Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Tadeusz Dolega Mostowicz
Kariera Nikodema Dyzmy

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
viii-wycho | wychu-zachw | zachy-zawro | zawst-zyczy | zydek-zyziu

     Rozdzial
7510 13| dzisiejszej patrol rowerowy VIII komisariatu policji państwowej 7511 10| magnata, bo żonaty z baronówną von Lidemark...~- ...idea myśli 7512 1 | Walentowej powiedział?~- O wa, wielka mi tajemnica. Toć 7513 12| anieli noszą!~- Jak się masz, Waciu. Krzepicki skłonił się i 7514 6 | Warszawy.~- Prześpię się tu u Wacka, pa, Nikodemciu, pa... Ulanickiego 7515 6 | dowiedział się, że pułkownik Wacław Wareda latem zawsze mieszka 7516 7 | głośno swoje spostrzeżenie o wadzie niepunktualności coś ze 7517 12| Czekolada, lemoniada, wafle!~Gdy Nikodem wchodził z 7518 2 | te ogromną dla niego mają wagę, lecz ich istoty ogarnąć 7519 9 | mocniejszego podkreślenia wagi, jaką się przywiązuje do 7520 3 | ruszyć z miejsca kilkanaście wagonetek, naładowanych wielkimi klocami. 7521 3 | popychających z obu stron wagonetki.~Ludzie zdejmowali czapki, 7522 21| Pasażerowie z sąsiednich wagonów przyglądali się z zaciekawieniem 7523 1 | jeszcze w mieście i chwilę się wahał, wreszcie postanowił iść 7524 14| jest jasne - powiedział z wahaniem - ale będzie jasne. On stary, 7525 17| równe nogi i zaczął krzyczeć waląc pięścią w stół:~- Ach, ty 7526 17| podał w ten sam sposób Walaskowi. Walasek następnemu. Zataczając 7527 12| roznamiętnieniem wpatrywał się w walczących. W momentach niebezpiecznych 7528 12| do cyrku?... O nie, dziś walczy najsilniejszy człowiek świata... 7529 12| jak się nazywa, ale ma walczyć z mistrzem Polski, Wielagą. 7530 9 | Virtuti Militari oraz Krzyżem Walecznych, ostatnio zaś usunął się 7531 1 | uszczypliwych uwag pana Walentego Barcika i lekceważących 7532 13| pochylił się nad leżącym i walił go pięściami w brzuch i 7533 3 | lokajem zaopiekowała się walizami. W chwili gdy Dyzma zdejmował 7534 11| trzasku zamka w czarnej walizce. Dopiero gdy mocno potrząsnęła 7535 1 | Nikodem Dyzma otworzył walizę i wyjął frak.~- Oho - uśmiechnęła 7536 1 | Że zaś siedziała na jego walizie, Dyzma, nie chcąc jej przeszkadzać, 7537 11| intrygującym była czarna płaska walizka, stojąca na biurku.~Po sutym 7538 6 | karkołomnych przygód i bohaterskich walk odbija dziewczynę i w finale 7539 6 | cwałowała po mieszkaniu, niczym Walkiria na bojowisku. Wyprzedzał 7540 9 | sama ustawa była jeszcze wałkowana na komisjach sejmowych, 7541 20| chociaż może i nie byłem z wami delikatny, ale taka już 7542 9 | Krzepickiego z dyrektorem Wandryszewskim.~- Nie będę miał zbyt wiele 7543 3 | znalazła ujście. Spłukał wannę, uczesał się, nałożył pidżamę, 7544 11| peyotlu, boska... Czy czujesz war w żyłach, mój panie? Prawda? 7545 6 | poły szlafroka.~W salonie warczał odkurzacz, na podwórzu rozlegały 7546 11| usłyszał wyraźne głośne warczenie. Chciał zerwać się, lecz 7547 6 | Widać ciotka nie mniejsza wariatka od siostrzeńca. Niby wielka 7548 17| śmiechem.~- Nie wygląda na wariatkę, ale z uporem twierdzi to, 7549 21| chcą zamknąć znowu w domu wariatów... Brutus!...~Po jego bladej 7550 6 | ruszyło i korzystając z warkotu motoru, który zagłuszał 7551 10| Żółkiewski zajął Moskwę, że Jan Warneńczyk zdobył Wiedeń...~- Wszystko 7552 17| przyjdzie wieczorem, będzie warować i stanic mu twarzą w twarz... 7553 2 | pan rak trzy noce z rzędu warował, jak pies, na ulicy i grosza 7554 6 | policzkach bielała gruba warstwa pudru, jeszcze mocniej podkreślona 7555 14| znowu wyrok sądu na ten raz warszawskiego, skazującego już Kunickiego 7556 7 | konkretnym rezultatem swojej warszawskiej wycieczki, by olśnić Kunickiego 7557 16| bankach. Było prawie tyle, co warte Koborowo. Z głodu nie umrze.~- 7558 1 | sepleniącej wymowy płynął tak wartko, że minister, coraz bardziej 7559 21| zapłaciłem. Ale i ja mam swoje warunki.~- Jakie? - zaniepokoił 7560 7 | najpierw przywitał się - odparł wąsal.~- Dzień dobry - odburknął 7561 9 | starszy jegomość z siwymi wąsami i trzymał kapelusz w ręku, 7562 7 | przystrzyżone rudawo-blond wąsiki wyciągnęły się nad ustami 7563 8 | badawczo spod wspaniałego wąskiego łuku zrośniętych brwi.~- 7564 12| sobą orkiestrę.~Na długiej, wąskiej ulicy Karolkowej było ich 7565 2 | Dobrze - odparł. Szli wąskimi uliczkami w milczeniu.~Zaspany 7566 6 | czarnego jak smoła włosia. Wąsy i brwi, niezwykle bujne, 7567 11| władztwa i szczęścia. Oto ja, wasza siostra Orędowniczka, niegodnymi 7568 13| Pilchenowa - nie znam się na tych waszych kombinacjach politycznych, 7569 25| troska.~- Pan prezydent nie wątpi - ciągnął Litwinek - że 7570 3 | przestraszył się Dyzma.~- Nie waż się pan w mojej obecności 7571 10| zajrzał doń na chwilę w ważnej sprawie.~Tegoż wieczora 7572 1 | a tylko miejsce zajmuje. Ważny mi sublikator.~- Zapłacę - 7573 10| prowadząc lekką konwersację waży w głowie poważne sprawy. 7574 8 | jego żona, która musiała ważyć co najmniej sto kilo. Boczek 7575 6 | stosunkach z prokuratorem Ważykiem. Bodaj nawet Ważyk ożeniony 7576 2 | oczy zdawały się wówczas wbijać w mrok, usiłując odnaleźć 7577 17| policjantów grało w karty. Wchodzącą dziewczynę powitali ironicznymi 7578 17| wargi.~- Walasek - rzekł do wchodzącego policjanta - weźcie do 7579 11| towarem, bo była mowa o "wciąganiu bodaj podstępem młodych 7580 12| po kilku chwytach dał się wciągnąć w piruet i położył się brzuchem 7581 14| zagadał Nikodema projektem wciągnięcia Nikodema w akcję popierania 7582 9 | godziny biurowe, codzienne wczesne wstawanie...~Dyzma klepnął 7583 2 | rzeczy bezpiecznych.~Pomimo wczesnej pory u Icka był tłok. Dorożkarze, 7584 17| kino kończy się znacznie wcześniej niż teatr - wchodził z nią 7585 14| kropelkami. Zbliżał się wczesny jesienny zmierzch. Nikodem 7586 17| miała być przeprowadzona wczesnym rankiem.~Nikodem od przyjścia 7587 12| pana oznajmieniem, że przez wczorajszy i dzisiejszy dzień było 7588 6 | wprawną ręką szofera. Po wczorajszym deszczu szkliły się jeszcze 7589 9 | Pan zbezcześcił! Pan wdarł się do domu mego ojca, by 7590 12| szczelinę ciężkich firanek wdarła się do pokoju czerwona smuga 7591 12| Wielagi. Ten bowiem jednym wdechem natężył brzuch i splecione 7592 14| przyjęcie u hrabiny Czarskiej, wdowy po Maurycym, ordynacie Kaszowickim, 7593 2 | że i jego panie będą mu wdzięczne za tak wielka atrakcję, 7594 20| Państwowego Banku Zbożowego - wdzięczni podwładni.~Następowały liczne 7595 6 | przedpokoju i pożegnała wdzięcznym uśmiechem.~- U tych wielkich 7596 6 | rodzaju rybami na zimno, wędlinami, pasztetami itp.~Nikodem 7597 8 | zaś wstał, by sięgnąć po wędlinę, i wpakował rękaw w masło, 7598 1 | grosze.~Przechodząc obok wędliniarni, skąd zalatywał go nęcący 7599 15| Podobny był raczej trochę do wędzarni, nieco do łaźni rzymskiej 7600 8 | zamyśleniu - będzie marnie wegetować, pełzając po ziemi, jeżeli 7601 1 | tak jak ubiegły tydzień wegetował dzięki sprzedanemu zegarkowi, 7602 1 | na służbę i kazał podać węgierskie.~W tymże czasie na dole 7603 15| Nikodem jak na rozżarzonych węglach, wreszcie około północy 7604 1 | ze mną kieliszek dobrego węgrzyna! Tutaj stoję, w Europejskim, 7605 15| przyszła jedna z pań, baronowa Wehlbergowa. Zna jedną dziewczynę, którą 7606 11| puszczając ręki Nikodema - teraz wejdź i zajmij swoje miejsce.~ 7607 10| dobry - powiedział - proszę wejść.~Zamknął drzwi, lecz licząc 7608 17| perkalową bluzkę, wymiętą wełnianą spódnicę, resztę zdjęła 7609 17| Przyglądała się Dyzmie. Wełniste włosy, kwadratowe czoło, 7610 8 | ziemia pokryta była gęstym wełnistym mchem.~- Ślicznie tu, prawda? - 7611 17| Hell cierpi na nieuleczalną weneryczną chorobę. To odstraszy.~ 7612 16| tymi paniami, ale raczej wepchnąć na swoje miejsce Waredę.~ 7613 6 | bojowisku. Wyprzedzał donośny werbel soczystych przekleństw, 7614 1 | żegnając się z pułkownikiem Weredą, zapytał:~- Słuchaj no, 7615 16| że jeżeli nie robi z nami Wersalu, nie ma czemu się dziwić. 7616 3 | wielu laty były tu dzikie wertepy, dworek, co to nadawał się 7617 8 | taki wyzwolony z wszelkich werteryzmów czy liryzmów, pozbawiony 7618 14| podsłuchać, zabrali się do wertowania znalezionych przez Nikodema 7619 6 | dobre pół godziny strawił na wertowanie listu. Ucieszyło go to, 7620 1 | A nie mówiłam, że na wesele idzie - powiedziała Walentowa. 7621 21| gdzie przygotowano ucztę weselną na dwieście czterdzieści 7622 6 | świetnie.~Rzeczywiście był wesół i ożywiony, a tylko nabiegłe 7623 11| napełniły pokój gwarem wesołych okrzyków, melodiami frywolnych 7624 20| wstał Ulanicki i wygłosił w wesołym tonie utrzymane przemówienie, 7625 1 | ciągnął Dyzmę. Wyszli do westybulu i po chwili znaleźli się 7626 3 | odpowiedzi, otworzyły się drzwi i weszły oczekiwane panie.~- Pozwólcie - 7627 16| liczcie.~- Ani na mnie - dodał weterynarz. Posypały się pytania pełne 7628 7 | minister postawił stanowcze weto.~- Znowu się zalejesz, a 7629 3 | państwo wstrzyknie na rynek wewnętrzny nowych sto milionów, a to 7630 14| Od pana ministra spraw wewnętrznych.~- Jeżeli tak - rzekł Dyzma - 7631 13| jestem. Wiesz co, Ignacy, weź swoją pościel i będziesz 7632 7 | jarzyło się purpurowymi wężami neonowych reklam, gdy samochód 7633 17| wchodzącego policjanta - weźcie do ostatniego pokoju 7634 1 | dał mu robotę przy budowie węzła kolejowego, lecz Dyzma ani 7635 12| było - powiedział ściskając węzłowatą rękę na pożegnanie.~Gdy 7636 10| głosy.~- Tak się rozcina węzły gordyjskie - z przekonaniem 7637 7 | Nikodema Dyzmę.~Gdy otrzymał wezwanie do ministra, domyślił się 7638 9 | Dziś wyjechał do Warszawy, wezwany przez premiera. Jakże dziwnym 7639 14| Panie Czerpak, za dwa dni wezwie pan do siebie pana Kunickiego.~- 7640 22| Dzienniki przepełniły się wiadomościami o bankructwach, lokautach, 7641 12| pewnością siebie. Z daleka wiało od niego wódką.~Dyzma zmienił 7642 11| rotunda!" Wiąże się z tym wiara, że Zakon nasz opanuje całą 7643 19| wróci.~- Co ma piernik do wiatraka - łamał sobie głowę Dyzma - 7644 16| poczuwszy wolność, nie zechce wiązać się z nim.~- Czemu milczysz, 7645 1 | wprawdzie z tym strojem wiązał nadzieję na łatwy chleb 7646 17| bardzo. Zresztą zbyt mocne wiązały z Kasią wspomnienia, 7647 9 | Władysława Wandryszewskiego, b. wiceministra Skarbu.~- Ha - pomyślał 7648 7 | porozumienia się ze swym zastępcą, wiceministrem Ulanickim.~Czekał nań od 7649 6 | wypada to jeść łyżką, a tamto widelcem.~Z wizyty u pani Przełęskiej 7650 15| słyszał. Rzucił słuchawkę na widełki i pobiegł do jadalni.~Szybko 7651 13| do niego. Bał się też, że widmo zamordowanego nie da mu 7652 9 | poczerwieniał.~Na pierwszej stronie widniała jego fotografia.~Stał z 7653 21| wstępu. Przez otwarte drzwi widniało wnętrze kościoła, rozjarzone 7654 10| się kartkami, na których widniały nazwiska nie tylko wszystkich 7655 6 | wychodzącym na ogród, a widocznym przez żelazną koronkę sztachet. 7656 8 | parku, z sanitariuszem. Nie widuje go pan dlatego, że lekarze 7657 19| przynieśli? Ja nie życzę sobie widywać... Nie dokończył, gdyż Kasia 7658 12| wyobrażał je sobie, ilekroć widywał te dumne i eleganckie damy...~ 7659 16| mieszkać w hotelu i będziemy widywali się codziennie.~Klasnęła 7660 9 | tym bardziej zrezygnować z widywania jego.~Na następnej stronie 7661 14| drobiazgach, później częste widywanie się z pogodnym jak majowy 7662 7 | Przełęskiej, po raz trzeci widziane przez Dyzmę, po raz trzeci 7663 21| Zagrzmiały organy.~Dawno nie widziano tak wspaniałego ślubu.~Po 7664 25| Sapristi! Czy wy tego nie widzicie? Źle powiedziałem, że on 7665 14| sądy! świadkowie, którzy widzieli, że ci klucz dawałem. Z 7666 8 | miejsca i więcej go nie widzieliśmy. Wyjechał czy coś.~Pani 7667 17| pułkownik - wcale cię me widzimy. Przyjeżdżaj koniecznie.~ 7668 9 | to grunt! A wy tobyście wiecznie świętowali. Naród z was 7669 8 | rozumiesz. Ja nie potrafię żyć z wiecznym kłamstwem w duszy. To ponad 7670 3 | pańskiego pokoju, a pan może je wieczorkiem przejrzy. Dobrze?~- Dobrze, 7671 15| podał kolację i przyniósł wieczorne dzienniki. Dyzma odsunął 7672 15| nową placówkę. Nie czytałeś wieczornej prasy?~Mówił coś jeszcze, 7673 7 | postanowił jednak w godzinach wieczornych unikać Marszałkowskiej. 7674 7 | przekonaniem:~- A tak, tak, wieczory już zimne.~Dyzma wybuchnął 7675 10| że Jan Warneńczyk zdobył Wiedeń...~- Wszystko to prawda - 7676 10| Chociaż wychowała się w Wiedniu i bardzo źle mówi po polsku, 7677 10| prawdę powiedziawszy, nie wiedziałbym, co z taką robić... Chociaż 7678 17| się stało z tym Kunickim?~Wiedziano tyle tylko, że wyjechał 7679 2 | trzydzieści sześć.~- O! To mi wiek! Królu złoty, nie odmawiajże 7680 6 | nasz znajomy, chociaż młody wiekiem. Proszę pana, pan stanął 7681 16| Ładne? - zapytała, zamykając wieko.~- Owszem. Nawet bardzo 7682 10| ciągnął Laskownicki - od wieków była pielęgnowana właśnie 7683 7 | Dopiero na Nowym Świecie był większy ruch. Przyczyniały się do 7684 21| wysoce obskurną, nie będziesz większym łajdakiem od Kunika. Jesteś 7685 11| serce dla Trzech Promieni Wiekuistych!~Pani Lala skrzyżowała ręce 7686 17| salonie otaczało moc wielbicieli.~Wśród nich znalazł się 7687 10| Koniecpolskiej? To pańska wielbicielka. Chociaż wychowała się w 7688 21| ogarnęła wściekłość. Jemu, wielkiemu prezesowi Dyzmie, jemu, 7689 6 | nie tylko samochód, lecz i wielkopańską minę rozpartego w nim pasażera.~ 7690 3 | jestem niewygodny, że moje wielkopańskie maniery rażą tego parweniusza, 7691 6 | atrakcyjności samej wizyty w wielkopańskim domu.~Już od progu zauważył, 7692 3 | lokaj w liberii.~- Czy to wielmożny pan do państwa Kunickich?~- 7693 11| śmierci!~- Witaj, witaj - po wielokroć powtórzyły drżące głosy.~- 7694 14| jak i Śpiew słowika czytał wielokrotnie.~Na szczęście przybyły mu 7695 1 | materialnych - teraz jednak, gdy po wielokrotnych zabiegach przekonał się, 7696 11| śniadanie.~Szczęściem Dyzmy wielomówność towarzystwa uwalniała go 7697 21| stacyjny przystrojono zielonymi wieńcami, peron zatłoczyli robotnicy 7698 13| czynienia.~- Oporządzony jak wieprz.~- Zobacz no puls.~- Zimny 7699 12| butelka czystej i kotlet wieprzowy. Ambroziak pochylił się 7700 2 | wódki, przekąsił zimnym wieprzowym kotletem i kiszonym ogórkiem. 7701 3 | zdemoralizuje się przy tym wieprzu, przy tym szakalu. Co Nina 7702 2 | karteluszek papieru kilkunastu wierszami drobnych okrągłych literek 7703 7 | nakreślił na niej kilka wierszy i wręczając Dyzmie, rzekł 7704 21| kwiaty. Miała zadeklamować wierszyk, lecz dostała tremy i mimo 7705 21| roześmiał się.~- Zatem ludzie wierzą w ten absurd?~- Czemuż nie 7706 25| panią premierową. Jednakże wierząc w to, że ty z miłości dla 7707 11| Diabeł.~Nie należał do wierzących ani do praktykujących, jednakże 7708 13| za Dyzmą się zamknęły - i wierzaj, moja malupuśka, że każdziutka 7709 21| będą dawali mi konie pod wierzch?~- Wszystko. W ogóle będziesz 7710 8 | hipnozie już nigdy, przysięgam! Wierzysz mi?~Nikodem absolutnie nie 7711 22| całego kraju nadchodziły wieści nie lepsze. Rolnicy zaprzestali 7712 6 | śniadanie?~- Prawda, że wy, wieśniacy, wstajecie z kurami.~Pułkownik 7713 16| Taniewski, biorąc futro z wieszaka. Kierownik gorzelni rozłożył 7714 1 | Teatralnego, na ratuszowej wieży było już pięć po ósmej. 7715 6 | trąbę obrzydliwej kolejki wilanowskiej.~- Popiliśmy wczoraj tęgo - 7716 15| Jarzynowscy mieszkali na Wilczej i Dyzma wybrał się pieszo. 7717 8 | zerwała się z krzesła. Jej wilgotne oczy rozpłomieniły się buntem.~- 7718 6 | godziny byli już na miejscu. Willę "Haiti" odszukali łatwo. 7719 6 | mieszka w Konstancinie w willi "Haiti", do miasta zaś przyjeżdża 7720 15| Koniecpolska - potrzeba. Możem cosz wimiślić, jakiego sposoba.~- Zakon 7721 6 | i obce języki, i gatunki win, i nazwy jedwabiów, i koligacje 7722 15| Jak się Terkowski zwącha z Winderem... Chyba żeby Terkowskiego 7723 3 | Łyskowie, ale nawet obaj Winderowie, ojciec i syn, niczym nie 7724 8 | odrodzenia, tak porosłą winem, że tylko gdzieniegdzie 7725 11| nalewano nowe.~- Co jest w tym winie? - zapytał Dyzma. Stojąca 7726 11| rzucił na ziemię, gdyby nie winieta, a raczej rysunek. Ten go 7727 1 | ciszy, wygodnie, przy dobrym winku... No? Na pół godzinki, 7728 1 | głowie.~Wprawdzie głównymi winowajcami tego stanu rzeczy był koniak 7729 1 | jedzenie.~Dwoma krokami dopadł winowajcy i z całej siły chwycił go 7730 7 | najlepszej drodze. Wareda winszował Nikodemowi i życzył mu pomyślnej 7731 25| łódki wśród cichego plusku wioseł wysunęły się na wodę, zaczęto 7732 22| kolejowych, a i normalne prace wiosenne wymagały nieustannego dozoru. 7733 8 | na rękach.~Dyzma złożył wiosła. Przypomniał mu się mały 7734 25| sobie oksfordzką piosenkę wioślarską? Co?~- Zaśpiewajcie, zaśpiewajcie - 7735 25| dokończył.~Nikodem machnął wiosłem i rzęsiste bryzgi wody spadły 7736 8 | Dobrze. Ale teraz ja będę wiosłowała, a pan przejdzie do steru.~- 7737 19| a później pojadą na całą wiosnę do Algieru czy Egiptu.~Pani 7738 8 | najlepiej.~Zaczęła mówić o wiośnie, którą ma w duszy, i o tym, 7739 17| Zresztą nie miała na to czasu. Wir towarzyski wciągnął całkowicie. 7740 11| musi mieć jakiś związek z wirującymi stolikami.~Była już godzina 7741 19| nie mogę...~- Tu niebo wisi nad głową jak groźba, tam 7742 13| bezpieczeństwa i zniknięcia wiszącej dotychczas nad głową groźby 7743 17| księstwo Roztoccy, którzy witającej ich z wypiekami na twarzy 7744 11| dobry... Dzień dobry...~Witała się wesoło. Po chwili zjawił 7745 14| Lalą Koniecpolską na czele witały się z nim w ten sposób, 7746 12| rozbrzmiewały oklaskami. Tak witano mistrza Polski, Wielagę, 7747 17| poirytowanym głosem.~- To tak mnie witasz? Co ja ci złego zrobiłam, 7748 8 | swoje wartości wystawiają w witrynach. Przepraszam pana za 7749 21| młodych powitano nowymi wiwatami, po czym ci odjechali karetą 7750 21| jemu, na cześć którego wiwatują tłumy, który za pan brat 7751 21| solistów, l chóry i organy, i wiwaty na cześć pana młodego. Toteż 7752 7 | skreślił kilka słów na karcie wizytowej i wysłał do "Europejskiego".~ 7753 14| do rana i samochód, gdy wjeżdżał do Warszawy, cały pokryty 7754 6 | pułkownika Waredy, gdy auto wjeżdżało w pierwsze zabudowania Pragi. 7755 9 | To się kobita we mnie wklapała! - mruknął do siebie Dyzma 7756 17| Państwowy Bank Zbożowy.~A może wkręcił się tam na woźnego? Ale 7757 12| marsza i na arenę gęsiego wkroczyli atleci.~Było ich coś dziesięciu. 7758 10| potwierdza to, że prezes Dyzma włada jakąś tajemniczą siłą, której 7759 11| tylko może sprawiedliwie władać nad Lożą prawami życia, 7760 17| Sam studiował w Cambridge. Władał zresztą językiem polskim 7761 11| przybył! Chwała Ci, chwała. Władco miłości, życia i śmierci, 7762 8 | najpiękniejszej siły, tej władczej, prymitywnej męskości... 7763 17| pamięci. Ten Zosiny rudy Władek to też przecie wrócił do 7764 9 | dyrektora Banku Zbożowego, p. Władysława Wandryszewskiego, b. wiceministra 7765 6 | zacząć należy od uzyskania od władz sądowych zarządzenia, aby 7766 15| kabarecie i wie, że owej małej Władzi można powierzyć niejedną 7767 15| szatana, był mały incydent z Władzią. Już półprzytomna, rozpłakała 7768 15| zgodzono się więc na małą Władzię, którą też natychmiast wytelefonowano. 7769 11| zabłyśnie symbol wiedzy, władztwa i szczęścia. Oto ja, wasza 7770 14| Przyszło mu na myśl, że włamywacze musieliby dobrze napracować 7771 16| narzeczonego i plenipotenta właścicielki zostaje Krzepicki.~Dyzma 7772 13| Nikodem.~Teraz wyjechał i właściwy powód wizyty: podkłady kolejowe. 7773 10| arystokratyczne. Nikodem własnoręcznie, za każdym razem, gdy inne 7774 14| miliony. Miliony i Koborowo własnością Niny.~- Na papierze, tylko 7775 9 | polegających właściwie na jej własnych monologach, oraz do przelotnych 7776 16| nie lubię. Podniecał się własnymi słowami i mówił coraz głośniej:~- 7777 9 | siebie - inaczej na łeb włażą.~Włożył ręce w kieszenie 7778 11| niesamowite oczy i tak je wlepiła w niego, że zrobiło się 7779 11| takiej forsy, żeby teraz wleźć do kryminału? O, nie!~Toteż 7780 8 | Dłonie natrafiły na spoconą włochatą skórę. Ogarnął me dający 7781 17| za ptaszek, obieżyświat, włóczęga...~- Hm... między nami mówiąc, 7782 17| Wlokła się długo, bardzo długo. 7783 11| Zajrzał. Istotnie jeden włosek rzęs bardzo długich zachylił 7784 21| Książę Roztocki... Ambasador włoski... Minister Jaszuński... 7785 1 | znoszonemu ubraniu, rzednącym włosom, koloru włoskiego orzecha, 7786 2 | gorsu i srebrną siwizną włosów.~Małe, uważne a natarczywe 7787 25| Nareszcie udało mu się włożyć monokl. Obrzucił wszystkich 7788 8 | życia!!... Po cóż mi zawsze wmawiasz, że jestem stuprocentową 7789 12| Co ci, Franek, do tego - wmieszał się Ambroziak - mój przyjaciel 7790 3 | kapitalne głupstwo, ale wnet się uspokoił, gdy jego towarzyszowi 7791 3 | połyskując bogactwem swych wnętrz wypchanych srebrami i kryształami, 7792 21| Przez otwarte drzwi widniało wnętrze kościoła, rozjarzone tysiącami 7793 12| podrzutkiem, skręciło mu wnętrzności. Nagle z całą jasnością 7794 9 | pijanego w sztok i na rękach wniesiono do jego numeru.~Bo też było 7795 11| Terra est rotunda."~- Wnijdź, o panie! - zawołała panna 7796 14| rekompensatą.~Czerpak, nie wnikając w powody intencji prezesa 7797 9 | swoją miłość.~Kunicki, jak wnioskował Dyzma, zbyt był zajęty interesami 7798 18| najostrzej wystąpię przeciw wnioskowi ministra skarbu.~- No, naturalnie! 7799 6 | tylko, by o taką rewizję wniósł ktoś z krewnych Żorża.~- 7800 3 | łaskawco, hrabianka Ponimirska, wnuczka księżnej de Rehon, jest 7801 17| na kolację.~Po pierwszej wódce przystąpił do rzeczy.~- 7802 25| plusku wioseł wysunęły się na wodę, zaczęto śpiewać.~- Jaka 7803 17| Wstąpił do baru, wypił kilka wódek i zjadł wielką porcję golonki 7804 3 | wpół zrujnowanym młynie wodnym wyginała się na obłym mostku 7805 13| jak kubełeczek zimniutkiej woduni.~Nikodem śmiał się i usprawiedliwiał 7806 7 | miewają zwykle zdolności wodza, organizatora... Zwłaszcza 7807 25| prezentuje broń, okręty wojenne salutują salwami... Cokolwiek 7808 9 | gospodarowaniem na wsi w województwie białostockim.~Życiorys roił 7809 25| Rząd Nikodema Dyzmy... Wojsko prezentuje broń, okręty 7810 6 | miasto.~Z Ministerstwa Spraw Wojskowych odesłano Dyzmę do biura 7811 10| nazywał go głośno nowoczesnym Wokulskim, a multimilioner Zbigniew 7812 9 | zdejmujże palto, co patrzysz jak wół na malowane wrota. Gdzie 7813 9 | hipnotyzuje mnie swa męskością. Wolałabym, by miał ładniejsze ręce. 7814 9 | spodni i skrzywił się.~- Wolałbym nie teraz. Nieskładnie będzie.~- 7815 22| Coraz głośniej rozbrzmiewało wołanie o silnego człowieka, który 7816 10| Wygląda jak burłak znad Wołgi, bo podobno jego matka...~ 7817 21| Dyzmę.~- No - zapytał - co wolisz?~- Proszę do mnie nie mówić 7818 16| się?... Może, poczuwszy wolność, nie zechce wiązać się z 7819 8 | się... Może... Czy ma pan wolny czas?~- Owszem.~- Może przejedziemy 7820 1 | cebuli, spalonego tłuszczu i woń suszących się pieluszek. 7821 14| Wyjął z kieszeni skórzany woreczek, w którym pobrzękiwały klucze.~- 7822 13| śmierć wskutek przebicia worka sercowego ostrym narzędziem 7823 18| jedwabnych sznurkach dwie wielkie woskowe pieczęcie. Jedną z nich 7824 11| pokój, trzy nikłe płomyki woskowych świec nad nim i te leżące 7825 10| mnie, a teraz to koza do woza? Figa z makiem, o!~Boczek 7826 19| niepatriotycznie w dzisiejszych czasach wozić pieniądze za granicę? Ależ 7827 3 | Usadowiwszy się w luksusowym wozie, Nikodem pomyślał:~- Pan 7828 2 | szare butwiejące firanki wpadał snop jaskrawego słońca. 7829 17| następnemu. Zataczając się, wpadała w coraz to inne ręce. Początkowo 7830 13| szparę sąsiednich drzwi wpadła smuga światła i na progu 7831 15| z tego?...~Terkowski raz wpadłszy na ślad Łyskowa już nie 7832 17| i zapowiadał, że wkrótce wpadnie na dzień, dwa do Warszawy.~ 7833 15| Przyszedł mu na myśl Wareda. Wpakuję Waredę! Powiem, że diabeł 7834 8 | Genialne, genialne!~Pani Nina wpatrywała się w genialnego projektodawcę 7835 14| podniecony, że literalnie wpił się palcami w parapet. Słuchał.~ 7836 11| z zestawień, znakomicie wpłynęło na ogólne rozbudzenie życia 7837 3 | to już jest suma, która wpłynie zbawiennie na naszą katastrofalną 7838 8 | obcowanie jedynie z Kasią musi wpływać źle na stan nerwów. Więc 7839 9 | drogi, ile to przy pańskich wpływach, kochany panie Nikodemie, 7840 14| chwilowy kaprys? Kaprys pod wpływem pańskiej intrygi...~- Jakiej 7841 7 | wszystkim Terkowski, którego wpływom premier tak łatwo ulega.~ 7842 3 | ten stary wyga wziął go za wpływową osobistość, pozostającą 7843 3 | później przy malowniczym, na wpół zrujnowanym młynie wodnym 7844 9 | nawet przysłowiowej koszuli.~Wprawiało to Nikodema w duże zakłopotanie, 7845 19| Niespodziewany przyjazd Kasi wprawił w wielkie zakłopotanie, 7846 15| demoniczna panna Stella. To wprawiło Dyzmę w jeszcze gorszy humor.~ 7847 6 | lekko i płynnie, prowadzone wprawną ręką szofera. Po wczorajszym 7848 17| baba, właścicielka hotelu, wprowadzała właśnie nową parę, w drugim 7849 7 | minorowego dysonansu, który wprowadzam w gwarną i wesołą (zapewne) 7850 19| Toteż wesoła mina Dyzmy wprowadziła w zdumienie, trwające 7851 15| powitali go z atencją i wprowadzili do salonu właśnie w chwili, 7852 12| jakby on znowu przyszedł, wpuść go pan do mnie... To taki 7853 17| Przecie widziała, jak go wpuścił i rozmawiał z nim po cichu.~ 7854 9 | tłumacząc, by ten nikogo tam nie wpuszczał, gdyż to jedzie sam pan 7855 10| którego niezmiernie rzadko wpuszczani bywali interesanci. Jedynie 7856 12| uszu natrze, że mnie nie wpuszczasz. Już ten wasz wielki prezes, 7857 2 | narzeczonych", męty podmiejskie, wracające z pomyślnego żeru - wszystko 7858 11| W spojrzeniach uparcie wracających do Nikodema błyskały ogniki 7859 17| w sklepach. O pierwszej wracała, zastając zawsze kogoś, 7860 15| Krzepicki zapalił papierosa.~- Wracam od Reicha.~- No?~- Kunik 7861 22| przychodziła noc i swymi wrażeniami zacierała wszystko. Zmysły 7862 7 | na niej kilka wierszy i wręczając Dyzmie, rzekł z uśmiechem:~- 7863 19| pałac Rady Ministrów po wręczeniu swojej dymisji, będącej 7864 21| w sam raz i dziewczynka wręczyła Ninie kwiaty. Miała zadeklamować 7865 11| Kunickiego, przez który wrobił się na prezesa banku...~ 7866 14| potrafiłby dać sobie rady.~Gdy wrócili do banku, czekał już tu 7867 15| pojechał z Waredą do "Oazy", a wróciwszy do domu zasnął snem kamiennym.~ 7868 15| głosiła, zaciętymi wrogami, a głosiła tak uporczywie, 7869 8 | panu, wszystko było dęte. Wrogów siać nie trzeba... Dęte. 7870 9 | patrzysz jak wół na malowane wrota. Gdzie pani?~- Nie ma, proszę 7871 20| gospodarczych, gabinetowi nie wróżono długotrwałego żywota. W 7872 8 | że szczęśliwy początek wróży równie szczęśliwe zakończenie.~- 7873 16| Wszedł do fabryki. Praca wrzała tu w pełni. Robotnicy witali 7874 19| W sferach politycznych wrzało. Przewidywano dymisję ministra 7875 10| otworzył drzwi.~- Cóż to za wrzask, do diabła!~Krzepicki, który 7876 9 | dlaczego Ulanicki kazał mu wrzucić do skrzynki u premiera nie 7877 1 | kieszeni, a kopertę porwał i wrzucił do rynsztoka.~Dość słabo 7878 8 | śniadaniu takie szpilki mi wsadzała.~- No, ale pan nic sobie 7879 8 | nieco poirytowany - czy ja wsadzam nos w pani sprawy?~- Tak? 7880 14| Bynajmniej. Sądzę jednak, że wsadzenie Kunickiego do więzienia 7881 8 | nogi, obciągnął ubranie i wsadził monokl w oko.~- Dzień dobry, 7882 10| panie dyrektorze, czy nie wsadziłbyś do swojej fabryki jednego 7883 9 | Wandryszewski i inni, niekontenci z wścibiania się Krzepickiego w najdrobniejsze 7884 9 | wkrótce musiano się pogodzić z wścibstwem Krzepickiego. On sam zresztą 7885 21| nieobliczalność Ponimirskiego.~A nuż wścieknie się i zacznie sypać!~Dlatego 7886 12| w kierunku Bielańskiej i wsiadł do taksówki.~- Róg Karolkowej 7887 11| habit i te oto sandały.~Wskazała mu czerwone miękkie pantofle 7888 11| ogniw w tym łańcuchu, i wskazanie, że my, żyjący na globie 7889 3 | projektowałem, poczynając od wskazówek dla architekta, a kończąc 7890 25| obraził się, że wbrew jego wskazówkom zmarnowali Bank Zbożowy.~ 7891 1 | Nadjechała "dziewiątka" i chłopak wskoczył na tylną platformę jeszcze 7892 6 | cholera - myślał Dyzma - wskoczyła na mnie jak szpic na garbatego. 7893 12| minut. Widząc, że nic nie wskóra, z pasją zaczął nacierać 7894 21| nadjeżdżały. Właśnie zajechała wspaniała limuzyna i wysiadł z niej 7895 21| Minister Jaszuński... Panie we wspaniałych toaletach, panowie w lśniących 7896 1 | postanowił rozstać się z tym wspaniałym ubiorem.~Zbliżała się już 7897 7 | szerokim biurku, z brodą wspartą na obu rękach siedział pan 7898 1 | tramwajowym. Jakiś staruszek, wsparty na kiju, rzucił nań spojrzenie 7899 8 | silnego drzewa, po którym może wspiąć się ku słońcu...~Dyzma pomyślał, 7900 3 | obrzydzenie, i ciekawość, i współczucie.~- Słyszałem - ciągnął hrabia, 7901 1 | rzekł do siebie - co ma wspólnego charakter z chronologią?...~ 7902 13| tęsknoty, wspomnieniami chwil wspólnie spędzonych i marzeniami 7903 6 | Nikodemie, zdaje się, jest wspólnikiem czy sąsiadem tego Kunickiego?~- 7904 6 | Kobiety za nim szalały, a przy wspólnym stole konwersacja zmieniała 7905 9 | towarzystwie swego przyszłego współpracownika, nowo mianowanego dyrektora 7906 7 | odmówi pan rządowi swojej współpracy. Mogę liczyć na pana?~- 7907 14| na dwa lata więzienia za współudział w podrabianiu pieniędzy.~ 7908 17| do poufałości niedawnym współwyznawstwie Trzypromiennej Gwiazdy, 7909 12| jednych stron, to musimy się wspomagać.~- Pewno - potwierdził Nikodem.~- 7910 6 | się. Jaszuński często pana wspomina...~Dyzma spojrzał na pułkownika 7911 15| przyjazdu Windera. Panie nie wspominały o Terkowskim. Widocznie 7912 8 | mówił.~- Ach, po co o nim wspominasz! Mówmy o sobie.~Czuła się 7913 10| czasu i myśli, co Nina. Wspomniał o Mańce z Łuckiej. Pewno 7914 25| co do kolorystyki tła we wspomnianym obrazie,~- Niku - zapytała 7915 13| dzielnicy już o szóstej wstają do pracy. W nikłym świetle 7916 6 | Prawda, że wy, wieśniacy, wstajecie z kurami.~Pułkownik ucieszył 7917 16| rozmawiających półgłosem, wstało na jego powitanie.~Skinął 7918 11| pewnym momencie obie panie wstały, a panna Stella grobowym 7919 11| już godzina czwarta, gdy wstano od stołu. Ponieważ panie 7920 9 | biurowe, codzienne wczesne wstawanie...~Dyzma klepnął go po kolanie.~- 7921 9 | pani Przełęskiej. Właśnie wstawano od obiadu. Oprócz pani domu 7922 10| Dobrze, dobrze, więc co?~- O wstawienie się za mną. Od miesiąca 7923 9 | niebieskich i zielonych wstążek leżały listy. Zaczął je 7924 9 | W niespełna dwa tygodnie wstępne prace organizacyjne znajdowały 7925 20| zawiadomienia zebranych, wkrótce wstępuje w związki małżeńskie z hrabianką 7926 8 | dający się przezwyciężyć wstręt. Obrzydzenie ścisnęło jej 7927 14| nie sprawiały na nim tak wstrząsającego wrażenia, jak na początku 7928 6 | wspomnienie Barcików wstrząsnął się wewnętrznie. Ich zadymiona 7929 19| niebezpieczne dla państwa wstrząsy natury politycznej, że może 7930 3 | Przecie w ten sposób państwo wstrzyknie na rynek wewnętrzny nowych 7931 10| sposób Ponimirskiego.~To wstrzymało go nawet na czas dłuższy 7932 21| przyległe ulice, ruch tramwajowy wstrzymano. Dwa długie kordony policji 7933 1 | go nęcący zapach kiełbas, wstrzymywał oddech. Starał się odwracać 7934 6 | politykiem. Przyznaję się ze wstydem, że my, kobiety, w sprawach 7935 2 | pochlebiała mu ta zmiana, wstydził się, że na nią właściwie 7936 6 | doń po angielsku, będzie wsypa, ani gadania.~Właściwie 7937 11| go i w obawie, by ich nie wsypał, gotowe mu jaką krzywdę 7938 8 | Nikodem, przejęty obawami "wsypania" się, pocałował od niechcenia 7939 10| pewien, że teraz go nie wsypie, postanowił coś wymyślić 7940 6 | zębami. Zresztą nie chciałby wsypywać Ponimirskiego, gdyż nie 7941 13| Uparta myśl zdawała się wsysać w mózg. Czy też jest życie 7942 6 | się dobrze na motorach, bo wszczął z szoferem rozmowę, w której 7943 11| tragicznym szeptem:~- Imieniem Wszechmocnego Zakonu zaklinam ciebie: 7944 17| natychmiastowej zemsty, opanowała wszechwładnie. Prawie biegła.~Nie zawahała 7945 6 | przynosili ogromne półmiski z wszelkiego rodzaju rybami na zimno, 7946 17| bezpieczeństwo, osłoni przed wszelkim złem... O, on to potrafi, 7947 11| rzęsa? Ofuknęła go:~- Cicho, wszistko jedno! Proszę mi zobaczyć 7948 14| osóbka daje gwarancyjkę, wszyściusieńko będzie w porządeczku.~- 7949 8 | gadał! O czym on nie gadał! Wszystkimi językami! A wszyscy słuchają, 7950 17| sprawy, gdyż Dyzma nie chciał wtajemniczać go w swoje niepokoje narzeczeńskie. 7951 11| wystąpiła na środek i zaczęła:~- Wtajemniczeni! Wy, Pątniczki Trzypromiennej 7952 11| my wszystkie jesteśmy wtajemniczone.~- Źle ze mną - pomyślał 7953 11| Terkowskiego, który jako wtajemniczony twierdzi, że pan posiada 7954 15| premiera ma jakiś związek z "wtajemniczonymi", których po prostu się 7955 11| zrobią, jeżeli odmówi?... Wtajemniczyły go i w obawie, by ich nie 7956 9 | gdyż dla zabicia czasu wtoczył się trochę po okolicy. Początkowo 7957 7 | absolutna tajemnica. A po wtóre, trzeba jeszcze pokonferować 7958 1 | wybuchnęli śmiechem, a Dyzma wtórował im bez przekonania. Nagle 7959 14| nie przypuszcza, że chcę wtrącać się w jego sprawy osobiste. 7960 11| niemiłosiernie wyrazy i wtrącała moc określeń w obcych językach.~ 7961 9 | tajemniczy urok. Nina rozmarzona wtuliła się w poduszki auta, nawet 7962 25| żadnego języka nie zna! Wulgarna figura spod ciemnej gwiazdy, 7963 8 | wyrzuciła z pasją Kasia - wulgarny typ "griaduszczewo chama"... 7964 25| za nos wodzi! To wy sami wwindowaliście to bydlę na piedestał! Wy! 7965 11| prosta jak strzała i świeżo wyasfaltowana, toteż pani Lala zwiększyła 7966 20| z dziennikarzy chciał go wybadać, czy ewentualnie w razie 7967 3 | Ku-nik! No!...~- Kunik - wybełkotał Dyzma.~Ponimirski uspokoił 7968 11| siostry Orędowniczki.~Gdy z wybiciem siódmej zapukano do drzwi, 7969 11| przez lat trzy, po czym wybierają następnego. Paragraf ten 7970 18| dyskutowane w prasie. Wówczas wybierał opinię, jaką uważał za najsłuszniejszą, 7971 13| Śliczny gabinet. Nie wybierze się pan do mnie, do Koborowa? 7972 25| na stanowisko premiera - wybijało się nazwisko generała Troczyńskiego, 7973 1 | pan, do jasnej cholery, wybił mi pan z ręki talerz! - 7974 10| Rozmyślania na te tematy wybiły go ze snu. Przewracał się 7975 6 | Wareda musi być osobistością wybitną. Chciał nawet zapytać o 7976 19| dymisji, będącej protestem wybitnego męża stanu przeciw samobójczej 7977 22| znakomitemu człowiekowi i tak wybitnej indywidualności przebaczyć. 7978 13| żona, siwiejąca szatynka, o wybitnie semickim typie, i sam minister 7979 6 | dowiedziałam się, że pan jest tak wybitnym politykiem. Przyznaję się 7980 11| taki musi odznaczać się wybitnymi talentami, być człowiekiem 7981 6 | zawołał wesoło Szumski. - To wybornie! ~- Nie macie pojęcia, jaki 7982 11| jakąś Łaskę Niewolnictwa i wybrać Dziewicę Orędowniczkę, która 7983 17| Nikodemowi później, że dlatego wybrała Operę, że dziś grają tam " 7984 12| przyszło mi na myśl, czy nie wybrałbyś się do cyrku dziś przyjechał, 7985 15| Niestety, sypialnia została wybrana, jak i trzy inne pokoje 7986 11| Trzynastym.~Tu dowiedział się, że wybraniec taki musi odznaczać się 7987 2 | zdarzyło stracić na dobrze wybranych i błyskawicznie przeprowadzanych 7988 14| nazwisk i udostępnienia wybranym możności studiów rozpoznawczych.~- 7989 14| z której by nie potrafił wybrnąć za odpowiednią rekompensatą.~ 7990 22| zawsze się ubawię jego wybrykami. Na wsi to nieoceniona rzecz. 7991 8 | wywnioskował, że ta nic nie wie o wybryku Kasi.~Wieczorem wrócił Kunicki 7992 9 | Nikodem, zaskoczony żywiołowym wybuchem tej, zdawałoby się, spokojnej 7993 22| posiadaczy tych obligacji wybuchła panika. Zastój w handlu 7994 9 | zbierając, musiała w końcu wybuchnąć.~Eksplozja nastąpiła dla 7995 11| którym teatrze loża ma być wybudowana - pani Koniecpolska nie 7996 22| naturalnego ujścia dla swego wybujałego rozrostu, były w niej elementem 7997 12| dlaczego nie, tylko trzeba wybulić ze sto złociszów... Może 7998 17| zabłysły łzy.~- Jeszcze mi tu wyć zaczniesz, no mówię ci, 7999 9 | oddechu piersi, przemocą wycałować te roziskrzone oczy i drgające 8000 9 | nagrodę za to został ponownie wycałowany.~Zły był na siebie, że zabrakło 8001 8 | odparł Dyzma.~- Moja droga - wycedził Ponimirski, poprawiając 8002 6 | samochodem. Okna mieszkania wychodzą na ulicę i być może ktoś 8003 21| Po skończonej ceremonii wychodzących państwa młodych powitano 8004 6 | willa z obszernym tarasem, wychodzącym na ogród, a widocznym przez 8005 16| zrobił. Mogłeś uważać, że wychodzę z łazienki. Ja was hołotę, 8006 11| strasznie, jeżeli odeń będą wychodzić rozkazy... Co zaszkodzi 8007 15| żegnała się z Nikodemem i wychodziły, ledwie trzymając się na 8008 19| bez jarzma, bez kieratu! Wychodzisz za tego Dyzmę?~- Kocham 8009 10| pańska wielbicielka. Chociaż wychowała się w Wiedniu i bardzo źle 8010 13| wrażenie. Co to jednak znaczy wychowanie angielskie.~Nikodem wrócił


viii-wycho | wychu-zachw | zachy-zawro | zawst-zyczy | zydek-zyziu

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL