| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Jan Kasprowicz Utwory Poetyckie IntraText CT - Text |
|
|
|
II
Tą samą chodzę drogą, Ścieżkami temi samemi, Lata mnie spędzić nie mogą Z mej udeptanej ziemi.
Upór mój budzi zdumienie Nawykłych do przemian oczu, Lecz ja się wałęsać nie lenię Po jednostajnym roztoczu.
Tą percią idący, tym skrajem Smreczynowego lasu, Utartym witam zwyczajem Twórczą robotę Czasu.
Tu, patrząc na latorośle, Na świeże gałązek końce, Szept, bywa, ku górze poślę: "O Tworzycielu, słońce!"
Tu, z tego miejsca, najlepiej Śnieżyste widzę szczyty . I jak się nad nimi sklepi Strop niebios, błękitem kryty.
Tu spod mych stóp się wyrywa Młodzieńcze kwiecie poziomki, Tam leży gałąź krzywa - Odłamał cios ją gromki.
Odłamał zeszłego lata: Pamiętam dobrze tę burzę I z tajemnicą świata Chodzić się dalej nie nużę.
Nie nużę się chodzić dalej Po jednej tej samej drodze: Znam, czego nie poznali Pospiesznych kroków wodze.
Ta jedna licha drzewina - Nie trzeba dębów tysięcy! - Z szeptom się ku mnie przegina: "Jest Bóg i czegóż ci więcej?!"
To małę, nędzne pacholę Prawi mi, patrząc w oczy: "W twym jednostajnym kole Wieczność wraz z tobą kroczy..."
Tą samą chodzę drogą, Ścieżkami temi samemi, Lata mnie spędzić nie mogą Z mej udeptanej ziemi...
|
Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License |