Part
1 Now | dostatek i o drzewo nie ma skrętu. To drugi krzyż stoi,
2 Now | kolący więcej w sobie miazgi ma niżeli on ciała. Dziw, mu
3 Now | łuny, takiego ognia nie ma. Pojrzę ja na on krzyż,
4 Now | przy nim topoli, która, nie ma ani siły do życia, ani ochoty
5 Now | jak tego wszystkiego nie ma Mendel Gdański wiedzieć,
6 Now | warsztat introligatorski ma i tak już przeszło ćwierć
7 Now | rozprostować, ale tym nie ma się co trapić, póki nogi
8 Now | smakuje. Siny ten dymek ma i to jeszcze w sobie szczególnego,
9 Now | ludzka, dusza starego Żyda, ma też smutki swoje i tęsknoty,
10 Now | drogą, dźwiganiem tornistra; ma też dużo zadań na jutro.
11 Now | świątecznie.~Stary Mendel ma na sobie wytarty już nieco,
12 Now | wszystkim głupi rośniesz i nie ma u ciebie żadnej mądrości!
13 Now | słowa wywarły. - A kto ich ma bić? Urząd?...~- I... Urząd
14 Now | zegarmistrz - każdy Żyd ma swoje wykręty! Przecież
15 Now | introligatora.~- Nu. a czym un ma być? Niemcem ma być? Francuzem
16 Now | czym un ma być? Niemcem ma być? Francuzem ma być?...
17 Now | Niemcem ma być? Francuzem ma być?... Może un koniem ma
18 Now | ma być?... Może un koniem ma być? Nu, bo psem to un już
19 Now | będzie obcy. Na co un obcy ma być- co ma obcym się robić,
20 Now | Na co un obcy ma być- co ma obcym się robić, kiedy w
21 Now | to i na Żydów wtedy nie ma słońce!~Odetchnął głęboko,
22 Now | swego kłopotu pan dobrodziej ma?~Zegarmistrz podniósł brwi,
23 Now | bywa i swego smutku też ma, to panu dobrodziejowi wiadomo
24 Now | że Żydowi pieniądz tyle ma być, co i każdemu.~-Ma być! -
25 Now | tyle ma być, co i każdemu.~-Ma być! - zawołał triumfalnie
26 Now | co tam właśnie sęka nie ma, tylko jest dziurę. Ajaj,
27 Now | będzie liczył w domu, dużo ma kołyski... Bo w te dużo
28 Now | jak bocian więcej dzieci ma, niż ich wyżywić może, to
29 Now | dobrodziej kłopotu o to nie ma. To i nad ludźmi taka moc
30 Now | swojej pracy, w to miasto ma grób ojca swego i matki
31 Now | miasto bardzo dużo smutku ma, bardzo dużo ciemności,
32 Now | to uciekaj?... Gdzie un ma uciekać?..- Na co un ma
33 Now | ma uciekać?..- Na co un ma uciekać?... Czy un tu ukradł
34 Now | więcej skarbów w kącie nie ma. wymietliśmy resztę śmieci
35 Now | stękasz...~Był kożuch, nie ma, ta i straszna historia!
36 Now | niepotrzebny, a moździerz i żelazko ma swoje. Wyszliśmy oburzeni.~-
37 Now | żwiru nijakiej roboty nie ma. piasku też licho co odchodzi,
38 Now | jest Piotruś herbu szczur! Ma dwie laty i osiem dziur!
39 Now | osiem dziur! Dwóch~zębów nie ma na przedzie i na szkapie
40 Now | kucharka z drugiego piętra. - Ma tu dobrze na świecie być,
41 Now | tu dobrze na świecie być, ma tu Pan Bóg błogosławić,
42 Now | W gębę to co wetknąć nie ma, a taką sodomę-gomorę po
43 Now | szkapa takiego w tym ślepiu ma, co tak świdruje?... A to
44 Now | cóż tam za insze gadanie ma być? - rzekł porywczym nieco
45 Now | kto do ucha szeptał: ,,Nie ma już matki!... umarła już
46 Now | się leciuchno, i co tylko ma powiedzieć: "Gdzie on tam
47 Now | Jakie ci to boki wyłożone ma?... Dzisz, jakie ci nowe
48 Now | była pusta; strzelać by ma można choćby do Leszcza
49 Now | postękiwaniem i płaczem: czy ma o co, czy nie ma o co. Ledwo
50 Now | płaczem: czy ma o co, czy nie ma o co. Ledwo sprawę do sądu
51 Now | prezydującego: pan obrońca ma głos.~Pan obrońca podnosi
52 Now | i zapadłą piersią. Twarz ma zwiędłą, obojętną, spojrzenie
53 Now | i to, co mówi poważnie, ma w sobie coś ze smutnego
54 Now | żartu, i to. co mówi żartem, ma surowość rzeczy koniecznych
55 Now | jest więcej niż pewnym.~Kto ma teraz chleb w chałupie,
56 Now | Koza jak koza. strachu nie ma, a to jakby w chałupie,
57 Now | Pyptiuk? Nazwiska tego nie ma w protokole!~Siedzący obok
58 Obra| zmianom zabarwienia i w ogóle ma silniejsze, cieplejsze tony.
59 Obra| wielmożny panie, gałgana, to nie ma jak bicie. A co on, wielmożny
60 Obra| nieco, wolniej oddycha, glos ma równiejszy, ruchy nie tak
61 Obra| żadnych książek w czytaniu nie ma. Cały "zaród" na oknie leży
62 Obra| oglądać? Naturalnie, każdy ma swój gust. Chociaż ogródek
63 Obra| wychodzą z kątów; kilka z nich ma głowę głęboko spuszczoną.~
64 Obra| minutach spogląda ku drzwiom. Ma już tego dosyć. Ale nie
65 Obra| fortepianem trzecia. "Wielmożny" ma całą galerię tych interesujących
66 Obra| zatlić tam, gdzie ich nie ma, a podtrzymywać i kierować
67 Obra| Zrazu każda aresztantka ma coś do powiedzenia. Wkrótce
68 Obra| włosy, proszę łaski pani, to ma takie, że choć z nich bicze
69 Obra| roztargnienie tylko słucha, a myśl ma zajęta innymi, stokroć ważniejszymi
70 Obra| drugim msza polityka. Kuzdy ma swój hunor! I pan strażnik
71 Obra| swój hunor! I pan strażnik ma swój hunor, i wielmożny
72 Obra| hunor, i wielmożny nadzorca ma swój hunor i ja mam swój
73 Obra| układzie, toby i spał. bo ma ze wszystkim czyste sumienie:
74 Obra| chwalić Boga, swój wyrok ma i za swój siedzi, a do inszych
75 Obra| morderstwa od razu się przyznał. Ma on lat 25, a odznacza się
76 Obra| oczy, nikogo w komórce nie ma, a ten się precz trzęsie
77 Obra| że to miłosierne serce ma, zaraz mi kazał świecę wziąć,
78 Obra| Takiemu Osmólcowi biedy nie ma! Trzeci raz tu już siedzi,
79 Obra| szary, kwadratowy niemal, ma na płaskim dachu niską żelazną
80 Obra| odczytuje go z powagą. Alboż nie ma prawa? Wszak każdy na wzniesienie
81 Obra| Boże, po co się człowiek ma śpieszyć. Czas i tak leci.~
82 Obra| rozmawiając głośno. Nie ma w tym zebraniu nic uroczystego:
83 Obra| ożenił, na imię boskie nie ma się kim w domu pchnąć. Jest
84 Obra| domu brać. Gmina zresztą ma fundusze na to, żeby za
85 Obra| hołoty w gminie? Tygodnia nie ma, żeby do kancelarii nie
86 Obra| stanie, a jego dotąd nie ma.~Ucicha nareszcie w sali,
87 Obra| nie szpeci wcale. Twarz ma mięsistą, okrągłą, wąs rudawy,
88 Obra| nie może już pracować. Nie ma on rodziny, która by go
89 Obra| go żywić mogła, lub też ma rodzinę biedną, której praca
90 Obra| do niej miłosierdzie. Nie ma już opuszczonych! Nie ma
91 Obra| ma już opuszczonych! Nie ma już nędzarzy! Gmina jest
92 Obra| obecnych patrzy. Uśmiech ma zachęcający, wesoły prawie.
93 Obra| się roboty chwycą.~Gmina ma nad nim miłosierdzie, prawda,
94 Obra| który widocznie na Kuntza ma ochotę. - Maszeruj no, stary!~
95 Obra| upadłby może. W duchu nie ma on wielkiej nadziei, żeby
96 Obra| roboty nie stanie.~- Oho! Nie ma biedy! Już my go napędzimy! -
97 Obra| ubraniu? Cóż on za ubranie ma? Alboż on na ubranie zarobić
98 Obra| ciężkością. Bluzę płócienną ma, łataną bluzę tylko. Jak
99 Obra| bierze.~Dzieciaków gromadę ma, sam ciężko pracować musi.
100 Obra| zużyty cięży. Kto na to ma, może i dziada żywić, a
101 Obra| dopiero ojca, ale kto nie ma na to, jużci, kraść nie
102 Obra| Właściwie nie wie, co go tu ma cieszyć. Tego, iż cieszy
103 Obra| każdy teraz dobry, każdy ma prawo.~- Sto czterdzieści
104 Obra| się wszystkim.~- Człowiek ma miłosierdzie - woła Tödi
105 Obra| kotlarz Kissling, który ma brata dozorcę w kantonalnej
106 Obra| widzieli z bliska.~Stary nie ma wprawdzie żadnego podobieństwa
107 Obra| liczyć z groszem. Gmina ma wydatki, duże wydatki! Miłosierdzie,
108 Obra| Człowiek jest silny, tęgi, ma spojrzenie ponure i zuchwałe.
109 Obra| blaszanek. Probst piękną oborę ma... Piękną oborę!~I nagle
110 Obra| chwała Bogu, każdy oczy ma, a nikt tak nimi człowieka
111 Obra| jakby szukał okiem, którędy ma uciec. Nie ucieka wszakże:
112 Obra| szeroko i dlatego też nie ma dnia, żeby schodki owe przez
113 Obra| kamerach", których każda ma oddzielne wejście z obiegającego
114 Obra| i człowieka znają, i kąt ma swój, i poszanowanie...~
115 Obra| Dobrze wyplecione krzesło "ma dzwon", nie dociągnięte
116 Obra| nocy, na górę, gdzie zaraz ma sobie udzieloną odpowiednią
117 Obra| tego zrobić nie można. Nie ma na to przepisu.~- Gdzieżeś
118 Obra| ktoś w tak prostej rzeczy ma wątpliwości jakie i przypuszcza,
119 Obra| prawo.~Sam już gmach nie ma w architekturze swojej nic
120 Obra| niezmiernie wąski i długi, ma z lewej i z prawej strony
121 Obra| wcale nieźle.~Dziwić się nie ma czego. Palce grube, przy
122 Obra| nawet klucze od numerów ma nie strażnik, ale młoda
123 Obra| kopanie, itp. Pan nadzorca ma zamiar rozprzestrzenić warsztaty
124 Obra| kółek ustawić gdzie nie ma. Pobieżnie tylko oglądałam
125 Obra| człowiek, także więzień, ma nad nimi bliższy nadzór.
126 Obra| jak widzisz, kobiet nie ma. Bywają jednak! Ale dzień,
127 Wier| garść tylko w komorze?~I nie ma ciepłej sukmanki na grzbiecie?~
128 Wier| zgniłe,~Że straszna wilgoć ma tutaj siedlisko,~Że dziecku
129 Wier| bracia, czy w nas wcale nie ma winy,~Że słonka Jaś nie
130 Wier| zarasta trzciną...~ ~"A nie ma takich murów dokoła,~Że
131 Wier| gdzie!... i ksiądz sam nie ma~Na Boże Ciało, na procesy!,~
132 Wier| człowiek nie wie, na co ma pierwej~Oczami patrzeć swemi!"~ ~"
133 Dzie| plecy zimy,~Niech pamiątkę ma!~Nasza zima zła!~ ~
134 1 | jak kamień spękany.~Co me ma krwi ni łez, ale ma rany.~
135 1 | Co me ma krwi ni łez, ale ma rany.~A kiedym dumał tak,
136 1 | obudzi...~Zaprawdę, Bóg ma w nienawiści ludzi!~ ~A
137 1 | głuchość i martwota,~Jaka ma nastać przy końcu żywota.~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~
138 1 | poczęcia i rodu.~A ta oddanych ma sobie mogiła,~A ziemia znów
139 1 | patrzą w trwodze~Na matkę, że ma tak zdartą sukienkę~I że
140 1 | podłodze,~Takie stargane włosy ma, tak blada,~Nie patrzy na
|