Part
1 Siel| JUSTYNY~TĘSKNOŚĆ NA WIOSNĘ~ ~Już tyle razy słońce wracało~
2 Siel| dotychczas nie świéci?~ ~Już się i zboże do góry wzbiło,~
3 Siel| Mojej pszenicy nie widać!~ ~Już słowik w sadzie zaczął swe
4 Siel| mi ptaszek nie śpiewa!~ ~Już tyle kwiatów ziemia wydała~
5 Siel| wszędzie powiadaj po drodze,~Że już Lindora z nami się rozstaje.~
6 Siel| cożeś zrobiła? i t. d.~ ~Już ponad rzeczkę nie będziesz
7 Siel| mój sądzi za zmyślony:~"Już, mów, poszedł Medon naprzykrzony."~
8 Siel| Śpiewać, jam śpiewał, chociaż już i spała,~Tym sobie słodząc,
9 Siel| żyć będę krainie,~Gdzie już Palmiry biała twarz nie
10 Siel| wali~I tak się żali:~ ~"Już ja ginąć więcej nie będę
11 Siel| Palmirę położywszy w grobie;~Już z nią na chłodzie pod sosną
12 Siel| LAURA I FILON~ ~Laura~Już miesiąc zeszedł, psy się
13 Siel| Filona ścisnęła! ~ ~Oto już jawor... Nie masz miłego! ~
14 Siel| Wybiegł do Laury spłakanéj, ~Już był o drzewo koszyk stłuczony, ~
15 Siel| kochamia nigdy nie było:~Nie już ten kocha, co mruga.~ ~Oto
16 Siel| podstęp dlaczego.~Laura~Dajmy już pokój troskom i zrzędzie,~
17 Siel| droższy mi będzie,~Bo mię już więcej kosztuje.~ ~Filon~
18 Siel| widzisz wschodzące zorze?~Już to drugi raz kur pieje,~
19 Siel| trwogi?~ ~Laura~Miesiącu! Już ja idę do domu!~Jeśliby
20 Siel| NICE DO NIESTATECZNEGO~ ~Już wiosna kończy odmiany,~Świeci
21 Siel| raniony obrońca.~ ~Dla niej już tylko me poświęcę rymy,~
22 Siel| JUŻ JA NIE TEN~ ~Lata moje ustąpiły,~
23 Siel| moje ustąpiły,~Nie wiodą już o mnie spory,~Jak się dziewczęta
24 Siel| przynoszę wianki.~Schylam się już do wieczora;~Już ja nie
25 Siel| Schylam się już do wieczora;~Już ja nie ten, co był wczora!~ ~
26 Siel| dawnej chwały.~Schylam się już do wieczora;~Już ja nie
27 Siel| Schylam się już do wieczora;~Już ja nie ten, com był wczora.~ ~
28 Siel| będzie słota.~Schylam się już do wieczora;~Już ja nie
29 Siel| Schylam się już do wieczora;~Już ja nie ten, com był wczora.~
30 Dumy| Pokucianka!~Pożal się Boże, już po twej swobodzie,~Po twych
31 Dumy| jakim datkiem~Wesprę cię już goniącą majątku ostatkiem.~
32 Dumy| północny poświstem zwoływa,~Już nas rzucacie, wędrowne żórawie!...~
33 Dumy| na ziemię padnie, nizac już nie stoi,~Tylko się jego
34 Dumy| gdy raz porzuci,~Nie chce już nigdy zbujana,~Dawnego odwiedzić
35 Dumy| jej życie?~Gdy wam grób już wykopany~Od potężnych sąsiad
36 Dumy| Pocieszysz znowu stroskanych.~ ~Już do Twycli uszu przyjść miały
37 Dumy| Miastaśmy podźwignęli;~Już nad każdą koroną~Krwi nie
38 Dumy| możne wsławiły pradziady!...~Już Białym Orłom i bratniej
39 Dumy| przy twoim grobie,~Gdy nam już wiatr nie powieje,~Składam
40 Dumy| ułagodził,~Żeś się nareszcie, już sam przekonany,~Z rozumem,
41 Dumy| siebie gadała,~Madam mię już ostatniem słowem zapewniała,~
42 Dumy| niej, że przypadek czuje:~Już gęściej, niźli przedtem,
43 Dumy| przedtem, wachlarzem pracuje,~Już czasem uszczypliwem słówkiem
44 Dumy| najgorszy i człeka dokończy.~Już i nasze nieszczęście zaczęło
45 Dumy| błocie postradała.~Dopieroż już wyraźniej z Kornela, z Rasyna,~
46 Dumy| pod górę rota nasza cała.~Już na wierzchu stojemy. Inszy
47 Dumy| ogarnął w Swej dłoni.~A że już słońce zaszło, czas w domu
48 Dumy| przepłyniemy.~Służalec z koniem już nas czekał pod kępiną,~Po
49 Dumy| co była przy niej, i nie już za nami,~Ale w prawą dzikiemi
50 Dumy| niebaczna i dziecię zgubiła.~Już noc padła; oczy mi na nic
51 Dumy| nieszczęścia cudze:~"Kloryno, już twój ojciec z matką wiek
52 Dumy| Zgasła śmiercią okropną ?... Już może się stało!...~Już może
53 Dumy| Już może się stało!...~Już może teraz srogi zwierz
|