Part
1 Ded | do Polski, przyszedł, nie tak dla chciwości bogactw albo
2 Ded | nieco wybijał; gdyżem poczuł tak wielką żądzą tych twoich
3 Ded | potrzeby, myśląc co bych miał tak krotofilnego naprzód wybijać,
4 FrI | gówno,~które depcą nogami; tak i złe niewiasty winny być
5 FrI | król Salomon rzecze: - Nie tak ci będzie, ale dobrze syt
6 FrI | ścieżki robią z jednej, a - tak czyni z jednej dwie szkody.
7 FrII| upiekła i na mleko włożyła, a tak Marchołta z onym do króla
8 FrII| rzekł król Salomon: Czemu tak ten garniec przykryto?~Marchołt:
9 FrII| było z krowy przykryto, .i tak się stało.~Salomon rzekł:
10 FrII| był upieczon.~Marchołt: Tak ci też było uczyniono, ale
11 FrII| Marchołt: -Myślę, iż nie masz tak nic świetlejszego nad dzień
12 FrII| bielszy niż mleko? ~Marchołt: Tak jest. ~Salomon: I tego też
13 FrII| świetlsze niż dzień? Czemużeś tak od mleka nie widział, jako
14 FrII| dopuściła się dziecięcia, tak iż zesromociła mój wszytek
15 FrII| dworze króla Salomona był kot tak ćwiczony, iż każdej nocy
16 FrII| mówić do samego siebie: - Ni tak, ni siak nie będzie miał
17 FrII| wejść na dwór królewski, tak by go psy króla nie pożarły.
18 FrII| ukrył go pod swą szatą, i tak wybrał się na dwór królewski.
19 FrII| Marchołta pognały za zającem. I tak Marchołt przyszedł przed
20 FrII| odrosły, gdyby głowę częściej tak użyźniano.~Salomon: - Bogdajbyś
21 FrII| będą jej polecony. A gdyż tak jedna będzie miłowana, ony
22 FrII| będą jakoby przez męża; tak, iż będą żałować, iż kiedy
23 FrII| Marchołta, to wszędy powiedała. Tak, iż się panie jęły schodzić;
24 FrII| miła im była ta rada, a tak wszytki gromadą szły na
25 FrII| która by była przyczyna tak wielkiego zebrania?~Na to
26 FrII| na męża patrzą.~A gdy to tak król mówił, Natan prorok
27 FrII| Odrzekł król: - Czemu tak leżysz?~Marchołt: - Dałeś
28 FrII| Odpowiedział Salomon: - Niechaj tak będzie, jako żądasz. Mnie
29 FrII| tym chcesz? - Nie chcę.~A tak nachodziwszy się po rozmaitych
30 FrII| się biedzić z wiatrem. A tak słudzy nachodziwszy się
31 FrII| się z nim puścili go. A tak Marchołt uszedł rąk Salomonowych.
|