Part, Section
1 Chal, V | i chłopcy, skry chyże, ~Ze snopkami za wioskę, na pole.~ ~
2 Chal, VI | Jako żywo! wiecie, że nie kłamię:~Jak mgła siny
3 Chal, VIII | mój ulubiony!..." ~Ach! że drżą aż leszczyny i klony ~
4 Chal, XV | pustki w stodole?~ ~Pożegnała ze łzami swe pole, ~W służbę
5 Chal, XXIII | szkapinę: wałach był cisawy, ~Ze Żydami jeździł na jarmarki;~
6 Chal, XXVI | A słońce tak piecze, ~Że snadź piecem gorącym świat
7 Chal, XXVIII | Macieju, w tej słocie, ~Że psa wygnać byłoby dziś grzechem? ~
8 Chal, XXXI | zawsze mówiłem, sąsiedzie, ~Że na diabła tym chamom nauka!... ~
9 Chal, XXXII | do głowy;~Widzą wreszcie, że olbrzym ludowy ~To nie plewy
10 Chal, XXXV | człowiek obrotny i skrzętny.~ ~Ze sukmanki surducik odświętny - ~
11 Chal, XXXVI | weselach tak chłopów porywał, ~Że inaczej tańczono i pito.~ ~
12 Chal, XXXVIII| Panie! odpuść grzechy, ~Lecz ze syna nie macie pociechy!..."~ ~
13 Chal, XXXVIII| Panie! odpuść grzechy, ~Lecz ze syna nie macie pociechy!..."~ ~
14 Krza, 1 | ach! i świat ~Zamyka razem ze mną.~ ~
15 Krza, 2 | z mej duszy potępieńce, ~Że cząstka jasnej mocy, ~Co
16 Krza, 3 | nich tajemne przeczucie, że zgubę ~Tego, co duszy wybawieniem
17 Krza, 3 | lesie! ~Wiem ci ja dobrze, że ten wichr, choć zrywa ~Twe
18 Krza, 3 | choć ból z sobą niesie, ~Że snadź go dusza nie wytrzyma
19 Krza, 4 | wichrem taki szlak zakreśli,~ ~Że zetnie na nim smreki swym
20 Krza, 4 | III~O wichrze halny! Cóż, że przelękniona ~Chowa się
21 Krza, 4 | świszcz radośnie:~ ~Cóż, że z ginących strumień krwi
22 Krza, 4 | złowrogi - ~Rozpacz łkająca, że wichr pobił stada ~I porozrzucał
23 Krza, 6 | Wonie jedliczne i świerkowe ~Ze swych lesistych wstają łoży.~ ~
24 Hymny, 2 | wyrzucać krwawą pieśń?!~Płacz ze mną!~Dlaczego sam mam iść
25 Hymny, 2 | żale nie głuchną!... ~ ~Idź ze mną!~ ~Zrzuć z Siebie, Ojcze,
26 Hymny, 2 | nietykalne blaski! ~Zgarnij ze Siebie tę bożą, ~tę władającą
27 Hymny, 2 | i wlecz się, wlecz się ze mną na samotne pola, ~ku
28 Hymny, 2 | mile ~i kosą zatacza łuk, ~że jako zboże w dzień kośby, ~
29 Hymny, 2 | niósł. ~I żal go zdejmował, ~że mu nie daną była moc, ~by
30 Hymny, 2 | zmienić w tryumf te łzy;~że nie miał siły, ~aby te szumy
31 Hymny, 2 | śmieje się dzikim śmiechem, ~że się nie spotkał z echem ~
32 Hymny, 2 | ten rozpaczliwy głos, ~że go wchłonęły odmęty ~tej
33 Hymny, 2 | wchłonęły odmęty ~tej burzy.~Że w tej nieśmiertelnej podróży, ~
34 Hymny, 2 | Jestem!~I Ty jesteś tu ze mną! ~Przerwij tę ciszę! ~
35 Hymny, 2 | ostatnią krowę z obory! ~Ze żyta wypleń sporysze ~i
36 Hymny, 2 | budzi, ~wynaturzony gniew,~że syn przed ojcem zamyka swój
37 Hymny, 2 | chojary żałobą swą godzi, ~że te się kładą na piaszczystym
38 Hymny, 3 | upragniony nadejdzie już wieczór~ze swoją ciszą wieczystą,~która
39 Hymny, 3 | mgłami szepce miesięcznymi,~że zanim miłość i spokój ~stały
40 Hymny, 3 | Duszę człowieka wywiodłeś ze Siebie~wraz z duszą globów
41 Hymny, 3 | oślepiasz i tak mnie ogłuszasz, ~że dojść nie mogę do kresu? ~
42 Hymny, 3 | ślepie, ~kopnąłem nogą,~aż ze skowytem padł pod moim płotem! ~
43 Hymny, 3 | wtrąciłem bliźniego, ~tak że oszalał między umarłymi! ~
44 Hymny, 3 | kałużach~albo gdy przesyt wypił ze mnie krew,~jak widmom stawał
45 Hymny, 3 | podłość tak mi żarła duszę,~że chcąc wypełnić jej pustkę,~
46 Hymny, 3 | nie mając otwarcie~zrzucić ze siebie tych błazeńskich
47 Hymny, 3 | wyczerpania, ~wonczas mnie ze snu budziła lubieżna, ~sprowadzająca
48 Hymny, 3 | ślepe przerażenie!~Kiedyś ze swego spokoju~i swej miłości~
49 Boha, 1 | czterdzieści i cztery!).~Był czas, że koń ten złociste nosił podkowy.~
50 Boha, 1 | odpowiedniej godzinie, sprawiała, że równie bohaterski i w odpowiedniej
51 Boha, 1 | miałby odwagę się przyznać, że nie jest świadom dziejów
52 Boha, 1 | wieszczym krzyczeć mógł głosem, że życie jest tylko drogą do
53 Boha, 2 | odludzia straceńców, z tego - że tak się wyrażę - jeneralnego
54 Boha, 2 | nagromadziło trosk i potrzeb, że nie wiem, którą z nich najpierw
55 Boha, 2 | urządził na wsi. Rozumiem, że syty będąc niedzielnych
56 Boha, 2 | kościoła mówi po cichu, że po to, by się przekonać,
57 Boha, 2 | drganie, które nam szepce, że z śmiercią nie wszystko
58 Boha, 2 | uczy nas doświadczenie, że wszystko, co żyje, umiera:
59 Boha, 2 | przekonaliśmy się dotąd, byś umarł; że jesteś, mówi nam o tym wewnętrzna,
60 Boha, 2 | patrzy na mnie z zawiścią, że mam odrobinę więcej chleba -
61 Boha, 2 | republikańskich przekonań, że jedyną Mą Córkę, Me ukochane
62 Boha, 2 | i rozkaże, aby przyszła, że tak powiem -- nie! po co
63 Boha, 3 | rów wykopawszy głęboki, że starczyłby mi za grób, rzucałem
64 Boha, 3 | obsiadły mnie psy: omal ze śmiechu-m nie zginął, jak
65 Boha, 3 | indziej takem się podźwigał, że leżąc w gorączce, urosłem
66 Boha, 3 | się domie!~ ~*~* *~Widzę, że zbytnich dostępujesz honorów, ~
67 Boha, 3 | ty mój walący się domie!~że zaczynam mówić o tobie,
68 Boha, 3 | Duszy, która się zmogła ze Złem. ~I mając przed sobą
69 Boha, 3 | Wieczność. ~I raz mi się zdało, że wszedł.~Padłem na ziemię
70 Boha, 3 | mój walący się domie! -~że próg twój, wyciosany z pnia
71 Boha, 3 | sosny, zgnił od deszczów,~że okna, wybite kamieniami
72 Boha, 3 | wyrostków, pozaklejano papierem,~że na ścianach, nie bielonych
73 Boha, 3 | zwiesza się brudna pajęczyna,~że stół się chwieje na spróchniałych
74 Boha, 3 | na spróchniałych nogach,~że zamiast krzesła położono
75 Boha, 3 | kołkach wbitych w ziemię,~że nawet figura Chrystusa,
76 Boha, 3 | popstrzyły muchy.~- A któż wy, że tak mi śmiecie urągać? -
77 Boha, 3 | Ja klaskać będę w dłonie, że mocą byka wiedzionego na
78 Boha, 3 | towarzyszy, którym się zdaje, że wdowa w grubej żałobie,
79 Boha, 3 | nigdy go nie zdradzała, że w pomiętej, zblakłej twarzy
80 Boha, 3 | zmagań z nędzą i upodleniem, że znany nasz filantrop w sposób
81 Boha, 3 | publiczne ocieranie łez, że Duch zapanuje nad chlebem,
82 Boha, 3 | Duch zapanuje nad chlebem, że Bóg zamieszka w człowieku...~ ~*~* *~
83 Ksieg, I | mnie wreszcie przygnała, ~Że widzę was oko w oko, ~Że
84 Ksieg, I | Że widzę was oko w oko, ~Że słyszę, jak szumisz, ty
85 Ksieg, III | ognie boże?~ ~Zagasły!... Że zgasły tak prędko -~O ludzie,
86 Ksieg, III | ludzie, żywota chciwi! - ~l że zagasnąć musiały, ~Nikt
87 Ksieg, VII | Zadowoloną z przynęty swojej, ~Że w mego domu cichej ostoi ~
88 Ksieg, VII | zdradnie.~ ~Takie są dzieje~Że i najczystsza fala, co jaśnieje ~
89 Ksieg, VII | tem? ~Dzięki ci, dzięki, że takim mnie złotem~Obdarowujesz,
90 Ksieg, VII | Oczy ci płoną~Na myśl, że taką niepowszednią stroną~
91 Ksieg, VII | pali,~Kiedy mi szepcesz, że widzisz gdzieś w dali,~Jak
92 Ksieg, VII | Ale ty właśnie~Mówisz, że przy nich wszelki skarb
93 Ksieg, VIII | w pychę porasta, ~Myśli, że nie ma już nad nią ~Swobodniejszego
94 Ksieg, VIII | swych piskląt ~Chleb nam ze stołu kradnie, ~Potrzebę
95 Ksieg, X | Trzymam usilnie na wodzy, ~Że sercu mojemu najbliżsi ~
96 Ksieg, X | Maluczcy i przeubodzy -~ ~Że wszystko, co tylko jest
97 Ksieg, XI | Materiał skier tak bogaty, ~Że jeno dąć w palenisko, ~A
98 Ksieg, XI | nie wylęgła?~ ~Wiedziały, że jeno się zbliżyć ~Ku popiołowi
99 Ksieg, XI | Zuchwale zaklnie, zabluźni.~ ~Że swym bluźnierstwom i klątwom ~
100 Ksieg, XI | Wojującego człowieka.~ ~Jeno że dzisiaj to widzę, ~W patrzeniu
101 Ksieg, XI | jeszcze cichą nadzieję, ~Że na dnie mojego spokoju ~
102 Ksieg, XII | ręce!~ ~Lubię, gdy stajesz, ze mną ~Na tym tu wiejskim
103 Ksieg, XII | wnętrza, ~By się przekonać, że jeszcze ~Jakiś tam pokład
104 Ksieg, XII | tam pokład się spiętrza?~ ~Że w duszy niewyczerpanej - ~
105 Ksieg, XII | dolę zapatrzon wzajemną, ~Że w takich mi drogich godzinach ~
106 Ksieg, XII | godzinach ~Najbardziej żyjesz ze mną.~ ~Umiłowanie ty moje! ~
107 Ksieg, XV | w duszę.~ ~Zda mi się, że nieraz się pytasz, ~Skąpan
108 Ksieg, XV | I owszem, przyznaję się, że jeszcze ~Mrok jakiś kryje
109 Ksieg, XV | Żywiołów raduje praca.~ ~Czuję, że dzisiaj mi skrzydła ~Potrójnie
110 Ksieg, XV | wnętrza, ~Czy wiem już, że wszystkim jest słońce, ~
111 Ksieg, XV | wszystkim jest słońce, ~Że to potęga najświętsza?~ ~
112 Ksieg, XVI | Pociesza się w samotności, ~Że jeszcze snadź będzie żyła.~ ~
113 Ksieg, XVI | jeszcze snadź będzie żyła.~ ~Że jeszcze snadź będzie żyła, ~
114 Ksieg, XVI | jeszcze snadź będzie żyła, ~Że wróci ku niej krąg słońca ~
115 Ksieg, XVI | wróci ku niej krąg słońca ~I że promieniejący ~Pochłaniać
116 Ksieg, XXI | pójdziesz rad do Kanosy.~ ~Jeno że będzie za późno! ~Odpadniesz,
117 Ksieg, XXI | wszystkich nas czeka, ~Przywołam ze wsi ku sobie ~Najnędzniejszego
118 Ksieg, XXI | żadnych nie wypasł, ~Cóż ze mną uczynisz? Powiedz!~ ~
119 Ksieg, XXI | do Kanosy.~ ~Lichy jest ze mnie adwokat, ~Lecz dla
120 Ksieg, XXI | obrony, mój Boże, ~Przytoczę, że tylko przed Tobą ~Każdej
121 Ksieg, XXI | Raczył nagodzić mi duszę, ~Że, by pozbyła się Ciebie, ~
122 Ksieg, XXXI | przecież mi nie żal dzisiaj, ~Że się prześniło lato.~ ~W
123 Ksieg, XXXI | gdzieś giną w dali, ~Wzięły ze sobą zmorę - ~Garść pełną
124 Ksieg, XXXV | złączeni rozkazem.~ ~A zda się, że nasze spotkanie, ~Dziś mego
125 Ksieg, XXXV | pierwocin żłobie, ~Byliśmy ze sobą razem, ~Nie wiedząc
126 Ksieg, XXXV | Fala gubiła się w fali, ~Że nasze to były usta, ~Czyśmy
127 Ksieg, XXXV | przygnębieni, ~Nie myśląc o tym, że właśnie ~Cienie to naszych
128 Ksieg, XXXVII | niewprawne słowa, ~Którymi ze zgrozą przemawia ~Ta nasza
129 Ksieg, XXXVII | Karzącej Sprawiedliwości, ~Że tak haniebnie kłaść musim ~
130 Ksieg, XXXVII | czy złudnej otuchy? - ~Że miecz, jeśli fałszem hartowan, ~
131 Ksieg, XL | milczkiem słuszność mi przyzna ~Że na mych wargach tak rzadko ~
132 Ksieg, XL | żałobach ninie, ~Ci wiedzą, że chowam tę świętość ~W najgłębszej
|