Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
tegi 3
tegich 1
tegiej 1
tego 134
tegoz 2
tej 136
tejze 3
Frequency    [«  »]
137 jakby
137 kiedy
136 tej
134 tego
134 tym
122 bo
122 czy
Maria Konopnicka
Nowele, Wiersze Z Teki Artura Grottgera: Wojna

IntraText - Concordances

tego

    Part
1 Now | to niby ochfiara jest za tego nieboszczyka, co tam leży. 2 Now | mieszkać poszła. Gdzie ona ta tego Cygana uznała, tego nie 3 Now | ona ta tego Cygana uznała, tego nie powiem, bo nie wiem; 4 Now | kowalicha równo musiała syna tego bardzo miłować, bo co i 5 Now | to nigdy nie tknął, ani tego obleczenia na siebie nie 6 Now | dobrze. Z pięć dni to ta było tego rejwachu, go też i pochowali 7 Now | całkiem bez Pana Jezusa z tego świata nie schodził, i w 8 Now | milościw...~Wołam ja tak do tego Pana Jezusa, pani moja. 9 Now | też starą miotłą.~I jak tego wszystkiego nie ma Mendel 10 Now | w sobie światem.~Świata tego drobne tajemnice zna Mendel 11 Now | tkające. Pod wpływem śpiewu tego małego gimnazistę ogarnia 12 Now | ciebie mądrość była, to by ty tego nie wstydził się, nie płakał, 13 Now | Żyd" krzyknie. A jak ty tego płaczesz, jak ty uciekasz 14 Now | uliczkę. Pod wpływem też tego rozdrażnienia zapewne ruch 15 Now | Mendel jakby nie widział tego, zaczął znowu gwizdać. Ale 16 Now | rozbójstwo robią, co uni z tego biednego skórę ciągną, nu, 17 Now | i to prawda jest. Ale za tego chleba i za tej wody ja 18 Now | dobrze patrzeć me chcą, tego grzbietu, co nie chce już 19 Now | pioruny na to miasto bić,a tego. coby od te ognie i od ten 20 Now | Żydy były uwolnione, to uny tego nie widziały! Nu, a jak 21 Now | się myli - rzekł. - Ludzie tego nie powiadają. To powiada 22 Now | ludzie Boga bali!... Nu, ja tego chcę! A uciekać to ja nie 23 Now | persowej firance. Znały tego Żyda tak dawno, był usłużnym, 24 Now | ospowatej twarzy.~- Wara mi od tego Żyda! - warknął jak brytan 25 Now | ich swą siłą. Skorzystał z tego długi student, a skoczywszy 26 Now | stanął. Tłum przeciągnął mimo tego okna z głuchą wrzawą. Szyderstwa, 27 Now | huk niewyraźny, daleki...~Tego wieczora nikt się przy sosnowym 28 Now | wyleżże pan już raz z tego kąta! Bosiny pan odprawiasz 29 Now | u mnie umarło serce do tego miasto!~ ~ 30 Now | na nim we trzech sypiali.~Tego dnia ojciec zły czegoś z 31 Now | widać, wynalazkiem naszym.~Tego dnia był u nas doktor, a 32 Now | handel" znowu przyszedł. Tego dnia mieliśmy na obiad ziemniaki 33 Now | więc dziwnego, że istnienie tego moździerza uważałem jako 34 Now | matka spała na chwilę.~Tego dnia nie latałem po mięso 35 Now | jak się robota otworzy...~Tego dnia znów był u nas pan 36 Now | kuferka, zamknął go na klucz.~Tego dnia bardzośmy długo śniadania 37 Now | kupił.~Lubiliśmy bardzo tego Żydka, bo koncepty różne, 38 Now | wrażenia doznałem słuchając tego jęku. Zdawało mi się, że 39 Now | przerywanym głosem - biegaj do tego najpierwszego ,,hand1a", 40 Now | dziesięć złotych dawał. Do tego czarnego, wiesz? Niech przychodzi. - 41 Now | krzyknęła. - A toćże tego nie ubyło. A toćżeście pierw 42 Now | medytował nad nim.~A była tego dnia duża odwilż. Z dachów 43 Now | głosem. - A to Anulka?...~- Tego nic wiem...~- Jak nie wiesz?... 44 Now | com to kuflem cisnął w tego Niemca, że się do ciebie 45 Now | usłyszałem jego chrapanie. Ojciec tego wieczora późno do domu wrócił, 46 Now | Wiesz? - rzeki - to przez tego pędraka takem się wyciągnął 47 Now | Wiesz co, Anulku? - rzekł tego dnia ojciec, siadając na 48 Now | naszych sporach.~Korzystał z tego Piotruś niecnota i, kiedy 49 Now | Cygany tylko nie pilnują tego. Zaraz też zaczęli sobie 50 Now | kosztuj na mnie.~To znów ni z tego, ni z owego jej się poprawiało; 51 Now | sam nagle ożył, i oczy do tego czarnego krzyża nad łóżkiem 52 Now | wzdychać, a że nam ojciec tego dnia kaszy nie gotował, 53 Now | to jednak bawiliśmy się tego dnia doskonale, bo taka 54 Now | Z WŁAMANIEM~ ~ Dnia tego izba sądowa była niemal 55 Now | niedawnym ścisku zrobiła. Tego bowiem chłopstwa, które 56 Now | ćwiartce zbraknie, budzi się z tego oczarowania i patrzy po 57 Now | niekiedy mały szmer, podobny do tego, jaki wydają myszy; czasem 58 Now | prostu cała sprawa nie była tego warta. Pomyśleć tylko: trzy 59 Now | zupełnie poważnie; momentu tego wszakże niepodobna z całą 60 Now | urzędu pojmuję całą ważność tego przedmiotu i winy powierzonych 61 Now | oskarżonych o wyświetlenie tego ze wszech miar interesującego 62 Now | stołu. ale nie zrozumieli tego.~Roztargnione ich spojrzenia 63 Now | Ale Benedyć i nie poczuł tego. Był on cały pochłonięty 64 Now | przyjacielstwo swoje, i tego tylko żałował w tej chwili, 65 Now | brakło...~Nie wypowiada tego wszystkiego. Gdzie, nie 66 Now | nawet mniemać, że gadania tego wiejskiego poganiacza słuchał 67 Now | widok tej bezbronności i tego sieroctwa, ale każda rzecz 68 Now | prokuratorską rzecz! Taż on od tego właśnie! A ten, patrzajże, 69 Now | Jakże Pyptiuk? Nazwiska tego nie ma w protokole!~Siedzący 70 Now | masło, to najmniej! A to i tego nie wiedzą, jak się taki 71 Now | pozostawił ich długo pod wpływem tego jednego widoku. Przemówił, 72 Now | przemówienie ostatnie.~W duchu tego pięknego prawa zapytał pan 73 Obra| bacznie rozpoznać nie może tego momentu psychicznego.~Oparty 74 Obra| przekonania o doskonałości tego środka. - Na takiego, wielmożny 75 Obra| spojrzenia, mówiąc głośniej, niż tego wymaga potrzeba. Wybiega 76 Obra| czego on sam nie zrobił, tego już nikt nie zrobi!~Ale 77 Obra| spogląda ku drzwiom. Ma już tego dosyć. Ale nie byłby sobą, 78 Obra| bardzo zresztą podobne do tego "a!!!", które w kościółkach 79 Obra| sposobem dojść możesz do tego, że pan nadzorca przestanie 80 Obra| twoją będzie wyrównanie tego sztucznie wzniesionego poziomu, 81 Obra| małe dziecko. Czasem bywa tego po dwoje, po troje.~Bierzesz 82 Obra| barwy dziwnie odbijały i od tego dnia zimowego, i od brunatnej 83 Obra| było to, że każdy z aktorów tego przedstawienia znał doskonale 84 Obra| zadziwione spojrzenie. Tego tonu nie spodziewał się 85 Obra| wodzić! Nie spodziewałem się tego po tobie! Zawsze cię do 86 Obra| szerokiej, obnażonej piersi. Tego, co się dokoła niego w kancelarii 87 Obra| tydzień poszedł, więc już się tego potem nie chwytał. Ale i 88 Obra| wzięła, żeby tylko posługę z tego niezgorszą mieć można. No 89 Obra| takiego trupa? Co za pomoc z tego komu? Co za wyręka? No, 90 Obra| gmina dać myśli za wzięcie tego próchna! A toć to skóra 91 Obra| przyczynić się do utrzymania tego starca. Kandydacie, przybliż 92 Obra| ludzkich, widzi głowę syna.~Tego się nie spodziewał. Nie, 93 Obra| nie spodziewał. Nie, nie! Tego nie...~Ciemna czerwoność 94 Obra| razu mniej chciał brać, tego przykładu nie było.~Sam 95 Obra| podniesioną głową. Nikt mu tego za złe nie bierze.~Dzieciaków 96 Obra| wie, co go tu ma cieszyć. Tego, cieszy się, że sobie 97 Obra| Mainau.~Stary Wunderli słucha tego i dusza w nim truchleje. 98 Obra| nazwa jest wziętą. U furty tego gmachu stanęłam po raz pierwszy 99 Obra| słomy i dzban wody dopełniał tego urządzenia. Jasność więc 100 Obra| wszystko. Pomimo wszakże tego schludnego pozoru, a nawet 101 Obra| zbyt ściśle, za złe jej tego nie miał i z dobrym sercem 102 Obra| ulice iść, wymawiały się od tego jak mogły, tak że niejedna 103 Obra| Po takiej to mszy, wśród tego tragicznego tłumu zabrzmiała 104 Obra| dawnych dziejów, a już z tego wywiązywały się potem długie 105 Obra| popaść" w coś musi. Skutkiem tego właśnie ustawicznego dowodzenia 106 Obra| kieszeni!~- I cóż wam z tego przyszło? - pytałam baby.~- 107 Obra| i prasuje także; ale do tego trzeba już zbiegu szczęśliwych 108 Obra| Trzeba mianowicie, żeby dnia tego wypadały kartofle z barszczem. 109 Obra| pomoc, jeśli jej położenie tego wymaga, a z rana przychodzi 110 Obra| chleba .dziennie, a oprócz tego drugą porcję zwykłej dziennej 111 Obra| dziecko i wyprowadzić je. Ale tego zrobić nie można. Nie ma 112 Obra| one wprawdzie często tego rodzaju, że pomoc owych 113 Obra| Złotej", a urzędowy stempel tego tytułu silnie odciska się 114 Obra| białe i nagie. Jedyną ozdobą tego przybytku jest wielka uprzejmość 115 Obra| dni (nie bierzcie proszę tego tylko za ironię), ośmieliłam 116 Obra| czterdzieści groszy. Połowa tego idzie "na wydział", a połowa 117 Obra| pracuje, my już tam nie do tego.~- Coś przecie robi?~- At, 118 Obra| tajemniczym zegarze. Słuchając tego odgłosu, żywo przypomniałam 119 Obra| wystarczyłoby jeszcze tego dobrego na otrucie trzydziestu 120 Obra| tu świeże audytorium dla tego demonicznego dramatu, którego 121 Obra| koszt własny wolne od tego skarbowego umundurowania.~ 122 Wier| Hej!... nie zobaczyć już tego w żołnierce! -~Powstał zgiełk, 123 Dzie| Naczytałem się podróży!~I znam tego jegomości,~Co zły tylko, 124 1 | Jak archanielski miecz, od tego proga,~Gdzie mieli gniazda 125 1 | przejściu zarazy.~O, nigdy tego nie wypowiem usty,~Jakie 126 1 | przeminę.~ ~I nigdy tego nie wydam językiem,~Jaka 127 1 | słońce,~I wnet z mrowiska tego wyszły cienie,~I pod trąb 128 1 | obozem psy gnały;~Ale u tego znalazły się sprawy~Insze, 129 1 | uderza.~ ~A gdym miał mrowia tego pełne żyły,~Drugi się zaniósł 130 1 | I tak my doszli na próg tego dwora,~Co stał jarzębin 131 1 | biec z tej krwawej sieni~Do tego domu gwałtu i boleści,~Lecz 132 1 | idąc, odeszli niewiele~Od tego miejsca, rozległy się dzwony~ 133 1 | nigdy z duszy nie wyrzuci~Tego, co krwawi i co mi smuci...,~ 134 1 | nawet odmienić jest w mocy~Tego, com widział i czuł owej


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License