Part
1 Nabo| Pana wołam,~Do mego Boga na niebie,~I szukam Go koło
2 Nabo| NA PROCESJĄ BOŻEGO CIAŁA~ ~
3 Nabo| było to dla człowieka,~Że na ołtarzu codzień go czeka:~
4 Nabo| będą nogi!~Okrzyknijcie to na wszystkie strony:~"W środku
5 Nabo| Twoich rąk żyjemy,~Choć na ziemi pracujemy!~Z Ciebie
6 Nabo| poty.~Kiedyś przyjdziem na godzinę,~Gdy kończąc ziemską
7 Nabo| naszym zgonie,~Odpoczniemy na Twem łonie.~
8 Nabo| spłyną wody!~ ~Spojźrzyj na niwy zgubione,~Na sługi
9 Nabo| Spojźrzyj na niwy zgubione,~Na sługi Twoje strwożone,~Wróć
10 Nabo| który ci składamy!~Trochę na grób twój porzuconcj gliny~
11 Nabo| którą nas świat wodzi,~Na ten ubity gościniec wychodzi.~ ~
12 Nabo| wstaniesz, boś tu tylko na noclegu.~ ~Boże! ten zmarły
13 Nabo| Twego jadał, Ciebie wzywał,~Na Twej litości polegał bezpieczny,~
14 Nabo| nocy.~ ~Grając ci, Panie, na arfie złotéj,~Pienia połączę
15 Nabo| połączę wdzięczności;~Patrząc na dziwne rąk Twych roboty,~
16 Nabo| Szalony człowiek nie zważa na nie,~A głupi próżno je kryśłi.~ ~
17 Nabo| wzniesie, jak trawa,~Błyśnie na chwilę i padnie;~Twoja zaś,
18 Nabo| Boże najwyższy, sprawa~Na wieki światem tym władnie.~ ~
19 Nabo| wieku i chwały.~Z pogardą na me wrogi spojźrzałem,~Bo
20 Nabo| go sam Bóg szczepił żyw~I na przysionku wzrósł Pańskim.~ ~
21 Siel| DO JUSTYNY~TĘSKNOŚĆ NA WIOSNĘ~ ~Już tyle razy słońce
22 Siel| LINDORĄ W GÓRACH~ ~Pódźmy na koniec smutnego Kluczowa.~
23 Siel| podniósł, ledwie że się czuje.~Na tej, pod którą spoczywał,
24 Siel| Jeśli z kochających jaki~Na te kiedy trafisz siaki,~
25 Siel| KORYDON SMUTNY NA ŚMIERĆ PALMIRY~ ~Korydon
26 Siel| ja ginąć więcej nie będę na tobie,~Moje Palmirę położywszy
27 Siel| położywszy w grobie;~Już z nią na chłodzie pod sosną nie siędę,~
28 Siel| pasterki, z okolicy całéj,~Na grób jej kwiaty będziecie
29 Siel| czujesz.~ ~Wczoraś tak miło na nas poglądała,~A dziś, jakbyś
30 Siel| jaką zrobi sprawę,~Kto nam na wiosnę powydziela trawę,~
31 Siel| zgadnie, wiele owce mleka dały~Na wydój cały?~ ~Nieśmyż w
32 Siel| a ja kamień biały~Położę na jej grobie i ten mały~Sam
33 Siel| oboje, ~Wieniec mu włożę na głowę.~ ~Prowadź mię teraz,
34 Siel| strwożona? ~ ~Lepiej mu na tym naszym jaworze ~Koszyk
35 Siel| On może teraz bez miary ~Na sprośne z nią się wydał
36 Siel| Widziałam wczoraj, jak na nię mrugał, ~Potem coś cicho
37 Siel| od Laury uwity ~Wieniec na głowę Dorydy włożył, ~Jako
38 Siel| Dorydy włożył, ~Jako łup na mnie zdobyty! ~ ~Wianku
39 Siel| będą świadczyły, ~Żem z nim na wieki zerwała... ~ ~Kiedy
40 Siel| dobrą stanął godziną,~Długo na ciebie klaskałem,~Gdyś nadchodziła,
41 Siel| pierwsze miejsce naznaczę.~Na to wspomnienie drżę zawsze
42 Siel| przypodobania,~Przyrzekam ci to na głowę:~Chronić się będę
43 Siel| Trochę przydługo bawię na dworze...~Jak matka wstała!...
44 Siel| kryjomu,~Nic świeć, niech na nich dżdże idą!~
45 Siel| DO OWIECZKI STRACONEJ~ ~Na te bezdroża, owco ulubiona,~
46 Siel| jeden niestały!~ ~Wspomnij na pierwsze momenta~Poznawania
47 Siel| słyszysz te grzmoty?~Ja na cię pomsty nie kładę,~Ale
48 Siel| Barwa błękitna z różowym,~Na głowie coś zielonego~A sam
49 Siel| ręki,~Żyj, póki zechcesz na świecie!~Ona nie patrzy
50 Siel| żal nieutulony~Patrzącej na to smutnej jego pary.~Jakaż
51 Siel| szczęśliwego!~Skuteczne leki masz na pogotowiu;~Mnie nic podobno
52 Siel| Kiedy przy mnie przebywa,~Na niczem mi nie zbywa.~ ~Jeślibym
53 Siel| Wtenczas życia moc czuję.~ ~Na zielonej leszczynie~Ptaszek
54 Siel| Pójdęż ja do fary,~Jak się na dzień zbierze,~Na te twoje
55 Siel| Jak się na dzień zbierze,~Na te twoje czary~Zakupię pacierze,~ ~
56 Siel| złotym.~ ~Przy karczmie na uciesze~Podkówkami krzesze.~ ~
57 Siel| nadchodzi, minąłem się z latem,~Na cóż na mrozy narażać się
58 Siel| minąłem się z latem,~Na cóż na mrozy narażać się z kwiatem ?~ ~
59 Siel| w niebo, drugi spoziera na ziemię,~ ~Przy niej ja stanę,
60 Dumy| lubić.~ ~Ja się tylko żalę na to,~Że moje upływa lato,~
61 Dumy| Zwierz mi życia nie uszkodzi,~Na które srogi mąż godzi.~Powiejcie,
62 Dumy| niepłodną była, jakoby to na woli jej było, a nie w rękach
63 Dumy| NA ODMIENIONE NADPRUCIE~ ~Prucie,
64 Dumy| POWRÓT Z WARSZAWY NA WIEŚ~Otóż mój dom ubogi!
65 Dumy| pochyliło!~Szczęśliwy, kto na małym udziale przebywa,~
66 Dumy| krwawego rąk moich wyrobku,~Żył na świecie bez wieści, umarł
67 Dumy| płynąć przeciw wody?~I widząc na me oczy, jak drudzy tonęli,~
68 Dumy| nie umieli."~Com zyskał, na wysokie pańskie pnąc się
69 Dumy| zgonie,~"Idź, mówił, synu, na świat, w jakiej będziesz
70 Dumy| będziesz stronie.~Pamiętaj, że na Prawdzie nikt nigdy nie
71 Dumy| oczy pospólstwo obracało na cię?~Żebym słynął majątkiem?
72 Dumy| pilnował zagonu;~Spokojny będąc na tym, co stan mierny niesie,~
73 Dumy| mierny niesie,~Stałbym sobie na dole, niech kto inszy pnie
74 Dumy| odjąłem,~Może zbytecznym na mnie nakładem ściągnąłem.~
75 Dumy| ubóstwie usłużne,~Zamieniaj na motyki i żelaza płużne.~
76 Dumy| nieszczęśliwa żono,~Poglądasz mi na ręce, rychło jakim datkiem~
77 Dumy| jak widzę, prawdą szła na świecie.~Opłakana rodzino!
78 Dumy| Byłem i byłbym pewnie panom na coś zdatny;~To wiem, a tego
79 Dumy| przerwij trudy.~ ~Kiedy na górnej zodyjaku szali~Słońce
80 Dumy| wędrowne żórawie!...~Póki na naszej żyć mogliście strawie,~
81 Dumy| żywotną, ścina;~Truchleje na zimy przyście~Zatrwożone
82 Dumy| swej gałęzi odcięty,~Kiedy na ziemię padnie, nizac już
83 Dumy| wiośnianéj.~Ptak mu zlatuje leśny na podsienie,~I szuka, gdzieby
84 Dumy| ktoś do zbytku, dybie wam na życie~Zagrody mej ozdobo,
85 Dumy| nas bawiących się wkoło.~Na korze tylko karby się zostały,~
86 Dumy| serca poczciwe,~Patrząc na siebie i dzieci,~W jakiej
87 Dumy| się, znuzony niewczasem,~Na baszcie, której straż ci
88 Dumy| który z daleka~Patrzysz na serca wygnanych,~Ulitowany
89 Dumy| Wspomnij przynajmniej na Twe ołtarze,~Przy których
90 Dumy| NA DZIEŃ 3 MAJA 1791~SZCZĘŚLIWIE
91 Dumy| Nie zostawiłeś syna na stolicy~Przez jakieś na
92 Dumy| na stolicy~Przez jakieś na nas Boga rozgniewanie,~Któregoby
93 Dumy| uszanowanie! ...~Po tobie poszła na handel korona,~Tron poniżony
94 Dumy| stępiona!~ ~Ojczyzno moja, na końcuś upadła!~Zamożna kiedyś
95 Dumy| władła,~Kawałka ziemi nie ma na mogiłę!...~Jakże ten Wielki
96 Dumy| żebrzą chleba!~Insi rozdani na Moskwę i Niemce,~Na roli
97 Dumy| rozdani na Moskwę i Niemce,~Na roli ojców płaczą cudzoziemce.~ ~
98 Dumy| wyraźnie powiedział:~"Ja was na ziemię nie posyłam z mieczem."~ ~
99 Dumy| Wiaro! ty czysta przysłana na ziemię;~Ale cię człowiek
100 Dumy| PODRÓŻ Z DOBIECKA NA SKAŁĘ~ ~Z Dobiecka, gdzie
101 Dumy| Drugie, patrząc z pilnością na starszych przykłady,~Myślą: "
102 Dumy| której, gdy Aleksy przyszedł na godzinę,~Całować się zaczęli
103 Dumy| w gęstwinę.~Tu niewinna na bujnej łące owca pasie,~
104 Dumy| widok najpiękniejszy składa.~Na lewej dworu stronie, po
105 Dumy| świata~Drzewami poobsadzał, na których, choć lata,~Chociaż
106 Dumy| ma w gruncie, co posiał, na Boga się zdaje.~Tam i pasterz,
107 Dumy| polną świątynię.~Ja, patrząc na porzecze, wdziękami okryte,~
108 Dumy| ległym dała grobowisko.~Może na tych równinach, gdzie ta
109 Dumy| wydołał sprostać,~Wolał poledz na placu, niż w niewoli zostać,~
110 Dumy| pieśniach rota cała~Pewnie na to tu miejsce ciała sprowadzała.~
111 Dumy| Ta, gdy konia białego, na którym wysłała~Swojego jedynaka,
112 Dumy| Przy nim tarcza i szabla na łęku wisiały,~A po karku
113 Dumy| Albina się śmiała.~Ja, który na tym świecie doznałem wszystkiego,~
114 Dumy| goniący ostatnią,~Usiadł na kark Rzymowi i toczył krew
115 Dumy| przeczucia i przeciwne losy~Na te, co niemi rządzą, spuściwszy
116 Dumy| sprawiedliwie, jej to należało,~Na nię prawo jechania po korku
117 Dumy| Ale, gdy się nieszczęście na kogo usadzi,~Tysiączne przeciwności
118 Dumy| wsiądzie, jak należy,~Kamilla na gniadoszu wkoło poleciała,~
119 Dumy| Służalec wziął Klorynę i na brzeg wysadził,~Ona sama
120 Dumy| nadjechała, tak nasz tabor cały~Na koniec do żądanej przybliżył
121 Dumy| popędliwa~Przeciw skałom na pomoc czasu przywoływa,~
122 Dumy| czas leniwy,~Przecież krają na poły kamień uporczywy.~Właśnie
123 Dumy| Pasterz bydło popędzał. Na dole rozwiną~Sieci z czołnów
124 Dumy| głazem.~Hej! kto nie był na skale, jakby nigdzie nie
125 Dumy| górę rota nasza cała.~Już na wierzchu stojemy. Inszy
126 Dumy| rzucamy, że dłużej zabawić~Na niej nie można było. Gdy
127 Dumy| serce mi zadrżało.~Gdzieśmy na ląd wysiedli, ku temuż brzegowi~
128 Dumy| Już noc padła; oczy mi na nic się nie zdały,~Ażeby
129 Dumy| Bom cierpiwał i czułym na nieszczęścia cudze:~"Kloryno,
130 Dumy| ręku krewnych zostawili!~Na tożeś ich przeżyła, żebyś
131 Dumy| znaczne pożerając wiano!~Jutro na polu może znajdę trochę
|