Part
1 FrI | Fragment I]~Gdy Salomon był na stolcu ojca swego
2 FrI | straśliwa i głupia; które gdy Salomon kazał przed się przywieść,
3 FrI | kosmata a rozerwana.~Król Salomon weźrzawszy na nie rzekł:~
4 FrI | powiem tobie rodzaj nasz.~Salomon: Ja jestem ze dwunaście
5 FrI | Salomona, a ja jestem król Salomon.~Marchołt też odpowiedział:
6 FrI | jest Powaliszka, żona moja.~Salomon rzekł: Słyszałem, iżeś wielomowny
7 FrI | który żadnie i źle śpiewa.~Salomon odpowiedział: Jesli mi na
8 FrI | mocy, a w tym jest łgarz.~Salomon: Dobrzeciem rozsądził miedzy
9 FrI | niewiasty, tam bywa swarzenie.~Salomon: Pan Bóg dał mądrość w uściech
10 FrI | przed wszytkimi śpiewa. ~Salomon: Rad zły ucieka, choć go
11 FrI | się mu bieli pod ogonem.~Salomon: Dobra niewiasta a cudna
12 FrI | być przed kotką strzeżony.~Salomon: Niewiasta mądra buduje
13 FrI | napija i jeszcze powtarza.~Salomon: Niewiasta, która się Boga
14 FrI | skórę ma, będzie obłupiona.~Salomon: Niewiasta sromieźliwa ma
15 FrI | ubogiemu ma być pożądano. ~Salomon: Kto kiedy niewiastę mocną
16 FrI | mleka wiernego widuje? ~Salomon odpowiedział: Żadny.~Marchołt:
17 FrI | Takież ci niewiastę rzadko.~Salomon: Niewiasta cudna a poczliwa
18 FrI | rada dawa żywota swojego.~Salomon: Cudna rzecz jest biały
19 FrI | czepcem bywa mól niemały. ~Salomon: Kto sieje złość, będzie
20 FrI | będzie żął i swoję niewolą.~Salomon: Nauka i mądrość ma być
21 FrI | ciężkością się z ziemie ruszy. ~Salomon: Niechaj cię kto iny chwali. ~
22 FrI | bywa chytry i mierżony. ~Salomon: Nigdy nie jedz wiele miodu.~
23 FrI | ten swój palec oblizuje.~Salomon: W duszę złą nie wnidzie
24 FrI | a nie wybił oka twego.~Salomon: Trudno się tobie przeciwić
25 FrI | powolniej oraczowi mógł ić. ~Salomon: Nauczaj syna twego z młodości
26 FrI | potrzeb mu go z targu nosić.~Salomon: Wszelki rodzaj obraca się
27 FrI | kądziel może być obrócony.~Salomon: Cokolwie wie sędzia sprawiedliwy
28 FrI | jest jako wrotny siedzący.~Salomon: Cześć ma być dawana mistrzowi,
29 FrI | wyschnienie działa osłowi swemu. ~Salomon: Człowiekowi bogatemu a
30 FrI | iżby go zjadł nieboraka.~Salomon: Polepszmy się z tego, cochmy
31 FrI | inego w ten czas działasz?~Salomon: Łagodną mową nie zdradzaj
32 FrI | który jedzącego pozdrawia.~Salomon: Z człowiekiem zwadliwym
33 FrI | się miedzy otręby winie.~Salomon: Wiele jest tych, co sromu
34 FrI | którzy się psom przyrównają.~Salomon: Wiele tych, którzy swym
35 FrI | żadnej zapłaty nie uznawa.~Salomon: Nie jest prawdziwy przyjaciel,
36 FrI | w cielęcej dupie burzy.~Salomon: Rozmaite przyczyny wymyśla,
37 FrI | by miała krostawą rzyć.~Salomon: Mowa królewska ma być nieodmienna. ~
38 FrI | k teskności przychodzi. ~Salomon: Rzodkiew dobra jest na
39 FrI | rad obiema końcoma rzyga.~Salomon: Nie chce się powiedać, ~
40 FrI | który strzela na gęsty las.~Salomon: Kto odwraca słuch swój
41 FrI | drzewiej nie chciał uznać.~Salomon: Powstań a wiej, wietrze
42 FrI | ale częste cirpienie. ~Salomon: Śmierci a ubóstwa nigdy
43 FrI | zawsze się mu boleść mnoży.~Salomon: Kiedy siędziesz za stołem
44 FrI | i w brzuchu się chowa. ~Salomon: Gdy siędziesz u stołu,
45 FrI | taki pirwego miesca nabywa.~Salomon: Kiedy mocniejszy zwycięży
46 FrI | się da lizać po brodzie.~Salomon: Czego się zły człowiek
47 FrI | czyniąc, ma dobrą nadzieję.~Salomon: Leniwy dla zimna nie chciał
48 FrI | przed złodziejmi kryć. ~Salomon: Pilność czyni mistrza przyjemnego. ~
49 FrI | tego rady zawsze sięgają.~Salomon: Ludzie zwadliwi a swarliwi
50 FrI | rzecz, jest skaza domowa.~Salomon: Każdy człowiek ma być miłowan
51 FrI | a on z ciebie błaznuje. ~Salomon: Gdy co przyjacielowi możesz
52 FrI | na dalszy czas odkładać.~Salomon: Człowiek, który się upija
53 FrI | mu w brzuchu barzo buka. ~Salomon: Wiele ludzi bogactw żądają, ~
54 FrI | zostanie, to też schowasz.~Salomon: Wiele jest ludzi, co w
55 FrI | wszakże sobie psa nabywał.~Salomon: Odpowiedaj głupiemu podług
56 FrI | usłyszała, ~to dębowi powiedała.~Salomon: Gniew nie ma miłosierdzia;
57 FrI | gdy się z nim zjednasz. ~Salomon: Nie mówią prawdy usta nieprzyjacielskie. ~
58 FrI | cię zawsze prześladuje. ~Salomon: Śpi, pókić się chce. ~Marchołt:
59 FrI | śpi, kiedy by miał spać.~Salomon: Nasycenichmy, podziękujmyż
60 FrI | któremu się jeść chce. ~Salomon: Jedzmy i pijmy, bo wszytcy
61 FrI | któremu się dupa otwiera.~Salomon: Kiedy człowiek chrzypie,
62 FrI | czas nie może szczekać.~Salomon: Już się żywot napełnił,
63 FrI | się brzuch [nie naje.] ~[Salomon:] Małego daru, któryć dawa
64 FrI | tym darzy sąsiadkę.] ~[Salomon:] Nie chodź ze złym człowiekiem
65 FrI | umarła nie daje miodu. ~[Salomon:] Jesli z człowiekiem chytrym
66 FrI | wilczycy się podoba.]~[Salomon:] Kto nie wysłuchawszy rzeczy
67 FrI | podciągnij nogę swoją.]~[Salomon:] Wszelkie zwierzę miłuje
68 FrI | pociera jeden drugiego.]~[Salomon:] Ten człowiek dobrze czyni
69 FrI | się sam nie chce uznać. ~[Salomon:] Kto się chroni wilka,
70 FrI | kucharza do piekarza.]~[Salomon:] Wystrzegaj się, by kto
71 FrI | wynidziesz [z] szkody. ~[Salomon:] Nie wszytcy mogą być godni
72 FrI | ma, żyw ma być robotą.~[Salomon: Chłopię stuletnie będzie
73 FrI | będzie mógł strzymać. ~[Salomon: Miernie mającemu będzie
74 FrI | mantyką na żebranie puścić.~[Salomon:] Biada mężowi dwojakiego
75 FrI | porwać rzyć albo portki.]~[Salomon:] Z obfitości serdecznej
76 FrI | brzucha tryumfuje rzyć.] ~[Salomon: Dwa woły równo ciągną w
77 FrI | biegną do jednej rzyci.] ~[Salomon: Niewiasta cudna ma być
78 FrI | i włochata jako kret.]~[Salomon: W pokoleniu Juda jest zbytnia
79 FrI | bywa z kądziele pewnie. ~[Salomon:] Potrzeba niegdy przypędza
80 FrI | albo kaka, albo gryzie.]~[Salomon: Dość by mi było czci doczesnej,
81 FrI | raz może ogonem margać. ~[Salomon: Kto późno k stołu przychodzi,
82 FrI | nie może być wszędy.] ~[Salomon:] Gdy się na cię gniewa
83 FrI | wilk nie osra kudłów.]~[Salomon: Nie przystoją głupiemu
84 FrI | go na łańcuchu więziono.~[Salomon:] Karz a chlustaj syna twojego;
85 FrI | jagnię, kocha też barana.] ~[Salomon: Wszystkie ścieżki zmierzają
86 FrI | zmierzają wszystkie żyły ~[Salomon:] U dobrego męża dobra bywa
87 FrI | niewiasty winny być deptane.]~[Salomon: Potrzebna rzecz jest niewiasta
88 FrI | dobrego podle pragnącego.~[Salomon:] Barzo słusza cudny miecz
89 FrI | drew podle mego płotu.~[Salomon: Im jesteś większy, tym
90 FrI | kto z równymi jedzie.] ~[Salomon:] Syn mądry uwesela ojca,
91 FrI | śpiewa smętny i wesoły. ~[Salomon:] Kto skąpie sieje, skąpie
92 FrI | więcej nagi od zimna piska.~[Salomon:] Cokolwiek czynisz, wszystko
93 FrI | kto słabego ciągnie] ~[Salomon:] Wszystkie rzeczy mają
94 FrI | może doścignąć, ugonić.~[Salomon:] Jużem się teraz umęczył,
95 FrI | ciebie nabędę imienia.~[Salomon:] Jać już teraz dalej nie
96 FrI | oblicza króla? - Na to król Salomon rzecze: - Nie tak ci będzie,
97 FrI | Król Salomon, gdy wracał z łowu, wejrzał
98 FrI | niżej schodzą. - Na to król Salomon rzecze: - Cóż to jest, co
99 FrI | którym siedzisz. - Wtedy Salomon rzekł: -A kto są ci, co
100 FrI | bobu gotujące się w garnku.~Salomon: Gdzie jęst twój ociec i
101 FrI | w łożnicy śmiech łoński.~Salomon: Co to wszystko znaczy?~
102 FrI | opłakuje brzemienność.~Na to Salomon rzecze: - Skąd ci to przyszła
103 FrI | zjedzenia serca sępa mądrość.~Salomon: - Niech Pan Bóg strzeże!
104 FrI | siebie uważa za głupca.~Salomon: - Zaliś nie słyszał, jakie
105 FrI | Bóg, deszcz pada.~Na to Salomon uśmiechnąwszy się rzecze: -
106 FrII| mleka przyniósł. Tedy król Salomon z wielkim zastępem swych
107 FrII| krowińcem przykrytym, rzekł król Salomon: Czemu tak ten garniec przykryto?~
108 FrII| przykryto, .i tak się stało.~Salomon rzekł: Nie takiem ci ja
109 FrII| Takiem ci ja rozumiał.~Salomon: Lepiej by było, iżby placek
110 FrII| przemienił mój [zamiar].~Salomon: Jakoż to?~Marchołt: Wiedziałem [
111 FrII| przykryłem] garniec krowińcem.~Salomon: [Teraz ci] odpuszczamy,
112 FrII| Król Salomon i Marchołt nie spał w nocy~
113 FrII| Marchołt nie spał w nocy~Tedy Salomon i Marchołt siedli, a po
114 FrII| spać i chrapać. Któremu Salomon rzekł: Marchołcie, śpisz?~
115 FrII| odpowiedział: Nie śpię, ale myślę. ~Salomon: Co myślisz?~Marchołt: Myślę,
116 FrII| ogonie jak w chrzepcie.~Salomon: Jeźli tego nie doświatszysz,
117 FrII| winien śmierci. - Potem, gdy Salomon milczał, Marchołt począł
118 FrII| Marchołt począł spać. Któremu Salomon: Spisz, Marchołcie?~Marchołt:
119 FrII| Marchołt: Nie śpię, ale myślę. ~Salomon: Co myślisz?~Marchołt: Myślę,
120 FrII| pierza białego, ile czarnego.~Salomon: Jeźli też tego nie dowiedziesz,
121 FrII| śmierci. - Potem, gdy zasię Salomon milczał, Marchołt począł
122 FrII| spać i chrapać. ~Któremu Salomon: Śpisz, Marchołcie?~Marchołt:
123 FrII| Marchołt: Nie śpię, ale myślę. Salomon: Co myślisz?~Marchołt: -
124 FrII| dzień ani cudniejszego.~Salomon: Zaż dzień jest bielszy
125 FrII| mleko? ~Marchołt: Tak jest. ~Salomon: I tego też masz doświatszyć. -
126 FrII| doświatszyć. - Potem, gdy Salomon milczał, a czuł, Marchołt
127 FrII| spać a chrapać. ~Któremu Salomon: Marchołcie, już śpisz?~
128 FrII| Marchołt: Nie śpię, ale myślę. ~Salomon: Co myślisz?~Marchołt: Nic
129 FrII| niewieście wierzono tajemnego.~Salomon: I tego też masz doświatszyć. -
130 FrII| doświatszyć. - Potem zasię, gdy Salomon milczał, Marchołt począł
131 FrII| spać i chrapać. ~Któremu Salomon: Już zasię śpisz?~Marchołt:
132 FrII| przyrodzenie niźli wychowanie.~Salomon: Jeźli tego nie doświatszysz,
133 FrII| Potem, gdy przeminęła noc, Salomon, zmęczony o czucia, położył
134 FrII| smutnym rzekł do niej: Król Salomon barzo mię prześladuje a
135 FrII| się ludzi pełen dwór, a Salomon, wstawszy z łożnice, siadł
136 FrII| to sam, jeźliciem krzyw!~Salomon: Bóg ci odpuść, odzienie
137 FrII| dziedzictwo a ojczyznę. - Tedy Salomon rzeki: - Niechaj będzie
138 FrII| uśmiechnąwszy się król Salomon rzekł: - Prawie to jest
139 FrII| podobny k Marchołtowemu.~Król Salomon rzecze k Marchołtowi: Powiedz,
140 FrII| wszyscy wybuchnęli śmiechem, Salomon rzekł: -Rozumnie czynisz
141 FrII| gdyby to była prawda. - Salomon: - Przecz powiedziałeś,
142 FrII| wychowanie. - Rzekł zaś Salomon: -Wyrzućcie go precz ód
143 FrII| ni siak nie będzie miał Salomon od łotrzyka Marchołta pokoju! -
144 FrII| odpowiedział: - Chytrość niemała. - Salomon: - Bacz, byś nie wypluł
145 FrII| skargę na Marchołta uczynił.~Salomon: - Przecześ zanieczyścił
146 FrII| na niej żyźnie rodziło.~Salomon: - A cóż to ma do człeka
147 FrII| częściej tak użyźniano.~Salomon: - Bogdajbyś przepadł! Wszak
148 FrII| rzekła: - Mój ci jest! - Salomon rzekł sługom swoim: - Przynieście
149 FrII| kat rozetnie!~Odpowiedział Salomon: - Dajcie tej niewieście
150 FrII| prawą onego dziecięcia.~Salomon odpowiedział: - Z miłości
151 FrII| chytrości ma niewiasta.~Salomon - Ile ma chytrości, tyle
152 FrII| dobroci, ale złości a zdrady. Salomon: - Zaiste to była kurwa,
153 FrII| Czemu to mówisz, królu?~Salomon: - Iż ganisz niewieścią
154 FrII| jest krewka a przemienna.~Salomon: - Jeźli jest krewka, tedy
155 FrII| być rzeczona: miękki błąd.~Salomon.: - Kłaniasz, nędzny człowiecze,
156 FrII| będziesz je ganił.~Któremu Salomon rzekł: - Skłamasz, bowiem
157 FrII| wszytcy czynić nie mogą.~Salomon odpowiedział: - Pomazał
158 FrII| czynić sprawiedliwość? ~Na to Salomon rozgniewawszy się barzo
159 FrII| miała siedm mężów.~Na to Salomon uśmiechnąwszy się rzekł
160 FrII| przed nami. O jakoż ten Salomon jest zły król i źle króluje! ~
161 FrII| wszytkie panie jerozolimskie?~Salomon odpowiedział: - Zaś nie
162 FrII| poddanymi. Odpowiedział Salomon: - Ma być odpowiadano szalonemu
163 FrII| wszytkim chcę dowieść prawdy.~Salomon odpowiedział: - Co to jest,
164 FrII| Potem jako Salomon przyszedł przed piec; gdzie
165 FrII| sobie wybiorę!~Odpowiedział Salomon: - Niechaj tak będzie, jako
166 FrII| wisiał.~I przykazał król Salomon sługam swoim pod gardłem,
|