Part
1 Now | dla niewiasty, a czasem jakby dzieciński, taki krócieńki...
2 Now | bieleją jak żywe... Właśnie jakby te duszyczki spod ziemi
3 Now | doniosło, tak mego Ustima jakby z nóg ściął. To caluśki
4 Now | święta ziemia, a gadać to jakby zapomniał... Jednej niedzieli
5 Now | badyle, spełgły w górę, jakby kto pióro osmalił. Dziad
6 Now | stoi, a te rany Chrystusowe jakby żywe, a ten bok jakby krwawiący...
7 Now | Chrystusowe jakby żywe, a ten bok jakby krwawiący... A ludzie też
8 Now | skrucha, żem na kolana padła, jakby mi kto nogi podciął, i bić
9 Now | leci ona kowalicha nieboga, jakby ją wicher niósł, koszula
10 Now | jest wśród wielkiego miasta jakby odrębnym, zamkniętym w sobie
11 Now | człowiek rzadko zajrzy; każdy jakby~swój, jakby domowy.~Stary,
12 Now | zajrzy; każdy jakby~swój, jakby domowy.~Stary, łysy zegarmistrz
13 Now | łzami; patrzy na dziada jakby urzeczony, a spazmatyczne
14 Now | wymowna. Chłopaki zemknęły, jakby ich wiatr zdmuchnął, i nie
15 Now | twarzy. Wyprostował się, jakby urósł nagle, splunął, a
16 Now | ciebie żadnej mądrości! Jakby u ciebie mądrość była, to
17 Now | roboty i spluwając po kątach, jakby się goryczą jaką nakarmił.
18 Now | pałające. Stary Mendel jakby nie widział tego, zaczął
19 Now | to mnie za chleb siarczy, jakby ja wielki bogacz był, wielki
20 Now | podniósłszy rękę trząsł nią, jakby się od natrętnego owadu
21 Now | wszystkie głupie ludzie. Jakby Żydowi pieniądz za wszystko
22 Now | pierwsze palce u prawej ręki. jakby tabakę brał, a wystawiwszy
23 Now | Kubuś, pójdź tu! - zawołał jakby pierwszy raz przypominając
24 Now | zwracając się do wnuka i jakby przekazując mu dostojność
25 Now | ciężki, cynowy lichtarz, jakby chciał zaraz świecić gościowi
26 Now | głową.~Zgarbiony byt teraz i jakby postarzały o jaki lat dziesiątek-
27 Now | ozwała się głucha wrzawa jakby z daleka gdzieś przeciągającej
28 Now | chrząknąłem drugi raz, spojrzał, jakby mnie nie widział; a na to
29 Now | Felek tak o żelazku mówił, jakby to była warząchew albo stara
30 Now | szukając odrobiny cukru, jakby się bał ją podnieść i usunąć
31 Now | Skamieniałem. Doznałem wrażenia, jakby mnie samego sprzedawać miano.~-
32 Now | powiedział, westchnęła, jakby doznawszy wielkiej jakiejś
33 Now | bokami spluwał. Zupełnie jakby czekał na nas. Kiedy Felek
34 Now | równe" mówił takim głosem jakby do onych dziewięciu złotych
35 Now | potem rozczerwienił się tak, jakby go apopleksja tknąć miała,
36 Now | Chodziliśmy teraz po pustej izbie, jakby po kościele, a Felek hukał
37 Now | nogi nam podrygiwały. Potem jakby się do tej wesołości co
38 Now | teraz przychodził sen taki, jakby nagle kto makiem oczy jej
39 Now | otworzył usta; ja stałem jakby skamieniały.~Dopiero Felek
40 Now | wybuchaliśmy szatańską wrzawa, jakby nas nie trzech, ale ze trzydziestu
41 Now | machała wypełzłym ogonem, jakby się oganiała od bąków.~Zaraz
42 Now | w naszym rozumieniu coś jakby skończenie świata.~Zaraz
43 Now | izbie zgarbiony, żółty, jakby mu z dziesięć lat życia
44 Now | przypatrywali panu Łukaszowi ojciec jakby nas me widział-do żłobu
45 Now | ale glos mu kipiał.~Nagle, jakby nas dopiero co zobaczył,
46 Now | Krzywdy jej nie zrobię...~- A jakby, nie daj Boże - tu głową
47 Now | słucha. Aż westchnie głośno, jakby sam nagle ożył, i oczy do
48 Now | Cały ten dzień było mi tak, jakby mi kto do ucha szeptał: ,,
49 Now | albo urwipołcie; a dziś. jakby im kto gęby miodem posmarował: "
50 Now | poszedł.~Jużeśmy ją wystroili jakby pannę młoda. Świeże, rozkwitłe
51 Now | społeczeństwa!~Skończył i jakby w tej chwili dopiero sam
52 Now | rozciągnął i tak je wykrzywił, jakby sam owej lebiody próbował
53 Now | koza. strachu nie ma, a to jakby w chałupie, bo i brudno,
54 Now | Kościół nie kościół, a jakby .się śniło... Gdzie! Na
55 Now | to powolnym, dość cichym, jakby zmęczonym głosem, Sam ten
56 Now | duszeczka ty moja, sam tak gada, jakby prokuratorem był!"~Zakołysał
57 Now | do stołu, rozszerzył usta jakby do uśmiechu i rzekł obojętnym,
58 Now | tak spodufalonym z sądem, jakby sam do niego należał.~-
59 Now | podłużne oko o ciemnej, jakby przygorzałej, powiece i
60 Now | uczynił mały ruch ręką, jakby klucz ten przekręcał w zamku,
61 Now | wyborny mówca prawił tak. jakby przed nim ani prokurator,
62 Now | tymczasem wszystko odetchnęło jakby, zakołysały się głowy, poruszyły
63 Now | obrońca wstrząsnął się, jakby przebudzony ze snu.~- Sąd
64 Now | wielkie paragrafy karne to jakby iść z armatą na muchy. Gdzież
65 Obra| więzienne kapoty wisiały jakby na kołkach.~Najcharakterystyczniejszą
66 Obra| nagięte grzbiety i kark, jakby wyłażący naprzód z kołnierza.
67 Obra| wiszą po obu bokach ciała jakby nadmiernie wydłużone i wyruszone
68 Obra| które się nieraz tak świeci, jakby napuszczone tłuszczem. W
69 Obra| każdym, oczy kołowacieją i jakby zaokrąglają się w orbitach,
70 Obra| bardzo dobrze ze spleśniałą jakby cerą więźnia i zwykle z
71 Obra| kubrak i koszulę na pierś, jakby chciał poczuć ciało żywe
72 Obra| boku na bok, dodawał jej jakby sennego wdzięku.~Cygan nie
73 Obra| mi się coś w oczach migło jakby nasza świnia... A skocz
74 Obra| migło między końmi, właśnie jakby świnia...~- Gdzie? - zapytała
75 Obra| i w hajdawerach leciał, jakby go wiatr unosił, ziemi ledwo
76 Obra| pędził przed tym okrzykiem, jakby mu w dwoje tyle rączości
77 Obra| wolniej, wolniej, nareszcie jakby sarn czując, że nie ujdzie -
78 Obra| ściągnięta, zęby wyszczerzone jakby do kąsania, na ustach nieco
79 Obra| zaszamotał nim i cisnął o bruk jakby powięź słomy. Za Filipem
80 Obra| wszystkim patrzysz na wytartą i jakby wyżłobioną licznymi stopami
81 Obra| Wchodzisz tedy cicho, spokojnie, jakby do miejsca wspólnego pobytu.
82 Obra| ogromne zdumienie. Powolnym, jakby zawstydzonym ruchem odgarnęła
83 Obra| olbrzym na Osmólca tak, jakby mu był wdzięczny za to,
84 Obra| jęczał bez caluśką noc, jakby jego kto rżnął! Niestrzymane
85 Obra| za to do połowy zmrużone, jakby, znudzony znanym sobie widowiskiem,
86 Obra| przedwcześnie czole wysoko podnosił, jakby się dziwił czemuś i czymś
87 Obra| obwinięte szmatami nogi jakby wielki, wielki ciężar.~Widok
88 Obra| doktor mu proszki dawał, to jakby miała być jaka choroba,
89 Obra| tak molestuje, właśnie jakby tam kto przed nim stał.~"
90 Obra| chłopaka, co go pono ubił. Jakby do żyjącego gadał i różnie
91 Obra| bok krótkie spojrzenia, jakby dla upewnienia go, że ani
92 Obra| obrzmiałe kolana. Tymczasem, jakby na złość, sala wydłuża się,
93 Obra| czoła. Ludzie bokami patrzą, jakby nie chcieli, nie mogli spojrzeć
94 Obra| głową i robi ruch taki, jakby brał tabakę. Idzie to jakoś,
95 Obra| samo przybycie mleczarza jakby na pół pobitym. Patrzy to
96 Obra| zje, a co gmina doda, to jakby znalazł.~Sarkają ludzie,
97 Obra| pogląda na lewo i na prawo, jakby szukał okiem, którędy ma
98 Obra| Nie ucieka wszakże: stoi, jakby skamieniał, jakby wrósł
99 Obra| stoi, jakby skamieniał, jakby wrósł w podłogę. Tylko coraz
100 Obra| oczy i kurczy się boleśnie, jakby kij przybijający dzieło
101 Obra| wzdychające, zawstydzone jakby...~Widzenie udziela się
102 Obra| więzienne, ciężkie, duszne, jakby przesiąkło zastarzałymi
103 Obra| i chlubiła się nimi tak, jakby to były najszlachetniejsze
104 Obra| to usłyszę, proszę pani, jakby we mnie piorun trząsł! To
105 Obra| w nieszczęście. Zupełnie jakby nie czuły ani udziału woli
106 Obra| nowe trzewiki. Były to jakby oświadczyny afektu. Jeśli
107 Obra| następuje pomiędzy tym dwojgiem jakby jakiś sakramentalny związek
108 Obra| takt zgubił w przygrywce, jakby mu ręce zadrżały, a stary,
109 Obra| a głowę schylił nisko, jakby miał objawienie tej niezagasłej
110 Obra| słuszna, twarz miała ospowatą jakby, z której dawna czerwoność
111 Obra| oczy małe, ponure, czasem jakby martwe, to znów latające,
112 Obra| Szymczakowej nigdy, odpychana jakby obawą jakąś. Tak upłynęło
113 Obra| pieca i ciężkim krokiem, jakby ją kto po niewoli ciągnął,
114 Obra| Szymczakowa ciężko, sieknęła tak, jakby wielki ciężar dźwigała,
115 Obra| dziwnie naturalne, przyrodzone jakby. Co się z nią stało - nie
116 Obra| porządkowa". Porządkowa jest jakby przełożoną izby, odpowiada
117 Obra| czysto dopraną była, wygląda jakby wyszła spod ręki specjalistki
118 Obra| żałobnego, podłoga lśniąca, jakby pociągnięta woskiem. Właściwie
119 Obra| ciemnej. Stała zrazu chwilkę, jakby uderzona jakąś myślą, potem
120 Obra| ostatnich rysy twarzy są jakby naprężone, oczy posępnych
121 Obra| Matka miała twarz martwą jakby i śniadszą jeszcze od śniadej
122 Obra| rzucał na wszystkie strony, jakby szukając szpary, przez którą
123 Obra| Charakterystyczny brzęk, jakby okutego wozu, wydawał idąc "
124 Wier| przez okno upadał na głowę,~Jakby Bóg gładził włosięta mu
125 Wier| uczuł drżenie tajemnicze,~Jakby ta sala pusta była tronem,~
126 Wier| przednówek tak bledną~I jakby cienie po drogach się włóczą?~
127 Wier| w sobie taka żałośliwa,~Jakby nie łachman, ale rana żywa~
128 Wier| poddaszu nędzarza,~Tak, jakby mógł Ten, co biednych jest
129 Wier| mętna, i ciężka, i wielka,~Jakby to wody nie była kropelka,~
130 Wier| dymy i w szyby tak siekał,~Jakby brał szturmem tę izbę ubogą.~
131 Wier| duchem,~Idzie tak wolno, jakby cel się zwlekał!~O bracia,
132 Wier| To kłosy aż się garną.~Jakby kto złotą nakrył kurzawą~
133 Dzie| z wielkiej trwogi!~Pędzi jakby chart ze smyczy...~- Tygrys,
134 1 | Kraj był pusty~I czarny, jakby po przejściu zarazy.~O,
135 1 | jeden przez izby połowę,~Jakby nie wroga zabity wystrzałem,~
136 1 | w pośpiechu~Opustoszały, jakby w czas morowy.~A ci, co
137 1 | potęgi,~Nagły go zdławił huk, jakby huk działa...~Pękła spiżowa
|