Part
1 Ded | chciwość miał. Ale jeszcze, gdy częstokroć słudzy twej wielmożności
2 Ded | poślubione masz mieć. A gdy to według twej wysokiej
3 FrI | Fragment I]~Gdy Salomon był na stolcu ojca
4 FrI | straśliwa i głupia; które gdy Salomon kazał przed się
5 FrI | słuch swój od ubogiego, taki gdy będzie wołał, Pan Bóg go
6 FrI | brzuchu się chowa. ~Salomon: Gdy siędziesz u stołu, patrzaj,
7 FrI | ciebie błaznuje. ~Salomon: Gdy co przyjacielowi możesz
8 FrI | Rada się mu dupa puka,~gdy mu w brzuchu barzo buka. ~
9 FrI | łaj przyjacielowi twemu, gdy się rozgniewasz, ~byś tego
10 FrI | byś tego nie żałował, gdy się z nim zjednasz. ~Salomon:
11 FrI | zachcewać się nigdy spać, gdy się brzuch [nie naje.] ~[
12 FrI | się głupim.~[Marchołt:] Gdy cię kto szczypie, podciągnij
13 FrI | starego na powrozie więzać,~gdy tego dla swej woli nie będzie
14 FrI | być wszędy.] ~[Salomon:] Gdy się na cię gniewa twoja
15 FrI | Król Salomon, gdy wracał z łowu, wejrzał w
16 FrI | przyrządzenia lekarstwa, a gdy członki jego niepotrzebne
17 FrII| krowińcem garniec przykrył. A gdy przyszedł przed króla z
18 FrII| winien śmierci. - Potem, gdy Salomon milczał, Marchołt
19 FrII| winien śmierci. - Potem, gdy zasię Salomon milczał, Marchołt
20 FrII| masz doświatszyć. - Potem, gdy Salomon milczał, a czuł,
21 FrII| doświatszyć. - Potem zasię, gdy Salomon milczał, Marchołt
22 FrII| jutro umrzesz. -=~Potem, gdy przeminęła noc, Salomon,
23 FrII| przyszedł na dwór królewski, a gdy słońce wzeszło, naszło się
24 FrII| była, i zawołał króla. A gdy król chciał wnić do łożnice,
25 FrII| przed tobą będę skarżyl. A gdy król siadł, Marchołt jął
26 FrII| Marchołtowa była wezwana~A gdy była wezwana Fudaza, siostra
27 FrII| noża pod szatą twoją.~A gdy dworzanie szukali noża i
28 FrII| nic powierzyć niewieście. -Gdy wszyscy wybuchnęli śmiechem,
29 FrII| swego~Na odwieczerzy dnia, gdy nadeszła godzina kolacji,
30 FrII| innych dzierżąc świecznik. Gdy się już wszyscy zabrali
31 FrII| zającem, jego zaś zaniechały~Gdy go precz wypędzono, Marchołt
32 FrII| dwór królewski. Którego gdy słudzy królewscy obaczyli,
33 FrII| Marchołt przyszedł przed króla. Gdy go zaś król ujrzał, rzekł: -
34 FrII| splunął na oblicze łysego~Gdy zaś Marchołta napadł kaszel,
35 FrII| spierały się o żywe chłopię. A gdy jedna rzekła: - Mój ci jest! -
36 FrII| u króla i u jego rady.~A gdy Marchołt cicho a roztropnie
37 FrII| wszytkiego miasta zebrały się. A gdy się zebrały, nie miła im
38 FrII| napełnić. A cóż dalej uczyni, gdy będzie miał siedm żon? Nad
39 FrII| nierady na męża patrzą.~A gdy to tak król mówił, Natan
40 FrII| wasz na wiek wieków!~-A gdy wszytki. odpowiedziały:
41 FrII| jakoby jakie zwierzę. A gdy przyszedł przed miasta,
42 FrII| wlazł w on piec. Potem, gdy był dzień, dworzanie królewscy
43 FrII| piec; gdzie Marchołt leżał ~Gdy zaś przyjechał przed piec,
44 FrII| zaprowadźcie go na szybienicę!~A gdy był jęt Marchołt, rzekł
|