Part
1 Ded | WIELMOŻNEJ I ŚLACHETNEJ PANIEJ ANNIE
2 Ded | IMPRESSOR, SŁUŻBĘ SWĄ POKORNĄ I UKŁONEM POWIADA.~ ~Gdym
3 Ded | Polakom, myśliłem mowę polską i księgi polskie moim nakładem
4 Ded | wielmożności twej polecam i jako mówią pospolicie, poświącam
5 Ded | mówią pospolicie, poświącam i oddawani, nie dlatego, iżby
6 Ded | cudzoziemca, impressora i Jana bakalarza z Koszyczek,
7 Ded | wysokiego pana krakowskiego i z wysokiej cnoty poszła.
8 FrI | Fragment I]~Gdy Salomon był na stolcu
9 FrI | swego Dawida, pełen mądrości i bogactw, uźrzał niektórego
10 FrI | słońca, na obliczu żadnego i grubego, ale barzo wymownego.
11 FrI | która była barzo straśliwa i głupia; które gdy Salomon
12 FrI | nozdrze oboje, wierzchnie i spodnie, miała nieboga barzo
13 FrI | miąsze, a kosmate jakoby i u niedźwiedzia; suknia jej
14 FrI | nam drzewiej swój rodzaj i ojców twoich, tedy ja też
15 FrI | rad poczyna, który żadnie i źle śpiewa.~Salomon odpowiedział:
16 FrI | rad się czystego napija i jeszcze powtarza.~Salomon:
17 FrI | rolą, taki nędzę będzie żął i swoję niewolą.~Salomon:
18 FrI | niewolą.~Salomon: Nauka i mądrość ma być w uściech
19 FrI | się sam gani, bywa chytry i mierżony. ~Salomon: Nigdy
20 FrI | a wiej, wietrze północny i wietrze południowy, a wiej
21 FrI | brzuchowa~do brzucha wchodzi i w brzuchu się chowa. ~Salomon:
22 FrI | Marchołt: Ten się sam zdradza i zniszczeje, ~który, źle
23 FrI | Marchołt: Pani gniewliwa, dym i panewka dziurawa, ~ta troja
24 FrI | jeść chce. ~Salomon: Jedzmy i pijmy, bo wszytcy zemrzemy. ~
25 FrI | parszywy, szuka sobie równego i wzajem drapie i pociera
26 FrI | równego i wzajem drapie i pociera jeden drugiego.]~[
27 FrI | Marchołt:] Milczącego człowieka i też cichej wody~zawsze się
28 FrI | Miernie mającemu będzie dano i będzie miał w obfitości.]~[
29 FrI | mężowi dwojakiego serca i dwiema drogoma chodzącemu.~[
30 FrI | gołębica, na rzyci czarna i włochata jako kret.]~[Salomon:
31 FrI | grzeszeniu.~[Marchołt: Wilk jęty i w łańcuch posadzon albo
32 FrI | które depcą nogami; tak i złe niewiasty winny być
33 FrI | Niejednako śpiewa smętny i wesoły. ~[Salomon:] Kto
34 FrI | to Bononias, syn Joady, i Zabus, przyjaciel króla,
35 FrI | Zabus, przyjaciel króla, i Adonias, syn Abdy, którzy
36 FrI | zezwala? ~- Wtedy Wentur i Benadach, i Benadchar, Benesia,
37 FrI | Wtedy Wentur i Benadach, i Benadchar, Benesia, Bena,
38 FrI | Achimaab, Bomia, Josefus Semes i Sarner, dwunastu naczelników
39 FrI | pewnego dnia, z łowcami swymi i łajami psów, z łowu jadąc
40 FrI | zwrócił tam konia swego i pochyliwszy głowę w progu
41 FrI | Wewnątrz jest człowiek cały i połowa, i łeb koński, i
42 FrI | człowiek cały i połowa, i łeb koński, i im wyżej wychodzą,
43 FrI | i połowa, i łeb koński, i im wyżej wychodzą, tym niżej
44 FrI | A kto są ci, co wchodzą i schodzą? - Marchołt odpowiedział
45 FrI | Marchołt odpowiedział i rzekł: - Ziarna bobu gotujące
46 FrI | Salomon: Gdzie jęst twój ociec i twoja matka, twój brat i
47 FrI | i twoja matka, twój brat i twoja siostry?~Marchołt: -
48 FrI | Ojciec mój jest na swym polu i chcąc zagrodzić ścieżkę,
49 FrI | siedzi za domem w słońcu i trzymając przed sobą skóry;
50 FrI | pokochała niejakiego młodzieńca i wśród igraszek, śmiechów,
51 FrI | śmiechów, miękkich uścisków i pocałunków, z czego się
52 FrI | twoja, serce jego wzięła i położywszy na placku przypiekła
53 FrI | placku przypiekła na ogniu i tobie zjeść dała, mnie zasię,
54 FrI | krwią sępa polany, zjadłem. I stąd ci, jak, mniemam, przyszła
55 FrI | przyszła chytrość moja, jako i tobie ze zjedzenia serca
56 FrI | Gabata ukazał mi się Bóg i napełnił mię mądrością.~
57 FrI | bogactwa dał mi Bóg? A nadto i samą mądrość.~Marchołt: -
58 FrII | doprowadzon na pałac jako mocny i bogaty pan. A matka Marchołtowa,
59 FrII | nalała garniec czystego mleka i placek czysty z mleka upiekła
60 FrII | placek czysty z mleka upiekła i na mleko włożyła, a tak
61 FrII | Marchołt trochę poszedszy i uźrzał gówno krowie, od
62 FrII | było z krowy przykryto, .i tak się stało.~Salomon rzekł:
63 FrII | Król Salomon i Marchołt nie spał w nocy~
64 FrII | spał w nocy~Tedy Salomon i Marchołt siedli, a po małej
65 FrII | chwili, Marchołt począł spać i chrapać. Któremu Salomon
66 FrII | milczał, Marchołt począł spać i chrapać. ~Któremu Salomon:
67 FrII | Marchołt: Tak jest. ~Salomon: I tego też masz doświatszyć. -
68 FrII | wierzono tajemnego.~Salomon: I tego też masz doświatszyć. -
69 FrII | milczał, Marchołt począł spać i chrapać. ~Któremu Salomon:
70 FrII | ten nóż pod moje odzienie i zdradą go przekolę i zabiję.
71 FrII | odzienie i zdradą go przekolę i zabiję. Ale miła siostro,
72 FrII | królewskiego, zająca szukano i przed króla przyniesiono,
73 FrII | przed króla przyniesiono, i dowiódł, i zliczył Marchołt,
74 FrII | przyniesiono, i dowiódł, i zliczył Marchołt, iż tyle
75 FrII | chrzepta. Potem szukano sroki i przyniesiono przed króla,
76 FrII | postawił w łożnicy królewskiej i zatkał, by tam światłość
77 FrII | tam światłość nie była, i zawołał króla. A gdy król
78 FrII | wstąpił na garniec mleka i padłby był, by się był obiema
79 FrII | Fudazę, która się skurwiła i dopuściła się dziecięcia,
80 FrII | Marchołtowa! - A wzrost i wyobrażenie Fudazy było
81 FrII | brzemienna, brzuch [miała rozdęty i kudłate a krzywe golenie,
82 FrII | kudłate a krzywe golenie, i kulała na obiedwie nogi,
83 FrII | obiedwie nogi, a oblicze i oczy miała żadne, a wzrost
84 FrII | Skargę czynię przed tobą i siostrą moją, iże kurwą
85 FrII | moją, iże kurwą się stała i jest brzemienna, jako widzieć
86 FrII | brzemienna, jako widzieć można, i bezcześci cały rodzaj mój.
87 FrII | gniewem, wybuchnęła w te słowa i rzecze: - Niegodziwy łotrze!
88 FrII | była macierzą moją jako i twoją?~Marchołt: - Nie będziesz
89 FrII | Ale przysięgam na Boga i na moc jego, jesli mnie
90 FrII | Abowiem chcesz zabić pana i króla. A jesli mi nie wierzą,
91 FrII | gdy dworzanie szukali noża i nie naleźli go, Marchołt
92 FrII | Marchołt rzecze do króla i do przytomnych: - Zali nie
93 FrII | powstrzyman' skinieniem króla. I wobec drugiej myszy zachował
94 FrII | świecę, puścił się za nią i pochwycił ją. Widząc to
95 FrII | Marchołt: - Teraz za pewne wiem i powiedzie mogę, że zły tam
96 FrII | go psy króla nie pożarły. I wyszedłszy kupił żywego
97 FrII | wyszedłszy kupił żywego zająca i ukrył go pod swą szatą,
98 FrII | ukrył go pod swą szatą, i tak wybrał się na dwór królewski.
99 FrII | Marchołta pognały za zającem. I tak Marchołt przyszedł przed
100 FrII | splunąć, zebrał ślinę w ustach i z całej siły plunął na czoło
101 FrII | rzucił się do nóg królewskich i skargę na Marchołta uczynił.~
102 FrII | Ujrzałem głowę bez włosów i biorąc ją za gołą ziemię,
103 FrII | pomazany czymś słodkim, i dlatego lecą ku łysej głowie.~
104 FrII | z dwora psy wyszczujcie!~I pytał Marchołt od króla,
105 FrII | niewiasty ku dziecięciu, i z przemienienia oblicza,
106 FrII | z przemienienia oblicza, i z płakania. Marchołt odpowiedziął: -
107 FrII | poczesna, pożądliwa, chwalebna i miła.~Marchołt: - K temu
108 FrII | niewiasta z kości człowieczej i człowiekowi dana na dobre
109 FrII | dana na dobre wspomożenie i na rozkosz, i na lubość.
110 FrII | wspomożenie i na rozkosz, i na lubość. Abowiem niewiasta
111 FrII | miękki wiatr.~Marchołt: - I owszem, niewiasta może być
112 FrII | Bowiem niewiasta rodzi dzieci i wychowawa, i miłuje; obłapia;
113 FrII | rodzi dzieci i wychowawa, i miłuje; obłapia; żąda ich
114 FrII | pracuje się o zdrowie mężowe i czeladź. Niewiasta jest
115 FrII | Niewiasta służy krom zdrady i strzeże wyglądając mego
116 FrII | wyglądając mego odeścia i przyścia.~Marchołt: - Prawdę
117 FrII | Bogactwa, cudność, szlachetność i mądrość - toć wszytko tobie
118 FrII | mego miłowałem .niewiasty i miłuję, i będę miłował.
119 FrII | miłowałem .niewiasty i miłuję, i będę miłował. Przeto teraz
120 FrII | było wrócono syna żywego, i rzekł do niej: - Wiesz;
121 FrII | Król przykazał, iżby ty i twoja towarzyszka jutro
122 FrII | O jakoż to zły król, i jako jego zła rada i skazanie!~
123 FrII | król, i jako jego zła rada i skazanie!~Tedy Marchołt
124 FrII | całowana, miłowana od męża, i będzie siadała z mężem.
125 FrII | iżby tego broniły u króla i u jego rady.~A gdy Marchołt
126 FrII | wszedł na dwór króla Salomona i siadł w kącie na pałacu,
127 FrII | po mieście, łamiąc rękami i narzekając, to co słyszała
128 FrII | sąsiada powiedała sąsiedzie; i była wielka gromada niewiast,
129 FrII | obliczność króla Salomona~I przyszły na dwór króla Salomona,
130 FrII | jakoby siedm tysiąc niewiast. I obtoczyły pałac króla Salomona
131 FrII | gwałtem połamały drzwi jego i wiele ciężkich mierziączek
132 FrII | mierziączek czyniły jemu i jego radzie. Jedna barzo,
133 FrII | była miedzy imi zstalsza i wymowniejsza, rzekła do
134 FrII | srebro, drogie kamienie. i bogactwa ziemskie. Czynisz
135 FrII | wolej twej: Masz królową i inńych królowych wiele:
136 FrII | ślachetne, z rodzaju Abramowego i trzymamy zakon -Mojżeszów.
137 FrII | chcesz ten uczynek uczynić. I owszem ci to lepiej jest,
138 FrII | ten Salomon jest zły król i źle króluje! ~Tedy król
139 FrII | Krótsza jest wszelka złość i strach nad złość niewieścią.
140 FrII | języczna. Gniew niewieści i niepoczliwość wielka jest.
141 FrII | mrzemy. Boleść serdeczna i żałość jest niewiasta fryjowna.
142 FrII | Tegociem ja chciał, bo i ja - we wszytkim chcę dowieść
143 FrII | szybieniczniku? Za wiesz ten giełk i zaż snać uczynił to zebranie
144 FrII | jednę żonę, którą z wiarą, w i z poczciwością ma miłować.
145 FrII | niewieścia jest okrasa jej domu i jest jakoby świeca w lichtarzu.
146 FrII | swoje na nogach opak obrócił i jął łazić po mieście na
147 FrII | Tedy król z wielkością psów i z łowcy jechał onym śladem.~ ~
148 FrII | śladów zabrakło, .zsiadł król i spojrzał w piec. A Marchołt
149 FrII | leżał na twarzy u progu i spuściwszy spodnie pokazywał
150 FrII | spodnie pokazywał mu rzyć [i] jajca.~Którego widząc król
151 FrII | sług swoich: -Schwyćcie go i zaprowadźcie go na szybienicę!~
152 FrII | drzewie będziesz wisiał.~I przykazał król Salomon sługam
153 Przem| chytrego ~gadanie z Salomonem i błażeństwo jego. ~Jan, bakałarz
154 Przem| czcieniu, ~ku biegłości rozumu i ku ubaczeniu.~To baczcie,
155 Przem| obierajcie,~... .... .... ... ...i o mym nie zapominajcie.~ ~
|