Part
1 FrI | który jest rodzaj wasz? ~Marchołt odpowiedział: Powiedz ty
2 FrI | ja jestem król Salomon.~Marchołt też odpowiedział: Ja jestem
3 FrI | porodził Marchołta, a ja jestem Marchołt. A żona moja jest ze dwunaście
4 FrI | pytał, a ty mi odpowiedaj.~Marchołt odpowiedział: Ten ci pirwej
5 FrI | znamienity w moim królestwie.~Marchołt: Obiecuje. zdrowie lekarz,
6 FrI | jednym domu udawiły dziecię.~Marchołt: Gdzie są sprawy, tam bywa
7 FrI | równego po wszytkiej ziemi.~Marchołt: Ten, który złe sąsiady
8 FrI | choć go nikt nie goni. ~Marchołt: Kiedy koziełek bieży zawodem,
9 FrI | jest okrasa mężowi swemu.~Marchołt: Garniec mleka napełniony
10 FrI | szalona zbudowany kazi rękami.~Marchołt: Garniec dobrze wypalony
11 FrI | Boga boi, będzie chwalona.~Marchołt: Kotka, która dobrą skórę
12 FrI | sromieźliwa ma być miłowana. ~Marchołt: A mleko ubogiemu ma być
13 FrI | niewiastę mocną najduje? ~Marchołt: A kota kto u mleka wiernego
14 FrI | Salomon odpowiedział: Żadny.~Marchołt: Takież ci niewiastę rzadko.~
15 FrI | czepiec na głowie niewieściej.~Marchołt odpowiedział: Pisano jest:
16 FrI | złość, będzie żął nędzę. ~Marchołt: Który człowiek plewami
17 FrI | uściech ludzi świętych.~Marchołt: Osieł, kędy syt może być; ~
18 FrI | Niechaj cię kto iny chwali. ~Marchołt: Kiedy się ja będę ganił,
19 FrI | Nigdy nie jedz wiele miodu.~Marchołt: Kto pczoły rad podrzazuje , ~
20 FrI | wnidzie duch mądrości. ~Marchołt: Kiedy ty klin bijesz w
21 FrI | tobie przeciwić niewoli. ~Marchołt: Wół, który się przeciwi,
22 FrI | ucząc go dobrze działać.~Marchołt: Ten, który swą krowę doi, ~
23 FrI | się ku swemu przyrodzeniu:~Marchołt: Obrus na nici rozebrany, ~
24 FrI | sprawiedliwy a prawdziwy, to mówi.~Marchołt: Biskup, który jest milczący,
25 FrI | miotły się ma być bano.~Marchołt: Kto maże gębę sędziemu, ~
26 FrI | nawalnej nie przeciw się. ~Marchołt: Sęp dlatego łupi ptaka, ~
27 FrI | niewiadomie zgrzeszyli.~Marchołt: Kiedy ty dupę ucierasz, ~
28 FrI | mową nie zdradzaj nikogo. ~Marchołt: Ten się z chytrością najada,~
29 FrI | nigdy nie miej towarzystwa.~Marchołt: Sprawnie tego jedzą świnie, ~
30 FrI | tych, co sromu nie mają. ~Marchołt: Wiele ich z ludźmi mieszkają, ~
31 FrI | oddawają złość za dobroć.~Marchołt: Kto cudzemu psu chleba
32 FrI | trwa w przyjacielstwie.~Marchołt: Niedługo się gówno kurzy, ~
33 FrI | przyjacielem rozstać chce.~Marchołt: Niewiasta, która nie chce
34 FrI | królewska ma być nieodmienna. ~Marchołt: Który wilka w pługu wodzi,~
35 FrI | smrodliwa jest do rady.~Marchołt: Ten, który rzodkwie pożywa, ~
36 FrI | kiedy nikt nie chce słuchać.~Marchołt: Nie najduje ten strzały
37 FrI | Pan Bóg go nie wysłucha.~Marchołt: Próżno już przed sędzią
38 FrI | będą płynąć wonności jego.~Marchołt: Kiedy wiatr z północy wieje, ~
39 FrI | ubóstwa nigdy nie taj. ~Marchołt: Komu się wrzód w goleni
40 FrI | pilno, co przed cię położą.~Marchołt: Wszelka posługa brzuchowa~
41 FrI | pirwej w misę nie sięgał.~Marchołt: Który na wyższym siedle
42 FrI | bierze wszytko imienie jego.~Marchołt: Z tym kot rad mieszka we
43 FrI | to rado przychodzi nań.~Marchołt: Ten się sam zdradza i zniszczeje, ~
44 FrI | będzie ten, kto by mu co dał.~Marchołt: Temu, który ma nagą rzyć, ~
45 FrI | czyni mistrza przyjemnego. ~Marchołt: Do czego się ręce zwyczają,~
46 FrI | towarzystwa ludzkiego odłączeni.~Marchołt: Pani gniewliwa, dym i panewka
47 FrI | ma być miłowan dla Boga. ~Marchołt: Jesli tego miłujesz, kto
48 FrI | mówże mu: jutro przydź.~Marchołt: Kto nie ma dobrej wolej
49 FrI | chowa czasu w mówieniu.~Marchołt: Ktokolwiek ma sytą rzyć, ~
50 FrI | aczkolwie w ubóstwie mieszkają.~Marchołt: To zawsze jedz, cokolwie
51 FrI | wszakże z żonami mieszkają.~Marchołt: Nędzny człowiek chleba
52 FrI | go nie miano za mądrego.~Marchołt: Co opoka usłyszała, ~to
53 FrI | gniewie mówi, źle czyni.~Marchołt: Nie łaj przyjacielowi twemu,
54 FrI | usta nieprzyjacielskie. ~Marchołt: Ten, który cię nie miłuje,~
55 FrI | Salomon: Śpi, pókić się chce. ~Marchołt: Po tym ci leniwego znać, ~
56 FrI | podziękujmyż Panu Bogu. ~Marchołt: Śpiewa drozd, a sojka świegoce, ~
57 FrI | pijmy, bo wszytcy zemrzemy. ~Marchołt: Tako rychło łaczny umiera~
58 FrI | chrzypie, tedy nie może mówić.~Marchołt: Kiedy pies poczyna kakać, ~
59 FrI | żywot napełnił, pódźmy spać.~Marchołt: Choć to działasz albo to,
60 FrI | przyjaciel, nigdy nie gardź.~[Marchołt:] Na co stać trzebieńca,
61 FrI | złego albo szkody dla jego.~[Marchołt:] Nigdy pczoła umarła nie
62 FrI | niż udzieli ci pomocy.]~[Marchołt]: Cokolwiek wilk czyni,
63 FrI | taki ukazuje się głupim.~[Marchołt:] Gdy cię kto szczypie,
64 FrI | miłuje sobie równego. ~[Marchołt: Gdzie się trafi koń parszywy,
65 FrI | który jest miłosierny.~[Marchołt:] Próżno tego człowieka
66 FrI | rad się styka ze lwem.~[Marchołt: Od złego do złego, od kucharza
67 FrI | ty mu zasię nie czyń. ~[Marchołt:] Milczącego człowieka i
68 FrI | mogą być godni na wszytko. [Marchołt:] Kto nie ma konia, ten
69 FrI | stuletnie będzie przeklinane.] ~[Marchołt:] Próżno jest psa starego
70 FrI | będzie miał w obfitości.]~[Marchołt:] Kto prosi przyjaciele
71 FrI | dwiema drogoma chodzącemu.~[Marchołt: Kto dwiema drogoma chce
72 FrI | serdecznej usta rady mówią. ~[Marchołt: Z pełności brzucha tryumfuje
73 FrI | ciągną w jednym jarzmie.]~[Marchołt: Dwie żyły równo biegną
74 FrI | przez męża swego miłowana.]~[Marchołt: Na piersiach jest biała
75 FrI | mię księciem ludu swego.]~[Marchołt:] Obrus bywa z kądziele
76 FrI | człowieka ku grzeszeniu.~[Marchołt: Wilk jęty i w łańcuch posadzon
77 FrI | podał władaniu mojemu.]~[Marchołt:] Nie może tyle nikt szczenięciu
78 FrI | przychodzi, nie dostaje jadła.]~[Marchołt: Zbytecznik nigdy nie może
79 FrI | jest mężem, ona niewiasta.~[Marchołt: Miękkiemu owczarkowi wilk
80 FrI | głupiemu słowa układne.] ~[Marchołt:] Nie słyszano to nigdy,
81 FrI | dopuszczaj też swojej woli. ~[Marchołt:] Kto całuje jagnię, kocha
82 FrI | zmierzają ku jednej drodze.]~[Marchołt: Do jednej rzyci zmierzają
83 FrI | dobra bywa niewiasta. ~[Marchołt: Po dobrej kolacyji dobre
84 FrI | cudna podle męża swego.]~[Marchołt:] Potrzebna rzecz jest konew
85 FrI | miecz podle boku mego.~[Marchołt:] Takież też gromada drew
86 FrI | wszystkim pokorniejszy.]~[Marchołt: Dobrze jedzie, kto z równymi
87 FrI | jest smętek matce swojej.~[Marchołt:] Niejednako śpiewa smętny
88 FrI | sieje, skąpie będzie żął. ~[Marchołt:] Im więcej mróz zimnem
89 FrI | tego nie będziesz żałował.~[Marchołt: Dosyć jest na słabego,
90 FrI | rzeczy mają swój czas. ~[Marchołt:] Od dzisia dnia do jutra
91 FrI | umęczył, odpoczniemy. ~[Marchołt:] Jać jeszcze przez długi
92 FrI | już teraz dalej nie mogę.~[Marchołt:] Jesli, królu, nie możesz
93 FrI | wyniesionym czcią jakową.~Marchołt im rzekł: - Cóż się przylepia
94 FrI | odpuszczon w pokoju! - Wtedy Marchołt odchodząc rzecze ku królowi: -
95 FrI | zapytał, kto jest wewnątrz.~Marchołt odpowiedział królowi: -
96 FrI | Cóż to jest, co mówisz? - Marchołt odpowiedział: - Owo całym
97 FrI | co wchodzą i schodzą? - Marchołt odpowiedział i rzekł: -
98 FrI | twój brat i twoja siostry?~Marchołt: - Ojciec mój robi w polu
99 FrI | Co to wszystko znaczy?~Marchołt: - Ojciec mój jest na swym
100 FrI | przyszła ta chytrość twoja?~Marchołt odpowiedział: - Czasu Dawida,
101 FrI | napełnił mię mądrością.~Marchołt: - Ten ci wydaje się mądry,
102 FrI | A nadto i samą mądrość.~Marchołt: - Słyszałem. Wiem bowiem,
103 FrI | krowy, a ty mi go przynieś!~Marchołt rzecze: [U]czynię, coś rozkazał,
104 FrII| Fragment II]~Marchołt królowi Salomonowi garniec
105 FrII| z onym do króla posłała. Marchołt trochę poszedszy i uźrzał
106 FrII| tak ten garniec przykryto?~Marchołt: Zażeś nie przykazał, iżby
107 FrII| takiem ci ja był przykazał. ~Marchołt rzekł: Takiem ci ja rozumiał.~
108 FrII| z mlekiem był upieczon.~Marchołt: Tak ci też było uczyniono,
109 FrII| zamiar].~Salomon: Jakoż to?~Marchołt: Wiedziałem [iżeś nie] potrzebował
110 FrII| Król Salomon i Marchołt nie spał w nocy~Tedy Salomon
111 FrII| spał w nocy~Tedy Salomon i Marchołt siedli, a po małej chwili,
112 FrII| siedli, a po małej chwili, Marchołt począł spać i chrapać. Któremu
113 FrII| rzekł: Marchołcie, śpisz?~Marchołt odpowiedział: Nie śpię,
114 FrII| myślę. ~Salomon: Co myślisz?~Marchołt: Myślę, iż tyle stawów zając
115 FrII| Potem, gdy Salomon milczał, Marchołt począł spać. Któremu Salomon:
116 FrII| Salomon: Spisz, Marchołcie?~Marchołt: Nie śpię, ale myślę. ~Salomon:
117 FrII| myślę. ~Salomon: Co myślisz?~Marchołt: Myślę, iż sroka tyle ma
118 FrII| gdy zasię Salomon milczał, Marchołt począł spać i chrapać. ~
119 FrII| Salomon: Śpisz, Marchołcie?~Marchołt: Nie śpię, ale myślę. Salomon:
120 FrII| myślę. Salomon: Co myślisz?~Marchołt: -Myślę, iż nie masz tak
121 FrII| jest bielszy niż mleko? ~Marchołt: Tak jest. ~Salomon: I tego
122 FrII| Salomon milczał, a czuł, Marchołt począł spać a chrapać. ~
123 FrII| Marchołcie, już śpisz?~Marchołt: Nie śpię, ale myślę. ~Salomon:
124 FrII| myślę. ~Salomon: Co myślisz?~Marchołt: Nic nie ma być takiego
125 FrII| zasię, gdy Salomon milczał, Marchołt począł spać i chrapać. ~
126 FrII| Salomon: Już zasię śpisz?~Marchołt: Myślę, iż. więcej waży
127 FrII| się na swym miescu. Tedy Marchołt, opuściwszy króla, z kwapienim
128 FrII| Marchołt wszytko, co przedtem powiedał,
129 FrII| Salomonowi być prawdziwe.~Potem Marchołt z roztropnością przyszedł
130 FrII| przyniesiono, i dowiódł, i zliczył Marchołt, iż tyle stawów było w ogonie,
131 FrII| przyniesiono przed króla, a Marchołt zliczył, iż tyle miała pierza
132 FrII| białego, ile czarnego. Tedy Marchołt milczkiem garniec pełny
133 FrII| zginęły synu, coś to uczynił?~Marchołt: Nie masz się gniewać dla
134 FrII| boś sprawiedliwie uczynił.~Marchołt: Przeto się potem strzeż,
135 FrII| skarżyl. A gdy król siadł, Marchołt jął skarżyć mówiąc: - Panie,
136 FrII| skarżysz swą siostrę!~Na to Marchołt powstawszy rzekł: - Panie
137 FrII| macierzą moją jako i twoją?~Marchołt: - Nie będziesz mieć dziedzictwa,
138 FrII| król każe cię powiesić.~Marchołt: Obrzydła małpo! Co możesz
139 FrII| szukali noża i nie naleźli go, Marchołt rzecze do króla i do przytomnych: -
140 FrII| wszystko, Marchołcie! - Marchołt: -Nie jest ci to rozum,
141 FrII| więcej waży niż wychowanie? - Marchołt: -Poczekaj maluczka, a nim
142 FrII| Marchołt na stole królewskim wypuścił
143 FrII| otoczeniu swych domowych. A Marchołt siedząc z innymi wsadził
144 FrII| wszyscy zabrali do jadła, Marchołt wypuścił jedną mysz. Kot
145 FrII| myszy zachował się takoż. Marchołt puścił trzecią mysz, a skoro
146 FrII| pochwycił ją. Widząc to Marchołt rzekł do króla: - Oto; królu,
147 FrII| wypuśćcie nań psy moje!~Marchołt: - Teraz za pewne wiem i
148 FrII| ma sprawiedliwości.~Tutaj Marchołt wypuścił zająca. Psy zasię
149 FrII| Gdy go precz wypędzono, Marchołt jął mówić do samego siebie: -
150 FrII| obaczyli, psy nań poszczuli. Marchołt tedy zająca wypuścił. Natychmiast
151 FrII| pognały za zającem. I tak Marchołt przyszedł przed króla. Gdy
152 FrII| Kto cię tutaj wpuścił? - Marchołt odpowiedział: - Chytrość
153 FrII| Marchołt splunął na oblicze łysego~
154 FrII| zanieczyścił oblicze tego łysego? ~Marchołt: - Nie zanieczyściłem lecz
155 FrII| to ma do człeka łysego? ~Marchołt: -. Zali mi dzisiaj nie
156 FrII| ale zaszczytów przyczyna.~Marchołt: - Łysina to krotochwila
157 FrII| należy go wyrzucić precz!~Marchołt: - Pokój z cnotą twoją,
158 FrII| psy wyszczujcie!~I pytał Marchołt od króla, j akoby poznał
159 FrII| przemienienia oblicza, i z płakania. Marchołt odpowiedziął: - Niedobrześ
160 FrII| chytrości, tyle ma dobroci. ~Marchołt: - Nie mów: dobroci, ale
161 FrII| porodziła takiego syna.~Marchołt: - Czemu to mówisz, królu?~
162 FrII| pożądliwa, chwalebna i miła.~Marchołt: - K temu też możesz przydać,
163 FrII| przemienna jakoby miękki wiatr.~Marchołt: - I owszem, niewiasta może
164 FrII| mego odeścia i przyścia.~Marchołt: - Prawdę mówi ten, co rzekł:
165 FrII| złe o niewiastach.~Tedy Marchołt wyszedszy z pałacu królewskiego
166 FrII| działo, nie wiem.~Której Marchołt rzekł: - Król przykazał,
167 FrII| zła rada i skazanie!~Tedy Marchołt rzekł: - Jeszczeć druga
168 FrII| króla i u jego rady.~A gdy Marchołt cicho a roztropnie wszedł
169 FrII| mnimając, by była prawda, co Marchołt powiadał, biegając po mieście,
170 FrII| szaleństwa.~Tedy wyskoczywszy Marchołt z miasta, na którym siedział,
171 FrII| to zebranie niewieście?~Marchołt rzekł: - Nie ja, ale ich
172 FrII| chwałę królowi szły precz.~A Marchołt pamiętając krzywdę, która
173 FrII| Potem jako Marchołt, jakoby jakie zwierzę; na
174 FrII| spadł wielki śnieg. Tedy Marchołt wziął w jednę rękę rzeszoto,
175 FrII| przyszedł przed piec; gdzie Marchołt leżał ~Gdy zaś przyjechał
176 FrII| król i spojrzał w piec. A Marchołt leżał na twarzy u progu
177 FrII| jest ten, który tu leży?~Marchołt odpowiedział: - Jam jest. ~
178 FrII| król: - Czemu tak leżysz?~Marchołt: - Dałeś mi poznać, że nie
179 FrII| szybienicę!~A gdy był jęt Marchołt, rzekł do króla: - Miły
180 FrII| Potem Marchołt był wiedzion na szubienicę~
181 FrII| drzewa naleźć, na którym by Marchołt chciał się biedzić z wiatrem.
182 FrII| z nim puścili go. A tak Marchołt uszedł rąk Salomonowych.
|