Part, Section
1 Chal, III | troski za troskami tulą ~Do tych piersi pod zgrzebną
2 Chal, VI | z Bartkowej huby ~Wracał do dom - święte krzyża znamię! - ~
3 Chal, VIII | VIII~ ~Przyszedł do niej o zmroku, gdy chłody ~
4 Chal, IX | słania się kobiecie, ~A do córki: "gwoździczek, lelija!..."~ ~
5 Chal, IX | wzięli go w sołdaty - ~Do powrotu nie przynagla serce:~
6 Chal, XI | czasy zapowiedzi... ~"I do cepów jestem, i do cięcia, ~
7 Chal, XI | I do cepów jestem, i do cięcia, ~Panie gburze! weźcie
8 Chal, XII | kieliszek za wiele ~I do bójki... a dzisiaj przed
9 Chal, XIII | a ona, niebożę, ~Od wsi do wsi, dziś żebrze i pije...~ ~ ~
10 Chal, XIV | z tłumokiem na plecach do miasta, ~Aż na czole srebrzyste
11 Chal, XV | dolę.~ ~Wędrowała od wioski do wioski:~Tu się najmie do
12 Chal, XV | do wioski:~Tu się najmie do żniwa, tam pierze, ~Pokąd
13 Chal, XVI | On ich dotąd natracił do syta:~"Dajcie pracę, choćby
14 Chal, XVII | lato sierotę-niebogę~Miał do bydła... "Na zimę? Do czartal"~
15 Chal, XVII | Miał do bydła... "Na zimę? Do czartal"~Kawał chleba w
16 Chal, XXII | chlew i obórka".~ ~Więc do miasta... na pańskie pokoje... ~
17 Chal, XXII | oboje!~ ~A po roku ktoś do drzwi w noc stuka - ~"E!
18 Chal, XXV | bez księdza nie pójdzie do nieba - ~Więc ostatnie zaniesie
19 Chal, XXV | A mróz siny wciska się do chaty, ~A robaczki golutkie
20 Chal, XXIX | XXIX~ ~Do szpitala powieźli biedactwo... ~
21 Chal, XXX | Giął się w kabłąk: "Upadam do nóżki, ~Jaśnie hrabio! całuję
22 Chal, XXX | było wyrzec: "Panie!"~ ~Do panienki: "Różyczka, zaranie!" ~
23 Chal, XXX | panienki: "Różyczka, zaranie!" ~Do panicza: "A może dziewuszki? ~
24 Chal, XXXI | koniuszki kańczuka... ~Lecz i do wrót szlacheckich zastuka, ~
25 Chal, XXXII | Poszli wreszcie po rozum do głowy;~Widzą wreszcie, że
26 Chal, XXXIII | licznie:~Posła wybrać trza do parlamentu:~Pełno wrzawy,
27 Chal, XXXIV | szedł Wicuś Pochwytny,~I aż do dna upajał się wiedzą,~A
28 Chal, XXXVII | XXXVII~ ~Mieli syna, dali go do szkoły;~Syn się uczy, aż
29 Chal, XXXVIII| grosz za groszem łoży, ~I do miasta to żyto, to ćwikła.~ ~
30 Chal, XXXVIII| grosz za groszem łoży, ~I do miasta to żyto, to ćwikła.~ ~
31 Chal, XXXIX | zawierucha,~W surduciku do szkoły o milę,~A wieczorem
32 Chal, XXXIX | Skończę... bieda... dużo do roboty..." ~I dziś skończył...
33 Chal, XL | mu zmusza.~ ~I braterstwo do głębi go wzrusza, ~Chciałby
34 Krza, 4 | walić, strachu mi nie wlewa ~Do głębi wnętrza: Rad bym siły
35 Krza, 4 | Toczy podniebne, tuli się do łona~ ~Szczelin turniowych,
36 Krza, 4 | rodzinne granie,~ ~Duch mój do smreków tuli się bezwładnie...~
37 Krza, 5 | senny, zadumany, ~Skronie do zimnej tuli ściany, ~Jakby
38 Krza, 5 | krzak dzikiej róży...~ ~Do ścian się tuli, jakby we
39 Krza, 6 | A ona tuli jasną głowę~Do Osobistej, by wraz potem~
40 Krza, 6 | zalękniona, ~Przykłada ucho swe do ziemi;~ ~Nic!... tylko gdzieś
41 Krza, 6 | ławy, ~A od nich płynie do stóp ciszy ~Li jednostajny
42 Krza, 6 | smugi - ~Garnące czoła gór do łona:~ ~Jak pas szeroki,
43 Krza, 6 | pas długi, ~Od Lodowego do Krywania, ~A z nimi puszcze,
44 Krza, 6 | wyczerpania,~ ~Tuląc się gdzieś do limby drzewa, ~Sama wraz
45 Hymny, 1 | A ty swe skronie tul~do zimnych opok, do strzaskanych
46 Hymny, 1 | skronie tul~do zimnych opok, do strzaskanych grani, ~do
47 Hymny, 1 | do strzaskanych grani, ~do sterczących smutnie nad
48 Hymny, 1 | tych olbrzymich ciał,~które do krzyży przybiła~nielitościwa
49 Hymny, 1 | skośne, mętne oczy podnoszą do góry~ku ich schylonym skroniom...~
50 Hymny, 1 | piekielny zająwszy próg,~do rozpustnego przytula się
51 Hymny, 1 | i teraz ginę,~od Wschodu do Zachodu tułacz nieszczęśliwy, ~
52 Hymny, 1 | niesie krwawe, przybite do krzyży, ~Ty sądzisz! Kyrie
53 Hymny, 1 | drzewa, ~złocistowłosa Ewa, ~do piersi pierś padalca tuli
54 Hymny, 2 | skargi~i bez ustanku~płyną do Twoich zórz...~ ~Niechaj
55 Hymny, 2 | boku~i duszę moją rozszerz do Swego bezmiaru, ~i oczy
56 Hymny, 2 | królu globów pełnych żalu, ~do nieobjętych orbit,~i wlecz
57 Hymny, 2 | upadł bezsilny człek, ~do wichru zwalił się stóp. ~
58 Hymny, 2 | niebieskiej bramy...~A my wołamy do Ciebie, ~a my wzdychamy, ~
59 Hymny, 2 | odziani powłoką,~jak cienie,~do wielkiej się wloką mogiły...~
60 Hymny, 2 | tej nieznanej ustroni, ~do tej - ostatniej mogiły;~
61 Hymny, 3 | łan o świcie - ~od pola do pola, ~kąkól wyrósł w moim
62 Hymny, 3 | ogłuszasz, ~że dojść nie mogę do kresu? ~Dzień mój już przygasł, ~
63 Hymny, 3 | prześladowan był przez grzech - do końca l~Moja to wina!~Bo
64 Hymny, 3 | istnienia... ~Spłonąłem chucią do mej własnej krwi, ~do matki
65 Hymny, 3 | chucią do mej własnej krwi, ~do matki mojej i do córki mej! ~
66 Hymny, 3 | krwi, ~do matki mojej i do córki mej! ~A w noc tajemniczą, ~
67 Hymny, 3 | rozrzechotanej Meduzy ~do jakichś strasznych rozmiarów ~
68 Hymny, 3 | kiedy się księżyc skradał do mych komnat ~i kładł na
69 Hymny, 3 | rąk~wyciągnij członki moje do ogromu~Twojego krzyża, na
70 Hymny, 3 | Zawiść i zazdrość tuliły się do mnie ~zżółkłymi tony i nagością
71 Hymny, 3 | koronę ~i wziąwszy jabłko do ręki i berło, ~kazałem klękać
72 Boha, 1 | po odniesionym tryumfie do miasta, szedł jak baranek:
73 Boha, 1 | iż życie jest tylko drogą do wspaniałej śmierci.~Żołnierze
74 Boha, 1 | nieskończoności.~Uwiązany do odwiecznego pnia ogryzał
75 Boha, 1 | że życie jest tylko drogą do wspaniałej śmierci.~Powiedziałem
76 Boha, 1 | składajcie już dzisiaj grosz do grosza, aby ta chwila nie
77 Boha, 2 | krwawych plecach, szli o pomoc do tamtych, iżby majakiem Łaski
78 Boha, 2 | szlachetny weteran drzwiczki do wnętrza Kolumny Lipcowej.~
79 Boha, 2 | dziecka, zwracam się dzisiaj do Ciebie; zresztą Tobie jednemu
80 Boha, 2 | zmniejszył się w nim wstręt do Przesądu: "zresztą - dodaje -
81 Boha, 2 | wytrwał w tej ciężkiej walce do końca.~Niech żyje Francja!
82 Boha, 3 | zajadłe bestie szczerzyły kły do mych pięt i jakie musiałem
83 Boha, 3 | umierającej z tęsknoty do podróży poślubnej w wygodnym,
84 Boha, 3 | leśnych, wyczekiwałem od rana do zmierzchu i od zmierzchu
85 Boha, 3 | zmierzchu i od zmierzchu do rana, zali nie wejdzie do
86 Boha, 3 | do rana, zali nie wejdzie do wnętrza twojego Ten, co
87 Boha, 3 | moja pani, wiem, żeś - do wyboru - siebie lub córkę
88 Boha, 3 | karesami, mizdrzy się już do innych...~Ty lichwiarskie
89 Ksieg, II | budzi zdumienie ~Nawykłych do przemian oczu, ~Lecz ja
90 Ksieg, XII | Czoło, przyćmione zadumą, ~Do mojej tulisz głowy.~ ~Ale
91 Ksieg, XII | szczęsną chwilę ~Spojrzenia do głębi wnętrza, ~By się przekonać,
92 Ksieg, XV | Lodowy! ~I znowu się zwracam do ciebie, ~Olbrzymie, rozbłękitniony~
93 Ksieg, XV | swym blaskiem ~Patrzący do mego wnętrza, ~Czy wiem
94 Ksieg, XV | Lodowy!~I znowu się zwracam do ciebie, ~Olbrzymie, rozbłękitniony ~
95 Ksieg, XVI | promieniejący ~Pochłaniać ją będzie do końca.~ ~Pochłaniać ją będzie
96 Ksieg, XVI | Pochłaniać ją będzie do końca, ~Aż się wypełnią
97 Ksieg, XXI | zarzucę, ~Nie myślę pójść do Kanosy.~ ~Nigdym się nie
98 Ksieg, XXI | na szyję ~I pójdziesz rad do Kanosy.~ ~Jeno że będzie
99 Ksieg, XXI | plewy, ~Jak gałąź zeschła, do ognia ~Przez Pańskie rzucona
100 Ksieg, XXI | zarzuciwszy, ~Wędrować hen! do Kanosy.~ ~Lichy jest ze
101 Ksieg, XXI | na szyję ~I czołgać się do Kanosy.~ ~
102 Ksieg, XXXI | Garść pełną zoranej gleby ~Do chciwej ręki biorę.~ ~Upajam
103 Ksieg, XXXV | naszych cieni.~ ~Aż dotarliśmy do kresu - ~Jak trudno do niego
104 Ksieg, XXXV | dotarliśmy do kresu - ~Jak trudno do niego się dostać! - ~Gdzie
105 Ksieg, XXXV | Śród których przyciskam do serca ~Skroń służebnicy
106 Ksieg, XXXVII | w nim stłumić tęsknotę ~Do rodzinnego ogniska.~ ~Język
107 Ksieg, XXXVII | Abyście praw się zaparli ~Do dni, co by chwałą świeciły.~ ~
108 Ksieg, XXXVII | świeciły.~ ~Byście wróciwszy do domu, ~Potęgą wroga olśnieni, ~
109 Ksieg, XXXVII | Butę mający na przedzie, ~Do walki o przyszłość nie swoją, ~
110 Ksieg, XXXVII | tak haniebnie kłaść musim ~Do grobu strudzone kości?~ ~
111 Ksieg, XL | dla Niej.~ ~Widziałem, jak do Jej kolan - ~Wstręt dotąd
112 Ksieg, XL | potem, podniósłszy głowę, ~Do dalszej wstając podróży, ~
|