Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Jan z Koszyczek [przeklad]
Rozmowy, Które Mial Król Salomon Madry...

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)


1-lekar | lekko-pozna | pozno-wieje | wiek-zyzni

     Part
1 FrII | wykłada się: niewiadoma stania 1, to jest: przemienna jakoby 2 Ded | lata bożego narodzenia 1521.~ 3 Przem| Lata Narodzenia Bożego, 1526.~ ~ ~ 4 Ded | wtorek przed świętym Tonią 4 apostołem, lata bożego narodzenia 5 FrI | przyjaciel króla, i Adonias, syn Abdy, którzy przybyli z daniami, 6 FrII | patrzaj, byś przed moją ablicznością nie mówił złe o niewiastach.~ 7 FrII | jestesmy ślachetne, z rodzaju Abramowego i trzymamy zakon -Mojżeszów. 8 FrI | Benanudab, Benthaber, Achinadai, Achimaab, Bomia, Josefus Semes i 9 FrI | Bena, Benanudab, Benthaber, Achinadai, Achimaab, Bomia, Josefus 10 FrI | iżeś wielomowny a chytry, aczkolwieś chłop a gruby, przeto gadajwa 11 FrI | Zabus, przyjaciel króla, i Adonias, syn Abdy, którzy przybyli 12 FrII | pytał Marchołt od króla, j akoby poznał matkę prawą onego 13 FrII | wszytki. odpowiedziały: Amen; dawszy chwałę królowi szły 14 Ded | WIELMOŻNEJ I ŚLACHETNEJ PANIEJ ANNIE Z JAROSŁAWIA, KASZTELANCE 15 Ded | wtorek przed świętym Tonią 4 apostołem, lata bożego narodzenia 16 FrI | Ezron, Ezron porodził Aram, Ara porodził Aminadab, Aminadab 17 FrI | porodził Ezron, Ezron porodził Aram, Ara porodził Aminadab, 18 FrI | czas nie opuszczę gadania, aza u ciebie nabędę imienia.~[ 19 FrII | odpowiedziął: - Niedobrześ poznał! Azaż ty będąc mądry wierzysz 20 FrII | Chytrość niemała. - Salomon: - Bacz, byś nie wypluł dzisiaj 21 Przem| rozumu i ku ubaczeniu.~To baczcie, biegłość rozumu z pisma 22 FrI | Im jesteś większy, tym bądź we wszystkim pokorniejszy.]~[ 23 Przem| i błażeństwo jego. ~Jan, bakałarz z Koszyc, z łaciny przełożył, ~ 24 FrI | mistrzowi, a miotły się ma być bano.~Marchołt: Kto maże gębę 25 FrI | całuje jagnię, kocha też barana.] ~[Salomon: Wszystkie ścieżki 26 FrI | Kiedy się ja będę ganił, nie będzieć mię żadny chwalił.~Bo ktokolwiek 27 FrII | siostra twoja przed nas, a będziem słuchać, co też ona będzie 28 FrI | Benadach, i Benadchar, Benesia, Bena, Benanudab, Benthaber, Achinadai, 29 FrI | zezwala? ~- Wtedy Wentur i Benadach, i Benadchar, Benesia, Bena, 30 FrI | Wtedy Wentur i Benadach, i Benadchar, Benesia, Bena, Benanudab, 31 FrI | Benadchar, Benesia, Bena, Benanudab, Benthaber, Achinadai, Achimaab, 32 FrI | i Benadach, i Benadchar, Benesia, Bena, Benanudab, Benthaber, 33 FrI | Benesia, Bena, Benanudab, Benthaber, Achinadai, Achimaab, Bomia, 34 FrI | niepotrzebne wyrzucili, Bersabea, mać twoja, serce jego wzięła 35 FrII | gołą ziemię? Ujrzałem głowę bez włosów i biorąc za gołą 36 FrII | brzemienna, jako widzieć można, i bezcześci cały rodzaj mój. A nadto 37 FrI | żebranie puścić.~[Salomon:] Biada mężowi dwojakiego serca 38 FrI | Marchołt: Na piersiach jest biała jako gołębica, na rzyci 39 FrI | Salomon: Cudna rzecz jest biały czepiec na głowie niewieściej.~ 40 FrI | kożuch cały.~Często pod białym czepcem bywa mól niemały. ~ 41 FrII | mysz. Kot ujrzał, ale biec za nią nie chciał, powstrzyman' 42 FrII | którym by Marchołt chciał się biedzić z wiatrem. A tak słudzy 43 FrII | prawda, co Marchołt powiadał, biegając po mieście, łamiąc rękami 44 Przem| ubaczeniu.~To baczcie, biegłość rozumu z pisma pochodzi, ~ 45 FrI | Marchołt: Dwie żyły równo biegną do jednej rzyci.] ~[Salomon: 46 FrI | zagrodzić ścieżkę, co przez pole biegnie, wtyka w nią tarninę, a 47 FrI | bieży zawodem, tedy się mu bieli pod ogonem.~Salomon: Dobra 48 FrII | Salomon: Zaż dzień jest bielszy niż mleko? ~Marchołt: Tak 49 FrI | zwycięży mdlejszego, tedy bierze wszytko imienie jego.~Marchołt: 50 FrII | opuściwszy króla, z kwapienim bieżał do swej siostry, imieniem 51 FrI | Marchołt: Kiedy koziełek bieży zawodem, tedy się mu bieli 52 FrI | Marchołt: Kiedy ty klin bijesz w drewno,~zawsze się strzeż 53 FrII | Ujrzałem głowę bez włosów i biorąc za gołą ziemię, splunąłem 54 FrII | prześladowania cierpieć, ale oto już biorę ten nóż pod moje odzienie 55 FrI | prawdziwy, to mówi.~Marchołt: Biskup, który jest milczący, jest 56 FrI | się przeciwi, ma dwa razy bit być~iżby w jarzmie powolniej 57 FrII | może być rzeczona: miękki błąd.~Salomon.: - Kłaniasz, nędzny 58 FrI | miłość tracisz, a on z ciebie błaznuje. ~Salomon: Gdy co przyjacielowi 59 Ded | jechał do Polski, a będąc blisko Krakowa, tamem z rzeczami 60 Ded | rzeczami swoimi w wielkiem błocie zawiąznął, jego miłość pan 61 FrII | Izraelski, ten was niechaj błogosławi, a rozmnoży rodzaj wasz 62 Ded | sobie zmieszkać, a mnie z błota wyrwać. O panie łaskawy, 63 FrI | gruba, skóra jego kosmata a błotna, suknia jego krótka telko 64 FrI | odpowiedział i rzekł: - Ziarna bobu gotujące się w garnku.~Salomon: 65 FrII | niewieście płaczącej to dziecię, boć to jest matka jego; a 66 FrI | odpowiedał, tedy cię wielkimi bogactwy ubogacę a będziesz znamienity 67 FrII | książę, które by było tako bogate a tako mocne, który by mógł 68 FrI | Kiedy siędziesz za stołem bogatego, tedy patrzaj pilno, co 69 FrI | swemu. ~Salomon: Człowiekowi bogatemu a mocnemu, a wodzie nawalnej 70 FrII | doprowadzon na pałac jako mocny i bogaty pan. A matka Marchołtowa, 71 FrII | tak użyźniano.~Salomon: - Bogdajbyś przepadł! Wszak łysi 72 FrI | Nasycenichmy, podziękujmyż Panu Bogu. ~Marchołt: Śpiewa drozd, 73 FrI | cię gniewa twoja żona, nie bój się, abowiem tyś jest mężem, 74 FrI | słusza cudny miecz podle boku mego.~[Marchołt:] Takież 75 FrI | Takież kto ma w goleniach bolenie,~taki nie ma zdrowia, ale 76 FrI | Benthaber, Achinadai, Achimaab, Bomia, Josefus Semes i Sarner, 77 FrI | rzekli Marchołtowi]~[Na to Bononias, syn Joady, i Zabus, przyjaciel 78 FrII | rozmaitych lesiech, dąbrowach, borzech, nie mogli żadnego drzewa 79 FrII | a wszakożeś nie krzyw; boś sprawiedliwie uczynił.~Marchołt: 80 FrII | opoce mocnej jest przykzanie boże w sercu niewieścim. Pan 81 FrII | odpowiedziała: Namilejszy bracie, Marchołcier wierz mi, 82 FrII | powiadaj na. mię, ani memu bratu Bufridowi, ale taj! - Któremu 83 FrI | kto mu się da lizać po brodzie.~Salomon: Czego się zły 84 FrII | przyzwalały, ale iżby tego broniły u króla i u jego rady.~A 85 FrI | jej były jakoby szczeciny, brwi wielkie, ostre a smrodliwe 86 FrI | wtenczas śmiała, teraz opłakuje brzemienność.~Na to Salomon rzecze: - 87 FrI | Marchołt: Wszelka posługa brzuchowa~do brzucha wchodzi i w brzuchu 88 FrI | Salomon: Niewiasta mądra buduje sobie dom, ale szalona zbudowany 89 FrII | na. mię, ani memu bratu Bufridowi, ale taj! - Któremu Fudaza 90 FrI | gdy mu w brzuchu barzo buka. ~Salomon: Wiele ludzi bogactw 91 FrI | które w cielęcej dupie burzy.~Salomon: Rozmaite przyczyny 92 FrII | rękę nogę niedźwiedzią; a buty swoje na nogach opak obrócił 93 FrII | dzisiaj nie przykazałeś, bym nie pluł chyba na gołą ziemię? 94 FrII | będzie częściej z mężem bywała. Przeto jedna dobrze będzie 95 FrII | zebrał ślinę w ustach i z całej siły plunął na czoło człowieka 96 FrII | jedna? Bo milsza będzie całowana, miłowana od męża, i będzie 97 FrI | swojej woli. ~[Marchołt:] Kto całuje jagnię, kocha też barana.] ~[ 98 FrI | Marchołt odpowiedział: - Owo całym człowiekiem jam jest doma 99 Upom | przed obliczność.~Kupuj chciwie, a przeczytaj, ~Ty jego 100 Ded | przyszedł, nie tak dla chciwości bogactw albo mienia, ale 101 FrI | wielomowny a chytry, aczkolwieś chłop a gruby, przeto gadajwa 102 FrI | koźle, obów nóg jego była chłopska a barzo gruba, skóra jego 103 FrI | jestem ze dwunaście rodzajów chłopskich: Chłoptas porodził Gruczoła, 104 FrI | dwunaście rodzajów chłopskich: Chłoptas porodził Gruczoła, Gruczoł 105 FrI | więziono.~[Salomon:] Karz a chlustaj syna twojego; póki młody 106 FrI | sąsiadkę.] ~[Salomon:] Nie chodź ze złym człowiekiem a zwadliwym, 107 FrI | dwojakiego serca i dwiema drogoma chodzącemu.~[Marchołt: Kto dwiema drogoma 108 FrI | nie ma konia, ten niechaj chodzi piechotą, kto imienia nie 109 FrII | słudzy jąwszy Marchołta chodzili po rozmaitych lesiech pytając 110 FrI | ine znamienitsze dary.~Mar chołt: Niewiasta ciała tłustego 111 FrI | uznać. ~[Salomon:] Kto się chroni wilka, rad się styka ze 112 FrII | zając ma w ogonie jak w chrzepcie.~Salomon: Jeźli tego nie 113 FrII | było w ogonie, ile w końcu chrzepta. Potem szukano sroki i przyniesiono 114 FrI | Salomon: Kiedy człowiek chrzypie, tedy nie może mówić.~Marchołt: 115 FrII | rzecz poczesna, pożądliwa, chwalebna i miła.~Marchołt: - K temu 116 FrI | Salomon: Niechaj cię kto iny chwali. ~Marchołt: Kiedy się ja 117 FrI | która się Boga boi, będzie chwalona.~Marchołt: Kotka, która 118 FrI | wieje, ~wysoki dom się tedy chwieje.~A jesli dom wątły bywa, ~ 119 FrII | Marchołt siedli, a po małej chwili, Marchołt począł spać i 120 FrI | Niewtyczka porodziła Chwycichę, Chwycicha porodziła Mędygrałę, Mędygrała 121 FrI | Niewtyczkę, Niewtyczka porodziła Chwycichę, Chwycicha porodziła Mędygrałę, 122 Przem| macie, Polacy, Marchołta chytrego ~gadanie z Salomonem i błażeństwo 123 FrI | nikogo. ~Marchołt: Ten się z chytrością najada,~który jedzącego 124 FrI | Salomon:] Jesli z człowiekiem chytrym albo złośliwym uczynisz 125 FrI | Salomon: Dwa woły równo ciągną w jednym jarzmie.]~[Marchołt: 126 FrI | na słabego, kto słabego ciągnie] ~[Salomon:] Wszystkie rzeczy 127 FrI | dary.~Mar chołt: Niewiasta ciała tłustego rada dawa żywota 128 FrI | a płynące, wzrok wężowy, ciało czarne a zmarszczone, cycki 129 FrI | Milczącego człowieka i też cichej wody~zawsze się strzeż, 130 FrII | jego rady.~A gdy Marchołt cicho a roztropnie wszedł na dwór 131 FrI | się gówno kurzy, ~które w cielęcej dupie burzy.~Salomon: Rozmaite 132 FrI | rzecze ku królowi: - Dosyć cierpię. Co rzekłeś, ja zawsze mówić 133 FrII | krzywd a prześladowania cierpieć, ale oto już biorę ten nóż 134 FrII | połamały drzwi jego i wiele ciężkich mierziączek czyniły jemu 135 FrI | lega, tam się kruszy,~z ciężkością się z ziemie ruszy. ~Salomon: 136 FrII | rzekł: - Jeszczeć druga cięższa a gorsza rzecz jest. Bowiem 137 FrII | miała umrzeć, tedych bych cif nie oskarżyła.~ ~ 138 FrI | nie ma zdrowia, ale częste cirpienie. ~Salomon: Śmierci a ubóstwa 139 Ded | wielmożności przychodząc do mnie, cni słudzy cnotliwej paniej, 140 FrII | precz!~Marchołt: - Pokój z cnotą twoją, już milczę! ~ ~ 141 Ded | przychodząc do mnie, cni słudzy cnotliwej paniej, ode mnie żądali, 142 Ded | twoje a twój nad ubogim cnotliwy uczynek chcę na wieczność 143 FrI | zawsze jedz, cokolwie masz, ~coć zostanie, to też schowasz.~ 144 FrII | poczciwością ma miłować. A com mówił o niewiastach, nie 145 FrI | twojego; póki młody jest, a córce nie dopuszczaj też swojej 146 FrII | świetlejszego nad dzień ani cudniejszego.~Salomon: Zaż dzień jest 147 FrI | Salomon:] Barzo słusza cudny miecz podle boku mego.~[ 148 FrI | za dobroć.~Marchołt: Kto cudzemu psu chleba dawa, ~żadnej 149 Ded | przyimiesz, Jeronima z. Wiądnia, cudzoziemca, impressora i Jana bakalarza 150 FrII | króla Salomona był kot tak ćwiczony, każdej nocy w czasie 151 FrI | barzo miąsza, z wielkimi cyckami, włosy jej były jakoby szczeciny, 152 FrI | ciało czarne a zmarszczone, cycki sinie jakoby ołów, pałce 153 FrI | jako gołębica, na rzyci czarna i włochata jako kret.]~[ 154 FrI | płynące, wzrok wężowy, ciało czarne a zmarszczone, cycki sinie 155 FrII | co godowanie? co wesołe czasy? co rozkosz jest przez niewiasty? 156 FrI | naszego, niż być wyniesionym czcią jakową.~Marchołt im rzekł: - 157 Upom | UPOMINANIE DO CZCICIELA~ ~Ty, co ku czcieniu masz 158 FrII | miała klucze w ręku, będzie czciom od czeladzi, będzie zwana 159 FrI | się rzecze: - Ludzie moi czekają mię za domem, nie mogę dłużej 160 FrII | pracuje się o zdrowie mężowe i czeladź. Niewiasta jest rozkosz 161 FrII | w ręku, będzie czciom od czeladzi, będzie zwana panią, wszytki 162 FrII | trzymamy zakon -Mojżeszów. Czemuż ty chcesz zakon nasz przemienić, 163 FrII | jest świetlsze niż dzień? Czemużeś tak od mleka nie widział, 164 FrI | cały.~Często pod białym czepcem bywa mól niemały. ~Salomon: 165 FrI | Cudna rzecz jest biały czepiec na głowie niewieściej.~Marchołt 166 Ded | którą wszytkim ukazujecie, częścią też dla wielkiej łaski a 167 FrI | taki nie ma zdrowia, ale częste cirpienie. ~Salomon: Śmierci 168 FrI | rękawy jako kożuch cały.~Często pod białym czepcem bywa 169 Ded | chciwość miał. Ale jeszcze, gdy częstokroć słudzy twej wielmożności 170 FrII | Salomon: - A cóż to ma do człeka łysego? ~Marchołt: -. Zali 171 FrI | przyrządzenia lekarstwa, a gdy członki jego niepotrzebne wyrzucili, 172 FrII | Salomon.: - Kłaniasz, nędzny człowiecze, bowiemeś zły, przeto wszytko 173 FrII | Bowiem niewiasta z kości człowieczej i człowiekowi dana na dobre 174 FrII | jest krewka, tedy jest dla człowieczeństwa krewka; a jeźli przemienna, 175 FrII | temu drugie pięć? Jeźli czterzy, cóż drugie trzy jemu rzeką? 176 FrII | noc, Salomon, zmęczony o czucia, położył się na swym miescu. 177 FrII | gdy Salomon milczał, a czuł, Marchołt począł spać a 178 FrII | jeźli ty nocy [nie będziesz czuwał] jako ja, tedy swą głowę, 179 FrII | niejaki kamień pomazany czymś słodkim, i dlatego lecą 180 FrI | zniszczeje, ~który, źle czyniąc, ma dobrą nadzieję.~Salomon: 181 FrII | wiele ciężkich mierziączek czyniły jemu i jego radzie. Jedna 182 FrI | wielką, czoło szyrokie, czyrwone a zmarszczone, uszy kosmate 183 FrII | czystego mleka i placek czysty z mleka upiekła i na mleko 184 FrII | mieć części dziedzictwa? Czyż nie zrodziła mnie Floscemia, 185 FrI | we zgodzie, ~kto mu się da lizać po brodzie.~Salomon: 186 FrII | się po rozmaitych lesiech, dąbrowach, borzech, nie mogli żadnego 187 FrII | towarzyszka jutro była wezwana. A dadząć połowicę syna twego, a onej 188 FrI | zwyciężon, a coś ty obiecał, toż daj!~ ~ 189 FrI | przypiekła na ogniu i tobie zjeść dała, mnie zasię, którym natenczas 190 FrII | tak leżysz?~Marchołt: - Dałeś mi poznać, że nie chcesz 191 FrI | wolej dać, ~nauczył się na dalszy czas odkładać.~Salomon: 192 Ded | pani miłościwa a lutościwa! Dan list z domu naszego we wtorek 193 FrII | człowieczej i człowiekowi dana na dobre wspomożenie i na 194 FrI | Abdy, którzy przybyli z daniami, rzekli do Marchołta: ~- 195 FrI | Miernie mającemu będzie dano i będzie miał w obfitości.]~[ 196 FrI | wszytki ine znamienitsze dary.~Mar chołt: Niewiasta ciała 197 FrI | co stać trzebieńca, tym darzy sąsiadkę.] ~[Salomon:] Nie 198 FrI | siedzący.~Salomon: Cześć ma być dawana mistrzowi, a miotły się 199 FrII | niewiast pełniących twą wolą. Dawasz każdemu, co chcesz, bo masz, 200 FrI | Izai porodził króla Dawida, Dawid porodził króla Salomona, 201 FrII | wszytki. odpowiedziały: Amen; dawszy chwałę królowi szły precz.~ 202 FrII | skoro kot obaczył, nie dbając więcej o świecę, puścił 203 FrI | Co opoka usłyszała, ~to dębowi powiedała.~Salomon: Gniew 204 FrI | dobre bywa gówno,~które depcą nogami; tak i złe niewiasty 205 FrI | złe niewiasty winny być deptane.]~[Salomon: Potrzebna rzecz 206 FrI | że tam, gdzie chce Bóg, deszcz pada.~Na to Salomon uśmiechnąwszy 207 FrII | rzecze: - Niegodziwy łotrze! Dlaczegoż nie miałabym mieć części 208 FrI | Marchołt:] Jać jeszcze przez długi czas nie opuszczę gadania, 209 FrI | czekają mię za domem, nie mogę dłużej zostać z tobą, lecz powiedz 210 FrII | podweselenie dziecinne, wesele dniów, wesele nocne, zelżenie 211 FrI | dobrodziejom oddawają złość za dobroć.~Marchołt: Kto cudzemu psu 212 FrI | Wiele tych, którzy swym dobrodziejom oddawają złość za dobroć.~ 213 FrI | niźli namoczony. A kto dobre dobrym roztwarza, rad się czystego 214 FrI | tym jest łgarz.~Salomon: Dobrzeciem rozsądził miedzy dwiema 215 FrII | siedział, rzekł do króla: - Dobrześ tu, Salomonie, mówił ku 216 FrI | Salomon: Dość by mi było czci doczesnej, a ono Bóg cały świat podał 217 FrI | Marchołt: Ten, który swą krowę doi, ~ten na targu nie postoi.~ 218 FrII | wiele śliny, rozglądając się dokoła spostrzegł człowieka łysego 219 FrI | całym człowiekiem jam jest doma siedząc; połową człowieka 220 FrI | troja rzecz, jest skaza domowa.~Salomon: Każdy człowiek 221 FrII | stołem w otoczeniu swych domowych. A Marchołt siedząc z innymi 222 FrII | przyjechawszy do Jeruzalem doprowadzon na pałac jako mocny i bogaty 223 FrII | Fudazę, która się skurwiła i dopuściła się dziecięcia, tak zesromociła 224 FrI | młody jest, a córce nie dopuszczaj też swojej woli. ~[Marchołt:] 225 FrI | albo gryzie.]~[Salomon: Dość by mi było czci doczesnej, 226 FrI | goni, a wżdy go nie może doścignąć, ugonić.~[Salomon:] Jużem 227 FrI | postoi.~Najada się mleka dosić,~nie potrzeb mu go z targu 228 FrI | k stołu przychodzi, nie dostaje jadła.]~[Marchołt: Zbytecznik 229 FrII | Skoro niegodziwy nicpoń dostał się. przed króla, by nas 230 FrI | twego ojca dnia pewnego dostali sępa dla przyrządzenia lekarstwa, 231 Ded | waszej wysokiej personie dostojnego. Przeto, miłościwa gospodze, 232 Ded | dlatego, iżby ty nie była dostojniejsza więtszego a znamienitszego 233 FrII | Oto; królu, wobec ciebie doświadczyłem, przyrodzenie więcej 234 FrII | i ja - we wszytkim chcę dowieść prawdy.~Salomon odpowiedział: - 235 FrII | maluczka, a nim pójdziesz spać, dowiodę ci.~ ~ 236 FrII | przed króla przyniesiono, i dowiódł, i zliczył Marchołt, 237 FrI | szuka sobie równego i wzajem drapie i pociera jeden drugiego.]~[ 238 FrI | Marchołt:] Takież też gromada drew podle mego płotu.~[Salomon: 239 FrI | Kiedy ty klin bijesz w drewno,~zawsze się strzeż tego 240 FrI | ścieżki zmierzają ku jednej drodze.]~[Marchołt: Do jednej rzyci 241 FrII | nie. Jako ostra a kamienna droga przykra fest staremu, takież 242 Ded | twój, w ten czas jadąc w drogę, wolał sobie zmieszkać, 243 FrI | Bogu. ~Marchołt: Śpiewa drozd, a sojka świegoce, ~niejednako 244 FrI | wzajem drapie i pociera jeden drugiego.]~[Salomon:] Ten człowiek 245 Przem| mym nie zapominajcie.~ ~Drukowano w Krakowie z wielką pilnością~ 246 FrII | Salomona a gwałtem połamały drzwi jego i wiele ciężkich mierziączek 247 FrI | W duszę złą nie wnidzie duch mądrości. ~Marchołt: Kiedy 248 Przem| przywodzi.~Nie telkoć samym duchownym pisma jest potrzeba, ~ale 249 FrI | zgrzeszyli.~Marchołt: Kiedy ty dupę ucierasz, ~zaż co inego 250 FrI | kurzy, ~które w cielęcej dupie burzy.~Salomon: Rozmaite 251 FrI | palec oblizuje.~Salomon: W duszę złą nie wnidzie duch mądrości. ~ 252 FrI | człowiek dobrze czyni swej duszy, który jest miłosierny.~[ 253 FrI | Salomon:] Biada mężowi dwojakiego serca i dwiema drogoma chodzącemu.~[ 254 FrII | matka jego; a drugą z dwora psy wyszczujcie!~I pytał 255 FrI | Josefus Semes i Sarner, dwunastu naczelników królewskich, 256 FrI | Marchołt: Pani gniewliwa, dym i panewka dziurawa, ~ta 257 FrI | sędziemu, ~ten wyschnienie działa osłowi swemu. ~Salomon: 258 FrII | Ale co by się innego działo, nie wiem.~Której Marchołt 259 FrII | Bowiem niewiasta rodzi dzieci i wychowawa, i miłuje; obłapia; 260 FrI | Dawida, ojca twego, gdym był dziecięciem, lekarze twego ojca dnia 261 FrII | miłości tej niewiasty ku dziecięciu, i z przemienienia oblicza, 262 FrII | pocieszenie starych, podweselenie dziecinne, wesele dniów, wesele nocne, 263 FrII | wszystkimi, a w dwu innych dzierżąc świecznik. Gdy się już wszyscy 264 FrII | żałować, kiedy straciły swe dziewictwo. Gniewy, roztyrki, zwady, 265 FrI | swój czas. ~[Marchołt:] Od dzisia dnia do jutra wół zająca 266 FrI | gniewliwa, dym i panewka dziurawa, ~ta troja rzecz, jest skaza 267 FrII | niesromieźliwe, a nie dziw, nierady na męża patrzą.~ 268 FrII | mnimając by był ślad jakiego dziwnego zwierzęcia, powiedzieli 269 Ded | ZATORSKIEJ STAROŚCINEJ ETC. WIELKIEJ RZĄDŹCZYNEJ KRAKOWSKIEJ, 270 FrI | do lędźwi, nogawice jego fałdowne, odzienie jego farby barzo 271 FrI | fałdowne, odzienie jego farby barzo grubej. Żona też jego 272 FrII | a kamienna droga przykra fest staremu, takież ci niewiasta 273 FrII | A potem na ostatku insza figura znamionuje.~ 274 FrII | i żałość jest niewiasta fryjowna. Niewiasta niewierna jest 275 FrII | jednę siostrę, imieniem Fudazę, która się skurwiła i dopuściła 276 FrII | mocne nogi stałej niewiasty. Fundament wieczny na opoce mocnej 277 FrI | Niech Pan Bóg strzeże! W Gabata ukazał mi się Bóg i napełnił 278 FrI | nie możesz już się ze mną gadać, tedyś już zwyciężon, a 279 FrI | aczkolwieś chłop a gruby, przeto gadajwa się; ja ciebie będę pytał, 280 FrI | długi czas nie opuszczę gadania, aza u ciebie nabędę imienia.~[ 281 FrI | chwalił.~Bo ktokolwiek się sam gani, bywa chytry i mierżony. ~ 282 FrII | się to powiedzieć wszytkim ganiam tego miasta, którym możesz; 283 FrII | się. przed króla, by nas ganić, należy go wyrzucić precz!~ 284 FrII | sromoci niewiasty, ten jest ganiebny; dla tego co za rozkosz 285 FrI | nogi okrągłe, nos miąszy a garbaty, wargi wielkie a wiąsze, 286 FrII | Salomon sługam swoim pod gardłem, iżby go na tym drzewie 287 FrI | ubogi przyjaciel, nigdy nie gardź.~[Marchołt:] Na co stać 288 FrII | przyszedł przed króla z garncem mleka, krowińcem przykrytym, 289 FrI | Ziarna bobu gotujące się w garnku.~Salomon: Gdzie jęst twój 290 FrI | bano.~Marchołt: Kto maże gębę sędziemu, ~ten wyschnienie 291 FrI | czas, ~który strzela na gęsty las.~Salomon: Kto odwraca 292 FrII | szybieniczniku? Za wiesz ten giełk i zaż snać uczynił to zebranie 293 FrII | niewiasty jerózolimskie jednakim głosem zawoławszy [rzekły]: Zaisteś 294 FrI | pochylon, łeb zaś koński jest głowa kania, na którym siedzisz. - 295 FrII | Natan odpowiedział: - Ślepy, głuchy a niemy ma być na czas, 296 FrI | który samego siebie uważa za głupca.~Salomon: - Zaliś nie słyszał, 297 FrI | która była barzo straśliwa i głupia; które gdy Salomon kazał 298 FrI | odpowieda, taki ukazuje się głupim.~[Marchołt:] Gdy cię kto 299 FrI | Odpowiedaj głupiemu podług jego głupości, aby go nie miano za mądrego.~ 300 FrI | Salomon:] Gdy się na cię gniewa twoja żona, nie bój się, 301 FrII | Słysząc to Fudaza, napełniona gniewem, wybuchnęła w te słowa i 302 FrI | miłosierdzia; przeto kto w gniewie mówi, źle czyni.~Marchołt: 303 FrI | odłączeni.~Marchołt: Pani gniewliwa, dym i panewka dziurawa, ~ 304 FrII | głowę wężową, a nie masz gniewu nad gniew niewieści. Lepiej 305 FrII | straciły swe dziewictwo. Gniewy, roztyrki, zwady, prześladowanie, 306 FrI | bije. ~Kędy kaka, tam bywa gnój,~a gdzie siuśka, tam bywa 307 FrI | Salomon:] Nie wszytcy mogą być godni na wszytko. [Marchołt:] 308 FrII | co drogie kamienie? co godowanie? co wesołe czasy? co rozkosz 309 FrI | Rzodkiew dobra jest na gody, ~ale smrodliwa jest do 310 FrII | przeto też miłości niewieście godzą się tobie. Ale ja tobie 311 FrI | Albowiem bardziej ci się godzi leżeć ze świńmi pana naszego, 312 FrII | odwieczerzy dnia, gdy nadeszła godzina kolacji, król siedział za 313 FrII | gromada niewiast, a w krótkiej godzinie prawie wszytki panie wszytkiego 314 FrI | piersiach jest biała jako gołębica, na rzyci czarna i włochata 315 FrII | sposobu, jako że nie było gołej ziemi, na którą mógłby splunąć, 316 FrI | rad urywa.~Takież kto ma w goleniach bolenie,~taki nie ma zdrowia, 317 FrII | rozdęty i kudłate a krzywe golenie, i kulała na obiedwie nogi, 318 FrII | Jeszczeć druga cięższa a gorsza rzecz jest. Bowiem panowie 319 FrII | rzekł: - Nie masz głowy gorszej nad głowę wężową, a nie 320 Ded | dostojnego. Przeto, miłościwa gospodze, wielmożna pani Anno wojnicka; 321 FrI | odpowiedział i rzekł: - Ziarna bobu gotujące się w garnku.~Salomon: Gdzie 322 FrI | jego była chłopska a barzo gruba, skóra jego kosmata a błotna, 323 FrI | słońca, na obliczu żadnego i grubego, ale barzo wymownego. A 324 FrI | odzienie jego farby barzo grubej. Żona też jego była malutka 325 FrI | chytry, aczkolwieś chłop a gruby, przeto gadajwa się; ja 326 FrI | Chłoptas porodził Gruczoła, Gruczoł porodził Rudka, Rudek porodził 327 FrI | chłopskich: Chłoptas porodził Gruczoła, Gruczoł porodził Rudka, 328 FrI | posadzon albo kaka, albo gryzie.]~[Salomon: Dość by mi było 329 FrI | ostre a smrodliwe jakoby na grzbiecie u wieprza, brodę jakoby 330 FrII | złość niewieścią. Złość grzechów pada na nie. Jako ostra 331 FrII | Niewiasta jest początek grzechu, a przez nię wszytcy mrzemy. 332 FrI | niegdy przypędza człowieka ku grzeszeniu.~[Marchołt: Wilk jęty i 333 FrII | obtoczyły pałac króla Salomona a gwałtem połamały drzwi jego i wiele 334 FrI | niejakiego młodzieńca i wśród igraszek, śmiechów, miękkich uścisków 335 FrII | Fragment II]~Marchołt królowi Salomonowi 336 Ded | tym pismem a wybijaniem imię twoje a twój nad ubogim 337 Ded | NAŁASKAWSZEJ, JERONIM WIETOR, IMPRESSOR, SŁUŻBĘ SWĄ POKORNĄ I UKŁONEM 338 Ded | z. Wiądnia, cudzoziemca, impressora i Jana bakalarza z Koszyczek, 339 FrI | być szanowana nad wszytki ine znamienitsze dary.~Mar chołt: 340 FrII | się jej oblicze, a myśl inędy lata. Niewymowne chytrości 341 FrI | ty dupę ucierasz, ~zaż co inego w ten czas działasz?~Salomon: 342 FrII | tego łyska niż na głowy inne, pokryte włosami, zdaje 343 FrII | domowych. A Marchołt siedząc z innymi wsadził trzy myszy w rękaw 344 FrII | pokoju.~A potem na ostatku insza figura znamionuje.~ 345 FrI | Salomon: Niechaj cię kto iny chwali. ~Marchołt: Kiedy 346 FrII | przed tobą i siostrą moją, iże kurwą się stała i jest brzemienna, 347 FrII | Wiedzcie, miłe panie, iżem ci ja niewinnie oskarżon 348 FrII | sercu niewieścim. Pan Bóg Izraelski, ten was niechaj błogosławi, 349 FrII | mię Pan Bóg na królestwo izraelskie, a więc nie mogę czynić 350 FrII | pytał Marchołt od króla, j akoby poznał matkę prawą 351 FrI | Marchołt:] Kto całuje jagnię, kocha też barana.] ~[Salomon: 352 FrII | spodnie pokazywał mu rzyć [i] jajca.~Którego widząc król rzekł: - 353 FrI | twej, by od najlepszej, jaką ma, krowy przysłała mi garniec 354 FrII | a mnimając by był ślad jakiego dziwnego zwierzęcia, powiedzieli 355 FrI | niż być wyniesionym czcią jakową.~Marchołt im rzekł: - Cóż 356 Przem| Salomonem i błażeństwo jego. ~Jan, bakałarz z Koszyc, z łaciny 357 Ded | ŚLACHETNEJ PANIEJ ANNIE Z JAROSŁAWIA, KASZTELANCE WOJNICKIEJ, 358 FrII | na szubienicę~Tedy słudzy jąwszy Marchołta chodzili po rozmaitych 359 FrII | niewiasty jerózolimskie jednakim głosem zawoławszy [rzekły]: 360 FrII | sponki, złoto, srebro, jedwab, będzie miała klucze w ręku, 361 FrI | Marchołt: Sprawnie tego jedzą świnie, ~który się miedzy 362 FrI | chytrością najada,~który jedzącego pozdrawia.~Salomon: Z człowiekiem 363 FrI | się jeść chce. ~Salomon: Jedzmy i pijmy, bo wszytcy zemrzemy. ~ 364 FrI | robi w polu dwie szkody z jenej. Matka moja czyni sąsiadce 365 Ded | PANIEJ MOJEJ NAŁASKAWSZEJ, JERONIM WIETOR, IMPRESSOR, SŁUŻBĘ 366 Upom | czcieniu sobie lubował,~Z domu Jeronimowego ~Wynidzieć wrychle wiele 367 FrII | sromoci wszytkie panie jerozolimskie?~Salomon odpowiedział: - 368 FrII | Tedy wszytki niewiasty jerózolimskie jednakim głosem zawoławszy [ 369 FrII | swych ludzi przyjechawszy do Jeruzalem doprowadzon na pałac jako 370 FrI | syty z tym, któremu się jeść chce. ~Salomon: Jedzmy i 371 FrI | czego złego nie uczynił; a jeslić kto źle uczyni, ty mu zasię 372 FrII | odjęte dziedzictwo, abowiem, jeslim zgrzeszyła, poprawię się. 373 FrI | mego płotu.~[Salomon: Im jesteś większy, tym bądź we wszystkim 374 FrII | czemu chcesz czynić? My jestesmy ślachetne, z rodzaju Abramowego 375 FrII | Tedy Marchołt rzekł: - Jeszczeć druga cięższa a gorsza rzecz 376 FrII | na szybienicę!~A gdy był jęt Marchołt, rzekł do króla: - 377 FrI | grzeszeniu.~[Marchołt: Wilk jęty i w łańcuch posadzon albo 378 FrII | od dnia? Rozsądź to sam, jeźliciem krzyw!~Salomon: Bóg ci odpuść, 379 FrII | staremu, takież ci niewiasta języczna. Gniew niewieści i niepoczliwość 380 FrI | Marchołtowi]~[Na to Bononias, syn Joady, i Zabus, przyjaciel króla, 381 FrI | Achinadai, Achimaab, Bomia, Josefus Semes i Sarner, dwunastu 382 FrI | Salomon: W pokoleniu Juda jest zbytnia myśl moja, 383 FrI | dwunaście rodzajów prorockich: Judas porodził Fares, Fares porodził 384 FrI | Marchołt:] Od dzisia dnia do jutra wół zająca goni, a wżdy 385 FrI | doścignąć, ugonić.~[Salomon:] Jużem się teraz umęczył, odpoczniemy. ~[ 386 FrII | króla Salomona i siadł w kącie na pałacu, ona niewiasta 387 FrI | Obrus na nici rozebrany, ~na kądziel może być obrócony.~Salomon: 388 FrI | Marchołt:] Obrus bywa z kądziele pewnie. ~[Salomon:] Potrzeba 389 FrI | Marchołt: Kiedy pies poczyna kakać, ~w ten czas nie może szczekać.~ 390 FrII | dobrego płynu albo niejaki kamień pomazany czymś słodkim, 391 FrII | pada na nie. Jako ostra a kamienna droga przykra fest staremu, 392 FrI | łeb zaś koński jest głowa kania, na którym siedzisz. - Wtedy 393 FrI | Próżno tego człowieka karać,~który się sam nie chce 394 FrI | łańcuchu więziono.~[Salomon:] Karz a chlustaj syna twojego; 395 FrII | Gdy zaś Marchołta napadł kaszel, a w czasie rozmowy nagromadziło 396 Ded | PANIEJ ANNIE Z JAROSŁAWIA, KASZTELANCE WOJNICKIEJ, SPISKIEJ, OŚWIĘCIMSKIEJ, 397 FrII | tobie, ani mnie. Niechać je kat rozetnie!~Odpowiedział Salomon: - 398 FrI | głupia; które gdy Salomon kazał przed się przywieść, tedy 399 FrII | dziecię na połowę, a niechaj każda z tych niewiast część tego 400 FrII | niewierna jest omawiająca każdego. Nieczystota niewieścia 401 FrII | był kot tak ćwiczony, każdej nocy w czasie posiłku króla 402 FrII | pełniących twą wolą. Dawasz każdemu, co chcesz, bo masz, co 403 FrII | rzecz taką, a którą król każe cię powiesić.~Marchołt: 404 FrI | dom, ale szalona zbudowany kazi rękami.~Marchołt: Garniec 405 FrI | dlaczego wychłostanego kijami nie wyrzuca się od oblicza 406 FrII | płoną bowiem ziemię nawóz kładziemy, aby się na niej żyźnie 407 FrII | miękki błąd.~Salomon.: - Kłaniasz, nędzny człowiecze, bowiemeś 408 FrI | mądrości. ~Marchołt: Kiedy ty klin bijesz w drewno,~zawsze 409 FrI | jakoby u kozła, ręce jakoby klocki palce krótkie a wiąsze, 410 FrII | srebro, jedwab, będzie miała klucze w ręku, będzie czciom od 411 FrII | Pałac zaś był zasłany kobiercami, a ściany były pokryte kołtrynami.~ ~ 412 FrI | Marchołt:] Kto całuje jagnię, kocha też barana.] ~[Salomon: 413 FrII | dnia, gdy nadeszła godzina kolacji, król siedział za stołem 414 FrI | Kto prosi przyjaciele na kolacyją, a nie ma ich czym uczcić, 415 FrI | niewiasta. ~[Marchołt: Po dobrej kolacyji dobre bywa gówno,~które 416 FrI | z łowu jadąc przypadkiem koło domu Marchołta, zwrócił 417 FrII | kobiercami, a ściany były pokryte kołtrynami.~ ~ 418 FrI | nigdy nie taj. ~Marchołt: Komu się wrzód w goleni włoży, ~ 419 FrI | Marchołt: Gdzie się trafi koń parszywy, szuka sobie równego 420 FrI | rzodkwie pożywa, ~rad obiema końcoma rzyga.~Salomon: Nie chce 421 FrII | stawów było w ogonie, ile w końcu chrzepta. Potem szukano 422 FrI | Marchołt:] Potrzebna rzecz jest konew piwa dobrego podle pragnącego.~[ 423 FrI | człowieka tyś jest, który na koniu siedzisz zewnątrz, a wewnątrz 424 FrII | lubości. Bowiem niewiasta z kości człowieczej i człowiekowi 425 Przem| błażeństwo jego. ~Jan, bakałarz z Koszyc, z łaciny przełożył, ~iżby 426 FrI | mocną najduje? ~Marchołt: A kota kto u mleka wiernego widuje? ~ 427 FrI | nie goni. ~Marchołt: Kiedy koziełek bieży zawodem, tedy się 428 FrI | u osła, włosy jakoby na koźle, obów nóg jego była chłopska 429 FrI | Nie takie rękawy jako kożuch cały.~Często pod białym 430 Ded | do Polski, a będąc blisko Krakowa, tamem z rzeczami swoimi 431 Przem| zapominajcie.~ ~Drukowano w Krakowie z wielką pilnością~przez~ 432 Ded | a z rodu wysokiego pana krakowskiego i z wysokiej cnoty poszła. 433 Ded | ETC. WIELKIEJ RZĄDŹCZYNEJ KRAKOWSKIEJ, PANIEJ MOJEJ NAŁASKAWSZEJ, 434 FrI | rzyci czarna i włochata jako kret.]~[Salomon: W pokoleniu 435 FrII | Pomazał mię Pan Bóg na królestwo izraelskie, a więc nie mogę 436 FrI | krostawą rzyć.~Salomon: Mowa królewska ma być nieodmienna. ~Marchołt: 437 FrII | Floscemia, na przykazanie królewskie nalała garniec czystego 438 FrII | mleka postawił w łożnicy królewskiej i zatkał, by tam światłość 439 FrII | przeciwi wolej twej: Masz królową i inńych królowych wiele: 440 FrII | wieczna nienawiść będzie królowała miedzy imi. A jeźli tej 441 FrII | twej: Masz królową i inńych królowych wiele: Przywodzisz też niewymownie 442 FrII | Salomon jest zły król i źle króluje! ~Tedy król rozgniewawszy 443 FrII | smętków. Niewiasta służy krom zdrady i strzeże wyglądając 444 FrI | przyzwolić, ~mówi, by miała krostawą rzyć.~Salomon: Mowa królewska 445 FrI | kosmata a błotna, suknia jego krótka telko do lędźwi, nogawice 446 FrI | A wzrost Marchołtów był krótki, mały a miąszy, głowę miał 447 FrII | wielka gromada niewiast, a w krótkiej godzinie prawie wszytki 448 FrII | przyczyna.~Marchołt: - Łysina to krotochwila dla much. Zali nie widzisz, 449 FrII | mieszkać ze złą niewiastą. Krótsza jest wszelka złość i strach 450 FrI | Marchołt: Ten, który swą krowę doi, ~ten na targu nie postoi.~ 451 FrI | zrój. ~Kędy lega, tam się kruszy,~z ciężkością się z ziemie 452 FrI | mu się przed złodziejmi kryć. ~Salomon: Pilność czyni 453 FrII | prześladuje a już nie mogę jego krzywd a prześladowania cierpieć, 454 FrII | precz.~A Marchołt pamiętając krzywdę, która się mu. od króla 455 FrII | miała rozdęty i kudłate a krzywe golenie, i kulała na obiedwie 456 FrII | pan albo król, albo które książę, które by było tako bogate 457 FrI | Bóg ojca mego ustawił mię księciem ludu swego.]~[Marchołt:] 458 Ded | myśliłem mowę polską i księgi polskie moim nakładem wybijać. 459 FrII | Ten ci to błazen zmyślił, któregoście widzieli. Wszelki mąż ma 460 FrI | Salomon:] Małego daru, któryć dawa ubogi przyjaciel, nigdy 461 FrI | weźrzawszy na nie rzekł:~Którzyście wy a skądeście, a który 462 FrI | Marchołt: Od złego do złego, od kucharza do piekarza.]~[Salomon:] 463 FrI | którym natenczas był w kuchni; placek na głowę rzuciła. 464 FrI | Potyrała porodził Kuchtę, a Kuchta porodził Trzęsiogona, Trzęsiogon 465 FrI | Potyrałę, Potyrała porodził Kuchtę, a Kuchta porodził Trzęsiogona, 466 FrII | brzuch [miała rozdęty i kudłate a krzywe golenie, i kulała 467 FrI | dwunaście rodzajów kurewskich: Kudlicha porodziła Pomyję, a Pomyja 468 FrI | owczarkowi wilk nie osra kudłów.]~[Salomon: Nie przystoją 469 FrI | Rzygulec porodził Kudmieja, Kudmiej porodził Mózgowca, Mózgowiec 470 FrI | Rzygulca, a Rzygulec porodził Kudmieja, Kudmiej porodził Mózgowca, 471 FrI | Dlaczego nie rozbija się go kułakami, dlaczego wychłostanego 472 FrII | kudłate a krzywe golenie, i kulała na obiedwie nogi, a oblicze 473 Upom | a przeczytaj, ~Ty jego kunszty pamiętaj.~Będziesz li z 474 FrII | nie pożarły. I wyszedłszy kupił żywego zająca i ukrył go 475 Upom | pamiętaj.~Będziesz li z żądzą kupował, ~W tym czcieniu sobie lubował,~ 476 Upom | Marchołta przed obliczność.~Kupuj chciwie, a przeczytaj, ~ 477 FrI | jest ze dwunaście rodzajów kurewskich: Kudlicha porodziła Pomyję, 478 FrI | Marchołt: Niedługo się gówno kurzy, ~które w cielęcej dupie 479 FrII | znasz niewieście położenie, kwap się to powiedzieć wszytkim 480 FrII | Marchołt, opuściwszy króla, z kwapienim bieżał do swej siostry, 481 FrI | Marchołt: Tako rychło łaczny umiera~jak syty, któremu 482 FrI | czas działasz?~Salomon: Łagodną mową nie zdradzaj nikogo. ~ 483 FrII | miłościwy królu, mówić co łagodnego do tych niewiast, iżby odeszły 484 FrI | źle czyni.~Marchołt: Nie łaj przyjacielowi twemu, gdy 485 FrII | Zaś nie słyszał, jako mi łajały przez mojej winy a nagle?~ 486 FrI | dnia, z łowcami swymi i łajami psów, z łowu jadąc przypadkiem 487 FrII | powiadał, biegając po mieście, łamiąc rękami i narzekając, to 488 FrI | Marchołt: Wilk jęty i w łańcuch posadzon albo kaka, albo 489 FrI | siodłano, ale iżby go na łańcuchu więziono.~[Salomon:] Karz 490 FrII | trzymał świecę, stojąc na dwu łapach przed wszystkimi, a w dwu 491 FrI | który strzela na gęsty las.~Salomon: Kto odwraca słuch 492 Ded | z błota wyrwać. O panie łaskawy, o panie miłosierny a lutościwy! 493 Ded | POWIADA.~ ~Gdym przeszłych lat, wielmożna pani Anno wojnicka, 494 FrII | nogach opak obrócił i jął łazić po mieście na czterzech 495 FrII | czymś słodkim, i dlatego lecą ku łysej głowie.~Na to rzekł 496 FrII | krwią nagle zapłoniony; ledwie twarz obtarł, rzucił się 497 FrII | przed królem.~Tedy król, ledwy uprosiwszy u nich milczenie, 498 FrI | suknia jego krótka telko do lędźwi, nogawice jego fałdowne, 499 FrI | siuśka, tam bywa zrój. ~Kędy lega, tam się kruszy,~z ciężkością 500 FrI | dostali sępa dla przyrządzenia lekarstwa, a gdy członki jego niepotrzebne 501 FrI | Marchołt: Obiecuje. zdrowie lekarz, gdyż nie ma mocy, a w tym 502 FrI | twego, gdym był dziecięciem, lekarze twego ojca dnia pewnego


1-lekar | lekko-pozna | pozno-wieje | wiek-zyzni

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License