Part
1 Nabo| snem śmierci upadli,~Co się wczora spać pokładli~My
2 Nabo| wczora spać pokładli~My się jeszcze obudzili,~Byśmy
3 Nabo| NARODZENIU PAŃSKIM~ ~Bóg się rodzi, moc truchleje,~Pan
4 Nabo| wiekami!...~A Słowo Ciałem się stało~I mieszkało między
5 Nabo| winmi sami.~A Słowo Ciałem się stało~I mieszkało między
6 Nabo| bogaczami!~A Słowo Ciałem się stało~I mieszkało między
7 Nabo| i króle widziani:~Cisną się między prostotą,~Niosąc
8 Nabo| ofiarami!...~A Słowo Ciałem się stało,~I mieszkało między
9 Nabo| miastami.~A Słowo Ciałem się stało~I mieszkało między
10 Nabo| widzieć wychodzi~I, jak się dzieciom Jego powodzi.~ ~
11 Nabo| nasze darować lubi,~Jego się wsparciem ten naród chlubi.~
12 Nabo| poznali,~Że najmilszą Ci się zdała~Pracującej ręki chwała.~ ~
13 Nabo| Boże, deszcze lały!~Twoje się dzieci zebrały,~Proszą od
14 Nabo| deszcz pociecze.~ ~Wzrusz się dla nas, Ojcze miły,~Dzieci
15 Nabo| Zmarły człowiecze, z tobą się żegnamy;~Przymij dar smutny,
16 Nabo| bracie, (albo siostro) z tobą się ujźrzemy,~Juźeś tam doszedł,
17 Nabo| próżno je kryśłi.~ ~Gdy się nieprawość wzniesie, jak
18 Nabo| kto z Tobą nie radzi,~Ni się postrzeże, jak w złej godzinie~
19 Siel| szczyci;~A memu światłu cóż to się stało,~Że mi dotychczas
20 Siel| dotychczas nie świéci?~ ~Już się i zboże do góry wzbiło,~
21 Siel| nie kłos chce wydać;~Całe się pole zazieleniło;~Mojej
22 Siel| zaczął swe pieśni,~Gaj mu się cały odzywa.~Kłócą powietrze
23 Siel| onegdajszej powodzi;~W różne się barwy łąka przybrała;~A
24 Siel| drodze,~Że już Lindora z nami się rozstaje.~Bądź świadkiem,
25 Siel| z tego sławne!~Lecz jak się prędko światło wasze skryło!~
26 Siel| Biała, jak len śnieg, co się w górach bieli.~Lindoro,
27 Siel| usta i twarz miła,~Wszystko się z twoim oddaleniem kryje.~
28 Siel| tu czekamy?~Rozbiegnijmy się wr różne gór tych strony~
29 Siel| ROZSTANIE SIĘ MEDONA~ ~Rzucając trzodę
30 Siel| Zrażony Medon w insze brał się kraje.~Napróżno mu Filon
31 Siel| słowa nie daje.~ ~Uparł się; znowu radby się odmienił:~
32 Siel| Uparł się; znowu radby się odmienił:~Często się tędy
33 Siel| radby się odmienił:~Często się tędy obejrzy nieznacznie,~
34 Siel| obejrzy nieznacznie,~Gdzie się Palmiry piękny sad zielenił,~
35 Siel| Ona tam może ze mnie się naśmiéwa~I te łzy wierne
36 Siel| naprzykrzony."~Palmiro, ja się nic wrócę,~Ciebie więcej
37 Siel| Tym sobie słodząc, gdy mi się przykrzyło:~Jak się obudzi,
38 Siel| gdy mi się przykrzyło:~Jak się obudzi, będzie jej to miło.~
39 Siel| będzie jej to miło.~Palmira się obudziła~I wdzięczna mi
40 Siel| tej patrzyła,~I owca jej się ze mną powróciła.~Palmira
41 Siel| poraziłem,~A po tym, jak się z sąsiadem kłóciłem!~Palmira
42 Siel| Przykładała ślaz do nogi.~ ~Ale się ona dzisiaj odmieniła:~Kiedym
43 Siel| przykrzyła:~"Przeze mnie jej się owce rozproszyły,''~W kwiatach
44 Siel| mu z oczu płynie;~Ledwie się podniósł, ledwie że się
45 Siel| się podniósł, ledwie że się czuje.~Na tej, pod którą
46 Siel| siekiéro!~Tu, rozstając się z Palmirą,~Łzami, Medon,
47 Siel| flet o drzewo tłucze, z nóg się wali~I tak się żali:~ ~"
48 Siel| tłucze, z nóg się wali~I tak się żali:~ ~"Już ja ginąć więcej
49 Siel| twego,~Ni Korydonem twym się nie turbujesz,~Ty nic nie
50 Siel| Już miesiąc zeszedł, psy się uśpiły, ~I coś tam klaszcze
51 Siel| zwiążę splątany; ~Bobym się bardziej jeszcze spóźniła, ~
52 Siel| że obłądzona ~Wpieram się w drzewa i bory, ~I zamiast
53 Siel| będę szczęśliwą! ~A z tym się chytrze ukryć umiała, ~Że
54 Siel| miary ~Na sprośne z nią się wydał niewstydy.. ~A ja
55 Siel| kij ten wystrugał, ~Co mu się wszyscy dziwili. ~ ~Jakże
56 Siel| węzły spajała, ~I z robotą-m się kwapiła. ~ ~Teraz bądź świadkiem
57 Siel| między chrościną~Naumyślnie się schowałem,~ ~Chcąc tajemnice
58 Siel| Prawda, że czasem z nią się bawiło,~Mając znajomość
59 Siel| ginąć Filon ubogi?~ ~Jeśli się za co twych gniewów boję,~
60 Siel| miłości daruje.~ ~Laura~Jedna się Dorys wyłączyć miała,~Jej
61 Siel| ci to na głowę:~Chronić się będę z nią widywania,~W
62 Siel| twarzy smugi,~Ale jak mii się nadarzy~Spleść i ułożyć
63 Siel| prosić zostało.~ ~Laura~Tegom się miała z ciebie spodziewać?~
64 Siel| stracił czoło mej trzody.~ ~Ja się po tobie dosyć nic zasmucę,~
65 Siel| pierwsze momenta~Poznawania się naszego;~Jakem ja była kontenta~
66 Siel| więźnia mojego.~ ~Jam ci się oddała cale~Serca najczystszą
67 Siel| wiedz dla twej zgryzoty,~Że się mści niebo za zdradę.~
68 Siel| Justyną gdy siędę.~ ~Nie bój się śmierci z jej ręki,~Żyj,
69 Siel| gęstwiny!~Nie złapię... próżno się kłócę.~Z czymże do mojej
70 Siel| Tylko twój niewczas słodkim się nazywa.~ ~Jakże się w górę
71 Siel| słodkim się nazywa.~ ~Jakże się w górę coraz wyżej wznosi,~
72 Siel| niby o coś prosi,~Niby się smuci i niby swywoli.~ ~
73 Siel| swej kochance śpiewa,~Ona się cieszy, jak nad nią wzlatuje;~
74 Siel| Czasem nad głosem jego się zdumiewa,~A czasem sama
75 Siel| kiedy otrzeźwiony,~Znalazł się blisko swej kochanki szaréj.~ ~
76 Siel| Pójdęż ja do fary,~Jak się na dzień zbierze,~Na te
77 Siel| Słodkie pędził wieczory.~ ~Noc się krótka zdawała,~Żegnamy
78 Siel| krótka zdawała,~Żegnamy się z świtaniem,~Miłość sen
79 Siel| Niebo świadek jedyny!~Jam się nieba nie wstydził,~Miłość
80 Siel| Miłość była bez winy.~ ~Raz się chmura zebrała,~Piorun skruszył
81 Siel| pasterz niebaczny.~ ~I ślady się zmazały!~Las zarasta krzewiną!~
82 Siel| Wszyscy ją szaNowali,~Bo się pana bali.~ ~Nie dbają,
83 Siel| ludzie nieżyczliwi,~Jeszcze sie przy mnie Doryda wyżywi.~
84 Siel| Zima nadchodzi, minąłem się z latem,~Na cóż na mrozy
85 Siel| Na cóż na mrozy narażać się z kwiatem ?~ ~Z którą się
86 Siel| się z kwiatem ?~ ~Z którą się wiekiem różniemy niewiele,~
87 Siel| szlak przestrony, czyli się zacieśni,~Szczęścia mojego
88 Siel| śpiewać będę pieśni.~ ~Kiedy się burza zaweźmie umyślnie~
89 Siel| wiodą już o mnie spory,~Jak się dziewczęta kłóciły~Za czasów
90 Siel| przynoszę wianki.~Schylam się już do wieczora;~Już ja
91 Siel| mi kwiatek dały~I łudząc się, noszę~Ten znak dawnej chwały.~
92 Siel| znak dawnej chwały.~Schylam się już do wieczora;~Już ja
93 Siel| nie popłynie,~I nie wrócą się me lata;~Wiek mu cały marnie
94 Siel| Jutro będzie słota.~Schylam się już do wieczora;~Już ja
95 Dumy| DUMA~ ~Gdzie się podziały szczęśliwe lata
96 Dumy| lata naszej chwały,~Kiedy się do nas korony świata ubijały?~
97 Dumy| Wołoch, Prus hardy poddaje się~I od północy Moskwicin twardy
98 Dumy| psują, nastąpiły,~Z Polską się bronią same mocują rdze
99 Dumy| szydzić do ostatka,~Swoich się dzieci nie będzie wstydzić
100 Dumy| jeszcze wolę lubić.~ ~Ja się tylko żalę na to,~Że moje
101 Dumy| mej młodości zbawił.~On by się może poprawił.~ ~Powiejcie,
102 Dumy| Przemysława trony.~ ~Obejrzyj się, mężu twardy!~Jeden uśmiech,
103 Dumy| umywa nogi Pokucianka!~Pożal się Boże, już po twej swobodzie,~
104 Dumy| szeregiem~Pań twoich tabor się ruszy.~ ~Te często w jedną
105 Dumy| Drugie, po równym goniąc się zarynku,~Za Korydonem kamyczki
106 Dumy| dysząc pod szturmem,~Cieszy się, że jest złapany.~ ~Prucie,
107 Dumy| Wszystko tak jak było,~Tylko się ku starości więcej pochyliło!~
108 Dumy| sąsiadem dobrym nazywamo!~Bym się żywił z krwawego rąk moich
109 Dumy| na wysokie pańskie pnąc się progi,~Gdzie po śliskich
110 Dumy| stopniach obrażając nogi,~Nic się z moim lepszego nie zrobiło
111 Dumy| wstał niegłodny,~Gdzie bym się nie usuwał nikomu do zgonu~
112 Dumy| dole, niech kto inszy pnie się.~W tym zamiarze praca mię
113 Dumy| zostanie dotkliwe,~Żebym się mógł nad losem biedniejszych
114 Dumy| Maryjo! Siostro moja! jakżeś się kwapiła!...~Prawieś wraz
115 Dumy| za com niepopłatny.~Stało się! Nie mam swojej, kopmy cudzą
116 Dumy| mgła gruba okrywa,~Wiatr się północny poświstem zwoływa,~
117 Dumy| Póki przy naszem słońcuście się grzały...~Jak głód i zimno,
118 Dumy| mnie nie czuje złota,~Gdy się stołów nie spodziéwa,~Nikt
119 Dumy| nizac już nie stoi,~Tylko się jego szumu daremnie zwierz
120 Dumy| Robią lasy niepogody.~Nieba się chmurą zakryły,~Chwila lodem
121 Dumy| bogatym strojem~Uchronicie się przed ciosem;~On samym żyje
122 Dumy| zabojem!...~Przy ubogich się prędzej pożywicie;~Ma ktoś
123 Dumy| przedtem czoło,~I nas bawiących się wkoło.~Na korze tylko karby
124 Dumy| wkoło.~Na korze tylko karby się zostały,~Które lata poorały...~
125 Dumy| była wsławiona.~Teraz, ten się jej nawet nie natrąca,~Którym
126 Dumy| zmarszczki nowe odkrywa,~Głośno się do lat swych nie przyznaje,~
127 Dumy| zbiegłym godzinom łaje.~Drzewom się z wiosną zieloność wróci,~
128 Dumy| burzaza, co tylko jej oprzeć się śmialo.~To ciebie, królu
129 Dumy| godzina zdarzyła:~Padł, burza się z nim skłóciła.~Padł, i
130 Dumy| słaby u nóg klęknął.~Choć się korzył przed swym katem,~
131 Dumy| pogodne zabłyśnie,~Zdaje się, że nas chce drażnić umyślnie,~
132 Dumy| znosili~I poczciwemi chlubili się blizny,~I śmiercią dawniPolacy
133 Dumy| tak o nie dbamy ?~Czemu się, bracia, kłócicie,~Gdy wam
134 Dumy| idzie, tak idzie.~I choć się tego morza uciszają wody,~
135 Dumy| pięknej towarzysze chwały,~Co się pod pracy ciężarem nie zegną.~
136 Dumy| nie zegną.~Nie opierasz się, znuzony niewczasem,~Na
137 Dumy| strona.~Jeśłi po burzy, którą się dziś chwieje,~Swojej się
138 Dumy| się dziś chwieje,~Swojej się wiosny doczeka ojczyzna,~
139 Dumy| Póki mi życia nie przerwą się watki,~Latając myślą i piórem
140 Dumy| rozgniewały~Ojca, i gdzież się podzieją?~Stojąc pod dzwiami,
141 Dumy| granicą stała,~Wolności się dotknąć bała.~Wolności się
142 Dumy| się dotknąć bała.~Wolności się dotknąć bała,~Bo ją dawno
143 Dumy| serc miljony.~ ~Uczcie się, dzieci nasze,~Nucić tę
144 Dumy| słońce wschodzi!~Niebo wdało się tkliwe~I ludzi z ludźmi
145 Dumy| Zeszliście bez nadziei,~Byśmy się jak oparli~Srogich losów
146 Dumy| śpisz! a czeladź przyjęciem się biedzi~Tych, co cię czcili,
147 Dumy| jest zemsty chciwy!~Zdaje się gniewać, za co nieszczęśliwy?~ ~
148 Dumy| Pod nieznajome rozbiegli się nieba,~Drudzy, ostatnią
149 Dumy| z ciebie wodę pije,~Jego się nawet zacierają ślady,~On
150 Dumy| dziś przed swoim imieniem się kryje,~Które tak możne wsławiły
151 Dumy| i bratniej Pogoni~Świat się, przed laty nawykły, nie
152 Dumy| rany,~Pije łzy cudze, tuczy się swym jadem.~ ~Gdy złych
153 Dumy| chcesz, by ludzkie kochało się plemię,~Jako jednego ojca
154 Dumy| Jowiszowym bratem,~Eufrat się z Tybrem w jedno łoże zlały,~
155 Dumy| I o rzecz świętą pastwić się nad bratem;~Ty, co te wiersze
156 Dumy| zapęd z wolna ułagodził,~Żeś się nareszcie, już sam przekonany,~
157 Dumy| nie widział ciebie,~Abyś się kiedy zmazała tą plamą!~
158 Dumy| Gdy przyjdzie pora, ratuj się w potrzebie,~A niebo mocne
159 Dumy| potrzebie,~A niebo mocne nie da się i samo.~ ~
160 Dumy| pierwsza przewaga,~Kochać się, to pierwsza rada;~Przyjaźnią
161 Dumy| rada;~Przyjaźnią wszystko się wzmaga,~Niezgodą wszystko
162 Dumy| swej zguby,~Nam ręka z ręką się łączy;~Oto przyjacielskie
163 Dumy| ślady",~Z Dobiecka zebrawszy się Kamilla, Albina,~Ja przy
164 Dumy| wzgórki rozkosznemi drzewami się stroją,~Gdzie słowik swą
165 Dumy| przyszedł na godzinę,~Całować się zaczęli i poszli w gęstwinę.~
166 Dumy| zuchwała koza po skałach wspina się,~I, wisząc nad przepaścią,
167 Dumy| wisząc nad przepaścią, chlubi się z swej sławy,~Że doszła
168 Dumy| wioska wyskoczyła,~Żeby się tak pięknemu porzeczu dziwiła;~
169 Dumy| porzeczu dziwiła;~A gdy się cudzym wdziękom przypatrywać
170 Dumy| małéj,~Pierwszy nam dał się widzieć wzgórek okazały.~
171 Dumy| gruncie, co posiał, na Boga się zdaje.~Tam i pasterz, straciwszy
172 Dumy| mówią, że mu zawsze zguba się powróci.~Tam i my, że się
173 Dumy| się powróci.~Tam i my, że się chciało odpocząć Klorynie,~
174 Dumy| człowieczej dobyła, ~Przybliżemy się ku niej, szukając miejscami.~
175 Dumy| naszych wojaków rota ścierała się.~Gdy uderzy pierś o pierś
176 Dumy| niewoli zostać,~I, mocując się z śmiercią, zachęcał drużynę:~"
177 Dumy| żalu hamuje: "Wszak i mój się minął,~Tożto za nic, że
178 Dumy| krwi zaskorupiałej,~Rzuci się doń: "Otóż my razem sierotami!"~
179 Dumy| Wtem z pod ziemi niby~Głos się jakiś odezwie; duch jest
180 Dumy| zła czy dobra dusza.~Madam się zarumieni i ramiony wzrusza ;~
181 Dumy| prawdę powiedziawszy, Albina się śmiała.~Ja, który na tym
182 Dumy| rzeczy pewnie małéj,~Że mu się jakieś fochy Pompeja niezdały,~
183 Dumy| korku spadało.~Ale, gdy się nieszczęście na kogo usadzi,~
184 Dumy| złe po złem, los z losem się łączy,~Wreszcie przyjdzie
185 Dumy| poleciała,~My prosto puściemy się. Znowu burza wstała,~Kiedy
186 Dumy| koniec do żądanej przybliżył się skały.~Jakże to wielki widok!
187 Dumy| wiedząc, którym pierwej napaść się widokiem.~A jeszcze te ozdoby
188 Dumy| A jeszcze te ozdoby nam się podwajały,~Bo wszystko najczyściejsze
189 Dumy| odbijały;~Że dwoistym bawiem się za jednymże razem~Pasterzem,
190 Dumy| bród San przejechała.~Pnie się znowu pod górę rota nasza
191 Dumy| patrząc, niebiosom panować się zdały,~Stąd widziane przy
192 Dumy| każde z nas w pokorze Bogu się pokłoni,~Który znowu i niebo
193 Dumy| słońce zaszło, czas w domu się stawić.~Smutni skałę rzucamy,
194 Dumy| idąc wolnemi krokami,~Nim się madam przewiezie i połączy
195 Dumy| staniemy przy rowie.~Obejźrzemy się razem, Kloryny nie stało.~
196 Dumy| niechęci,~I ta świeża, żeśmy się w drogę pokwapili,~A ją
197 Dumy| noc padła; oczy mi na nic się nie zdały,~Ażeby obłąkanych
198 Dumy| śmiercią okropną ?... Już może się stało!...~Już może teraz
199 Dumy| znajdę trochę kości,~Co się od rozjuszonej zostaną dzikości.~
|