Part, Section
1 Chal, IX | jedyny.~ ~Ale Wojtka - wzięli go w sołdaty - ~Do powrotu
2 Chal, XVIII | i straszną szarugą ~Pcha go na wstecz i bije mu w oczy:~
3 Chal, XX | Wzięli z ręki i w obce go strony ~Tak pognali, jak
4 Chal, XX | jak nie boże syny.~ ~Dziś go widzi, a jaki rzęsisty:~
5 Chal, XXV | cóż robić?... pogrzebać go trzeba. ~Duch bez księdza
6 Chal, XXVIII| deszczu, w tym błocie.~ ~Ja go znałem... fornalem był w
7 Chal, XXVIII| gospodarzy, ~Pewnie wygnał go z chaty... A pewnie!...~ ~
8 Chal, XXXVII| XXXVII~ ~Mieli syna, dali go do szkoły;~Syn się uczy,
9 Chal, XL | I braterstwo do głębi go wzrusza, ~Chciałby wszystkich
10 Chal, XL | szepce o swym zgonie, ~Choć go nieraz straszy cień Mariusza...~ ~
11 Krza, 3 | z sobą niesie, ~Że snadź go dusza nie wytrzyma żywa,~ ~
12 Krza, 4 | A potem znowu - senność go opadnie...~ ~
13 Hymny, 1 | szczodra, ~zamknęła w drżące go biodra, ~w nabiegłe żądzą
14 Hymny, 2 | los!~Nieokiełzana gnała go tęsknota~za widmem bólu,~
15 Hymny, 2 | i w swoich dum ~treść go zamykał, i w świat ~jak
16 Hymny, 2 | wielką świętość niósł. ~I żal go zdejmował, ~że mu nie daną
17 Hymny, 2 | ten rozpaczliwy głos, ~że go wchłonęły odmęty ~tej burzy.~
18 Hymny, 3 | grobie nie postawił,~bom go nie prosił o garść tego
19 Boha, 1 | równie łagodny pułkownik dał go pod wierzch swej niedawno
20 Boha, 1 | Hanfstaengla.~Dosiadała go pani pułkownikowa i o jutrzni,
21 Boha, 1 | gdy zabrakło owsa, oddali go za bezcen - wychudły był
22 Boha, 1 | rozwoziciela jarzyn.~I tum go odkrył.~Znałem jego przeszłość,
23 Boha, 1 | sprawie publicznej, i wróciłem go społeczeństwu.~Za chwilę,
24 Boha, 1 | Raczcie mi wierzyć:~Nie oddam go pod nóż prywatnego hycla,
25 Boha, 3 | znalazłszy skarb, trzeba go chować przed ludźmi.~Pytali
26 Boha, 3 | dzieci na grób męża, nigdy go nie zdradzała, że w pomiętej,
27 Ksieg, XXXV | te ściany,~By w wiecznym go chłonąć przestworze.~ ~Od
|