Part
1 FrI | Marchołta, przychodzącego od wschodu słońca, na obliczu
2 FrI | Kto odwraca słuch swój od ubogiego, taki gdy będzie
3 FrI | zwadliwi a swarliwi mają być od towarzystwa ludzkiego odłączeni.~
4 FrI | styka ze lwem.~[Marchołt: Od złego do złego, od kucharza
5 FrI | Marchołt: Od złego do złego, od kucharza do piekarza.]~[
6 FrI | ściska, tym więcej nagi od zimna piska.~[Salomon:]
7 FrI | swój czas. ~[Marchołt:] Od dzisia dnia do jutra wół
8 FrI | wychłostanego kijami nie wyrzuca się od oblicza króla? - Na to król
9 FrI | lecz powiedz matce twej, by od najlepszej, jaką ma, krowy
10 FrI | garniec niech ma przykrywkę od tej samej krowy, a ty mi
11 FrII| poszedszy i uźrzał gówno krowie, od słońca uschłe, a postawiwszy
12 FrII| niż dzień? Czemużeś tak od mleka nie widział, jako
13 FrII| mleka nie widział, jako od dnia? Rozsądź to sam, jeźliciem
14 FrII| nie będzie miał Salomon od łotrzyka Marchołta pokoju! -
15 FrII| przepadł! Wszak łysi są lepsi od innych, bo łysina to nie
16 FrII| wyszczujcie!~I pytał Marchołt od króla, j akoby poznał matkę
17 FrII| światu, który jest odłączon od niewiast. Bowiem niewiasta
18 FrII| klucze w ręku, będzie czciom od czeladzi, będzie zwana panią,
19 FrII| będzie całowana, miłowana od męża, i będzie siadała z
20 FrII| narzekając, to co słyszała od Marchołta, to wszędy powiedała.
21 FrII| pamiętając krzywdę, która się mu. od króla stała, iż król przykazał
|