Part
1 Ded | wielmożności waszej, nie mogłem się wstrzymać, bych w tym wdzięczności
2 Ded | naprzód wybijać, wziąłem przed się śmiesznego a krotofilnego
3 Ded | wysokiej cnoty poszła. Zatem się miej dobrze, pani miłościwa
4 FrI | gdy Salomon kazał przed się przywieść, tedy stanęli
5 FrI | oboje przed nim, społem na się patrzając. A wzrost Marchołtów
6 FrI | a gruby, przeto gadajwa się; ja ciebie będę pytał, a
7 FrI | koziełek bieży zawodem, tedy się mu bieli pod ogonem.~Salomon:
8 FrI | dobre dobrym roztwarza, rad się czystego napija i jeszcze
9 FrI | Salomon: Niewiasta, która się Boga boi, będzie chwalona.~
10 FrI | bywa zrój. ~Kędy lega, tam się kruszy,~z ciężkością się
11 FrI | się kruszy,~z ciężkością się z ziemie ruszy. ~Salomon:
12 FrI | chwali. ~Marchołt: Kiedy się ja będę ganił, nie będzieć
13 FrI | żadny chwalił.~Bo ktokolwiek się sam gani, bywa chytry i
14 FrI | bijesz w drewno,~zawsze się strzeż tego pewno, ~być
15 FrI | oka twego.~Salomon: Trudno się tobie przeciwić niewoli. ~
16 FrI | niewoli. ~Marchołt: Wół, który się przeciwi, ma dwa razy bit
17 FrI | targu nie postoi.~Najada się mleka dosić,~nie potrzeb
18 FrI | Salomon: Wszelki rodzaj obraca się ku swemu przyrodzeniu:~Marchołt:
19 FrI | dawana mistrzowi, a miotły się ma być bano.~Marchołt: Kto
20 FrI | wodzie nawalnej nie przeciw się. ~Marchołt: Sęp dlatego
21 FrI | nieboraka.~Salomon: Polepszmy się z tego, cochmy niewiadomie
22 FrI | zdradzaj nikogo. ~Marchołt: Ten się z chytrością najada,~który
23 FrI | tego jedzą świnie, ~który się miedzy otręby winie.~Salomon:
24 FrI | ludźmi mieszkają, ~którzy się psom przyrównają.~Salomon:
25 FrI | przyjacielstwie.~Marchołt: Niedługo się gówno kurzy, ~które w cielęcej
26 FrI | przyczyny wymyśla, który się z przyjacielem rozstać chce.~
27 FrI | rzyga.~Salomon: Nie chce się powiedać, ~kiedy nikt nie
28 FrI | sędzią ma ten płakać, ~który się drzewiej nie chciał uznać.~
29 FrI | północy wieje, ~wysoki dom się tedy chwieje.~A jesli dom
30 FrI | dom wątły bywa, ~na ziemię się rad urywa.~Takież kto ma
31 FrI | nie taj. ~Marchołt: Komu się wrzód w goleni włoży, ~zawsze
32 FrI | w goleni włoży, ~zawsze się mu boleść mnoży.~Salomon:
33 FrI | brzucha wchodzi i w brzuchu się chowa. ~Salomon: Gdy siędziesz
34 FrI | mieszka we zgodzie, ~kto mu się da lizać po brodzie.~Salomon:
35 FrI | brodzie.~Salomon: Czego się zły człowiek boi, to rado
36 FrI | przychodzi nań.~Marchołt: Ten się sam zdradza i zniszczeje, ~
37 FrI | nagą rzyć, ~nie trzeba mu się przed złodziejmi kryć. ~
38 FrI | przyjemnego. ~Marchołt: Do czego się ręce zwyczają,~do tego rady
39 FrI | dobrej wolej dać, ~nauczył się na dalszy czas odkładać.~
40 FrI | Salomon: Człowiek, który się upija winem, ten nie chowa
41 FrI | trudno ją ma zatworzyć.~Rada się mu dupa puka,~gdy mu w brzuchu
42 FrI | przyjacielowi twemu, gdy się rozgniewasz, ~byś tego nie
43 FrI | byś tego nie żałował, gdy się z nim zjednasz. ~Salomon:
44 FrI | prześladuje. ~Salomon: Śpi, pókić się chce. ~Marchołt: Po tym
45 FrI | śpiewa syty z tym, któremu się jeść chce. ~Salomon: Jedzmy
46 FrI | umiera~jak syty, któremu się dupa otwiera.~Salomon: Kiedy
47 FrI | może szczekać.~Salomon: Już się żywot napełnił, pódźmy spać.~
48 FrI | co daje, ~nie zachcewać się nigdy spać, gdy się brzuch [
49 FrI | zachcewać się nigdy spać, gdy się brzuch [nie naje.] ~[Salomon:]
50 FrI | przyjacielstwo, barziej ci się będzie przeciwić,. niż udzieli
51 FrI | Cokolwiek wilk czyni, wilczycy się podoba.]~[Salomon:] Kto
52 FrI | odpowieda, taki ukazuje się głupim.~[Marchołt:] Gdy
53 FrI | równego. ~[Marchołt: Gdzie się trafi koń parszywy, szuka
54 FrI | tego człowieka karać,~który się sam nie chce uznać. ~[Salomon:]
55 FrI | chce uznać. ~[Salomon:] Kto się chroni wilka, rad się styka
56 FrI | Kto się chroni wilka, rad się styka ze lwem.~[Marchołt:
57 FrI | Salomon:] Wystrzegaj się, by kto czego złego nie
58 FrI | i też cichej wody~zawsze się strzeż, pókiś żyw, tako
59 FrI | wszędy.] ~[Salomon:] Gdy się na cię gniewa twoja żona,
60 FrI | gniewa twoja żona, nie bój się, abowiem tyś jest mężem,
61 FrI | ugonić.~[Salomon:] Jużem się teraz umęczył, odpoczniemy. ~[
62 FrI | Jesli, królu, nie możesz już się ze mną gadać, tedyś już
63 FrI | głowy. Albowiem bardziej ci się godzi leżeć ze świńmi pana
64 FrI | Marchołt im rzekł: - Cóż się przylepia do rzyci, jeśli
65 FrI | naszego? Dlaczego nie rozbija się go kułakami, dlaczego wychłostanego
66 FrI | wychłostanego kijami nie wyrzuca się od oblicza króla? - Na to
67 FrI | Ziarna bobu gotujące się w garnku.~Salomon: Gdzie
68 FrI | uścisków i pocałunków, z czego się wtenczas śmiała, teraz opłakuje
69 FrI | strzeże! W Gabata ukazał mi się Bóg i napełnił mię mądrością.~
70 FrI | Marchołt: - Ten ci wydaje się mądry, który samego siebie
71 FrI | to Salomon uśmiechnąwszy się rzecze: - Ludzie moi czekają
72 FrII | krowy przykryto, .i tak się stało.~Salomon rzekł: Nie
73 FrII | zmęczony o czucia, położył się na swym miescu. Tedy Marchołt,
74 FrII | imieniem Fudazy, a ukazując się barzo smutnym rzekł do niej:
75 FrII | gdy słońce wzeszło, naszło się ludzi pełen dwór, a Salomon,
76 FrII | garniec mleka i padłby był, by się był obiema rękoma nie zachwacił. -
77 FrII | Tedy król rozgniewawszy się rzekł: Ty, zginęły synu,
78 FrII | uczynił?~Marchołt: Nie masz się gniewać dla tej rzeczy,
79 FrII | odzienie moje pomazało się mlekiem a dla twego uczynku
80 FrII | uczynił.~Marchołt: Przeto się potem strzeż, a teraz siądź
81 FrII | imieniem Fudazę, która się skurwiła i dopuściła się
82 FrII | się skurwiła i dopuściła się dziecięcia, tak iż zesromociła
83 FrII | przed króla, uśmiechnąwszy się król Salomon rzekł: - Prawie
84 FrII | siostrą moją, iże kurwą się stała i jest brzemienna,
85 FrII | jeslim zgrzeszyła, poprawię się. Ale przysięgam na Boga
86 FrII | dzierżąc świecznik. Gdy się już wszyscy zabrali do jadła,
87 FrII | wobec drugiej myszy zachował się takoż. Marchołt puścił trzecią
88 FrII | więcej o świecę, puścił się za nią i pochwycił ją. Widząc
89 FrII | swą szatą, i tak wybrał się na dwór królewski. Którego
90 FrII | rozmowy nagromadziło mu się w ustach wiele śliny, rozglądając
91 FrII | wiele śliny, rozglądając się dokoła spostrzegł człowieka
92 FrII | ledwie twarz obtarł, rzucił się do nóg królewskich i skargę
93 FrII | ziemię nawóz kładziemy, aby się na niej żyźnie rodziło.~
94 FrII | splunąłem na nią. Nie winieneś się gniewać, królu, bo może
95 FrII | że muchy bardziej rzucają się na głowę tego łyska niż
96 FrII | pokryte włosami, zdaje im się bowiem, że jest to okrągłe
97 FrII | niegodziwy nicpoń dostał się. przed króla, by nas ganić,
98 FrII | przed Salomonem spierały się o żywe chłopię. A gdy jedna
99 FrII | kiedy niewiasta płacze, tedy się sercem śmieje; ukazuje to
100 FrII | rozmaitych chytrości mieni się jej oblicze, a myśl inędy
101 FrII | Abowiem niewiasta wykłada się: niewiadoma stania 1, to
102 FrII | niewiastach: Bowiem z niewiasty się rodzi człowiek; przeto kto
103 FrII | Niewiasta rządzi dom; pracuje się o zdrowie mężowe i czeladź.
104 FrII | miłości niewieście godzą się tobie. Ale ja tobie powiadam,
105 FrII | rzekł do niej: - Wiesz; co się stało na dworze królewskim?~
106 FrII | wrócono mi. - Ale co by się innego działo, nie wiem.~
107 FrII | niewieście położenie, kwap się to powiedzieć wszytkim ganiam
108 FrII | wszędy powiedała. Tak, iż się panie jęły schodzić; sąsiada
109 FrII | wszytkiego miasta zebrały się. A gdy się zebrały, nie
110 FrII | miasta zebrały się. A gdy się zebrały, nie miła im była
111 FrII | wszytkę wolą twoję, a żadny się nie przeciwi wolej twej:
112 FrII | to Salomon rozgniewawszy się barzo rzekł: - Co za niesprawiedliwość
113 FrII | to Salomon uśmiechnąwszy się rzekł do swych: -. Zaiste,
114 FrII | o nas mówisz, naśmiewasz się z nas przed nami. O jakoż
115 FrII | Tedy król rozgniewawszy się rzekł: - Nie masz głowy
116 FrII | precz!~Tedy król obróciwszy się do niewiast rzekł: - Wiedzcie,
117 FrII | pamiętając krzywdę, która się mu. od króla stała, iż król
118 FrII | chcę.~A tak nachodziwszy się po rozmaitych lesiech, dąbrowach,
119 FrII | którym by Marchołt chciał się biedzić z wiatrem. A tak
120 FrII | tak słudzy nachodziwszy się z nim puścili go. A tak
121 FrII | Salomonowych. Potem wróciwszy się do domu mieszkał w pokoju.~
122 Przem| łaciny przełożył, ~iżby się w was tym więcej rozum mnożył.~
123 Przem| biegłości go trzeba. ~[przet]o się już we czcieniu radzi obierajcie,~... .... .... ... ...
|