Part
1 Now | zgrabiałe z zimna, trzęsły się przy tej pracy, żelazny wąski
2 Now | tak się tulą Tam krzyż przy krzyzie sterczy, jakoby
3 Now | Kanonicze wyciągli. to tam przy dworze było chłopczysko,
4 Now | ono chłopaczysko służyło przy dworze, kiedy mu matka,
5 Now | gałęziach chorowitej, rosnącej przy nim topoli, która, nie ma
6 Now | już przeszło ćwierć wieku przy nim w fartuchu swoim skórzanym
7 Now | po obiedzie malec zasiada przy prostym sosnowym stole,
8 Now | pieszczot, nie przerywa przy nich bowiem ani swego żarliwego
9 Now | odmienia: malec uczy się przy oknie, kołysząc się mozolnie
10 Now | Niepokój ten nie opuszczał go i przy pracy nawet. Częściej niż
11 Now | uciechy dziecka gwizdał przy robocie jak za młodych czasów.~
12 Now | że ta rozmowa toczyła się przy dziecku. Spojrzał na chłopca
13 Now | siadając na brzegu stołu, przy którym uczył się malec.~-
14 Now | wlizie. choć msze rzeczy przy nich są, Ale jak na ten
15 Now | szkole siedzi, w ławkę, przy swoich kolegi~un siedzi,
16 Now | co Żydów~mają bić? Ja się przy to dziecko pytać nie chciał,
17 Now | stał w skórzanym fartuchu przy swoim warsztacie. Wielkie
18 Now | Tego wieczora nikt się przy sosnowym stole nie uczył
19 Now | sosnowym stole nie uczył i nikt przy warsztacie nie pracował.
20 Now | Zielona lampka paliła się przy nim, chudy student siedział
21 Now | pod niego wsunąć usiłował.~Przy tym wsuwaniu się musiał
22 Now | nich do obiadu siadali. Przy tych krzesłach tośmy mieli
23 Now | brodę na ono zbiegowisko przy stołkach, trzygroszniak
24 Now | się do stancji wchodziło. Przy nim stał moździerz z tłuczkiem
25 Now | chore to nie? Czy to ona przy kim, nie przy mnie, nie
26 Now | Czy to ona przy kim, nie przy mnie, nie przy moich dzieciach
27 Now | kim, nie przy mnie, nie przy moich dzieciach zdrowie
28 Now | i moździerz stały rzędem przy matce na ławie. Patrzyła
29 Now | a Felek hukał złożywszy przy ustach dłonie, żeby mu echo
30 Now | Wiesz?... Stary to ci płakał przy tym graniu!~- E-e-e...~-
31 Now | Ale nigdy nie obeszło się przy tym bez bijatyki o szczotkę
32 Now | tylko się pytam, boć to przy kupnie konia jak przy żeniaczce:
33 Now | to przy kupnie konia jak przy żeniaczce: czego nie dopatrzyć,
34 Now | nie słyszał nawet.~Piotruś przy niej tej nocy spał a i on
35 Now | to na Piotrusia, który przy jej zimnych sztywnie wyciągniętych
36 Now | się tak świece nie paliły przy niej.~Od świec tych padała
37 Now | pocałować kazał. Ojcu jednak przy niej ciepło być musiało,
38 Now | oburącz, o ile dostać mógł; przy wozie stał pan Łukasz. Smolik
39 Now | Łukasz. Szkapa ruszyła, a my przy niej kłusem.~Na rogu ulicy
40 Now | Co do nas. biegliśmy tuż przy szkapie wesoło, ochoczo,
41 Now | ciężkie, grube. Felek, tuż przy mnie klęcząc, trzepał pacierz
42 Now | stoją same chłopskie sprawy, przy których posiedzenia wloką
43 Now | trzy i cztery, bez grosza przy duszy, po który by warto
44 Now | jednej z tych ławek, tuż przy drzwiach schodowych, czernił
45 Now | spojrzeć na jednego siedzącego przy bocznym stoliku obrońcę,
46 Now | jedno, to na drugie ramię, przy czym zmrużą to jedno, to
47 Now | słuchać? Co innego, gdyby stał przy drzwiach, wtedy, oczywiście,
48 Now | mój ponowić i najusilniej przy nim obstawać. Wysoki Sąd
49 Now | wolna w bok i spostrzega przy drzwiach żołnierza. Natychmiast
50 Now | zapasce go niosła, a on przy matce biegł... Szli prędko,
51 Now | tabaką do nosa. Od kiedy jest przy sądzie, nie było tu jeszcze
52 Now | jako to widział u stojącego przy progu żołnierza.~Pan prezes
53 Obra| stopami więźniów ubite. Przy zbiegu prostokątów stało
54 Obra| więźnia jest jego postawa. Przy pewnej wprawie można po
55 Obra| kabłąkowate i wątłe; ustawione przy sobie stopy rozwierają się
56 Obra| popularność nadały. Tuż przy niej stała z szaflikiem
57 Obra| słomie i leży, a prosiaki przy niej jak pijawki wiszą.~-
58 Obra| improwizował po prostu. Przy improwizacji takiej sam
59 Obra| czy westchnieniem. Toteż przy zwiedzaniu więzienia szczególniej
60 Obra| drzwiach i usta otworzył, przy czym oczy jego odbywają
61 Obra| chwili naciśnięcia klamki, przy czym śmieje się krótkim,
62 Obra| warstwą pyłu. Dowiadujesz się przy tym, że te "szelmy" strasznie
63 Obra| jednej z aresztantek. Jest przy tym psychologiem.~- To nic
64 Obra| jeszcze "a!!!" napełnia izbę, przy czym aresztantki rzucają
65 Obra| powinny być na jotę inne niż przy panu nadzorcy- Po wtóre
66 Obra| szacunek dla jej czasu. Przy tej sposobności pytasz o
67 Obra| o rodzeństwo; wyrażasz przy tym skromnie domysł, że
68 Obra| brzydki czepiec więzienny. Przy zadzierzgiwaniu tych pierwszych,
69 Obra| dawnego życia. Korzystasz przy tym z bieżącej pory roku,
70 Obra| o pieśniach śpiewanych przy wspólnej pracy na polu i
71 Obra| takiej czarniawej urody była przy tym... To znów jak na nią
72 Obra| niepowstrzymany śmiech, przy którym te powracające na
73 Obra| dziewczyny. Siadłam potem przy niej, objęłam ją i przycisnęłam
74 Obra| też widać, że słuszność przy nim, bo patrzył bystro,
75 Obra| jego oczy podnosiły się przy tym i spuszczały długim,
76 Obra| łojenia porwał i jak gromnicę przy pryczy palił. Jeszcze kiedy
77 Obra| milczenie.~Zaparty, który przy runięciu Onufra na kolana
78 Obra| Zakotłowało się u proga, strażnicy przy pomocy Osmólca chwycili
79 Obra| dniach rzucali. Gdy zaś przy wzrastającej zgryźliwości
80 Obra| spełniać musiał, gotując przy tym i usługując do stołu
81 Obra| obok wybitej skórą sofki, przy drzwiach zaś mały, rozciągnięty
82 Obra| sędziego pokoju, czytającego tu przy cienkiej kawie swój poranny
83 Obra| nic uroczystego: jak kto przy robocie stał, tak przyszedł.
84 Obra| kim w domu pchnąć. Jest przy tym miłosiernego serca i
85 Obra| podnosi głowę od biurka, przy którym stojąc czytał papier
86 Obra| się szczęśliwie ze drzwi i przy progu staje. Pełne światło,
87 Obra| śmiechem. Stojący bliżej przy ławach padają na nie, chwytając
88 Obra| uderza dłonią w biurko, przy którym stoi.~- A zatem -
89 Obra| fontaziem głowa wydaje się przy tej cienkiej, zwiędłej szyi
90 Obra| drudzy złośliwie, poglądając przy tym na Tödi Mayera. Najlitościwsi
91 Obra| pozostawionego przede drzwiami przy mleczarskim wózku. Stary
92 Obra| warszawskie więzienia, gmach przy ulicy Złotej nie był jeszcze
93 Obra| Pod ścianami na ławach, przy warsztacie, kilkanaście
94 Obra| wyrazami, a nawet drapać przy każdej sposobności i dopiero
95 Obra| wszędzie nie wiedzieć z czego. Przy więzieniu był ogródek, do
96 Obra| dziurę w głowie szydłem przy wyplataniu krzeseł, to już
97 Obra| febra mnie trzęsła. Tapczan przy tym bez siennika, obostrzenie
98 Obra| mszy w oddziale śledczym przy ul. Długiej, ale ponieważ
99 Obra| wysilony boleśnie...~Ale przy trzeciej już strofie zaczęło
100 Obra| bo żadna z aresztantek przy jej tapczanie siennika swego
101 Obra| ciągnął, przyszła usiąść tuż przy moich nogach. Padła raczej
102 Obra| przychodziła siąść na podłodze przy mnie, i ja też nieraz jeszcze
103 Obra| dość małe kawałki mięsa, przy których rozdawaniu każdej
104 Obra| nieskończone. Już to w ogóle przy jedzeniu panuję tam harmider
105 Obra| tydzień robotę, próbując przy tym dźwięku palcem. Dobrze
106 Obra| samą drogą, zabiera brudne, przy drzwiach porzucone.~Pranie
107 Obra| tej kuchni stoją balie, a przy nich - pracze. Mężczyźni
108 Obra| i na maglownicy magluje. Przy całym praniu takim na klęczkach
109 Obra| kobieta, której dziecko przy objęciu obowiązku umieszczonym
110 Obra| zabierać z sobą ani trzymać przy sobie "pod numerem" nie
111 Obra| zarzutu, wówczas dostaje przy wyjściu z więzienia tak
112 Obra| mają zwykle ogrody, pola, przy których roboty nie brak;
113 Obra| zdrowych rąk przydałaby się i przy nich, ale kto do domu zechce
114 Obra| swobodę, więzienie istniejące przy ulicy Złotej wyda się z
115 Obra| kobiecy więzienia karnego przy ulicy Złotej", a urzędowy
116 Obra| nie ma czego. Palce grube, przy złodziejskim procederze
117 Obra| o dwóch długich stołach, przy których pracuje dwadzieścia
118 Obra| okna.~Karność, praktykowana przy ulicy Złotej, dwojako oddziaływa
119 Obra| powtórzyła jak echo, przy czym uśmiech nie zszedł
120 Obra| śpią jakimś snem niezdrowym przy piersiach matek, drugie
121 Obra| oczach. Usiadłam na chwilę przy jednym z tych ostatnich,
122 Obra| spełnienia. Ona to umiała utaić przy sobie w więzieniu taką ilość
123 Obra| dostaje ślub i idzie na Sybir.~Przy każdej niemal partii znajdują
124 Obra| obnażonymi pałaszami stanęło przy czterech bokach prostokąta,
125 Obra| kobiety jedne stały tuż przy wagonach, inne posiadały
126 Wier| drżeć na swym krzyżu.~ ~Przy winowajcy nie było nikogo...~
127 Wier| chmurny był w urzędzie,~Przy tym - pytanie było jakoś
128 Wier| ogrzaną,~Ciepłe okrycie, a przy tym co rano~Posiłek lekki;
129 Wier| chleb czarny wykuwa młotem,~Przy igle matka blada.~ ~"Moja
130 Dzie| cztery nogi,~Paszczę taką! Przy tym rogi...~- Gdzie to było?~-
131 Dzie| w gospodzie~Siedzą muchy przy miodzie.~Siedzą, piją koleją~
132 Dzie| długą - namota!~Zdusił muchy przy miodzie~W chomikowej gospodzie.~ ~
133 1 | Sypały trawy rozchwiane przy ziemi.~ ~Ja, patrząc na
134 1 | izby stół, na stole urna,~Przy umie on, syn...~ ~Odgadłem
135 1 | Czy wiesz, jak długie noce przy kolebce~Matka przemarzy,
136 1 | Kaski na czołach, pałasze przy nodze,~Ludzie w kurzawie,
137 1 | martwota,~Jaka ma nastać przy końcu żywota.~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~
138 1 | tramów dym jeszcze dawały.~Przy chacie sad wiśniowy, kwieciem
139 1 | krwawym dziecięcą posoką.~ ~Przy nim fujarka i nóż, i wierzbowe~
140 1 | posępną zapadam i duchem,~A przy mnie stoi cień wojny czerwony~
|