywanie 7000 19| wycofała się, sądząc, że trafiła na scenę zazdrości czy jakąś 7001 6 | aha! Ten pan Dyzma ma trafne podejście do życia: chwyta 7002 10| Laskownicki:~- Co za straszna tragedia tego domu! Wydali córkę 7003 11| ręce do góry i zawołała tragicznym szeptem:~- Imieniem Wszechmocnego 7004 6 | Przełęska zaczęła czytać list, w trakcie czego dostała wypieków i 7005 7 | kieszeniach spodni.~- Podpisałeś traktat, i to na korzystnych warunkach. 7006 1 | uważa pan, zacząłby mnie traktować, ze to niby z przyjacielskiej 7007 10| rządowych, a nawet opozycja traktowała go z szacunkiem, od czasu 7008 10| panie ładny, to pan mnie traktowałeś, pan wyrażałeś się do mnie, 7009 10| wszyscy arystokraci będą go traktowali na sposób Ponimirskiego.~


stani-trakt | tramw-veni | viii-wycho | wychu-zachw | zachy-zawro | zawst-zyczy | zydek-zyziu

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL